Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zmiany na forum Racjonalisty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
13-02-2014 08:53Mariusz Agnosiewicz (moderator)Zmiany na forum Racjonalisty
Ocena 19 na 25
Ponieważ niektórzy z Was są zaniepokojeni zmianami moderatorskimi na forum Racjonalisty, poniżej skreślam kilka słów, w odpowiedzi na trafne pytanie "Co dalej?"
Dalej otóż będzie dynamiczny rozwój Racjonalisty, nie wyłączając forum, które ma być miejscem ścierania się poglądów, stanowisk, racji - ścierania dodajmy kulturalnego, bez ataków personalnych. Nie chcę jednak, by kogokolwiek wypychano z tego forum i zasypywano bezmyślnymi kampaniami minusowymi tylko dlatego, że ma inne zdanie niż dominująca większość. Racjonalista musi w tym względzie wrócić do swoich wolnomyślicielskich korzeni.
Już jakiś czas temu zwróciłem uwagę, że na forum źle się dzieje, że się ono zapada. Poprosiłem też moderatorów o złagodzenie polityki moderacyjnej, w szczególności w sytuacjach, kiedy ktoś nowy dołącza do forum. Nie podobały mi się niektóre sytuacje na które sami forumowicze zwrócili mi uwagę, kiedy ktoś nowy o innych poglądach wystarczyło, że popełnił kilka regulaminowych błędów, dostawał nierzadko kilka ostrych strzałów moderatorskich i szybko dawał sobie spokój z forum. Takie coś powoduje tworzenie monolitu i atrofii polemicznej. Naturalnie są także trolle, które złośliwie dążą do rozbijania dyskusji lub spychania jej na absurdalne tory, ale jednak w pewnym momencie głównym problemem forum stały się nie trolle, a nadużywanie tego pojęcia.
Faktem jest, że słabo znam forum, nie mam czasu ani możliwości, by śledzić jego całokształt, dlatego ograniczam się do niektórych wątków.
Zbyszek Bryłowski napisał wczoraj, że źle z forum Racjonalisty zaczęło się dziać od 2010. Nie pamiętam co się wówczas wydarzyło, ale muszę przyznać, że dobrze to zdiagnozował. Od 2002 do 2010 forum Racjonalisty nieustannie kwitło. Po 2010 nieustannie i dynamicznie się zapadało. Obrazuje to poniższy wykres aktywności na forum.

Wykres w wysokiej rozdzielczości: [Załącznik]

Zapewne niektórzy rzucą tutaj, że aktywność nie świadczy o poziomie, tylko powinien pamiętać, że jego ocena dobrego i złego poziomu może być czysto subiektywna. Faktem jest natomiast, że od 2010 systematycznie coraz mniej ludzi miało chęć, by dyskutować na naszym forum. I dotyczy to zarówno aktywności w wątkach, jak i tworzenia nowych tematów do dyskusji. Coś więc jest ewidentnie na rzeczy zgodnie z tym, co zasugerował Zbyszek.
Chcę wrócić do tego, co zatrzymane zostało w 2010: realny pluralizm i wielość różnych punktów widzenia, które najlepiej kształtują nasz światopogląd. Nie ortodoksyzacja, lecz właśnie ścieranie się różnych opinii.
Nie znaczy to jednak, że chcę wrócić do takiego samego sposobu moderowania jak dawniej. Nie brak tutaj bardzo dobrych kandydatów na moderatorów, ale w międzyczasie zaczął się rozwijać w Racjonaliście zupełnie inny typ moderowania: rozproszony jak w Wikipedii, dokonywany przez stałych użytkowników.
Dlatego na pytanie co dalej odpowiadam, że dalej moderatorami będą stali forumowicze, którzy już dziś korzystają z opcji "Zgłoś nadużycie". Teraz forma rozproszonej moderacji będzie rozwijana i zachęcam stałych forumowiczów do korzystania z niej. Damy sobie pół roku, jeśli to się nie sprawdzi - przejdziemy do opcji klasycznej. Potencjalnie jednak sądzę, że rozproszony sposób kontroli będzie lepszy niż koncentracja władzy moderatorskiej.
Racjonalista będzie miejscem żywej dyskusji i wymiany poglądów. Już dziś serwis powrócił do swego dynamicznego rozwoju. Mamy wiele ciekawych propozycji publikacji, dużo nowych czytelników.
Te zmiany naturalnie nie wszystkim się podobają. Organizowane są na mnie małostkowe nagonki, próby zniesławiania itd - ale ja robię to już od 14 lat i skórę mam bardzo grubą Potrafię być stanowczy i ostry, ale cały czas towarzyszy mi szczere przekonanie: "Możesz być w błędzie, musisz być stale gotowy do tego, by przyznać się do błędu". Jeśli kogoś stąd pochopnie usunę - może wrócić - czasami z mojej inicjatywy, czasami z inicjatywy drugiej strony. Exemplum Zbyszek Bryłowski. Niegdyś sam go stąd usunąłem, jakiś czas temu do mnie napisał, zaczęliśmy korespondować, zrozumiałem pewne swoje błędy i dziś Zbyszek znów jest aktywnym forumowiczem i pomaga w kreowaniu lepszego serwisu.
Każdego zachęcam do aktywnego uczestnictwa w forum, nikogo do tego nie zmuszam. Proszę jednak o unikanie ataków personalnych, nagonek, tępego misjonarstwa w imieniu jakiejkolwiek sekty religijnej czy świeckiej. To miejsce będzie tętniło życiem i wiem już z długiego doświadczenia jaka droga do tego prowadzi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

13-02-2014 10:27
 Ocena 10 na 10
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Jako iż kiedyś (kilka lat temu) byłem uczestnikiem tego forum, chciałbym wyrazić swoje zdanie na ten temat. Nie żebym w całej rozciągłości zgadzł się z tym co Pan głosi ale w tej akurat sprawie myślę, że jest to słuszna decyzja. Z przykroscią muszę stwierdzić, iż rzeczywiście forum to zamieniło się w towarzystwo wzajemnej adoracji, gdzie to jakiekolwiek inne zdanie (niezgodne z przyjętą linią) na daną tematykę, natychmiast spotykało się z bezpośrednim atakiem szczególnie - popierajacych siebie moderatorów, a już szczytem bezczelności było tolerowanie chamstwa przez jedną "świętą krowę" (o kogo chodzi - niedawne dwa wpisy doskoale to egzemplifikują). Tolerowanie tego "idioty"- to właśnie jeden z dowodów owej degrengolady tego forum. Mam nadzieję, iż będzie ono naprawdę miejscem na wolnomyślicielską, racjonalną dyskusję. Mimo iż zostałem wykasowany z tego forum (przyznaję zasłużenie), dobrze wspominam "dialog" z Meretseger.
Celecrin (6386 punktów)
Cześć
Już dziś spokojnie mogę powiedzieć, iż bez moderatorów się nie obędzie. Moderacja polega nie tylko na pilnowaniu poprawności dyskusji i wysyłaniu postów na oślą ławkę.
Moderator powinien mieć możliwość na przykład na wycinanie ciekawej dyskusji aczkolwiek nie na temat w danym wątku i zakładanie z nią nowego wątku. Dziś może jedynie zaznaczyć ją na szaro. Co działa raczej opresyjnie niż zachęcająco.
Moderacja powinna korygować bałagan Forum, bo na fajnie posprzątanym Forum każdy będzie czuł się lepiej.

Moderatorów powinno być więcej i powinni oni zajmować się TYLKO poszczególnymi działami. Z tego powodu powinno być ich minimum dwóch na dział.

Uważam, że moderacja rozproszona nie zastąpi zaangażowanych w poszczególne działy moderatorów, a wręcz przeciwnie "towarzystwa wzajemnej adoracji" mogą tępić nowych forumowiczów.

Dzięki
13-02-2014 11:42 
 Ocena 4 na 4
niestadny (2492 punktów)

>Uważam, że moderacja rozproszona nie zastąpi zaangażowanych w poszczególne działy moderatorów, a wręcz przeciwnie "towarzystwa wzajemnej adoracji" mogą tępić nowych forumowiczów.
Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę.
Nowi forumowicze mają prawo skorzystać z "magicznego przycisku" i wspomniane przez Ciebie "towarzystwa" powinny zdawać sobie z tego sprawę.

Wydaje się zasadne informowanie każdego nowoprzybyłego o owej możliwości.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Celecrin (6386 punktów)
>Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę.
Byłem przez kilka lat moderatorem na tym Forum. Chyba coś wiem, nie?
Dostajesz maile na skrzynkę o każdym poście. Kiedy pracowałem weekend to po otworzeniu skrzynki w wolnym czasie czekały już setki postów, zostałem tym dosłownie zawalony.

Nie proponuję żeby w każdym dziale byli inni moderatorzy. Mogą być Ci sami. Przecież gdzieś się pisze więcej, gdzieś mniej prawda?
13-02-2014 13:42 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Byłem przez kilka lat moderatorem na tym Forum. Chyba coś wiem, nie?
>Dostajesz maile na skrzynkę o każdym poście. Kiedy pracowałem weekend to po otworzeniu skrzynki w wolnym czasie czekały już setki postów, zostałem tym dosłownie zawalony.

Dlatego pomysł Mariusza wydaje mi się najlepszy. Zbyszek też był moderatorem, tutaj. Więc chyba też coś o tym wie
13-02-2014 17:11 
 Ocena 6 na 6
niestadny (2492 punktów)

>Byłem przez kilka lat moderatorem na tym Forum. Chyba coś wiem, nie?
Wiem, wiem. Też byłem.

>Dostajesz maile na skrzynkę o każdym poście. Kiedy pracowałem weekend to po otworzeniu skrzynki w wolnym czasie czekały już setki postów, zostałem tym dosłownie zawalony.
Zwróć uwagę, że genialny w swej prostocie pomysł Mariusza - a mianowicie wykorzystanie narzędzia, które jest dostępne/pod ręką - spowoduje, że moderatorzy zostaną odciążeni; nie będą musieli przekopywać się przez setki postów w poszukiwaniu nadużycia/złamania regulaminu. Ich rola ograniczy się do reagowania na zgłoszenia/podejmowania stosownej decyzji. Powiadomienia o wypowiedziach staną się de facto zbędne.

Jeśli są użytkownicy, którzy uwielbiają hardcore(obrzucanie się inwektywami), będą mogli robić to do woli na zasadzie "kto dłużej wytrzyma bez zgłosznia, ten wygrywa".
Są też tacy, którzy nie życzą sobie zarówno nazywania ich idiotami jak i aluzji dotyczących ich poziomu intelektualnego. Im wystarczy nacisnąć "Zgłoś nadużycie" a moderacja osądzi zasadność zgłoszenia i - w razie potrzeby - zastosuje odpowiednie środki.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
14-02-2014 00:11 
 Ocena 16 na 16
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Są też tacy, którzy nie życzą sobie zarówno nazywania ich idiotami jak i aluzji dotyczących ich poziomu intelektualnego.
Na przykład ja sobie nie życzę.

>Im wystarczy nacisnąć "Zgłoś nadużycie"
Tak, kliknąć to bardzo łatwe, ale niech Pan poradzi mi coś aby "nazwanie" lub "aluzja" były bezzasadne.

>a moderacja osądzi zasadność zgłoszenia i - w razie potrzeby - zastosuje odpowiednie środki.
Tak rzeczywiście, głaskanie po główkach i zachwyty nad sprawnymi intelektualnie inaczej ściągnie nam tu całe masy czytelników, gdy cała historia prasy mówi, iż nic bardziej nie przyciąga czytelników niż polemiki i to im bardziej złośliwe tym lepiej. Gorzej, że w tych czasach tak niewielu potrafi odróżnić zwyczajne chamstwo od złośliwości.

Szanowny Panie Zbyszku, chyba jednak się pomyliłem, gdy chciałem aby (nasze) forum różniło się od "Onetu", tak kulturą, jak i poziomem merytorycznym i ci którzy do takiej wolności wypowiedzi dążą chyba wygrają.
Mnie będzie szkoda, ale wszystko się kończy, a najszybciej kończą się rzeczy dobre.

Miłego dnia.

@@@
.
25-03-2014 11:38 
 Ocena 2 na 2
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
> sprawnymi intelektualnie inaczej
Cóż to za złośliwy eufemizm? A może to zwyczajne chamstwo? Pytam, bo w tych czasach tak niewielu potrafi odróżnić zwyczajne chamstwo od złośliwości.
25-03-2014 13:38 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
sprawnymi intelektualnie inaczej
>Cóż to za złośliwy eufemizm? A może to zwyczajne chamstwo? Pytam, bo w tych czasach tak niewielu potrafi odróżnić zwyczajne chamstwo od złośliwości.
www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,606077#w607079
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,598296#w600571
Tak, sprawni intelektualnie inaczej mają różne kłopoty z intelektualną sprawnością, a myśleć warto racjonalistycznie,
co oznacza samodzielnie. Ja w stosunku do prostackiego prymitywizmu intelektualnego potrafię być tak złośliwym, że aż czasem chamskim i jakoś mało się tego wstydzę. Powinno używać się języka stosownie do potrzeb, a cham subtelności nie zrozumie. Co najwyżej można go "po chamsku" zlekceważyć.

Miłego dnia.

@@@
.
25-03-2014 17:48 
 Ocena 3 na 3
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
>potrafię być tak złośliwym, że aż czasem chamskim
Nie da się ukryć. Jest pan wzorem do naśladowania.
25-03-2014 19:17 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Ja w stosunku do prostackiego prymitywizmu intelektualnego potrafię być tak złośliwym, że aż czasem chamskim
i jakoś mało się tego wstydzę. Powinno używać się języka stosownie do potrzeb, a cham subtelności nie zrozumie.
Co najwyżej można go "po chamsku" zlekceważyć.

www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,606077#w607079
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,598296#w600571

>>>>potrafię być tak złośliwym, że aż czasem chamskim
>Nie da się ukryć. Jest pan wzorem do naśladowania.
W czym? W chamstwie?
To daleko mi do chrześcijańskiej czołówki z naszego forum i najczęściej nie udaje mi się nawet odbić skutecznie im piłeczki,
ale może rzeczywiście warto choć spróbować dorównać mi erudycją w tematach, na które się np. Pan tu wypowiada.
Niewielka to co prawda erudycja, ot wystarczy przysiąść trochę i poczytać zamiast opowiadać głupoty na tematy,
w których ma się niewielkie pojęcie, ale oczytany człowiek już się tak nie kompromituje i nie zacietrzewia w swojej głupocie.

Może też warto spróbować dorównać mi w kulturze wypowiedzi, tam gdzie interlokutorzy dają mi jakąś szansę na to.
Może trochę w złośliwościach, do których potrzebna jest jest wiedza i inteligencja: Ja zdecydowanie stosując ironię
i kpinę obrażam głupotę intencjonalnie, ale dostrzegam pomiędzy przeróżnymi - nawet najbardziej złośliwymi - przytykami a chamstwem ogromną różnicę, którą bez odpowiedniego poziomu oczytania i kultury rzeczywiście trudno dostrzec.

Ale Pan koniecznie chciałby dorównać - w rzadko mi przydarzających - chamskich reakcjach na chamskie prowokacje.
No cóż - każdy z nas ma swoje ideały, do których dąży.

Miłego dnia.

@@@
.
25-03-2014 21:12 
 Ocena 4 na 4
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
>>>>>potrafię być tak złośliwym, że aż czasem chamskim
>>Nie da się ukryć. Jest pan wzorem do naśladowania.
>W czym? W chamstwie?
Owszem.
>ale może rzeczywiście warto choć spróbować dorównać mi erudycją w tematach, na które się np. Pan tu wypowiada.
Wiele osób, które tu pisze to ludzie bardzo młodzi, niedorównujący mi erudycją, lecz ja od nich tego nie oczekuje. Nie każdemu pisany jest kontemplacyjny żywot i nie oczekuję od swoich rozmówców znajomości dzieł zebranych Lenina, żeby z kimś o Leninie dyskutować. Są bowiem, jak pisał Andrzej Nowicki, różne formy spotkań z filozofem. Jedna z tych form "ma charakter pośredni i polega na czytaniu opracowań. Poznajemy wówczas filozofa nie bezpośrednio, lecz za pośrednictwem historyka filozofii". Więc jeśli ktoś spotkał Heraklita za pośrednictwem Tatarkiewicza i nie czytał tych kilku zdań jakie się z jego pism zachowały, to mi w zupełności wystarczy do sensownej rozmowy.
>Niewielka to co prawda erudycja,
To prawda.
>Może też warto spróbować dorównać mi w kulturze wypowiedzi, tam gdzie interlokutorzy dają mi jakąś szansę na to.
To raczej pan nie daje innym szansy, bo pańska kultura wypowiedzi oparta jest na wytykaniu fideizmu, irracjonalności, niedoborów inteligencji i wiedzy, braku erudycji, nieodpowiedniego poziomu kultury etc.
>Ale Pan koniecznie chciałby dorównać - w rzadko mi przydarzających - chamskich reakcjach na chamskie prowokacje.
A skąd pan wie czego ja koniecznie chcę?
26-03-2014 00:30 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Bogusławski:
Ja w stosunku do prostackiego prymitywizmu intelektualnego potrafię być tak złośliwym, że aż czasem chamskim
i jakoś mało się tego wstydzę. Powinno używać się języka stosownie do potrzeb, a cham subtelności nie zrozumie.
Co najwyżej można go "po chamsku" zlekceważyć.

>Nie da się ukryć. Jest pan wzorem do naśladowania.
>>>>W czym? W chamstwie?
>Owszem.
To gdzie mi do Szanownego Pana - nie mówiąc już o panu Elaspie?

>>>>ale może rzeczywiście warto choć spróbować dorównać mi erudycją w tematach, na które się np. Pan tu wypowiada.
>Wiele osób, które tu pisze to ludzie bardzo młodzi, niedorównujący mi erudycją, lecz ja od nich tego nie oczekuje.
Tak, naprawdę są tu tacy? Możliwe, ale ja ich jakoś nie zauważyłem. Natomiast zdecydowanie zauważyłem, że przyszedł Pan tu po to, aby nas nauczać i pouczać.

>Nie każdemu pisany jest kontemplacyjny żywot i nie oczekuję od swoich rozmówców znajomości dzieł zebranych Lenina, żeby z kimś o Leninie dyskutować.
I tym się właśnie różnimy. Nie lubię tych, którzy na racjonalistycznym forum, chcą sobie popieprzyć mp. o Karolu Wojtyle,
a żadnej z jego książek nawet w ręku nie mieli.
(Dorobek Lenina akurat znam bardzo słabo i dlatego nigdy na temat jego koncepcji się nie wypowiadałem.)

>Są bowiem, jak pisał Andrzej Nowicki, różne formy spotkań z filozofem. Jedna z tych form "ma charakter pośredni i polega na czytaniu opracowań. Poznajemy wówczas filozofa nie bezpośrednio, lecz za pośrednictwem historyka filozofii".
Tak, przeróżne są spotkania z filozofami, tak jak przeróżni są filozofowie, ale poznanie bryku nie czyni nas profesjonalistą,
a wystarczy Pana wypowiedzi poczytać, aby zobaczyć jak minimalną wiedzę można ogromnym zadufaniem pokrywać.

>Więc jeśli ktoś spotkał Heraklita za pośrednictwem Tatarkiewicza i nie czytał tych kilku zdań jakie się z jego pism zachowały, to mi w zupełności wystarczy do sensownej rozmowy.
Komu wystarczy temu wystarczy, jak dla mnie dla poważnej rozmowy zbyt mało. Ja też wszystkiego, co Tomasz napisał,
nie przeczytałem, www.tedeum(*)nnowiercami-i-bladzacymi-T-III ale nieźle znam dorobek Maritaina, Gilsona, Swieżawskiego, Krąpca i Gogacza. www.tomizm.pl/?q=node/41 I coś tam jednak wiem na temat Akwinaty.

Aby zrozumieć podstawy filozofii, to ja polecam nawet od Gaardera zaczynać, a nie od Tatarkiewicza, ale i Tatarkiewicz, to o wiele za mało, aby się mądrzyć na temat filozofii.

Bogusławski:
Niewielka to co prawda erudycja, ot wystarczy przysiąść trochę i poczytać zamiast opowiadać głupoty na tematy, w których ma się niewielkie pojęcie, ale oczytany człowiek już się tak nie kompromituje i nie zacietrzewia w swojej głupocie.
>>>>Niewielka to co prawda erudycja
>To prawda.
Tak, to dobry przykład chamstwa. Jak widać żadnych wzorów Pan nie potrzebuje.

>>>>Może też warto spróbować dorównać mi w kulturze wypowiedzi, tam gdzie interlokutorzy dają mi jakąś szansę na to.
>To raczej pan nie daje innym szansy, bo pańska kultura wypowiedzi oparta jest na wytykaniu fideizmu, irracjonalności, niedoborów inteligencji i wiedzy, braku erudycji, nieodpowiedniego poziomu kultury etc.
I za to racjonaliści plusy mi klikają, tak nisko Pan ceni naszych czytelników?

>>>>Ale Pan koniecznie chciałby dorównać - w rzadko mi przydarzających - chamskich reakcjach na chamskie prowokacje.
>A skąd pan wie czego ja koniecznie chcę?
Od Pana! Przecież to Pan napisał: Nie da się ukryć. Jest pan wzorem do naśladowania.

Nie - Wielce Szanowny Panie - w chamskich prymitywnych pyskówkach są tu zdecydowanie lepsi ode mnie, a i Panu samemu też nic nie brakuje. Tyle, że nie trafiliście na pokorne ciele, które pozwoli sobą tu pomiatać. Mocno chamstwem sprowokowany potrafię użyć również chamskich zwrotów. (Zostałem też kształtowany przez wspaniałe robotnicze podwórko.) Choć nawet tu inteligentny człowiek zauważy różnicę, iż w moich ripostach jest więcej złośliwych podtekstów niż prymitywizmu. Co Pan tu teraz czyni? Próbuje Pan ze mną porozmawiać? Porozmawiać merytorycznie? Nie, Pan znowu chce mnie po chamsku pouczać.

Podobnie zresztą było z nieodżałowanym Big_zydem, który mocno sprowokowany posuwał się nawet do chamskich odzywek i epitetów, ale za tym ogromna wiedza i inteligencja stała. Godna racjonalisty.

PS. Nie i to zdecydowanie nie odpowiada mi katolicka moralność. Miodoustne wypowiedzi chrześcijan, w których podły jad wymieszany z prymitywnym chamstwem pokrywany jest obłudnym pięknosłowiem. Wolę nazywać rzeczy po imieniu.

Miłego dnia.

@@@
.
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
>Podobnie zresztą było z nieodżałowanym Big_zydem, który mocno sprowokowany posuwał się nawet do chamskich odzywek i epitetów, ale za tym ogromna wiedza i inteligencja stała. Godna racjonalisty.
A co za różnica czy za jego chamstwem godnym racjonalisty ogromna wiedza i inteligencja stała, czy też ogromna wiara godna chrześcijanina i sam Bóg z orszakiem anielskim?
Ja też wychowałem się na robotniczym podwórku i wiem co to znaczy "mieć plecy".
26-03-2014 12:58 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Podobnie zresztą było z nieodżałowanym Big_zydem, który mocno sprowokowany posuwał się nawet do chamskich odzywek i epitetów, ale za tym ogromna wiedza i inteligencja stała. Godna racjonalisty.
>A co za różnica czy za jego chamstwem godnym racjonalisty ogromna wiedza i inteligencja stała, czy też ogromna wiara godna chrześcijanina i sam Bóg z orszakiem anielskim?
Gdy nie widać różnicy nie warto przepłacać. Po co męczyć się na forum skierowanym do samodzielnie myślącej inteligencji, gdy można znaleźć dla siebie forum optymalne. Dla mnie jest to ogromna różnica, ale jak mawiał poeta, jest to "kwestia smaku".

>Ja też wychowałem się na robotniczym podwórku i wiem co to znaczy "mieć plecy".
Ten kolokwializm wcale z żadnej podwórkowej gwary, czy też języka nie pochodzi. Wiem co on znaczy, ale nigdy z niego nie korzystałem.

Czymś zupełnie innym jest umiejętność znalezienia w określonym środowisku. Gdy znajdywałem się w fideistycznych środowiskach zawsze jakoś czułem się tam intruzem i pomimo starań, aby się dopasować, bałem się, aby nikogo nie urazić. Tu rzeczywiście jeszcze trzy miesiące temu czułem się u siebie i chciałbym aby to wróciło. Niektórym to bardzo przeszkadzało i ściągnęli poziom forum do parteru, gdzie już spokojnie mogą się popisywać swoją SMS-ową inteligencją oraz internetową wiedzą, a mający trochę większe wymagania intelektualne Bogusławski im za wroga robi.

Panu zaś proponuję refleksję nad językiem człowieka, dla którego polszczyzna ojczyzną była. Wykorzystywał całą gamę ekspresji językowej.

Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !...

__________________________

PS. Może się i mylę, ale jakoś mi się wydaje, że gdyby przestał Pan agresywnie swoją mądrość tu udowadniać, to okazałby się Pan mądrym młodym człowiekiem. To naprawdę nie o żadne poglądy chodzi, ale o zadufanie we własną jedynie słuszną rację, przy braku dostatecznej racjonalnej argumentacji. Tu na wiarę niczego się nie udowodni, a do wszelkich autorytetów z wielkim sceptycyzmem podchodzimy. Zdecydowanie lepiej zapytać. Na przykład - wiem to i to, przeczytałem tego i tego, ale chciałbym to sobie lepiej uporządkować. Co państwo myślą na ten temat?

Pisze np. Pan: Bo, jak pisze Tatarkiewicz, system Arystotelesa w przeciwieństwie do poprzednich osiągnięć greckich filozofów "unikał jednostronności i skrajności zarówno doktryn materialistycznych i sensualistycznych, jak idealistycznych i racjonalistycznych. Jego obraz świata był złożony, zawierał składniki zarówno idealne jak i materialne, a tak samo złożone było jego pojęcie poznania. System ten był kompromisem, ale dokonanym na całkowicie oryginalnej podstawie". Ta nowa podstawa powinna być, moim zdaniem, podstawą wszelkiej filozofii aż po dziś dzień.
A na jakiej podstawie to Pańskie zdanie? Na podstawie "Historii filozofii" Tatarkiewicza? A czy Tatarkiewicz to przypadkiem sam nie był filozofem posiadającym określone poglądy? A może warto zajrzeć do innych historyków myśli filozoficznej oraz do filozofów interpretatorów arystotelesowskiej myśli? Jej zwolenników i krytyków. Wziąć także pod uwagę, że od jego czasów ponad 23 wieki minęły i nie miał on dostępu do osiągnięć współczesnej wiedzy naukowej.

Jesteśmy forum dla racjonalistów, tu trzeba myśleć i do tego myśleć samodzielnie. Napisał Pan: To raczej pan nie daje innym szansy, bo pańska kultura wypowiedzi oparta jest na wytykaniu fideizmu, irracjonalności, niedoborów inteligencji i wiedzy, braku erudycji, nieodpowiedniego poziomu kultury etc. Naprawdę uważa Pan iż nie dałem mu szansy zabłyśnięcia i wykazania się wiedzą na temat metafizyki w wątku przez niego założonym? Pan tam szukał odpowiedzi, czy podawał nam dogmaty do wierzenia? "Ta nowa podstawa powinna być, moim zdaniem, podstawą wszelkiej filozofii aż po dziś dzień". Jak dla mnie to bardzo wsteczna podstawa i powinna być współcześnie całkowicie odrzucona. Podstawą do filozofowania dziś może być tylko aktualny dorobek nauki.

Miłego dnia.

@@@
.
26-03-2014 14:04 
 Ocena 3 na 3
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
Napisałem: "Ta nowa podstawa powinna być, moim zdaniem, podstawą wszelkiej filozofii aż po dziś dzień".
Pan zaś napisał" "Podstawą do filozofowania dziś może być tylko aktualny dorobek nauki.
Wielce Szanowny Panie, "jesteśmy forum dla racjonalistów, tu trzeba myśleć i do tego myśleć samodzielnie" więc niechże mi pan nie uprawia scholastyki, nie podaje dogmatów do wierzenia i pozwoli mieć własne zdanie. Pan w moim wątku nie szukał odpowiedzi lecz zadufany we własną jedynie słuszną rację skupił się na mędrkowaniu, wytykaniu fideizmu, irracjonalności, niedoborów inteligencji i wiedzy, braku erudycji, nieodpowiedniego poziomu kultury etc. I naprawdę uważam, że nie miałem szansy "zabłyśnięcia" i wykazania się wiedzą na temat metafizyki, oraz swoimi na jej temat przemyśleniami. Dlatego też przygotowuje drugi wątek: "O gramatyce metafizyki" i mam do pana serdeczną prośbę - niech się pan tam nie wypowiada. Możesz sobie pan założyć alternatywny wątek, w którym będzie pan piętnował moją głupotę, chamstwo i szarlatanerię. Obiecuje, że dostarczę dużą porcję i będzie na czym żerować.
26-03-2014 16:34 
 Ocena 5 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Napisałem: "Ta nowa podstawa powinna być, moim zdaniem, podstawą wszelkiej filozofii aż po dziś dzień".
>Pan zaś napisał" "Podstawą do filozofowania dziś może być tylko aktualny dorobek nauki.
Tak. I nie tylko ja to zauważam: www.antykw(*)uki-praca-zbiorowa-600441.aspx

>Wielce Szanowny Panie, "jesteśmy forum dla racjonalistów, tu trzeba myśleć i do tego myśleć samodzielnie" więc niechże mi pan nie uprawia scholastyki, nie podaje dogmatów do wierzenia i pozwoli mieć własne zdanie. Pan w moim wątku nie szukał odpowiedzi lecz zadufany we własną jedynie słuszną rację skupił się na mędrkowaniu, wytykaniu fideizmu, irracjonalności, niedoborów inteligencji i wiedzy, braku erudycji, nieodpowiedniego poziomu kultury etc.
I już Pan zaczyna swoje chamskie wywody - ograniczonego intelektualnie przez wiarę, zadufanego w swoją jedynie słuszną rację - fideisty. Tak, taki poziom dyskursu chcą narzucić nam tu teraz - co prawda - mniej sprawni intelektualnie, za to głęboko wierzący w posiadanie depozytu Prawdy od samego Boga im danego, chrześcijanie.

>I naprawdę uważam, że nie miałem szansy "zabłyśnięcia" i wykazania się wiedzą na temat metafizyki, oraz swoimi na jej temat przemyśleniami.
Zdecydowanie - na naszym forum - to Pan nie miał. To forum dla inteligencji, tu trzeba coś tam wiedzieć i potrafić racjonalnie bronić własnych poglądów, ale nie święci lepią, a biblioteki są ogólnodostępne. (Serdecznie Panu współczuję, że już Pan prawie błysnął - już się Pan nawet sprężył - tylko ten wstrętny Bogusławski Panu w błyśnięciu przeszkodził, ale przecież znalazł Pan u innych forumowiczów pełne zrozumienie.)

>Dlatego też przygotowuje drugi wątek: "O gramatyce metafizyki" i mam do pana serdeczną prośbę - niech się pan tam nie wypowiada.
Może Pan sobie założyć własny blog, albo i portal. Na pewno tam nie wejdę. Natomiast to nasze wspólne forum i wszystkich nas obowiązuje ten sam "Regulamin":

§ 11. Każdy z Uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących wątkach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne.

§ 12. Wydawca Racjonalisty udostępnia każdemu Uczestnikowi możliwość swobodnego wyrażania swoich poglądów na Forum, o ile nie zachodzi uzasadnione podejrzenie, że treść i forma wypowiedzi Uczestnika narusza zapisy Regulaminu, obowiązujące przepisy prawa, na czele z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej, oraz Prawa Człowieka.


Na ile to możliwe, zgodnie z regulaminem, nie zgadzam się na wypisywanie tu głupot poprzez ich wykazywanie i mam zamiar nadal tak czynić. Nie chce Pan abym się wypowiadał, to nie wypisuj Pan głupot, w innym przypadku mam zamiar nadal je wykazywać. Może Pan spróbować skorzystać z § 10. Autor wątku może w jego ramach usuwać te wypowiedzi, które wyraźnie odbiegają od tematu wątku, lub wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że łamią Regulamin. Ale ostrzegam, że zgodnie z dalszą częścią tego paragrafu: Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem Konta lub przywróceniem usuniętych wypowiedzi. Będę się odwoływał.

Ale niech Pan tak bardzo się nie przejmuje, gdyż niezależnie jak bardzo bym się starał, to i tak nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami. Napisze Pan mądre i racjonalnie broniące się teksty, to wszyscy będziemy usatysfakcjonowani i będzie Pan mógł tu spokojnie sobie błyszczeć.

>Możesz sobie pan założyć alternatywny wątek, w którym będzie pan piętnował moją głupotę, chamstwo i szarlatanerię.
Co ja sobie mogę, to ja wiem i bez Pańskich chamskich wskazań. Nie zakładałem głupich wątków i nadal nie mam zamiaru tego robić. Nie piętnowałem niczego i nadal nie mam zamiaru tego robić, ale wykazywać, a nawet wyśmiewać głupotę wywodów i stojącą za nimi pustkę intelektualną, to i owszem starałem się tak czynić i nadal to będę robić, gdyż to jest powinność każdego racjonalisty.

>Obiecuje, że dostarczę dużą porcję i będzie na czym żerować.
Nie musi Pan nawet tego obiecywać. Wystarczy poczytać to co już jest dotychczas opublikowane. Wykazał się Pan i owszem.

Biedny Pan Wilhelmuś zapiekły w swojej bezsilnej wściekłości musi choć minusa mi kliknąć: Czytelnik 'Wilhelm Wokulski' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Zmiany na forum Racjonalisty', a klikaj Pan sobie do woli, to też świadectwo, iż trafiam w rzeczy sedno. Przecież zupełnie świadomie wykazuję na co Pana stać i cieszę się, iż Pan ochoczo tak ten poziom potwierdza.

@@@
.
27-03-2014 12:45 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>To forum dla inteligencji, tu trzeba coś tam wiedzieć i potrafić racjonalnie bronić własnych poglądów, ale nie święci lepią, a biblioteki są ogólnodostępne.
Przepraszam, że tu się akurat wetnę nie do końca na temat, ale chętnie usłyszałbym Pańską opinię w poniższym temacie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,613675#w613875
...o ile oczywiście ma Pan ochotę się na ten temat wypowiedzieć.
Pozdrawiam
27-03-2014 17:31 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>To forum dla inteligencji, tu trzeba coś tam wiedzieć i potrafić racjonalnie bronić własnych poglądów, ale nie święci lepią, a biblioteki są ogólnodostępne.
>Przepraszam, że tu się akurat wetnę nie do końca na temat, ale chętnie usłyszałbym Pańską opinię w poniższym temacie:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,613675#w613875
>...o ile oczywiście ma Pan ochotę się na ten temat wypowiedzieć.
Mam tu swoje zdanie, ale jest ono odmienne zarówno od poglądów (na temat Żydów) np. państwa Koraszewskich,
jak i wszelkich antysemitów. (Choć w Polsce antysemityzm miał zawsze duże znaczenie, to we współczesnej ilość antysemitów wielokrotnie przekracza ilość Żydów). Dlatego nie chcę na ten temat się wypowiadać. Po prostu nie lubię zaglądania ludziom do rozporków.

Uważam, iż nadreprezentacja Żydów wśród inteligencji jest wynikiem kultury, a nie genów. Jak dla mnie właśnie te kulturowe przyczyny pozwalające na wydobywanie diamentów z całej społeczności są wprost fascynujące. Choć cała kultura żydowska jest niezmiernie ciekawą, wartą poznania i zrozumienia.

Ale tak samo jak jestem zdecydowanym antyfideistą, tak samo jestem zdecydowanym antynacjonalistą i uważam, że narodowość powinna być kwestią wyboru i nikt inny poza samym zainteresowanym nie powinien decydować do jakiej narodowości on należy.

Dla mnie np. czarnoskóry, czy skośnooki Polak jest takim samym Polakiem, jak Polak-katolik. Mało mnie interesuje czyjaś narodowość i pochodzenie etniczne, chyba że to dla niego samego ma znaczenie i ją zaznacza, ale im mocniej ją zaznacza tym bardziej staje mi się ideowo obcym.

Pozdrawiam.

@@@
.
29-03-2014 00:25 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>Mało mnie interesuje czyjaś narodowość i pochodzenie etniczne, chyba że to dla niego samego ma znaczenie i ją zaznacza, ale im mocniej ją zaznacza tym bardziej staje mi się ideowo obcym.
A ja się zastanawiam, czy to nie również sama już świadomość przynalezności do narodu żydowskiego może w wielu przypadkach działać niezmiernie inspirująco dla rozwijania własnych talentów - czy ogólnie nawet zaangażowania w działanie.

I to właśnie akurat w przypadku nie innego, a właśnie TEGO narodu ma to (może mieć) szczególne znaczenie.

Jest to bowiem naród bardzo szczególny, ze szczególną historią i szczególną legendą.

I sądzę, że to również ta legendarność sprzyja indywidualnemu rozwojowi tych, którzy do niego należą.

Nie potrafię tego do końca racjonalnie wytłumaczyć, gdyż chyba rzeczywiście chodzi ostatecznie o jakąś formę nacjonalizmu lub o patriotyzm z elemantami nacjonalizmu, ale właśnie w przypadku narodu żydowskiego przybiera to formę szczególną - szczególnie doniosłą.

Tym bardziej, że tu jeszcze dodatkowo dochodzi kwestia poprawności politycznej, a więc pewnego tabu.
Boję się, że temat o Żydach nigdy nie będzie zwykłym tematem, takim jaki by był temat o Hiszpanach lub Polakach.

Oczywiście powodem szczególnego podejścia do tego Narodu jest jego szczególna historia.

Ostatnio miałem krótką wymianę zdań z Grzegorzem K w temacie, jak ważna jest edukacja. Otóż właśnie im więcej się wie o procesach historycznych, tym trudniej popaść w przeróżne -izmy lub idiotyzmy, takie jak np. antysemityzm.
29-03-2014 11:02 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
.
>A ja się zastanawiam, czy to nie również sama już świadomość przynależności do narodu żydowskiego może w wielu przypadkach działać niezmiernie inspirująco dla rozwijania własnych talentów - czy ogólnie nawet zaangażowania w działanie.
Nie wiem.

>I to właśnie akurat w przypadku nie innego, a właśnie TEGO narodu ma to (może mieć) szczególne znaczenie.
Nie wiem.

>Jest to bowiem naród bardzo szczególny, ze szczególną historią i szczególną legendą.
Tak, ale także ze szczególną kulturą wynikającą z religii.

>I sądzę, że to również ta legendarność sprzyja indywidualnemu rozwojowi tych, którzy do niego należą.
Nie wiem.

>Nie potrafię tego do końca racjonalnie wytłumaczyć, gdyż chyba rzeczywiście chodzi ostatecznie o jakąś formę nacjonalizmu lub o patriotyzm z elementami nacjonalizmu, ale właśnie w przypadku narodu żydowskiego przybiera to formę szczególną - szczególnie doniosłą.
Jest ogromna literatura na ten temat - np. "Skrzypek na dachu"

>Tym bardziej, że tu jeszcze dodatkowo dochodzi kwestia poprawności politycznej, a więc pewnego tabu.
Tak.

>Boję się, że temat o Żydach nigdy nie będzie zwykłym tematem, takim jaki by był temat o Hiszpanach lub Polakach.
Ja też.

>Oczywiście powodem szczególnego podejścia do tego Narodu jest jego szczególna historia.
Tak. Np. życie przez wieki w diasporze i dyskryminacja społeczna w krajach osiedlenia.

>Ostatnio miałem krótką wymianę zdań z Grzegorzem K w temacie, jak ważna jest edukacja. Otóż właśnie im więcej się wie o procesach historycznych, tym trudniej popaść w przeróżne -izmy lub idiotyzmy, takie jak np. antysemityzm.
Im więcej się wie, tym mniej się wierzy, pokazują to badanie socjologiczne, a to wiara - szczególnie ta głęboka (religijna/ideologiczna) - jest przyczyną społecznego zła. Wierzyć zaś można we wszystko.

Pozdrawiam.

@@@
.
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
Radykalny, indywidualistyczny pluralizm na forum Racjonalisty
A więc według pana, panie racjonalisto intelektualistyczny, istnieją jakieś wsteczne podstawy, które powinny być współcześnie całkowicie odrzucone, a jedyną możliwą podstawą do filozofowania dziś może być tylko aktualny dorobek nauki,
a ja:
"Każdemu przyznaję prawo do tworzenia własnej ateistycznej filozofii lub religii. Moja koncepcja to radykalny, indywidualistyczny pluralizm".
Andrzej Nowicki

I tu się różnimy.
26-03-2014 17:42 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Radykalny, indywidualistyczny pluralizm na forum Racjonalisty
.
>A więc według pana, panie racjonalisto intelektualistyczny, istnieją jakieś wsteczne podstawy, które powinny być współcześnie całkowicie odrzucone, a jedyną możliwą podstawą do filozofowania dziś może być tylko aktualny dorobek nauki,
Aby można było podjąć z kimkolwiek merytoryczną rozmowę, trzeba jako minimum zrozumieć, to co on napisał. Pan zaś wypisuje tu kompletne bzdury, wytwory Pańskiego umysłu i pisze Pan to, co Pan myśli, iż ja myślę. Ten sposób prowadzenia polemik jest tu wspólny dla wszystkich ograniczonych wiarą umysłów. Nie dość, iż Pan zmyśla, to jeszcze po chamsku mnie obraża, a później jest wrzask, że Bogusławski jest w stosunku do wierzących niekulturalny.

a ja:
"Każdemu przyznaję prawo do tworzenia własnej ateistycznej filozofii lub religii. Moja koncepcja to radykalny, indywidualistyczny pluralizm".
Andrzej Nowicki

Szkoda, iż Pan nie zauważył, że ja nazywam się Andrzej Bogusławski i za wypowiedzi wszystkich innych Andrzejów nie odpowiadam, choć tu akurat całkowicie zgadzam się z profesorem. Tyle, iż uważam, że Pan nie potrafi jego przesłania zrozumieć. Warto przeczytać coś więcej z jego dorobku poza opublikowanym na łamach naszego portalu wywiadem

Wybrane książki

Spotkania w rzeczach (PWN, 1991)
Człowiek w świecie dzieł (PWN, 1974)
Nauczyciele (Lublin 1981)
Centralne kategorie filozofii Giordana Bruna (PWN, 1962)
Giordano Bruno (Wiedza Powszechna, 1979)
Centralne kategorie filozofii Vaniniego (PWN, 1970)
Vanini (Wiedza Powszechna, 1987)
Kazimierz Łyszczyński (TKKŚ, 1989)
Witwicki (Wiedza Powszechna, 1982)
Zarys dziejów krytyki religii. Starożytność (1986)
Lampa trzydziestu spotkań (Katowice 1980)
Uczeń Twardowskiego. Władysław Witwicki (Katowice 1983)
Ostatnia noc Vaniniego (Katowice 1976)
Współczesna filozofia włoska (PWN, 1977)
Kopernik - człowiek Odrodzenia (Wiedza Powszechna, 1953)
Grzegorz z Sanoka, 1406-1477 (PWN, 1958)
Wykłady o krytyce religii (Książka i Wiedza, 1963)
Wykłady o krytyce religii w Polsce (Książka i Wiedza, 1965)
Ateizm (Iskry, 1964)
Czas i człowiek (Nasza Księgarnia, 1983)
Filozofia włoskiego Odrodzenia (PWN, 1967)
Filozofia francuskiego Odrodzenia (PWN, 1973)
Portrety filozofów w poezji, malarstwie i muzyce (Wydawnictwo Lubelskie, 1978)
Wykłady z historii filozofii i myśli społecznej Odrodzenia (PWN, 1956)
Papieże przeciw Polsce. Doświadczenia dziesięciu stuleci naszych dziejów, 1949)
Podróż w świat średniowiecznych cudów (Wiedza Powszechna, 1954, 1956)
Starożytni o religii (Polskie Towarzystwo Religioznawcze, 1959)
Wypisy z historii krytyki religii (Książka i Wiedza, 1962)
Filozofia masonerii u progu siódmego tysiąclecia (Gdynia 1997)


>I tu się różnimy.
Tu?
Sądzę, że nasze myślenie jest w ogromnym stopniu alternatywne, a języki różne. Nawet tu reprezentuje Pan katolicką moralność - "drogowskaz jest od tego wskazywać, a nie od tego, aby iść", gdyby ważnym dla Pana był literalnie cytat myśli profesora, to nie przyszedłby Pan tu racjonalistów na swoją wiarę nawracać.

Profesor zaś w swoim życiu wielokrotnie konfrontował swoje poglądy z poglądami innych, czasem nawet w dosyć ostrych dyskusjach. Nie odbieranie innym prawa do posiadania własnych poglądów nie jest tożsame z rezygnacją z własnych i przyjmowania każdej bzdury za dobrą monetę. Mnie Pańskie poglądy zupełnie nie interesują dopóki Pan ich nie upublicznił, stawiając je tym samym do konfrontacji z np. moimi.

Nigdy nikogo nie namawiałem do przyjęcia moich, a nawet wielokrotnie tu pisałem, że wierzyć nie należy nikomu, włącznie z Bogusławskim. Natomiast zupełnie nie mam zamiaru zrezygnować z propagowania mojego rozumienia rzeczywistości, aby zrobić miejsce dla nachalnej fideistycznej propagandy, jaka teraz zdominowała polskie media, a teraz chce zawłaszczyć nawet racjonalistyczne forum.

Tu jest forum dyskusyjne, a więc właśnie miejsce, gdzie różne poglądy się konfrontuje ze sobą. Otwarte dla wszystkich,
ale jednak z zaznaczonymi w linii portalu preferencjami dla racjonalistów. Nie zauważyłem, aby profesor Nowicki był zapraszany przez wyznaniowe uczelnie i uczestniczył w dyskusjach na fideistycznych portalach. Dlatego proszę! Nie wciskaj Pan tu swojego propagandowego kitu, tu ludzie nie są głupi i mało kto go tu kupi.

Miłego dnia.

@@@
.
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
> Nawet tu reprezentuje Pan katolicką moralność
> I już Pan zaczyna swoje chamskie wywody - ograniczonego intelektualnie przez wiarę, zadufanego w swoją jedynie słuszną rację - fideisty.
A gdzie Wielce Szanowny Pan wyczytał, że jestem katolickim fideistą?
27-03-2014 00:03 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Cytat:
>Wielce Szanowny Panie, "jesteśmy forum dla racjonalistów, tu trzeba myśleć i do tego myśleć samodzielnie" więc niechże mi pan nie uprawia scholastyki, nie podaje dogmatów do wierzenia i pozwoli mieć własne zdanie. Pan w moim wątku nie szukał odpowiedzi lecz zadufany we własną jedynie słuszną rację skupił się na mędrkowaniu, wytykaniu fideizmu, irracjonalności, niedoborów inteligencji i wiedzy, braku erudycji, nieodpowiedniego poziomu kultury etc.
I już Pan zaczyna swoje chamskie wywody - ograniczonego intelektualnie przez wiarę, zadufanego w swoją jedynie słuszną rację - fideisty. Tak, taki poziom dyskursu chcą narzucić nam tu teraz - co prawda - mniej sprawni intelektualnie, za to głęboko wierzący w posiadanie depozytu Prawdy od samego Boga im danego, chrześcijanie.

* * * * *
Sądzę, że nasze myślenie jest w ogromnym stopniu alternatywne, a języki różne. Nawet tu reprezentuje Pan katolicką moralność - "drogowskaz jest od tego wskazywać, a nie od tego, aby iść", gdyby ważnym dla Pana był literalnie cytat myśli profesora, to nie przyszedłby Pan tu racjonalistów na swoją wiarę nawracać.

>>>> Nawet tu reprezentuje Pan katolicką moralność
>>>> I już Pan zaczyna swoje chamskie wywody - ograniczonego intelektualnie przez wiarę, zadufanego w swoją jedynie słuszną rację - fideisty.
>A gdzie Wielce Szanowny Pan wyczytał, że jestem katolickim fideistą?
Naucz się Pan czytać ze zrozumieniem i nie manipuluj Pan czyimiś wypowiedziami. Gdzie ja napisałem, że jest Pan "katolickim fideistą". Napisałem, że reprezentuje Pan tu katolicką moralność, a do tego wcale nie trzeba być katolikiem. Prof. Hartman ma reprezentować Łyszczyńskiego, a Łyszczyńskim wcale nie jest. Fideistą zaś jest każdy kto uznaje prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi, a wynika to prawie z wszystkich Pańskich postów.

Mógłbym jeszcze napisać, iż nisko cenię sobie małych ludzi, ale Pan zaraz odpowie, że ma prawie dwa metry wzrostu.
W takich pyskówkach, przy różnych manipulacjach, to Pan sobie jeszcze jakoś radzi, znacznie gorzej, gdy do poważnych merytorycznych rozmów przychodzi, gdyż wtedy to już niewiele sensownego ma Pan do powiedzenia.

@@@
.
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
> Fideistą zaś jest każdy kto uznaje prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi, a wynika to prawie z wszystkich Pańskich postów.

Naucz się Pan czytać ze zrozumieniem i nie manipuluj Pan czyimiś wypowiedziami.
27-03-2014 21:26 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Bogusławski:
Naucz się Pan czytać ze zrozumieniem i nie manipuluj Pan czyimiś wypowiedziami. Gdzie ja napisałem, że jest Pan "katolickim fideistą". Napisałem, że reprezentuje Pan tu katolicką moralność, a do tego wcale nie trzeba być katolikiem. Prof. Hartman ma reprezentować Łyszczyńskiego, a Łyszczyńskim wcale nie jest. Fideistą zaś jest każdy kto uznaje prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi, a wynika to prawie z wszystkich Pańskich postów.

>>>> Fideistą zaś jest każdy kto uznaje prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi,
>>>>a wynika to prawie z wszystkich Pańskich postów.
>Naucz się Pan czytać ze zrozumieniem i nie manipuluj Pan czyimiś wypowiedziami.
Przecież ewidentnie tak Pan czyni - co już wielokrotnie Panu wykazałem. Mam jeszcze raz powtórzyć swoje zdanie
z wyższej wypowiedzi, które Pan swoim zwyczajem splagiatował: Naucz się Pan czytać ze zrozumieniem i nie manipuluj Pan czyimiś wypowiedziami.
"Wynika", to wcale nie znaczy, że Pan swój fideizm, gdzieś konkretnie zdeklarował (odwrotnie Pan się go wypiera),
ale jest to forum dla inteligencji, a ci umieją czytać nawet pomiędzy wierszami.

Wynika to nawet z tej Pańskiej wypowiedzi: "Internautom, którzy pozwalają sobie na 'szykanujące' komentarze też raczej nic nie grozi, gdyż trudno ukarać stado bydła. Martwi jednak fakt, że wśród ateistów i antyklerykałów takie zbydlęcenia obyczajów." Chyba iż Pan sam, do tych skrytykowanych przez Pana bydląt, swoją przynależność tu zadeklaruje.

@@@
.
14-02-2014 16:12 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)Odp: Zmiany na forum Racjonalisty
>>Byłem przez kilka lat moderatorem na tym Forum. Chyba coś wiem, nie?
>Wiem, wiem. Też byłem.
Nigdy nie byłem zwolennikiem opresyjności na Forum, jednak do zadań moderatora nie należy jedynie karcenie i generalnie pilnowanie porządku jak policjant.
Dyskusje dryfują na manowce z różnych powodów, nie tylko używania wulgaryzmów...
Dyskutanci mają we krwi nie trzymanie się tematu wątku.
Jeśli rozmawiamy o "oceanie" i w pewnym momencie dyskusja pewnej grupy osób schodzi na jakąś "wyspę" na tymże "oceanie" to moderator powinien taką dyskusję przenieść do oddzielnego tematu o "wyspie".
Nawet kiedyś narodziła się idea oddzielnego działu Forum "dla wybranych" do prowadzenia dyskusji na "poziomie" ponieważ wielu odczuwało, że ciekawe tematy się po prostu szybko "zamulają". Jednak ten dział był martwy Nic tam się nie działo.
Uważam jednak, że rozmowy ściśle moderowane są ciekawym pomysłem. Gdzie najpierw przedstawiało by się temat, zbierało się chętnych, następnie przeprowadzało dyskusję. Taka forma "eventu"

Często dyskusje pod artykułami są ciekawsze niż życie Forum. Weźmy parę ostatnich artykułów:
Polska największym gułagiem Europy - 70 komentarzy
Świat agnostyka - 30
O imigrantach racjonalnie - 32
Twarz europejskich wartości - 53
Proponowałem by jeśli autor zechce artykuł automatycznie miał wątek na Forum. Można dział zrobić do tego...Z drugiej strony komentarzy szczególnie ciężko się nie czyta, no może 70 ich, swoją drogą fascynujące jest jak ludzie radzą sobie z tymi narzędziami które mają w komentarzach, prawda?
Każdy jednak autor chciałby rozmowy na poziomie, a nie "onetu", prawda?

Jestem ciekaw, kto rozpatrywałby te kliknięte "nadużycia"...
>spowoduje, że moderatorzy zostaną odciążeni
Jednak będą moderatorzy, no proszę, a myślałem że ma nie być...
Pozdr.
14-02-2014 16:31 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Jednak będą moderatorzy, no proszę, a myślałem że ma nie być...

Póki co, ma nie być nowych czyli będzie dwóch na całe forum zamiast dwóch na dział.
15-02-2014 12:39 
 Ocena 3 na 3
Barbiel (1106 punktów)
>Nawet kiedyś narodziła się idea oddzielnego działu Forum "dla wybranych" do prowadzenia dyskusji na "poziomie" ponieważ wielu odczuwało, że ciekawe tematy się po prostu szybko "zamulają". Jednak ten dział był martwy Nic tam się nie działo.

Ale to dobry pomysł, dać ludziom możliwość wyboru, na jakim poziomie chcą rozmawiać.
Jeśli nikt tam nie będzie chciał pisać, to będzie znaczyło, że forumowiczom odpowiada ogólny poziom forum.
A może tym razem znajdą się chętni, którzy będą z tej opcji korzystać.
13-02-2014 11:01
 Ocena 12 na 14
niestadny (2492 punktów)

Statystyki mówią za siebie. Większa wolność i tolerancja = wzrost/ rozwój, zwalczanie "obcych" i tzw. trolli = spadek/staczanie się
Trza się decydować. Zamykać się w hermetycznym gronie czy otwierać na drugiego człowieka i jego poglądy.

Co do "trolli". Warto zerknąc do Wiki, gdzie oprócz wyświechtanych frazesów można przeczytać:
>"Termin troll bywa nadużywany na dyskusyjnych forach internetowych[2]. Niektóre osoby mianem tym określają dyskutanta, który przedstawia zagadnienia dla kogoś niewygodne lub za trudne do merytorycznego, szerszego omówienia. Nie każda bowiem kontrowersyjna, poruszająca trudne zagadnienia i mogąca kogoś bulwersować wypowiedź jest formą trollingu."
Najprościej zaszufladkować kogoś jako trolla. Zwalnia to z wysiłku umysłowego oraz zastępuje brak argumentów w dyskusji z niewygodnym oponentem.

Rozproszona moderacja. Doskonały pomysł. Od tego w końcu jest przycisk "Zgłoś nadużycie". Każdy sam podejmuje decyzję. Jest cała paleta możliwości: zauważone błędy ortograficzne, znieważenie osoby, wyraźny brak kultury, złamanie praw autorskich, inne złamanie prawa, reklama, złamanie regulaminu i inne - jak chociażby ataki personalne.
Reszta należy do moderatorów, którzy poza polem widzenia użytkowników dokonują analizy zasadności zgłoszenia i reagują stosownie do sytuacji. Pozostaje jeszcze regulaminowe odwołanie do Kolegium w przypadku zastrzeżeń co do zasadności ich decyzji.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

Edit: Owo "otwieranie się" nie oznacza oczywiście bezkrytycznego przyjmowania/akceptowania odmiennego stanowiska lecz podjęcie rękawicy w celu prowadzenia dyskusji na argumenty, sceptyczne podejście, oglądanie "rzeczy" z różnych stron, poszukiwanie wspólnego mianownika bez zacierania różnic - jednym słowem to, co cechuje wolnomyśliciela.
13-02-2014 13:59 
 Ocena 7 na 7
DEMONICON (4893 punktów)
>Statystyki mówią za siebie. Większa wolność i tolerancja = wzrost/ rozwój, zwalczanie "obcych" i tzw. trolli = spadek/staczanie się

Statystyki mówią tylko o efektach reakcji emocjonalnych uczestników i nie da się z nich wyciągnąć informacji, co było przyczyną danego zjawiska, od tego jest analiza treści wypowiedzi i wielu skomplikowanych zależności. Znalezienie elementu krytycznego.

'Większa wolność i tolerancja = wzrost/ rozwój' - tylko do pewnego momentu, tzn. istnieje górna granica, po której jest co najwyżej wartość stała wzrostu/rozwoju, a zazwyczaj spadkowa. Ogólnie żaden mem nie trwa wiecznie. Wzrost pobudza się zmianami formuły.

'zwalczanie "obcych" i tzw. trolli = spadek/staczanie się' - nie zawsze, pojawia się np. taki troll alfa, że tak go ujmę, który do tego stopnia przekierowuje forum na swoje intelektualne tory, a jednocześnie wkręcił głównodowodzących forum w bycie przez niego dobrym duszkiem, że wszyscy bywalcy uciekają z tego forum lub zabawa się rozkręca przez wymuszanie odpowiadania i nawet tylko czytelnicy mogą się zacząć wypowiadać.

Pozdrawiam
maceox (6766 punktów)
>Faktem jest, że słabo znam forum, nie mam czasu ani możliwości, by śledzić jego całokształt, dlatego
>ograniczam się do niektórych wątków.
>Racjonalista będzie miejscem żywej dyskusji i wymiany poglądów. Już dziś serwis powrócił do swego
>dynamicznego rozwoju.
>Jeśli kogoś stąd pochopnie usunę - może wrócić - czasami z mojej inicjatywy, czasami z inicjatywy drugiej strony. Exemplum Zbyszek Bryłowski. Niegdyś sam go stąd usunąłem, jakiś czas temu do mnie napisał, zaczęliśmy korespondować, zrozumiałem pewne swoje błędy i dziś Zbyszek znów jest aktywnym forumowiczem i pomaga w kreowaniu lepszego serwisu.

Czy poniższa wymiana myśli stanowi przykład "żywej dyskusji i wymiany poglądów" w nowym stylu?

Tutaj napisałem tak:
maceox:
Jestem humanistą i uważam, że każdemu człowiekowi bez wyjątku należy się szacunek. I właśnie dlatego różnych ludzi, w różnych sytuacjach traktuję adekwatnie - czyli różnie.

Na przykład inaczej zwracam się do kumpli z boiska, a inaczej do profesorów. Skrótowo można powiedzieć, że do profesorów zwracam się z większym szacunkiem. Jednak gdybym zwrócił się do tych kumpli z boiska, jak do profesorów, to uznaliby to właśnie dokładnie za brak szacunku wobec nich i na niektórych boiskach naraziłbym się na fangę w nos.


Od Elaspa uzyskałem następującą odpowiedź:
Elasp:
Niech Pan lepiej nie gra ze mną w piłkę, bo groziłaby fanga z dokładnie przeciwnego powodu. A i korki niechybnie odcisnęłyby się na czole i na siedzeniu.


A Zbyszek Bryłkowski skomentował to tak:
Niestadny:
Według mnie z przytoczonego przez Ciebie zdania Elaspa ni mniej ni więcej wynika, że tenże jest pracownikiem naukowym(może nawet profesorem?). I tyle.

Nie da się nie lubić Zbyszka Bryłkowskiego - zwraca się do mnie po przyjacielsku. Zastanawiam, się tylko, czy zawsze do wszystkich możemy się zwracać po przyjacielsku i jakie są tu granice w kontekście linii programowej naszego forum?
13-02-2014 11:24 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>A Zbyszek Bryłkowski skomentował to
>Nie da się nie lubić Zbyszka Bryłkowskiego
Bryłowski do usług


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-02-2014 11:30 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>>Nie da się nie lubić Zbyszka Bryłkowskiego
>Bryłowski
do usług
Przepraszam za przekręcenie nazwiska.
Co do meritum nie jestem przekonany do Twoich racji.
13-02-2014 11:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> zwraca się do mnie po przyjacielsku. Zastanawiam, się tylko, czy zawsze do wszystkich możemy się zwraca po przyjacielsku i jakie są tu granice w kontekście linii programowej naszego forum?
Czy chodzi o to, by regulaminem powstrzymać przyjazne wypowiedzi?
Nie da się, z przyjaźnią jest jak z pornografią, każdemu co innego odpowiada, więc nie ma definicji.
13-02-2014 11:53 
 Ocena 11 na 13
maceox (6766 punktów)
>>Czy chodzi o to, by regulaminem powstrzymać przyjazne wypowiedzi?
>Nie da się, z przyjaźnią jest jak z pornografią, każdemu co innego odpowiada, więc nie ma definicji.
Tak, niektórym odpowiada zniżanie się do poziomu trollowatych fideistów w imię dialogu, a niektórym też czyste wazeliniarstwo.
13-02-2014 13:05 
 Ocena 5 na 5
Elasp (6859 punktów)

Niech Pan poda przynajmniej parę cytatów z p. Bogusławskiego albo Big_Zyda, to będzie Pan mieć skalę porównawczą. Jak rozumiem, ich wypowiedzi będą przykładami uprawnionej postawy "ironii i sarkazmu", czyż nie?

"A i korki niechybnie odcisnęłyby się na czole i na siedzeniu." - naprawdę nie ma Pan poczucia humoru?
13-02-2014 13:16 
 Ocena 16 na 16
szarley (54913 punktów)
> Niech Pan poda przynajmniej parę cytatów z p. Bogusławskiego albo Big_Zyda, to będzie Pan mieć skalę porównawczą. Jak rozumiem, ich wypowiedzi będą przykładami uprawnionej postawy "ironii i sarkazmu", czyż nie?
> "A i korki niechybnie odcisnęłyby się na czole i na siedzeniu." - naprawdę nie ma Pan poczucia humoru?
>

Elasp:
Cytat:
Być Czechem to z grubsza biorąc mówić po czesku, a myśleć jak Niemiec. Nie ma jednakże żadnych "spraw czeskich". Być Polakiem to obracać się w kręgu spraw polskich. (...) Problemy Czecha obracają się wokół kupna nowej Skody, poznania fajnej blondynki i zaopatrzenia się w zapas piwa. Po ich rozwiązaniu Czech uważa się za człowieka szczęśliwego i spełnionego.


To była ironia, sarkazm, czy poczucie humoru?
Niewiedza + pycha = głupota.
13-02-2014 13:26 
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)
> Cytat:
Być Czechem to z grubsza biorąc mówić po czesku, a myśleć jak Niemiec. Nie ma jednakże żadnych "spraw czeskich". Być Polakiem to obracać się w kręgu spraw polskich. (...) Problemy Czecha obracają się wokół kupna nowej Skody, poznania fajnej blondynki i zaopatrzenia się w zapas piwa. Po ich rozwiązaniu Czech uważa się za człowieka szczęśliwego i spełnionego.

O, super, że to od razu odnalazleś. Właśnie dokładnie to samo chcialem tu przytoczyć.
Przepraszam, że nie odpowiedziałem na Twojego maila (jakoś na razie jestem konsekwentny w mej anonimowości - trudno mi to tu dokładnie wytłumaczyć). Ode mnie bliżej jest do Bielska, niż do Cieszyna.
Pozdrawiam
13-02-2014 13:21 
 Ocena 13 na 17
maceox (6766 punktów)
> Niech Pan poda przynajmniej parę cytatów z p. Bogusławskiego albo Big_Zyda, to będzie Pan mieć skalę porównawczą. Jak rozumiem, ich wypowiedzi będą przykładami uprawnionej postawy "ironii i sarkazmu", czyż nie?
Nie wiem, wydawało mi się, że do tej pory jednak jakoś racjonalistom udawało się odróżniać mądrość od głupoty.

Pan Bogusławski i Big_Zyd należą do czołówki wśród erudytów na forum, a jednocześnie potrafią nazywać rzeczy po imieniu. Bardzo cenię zarówno ich wiedzę, jak również styl ich wypowiedzi.

Dzisiaj jednego z nich nie ma już na forum, a zamiast tego, jak rozumiem mamy Wersal.

>naprawdę nie ma Pan poczucia humoru?
Nie tylko do Pańskiego poczucia humoru mi daleko, ale również do Pańskiej moralności, jak i w ogóle postawy, jaką Pan prezentuje na forum.
13-02-2014 13:49 
 Ocena 10 na 10
-jad- (18783 punktów)
>Pan Bogusławski i Big_Zyd należą do czołówki wśród erudytów na forum, a jednocześnie potrafią nazywać rzeczy po imieniu.

Chwali się. Niepokojące jest jednak to, że ktoś mający odmienne poglądy rzeczy nazywać po imieniu nie zawsze mógł.
13-02-2014 13:55 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Pan Bogusławski i Big_Zyd należą do czołówki wśród erudytów na forum, a jednocześnie potrafią nazywać rzeczy po imieniu.
>Chwali się. Niepokojące jest jednak to, że ktoś mający odmienne poglądy rzeczy nazywać po imieniu nie zawsze mógł.
Ja miałem inne poglądy i dość długo o nich mówiłem. Poza tym jest tu pewna linia programowa.
13-02-2014 15:50 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ja miałem inne poglądy i dość długo o nich mówiłem.
Może Twoja inność niespecjalnie odbiega od "tutejszej linii programowej"?

>Poza tym jest tu pewna linia programowa.
Mimo to "miałeś inne poglądy i dość długo o nich mówiłeś"?
14-02-2014 00:49 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>>Ja miałem inne poglądy i dość długo o nich mówiłem.
>Może Twoja inność niespecjalnie odbiega od "tutejszej linii programowej"?
Polecam od początku historię mojej ewolucji:
www.racjonalista.pl/forum.php/z,2
... światopoglądowej

To było możliwe po pierwsze dzięki Mariuszowi Agnosiewiczowi, który założył to forum.
A ponadto dzięki Panu Andrzejowi Bogusławskiemu, który miał cierpliwość, żeby prowadzić ze mną długie dyskusje oraz dzięki bardzo wielu innym forumowiczom, którzy poprzez swoje posty tę moją przemianę wspierali.

Ani razu nie odczułem się negatywnie potraktowany przez Meretseger lub przez Liliac.

Faktem jest, że hardocorowym np. katolikiem nie byłem nigdy, i chciałem raczej jednak rozmawiać, niż ewangelizować (to właśnie tu jest pies pogrzebany - chodzi o nastawienie inaczej myślących - a więc fideistów - do rozmowy, a nie o nasze - scpetyków - podejście do nich - Panie redaktorze naczelny, gdyż to nasze podejście jest i tak bardzo otwarte, gdy tylko spotykamy człowieka otwartego na argumenty). Jednak jakie głupoty na początku udawało mi się wygadywać, każdy sobie może przeczytać.

>>Poza tym jest tu pewna linia programowa.
>Mimo to "miałeś inne poglądy i dość długo o nich mówiłeś"?
Dokładnie tak. Do tej pory mam w niektórych sprawach inne poglądy od innych forumowiczów - również włączając tych, którzy najbardziej wpłynęli na moją przemianę.
14-02-2014 01:15 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Polecam od początku historię mojej ewolucji:
>www.racjonalista.pl/forum.php/z,2
Oj, mam wrażenie, że ktoś mi skradł życiorys... Ale że nie jest to życiorys specjalnie długi, to może się bez niego jakoś obejdę. Zwłaszcza, że znam te wszystkie wypowiedzi "od podszewki".

>chciałem raczej jednak rozmawiać
Jak można, przecież rozmowa jest środkiem, nie celem!
13-02-2014 18:26 
 Ocena 7 na 7
-jad- (18783 punktów)
>Ja miałem inne poglądy i dość długo o nich mówiłem.

Gratuluję. Niektórzy nie mieli tyle szczęścia. I żeby nie było wątpliwości, nie mam o to pretensji do tego, kto nazywał sobie rzeczy po imieniu tylko do moderacji, która nie pozwalała na to samo jego oponentowi.

>Poza tym jest tu pewna linia programowa.

Nie ma oficjalnego zakazu głoszenia jakichś konkretnych poglądów ani nakazu głoszenia innych a jeśli się to zmieni, to uczestnictwo w forum straci zupełnie sens. Właśnie o to idzie, żeby nie było nudno.
14-02-2014 16:23 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Pan Bogusławski i Big_Zyd należą do czołówki wśród erudytów na forum, a jednocześnie potrafią nazywać rzeczy po imieniu. Bardzo cenię zarówno ich wiedzę, jak również styl ich wypowiedzi.
Zabawne myślałem, że big-zyd (bo tak to się pisze) jest forumowym klaunem
15-02-2014 05:16 
 Ocena 10 na 10
maceox (6766 punktów)
>>Pan Bogusławski i Big_Zyd należą do czołówki wśród erudytów na forum, a jednocześnie potrafią nazywać rzeczy po imieniu. Bardzo cenię zarówno ich wiedzę, jak również styl ich wypowiedzi.
>Zabawne myślałem, że big-zyd (bo tak to się pisze) jest forumowym klaunem
Najlepiej atakować nieobecnego, a mnie przywalić minusa bez uzasadnienia.
Ty masz coś do powiedzenia na temat klaunów?
To ciekawe, bo mam dziwne wrażenie, ze najbardziej byśmy się pośmiali, gdybyś zechciał zalinkować tu Twoje rozmowy z Bigiem?
18-02-2014 11:09 
 Ocena 2 na 4
Celecrin (6386 punktów)
>>Zabawne myślałem, że big-zyd (bo tak to się pisze) jest forumowym klaunem
>Najlepiej atakować nieobecnego, a mnie przywalić minusa bez uzasadnienia.
Macenox Ty jesteś dorosły? Big-zyd SAM się zrobił nieobecnym, przez swoją "erudycję". I za czołowego erudytę dostałeś minusa. Za głębię tej myśli i konsekwencje, które z tej myśli wypływają. Nie zaatakowałem big-zyda ale Twoje "przemyślenia". Mój minus moja subiektywna ocena, ok?

Jak ja widziałem big-zyda?
Big-zyd często słał krótkie cyniczne posty słabo związane z tematem.
Na przykład:
Wątek o planach wydatkowania 300mld na zbrojenia.
"Ja bym kupiła na początek tylko trochę porządnych samolotów treningowych...
--->A ja bym kupił za wszystko wódkę i papierosy"
I takich setki. No cóż big-zyda łapałem na takim czymś dość często. Takie wpisy macenox, właśnie takie nie powinny się pojawiać na racjonalistycznym Forum, zgadasz się? Bo ja tego nienawidzę. Dla mnie to jest zabawianie gawiedzi (to debilne zdanie ma 8 plusów), nawet jeśli się ma rację.
III. Obowiązki Uczestników
§ 24. Treść wypowiedzi powinna być merytoryczna, odnosząca się do tematyki wątku, zrozumiała dla innych Uczestników.

Oczywiście oprócz tego, że uważał, że można j...ć ludzi, jeśli się ma rację. Jedna z moich rozmów z nim zaczęła się od tego, iż brutalnie dowalił się do Uczestnika, za to, że ten twierdził, że Polacy mieli prawo zająć Zaolzie w 1939 (i Uczestnik miał rację).

>To ciekawe, bo mam dziwne wrażenie, ze najbardziej byśmy się pośmiali, gdybyś zechciał zalinkować tu Twoje rozmowy z Bigiem?
Przecież nie mówi się źle o nieobecnych.
18-02-2014 12:25 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>No cóż big-zyda łapałem na takim czymś dość często. Takie wpisy macenox, właśnie takie nie powinny się pojawiać na racjonalistycznym Forum, zgadasz się?
Zgadzam się tu z Panem, ale winię za to bardziej redakcję i moderację forum niż samego Big_zyda. Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół. Pana Big_zyda należało tu już dawno uspokoić, dostrzegając jednak jego inteligencję i ogromną wiedzę.

To jednak Pan Mariusz zawsze był tu "szefem wszystkich szefów" i na nim spoczywa największa odpowiedzialność.

Tyle tylko, iż nie należy zapominać, że sprawiedliwość to tylko idea, do której ludzie od wieków dążą, a w praktyce to pełna sprawiedliwość nie zaistniała nigdy. Wszyscy też jesteśmy subiektywni i inaczej widzimy oraz oceniamy ludzi i społeczną rzeczywistość.

Miedzy innymi właśnie dlatego redakcje (właściciele, redaktorzy naczelni) wypracowują "linię" pisma, gdzie wyznaczają preferencje dla niektórych postaw i poglądów. Tu też zostały one wyznaczone:
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
I dlatego nie wszyscy powinni tu czuć się równie dobrze. Na przykład trollujący trochę gorzej:
www.racjon(*).php/s,606077/z,0/d,23#w607124

>Przecież nie mówi się źle o nieobecnych.
A dlaczego, gdy można każdemu oddać sprawiedliwość?

PS. Pan Maciej nicka "maceox" używa.

Pozdrawiam.

@@@
.
18-02-2014 13:18 
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)
>>No cóż big-zyda łapałem na takim czymś dość często. Takie wpisy macenox, właśnie takie nie powinny się pojawiać na racjonalistycznym Forum, zgadasz się?
>Zgadzam się tu z Panem, ale winię za to bardziej redakcję i moderację forum niż samego Big_zyda. Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet rodziny i najbliższych przyjaciół. Pana Big_zyda należało tu już dawno uspokoić, dostrzegając jednak jego inteligencję i ogromną wiedzę.
Moim zdaniem ta inteligencja i ogromna wiedza jednak znacznie przeważała i dlatego myśląc konstruktywnie proponuję się zastanowić, jak go dla forum ponownie pozyskać.

>To jednak Pan Mariusz zawsze był tu "szefem wszystkich szefów" i na nim spoczywa największa odpowiedzialność.
Byłbym tu bardzo ostrożny, dlatego, że Big_zyd - zgodnie ze swoją deklarcają - Pana Mariusza obraził.

W związku z tym napisałem już wniosek/prośbę do kolegium moderatorów, aby odróżnić osobistą zaszłość między nimi od ewidentnej straty dla społeczności racjonalistów wynikającej z jego niebytności na forum, która to strata w tym konkretnym przypadku w sposób niewspółmierny przeważa nad ewentualnymi, znikomymi korzyściami społecznymi wynikającymi z funkcji kary zbanowania.

Czyli mowiąc krótko: kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum Big_zyd mógłby tu dalej działać.

Oczywiście to tylko moja prośba (w imieniu - jak sądzę - większości racjonalistów), ale decyzji moderacji komentować nie zamierzam.
18-02-2014 15:50 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
"Życie ludzkie na pozór to zwykły kawał, lecz on nie jest tak prosty, jak by się zdawał".

>>>>Pana Big_zyda należało tu już dawno uspokoić, dostrzegając jednak jego inteligencję i ogromną wiedzę.
>Moim zdaniem ta inteligencja i ogromna wiedza jednak znacznie przeważała
Moim zdaniem też, ale moje zdanie (szczególnie teraz) ma tu niewielkie znaczenie. Teraz zdanie innych się liczy

> i dlatego myśląc konstruktywnie proponuję się zastanowić, jak go dla forum ponownie pozyskać.
Samego Big_zyda? A co z moderacją prowadzoną przez Liliac i Mereseger? Uważa Pan, iż Wisłę można zawrócić?
Czym? Kijem?

>>>>Zgadzam się tu z Panem, ale winię za to bardziej redakcję i moderację forum niż samego Big_zyda. Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół. Pana Big_zyda należało tu już dawno uspokoić, dostrzegając jednak jego inteligencję i ogromną wiedzę.

>>>>To jednak Pan Mariusz zawsze był tu "szefem wszystkich szefów" i na nim spoczywa największa odpowiedzialność.
>Byłbym tu bardzo ostrożny, dlatego, że Big_zyd - zgodnie ze swoją deklaracją - Pana Mariusza obraził.
Pisałem o przeszłości, a nie o teraźniejszości. Gdy mleko już się wylało, to pozbierać je rzeczywiście trudno. Ale i teraz też najwięcej (jak z resztą zawsze) zależy od szefa!

>W związku z tym napisałem już wniosek/prośbę do kolegium moderatorów, aby odróżnić osobistą zaszłość między nimi od ewidentnej straty dla społeczności racjonalistów wynikającej z jego niebytności na forum, która to strata w tym konkretnym przypadku w sposób niewspółmierny przeważa nad ewentualnymi, znikomymi korzyściami społecznymi wynikającymi z funkcji kary zbanowania.
Ewidentną stratą dla racjonalistów są jakieś tam, acz ogromne, kłótnie w "rodzinie", o których docierają do nas tylko odpryski informacji. Dlatego nie sądzę aby Pańskie prośby/apele odniosły jakiś skutek.

>Czyli mówiąc krótko: kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum Big_zyd mógłby tu dalej działać.
A skąd Pan wie czy Big_zyd teraz chce, a " Z tym największy jest ambaras, Żeby dwoje chciało naraz".

>Oczywiście to tylko moja prośba (w imieniu - jak sądzę - większości racjonalistów), ale decyzji moderacji komentować nie zamierzam.
W tym wątku, w 99% komentujemy decyzje redakcji/moderacji i do tego sam szef - zakładając stosowny wątek - nas upoważnił. Ciekawostką psychologiczną jest dla mnie tylko to, że wątek założył, a brak mu teraz czasu nie tylko na refleksję nad wpisami, ale jak sam napisał, nawet na czytanie naszych wypowiedzi, a więc do kogo ta prośba do pana Niestadnego, czy do pana Elaspa?

Dawniej mawiano: a pisz pan sobie na Berdyczów i teraz też tam Pan może pisać. Bardzo cenie sobie ludzi ideowych, ale warto zastanowić się "jak nas, biednych ludzi, Rzeczywistość ze snu budzi".

Przepraszam, że odwołuję się w tym poście do myśli Boya, co teraz niewskazane, gdy tu zaczynają być "Największymi Polakami" Lech Wałęsa i Karol Wojtyła. Nareszcie mamy tu wolność, tylko jeszcze nie ustalono do czego i dla kogo, a wolność trolli, na tym forum to mnie boli.

Pan Elasp w tym wątku:

Na to ostatnie twierdzenie nigdy nie przedstawił Pan jakiegokolwiek dowodu, ale też argumentacja i w ogóle logika nie jest Pańską mocną stroną.

Podsumowując, jest Pan za, a nawet przeciw. Wyjmuje Pan z hasła "Racjonalizm" to, co się Panu podoba, arbitralnie odrzuca zaś to, co się Panu nie podoba. Racjonalizmem jest więc to, co Bogusławski i jego klika za racjonalizm uważają.

* * *

Już same te słowa dyskwalifikują Pana jako kulturalnego i otwartego dyskutanta. Wymieńmy inwektywy zawarte tylko w tym jednym akapicie:

1. katolicko-onetowy poziom

2. intelektualnego ping-ponga

3. pieprzenia głupot

4. dla sprawnych intelektualnie inaczej

5. pora na Telesfora

Nie rozumiem - nie potrafi Pan formułować swych myśli spokojnie, nie próbując ośmieszyć swoich aktualnych i hipotetycznych adwersarzy? Człowiek mający argumenty w ręku chyba nie potrzebuje sięgać po takie środki?

Fakt, iż ktoś, kto wypowiada się w taki sposób zdobył 30 000 punktów najlepiej - jak sądzę - pokazuje dotychczasowe patologie forum. Wydaje mi się jednocześnie, iż nic nie jest lepszym katalizatorem zmian niż zwrócenie baczniejszej uwagi na formę i treść Pańskich wypowiedzi.

* * *

Jak Pan widzi, Pańska sprawa jest już przegrana i niepotrzebnie się Pan wysila i denerwuje. Radzę Panu po prostu odpocząć trochę od forum, bo niczego Pan nie ugra, nie mając żadnych argumentów poza oklepanymi cytatami z "Wikipedii", "przyjacielem A. I. Izdebskim" w formacie pdf oraz paroma pokrzywionymi skrótami myślowymi i zużytymi powiedzonkami. Naprawdę, nikt tych "cymesów" teraz już nie kupi.

* * *

Proszę, nie stosuj takich chwytów, nie próbuj "rozgrywać mnie psychologicznie", bo naprawdę nie przyniesie to żadnego efektu. Przez dziesiątki postów tańczył przede mną p. Bogusławski, ten samozwańczy szaman forumowego "racjonalizmu", próbował wszystkich swoich zaklęć, ale nic nie zdziałał tą całą swoją "magią", tak iż nikt przy zdrowych zmysłach nie daje już wiary w jakąkolwiek jej skuteczność. Prawdę rzekłszy daje mi to pewien rodzaj satysfakcji - czuję się nieomal jak badacz mieszkańców jakiejś tropikalnej wyspy...


Ktoś musi przegrać aby wygrał ktoś!
Gorzej, gdy z tego powodu przegrywa cały projekt (idea).
Dlatego mnie jest szkoda lata. Niech mówią: głupi, o mnie, a mnie jest żal.

Pozdrawiam.

@@@
.
19-02-2014 09:57 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Czyli mówiąc krótko: kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum Big_zyd mógłby tu dalej działać.
Słuszne postulaty dobra forum powinno się uogólniać w trwałe zasady.
§ 4 a. Kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum KAŻDY mógłby tu dalej działać.
19-02-2014 11:14 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Czyli mówiąc krótko: kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum Big_zyd mógłby tu dalej działać.
>Słuszne postulaty dobra forum powinno się uogólniać w trwałe zasady.
>§ 4 a. Kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum KAŻDY mógłby tu dalej działać.
Już Ci powiedziałem, że lubię Twoją inteligencję, ale paragrafów to się może lepiej nie tykaj.

Czy naprawdę uważasz, że KAŻDY jest racjonalistą i działa dla dobra społeczności racjonalistów?

To może połączymy się z KRK?

Racjonalistyczne reguły deontologiczne ze względu na szacunek dla drugiego człowieka wręcz nakazują obrażać głupotę.
19-02-2014 11:40 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Czy naprawdę uważasz, że KAŻDY jest racjonalistą
Każdy uważa, że jest racjonalistą. NAPRAWDĘ.
maceox (6766 punktów)
>>Czy naprawdę uważasz, że KAŻDY jest racjonalistą
>Każdy uważa, że jest racjonalistą. NAPRAWDĘ.
Ale liczy się to, co ze swoich idei uda mu się wykazać i dopiero to świadczy obiektywnie o jego racjonaliźmie.
19-02-2014 13:10 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)

>Ale liczy się to, co ze swoich idei uda mu się wykazać i dopiero to świadczy obiektywnie o jego racjonaliźmie.

Truizm. Kto jednak rozstrzyga o tym, czy się udało wykazać, czy nie? Którą instancję uważasz za obiektywną? Pytanie nota bene bardzo ważne dla racjonalisty.
19-02-2014 23:41 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>>Ale liczy się to, co ze swoich idei uda mu się wykazać i dopiero to świadczy obiektywnie o jego racjonaliźmie.
>Truizm. Kto jednak rozstrzyga o tym, czy się udało wykazać, czy nie? Którą instancję uważasz za obiektywną?
Nie chcę się narażać na oślą ławkę... Odpowiem zgodnie z nową linią.
Instytucją tą jest oczywiście święty, powszechny i apostolski Kościół.
19-02-2014 15:40 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>świadczy obiektywnie
A po której stronie dopiero co wzmiankowanej przez Ciebie barykady* miałabym tego obiektywizmu szukać?

________
*wszak zasiadania na barykadzie odradzałeś mi wczorajszej nocy na spacerze (w tym jednorocznym parku, w którym pomiędzy ławkami pasą się osły)
19-02-2014 15:58 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>świadczy obiektywnie
>A po której stronie dopiero co wzmiankowanej przez Ciebie barykady* miałabym tego obiektywizmu szukać?
Oczywiście po stronie sceptycyzmu i empiryzmu, a także - opartego na tym drugim - humanizmu, gdyż jest to intelektualnie uczciwe.
Fideizmem nawet nie ma sobie co głowy zawracać, chyba ze chcesz sie spotykać z Elaspem.
19-02-2014 16:26 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>świadczy obiektywnie
>>A po której stronie dopiero co wzmiankowanej przez Ciebie barykady* miałabym tego obiektywizmu szukać?
>Oczywiście po stronie
Czyli miałeś na myśli taki bardziej "stronniczy obiektywizm"...
19-02-2014 23:37 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>Czyli miałeś na myśli taki bardziej "stronniczy obiektywizm"...
Tak, to jest obiektywizm tych, którzy do niego dążą. Reszta jest po innej stronie.
20-02-2014 00:15 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Tak, to jest obiektywizm tych, którzy...
Czyli każdy ma swój własny obiektywizm?
20-02-2014 00:55 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Tak, to jest obiektywizm tych, którzy...
>Czyli każdy ma swój własny obiektywizm?
A niby czyj Ty masz obiektywizm, jak nie swój? Big_zyda?
20-02-2014 09:49 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Czyli każdy ma swój własny obiektywizm?
>A niby czyj Ty masz obiektywizm, jak nie swój? Big_zyda?
Czyli sama o swym racjonalizmie obiektywnie świadczę?
A big_zyd o swoim?
I w ogóle każdy o swoim?
20-02-2014 10:09 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>>Czyli każdy ma swój własny obiektywizm?
>>A niby czyj Ty masz obiektywizm, jak nie swój? Big_zyda?
> Czyli sama o swym racjonalizmie obiektywnie świadczę?
Dokładnie tak. Sama świadczysz o swym racjonaliźmie.
20-02-2014 15:43 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> Sama świadczysz o swym racjonaliźmie.
A co z big_zydem, czy o jego racjonalizmie też ja świadczę?
20-02-2014 16:39 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>> Sama świadczysz o swym racjonaliźmie.
>A co z big_zydem,
Tez bym chciał wiedzieć, ale to nie do końca ode mnie zależy.

>czy o jego racjonalizmie też ja świadczę?
Ta ocena należy do Ciebie, ale ja zaświadczam o jego racjonalizmie - wraz z większością racjonalistow.

Byłem w parku, koło ławki spotkałem paru znajomych. Ciebie nie zauwazylem. Wracając dobiegł mnie szyderczy chichot osła...
20-02-2014 18:24 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ta ocena należy do Ciebie
A do kogo nie należy?

>Wracając dobiegł mnie szyderczy chichot osła...
"Don Chichot" może?
(Koń by się uśmiał.)
maceox (6766 punktów)
>>Ta ocena należy do Ciebie
>A do kogo nie należy?
Do nikogo

>>Wracając dobiegł mnie szyderczy chichot osła...
>"Don Chichot" może?
>(Koń by się uśmiał.)
Bardzo dziękuję za wykazanie mojego błędu. Nareszcie się czegoś nowego nauczyłem
(choć przyznaję, że nawet bez tej wiedzy to moje zdanie brzmi fatalnie...)
22-02-2014 01:52 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>Ta ocena należy do Ciebie
>>A do kogo nie należy?
>Do nikogo
Czyli do każdego należy?
maceox (6766 punktów)
>>>>Ta ocena należy do Ciebie
>>>A do kogo nie należy?
>>Do nikogo
>Czyli do każdego należy?
Przecież napisałem.
22-02-2014 11:12 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Przecież napisałem.
Przecież jeszcze nie pytałam.
24-02-2014 16:52 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Przecież napisałem.
>Przecież jeszcze nie pytałam.
Wyprzedzilem Twoje pytanie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Wyprzedzilem Twoje pytanie.
By nie być gołosłownym zalinkuj gdzie to wyprzedzenie nastąpiło.
25-02-2014 10:45 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Wyprzedzilem Twoje pytanie.
>By nie być gołosłownym zalinkuj gdzie to wyprzedzenie nastąpiło.

Tutaj i tutaj

Tak w ogóle, to kręcimy się w kółko. W każdym temacie. Być może, że przy bliższym poznaniu mogłoby się to okazać, że tak powiem, pozytywnie konstruktywne na różnych płaszczyznach, ale na forum najczęściej jednak lubię poruszać to meritum sprawy, ktore tu poruszyć można. Nie lubię się huśtać dla samego huśtania. Nie na forum.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>tutaj
Pod linkiem jest Twoja odpowiedź o treści "do nikogo". Ale skoro ocena racjonalizmu big_zyda nie należy do nikogo (sprostuj, jeśli źle interpretuję Twoją niejednoznaczną odpowiedź), to "wraz z większością racjonalistów niekompetentnie zaświadczasz o jego racjonalizmie". Poza tym i o moim racjonalizmie zaświadczano by niekompetentnie, czyli działa samoobsługa.

>Tak w ogóle, to kręcimy się w kółko.
Już nie.

>lubię poruszać to meritum sprawy
Wracam zatem. Rozważałam Twój postulat w sprawie big_zyda, który uogólniłam w punkt regulaminu w postaci:
§ 4 a. Kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum KAŻDY mógłby tu dalej działać.


Ale to była kalka Twojej wypowiedzi, proponuję wyprostować sformułowanie przynajmniej do postaci § 4 a. Obrażanie rozmówców nie może być podstawą zbanowania obrażającego.

Teraz kolej na Twoje "paragrafów to się może lepiej nie tykaj".
26-02-2014 13:59 
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)
>>tutaj
>Pod linkiem jest Twoja odpowiedź o treści "do nikogo". Ale skoro ocena racjonalizmu big_zyda nie należy do nikogo (sprostuj, jeśli źle interpretuję Twoją niejednoznaczną odpowiedź)
Sprostuję: "do nikogo" odnosiło sie do pytania, do kogo ta ocena "nie należy", a nie do kogo "należy". Nie należy do nikogo, czyli należy do wszystkich.
Uważam jednak, że zastosowanie mają obiektywne (lub przynajmniej dążące do obiektywizmu) kryteria ujęte w definicji racjonalizmu światopoglądowego, tak jak został on wyrażony we wprowadzeniu do portalu i np. w Wikipedii.

>Wracam zatem. Rozważałam Twój postulat w sprawie big_zyda, który uogólniłam w punkt regulaminu w postaci:
>§ 4 a. Kto chce, niech się osobiście obraża, ale dla dobra społeczności racjonalistów skupionej wokół forum KAŻDY mógłby tu dalej działać.

>Ale to była kalka Twojej wypowiedzi, proponuję wyprostować sformułowanie przynajmniej do postaci § 4 a. Obrażanie rozmówców nie może być podstawą zbanowania obrażającego.Teraz kolej na Twoje "paragrafów to się może lepiej nie tykaj".
Twoje uogólnienie jest bezzasadne, dlatego że w mojej obronie Big_zyda jedynie stosowałem i interpretowałem prawo, a nie miałem zamiaru go zmieniać w sensie prawodawstwa.
Obrona ta opierała się na ogólnych zasadach prawa, których regulamin nie tylko nie wyklucza, ale ponadto się na nie powołuje.
Proponuję rozważyć następujące zagadnienia:
- stan wyższej konieczności (rozważenie wagi dobra chronionego i dobra poświęconego).
- społeczną szkodliwość czynu
- nadzwyczajne złagodzenie kary,

a wszystko w kontekście dbałości o szerzenie światopoglądu racjonalistycznego rozumianego przez pryzmat jego ww. definicji.

Uważam, że na naszym forum ludzi mądrych, o dużej wiedzy i przyczyniających się do szerzenia racjonalizmu powinno się chronić i wybaczać im więcej, niż ludziom szerzącym głupotę.

Oczywiście są to kwestie wysoce ocenne i konkretne oceny zarówno dorobku różnych delikwentów, jak i poszczególnych ich zachowań mogą być bardzo różne, ale dla sędziów dokonywanie podobnych ocen jest właśnie chlebem powszednim. Nie jestem sędzią, ale moją ocenę przedstawiłem. Ostateczna decyzja oczywiście nie należy do mnie, gdyż istnieją organy powołane w tym celu na mocy regulaminu.
26-02-2014 17:43 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Uważam, że na naszym forum ludzi mądrych, o dużej wiedzy i przyczyniających się do szerzenia racjonalizmu powinno się chronić i wybaczać im więcej, niż ludziom szerzącym głupotę.
Wybaczam Ci powyższą głupotę.
26-02-2014 18:05 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Uważam, że na naszym forum ludzi mądrych, o dużej wiedzy i przyczyniających się do szerzenia racjonalizmu powinno się chronić i wybaczać im więcej, niż ludziom szerzącym głupotę.
>Wybaczam Ci powyższą głupotę.
To racjonalistyczne forum i każde twierdzenie należałoby uzasadnić. Zupełnie nie rozumiem dlaczego miałabyś sie poczuć ta moja wypowiedzią dotknięta?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>Uważam, że na naszym forum ludzi mądrych, o dużej wiedzy i przyczyniających się do szerzenia racjonalizmu powinno się chronić i wybaczać im więcej, niż ludziom szerzącym głupotę.
>>Wybaczam Ci powyższą głupotę.
>To racjonalistyczne forum i każde twierdzenie należałoby uzasadnić.
Uzasadnieniem jest Twój postulat o wybaczaniu.
maceox (6766 punktów)
>>>>Uważam, że na naszym forum ludzi mądrych, o dużej wiedzy i przyczyniających się do szerzenia racjonalizmu powinno się chronić i wybaczać im więcej, niż ludziom szerzącym głupotę.>>Wybaczam Ci powyższą głupotę.
>>To racjonalistyczne forum i każde twierdzenie należałoby uzasadnić.
>Uzasadnieniem jest Twój postulat o wybaczaniu.
Dziekuje, staram sie zwalczać w sobie głupotę, ale pokłady mego irracjonalizmu są niezmierzone. Tu na forum wiele sie uczę. Rowniez od Ciebie.
19-02-2014 14:53 
 Ocena 5 na 5
rysiek (4593 punktów)
>>Czy naprawdę uważasz, że KAŻDY jest racjonalistą
>Każdy uważa, że jest racjonalistą. NAPRAWDĘ.

Czy aby być racjonalistą, wystarczy się za takiego uważać?
Potrafisz udowodnić, że "każdy" uważa się za racjonalistę?
19-02-2014 16:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Czy aby być racjonalistą, wystarczy się za takiego uważać?
Mnie to wystarczy.
A Ty masz patent, czy się za racjonalistę nie uważasz?

>Potrafisz udowodnić, że "każdy" uważa się za racjonalistę?
Czemu pytasz?
19-02-2014 17:21 
 Ocena 8 na 8
rysiek (4593 punktów)
>Mnie to wystarczy.
"Ciekawe" i bardzo "demokratyczne" kryterium. I jak wiele upraszcza: Jestem racjonalistą, ponieważ tak uważam, zatem moje poglądy i działania są racjonalne, bo tak uważam, itp. Tylko że to faktycznie brak kryteriów, zostaje tylko etykietka bez wartości.

>A Ty masz patent...
Istnieją definicje racjonalizmu.

>... czy się za racjonalistę nie uważasz?
Nie lubię etykietek. Uważam że dobrze jest postępować racjonalnie.

>Czemu pytasz?
Czemu nie odpowiadasz?
Powtórzę: na jakiej podstawie twierdzisz że "każdy"?
19-02-2014 18:05 
 Ocena-1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>"Ciekawe" i bardzo "demokratyczne" kryterium. I jak wiele upraszcza: Jestem racjonalistą, ponieważ tak uważam
Mogę tak uważać, gdyż istnieją definicje racjonalizmu.

>>A Ty masz patent...
>Istnieją definicje racjonalizmu.
Więc i Ty uważasz, że jesteś racjonalistą dzięki istnieniu definicji racjonalizmu.

>Powtórzę: na jakiej podstawie twierdzisz że "każdy"?
Nie, Ty pytałeś czy potrafię udowodnić, że każdy.
No a czemu o to pytałeś?
23-02-2014 18:16 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
>Mogę tak uważać, gdyż istnieją definicje racjonalizmu.
Czyli należałoby jednak spełniać kryteria w nich zawarte.

>Więc i Ty uważasz, że jesteś racjonalistą dzięki istnieniu definicji racjonalizmu.
Istnieje zespół cech który nazwano racjonalizmem, chciałbym móc znaleźć ich jak najwięcej u siebie.

>No a czemu o to pytałeś?
Pierwszy zadałem pytanie. I nadal czekam na sensowną odpowiedź.
23-02-2014 21:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Mogę tak uważać, gdyż istnieją definicje racjonalizmu.
>Czyli należałoby jednak spełniać kryteria w nich zawarte.
Uważam, że "dobrze jest postępować racjonalnie".

>>No a czemu o to pytałeś?
>Pierwszy zadałem pytanie.
No i dlatego mogłam zapytać czemu je zdałeś.
25-02-2014 11:01 
 Ocena 4 na 4
rysiek (4593 punktów)
Wykręty. Dziękuję za partyjkę "ping ponga".
25-02-2014 20:09 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Wykręty. Dziękuję za partyjkę "ping ponga".
Po prostu nie ma powodu bym pisała co umiem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Po prostu nie ma powodu bym pisała co umiem.

"kto chce, może, i ma chęć niechaj się oczyści z zarzutów". Lustracja każdego to podstawa

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>> Po prostu nie ma powodu bym pisała co umiem.
>"kto chce, może, i ma chęć niechaj się oczyści z zarzutów". Lustracja każdego to podstawa
Lustracyja?? Ło matko świnto! Ziemuś leć zaro po Ścieklicowo, bo Jacek Głodzik za spowiednika racyjonalistycznego do naszej parafii przybył i z zarzutów każdego oczyści... Na łochotnika, ma się rozumieć.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ziemuś, ino bystro!! A jak już imć Jacek już przyjdzie i wszytkie te swoje "lustra" przed kościołem obstaluje, to zara mi tu dawaj dwie nasze byłe młoderatorki: liliac i Meretseger. Ma się rozumieć na łochotnika.
Jak wszytcy to wszystcy, a babcia też

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-02-2014 07:35 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>zara mi tu dawaj dwie nasze byłe młoderatorki: liliac i Meretseger. Ma się rozumieć na łochotnika.
I ło to się właśnie rozchodzi, że za lustratorów takie różne tera łażom, a jeden to się mnie nawet dopytuje "czy cosik tam potrafię?" A guzik jemu do mojego potrafienia, bo ani ze mnie stara młoderatorka, ani na młodom kandydatka.

>Jak wszytcy to wszystcy, a babcia też
A dyć to to nie żadna lustracyja była, tylko łokropne jakoweś zbójnictwo grupowe, no, ale to wtenczas babcię pominięto całkiem niesprawiedliwe. Bo babci też należy się!
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jeden to się mnie nawet dopytuje czy cosik tam potrafię?
> A guzik jemu do mojego potrafienia

Myślę, że Ty potrafisz udowodnić, że "każdy" uważa się za racjonalistę. Mam teraz w środku takie jakieś mocne przeświadczenie

> bo ani ze mnie stara młoderatorka, ani na młodom kandydatka.

Stary / młody - pojecia względne. Ważne, jak się człowiek czuje.

>>Jak wszytcy to wszystcy, a babcia też

Ładnieś pedzioła. Jak wszytcy to wszystcy, i babcia racyjonalistą tyż, a co!

>A dyć to to nie żadna lustracyja była, tylko łokropne jakoweś
> zbójnictwo grupowe, no, ale to wtenczas babcię pominięto
> całkiem niesprawiedliwe. Bo babci też należy się!

Hę, a czy to czasem nie jest tak, babcia o której tu mowa ze strachu przed młodymi duchem młoderatorkami (pseudonim ku-klux-klan) specjalnie schowała w jakimś kurniku, a teraz wyszła?
Jeśli tak, to w sumie jest to całkiem rozsądne i racjonalne podejście

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Myślę, że Ty potrafisz udowodnić, że "każdy" uważa się za racjonalistę.
Na razie badam czy i jak można by takiego wykazywania się uniknąć.

>babcia o której tu mowa [....] specjalnie schowała w jakimś kurniku,
Taka już babcina filozofia, żeby się do kurnika schować przed ryśkiem...
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> badam czy i jak można by takiego wykazywania się uniknąć.

I mnie to czasem męczy. Ale pociesz się, że to tylko na początku. Ludzie chcą się poznać, nawzajem nadgryźć itp. Czasem jest, jak z dziećmi: sprawdzją, jak twarda czyjaś głowa i jak długo można na niej posiedzieć.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
28-02-2014 10:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>pociesz się, że to tylko na początku.
Z takim nastawieniem popadnę w rutynę.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie wydaje mi sie, żebyś miała wrodzoną skłonność do rutyny. Nie Ty.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
28-02-2014 14:17 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nie wydaje mi sie, żebyś miała wrodzoną skłonność do rutyny.
Masz rację, ja to już rutynowo nie popadam w rutynę.
18-02-2014 19:52 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół.
Koszula bliższa ciału a konformizm gwarancją spójności grupy.
Wiara - jak miłość - potrafi zaślepić tych mniej odpornych na jej "uroki"; zepchnąć racjonalne myślenie w przysłowiowy kąt.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
18-02-2014 20:45 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół.
>Koszula bliższa ciału a konformizm gwarancją spójności grupy.
>Wiara - jak miłość - potrafi zaślepić tych mniej odpornych na jej "uroki"; zepchnąć racjonalne myślenie w przysłowiowy kąt.
Tak, ale czy to przeczy temu co napisałem, czy właśnie to potwierdza.

Już parę lat temu odwołałem się tu do Bertranda Russella:
Większość ludzi nie lubi myśleć samodzielnie, wygodnie poddając się dyktatowi środowiska.
Świadomie tłumi swą indywidualność, byle tylko zasłużyć na podziw stada.

Moim zdaniem tacy byli tu w zdecydowanej mniejszości, choć oczywiście byli.

Zawsze byłem w swoich poglądach dosyć osobnym, ale też zawsze pewne poglądy były mi bliższe, a inne dalsze. Dlatego moje wybory i moje oceny są subiektywne i nigdy temu nie przeczę. W całej historii ludzkości ludzie nie byli sobie równi, gdyż jest to i socjologicznie i przyrodniczo niemożliwe. Każdemu z nas czegoś Bozia mniej, a czegoś więcej dała i dlatego udawanie, że żołądki czy też rozumy mamy takie same, jest wielką bzdurą. Mnie różnice poglądów nigdy nie przeszkadzały, ale tkwienie w fideistycznym uporze już trochę, a głupota to nawet bardzo.
Warto przy tym zauważyć jak głupota przejawia się zadufaniem, mądrzeniem, pouczaniem, a gdy nie daje rady to zwykłym trollowaniem. Takich przypadków zdarza się na otwartym dla wszystkich forum sporo. Moim zdaniem - nie powinno się ich dopuszczać do udziału w racjonalistycznym dyskursie. Nie ze względu na poglądy - te mogą być przeróżne, ale ze względu na prymitywną głupotę.

W kwestiach intelektualnych to co jest dla wszystkich, najczęściej jest dla nikogo. Jeden czyta "Chwilę dla Ciebie", a inny "Przegląd" - jeden dyskutuje na "Onecie", a inny na "Racjonaliście" i tak jest dobrze. Tak, p. Mariusz Gawlik zbudował wokół siebie grupę ludzi o podobnych poglądach i ocenach światopoglądowych, choć różniących się politycznie, a to wcale nie jest łatwe i wielu osobom to przeszkadzało.

A p. Mariusz zapomniał, że krytyk i impotent z jednej są parafii, każdy lepiej wie jak to robić, lecz żaden nie potrafi. Jeżeli sam portalu nie rozwali, to będzie on jeszcze długo działał, lecz jeżeli będzie tak chciał, to i Święty Boże nie pomoże.

Miłego dnia.

@@@
.
18-02-2014 22:52 
 Ocena 4 na 4
niestadny (2492 punktów)

>Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół.
Pełna zgoda. Powinno się, ale dla części ludzi ważniejsze od uczciwości intelektualnej są więzy łączące/wiążące ich z innymi ludźmi.

>Większość ludzi nie lubi myśleć samodzielnie, wygodnie poddając się dyktatowi środowiska. Świadomie tłumi swą indywidualność, byle tylko zasłużyć na podziw stada.
Czy "nie lubi"? Czy "świadomie"? Warto o tym porozmawiać w innym wątku.
Faktem jest, że z prądem płynie się łatwiej a w grupie jest raźniej.

>Dlatego moje wybory i moje oceny są subiektywne i nigdy temu nie przeczę.
Trza dążyć do obiektywizmu. Przywiązanie do jakiejkolwiek ideologii/wiara w nią może być poważną przeszkodą na tej drodze.

>W całej historii ludzkości ludzie nie byli sobie równi, gdyż jest to i socjologicznie i przyrodniczo nie możliwe.
Mimo to nadal popularne są utopijne ideologie; wystawiane są kolejne recepty na Raj na Ziemi.

>Każdemu z nas czegoś Bozia mniej, a czegoś więcej dała, dlatego udawanie, że żołądki, czy też rozumy mamy takie same jest wielką bzdurą.
Udawać nie należy. Czy jednak należy podkreślać własną wyższość? Trochę pokory nikomu jeszcze nie zaszkodziło.
M.A.:
>O ile jednak dawniej chętnie przywoływałem cytat z Einsteina o nieskończoności ludzkiej głupoty, o tyle dziś bardziej pociąga mnie myśl Galileusza, który wyznawał, że nie spotkał nigdy człowieka na tyle głupiego, by nie mógł się czegoś odeń nauczyć.

>W kwestiach intelektualnych to co jest dla wszystkich, najczęściej jest dla nikogo.
Każdy sam znajdzie własne miejsce.

>Jeżeli sam[M.A.]/dop.- mój/ portalu nie rozwali, to będzie on jeszcze długo działał, lecz jeżeli będzie tak chciał, to i Święty Boże nie pomoże.
Myślę, że wszystko w naszych - użytkowników - rękach.
Bliska mi jest deklaracja Mariusza:
Racjonalista nie będzie się ograniczał do tego, co odpowiada mnie i moim przekonaniom, czy mojej wizji racjonalizmu. Chcę, by portal był wielogłosowy. Chcę, by było w nim miejsce dla różnych nurtów wolnej i rozumnej myśli. Mam dziś na to dostatecznie dużo pokory./wytł. - moje/

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
19-02-2014 00:40 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
(Tylko należy się cieszyć. Post opublikował Pan o 22.52, a o 22.54 już miał Pan pierwszego plusa. Jest to dowodem jak bardzo jesteśmy nierówni. Ja tak szybko - mądrej wypowiedzi z linkami i ze zrozumieniem - przeczytać nie zdołam.)

Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół.
>Pełna zgoda. Powinno się, ale dla części ludzi ważniejsze od uczciwości intelektualnej są więzy łączące/wiążące ich z innymi ludźmi.
Pełna zgoda, ale tu mało takich wypaczeń było.

Większość ludzi nie lubi myśleć samodzielnie, wygodnie poddając się dyktatowi środowiska.
Świadomie tłumi swą indywidualność, byle tylko zasłużyć na podziw stada.

>Czy "nie lubi"? Czy "świadomie"? Warto o tym porozmawiać w innym wątku.
Ale to już z Russelem proszę. Ja nie mam kłopotu ze zrozumieniem tej jego myśli.

>Faktem jest, że z prądem płynie się łatwiej a w grupie jest raźniej.
Pełna zgoda. Nie lubię płynąć z prądem i mało tak pływam, ale tu właśnie dla grupy racjonalistów się właśnie znalazłem. Pan Mariusz Agnosiewicz swoimi deklaracjami mnie do tego przekonał.

>>>>Dlatego moje wybory i moje oceny są subiektywne i nigdy temu nie przeczę.
>Trza dążyć do obiektywizmu.
Czego pierwsza nieodzowną częścią jest przyznanie się do swojego subiektywizmu.
Następną jest poczekanie jak inni mój obiektywizm ocenią, a szczególnie ci krytykowani.

>Przywiązanie do jakiejkolwiek ideologii/wiara w nią może być poważną przeszkodą na tej drodze.
Piszę tu od lat, że każda wiara (niezależnie od jej przedmiotu) ogranicza nas intelektualnie, a im jest głębszą bardziej fundamentalistyczną tym bardziej

>>>>W całej historii ludzkości ludzie nie byli sobie równi, gdyż jest to i socjologicznie i przyrodniczo nie możliwe.
>Mimo to nadal popularne są utopijne ideologie; wystawiane są kolejne recepty na Raj na Ziemi.
W raj gdziekolwiek, to tylko bardzo ograniczeni intelektualnie ludzie wierzą. Natomiast tworzenie przyszłościowych wizji (koncepcji) jest normalną i potrzebną działalnością intelektualistów. Warto je poznawać i poddawać własnej krytycznej refleksji. Nie ideologie są zresztą szkodliwe, tylko ludzie w nie wierzący im bardziej ślepo tym są groźniejsi.

>>>>Każdemu z nas czegoś Bozia mniej, a czegoś więcej dała, dlatego udawanie, że żołądki, czy też rozumy mamy takie same jest wielką bzdurą.
>Udawać nie należy. Czy jednak należy podkreślać własną wyższość? Trochę pokory nikomu jeszcze nie zaszkodziło.
Nigdy nikomu trochę pokory nie zaszkodziło, podkreślać wyższości nigdy i wcale nie należy. Przecież nasz poziom (np. tu na forum) błyskawicznie się sam ujawnia. (Dla jednych po kilku dla innych po kilkunastu postach wiemy co dyskutant sobą reprezentuje, niezależnie od tego jaką sam ma opinię o sobie.)

>M.A.:
O ile jednak dawniej chętnie przywoływałem cytat z Einsteina o nieskończoności ludzkiej głupoty, o tyle dziś bardziej pociąga mnie myśl Galileusza, który wyznawał, że nie spotkał nigdy człowieka na tyle głupiego, by nie mógł się czegoś odeń nauczyć.
No cóż M.A. musiał do tego dłużej dochodzić. Ja w marcu 2007 roku tu napisałem:
Nie ma tak głupiego człowieka, aby mądrego zdania nie zdarzyło mu się powiedzieć.
Nie znalazł się też mędrzec, aby nie powiedział jakiejś głupoty!


>>W kwestiach intelektualnych to co jest dla wszystkich, najczęściej jest dla nikogo.
>Każdy sam znajdzie własne miejsce.
Tak, ale mnie chodziło o tych, którzy swojego miejsca właśnie tu na naszym portalu szukali.

>>>>Jeżeli sam[M.A.]/dop.- mój/ portalu nie rozwali, to będzie on jeszcze długo działał, lecz jeżeli będzie tak chciał, to i Święty Boże nie pomoże.
>Myślę, że wszystko w naszych - użytkowników - rękach.
Ja też tak myślałem, ale teraz bardzo w to wątpię, choć nie twierdzę, iż nie możliwe.

>Bliska mi jest deklaracja Mariusza:
Racjonalista nie będzie się ograniczał do tego, co odpowiada mnie i moim przekonaniom, czy mojej wizji racjonalizmu. Chcę, by portal był wielogłosowy. Chcę, by było w nim miejsce dla różnych nurtów wolnej i rozumnej myśli. Mam dziś na to dostatecznie dużo pokory. /wytł. - moje/
A mnie prawie wszystko co napisał jest bliskie. Wielowątkowość racjonalizmów możemy poznać już we "Wprowadzeniu", tylko tu mamy zasadniczy kłopot w choćby podobnym rozumieniu: "wolnej i rozumnej myśli" Dla mnie myśl, która tu się zdecydowanie nasiliła po odejściu moderatorek nie jest ani wolna, ani rozumna. Zupełnie na ten portal się nie nadaje, ale ja w przeciwieństwie do odnowicieli jestem nieskromny i subiektywny w ocenach. Patrzę na świat z racjonalistycznej perspektywy.

Niezrozumiałe, a więc dalekie - jest tylko to co uczynił red. Agnosiewicz - jak pisze za Pańską poradą z naszym forum, ale ponieważ niezrozumiałe (jak dla mnie irracjonalne), to możliwe, że Wy macie rację, a ja jestem w błędzie.

Miłego dnia.

@@@
.
19-02-2014 00:18 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>W kwestiach intelektualnych to co jest dla wszystkich, najczęściej jest dla nikogo.
>Każdy sam znajdzie własne miejsce.
Użytkownik szarley rozpisuje się poniżej o poziomie forum, śmieceniu na forum, oraz o łagodnym wypraszaniu śmiecących. Nie zorientowałam się jeszcze dokładnie, ale nie wykluczałabym, że znalezienie miejsca "poza forum", choćby i niesamodzielne, jak najbardziej może wchodzić w grę.
18-02-2014 21:14 
 Ocena 10 na 10
szarley (54913 punktów)
>>Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół.
>Koszula bliższa ciału a konformizm gwarancją spójności grupy.

Konformizm?
Wchodząc do jakiegoś klubu zapoznaję się z regulaminem i staram się go prezestrzegać, jeśli mi nie odpowiada zmieniam lokal, albo buntuję się licząc się z konsekwencjami w postaci wywalenia przez ochroniarza. Wchodząc na portal mający w nazwie i w regulaminie słowo "racjonalista" spodziewam się, że forum dyskusyjnego , wolnomyślicielskiego, z dużym zakresem wolności słowa, ale jednak na pewnym poziomie. Jeśli sam od tego poziomu odstaję, muszę się zgodzić z wyrzuceniem z klubu, ale jak narazie nikt mi odstawania od poziomu nie zarzucił. Nie muszę, a nawet nie chcę zgadzać się ze wszystkimi, wadzę się z Elaspem, ale nie zamierzam wnioskować o jego usunięcie, wadzę się w p. Dokowskim, ale słucham jego argumentów, niemal w niczym nie zgadzam się z Iwanem Denisowiczem, ale go szanuję, niemniej wyczyny Młodego Sceptyka, Pielgrzyma a dziś Roberta Górskiego rodzą pytanie czy regulamin np w punktach dotyczących zakazu obrażania czy obowiązku stosowania poprawnego języka polskiego jest jeszcze obowiązujący.
Jeśli w tym klubie będzie obowiązywać zasada, że wszyscy muszą być we wszystkim zgodni, to ja zmieniam klub, ale proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przychodzą tu żeby trochę pośmiecić, tym bardziej, że i tak ich bytność na tym forum zazwyczaj jest chwilowa.
19-02-2014 00:02 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Wchodząc do jakiegoś klubu zapoznaję się z regulaminem
"Witaj w klubie" - jako że dopiero co sama użyłam takiej "klubowej retoryki".

>narazie nikt mi odstawania od poziomu nie zarzucił
Na razie regulamin nie określił poziomu. Naszczęście...

>proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przychodzą tu żeby trochę pośmiecić
To mnie w Twojej wypowiedzi najbardziej zainteresowało. Co bowiem znaczy "pośmiecić", kiedy tego śmiecenia jest "tylko trochę" oraz jak powinno przebiegać "łagodne wypraszanie"?
19-02-2014 06:39 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>>proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przychodzą tu żeby trochę pośmiecić
>To mnie w Twojej wypowiedzi najbardziej zainteresowało. Co bowiem znaczy "pośmiecić", kiedy tego śmiecenia jest "tylko trochę"

Przeczytaj wątki założone przez młodego sceptyka lub pielgrzyma a ostatnio otwarty umysł
Mądrości Roberta Góskiego też powalają.

Większości zdarza się palnąć jakieś głupstwo, niejeden kpi, żartuje, ale jeśli ktoś poważnie pisze, że wszystkie języki świata pochodzą od polskiego, a przy tym używa wyzwisk wobec tych, którzy mają inne zdanie...

>oraz jak powinno przebiegać "łagodne wypraszanie"?
Regulamin jest wyraźny: ostrzeżenie, ośla ławka, kilka dni na ławce kar... Przeciwny jestem dożywotniemu banowaniu, bo śmiecący trol już po trzech dniach odpoczynku nie wróci, forów jest dużo.
19-02-2014 11:36 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>...wątki założone przez młodego sceptyka lub pielgrzyma a ostatnio otwarty umysł
>Mądrości Roberta Góskiego też powalają.
Teoria heliocentryczna także swego czasu powalała, ale dziś nie mówimy, że Kopernik swoim De revolutionibus orbium coelestium "trochę pośmiecił". (Podlinkowałam specjalnie dla Ciebie, z uwagi na rejony Europy w jakie wiatr historii owe kopernikańskie śmieci zaniósł i jak się tam nimi jednak starannie zaopiekowano. )

>niejeden kpi, żartuje, ale jeśli ktoś poważnie pisze, że wszystkie języki świata pochodzą od polskiego, a przy tym używa wyzwisk wobec tych, którzy mają inne zdanie...
Czy więc nie wolno mieć innego zdania, czy raczej nie wolno nikogo wyzywać?

>>oraz jak powinno przebiegać "łagodne wypraszanie"?
>Regulamin jest wyraźny: ostrzeżenie, ośla ławka, kilka dni na ławce kar...
Skoro pisząc o "łagodnym wypraszaniu" miałeś na myśli restrykcje regulaminowe, to jakim działaniom je przeciwstawiałeś pisząc "proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przyszli"?

>Przeciwny jestem dożywotniemu banowaniu, bo śmiecący trol już po trzech dniach odpoczynku nie wróci
Daremny liberalizm, bo skoro "śmiecący" i tak nie wróci, to już gunz egal na ile się go zbanuje.
19-02-2014 12:16 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>>...wątki założone przez młodego sceptyka lub pielgrzyma a ostatnio otwarty umysł
>>Mądrości Roberta Góskiego też powalają.
>Teoria heliocentryczna także swego czasu powalała, ale dziś nie mówimy, że Kopernik swoim De revolutionibus orbium coelestium "trochę pośmiecił". (Podlinkowałam specjalnie dla Ciebie, z uwagi na rejony Europy w jakie wiatr historii owe kopernikańskie śmieci zaniósł i jak się tam nimi jednak starannie zaopiekowano. )

Przyznaję, że mam pewien problem ze zrozumieniem tego co piszesz. Nie rozumiem dlaczego dla mnie trzeba podlinkować...?

Kopernik owszem pomyliła się co do centrum wszechświata, ale swoją teorię przedstawiła w sposób udokumentowany dobrym jak na swoje czasy aparatem naukowym. Nie naśmieciła i nikt nie mówi że naśmieciła. Młody mormoński sceptyk twierdząc :
Cytat:
Acz wiadomo, tak jak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tak wszystkie języki wywodzą się od języka polskiego, najstarszego języka świata. Dlatego inne nazywam podjęzykami. Fikcja? W żadnym wypadku. To teoria wenarcypatii post-docypowej. Według niej język polski pojawił się jako pierwszy, już w Afryce. Stamtąd doszedł tutaj. Natomiast pierwowzór zmienił się do postaci dzisiejszych języków afrykańskich. Wpływy polskiego (nasz obecny to dialekt najnowszy) widać najbardziej w językach egipskim, indyjskim i czeskim, angielskim oraz rosyjskim, i hybrydowym rosyjskiego


chyba jednak od Kopernik był bardzo daleki pod każdym względem

>Czy więc nie wolno mieć innego zdania, czy raczej nie wolno nikogo wyzywać?
Należy mieć swoje zdanie lub swoje milczenie, z wyzwiskami ostrożnie.

>>>oraz jak powinno przebiegać "łagodne wypraszanie"?
>>Regulamin jest wyraźny: ostrzeżenie, ośla ławka, kilka dni na ławce kar...
>Skoro pisząc o "łagodnym wypraszaniu" miałeś na myśli restrykcje regulaminowe, to jakim działaniom je przeciwstawiałeś pisząc "proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przyszli"?
Bojkot bzdur. Wiem że to bardzo trudne, dla mnie też.

>>Przeciwny jestem dożywotniemu banowaniu, bo śmiecący trol już po trzech dniach odpoczynku nie wróci
>Daremny liberalizm, bo skoro "śmiecący" i tak nie wróci, to już gunz egal na ile się go zbanuje.
Każdy wyrzucony z klubu za próbę wejścia w gumofilcach powinien móc ubrać lakierki i wrócić. Co zrobi? Jego rzecz.
19-02-2014 12:40 
 Ocena 6 na 6
Barbiel (1106 punktów)
>>>proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przychodzą tu żeby trochę pośmiecić

>>Przeczytaj wątki założone przez młodego sceptyka

>Bojkot bzdur. Wiem że to bardzo trudne, dla mnie też.

No właśnie. Niektórzy nie potrafią odmówić sobie przyjemności kopania się z tzw. trollem i trzeba ich chronić przed tą słabością wypraszając trolle.
19-02-2014 21:49 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

>No właśnie. Niektórzy nie potrafią odmówić sobie przyjemności kopania się z tzw. trollem i trzeba ich chronić przed tą słabością wypraszając trolle.
O to to! Trafiłeś w sedno.
A przecież w wielu miejscach - także u nas na fR - opisano sposób postępowania z trollami: Nie karmić. Zagłodzić.
Tak zwane trolle często wnoszą świeży powiew do dyskusji, odmienny punkt widzenia, inną perspektywę na wydawałoby się ustaloną już "prawdę", która nagle sypie się jak domek z kart.

Nie omieszkam powtórnie zacytować fragmentu hasła "Trollowanie" z Wiki
>Termin troll bywa nadużywany na dyskusyjnych forach internetowych[2]. Niektóre osoby mianem tym określają dyskutanta, który przedstawia zagadnienia dla kogoś niewygodne lub za trudne do merytorycznego, szerszego omówienia. Nie każda bowiem kontrowersyjna, poruszająca trudne zagadnienia i mogąca kogoś bulwersować wypowiedź jest formą trollingu.

Często brak argumentów tuszuje się wymówką/słowem wytrychem "troll".

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
19-02-2014 15:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nie rozumiem dlaczego dla mnie trzeba podlinkować...?
Boś pono Czech, a ja chciałam być miła. Ale się, widać, pomyliłam.

>Kopernik owszem pomyliła się
No właśnie...
19-02-2014 16:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nie rozumiem dlaczego dla mnie trzeba podlinkować...?
>Boś pono Czech,

Kto Ci takich głupstw naopowiadał?
W czeskiej szkole uczą kim była Kopernik... To tylko absolwentowi polskiej trzeba czterech wybitnych Czechów powiedzieć
19-02-2014 17:12 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Kto Ci takich głupstw naopowiadał?
Skoro to taki problem, to przepraszam. Stokrotnie. Wybacz, że bezpodstawnie przypuściłam, że mógłbyś być Czechem, pisząc, żeś "pono Czech".
19-02-2014 13:00 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Czy więc nie wolno mieć innego zdania, czy raczej nie wolno nikogo wyzywać?
Wolno i wolno, choć akurat to drugie to raczej nie powinno mieć miejsca. Zupełnie jednak inną rzeczą jest pisanie głupot, absolutny brak szacunku dla ortografii i próby obrażania wszystkich uczestników forum. Taka na przykład wypowiedź powinna wedle mnie skutkować natychmiastowym banem - www.racjonalista.pl/forum.php/s,607128#w607320

>Daremny liberalizm, bo skoro "śmiecący" i tak nie wróci, to już gunz egal na ile się go zbanuje.
Dlatego ja jestem za dożywotnim banowaniem, dopiero jednak po banie czasowym.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
19-02-2014 15:45 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Taka na przykład wypowiedź powinna wedle mnie skutkować natychmiastowym banem - www.racjonalista.pl/forum.php/s,607128#w607320
Banowałabyś za wypowiedzi cieszące się na forum powodzeniem? Zauważ, że Olek Mularski i Dariusz Godyń odnaleźli w tej wypowiedzi sens, do którego zechcieli się odnieść.
19-02-2014 15:59 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Banowałabyś za wypowiedzi cieszące się na forum powodzeniem? Zauważ, że Olek Mularski i Dariusz Godyń odnaleźli w tej wypowiedzi sens, do którego zechcieli się odnieść.
Owszem banowałbym. Ta wypowiedź jest poniżej wszelkiej krytyki i zaśmieca forum. A odnieść i tak by się mogli, zbanowany jedynie by nie mógł odpowiedzieć, co patrząc na poziom jego wypowiedzi żadną stratą by nie było.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
19-02-2014 16:28 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>zbanowany jedynie by nie mógł odpowiedzieć
A co z wolnością słowa?
19-02-2014 16:36 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A co z wolnością słowa?
Nic. Wolność słowa nie oznacza zgody na zmianę forum w rynsztok.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
19-02-2014 17:32 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Wolność słowa nie oznacza zgody na zmianę forum w rynsztok.
"Rynsztok" to nieprecyzyjne określenie, dla mnie zaczyna się on w postach niejednego wysoko punktowanego uczestnika.
19-02-2014 17:42 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>"Rynsztok" to nieprecyzyjne określenie, dla mnie zaczyna się on w postach niejednego wysoko punktowanego uczestnika.
Twoja sprawa. Jak dla mnie wypowiedź o której dyskutujemy nie ma absolutnie żadnej wartości, niczego co by ją rehabilitowało, jest tylko i wyłącznie zaśmiecaniem forum i bełkotem.
Co do wolności słowa to nie jest ona nie tylko przywilejem - to również odpowiedzialność za swoje słowa i świadomość konsekwencji jakie mogą być następstwem jej użycia.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
19-02-2014 18:24 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Twoja sprawa.
OK

>Jak dla mnie...
Twoja sprawa.
19-02-2014 16:42 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>zbanowany jedynie by nie mógł odpowiedzieć
>A co z wolnością słowa?

Jest jaskinia troli
19-02-2014 18:39 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Godyń (2403 punktów)

>Banowałabyś za wypowiedzi cieszące się na forum powodzeniem? Zauważ, że Olek Mularski i Dariusz Godyń odnaleźli w tej wypowiedzi sens, do którego zechcieli się odnieść.
>
Nie odnalazłem w tej wypowiedzi żadnego sensu, wolałbym by moderacja usuwała takie nikczemne występy. Sens mojej wypowiedzi właściwie zrozumiałabyś po zgłębieniu "kampanii wyborczej Kononowicza".
Pozdrawiam.
19-02-2014 19:21 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nie odnalazłem w tej wypowiedzi żadnego sensu, wolałbym by moderacja usuwała takie nikczemne występy.
Chciałbyś, żeby moderacja usuwała "występy w których Ty nie odnajdujesz żadnego sensu"?

>Sens mojej wypowiedzi właściwie zrozumiałabyś po zgłębieniu "kampanii wyborczej Kononowicza".
Z czego wnosisz, że nie znam "kampanii wyborczej Kononowicza" i że czegoś - a czego? - nie rozumiem?
19-02-2014 19:39 
 Ocena 1 na 1
Dariusz Godyń (2403 punktów)

>Chciałbyś, żeby moderacja usuwała "występy w których Ty nie odnajdujesz żadnego sensu"?
Nie rozmawiamy o abstrakcji, czytałaś wpis którego dotyczył mój komentarz i jak oceniasz jego poziom?
>Z czego wnosisz, że nie znam "kampanii wyborczej Kononowicza" i że czegoś - a czego? - nie rozumiem?
Wnoszę z tego, że piszesz jakobym znajdował sens w tym potoku szamba.
19-02-2014 20:21 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nie rozmawiamy o abstrakcji
Ano nie, rozmawiamy o zasadach moderacji. Powinna ona posługiwać się taką zasadą, która nas zawsze ochroni nigdy nam nie zagrażając.

>czytałaś wpis którego dotyczył mój komentarz i jak oceniasz jego poziom?
No ale wg jakich kryteriów chcesz, żebym oceniała poziom? Własnego widzimisię? Nie dopuszczam go do głosu, bo szukam tego, co chce ogół.

Ja oceniłam wg reakcji Twojej i Olka Mularskiego. Obaj odnieśliście się do treści, Ty ogólnie i z celną ironią, a Olek Mularski mozolnie wyłuskiwał perełki sensu z zapodanego ogólnego błocka. Ale to znaczy, że post miał uchwytny ogólny sens (wg Ciebie "kononowiczowski"), oraz że zawierał pomniejsze sensowne stwierdzenia, które też ktoś uznał za warte racjonalistycznej obróbki w postaci obalania.

Oczywiście możemy jeszcze uznać, że Olek Mularski Roberta Górskiego jest wart. A ja sama bez Ciebie, że i Ty do tej kompanii świetnie pasujesz, bo przecież odpowiedziałeś Robertowi Górskiemu, tworząc kawałeczek tego co jest istotą forum, czyli dyskusję.

>piszesz jakobym znajdował sens w tym potoku szamba.
Skoro znalazłeś analogię do wypowiedzi konkretnej innej osoby, Kononowicza mianowicie, to JAKIŚ sens musiałeś w tym odnaleźć.
19-02-2014 21:36 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>wyczyny Młodego Sceptyka, Pielgrzyma a dziś Roberta Górskiego rodzą pytanie czy regulamin np w punktach dotyczących zakazu obrażania czy obowiązku stosowania poprawnego języka polskiego jest jeszcze obowiązujący.

Robert Górski to nie osoba tylko czyjaś prowokacja. Tak sądzę.
19-02-2014 21:46 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)

>Robert Górski to nie osoba tylko czyjaś prowokacja. Tak sądzę.
>

A ja sądzę, że to efekt podlinkowania tego tematu przez Agnosiewicza na fanpage'u racjonalisty po ówczesnej redukcji moderacji.
19-02-2014 23:03 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>A ja sądzę, że to efekt podlinkowania tego tematu przez Agnosiewicza na fanpage'u racjonalisty po ówczesnej redukcji moderacji.

Być może ale jakoś tak w idealnym momencie, by poprzeć swym istnieniem przeciwników "poluzowania" zasad na forum ta osoba trafiła...Niby znak od Boga...
20-02-2014 01:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>jakoś tak w idealnym momencie, by poprzeć swym istnieniem przeciwników "poluzowania"
Zgadzam się, ten Robert Górski to taki moderacyjny troll ratunkowy. A zwolennicy moderatorskiego zamordyzmu usztywnili stanowiska jak rzadko. Wymieniłam z kilkoma po parę postów i zero przychylności dla definiowania zasad, jedno wielkie parcie by dać moderatorom przyzwolenie na koszenie jak leci, bo przecież widać kto troll. Więc za niedługo znów będą bany bez uzasadnienia.

28-02-2014 17:10 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A zwolennicy moderatorskiego zamordyzmu usztywnili stanowiska jak rzadko

No takie to juz z nas sztywniaki

> Wymieniłam z kilkoma po parę postów i zero przychylności dla definiowania zasad,

Tu jest kilka z moich propozycji i luźnych zasad:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077#w609409

> jedno wielkie parcie by dać moderatorom przyzwolenie na koszenie jak leci, bo przecież widać kto troll.

Ano widać.

> Więc za niedługo znów będą bany bez uzasadnienia.

Niekoniecznie. Dajmy mu sznasę jednak.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,607128#w609418

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 02:16 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>No takie to juz z nas sztywniaki
>Tu jest kilka z moich propozycji i luźnych zasad
Niechby zasady się usztywniły, a ludzie wyluzowali.
01-03-2014 05:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Niechby zasady się usztywniły, a ludzie wyluzowali.

.. a moderzatorzy pod groźbą lustracji spowiadali z każdego bana, najlepiej w ogóle ich zaniechali.
Masz zadatki na szefa (w pojęciu lidera).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>.. a moderzatorzy pod groźbą lustracji spowiadali z każdego bana
Pewnie że beka ze spowiedzi, skoro przykazań nie widać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Z przykładów:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,330453#w330976
www.racjonalista.pl/forum.php/s,331101#w331111

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 12:35 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Z przykładów:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,330453#w330976
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,331101#w331111
To maj 2010 roku, w lipcu "przyszło nowe".
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To maj 2010 roku, w lipcu "przyszło nowe".

W lutym 2014 roku również przyszło nowe . Panta rhei, jak mawiał Heraklit.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>> To maj 2010 roku, w lipcu "przyszło nowe".
>W lutym 2014 roku również przyszło nowe
W lutym 2014 to raczej 2014 odeszło stare.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>W lutym 2014 roku również przyszło nowe
>W lutym 2014 to raczej 2014 odeszło stare.

Racja. Z tego widać, że i jedno i drugie.
Mariusz Agnosiewicz:
Cytat:
w międzyczasie zaczął się rozwijać w Racjonaliście zupełnie inny typ moderowania: rozproszony jak w Wikipedii, dokonywany przez stałych użytkowników. Dlatego na pytanie co dalej odpowiadam, że dalej moderatorami będą stali forumowicze, którzy już dziś korzystają z opcji "Zgłoś nadużycie". Teraz forma rozproszonej moderacji będzie rozwijana i zachęcam stałych forumowiczów do korzystania z niej. Damy sobie pół roku, jeśli to się nie sprawdzi - przejdziemy do opcji klasycznej. Potencjalnie jednak sądzę, że rozproszony sposób kontroli będzie lepszy niż koncentracja władzy moderatorskiej.
Racjonalista będzie miejscem żywej dyskusji i wymiany poglądów. Już dziś serwis powrócił do swego dynamicznego rozwoju. Mamy wiele ciekawych propozycji publikacji, dużo nowych czytelników.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 22:57 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>stali forumowicze
Którzy to "stali"?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ci, co często sięgają do naszego forum, być może Mariusz myśłał "co najmniej kilka lat". Najlepiej o sprecyzowanie zapytać jego.
Z kontekstu tuszę, że myślał o osobach życzliwych tej formie wymiany myśli, którzy cenią to forum, wiele są w stanie się z niego nauczyć (od innych forumowiczów) i dają temu wyraz.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
Póki kryteria nie są sprecyzowane, informatorzy pozostają tajni. Więc np. ja dopiero z jakiejś listy Wildsteina się dowiem, że miałam uprawnienia, lub nie.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Już masz.
Magiczny żółty przycisk z wykrzyknikiem niżej.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Już masz.
Skąd wiesz?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Agnosiewicz:
Cytat:
(..) moderatorami będą stali forumowicze, którzy już dziś korzystają z opcji "Zgłoś nadużycie".


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
Krótko mówiąc "bo wiesz".
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Oj, Ty byś tak chciał wiedzieć wszystko na 100%.
A co mi pozostaje, szaremu forumowiczowi? Na pewno nie wiem.
Wyobrażam to sobie tak, że są nadal jacyś moderatorzy, ale czytają tylko zgłoszne posty, nie uczestniczą w dyskusjach tak czynnie jak liliac czy Meret, nie angażują się emocjonalnie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Oj, Ty byś tak chciał wiedzieć wszystko na 100%.
Spytałam skąd wiesz, że mam żółty przycisk.

>Wyobrażam to sobie tak, że są nadal jacyś moderatorzy, ale czytają tylko zgłoszne posty, nie uczestniczą w dyskusjach tak czynnie...
Wyobrażasz sobie, że moderatorzy w dyskusjach niezbyt czynnie, ale jednak uczestniczą, czytając jedynie zgłoszone posty?

>nie angażują się emocjonalnie.
Ciekawe więc czym się kierują.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Oj, Ty byś tak chciał wiedzieć wszystko na 100%.
>Spytałam skąd wiesz, że mam żółty przycisk.

A nie masz? Wydaje mi się, ze wszyscy powinni mieć.

> Wyobrażasz sobie, że moderatorzy w dyskusjach niezbyt czynnie, ale
> jednak uczestniczą, czytając jedynie zgłoszone posty?

Tak. W sposób widoczny ostatnio.

>>nie angażują się emocjonalnie.
>Ciekawe więc czym się kierują.

Jak masz tak żyć z niezaspokojoną ciekawością, to może zapytaj

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>A nie masz? Wydaje mi się, ze wszyscy powinni mieć.
Zacytowałeś że moderatorami będą stali forumowicze, którzy już dziś korzystają z opcji "Zgłoś nadużycie" z czego wynikało, że nie wszyscy.

>> Wyobrażasz sobie, że moderatorzy w dyskusjach niezbyt czynnie, ale
>> jednak uczestniczą, czytając jedynie zgłoszone posty?
>Tak.
Czyli logicznie biorąc tylko w awanturach uczestniczą.

>w sposób widoczny ostatnio.
Ale nie wiem gdzie.

>Ciekawe czym się kierują.
>Jak masz tak żyć z niezaspokojoną ciekawością, to może zapytaj
Zaspokojenie mojej ciekawości w tym względzie powinno być dla nich kwestią honorową.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zacytowałeś że moderatorami będą stali forumowicze, którzy już
> dziś korzystają z opcji "Zgłoś nadużycie"
z czego wynikało, że nie wszyscy.

To masz, czy nie? Jeśli nie, to zapewne jest gdzieś zaimplementowany jakiś licznik postów i od danej ich liczby "pedał" się pojawia. Niestety nie wiem gdzie to sprawdzić. Jeśli Cię to interesuje - mogę zaptać Admina jak z tym jest.

>Czyli logicznie biorąc tylko w awanturach uczestniczą.

Niestety. Trudny kawałek chleba..

>> w sposób widoczny ostatnio.
> Ale nie wiem gdzie.

"Widoczność" zdaje się na tym ma polegać. Wcześniej wiedziałaś, dziś nie. Taki kontrast.

>> Ciekawe czym się kierują.
>> Jak masz tak żyć z niezaspokojoną ciekawością, to może zapytaj
> Zaspokojenie mojej ciekawości w tym względzie powinno
> być dla nich kwestią honorową.

Chcesz powiedzieć, że powinni jakoś odczytać w Twojej głowie co Cię gnębi, przyjść, przeprosić i łagodnie wyjaśnić?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> masz, czy nie?
Mam żółty wykrzyknik, ale nie wiem czy działa.

>mogę zaptać Admina
Zapytać to i ja mogę.

>Wcześniej wiedziałaś, dziś nie.
WIDOCZNIE nic się nie dzieje.

>Chcesz powiedzieć, że powinni jakoś odczytać w Twojej głowie co Cię gnębi, przyjść, przeprosić i łagodnie wyjaśnić?
Chcę powiedzieć, że wyrobię sobie zdanie raczej na podstawie poznanych faktów niż pogłosek, oraz że zasady forum określa regulamin.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mam żółty wykrzyknik, ale nie wiem czy działa.

Oj tam. Trochę zaufania. W życiu mnóstwo rzeczy się nie wie najpierw, trzeba z tym żyć, a nawet jakoś sobie (o zgrozo) radzić. Ale skoro Cię to męczy, najlepiej dopytać tych państwa, żeby wyjaśnili.

>>mogę zaptać Admina
>Zapytać to i ja mogę.

No właśnie.

> wyrobię sobie zdanie raczej na podstawie poznanych faktów
> niż pogłosek, oraz że zasady forum określa regulamin.



Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-03-2014 16:15 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>najlepiej dopytać tych państwa, żeby wyjaśnili.
Mam potrzebę jawnej jasności.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mam potrzebę jawnej jasności.

Tego nie wymusisz nawet najbardziej prowokacyjnymi, wprost czy ukrytymi pytaniami / sugestiami.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> WIDOCZNIE nic się nie dzieje.

Precyzyjnie to ujęłaś. Bardzo, Bystrzaku

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To maj 2010 roku, w lipcu "przyszło nowe".

W ogóle coś w tym szerzej jest. Nowa Polska posmoleńska: walki pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, Prezydent Komorowski (a wcześniej reklama Wikipedii poprzez noszony przez niego wydruk, co to jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego)
Moje pierwsze wakacje na motocyklu przez Europę..
Zaiste, w lipcu 2010 przyszło wiele nowego

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Zaiste, w lipcu 2010 przyszło wiele nowego
"Poprzedni regulamin obowiązywał do dnia 23-07-2010."
01-03-2014 05:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jedno wielkie parcie by dać moderatorom przyzwolenie na koszenie jak leci

Na szczęście moderatorzy są niezawiśli w swoich decyzjach od użytkowników, a użytkownicy zależni od moderacji.
No i jest jeszcze jeden Super-Moderator p. Agnosiewicz, który jest niezależny od moderacji (a ona, jak pokazały wypadki ostatnich tygodni - zależna od niego).
Chyba nie ma co tak strasznie narzekać..tak łatwo tego wszystkiego schrzanić się nie da

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 09:29 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Na szczęście [...] użytkownicy zależni od moderacji.
Zależność szczęścia nie daje.

>tak łatwo tego wszystkiego schrzanić się nie da
Bo może "to wszystko" JUŻ schrzaniono?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zależność szczęścia nie daje.

Zbytnia go wyklucza, ale w życiu zależymy od wielu ludzi i czynników.

> Bo może "to wszystko" JUŻ schrzaniono?

Hm, skoro tak myślisz i wciąż tu piszesz - jest to spore poświęcenie..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 12:26 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> zależymy od wielu ludzi
Tym gorzej.

>> Bo może "to wszystko" JUŻ schrzaniono?
>Hm, skoro tak myślisz
A skoro pytam?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tym gorzej.

Niekoniecznie. Zależność to naturalny stan. Z latami wyzwalamy się z wielu rzeczy, m.in. wpływu rodziców, środowiska, stereotypów, opadają nam własne maski, które nas uwierają. Zaczynamy być samodzielni, by na starość być może móc powiedzieć "teraz już wybieram tylko tą zależność, która mi odpowiada".
100% niezależność człowieka to fikcja. Ale da się z tym faktem żyć, a nawet troszki być szczęśliwym

>A skoro pytam?

Nie schrzaniono.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Tym gorzej.
>Niekoniecznie. Zależność to naturalny stan.
To Ci odstąpię swoją. Naturalna w 100%.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zastanowię się. A nie możesz jej sama choćby nadgryźć?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 19:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>A nie możesz jej sama choćby nadgryźć?
Ja nie gryzę.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Cenna informacja
Uszczknąć choćby..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 09:51 
 Ocena 2 na 2
ślusarski (750 punktów)
>Na szczęście moderatorzy są niezawiśli w swoich decyzjach od użytkowników, a użytkownicy zależni od moderacji.

Forum przypomina działalność gospodarczą, albo stowarzyszenie, gdzie jest jeden właściciel/dyrektor i podwładni/zależni. I wszystko jest jasne - jeśli się podpadnie szefowi, to morda w kubeł, bo inaczej dostanie się kopala w dupala i wyleci. O demokracji i przestrzeganiu regulaminu na forum mozna jedynie pomarzyć, bo jest utopią.
Proponowałbym, żeby każdy z użytkowników wpłacił określoną kwotę pieniędzy na konto Racjonalisty, by mógł tu pisać. W razie wpadki, kosztowałoby go utratę tych pieniędzy, lub części. Po zrezygnowaniu z uczestnictwa może kasę wypłacić. Forum miałoby korzyści z odsetek bankowych. Wspólny interes i pieniądze pogodzą wszystkich i zaprowadzą ład.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ale tak już bywa, może nie w przypadku portali - ale ekskluzywnych klubów na pewno.
Przesiew jakiś istotnie byłby, choć podejrzewam, że znacznie zawęziłoby to przypływ nowych i oryginalnych pomysłów.
Może raczej zróbmy z poczatku jakieś podstawowe testy myślenia racjonalnego

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-03-2014 17:45 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Proponowałbym, żeby każdy z użytkowników wpłacił określoną kwotę pieniędzy na konto Racjonalisty, by mógł tu pisać.

Popieram.
Od dawna zastanawiam się, po co tracę czas na forach zamiast zająć się czymś pożytecznym a wprowadzenie takiej opłaty pewnie nie tylko mi ułatwiłoby rozstanie się z tym nałogiem.
01-03-2014 20:28 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Proponowałbym, żeby każdy z użytkowników wpłacił określoną kwotę pieniędzy na konto Racjonalisty, by mógł tu pisać.
Ciekawa propozycja, gdyż dotychczas to mnie za pisanie płacono lub czyniłem to dla jakiejś tam idei. Tu idei racjonalizmu światopoglądowego. (Państwo Koraszewscy też "swoje zabawki" do siebie zabrali zamiast zapłacić za ich umieszczanie na tym portalu.) Ale idzie "nowe", którego ja jakoś zrozumieć nie mogę.

Pozdrawiam.

@@@
.
02-03-2014 13:28 
 Ocena 3 na 3
ślusarski (750 punktów)

>Ciekawa propozycja, gdyż dotychczas to mnie za pisanie płacono lub czyniłem to dla jakiejś tam idei. Tu idei racjonalizmu światopoglądowego.
>(Państwo Koraszewscy też "swoje zabawki" do siebie zabrali zamiast zapłacić za ich umieszczanie na tym portalu.)
>Pozdrawiam.
>@@@

Ja niestety muszę płacić za czytanie ciekawych książek i miesięczników na przykład od Prószyńskich. Jednak nie widzę nic dziwnego w tym, by za wiedzę publicystów i twórców wynagradzać. Także forumowych i mogliby być beneficjentami opłat dla użytkowników Racjonalisty. Taki sposób finansowania wyeliminowałby bzdurne reklamy, a nawet o treści religijnej tu zamieszczane. Jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno o pieniądze i sądzę, że stąd te zmiany na Racjonaliście. A kierowanie się samą ideą, to za mało i przypuszczam, że nasze moderatorki tym się motywowały. Kiedy Racjonalista wykręciło w kierunku komercjalizacji, Moderatorki pracujące za friko (tak przypuszczam) poczuły się jako "rzucające perły przed wieprze" i odeszły. A one były gwarantem właściwego poziomu forum, bo teraźniejsze nie działa. Racjonalista robi się coraz bardziej TWA zamiast prowadzić merytoryczne dyskusje. Nie dziwię się Koraszewskim, że zabrali zabawki, ale udostępnili je gdzieś indziej i chętnie tam zaglądam, a nawet skomentuję.
Jestem tu od niedawna, a zauważam niekorzystne zmiany. Dlatego Szef powinien poczynić zdecydowane zmiany, bo Racjonalista się wypala i może podzielić los innych bzdurnych for.

Pozdrawiam.
02-03-2014 15:41 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Proponowałbym, żeby każdy z użytkowników wpłacił określoną kwotę pieniędzy na konto Racjonalisty, by mógł tu pisać.
>>>>Ciekawa propozycja, gdyż dotychczas to mnie za pisanie płacono lub czyniłem to dla jakiejś tam idei. Tu idei racjonalizmu światopoglądowego.
>Ja niestety muszę płacić za czytanie ciekawych książek i miesięczników na przykład od Prószyńskich.
Ja też!

>Jednak nie widzę nic dziwnego w tym, by za wiedzę publicystów i twórców wynagradzać.
Ja też!

>Także forumowych i mogliby być beneficjentami opłat dla użytkowników Racjonalisty.
Mogę podać konto.

Tyle że Pan zaproponował płacenie przez tych, którzy publikują, a nie przez tych którzy czytają i do tego się odniosłem.

______________________________

>Jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno o pieniądze i sądzę, że stąd te zmiany na Racjonaliście.
Najczęściej, ale nie zawsze. Jakoś mało podejrzewam red. Gawlika aby kasa dla niego była najważniejszą, choć za darmo takiego przedsięwzięcia nie sposób prowadzić.

>A kierowanie się samą ideą, to za mało i przypuszczam, że nasze moderatorki tym się motywowały.
Ja też tak przypuszczam, ale to dotyczyło większości z nas.

>Kiedy Racjonalista wykręciło w kierunku komercjalizacji,
A kiedy tak się stało?

>Moderatorki pracujące za friko (tak przypuszczam) poczuły się jako "rzucające perły przed wieprze" i odeszły.
Wydaje mi się - choćby z tego co publicznie do nas dociera - iż przyczyny były inne. Nie materialne, jeżeli już to ambicjonalne. Chcemy aby nasza praca była doceniana, ale nie zawsze i nie wszystkim tylko o materialne docenianie chodzi.

>A one były gwarantem właściwego poziomu forum,
Moim zdaniem - zdecydowanie były - choć jak my wszyscy - miały swoje preferencje i się czasem myliły.

>bo teraźniejsze nie działa.
Zupełnie nie działa, a preferencje też jakieś dziwaczno/niejasne zdominowały teraz tu dyskurs.

>Racjonalista robi się coraz bardziej TWA zamiast prowadzić merytoryczne dyskusje. Nie dziwię się Koraszewskim, że zabrali zabawki, ale udostępnili je gdzieś indziej i chętnie tam zaglądam, a nawet skomentuję.
Nie wypowiadam się na ten temat, gdyż ani nie znam, ani nie rozumiem przyczyn. Jest mi szkoda merytorycznego udziału państwa Koraszewskich na naszym forum, gdyż był to udział wartościowy i znaczący. Większość merytorycznych dyskusji teraz usiadła - rozpleniły się za to pyskówki i typowa nawalanka niby starych z niby nowymi. Poziom merytoryczny forum poleciał na dół znacznie? Ciekawy jestem, czy zwiększyło to ilość "wejść"?

>Jestem tu od niedawna, a zauważam niekorzystne zmiany.
Jestem tu od dawna i różnie bywało, ale teraz chyba wpadliśmy w spory dołek, z którego wcale nie tak łatwo będzie wyjść, choć wierzę w mądrość i intuicję p. Mariusza Gawlika.

>Dlatego Szef powinien poczynić zdecydowane zmiany,
Może podjąć bardziej zdecydowane decyzje, ale ja na przykład widziałbym zwiększenie roli moderatorów do redaktorów poszczególnych działów. (Choć zupełnie nie wiem skąd znaleźć ludzi na odpowiednim tu poziomie merytorycznym, to nie mogą być ludzie, którym więcej się zdaje, że wiedzą od tego co wiedzą naprawdę. Ludzie oczytani i jakimś doświadczeniami. Właśnie p. Meretseger i Liliac dobrze do tego by się nadawały, choć potrzebne by i tak było ich osobowe wzmocnienie.) Ale to moje widzenie i wcale nie upieram się, iż mam rację i akurat takie rozwiązanie byłoby optymalne.

>bo Racjonalista się wypala i może podzielić los innych bzdurnych for.
Osobiście uważam, że forum jest wspaniałym projektem intelektualnym i lepiej aby umarło niż miało przejść na poziom pomiędzy "Onetem" a "Jaskinią Trolli". Powinno też pozostać wyraziście racjonalistyczne, a przy tym dyskurs światopoglądowy odgrywa duże znaczenie. To wcale nie jest tak, że wszyscy mają rację i wszystkie poglądy w racjonalistycznej ocenie mają taką samą wartość. My nie powinniśmy z nikim walczyć, natomiast zdecydowanie mamy walczyć o co. Walczmy o racjonalne decyzje władz i walczmy o świeckie państwo, a najważniejsze walczmy z głupotą, która całkowicie zdominowała dyskurs światopoglądowy w Polsce.

Ot lubię sobie pomarzyć!

Pozdrawiam.

@@@
.
02-03-2014 17:03 
 Ocena 1 na 1
ślusarski (750 punktów)

>Mogę podać konto.
> Tyle że Pan zaproponował płacenie przez tych, którzy publikują, a nie przez tych którzy czytają i do tego się odniosłem.

Jestem gotów płacić złotówkę, lub więcej, za każde kliknięcie plusika. Byłaby to ocena bardziej miarodajna, niż bezmyślne klikanie. Proszę podać konto.

Oprócz powyższego są inne sposoby finansowania portalu i wolę takie, niż bezsensowne reklamy oraz sprzeczne z ideą racjonalnej myśli.

>Jakoś mało podejrzewam red. Gawlika aby kasa dla niego była najważniejszą, choć za darmo takiego przedsięwzięcia nie sposób prowadzić.

Proszę wybaczyć, ale nie znam red. Gawlika i w ogóle zasad działania tego portalu. Opieram się jedynie na dyskusjach oraz wnioskach użytkowników forum i jako znający życie, dopowiadam sobie resztę.

>>Kiedy Racjonalista wykręciło w kierunku komercjalizacji,
>A kiedy tak się stało?

Nie zauważyłem, by wcześniej pojawiały się reklamy, lecz od ok miesiąca bywają. Dla mnie to oznacza płynące z nich zyski od firm. Wszelkie reklamy mnie denerwują i chętnie bym zapłacił, by się nie pojawiały. Dotyczy to głównie TV, netu, a teraz Racjonalisty.

>Wydaje mi się - choćby z tego co publicznie do nas dociera - iż przyczyny były inne. Nie materialne, jeżeli już to ambicjonalne. Chcemy aby nasza praca była doceniana, ale nie zawsze i nie wszystkim tylko o materialne docenianie chodzi.

Oczywiście, że tak i w tym sensie pisałem. Wyobraziłem sobie ambicjonalną pracę Moderatorek, niosące kaganek oświaty, szerzące określone idee, a tu nagle portal zmienia swoje preferencje sprzeczne z ich przekonaniem i stąd ich decyzje. To są tylko moje spekulacje, bo nie znam innych przyczyn.

>Moim zdaniem - zdecydowanie były - choć jak my wszyscy - miały swoje preferencje i się czasem myliły.

Też tak uważam i nieraz powędrowałem na ośla ławkę. Jednak wolę to, niż bałagan na forum.

>Może podjąć bardziej zdecydowane decyzje, ale ja na przykład widziałbym zwiększenie roli moderatorów do redaktorów poszczególnych działów.

To jest konieczne, bo nikt nie jest alfą i omegą w każdej dziedzinie oraz nie powodowałoby pomyłek moderatora.

>[color=brown](Choć zupełnie nie wiem skąd znaleźć ludzi na odpowiednim tu poziomie merytorycznym.

Za pensją pewnie utytułowani specjaliści by się znaleźli, ale na pewno też społecznie.

>p. Meretseger i Liliac dobrze do tego by się nadawały,

Oddaję głos na nie, jeśli tylko o demokratycznych wyborach może być mowa.

>Osobiście uważam, że forum jest wspaniałym projektem intelektualnym i lepiej aby umarło niż miało przejść na poziom pomiędzy "Onetem" a "Jaskinią Trolli".

Jestem człowiekiem zapracowanym i to w zupełnie innej dziedzinie, niż poruszane przeze mnie tematy. Tu szukam odskoczni, wiedzy i innego punktu widzenia. Jeśli Racjonalista ma wykręcać w kierunku towarzyskiego, bleblanego, to będzie mi szkoda czasu. Ewentualnie wydzielić taki dział do kłótni, zabaw, bazgrołów i tam dobrowolnie pisać. Wiele for ma takie off topy i nikomu nie szkodzą.

>Walczmy o racjonalne decyzje władz i walczmy o świeckie państwo, a najważniejsze walczmy z głupotą, która całkowicie zdominowała dyskurs światopoglądowy w Polsce.

Dokładnie tak samo uważam. Dodałbym, by w tych decyzjach władz, robienie klimatu dla rozwoju gospodarczego było jednym z najważniejszych celów.

Pozdrawiam.
02-03-2014 19:23 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pańskie propozycje uważam za życzliwe dla forum i warte do refleksji dla decydentów portalu.
Osobiście uważam, że forum jest wspaniałym projektem intelektualnym i lepiej aby umarło niż miało przejść na poziom pomiędzy "Onetem" a "Jaskinią Trolli".
_______________________

>Jestem człowiekiem zapracowanym i to w zupełnie innej dziedzinie, niż poruszane przeze mnie tematy. Tu szukam odskoczni, wiedzy i innego punktu widzenia. Jeśli Racjonalista ma wykręcać w kierunku towarzyskiego, bleblanego, to będzie mi szkoda czasu. Ewentualnie wydzielić taki dział do kłótni, zabaw, bazgrołów i tam dobrowolnie pisać. Wiele for ma takie off topy i nikomu nie szkodzą.
Zgoda!

>>>>Walczmy o racjonalne decyzje władz i walczmy o świeckie państwo, a najważniejsze walczmy z głupotą, która całkowicie zdominowała dyskurs światopoglądowy w Polsce.
>Dokładnie tak samo uważam. Dodałbym, by w tych decyzjach władz, robienie klimatu dla rozwoju gospodarczego było jednym z najważniejszych celów.
To może Pan zacznie debatę, czy byliśmy mądrzy czy głupi? Pomimo że prof. Marcin Król zadaje tam ważkie pytanie, to ja wolę swoje nerwy oszczędzać na pytanie innego profesora?
My, filozofowie i inni podobni, jesteśmy winni. I to bardzo. Niewiele już można od nas się spodziewać. Ale łaski nam nikt robić nie będzie. Chcecie, żeby Polska była krajem galerii handlowych, piosenki biesiadnej i "kabaretonów", to bardzo proszę. Ona tu jest i tańczy dla was - Polska przaśna, pijana, wiecznie z siebie zadowolona. Rycząca po nocach od Madery po Szarm el-Szejk "Hej, sokoły!". Polska pracująca w odhumanizowanych korporacjach, koszmarnych biurach i cwaniaczkowatych biznesikach.

Chcecie tej "Polski biesiadnej"? Polskiego symposionu z Sokratesami o przekrwionych oczach? Droga wolna. Nic na siłę. Mamy przecież demokrację. Tylko żebyście potem nie płakali za czymś, czego nawet nie będziecie umieli nazwać.
/Jan Hartman. Gazeta wyborcza z 1-2 marca 2014/

Racjonalista.pl, wraz z jego forum był, największą internetową gazetą polskich racjonalistów, ateistów, wolnomyślicieli, sceptyków i antyklerykałów walczących o państwo świeckie. Forum było otwarte dla wszystkich, choć preferujące inteligencję myślącą samodzielnie; ludzi otwartych na wiedzę naukową, debaty, spory intelektualne.

Większość dyskusji była na wysokim poziomie merytorycznym, choć jak na każdym otwartym forum zdarzali się ludzie nawiedzeni - przeróżnych opcji - starających się przeewangelizować resztę na swoje jedynie słuszne poglądy. Nikomu się to - na szczęście dla forum - tak na dłuższą metę nie udawało ani fundamentalistom religijnym, ani osobistym wrogom Pana Boga i Kościoła. Mnie się tu podobało i wolałbym aby tak pozostało.

Pozdrawiam.

@@@
.
ślusarski (750 punktów)

>To może Pan zacznie debatę, czy byliśmy mądrzy czy głupi?

To przerasta moje siły, jednak mogę przedstawić swoje skromne zdanie. Uważam, że pomimo iż procesy wolnościowe potoczyły się inaczej, niż wyobrażali to sobie walczący o wolność kraju i swobody obywatelskie, to bardzo sobie cenię obecny konsumpcyjno religijno demokratyczny system społeczny. To prawda, ze ogłupiający, ale o całe nieba lepszy, niż poprzedni, totalitarny. Cenię sobie wolność, wolność słowa, demokrację, choć niedoskonałą. A ludzi nie można zmusić do mądrych dyskusji, pogłębiania wiedzy, czytania, jeśli ktoś nie lubi. To są procesy powolne i skutkują po wymianach pokoleń. Tylko edukacja i zwiększanie świadomości naukowej może coś zmienić.
Wracając do przemian ustrojowych to mogę coś powiedzieć z własnego podwórka. Otóż działalność gospodarczą zaczynałem pod koniec poprzedniego ustroju w garażu, nękany brakami materiałów i wszelkimi urzędnikami. Dzisiaj bez obaw mogę się nazwać przedsiębiorcą przysługując się państwu i dającym pracę pracownikom.
Uważam, że bez zapewnienia strony materialnej nie można się rozwijać intelektualnie. Tylko syty, lecz nie napity, może powiększać swoje horyzonty. I tu rola inteligencji, twórców kultury, artystów, by oni stali się pozywką intelektualna, a nie wóda.

>Racjonalista.pl, wraz z jego forum był, największą internetową gazetą polskich racjonalistów, ateistów, wolnomyślicieli, sceptyków i antyklerykałów walczących o państwo świeckie.

Racjonalistę napotkałem kilka lat temu, kiedy syn uruchomił mi pierwszy komputer. Wcześniej czytałem teksty tylko drukowane. Na Racjonaliście zauważyłem wysoki poziom i coraz częściej czytałem, lecz nie pisałem z obawy o swoją skromną wiedzę. Dzisiaj czuję się tu coraz pewniej i mam nadzieję, że ten poziom nie będzie zaniżany.

Pozdrawiam.
02-03-2014 22:10 
 Ocena 4 na 4
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Osobiście uważam, że forum jest wspaniałym projektem intelektualnym i lepiej aby umarło niż miało przejść na poziom pomiędzy "Onetem" a " Jaskinią Trolli".

pogrubienie w cytacie moje

To forum dogorywa.
Tu już wszystko zostało powiedziane, już się każdy z każdym po plecach poklepał.
Przekonywanie się w kilku wątkach o tym, że nasza, racjonalistów racja jest najlepsiejsza nie uratuje tego miejsca.
Odwilż i powrót bezkompromisowych kiedyś zbanowanych nie pomoże.
Skostnienie tego miejsca osiągnęło punkt krytyczny.

A co do pogrubienia:

Cyprian Kamil Norwid

Z ogromnej sali wyniesiono śmiecie
I kurz otarto z krzeseł - weszli męże
I siedli z szmerem, jak w pochwy oręże,
I ogłosili... cóż?... że są w komplecie!!
- I siedzą... siedzą... aż tam gdzieś na świecie
Wariat wynajdzie parę, a artysta
Podrzędny - promień słoneczny utrwali,
A nieuczony jakiś tam dentysta
Od wszech boleści człowieka ocali...
A Akademie milczą... lecz w komplecie.
   
03-03-2014 22:56 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>To forum dogorywa.

Masz niestety rację.

>Odwilż i powrót bezkompromisowych kiedyś zbanowanych nie pomoże.
>Skostnienie tego miejsca osiągnęło punkt krytyczny.

Tutaj też się zgadzam. Banowanie dyskutantów, bez podawania
przyczyny, obniża rangę tej strony.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
02-03-2014 00:07 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Proponowałbym, żeby każdy z użytkowników wpłacił określoną kwotę pieniędzy na konto Racjonalisty, by mógł tu pisać.
Moje stanowisko w sprawie wyczerpał (i to z nawiązką) Andrzej Bogusławski, więc dla odmiany napiszę, że jednak coś sensownego w tym pomyśle widzę.

Można by ustanowić cenę łamania regulaminu, albo np uiszczenie opłaty odblokuje wykropkowywanie wulgaryzmów. I będziemy "poznawać pana po cholerach".
ślusarski (750 punktów)

>Można by ustanowić cenę łamania regulaminu, albo np uiszczenie opłaty odblokuje wykropkowywanie wulgaryzmów. I będziemy "poznawać pana po cholerach".

Albo zamiast kliknięcia plusika, płacić zeta. A minusy wyeliminować.
28-02-2014 14:53 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wiara - jak miłość - potrafi zaślepić tych mniej odpornych na jej
> "uroki"; zepchnąć racjonalne myślenie w przysłowiowy kąt.

Czuję się w obowiązku utemperować (skorygować) kol. niestadnego.
Mówisz zdaje się o wierze jak o stanie permanentnego zakochania.
Wiara to nie miłość. A kysz! Miłość widzi

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
28-02-2014 21:02 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

>Mówisz zdaje się o wierze jak o stanie permanentnego zakochania.
Masz rację. Dzięki za korektę.

>Miłość widzi
Z ciekawości: Jak rozumiesz przysłowie mówiące, że miłość jest ślepa?
Chciałbym skonfrontować Twoją z moją interpretacją.

Mówi się także o "ślepej wierze". Czy każda wiara jest z natury rzeczy ślepa? Ślepa na argumenty?
Wydaje mi się, że tak, ponieważ tam, gdzie zaczynają się wątpliwości - a więc rozum zaczyna dochodzić do głosu/włącza się typowy dla racjonalisty sceptycyzm - kończy się wiara.

Często wśród hierarchów Krk słychać nawoływania do umacniania wiary.
Dlaczego wiarę należy umacniać? Czyżby miała skłonnośc do słabnięcia? Czy wiarę można stopniować? Mierzyć jej natężenie? W jakich jednostkach?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
28-02-2014 22:45 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Z ciekawości: Jak rozumiesz przysłowie mówiące, że miłość jest ślepa?
>Chciałbym skonfrontować Twoją z moją interpretacją.

Sądzę, że dotyczy to głównie ludzi b. młodych, w których rządzą instynkty, hormony i stereotypy, a wiedza o życiu jeszcze jest mała. Młodzi zakochują się, są ze sobą rok-dwa i w końcu przychodzi proza życia, gdzie trzeba się już wykazać zaradnością, odpowiedzialnością a nadto tolerancją na drugą stronę, która czasem nie omieszka nam świadomie czy nieświadomie podkręcić ciśnienia.
I tu już wypada coś widzieć. Na szczęście wtedy ludziom z reguły otwierają się oczy. Ale jak się upra i chcą zostać ślepo zakochanymi, to święty Boże nie pomoże - w konsekwnecji trudno im przejść do dalszych etapów.
Tak to rozumiem.

> Mówi się także o "ślepej wierze". Czy każda wiara jest z
> natury rzeczy ślepa? Ślepa na argumenty?

Tu też różnie bywa. Ilu ludzi - tyle wiar. Spotkałem w moim życiu paru inteligentnych ludzi wierzących, nawet księży.
Wcale nie musi tak być, że są ślepi. Po prostu starają się w życiu łączyć racjonalność i praktyczność z wiarą. Wychodzi różnie.
Jeden z mądrzejszych ludzi wierzących, których miałem przyjemność posłuchać a nawet podać dłoń to ks. prof. Jan Andrzej Kłoczowski. Cenię również ks. Jacka Prusaka, który jest jednocześnie psychologiem i psychoterapeutą. Lubię go zwłaszcza za merytoryczną krytykę poczynań ks. Oko.
Kilka razy p. Andrzej Bogusławski pisał z szacunkiem o ludziach wierzących, których spotkał w swoim życiu i których bardzo ceni. Jeśli będzie chciał - może uzupełni moją odpowiedź i poda Ci linki do tamtych postów.

> tam, gdzie zaczynają się wątpliwości - a więc rozum
> zaczyna dochodzić do głosu/włącza się typowy dla racjonalisty sceptycyzm - kończy się wiara.

Coś w tym jest. Kiedyś p. Koraszewski napisał ciekawy artykuł o wywiadzie z ks. prof. Hellerem.
Niestety dziś na Racjonalista.pl juz go nie znajdziesz, a na www.listyznaszegosadu.pl jeszcze go nie ma.

> Często wśród hierarchów Krk słychać nawoływania do umacniania wiary.
> Dlaczego wiarę należy umacniać? Czyżby miała skłonnośc do słabnięcia?

Moim zdaniem tak. Człowiek nie rodzi się z wiarą, ale wytwarza ją w sobie wraz z dojrzewaniem i tzw. "wychowaniem". Inni z powodów o których niżej mu ją zaszczepiają i pilnują, żeby ją chłonął. Jak byłem mały, miałem to szczęście, że odbierałem ją jakoś b. sztucznie i nie miałem później problemów z myleniem, co jest naturalne a co sztuczne.
Wiarę z punktu widzenia ludzi wierzących należy umacniać, bo jedną z ważniejszych rzeczy, gdzie oni lokują swoją siłę, dobre emocje i spokój ducha, to ilość i jakość współwyznawców. Zauważ, że jeśli od wiary odchodzi ktoś ważny, bardzo niewielu ludzi wierzących-komentujących to stać na neutralność, nie mówiąc o życzliwości. Większość wierzących człowieka, który śmiał wybrać własną drogę potępia i uważa go za słabego moralnie i charakterologicznie. To taki zabieg socjotechniczny: bo wtedy jakby "nic się nie traci". Zagadnąłem kiedyś ks. Oko o prof. Tomasza Polaka (kiedyś ks. prof. Węcławskiego). To dawny znajomy ks. Oko. Jak się spodziewałem, ks. Oko mówił mi o nim w sposób lekceważący, a przecież Węcławski był kiedyś uznawany za największego z polskich teologów.

Wśród ludzi wierzących istnieje olbrzymia potrzeba posiadania w swoich szeregach ludzi sławnych, o mocnych charakterach, wymiernych osiągnięciach, prestiżu itp. Oni wiarę legitymizują.
Dlatego właśnie "nawraca się" na łożu śmierci osoby takich formatów, jak Kotarbiński, przypisuje się wiarę Einsteinowi, czy nawet Piłsudskiemu (temu ostatniemu przypisuje wiarę jedna osoba b. mocno wierząca ode mnie z pracy). To jest właśnie dosłowne (i trzeba podkreślić nieuczciwe) umacnianie wiary.

Temu wszystkiemu towarzyszy uzasadniony lęk, że jak wiary nie będzie się w innych umacniać, to nasze dobra stopnieją (uznanie i wpływ na otaczące się życie, władza, szacunek wiernych, w końcu dobra doczesne).
Najgorsze dla wiary nie są wcale mocne dowody na jej irracjonalność, afery, grzech, zepsucie, nagonka - ale wątpliwości współwyznawców, powodujące stopniowy odpływ wiernych. Dlatego 'należy' ją umacniać wszelkimi dobrymi i złymi metodami. Bez wiernych wiara nie istnieje, a ostatni jej wyznawcy tracą rację bytu.

W konsekencji i oni musza zrewidować swój sposób bycia i rozumienia świata, ale taki okolicznościowy przymus osoby wierzące cholernie boli..

> Czy wiarę można stopniować? Mierzyć jej natężenie? W jakich jednostkach?

A jakbyś to chciał robić? Stopniowanie rzecz względna.
W takim np. ojcu Pio na przykład wiara była ogromna. Podobnie w Faustynie Kowalskiej. Tłumaczyć sobie własne niemałe w końcu cierpienie fizyczne jako dar od Boga, zamiast szukać możliwości jego uśmierzenia, to trzeba w sobie sporą wiarę mieć... albo być ogromnie indoktrynowanym, co najczęściej na jedno wychodzi.
Kiedyś czytałem w "Charakterach" (czasopismo popularyzujące wiedzę z zakresu psychologii) artykuł, w którym jeden z psychologów uważał, że widzenia Faustyny były efektem choroby psychicznej.
I coś w tym jest: zdrowej, spełniajacej się i dobrze funkcjonującej społeczecznie jednostce raczej nie zdarzają się doświadczenia mistyczne. Odpukać .
Zaryzykowałbym twierdzenie, że człowiek małej wiary jest zdroworozsądkowo sprawniejszy, niż dużej.
Osobiście sympatyzuję więc z postacią św. Tomasza (niewiernego)
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-02-2014 12:28 
 Ocena 6 na 6
Celecrin (6386 punktów)
>>No cóż big-zyda łapałem na takim czymś dość często. Takie wpisy macenox, właśnie takie nie powinny się pojawiać na racjonalistycznym Forum, zgadasz się?
>Zgadzam się tu z Panem, ale winię za to bardziej redakcję i moderację forum niż samego Big_zyda. Powinno się na poważnym forum temperować emocje i wygłupy nawet nawet rodziny i najbliższych przyjaciół. Pana Big_zyda należało tu już dawno uspokoić, dostrzegając jednak jego inteligencję i ogromną wiedzę.
Mieliśmy sytuację z pewną osobą, normalnie jak big-zyd. Czasem pieniacz kolega ateista, inteligentny... Czasem odlatywał. Był parę razy zawieszony i przy kolejnej awanturze był zbanowany.
Nie wiem jak inni moi koledzy (byłem moderatorem przez 4 -5 lat na Racjonaliście, a wtedy razem z Volrathem, plodzieniem, i jeszcze jedną osobą, przepraszam nie pamiętam, udziela się chyba troszkę na Forum). Ja napisałem do niego PARĘ razy przed tym banem, uważałem go za kolegę (jako moderator miałem zwyczaj pisywać do ludzi, uważałem, że należy). Odpisał mi s.....j, więc dałem sobie spokój.
To nie koniec historii, po jego banie paru ludzi, powiedzmy ateistów demonstracyjnie opuściło Forum, naprawdę cennych. Czułem się taki rozdarty, ale co zrobić? Czasem nie da się nic zrobić, ok? Nie da się zadowolić wszystkich stron. Regulamin jest regulaminem.
Ja naprawdę w tamtej sytuacji zrobiłem wszystko, żeby załagodzić sytuację, czasem się po prostu nie da.
19-02-2014 15:06 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>To nie koniec historii, po jego banie paru ludzi, powiedzmy ateistów demonstracyjnie opuściło Forum, naprawdę cennych. Czułem się taki rozdarty, ale co zrobić? Czasem nie da się nic zrobić, ok? Nie da się zadowolić wszystkich stron.
>Regulamin jest regulaminem.
Rozumiem.

>Ja naprawdę w tamtej sytuacji zrobiłem wszystko, żeby załagodzić sytuację, czasem się po prostu nie da.
Zgoda.
Całkowicie świadomie kliknąłem Panu tu plusa.
Warto się starać, tak aby mieć czyste sumienie, ale z koniem kopać się nie warto i tak się przegra, a niesmak nam pozostanie.


PS. Jak było z Big_zydem po prostu nie wiem, choć wiem, że to inteligentny facet o dużej wiedzy, niewątpliwy racjonalista, ale także uparty i arogancki. Tyle tylko, kto z nas jest tu bez winy, chyba tylko kulturalna p. Meretseger, choć i jej nerwy puszczały.

Pozdrawiam.

@@@
.
19-02-2014 22:17 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>PS. Jak było z Big_zydem po prostu nie wiem, choć wiem, że to inteligentny facet o dużej wiedzy, niewątpliwy racjonalista, ale także uparty i arogancki.
Z pewnością big_zyd posiada ogromną wiedzę. Szkoda, że nie zechciał/nie potrafił prezentować jej w czystej postaci.
W mojej opinii moderacja była zbyt łagodna/za mało stanowcza wobec niego - i tyle.
W efekcie zaszkodziło to zarówno fR jak i samemu big_zydowi. Szkoda.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
20-02-2014 00:18 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>PS. Jak było z Big_zydem po prostu nie wiem, choć wiem, że to inteligentny facet o dużej wiedzy, niewątpliwy racjonalista, ale także uparty i arogancki.
>Z pewnością big_zyd posiada ogromną wiedzę. Szkoda, że nie zechciał/nie potrafił prezentować jej w czystej postaci.
A co to znaczy wiedza w "czystej postaci? Cholera ja jestem z czasów kiedy na egzaminy przychodziło się w garniturze i pod krawatem, a profesor o światowej renomie do studenta I roku per pan się zwracał. Z tamtych czasów mam kopie maszynopisu recenzji profesorów kawałka dorobku naukowego innych profesorów. Nawet teraz, gdy jeden i drugi już nie żyje, to ja tej recenzji bym nie opublikował, gdyż była to zbyt "czysta postać" wypowiedzi (choć żadnych wulgaryzmu w nich nie było).

W wolnej Polsce kultura wypowiedzi nam ogromnie spsiała i wielce do tego przyczynił się internet. Nie jeden Big_zyd miał tu ostre sformułowania, choć jego najczęściej trafiały dokładnie w rzeczy sedno i dlatego były bardzo bardzo bolesne.
Nazwanie mnie durniem, czy idiotą mało mnie boli, ale niech Pan tak nazwie durnia, czy idiotę? Bardzo mało używam wulgaryzmów, gdyż one nie są mi potrzebne, ale nie lubię nazywania dupy dolną częścią pleców i jestem za nazywaniem rzeczy po imieniu. Jesteśmy forum dla dorosłych i sensownie użyte wulgaryzmy mają swój sens.

>W mojej opinii moderacja była zbyt łagodna/za mało stanowcza wobec niego - i tyle.
W moim też, ale w życiu tak jest, że każdy szef ma swojego szefa i choć zdecydowanie powinna reagować moderacja, ale gdy nie reagowała, to szef szefów powinien zareagować. Tyle tylko, że nie mamy co udawać wszyscy jesteśmy stronniczy, a Big_zyd miał poglądy zgodne z linią portalu i atakował w 99% postawy i poglądy irracjonalne.

>W efekcie zaszkodziło to zarówno fR jak i samemu big_zydowi. Szkoda.
Zdecydowanie szkoda, tyle tylko, że nie godząc się na ten język, rozumiem i podzielam emocje zawarte w poście, za który został słusznie teraz zbanowany, a emocje to nie alkohol i trochę nas - nawet zgodnie kodeksem - usprawiedliwiają.

Pozdrawiam.

@@@
.
19-02-2014 15:25 
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>Regulamin jest regulaminem.

A co w przypadku, gdy sama moderacja go nie przestrzega?
19-02-2014 18:23 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>Regulamin jest regulaminem.
>A co w przypadku, gdy sama moderacja go nie przestrzega?
Trafne i trudne pytanie. Podobne do tego - czy Bóg przestrzega dekalogu?
Bezbożnikowi wydaje się, że to już od humoru Boga zależy.

Pozdrawiam.

@@@
.
18-02-2014 11:18 
 Ocena 7 na 7
szarley (54913 punktów)
>Big-zyd często słał krótkie cyniczne posty słabo związane z tematem.
>Na przykład:
>Wątek o planach wydatkowania 300mld na zbrojenia.
>"Ja bym kupiła na początek tylko trochę porządnych samolotów treningowych...
>--->A ja bym kupił za wszystko wódkę i papierosy"
>III. Obowiązki Uczestników
>§ 24. Treść wypowiedzi powinna być merytoryczna, odnosząca się do tematyki wątku, zrozumiała dla innych Uczestników.

Ja jakoś odczytałem tę wypowiedź jako merytoryczną, tylko przez kpinę wyrażoną.

>Oczywiście oprócz tego, że uważał, że można j...ć ludzi, jeśli się ma rację. Jedna z moich rozmów z nim zaczęła się od tego, iż brutalnie dowalił się do Uczestnika, za to, że ten twierdził, że Polacy mieli prawo zająć Zaolzie w 1939 (i Uczestnik miał rację).
Twoja opinia w tej materii to temat na osobną rozmowę, ale chyba oczywiste że jestem przy takich opiniach trochę przewrażliwiony....
19-02-2014 12:51 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Ja jakoś odczytałem tę wypowiedź jako merytoryczną, tylko przez kpinę wyrażoną.

Odpowiedź merytoryczna według mnie to:
znaczy, że wypowiedź ma sens i nadawca chce przekazać jakąś informację jasno i konkretnie odbiorcy bez zbędnych emocjonalnych dodatków.
Wypowiedź jasna jednoznaczna i zrozumiała mająca na pierwszym miejscu za cel przekazanie informacji/własnych myśli a dopiero potem inne rzeczy jak np. przymilenie się,przekonanie kogoś, skrytykowanie, kpinę czy sarkazm.


PS.
Być może to Forum ma problemy z czytelnictwem bo masz 6 plusów

Pozdro
19-02-2014 22:05 
 Ocena 6 na 6
niestadny (2492 punktów)

>Być może to Forum ma problemy z czytelnictwem bo masz 6 plusów
Zasada jest prosta: Piszesz "po linii"/jesteś "nasz", masz plusa.
Wystarczy napisać o "klechach" pedofilach, pazerności Krk czy złowrogiej indoktrynacji religijnej od kołyski a plusy będą sypały się jak z rękawa.

Niepokojące natomiast i świadczące o zupełnym braku uczciwości intelektualnej są plusy za chamstwo i inwektywy.
Tożsamość indywidualna zostaje całkowicie podporządkowana tożsamości grupowej. Typowe zachowanie stadne.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
20-02-2014 00:00 
 Ocena 1 na 1
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Niepokojące natomiast i świadczące o zupełnym braku uczciwości intelektualnej są plusy za chamstwo i inwektywy.
>Tożsamość indywidualna zostaje całkowicie podporządkowana tożsamości grupowej. Typowe zachowanie stadne.

Bywają tu na forum samotne wilki.
Inni.
Majestatycznie przechadzają się po wątkach.
I zaraz ciągnie się za nimi sfora bezrasowców i każdy z nich ujadać chce głośniej niż reszta.
Na początku wystarczy warknięcie wilka, żeby zgraja sparszywiała rozbiegła się ze skowytem po kątach.
Ale z czasem zgraja zaczyna podgryzać wilkowi łapy, a w końcu rzuca się wilkowi do gardła.
I po wilku.

Teraz też jest tu taki wilk, i już jego los przesądzony.
22-02-2014 00:07 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Bywają tu na forum samotne wilki.

O, to na pewno jest o mnie.

bembergiem w berg
18-02-2014 11:42 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Macenox
Nie "macenox". Maceox.
Sygnał (4252 punktów)

>Nie "macenox". Maceox.

Stare nawyki moderatorskie nie umierają
18-02-2014 11:58 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>>Nie "macenox". Maceox.
>Stare nawyki moderatorskie nie umierają
Na banhofie stoi bana.
Sztrom jest, glajzy som
Zignalista dowo zignal
a bana nie jedzie

... kombinuj kolega

O czym sobie poza tym, Sygnał, porozmawiamy?
18-02-2014 12:13 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)

>Na banhofie stoi bana.
>Sztrom jest, glajzy som
> Zignalista dowo zignala bana nie jedzie
>... kombinuj kolega
>O czym sobie poza tym, Sygnał, porozmawiamy?
>

W tym temacie, chyba o niczym, czego nie można byłoby zakwalifikować jako offtopic.
Nie specjalnie zrozumiałem, co chciałeś przekazać, jedynie zaznaczam, że Meret poprawia użytkowników kiedy ci przekręcą czyjś nick. Tak jak czyniła to, gdy jeszcze moderatorką była.
18-02-2014 12:24 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Poprawiałam zawsze - zanim zostałam moderatorką, wtedy i teraz. I będę poprawiać. Jeśli ktoś przekręca, bo nie doczytał, będzie wiedział, że nie pisze poprawnie i na drugi raz będzie uważał. Jeśli ktoś przekręca złośliwie, przyłoży poprawiającemu. I też wszystko będzie wiadomo.
18-02-2014 12:30 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>>Na banhofie stoi bana.
>>Sztrom jest, glajzy som
>> Zignalista dowo zignala bana nie jedzie
>>... kombinuj kolega
>>O czym sobie poza tym, Sygnał, porozmawiamy?

>W tym temacie, chyba o niczym, czego nie można byłoby zakwalifikować jako offtopic.
Spróbuj rozwiązać zagadkę. Najwyżej nas wyszarzą.

>Nie specjalnie zrozumiałem, co chciałeś przekazać, jedynie zaznaczam, że Meret poprawia użytkowników kiedy ci przekręcą czyjś nick. Tak jak czyniła to, gdy jeszcze moderatorką była.
Chciałem przekazać że jestem przewrażliwiony na punkcie dokopywania byłym moderatorom, tak jak i na punkcie ich rozliczania. Na przykład podnoszą się głosy, że ich winą jest to, że jak banowały, to nie wiadomo było, która z nich konkretnie dała bana. Co za odwracanie kota ogonem. Gdybym był zbanowany (albo nawet sobie tylko na oślej ławce na chwilę usiadł), to w pierwszej kolejności interesowałoby mnie co przewiniłem i pod jaki punkt regulaminu zostało to zakwalifikowane. KTO dokonał tej kwalifikacji jest zupełnie nieistotne, chyba że się liczy na to, że gdy los się odwróci, to się będzie można osobiście rozliczyć.
A jaki dzisiaj niektórzy mają wielki problem, właśnie, że zupełnie nie wiedzą KTO ich kiedyś zbanował. To jest straszny problem, gdyż zupełnie nie wiadomo w co włożyć swoją złość i nie przerobioną jeszcze frustrację.
Jeśli to było tylko moje przewrażliwienie, to przepraszam.

Ale rozwiąż zagadkę.
18-02-2014 12:55 
 Ocena 6 na 6
Sygnał (4252 punktów)

>Chciałem przekazać że jestem przewrażliwiony na punkcie dokopywania byłym moderatorom, tak jak i na punkcie ich rozliczania. Na przykład podnoszą się głosy, że ich winą jest to, że jak banowały, to nie wiadomo było, która z nich konkretnie dała bana. Co za odwracanie kota ogonem. Gdybym był zbanowany (albo nawet sobie tylko na oślej ławce na chwilę usiadł), to w pierwszej kolejności interesowałoby mnie co przewiniłem i pod jaki punkt regulaminu zostało to zakwalifikowane. KTO dokonał tej kwalifikacji jest zupełnie nieistotne, chyba że się liczy na to, że gdy los się odwróci, to się będzie można osobiście rozliczyć.

Ależ nie mam ŻADNEGO problemu z moderacją pań Meretseger i lilliac. One przynajmniej postępowały zgodnie z regulaminem, w przeciwieństwie do niektórych innych moderatorów. Ban nie był dawany od razu, a w pierwszej kolejności petent był upominany. Gdy ban już się pojawił, uzasadnienie było widoczne w profilu zbnowanego. To działało bardzo dobrze.

>A jaki dzisiaj niektórzy mają wielki problem, właśnie, że zupełnie nie wiedzą KTO ich kiedyś zbanował. To jest straszny problem, gdyż zupełnie nie wiadomo w co włożyć swoją złość i nie przerobioną jeszcze frustrację.

Ale złość i frustracja ludzi tutaj ma dwa odcienie. Złość fideistów, którzy powrócili tutaj z racji nowej linii programowej portalu. Jest to złość skierowana w stronę dawnych moderatorek i "mainstreamu". Drugi odcień to niechęć mainstreamu do fideistów, którzy powrócili.
18-02-2014 13:25 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>Ale złość i frustracja ludzi tutaj ma dwa odcienie. Złość fideistów, którzy powrócili tutaj z racji nowej linii programowej portalu. Jest to złość skierowana w stronę dawnych moderatorek i "mainstreamu". Drugi odcień to niechęć mainstreamu do fideistów, którzy powrócili.
Muszę powiedzieć, że w bardzo wyważony sposób to zasygnalizowałeś.

Zamieszczę zatem rozwiązanie zagadki:
... ta wajcha była nieprzeciepniento.
18-02-2014 13:48 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>Ale złość i frustracja ludzi tutaj ma dwa odcienie. Złość fideistów, którzy powrócili tutaj z racji nowej linii programowej portalu.
Ty, ale czekaj... Co to za nowa linia programowa portalu? Masz jakieś sygnały?
18-02-2014 14:01 
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>Ty, ale czekaj... Co to za nowa linia programowa portalu? Masz jakieś sygnały?

Zwiększona tolerancja dla fideizmu, choć w sumie nie wiem, czy można to już od razu nazwać nową linią.
18-02-2014 16:48 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Po raz kolejny kpisz sobie z nicka swojego "adwersarza" Sygnał - masz jakieś sygnały? Nie jest to zdrowy objaw, wiecej nawet jest to objaw dziecinnej chęci by za wszelką cenę dopiec. Komu? Po co? Bez sensu. Meret zwróciła uwagę Celerinowi a ty odgrywasz się w ten sam sposób na właścicielu nicka Sygnał. Mecenas (zgodnie z info o czytelniku jesteś prawnikiem) albo jesteś rzeczywiscie tak zacietrzewiony, że nie wyciągasz wniosków z dobrych rad, albo rzeczywiscie jesteś dziecinnie dziecinny.
18-02-2014 17:01 
 Ocena 5 na 5
Sygnał (4252 punktów)
>Po raz kolejny kpisz sobie z nicka swojego "adwersarza" Sygnał - masz jakieś sygnały? Nie jest to zdrowy objaw, wiecej nawet jest to objaw dziecinnej chęci by za wszelką cenę dopiec. Komu? Po co? Bez sensu. Meret zwróciła uwagę Celerinowi a ty odgrywasz się w ten sam sposób na właścicielu nicka Sygnał. Mecenas (zgodnie z info o czytelniku jesteś prawnikiem) albo jesteś rzeczywiscie tak zacietrzewiony, że nie wyciągasz wniosków z dobrych rad, albo rzeczywiscie jesteś dziecinnie dziecinny.

Użytkownik Sygnał ma na to kompletnie wywalone. Może tego typu problemy niechaj zgłasza sam (potencjalnie) poszkodowany?
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Mi bynajmniej nie chodzi otwoje wywalone, a o tego co na Ciebie wywala.
18-02-2014 17:09 
 Ocena 9 na 9
Sygnał (4252 punktów)
>Mi bynajmniej nie chodzi otwoje wywalone, a o tego co na Ciebie wywala.

Czyli walczymy o jakąś sprawę za ludzi, którzy walką o tę sprawę kompletnie nie są zainteresowani? maceox w żadnym momencie mojego nicku nie przekręcił, a jedynie używał go jako poniekąd zabawny przedłużacz wypowiedzi. Ani to obraźliwe, ani uwłaczające. Chyba, że Pańską estetykę i wizję forum atakuje, ale to już wtedy problem nie mój, nie maceoxa, nie moderacji aktualnej i przeszłej, a tylko i wyłącznie Pana.
18-02-2014 17:25 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Jest to bardziej propozycja (prośba) niż uwaga, by ktokolwiek kto się do mnie bezpośrednio zwraca nie używał formy Pan. Forum traktuję jako Agorę - zgromadzenie wolnych i równych sobie obywateli, (przynajmniej na wstępie). Walka nie jest metodą która wiedzie do celu, wręcz przeciwnie.
19-02-2014 19:15 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Gdybym był zbanowany (albo nawet sobie tylko na oślej ławce na chwilę usiadł), to w pierwszej kolejności interesowałoby mnie co przewiniłem i pod jaki punkt regulaminu zostało to zakwalifikowane.

Widzę, że o czymś po prostu nie wiesz. Zdarzały się bany bez ŻADNEGO oficjalnego uzasadnienia. Sam miałem takie dwa i wiem na pewno, że nie tylko mnie to spotkało.
Ośla ławka, analogicznie.

Niby czemu miałbyś mi wierzyć. Spytaj moderatorów czy byłe moderatorki skoro do moderacji masz zaufanie. Niech ktoś Ci powie który punkt Regulaminu złamałem.

>KTO dokonał tej kwalifikacji jest zupełnie nieistotne

Dlatego właśnie to jest bardzo istotne.
19-02-2014 23:59 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>Widzę, że o czymś po prostu nie wiesz.
Pan Bogusławski:
Ewidentną stratą dla racjonalistów są jakieś tam, acz ogromne, kłótnie w "rodzinie", o których docierają do nas tylko odpryski informacji.


>Zdarzały się bany bez ŻADNEGO oficjalnego uzasadnienia. Sam miałem takie dwa i wiem na pewno, że nie tylko mnie to spotkało.
No to skoro nie było uzasadnienia oficjalnego, to moża trzeba zapytać jaka mogła być przyczyna?

>Niby czemu miałbyś mi wierzyć. Spytaj moderatorów czy byłe moderatorki skoro do moderacji masz zaufanie. Niech ktoś Ci powie który punkt Regulaminu złamałem.
A czemu się mnie akurat pytasz? To tak, jak ja bym się Ciebie zapytał dlaczego w ogóle robi się na przykład takie eksperymenty

Po co to komu???

>>KTO dokonał tej kwalifikacji jest zupełnie nieistotne
>Dlatego właśnie to jest bardzo istotne.
Dlatego ja plotki staram się puszczać mimo uszu, ale siłą rzeczy ostatnio trochę tu się różnych informacji nasłuchałem sam ich nie szukając.
Np. jak liliac się żegnała i zostawiła linka, to na jej fejsa wszedłeś??? Tylko musisz trochę przewinąć, bo to już parę dni temu było.

Pozdrawiam
20-02-2014 00:32 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>No to skoro nie było uzasadnienia oficjalnego, to moża trzeba zapytać jaka mogła była przyczyna?

To akurat nie stanowi dla mnie tajemnicy ale nie oznacza również, że powiedziałem coś złego.

>A czemu się mnie akurat pytasz?

Dlatego, że akurat Ty wyraziłeś przekonanie, że banowani są sami sobie winni a moderacja była dobra. I nie, nie pytam Cię, bo jak już mówiłem, ja wiem.

>Dlatego ja plotki staram się puszczać mimo uszu, ale siłą rzeczy ostatnio trochę tu się różnych informacji nasłuchałem sam ich nie szukając.

To zupełnie tak jak ja kiedyś.

>Np. jak liliac się żegnała i zostawiła linka, to na jej fejsa wszedłeś???

Coś tam wiem od niej samej ale nie mam konta na fejsie więc nie wszedłem.

>Pozdrawiam

Dzięki, wzajemnie.
19-02-2014 12:36 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>>Macenox
>Nie "macenox". Maceox.
Bardzo przepraszam
20-02-2014 00:47 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>>Macenox
>>Nie "macenox". Maceox.
>Bardzo przepraszam
Nie ma za co, każdemu się może zdarzyć.
Co do Big_zyda, to przepraszam, ale ja go po prostu lubię i dlatego się za nim wstawiam. Oczywiście wcale nie tylko dlatego. Sądzę, że czysto obiektywnie ma dużą wiedzę i jego niebyt na forum jest stratą dla naszego środowiska. Jakoś chyba muszę zaakceptować, że możesz to oceniać inaczej, no bo co Ci zrobię???
13-02-2014 19:02 
 Ocena 15 na 15
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Niech Pan poda przynajmniej parę cytatów z p. Bogusławskiego albo Big_Zyda, to będzie Pan mieć skalę porównawczą. Jak rozumiem, ich wypowiedzi będą przykładami uprawnionej postawy "ironii i sarkazmu", czyż nie?
No właśnie! Czy można zjeść ciastko i mieć ciastko? Moim zdaniem, trudno jest utrzymać na jednym forum na równych prawach p.p. Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenes i pana Elaspa, tu potrzebne jednak są jasne preferencje.

Zamknięte forum jest niedobre, ale gdy wszystko tu wpada i wypada, to śmietnikiem stać się może.

Czy teraz już przestajemy dbać o jakość i tylko ilość wejść ma mieć znaczenie?

Miłego dnia.

@@@
.
13-02-2014 20:05 
 Ocena 5 na 5
Elasp (6859 punktów)

Myślę, że ewidentnie na Forum wreszcie "idzie nowe". Urządził Pan sobie - nie będąc właścicielem portalu i nie mając do niego żadnych szczególnych praw - towarzystwo wzajemnej adoracji, nie tolerujące nowych twarzy i zwalczające każdą odmienność poglądów metodą nadzwyczaj agresywnych ataków personalnych, w których brylował Pan i p. Big_Zyd, oraz narzędziami dostarczanymi przez uznaniową (i nie podlegającą żadnej zmianie, paradoks!) moderację. Jak Pan widzi, towarzystwo to właśnie się rozpadło i chyba musi się Pan z tym pogodzić.

Podejrzewam, że jeżeli nie wdroży się zmian "Racjonalista" upadnie - przecież krzywa od lat biegnie w dół. Liczby nie kłamią.

Proszę zwrócić uwagę, że wątek, w którym wziąłem udział ("Dlaczego nie mógłbym być ateistą") zgromadził 757 wypowiedzi, a wcale jeszcze nie jest zamknięty. Dwa poprzednie, tzn. "Maska opadła" i "Korzyści płynące z religii" liczyły po ponad 600 wypowiedzi. Myślę, że mam w tym skromny udział, o czym można się przekonać porównując wątki wcześniejsze o jeden i o jeden późniejsze. Proszę więc komu innemu zostawić ocenę mojej działalności na forum.
13-02-2014 20:47 
 Ocena 19 na 19
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Myślę, że ewidentnie na Forum wreszcie "idzie nowe". Urządził Pan sobie - nie będąc właścicielem portalu i nie mając do niego żadnych szczególnych praw - towarzystwo wzajemnej adoracji, nie tolerujące nowych twarzy i zwalczające każdą odmienność poglądów metodą nadzwyczaj agresywnych ataków personalnych, w których brylował Pan i p. Big_Zyd, oraz narzędziami dostarczanymi przez uznaniową (i nie podlegającą żadnej zmianie, paradoks!) moderację. Jak Pan widzi, towarzystwo to właśnie się rozpadło i chyba musi się Pan z tym pogodzić.
Moje zdanie jest tu bardzo mało ważne, ot ponad 6 lat udziału, 8200 wypowiedzi i 32500 punktów, natomiast liczy się zdanie redaktora Agnosiewicza.

Jeżeli za tym "idzie nowe" jest właśnie Pan - to ze mną nie ma żadnego problemu, gdyż po prostu mnie tu nie ma, tak samo jak nie ma mnie na żadnym z fideistycznych portali.

>Podejrzewam, że jeżeli nie wdroży się zmian "Racjonalista" upadnie - przecież krzywa od lat biegnie w dół. Liczby nie kłamią.
Teraz już nie upadnie, gdyż przyszedł Pan Elasp na ratunek red. Agnosiewiczowi.
(Same liczby nie kłamią, tylko ludzie się nimi posługujący.)

>Proszę zwrócić uwagę, że wątek, w którym wziąłem udział ("Dlaczego nie mógłbym być ateistą") zgromadził 757 wypowiedzi, a wcale jeszcze nie jest zamknięty. Dwa poprzednie, tzn. "Maska opadła" i "Korzyści płynące z religii" liczyły po ponad 600 wypowiedzi. Myślę, że mam w tym skromny udział, o czym można się przekonać porównując wątki wcześniejsze o jeden i o jeden późniejsze.
No właśnie, najistotniejszym jest to co się liczy i na co się liczy. Jeżeli tylko na wejścia i zaliczenia, to dla mnie przestaje być to interesujące i ma Pan całe pole do popisu.

>Proszę więc komu innemu zostawić ocenę mojej działalności na forum.
Jeszcze jest tu trochę demokracji i wolności słowa. Uważam, że Pan drastycznie obniża poziom naszego forum, ale gdy przestaje chodzić o poziom dyskursu, to ja jestem tu rzeczywiście nieporozumieniem i niech inni brylują.

Miłego dnia.

@@@
.
13-02-2014 21:44 
 Ocena 6 na 6
Elasp (6859 punktów)

>Moje zdanie jest tu bardzo mało ważne, ot ponad 6 lat udziału, 8200 wypowiedzi i 32500 punktów, natomiast liczy się zdanie redaktora Agnosiewicza.

No więc właśnie.

>Jeżeli za tym "idzie nowe" jest właśnie Pan - to ze mną nie ma żadnego problemu, gdyż po prostu mnie tu nie ma, tak samo jak nie ma mnie na żadnym z fideistycznych portali.

Niekoniecznie ja, dlaczego ja? Chodzi o dopływ świeżej krwi. Przecież nie o kimś, ale o czymś cały czas mowa.

>No właśnie, najistotniejszym jest to co się liczy i na co się liczy. Jeżeli tylko na wejścia i zaliczenia, to dla mnie przestaje być to interesujące i ma Pan całe pole do popisu.

Panu jak rozumiem odpowiada forum, na którym jest kilkanaście osób o takich samych jak Pan poglądach, i dwóch-trzech dyżurnych fideistów, będących "chłopcami do bicia". Dyskusja polega albo na przepijaniu do siebie, albo na nagonce na tych dwóch-trzech, i nawet jak nie jest możliwy tryumf merytoryczny, to jest przynajmniej możliwy tryumf "ilościowy". Gdy nie udaje się wygrać partii w szachy, zawsze można wywrócić szachownicę, albo widowiskowo przepędzić gracza. A tę codzienną zabawę ma fundować Panu i Pana klakierom właściciel portalu.

Dla jasności: oczywiście są na forum ludzie o odmiennych poglądach niż Pan, ale też są oni (albo raczej: byli) zdominowani przez Pańską klikę.

>Uważam, że Pan drastycznie obniża poziom naszego forum, ale gdy przestaje chodzić o poziom dyskursu, to ja jestem tu rzeczywiście nieporozumieniem i niech inni brylują.

Ma Pan prawo do takiej oceny.
13-02-2014 23:51 
 Ocena 19 na 19
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Panu jak rozumiem odpowiada forum, na którym jest kilkanaście osób o takich samych jak Pan poglądach, i dwóch-trzech dyżurnych fideistów, będących "chłopcami do bicia".
Pan znowu lepiej wie co komu lepiej odpowiada od nich samych. Przepraszam, ale o mnie świadczy dorobek na tym forum, o którym gówno Pan wie, gdyż znacznie przekracza on możliwości Pańskiego rozumienia. Ma Pan pełne prawo do przekazywania swoich - jakby one głupie nie były - poglądów, ale nikt Panu nie dał prawa wypowiadania się za innych i narzucania tu swojego rozumienia świata.

>Dyskusja polega albo na przepijaniu do siebie, albo na nagonce na tych dwóch-trzech, i nawet jak nie jest możliwy tryumf merytoryczny, to jest przynajmniej możliwy tryumf "ilościowy".
Wielce Szanowny Panie, ja tu nigdy z nikim nie walczyłem - poza moją permanentną walką z głupotą, a właśnie w tym celu (o czym sam napisał w "Prologu serwisu" oraz "Wprowadzeniu") został przez red. Agnosiewicza ten portal powołany.

"Prolog serwisu"
Racjonalista jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie.

"Wprowadzenie"
racjonaliści, czyli ludzie, którzy chcą aby społeczeństwa rządziły się rozumem, to w większości ci, którzy na swoim przykładzie dostrzegają, że jest to narzędzie sprawne - choć niedoskonałe, lecz najskuteczniejsze; zaś piewcy fideizmu i irracjonalizmu, czyli ludzie, którzy eksponują głównie ułomności rozumu, to w większości ci, którzy nie mieli okazji przekonać się o skutecznym działaniu narzędzia racjonalności. Kto nie potrafi rozumować sprawnie, siłą rzeczy nie będzie głosił wymagającego racjonalizmu, gdyż z racjonalności wielu pożytków sam nie wyciągnie. "Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny." - mówił Einstein. Skoro niesporne jest to, że powszechnie głupota i ignorancja zawsze królowały nad inteligencją i wiedzą, tedy oczywiste się staje dlaczego racjonalizm był zawsze poglądem mniejszościowym. Takim też pozostanie, choć może być wyjątkowo aktywny. Zarazem bycie racjonalistą i sceptykiem oznacza przynależność do elitarnego grona. "Ci, którzy mają szczęście należeć do wykształconej i myślącej mniejszości rodzaju ludzkiego, nie uświadamiają sobie nawet, jaką garstkę stanowią - zauważa Bergen Evans. - Nie myślą o tym, jak niewielu ludzi czyta cokolwiek poza nagłówkami, dowcipami i wiadomościami sportowymi. (...) Nie orientują się też, jak niewielu ludzi myśli racjonalnie, jak bardzo do dziś ograniczona jest wiedza, jak rzadko sceptycyzm stanowi natchnienie dla nauki."

>Gdy nie udaje się wygrać partii w szachy, zawsze można wywrócić szachownicę, albo widowiskowo przepędzić gracza.
To zupełnie nie z mojej moralności obrzucać innych własnymi podłościami. Nie zostałem ukształtowany przez katolicką etykę. Mam własne poczucie przyzwoitości.

>A tę codzienną zabawę ma fundować Panu i Pana klakierom właściciel portalu.
Z tą własnością portalu to sprawa jest złożona, trudno przecenić inicjatywę i umiejętności organizacyjne red. Agnosiewicza, ale sam by niczego nie zdziałał i prestiż portalu to także ogrom pracy innych ludzi - choćby dwu ostatnich moderatorek, które z moderacji zrezygnowały. Mnie red. Agnosiewicz niczego nie funduje, to ja dla niego - ponieważ przedstawił fajną ideę - za darmo pracuję. Jeżeli uzna, iż nie jestem mu potrzebnym. Napiszę tylko pożegnanie i jeżeli pozwoli to je tu zamieszczę. Ja tu ciągle chce być, ale wcale nie muszę.

>Dla jasności: oczywiście są na forum ludzie o odmiennych poglądach niż Pan,
Szanowny Panie, głupota jeszcze nie świadczy o odmienności poglądów. Bardzo cenię sobie ludzi o odmiennych poglądach, ale takich którzy za swoimi poglądami przedstawiają argumenty, a nie głęboką wiarę w słuszność własnych racji.

>ale też są oni (albo raczej: byli)
Już się Pan cieszy, że odniósł Pan triumf i red. Agnosiewicz przejdzie na ilość.

>zdominowani przez Pańską klikę.
Tak, klika to jest ta grupa osób, do której Szanowny Pan nie należy. Tylko moja klika na tym forum jest ogromna i ciągle otwarta. Należą do niej wszyscy racjonaliści.

>>>>Uważam, że Pan drastycznie obniża poziom naszego forum, ale gdy przestaje chodzić o poziom dyskursu, to ja jestem tu rzeczywiście nieporozumieniem i niech inni brylują.
>Ma Pan prawo do takiej oceny.
Dziękuję za pozwolenie, a może teraz Pan do red. Agnosiewicza zgłosi wniosek o zbanowanie mnie, abym nie już szkodził forum i nie dokuczał nowej forumowej elicie w nowym otwarciu? Myśli Pan, że właśnie do tego red. Agnosiewicz pod wpływem pana Zbyszka dąży?

Miłego dnia.

@@@
.
14-02-2014 10:28 
 Ocena 3 na 5
Elasp (6859 punktów)

>Dziękuję za pozwolenie, a może teraz Pan do red. Agnosiewicza zgłosi wniosek o zbanowanie mnie, abym nie już szkodził forum i nie dokuczał nowej forumowej elicie w nowym otwarciu? Myśli Pan, że właśnie do tego red. Agnosiewicz pod wpływem pana Zbyszka dąży?

Nie wnikam w sprawy właściwościowe (nie moja to bowiem sprawa), a wypowiedzi opieram na własnych doświadczeniach i przemyśleniach. Znam plany i dążenia red. Agnosiewicza w dokładnie tym stopniu, co Pan.

Za bardzo Pan sobie pochlebia twierdząc, że do Pańskiej kliki należą wszyscy racjonaliści. Inaczej mówiąc, jeżeli do tej kliki należeliby wszyscy racjonaliści, to z całą pewnością nie byłaby to "Pańska" klika we wcześniej użytym znaczeniu tego słowa.

>Mnie red. Agnosiewicz niczego nie funduje, to ja dla niego - ponieważ przedstawił fajną ideę - za darmo pracuję.

Ideę, którą Pan wraz z p. Big_Zydem karykaturalnie wykoślawił. To jest chyba nasza narodowa cecha, że dobry pomysł zawsze ktoś popsuje. Wasz "racjonalizm" to nic innego jak kumoterskie i antyklerykalne trollowanie, asekurowane przez p. Moderatorki. Rożna jest (była) tylko metoda. P. Big_Zyd mniemał mianowicie, że lakoniczność doda mu powagi, natomiast Pan - odwrotnie - wierzył, iż to raczej ilość wzbudzi należny respekt. Gdzie nie skutkowała Pańska metoda, tam zjawiał się Big_Zyd, i odwrotnie.

Do znaczenia (które należy już do przeszłości) obydwaj doszliście nie za sprawą jakichkolwiek osiągnięć intelektualnych (czy jest choćby jeden artykuł napisany przez Pana lub Big_Zyda?), ale wskutek wytrwałości w eliminowaniu konkurencji metodami niedżentelmeńskimi.
14-02-2014 10:51 
 Ocena 9 na 9
maceox (6766 punktów)
>Do znaczenia (które należy już do przeszłości) obydwaj doszliście nie za sprawą jakichkolwiek osiągnięć intelektualnych (czy jest choćby jeden artykuł napisany przez Pana lub Big_Zyda?), ale wskutek wytrwałości w eliminowaniu konkurencji metodami niedżentelmeńskimi.

Mariusz, Ty to czytasz i NIE GRZMISZ?

A czytałeś wypowiedzi Elaspa np. o Czechach? I co uważasz, że on ma święte prawo pouczać Pana Bogusławskiego w kwestii dżentelmeństwa?

Może odpowiedz Panu Andrzejowi, czy chcesz, żeby on był na forum. To mi też ułatwi decyzję.
14-02-2014 11:07 
 Ocena 4 na 4
Elasp (6859 punktów)

>Może odpowiedz Panu Andrzejowi, czy chcesz, żeby on był na forum. To mi też ułatwi decyzję.

Nie ma to jak drobny szantaż.

14-02-2014 11:19 
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)
>>Może odpowiedz Panu Andrzejowi, czy chcesz, żeby on był na forum. To mi też ułatwi decyzję.
> Nie ma to jak drobny szantaż.
Uważa Pan, że ja mam czym szantażować Pana Agnosiewicza?
Nie mam zupełnie niczego, moja waga dla forum jest znikoma. Chcę tylko wiedzieć, czy on chce, żeby tu nie było Pana Bogusławskiego.
Gdy będę to wiedział, to będę miał jasność co do nowej linii forum... A to wpłynie na moją decyzję, gdyż dla mnie jest ważne, na jakim forum się angażuję - chociażby czasowo.
16-02-2014 08:18 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chcę tylko wiedzieć, czy on chce, żeby tu nie było Pana Bogusławskiego.
>Gdy będę to wiedział, to będę miał jasność co do nowej linii forum...
> A to wpłynie na moją decyzję, gdyż dla mnie jest ważne, na jakim
> forum się angażuję - chociażby czasowo.

Maceoxie.. dajesz się emocjonalnie rozgrywać Elaspowi. Toż nie kto inny, tylko on we własne osobie (zdołowany) prosił nas dwóch jeszcze parę dni temu, abyśmy zgłosili tenże wniosek i go stąd wyrzucili, co nas - przyznasz - nieźle zdumiało.

Pan Andrzej nic tekiego nie ma na myśli. Kuknij uważnie:

Andrzej Bogusławski :
Cytat:
Dziękuję za pozwolenie, a może teraz Pan do red. Agnosiewicza zgłosi wniosek o zbanowanie mnie, abym nie już szkodził forum i nie dokuczał nowej forumowej elicie w nowym otwarciu? Myśli Pan, że właśnie do tego red. Agnosiewicz pod wpływem pana Zbyszka dąży?


Poza tym widze tu drugie, i to jeszcze bardziej prymitywne wypuszczanie ze strony Elaspa z tymi artykułami.
Skąd wie u kaduka, że p. Andrzej piszący tu pod pseudonimem, żadnego artykułu (artykułów) nie zamieścił?
Mam kolegę (w realu) który napsiał na naszym portalu bodajże 15 artykułów.
Pan Andrzej spokojnie przebija go zacięciem, wiedzą, oczytaniem i swadą.

Dla mnie też jest ważne, na jakim forum się angażuję, ale nie zamierzam nikogo "z góry" prosić o radę czy też otwartą wypowiedź co do mojego miejsca tutaj, ot chociazby w myśl zasady:
Cytat:
Ja nie chciałabym pytać innych, co zrobić: jak ty, który nigdy nie wpadłbyś na pomysł, aby zapytać innego kota, co powinieneś robić.
Toni, Epilog książki H. von Schonebecka "Kocham siebie jakim jestem"


Pozdrawiam serdecznie!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 10:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Może odpowiedz Panu Andrzejowi, czy chcesz, żeby on był na forum. To mi też ułatwi decyzję.
> Nie ma to jak drobny szantaż.

Ej tam, zaraz szantaż . Zwykła, może nieco emocjonalna prośba, której Twojego autorstwa i my z kol. maceoxem ulegliśmy onegdaj
www.racjonalista.pl/forum.php/s,600722#w602393
www.racjonalista.pl/forum.php/s,600722#w602384

pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
14-02-2014 16:31 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Znam plany i dążenia red. Agnosiewicza w dokładnie tym stopniu, co Pan.
Myślę, że zdecydowanie za bardzo Pan sobie pochlebia twierdząc, iż zna plany p. Mariusza dokładnie w tym samym stopniu co ja. Czy zna Pan dorobek intelektualny red. Gawlika od dnia narodzin Klerokrati, czyli od 12 marca 2000 r.
Ten sam, w którym papież mówił "Przepraszam"...

Początki, jak to zwykle, były tyleż banalne co infantylne. Narodziła się witryna antykościelna i antyklerykalna (niektórzy mają fobie związane z używaniem określenia anty-, ale negowanie negacji jest tutaj wielkim TAK wobec określonych wartości) - KLEROKRATIA. Meritum była owa pracka historyczna, otoczona poza tym treściami satyrycznymi i parodystycznymi. Choć dmuchali, witryna nigdy nie podryfowała w kierunku innego "przylądka dobrej nadziei" - miała u swej genezy pożądanie, a to zawsze pasuje do wszelkiej pobożności jak pięść do nosa.

Po kilku miesiącach nastąpił pierwszy przełom: wyjście poza antyklerykalizm i satyrę na tematykę ogólnoreligijną - oczywiście krytyczną. Zaczął się burzliwy rozwój treści - dzięki konsekwentnej, systematycznej i wytrwałej pracy. Witryna zaczęła zyskiwać coraz większe zainteresowanie i uznanie czytelników. Po roku prowadziłem już najpopularniejszą witrynę dla "racjonalnych niedowiarków" i z niekłamaną dumą odnotowałem w sierpniu 2001 r. przekroczenie 20 tys. wizyt. U schyłku tegoż roku przeniosłem się pod nowy profesjonalny adres: Klerokratia.pl.


A może jeszcze wcześniej od "Horyzontu":
Klerokratia stała się następczynią wirtualnego miesięcznika "Horyzont" (racjonalizm, sceptycyzm, ateizm), który od 1997 r. każdego miesiąca zamieszczał bardzo dobre teksty, aż do schyłku 2001 r., kiedy zaprzestano publikacji.
Czy zna Pan wszystkie jego książki i jego publicystyczne wypowiedzi? Oczywiście nawet najmądrzejsi ludzie głupieją, ale nie wierzę aby racjonalistyczny Mariusz przekreślił swój dorobek intelektualny dla swobody wypowiedzi na jego forum nawet agresywnych głupków, aby oddał wypracowany przez wielu pod jego kierunkiem poziom za ilość wejść.

Może ze swoim dzieckiem i własnością robić co chce. Już wiele wspaniałych rzeczy umarło, ale natura nie znosi próżni, a zapotrzebowanie na racjonalistyczne forum jest wciąż bardzo duże.

> Za bardzo Pan sobie pochlebia twierdząc, że do Pańskiej kliki należą wszyscy racjonaliści.
Oczywiście, co wielokrotnie podkreślam jestem w swoich ocenach subiektywny. Dla mnie racjonalistami są tylko ci, którzy podzielają zawarte w haśle z Wikipedii poglądy. Pan do nich zupełnie nie należy co wykazał Pan jednoznacznie w tym wątku.

>Inaczej mówiąc, jeżeli do tej kliki należeliby wszyscy racjonaliści, to z całą pewnością nie byłaby to "Pańska" klika we wcześniej użytym znaczeniu tego słowa.
Nie! Wielce Szanowny Panie Elasp - ja do żadnej kliki, sekty, czy Kościoła nie należę. Jestem nie zrzeszony. Tylko uznając idee racjonalizmu za ważne staram się trzymać z ludźmi mądrymi. Dlatego w Polsce jestem w zdecydowanej mniejszości, ale na naszym forum byłem w zdecydowanej większości.

>>>>Mnie red. Agnosiewicz niczego nie funduje, to ja dla niego - ponieważ przedstawił fajną ideę - za darmo pracuję.
>Ideę, którą Pan wraz z p. Big_Zydem karykaturalnie wykoślawił.
Znowu Pan wie lepiej za wszystkich. Biedny red. Agnosiewicz nie może wyartykułować swoich poglądów tylko Pan Elasp musi za niego to czynić. Mnie się wydaje, że przez lata - czytając to co napisał i słuchając tego co mówił - jego idee dokładnie zrozumiałem, a ponieważ były mi bliskie, to jak umiałem, tak je realizowałem.

Tak, każdy z nas musi ciągle wybierać z kim mu po drodze i do kogo mu bliżej. Moje doświadczenie mówi, że jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Redaktor Agnosiewicz też musi wybrać. Jeżeli wybierze przyszłość z Panem, gwarantuję, że nie stanę Wam na drodze.

>To jest chyba nasza narodowa cecha, że dobry pomysł zawsze ktoś popsuje.
Znowu Pan wie najlepiej, które pomysły były dobre i kto je zepsuł - tylko akurat ja widzę to zupełnie inaczej i nic co Pan proponuję mi się nie podoba.

>Wasz "racjonalizm" to nic innego jak kumoterskie i antyklerykalne trollowanie, asekurowane przez p. Moderatorki.
Klerykalnych stron w internecie jest ogrom i dlatego ta mocno antyklerykalna przeszkadzała klerykałom jak gwóźdź w bucie. Fideiści muszą wszystko ukrzyżować i muszę przyznać, iż w kontekście życiowego dorobku red. Agnosiewicza jego ostatniej deklaracji nie rozumiem:
Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali.
Wynika ona prawdopodobnie stąd, że nie poświęcał forum dostatecznej ilości swojego czasu i nie bardzo wie co tu się rzeczywiście działo. Opisał nasze forum na podstawie jakiejś tam bardzo subiektywnej oceny kogoś bardzo nam nieżyczliwego. Kogoś mocno sfrustrowanego niedocenieniem jego intelektualnej wielkości.

PS. Ja pilnie czytywałem wypowiedzi na forum i uważam, że większość z nich była merytoryczna i bardzo wartościowa. Oczywiście na otwartym forum "nawalanki" są nieuniknione.

@@@
.
14-02-2014 14:04 
 Ocena 5 na 5
panTeista (6809 punktów)
> Ideę, którą Pan wraz z p. Big_Zydem karykaturalnie wykoślawił.(...) Wasz "racjonalizm" to nic innego jak kumoterskie i antyklerykalne trollowanie, asekurowane przez p. Moderatorki.(...) Gdzie nie skutkowała Pańska metoda, tam zjawiał się Big_Zyd, i odwrotnie.

Czyżby pańskim zdaniem A. Bogusławski, Big Zyd i moderatorki działali w zmowie?

Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch
14-02-2014 16:28 
 0 na 6
Elasp (6859 punktów)

>Czyżby pańskim zdaniem A. Bogusławski, Big Zyd i moderatorki działali w zmowie?

Słowo "zmowa" sugeruje nieczyste intencje. Myślę, że po prostu było tak, iż 1) wspólnie uważali, że wykoślawiony racjonalizm jest racjonalizmem właściwym, a 2) ludzie o podobnych poglądach mają naturalną tendencję do wzajemnego wspierania się.
14-02-2014 16:36 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Myślę, że po prostu było tak, iż 1) wspólnie uważali, że wykoślawiony racjonalizm jest racjonalizmem właściwym,
www.racjonalista.pl/forum.php/s,558739/z,0

@@@
.
14-02-2014 17:33 
 0 na 8
Elasp (6859 punktów)

Przypomnę zatem fragment Pańskiej odpowiedzi:

Fragment hasła w "Wikipedii"

>"Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści, jak i agnostycy oraz deiści i teiści"

opatruje Pan komentarzem:

>Tak, jest to moim zdaniem najbardziej nieprzemyślane zdanie tego hasła.
>(...) moim zdaniem konsekwentny "racjonalizm światopoglądowy" prowadzi do ateizmu.

Na to ostatnie twierdzenie nigdy nie przedstawił Pan jakiegokolwiek dowodu, ale też argumentacja i w ogóle logika nie jest Pańską mocną stroną.

Podsumowując, jest Pan za, a nawet przeciw. Wyjmuje Pan z hasła "Racjonalizm" to, co się Panu podoba, arbitralnie odrzuca zaś to, co się Panu nie podoba. Racjonalizmem jest więc to, co Bogusławski i jego klika za racjonalizm uważają.
14-02-2014 21:03 
 Ocena 17 na 17
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Racjonalizmem jest więc to, co Bogusławski i jego klika za racjonalizm uważają.
Racjonalizmem jest to co opisuje Wikipedia oraz red. Gawlik i jego przyjaciele w artykułach inicjujących nasz portal.
Może warto ze zrozumieniem to przeczytać zanim się tu wejdzie i zacznie ludzi po kątach ustawiać. Sądzi Pan, że Pan Mariusz pisząc to wszystko był pod wpływem i nie rozumiał co wypisuje. Dopiero teraz pod światłym wpływem pana Elaspa zrozumiał i nawrócił się na jedynie słuszną wiarę? Że sam sobie zaprzeczy i w worku pokutnym zacznie prosić "Jego Kościółkowatość" o wybaczenie?

Co tu jeszcze dodawać i jak to jeszcze komentować. Jeżeli pan Elasp i jego klika to ma być to "nowe" na forum "Racjonalisty.pl"? Jeżeli właśnie ich poziom ma być tym o co teraz panu Mariuszowi chodzi, to ja serdecznie dziękuję.

Taki katolicko-onetowy poziom rzeczywiście mi nie odpowiada. Nie lubię intelektualnego ping-ponga i pieprzenia głupot. Dotychczas nie było to forum dla sprawnych intelektualnie inaczej, ale widocznie przyszła pora na Telesfora i teraz to klika dotychczas okrutnie krzywdzona minusami przez innych czytelników zaczyna tu rządzić.

No bo jakaż to i jest wartość takich czytelników, którzy klikają oceny zgodnie z własnym racjonalnym rozumem zamiast klikać zgodnie z pożądanym przez Pana Elaspa i jego klikę efektem. Bogusławskiemu plusy, a Elaspowi minusy - to skandal, który trzeba ukrócić.

PS. Już można dostrzec (choć może to tylko chwilowe) ile nam wejść się namnożyło odkąd nam Liliac i Meretseger ubyło i jakie się teraz ciekawe dyskusje się tu odbywają, a jest chyba tak, jak to Pan mówi - liczby nie kłamią.

Miłego dnia.

@@@
.
14-02-2014 21:23 
 Ocena 3 na 5
Elasp (6859 punktów)

>Taki katolicko-onetowy poziom rzeczywiście mi nie odpowiada. Nie lubię intelektualnego ping-ponga i pieprzenia głupot. Dotychczas nie było to forum dla sprawnych intelektualnie inaczej, ale widocznie przyszła pora na Telesfora i teraz to klika dotychczas okrutnie krzywdzona minusami przez innych czytelników zaczyna tu rządzić.

Już same te słowa dyskwalifikują Pana jako kulturalnego i otwartego dyskutanta. Wymieńmy inwektywy zawarte tylko w tym jednym akapicie:

1. katolicko-onetowy poziom

2. intelektualnego ping-ponga

3. pieprzenia głupot

4. dla sprawnych intelektualnie inaczej

5. pora na Telesfora

Nie rozumiem - nie potrafi Pan formułować swych myśli spokojnie, nie próbując ośmieszyć swoich aktualnych i hipotetycznych adwersarzy? Człowiek mający argumenty w ręku chyba nie potrzebuje sięgać po takie środki?

Fakt, iż ktoś, kto wypowiada się w taki sposób zdobył 30 000 punktów najlepiej - jak sądzę - pokazuje dotychczasowe patologie forum. Wydaje mi się jednocześnie, iż nic nie jest lepszym katalizatorem zmian niż zwrócenie baczniejszej uwagi na formę i treść Pańskich wypowiedzi.



14-02-2014 21:30 
 Ocena 7 na 7
szarley (54913 punktów)
> Już same te słowa dyskwalifikują Pana jako kulturalnego i otwartego dyskutanta. Wymieńmy inwektywy zawarte tylko w tym jednym akapicie:
> 1. katolicko-onetowy poziom
> 2. intelektualnego ping-ponga
> 3. pieprzenia głupot
> 4. dla sprawnych intelektualnie inaczej
> 5. pora na Telesfora

W innym akapicie Elaspa są inne inwektywy:
Cytat:
Być Czechem to z grubsza biorąc mówić po czesku, a myśleć jak Niemiec. Nie ma jednakże żadnych "spraw czeskich". Być Polakiem to obracać się w kręgu spraw polskich. (...) Problemy Czecha obracają się wokół kupna nowej Skody, poznania fajnej blondynki i zaopatrzenia się w zapas piwa. Po ich rozwiązaniu Czech uważa się za człowieka szczęśliwego i spełnionego.


Przeprosiłem, za użycie obraźliwego porównania wobec Ciebie, nadal jednak chciałbym, abyś przekonał mnie, że Twoja teoria jest oparta na uczciwych przesłankach. chciałbym poznać źródła w obserwacjach wraz z metodami, czeskiej publicystyce , czeskiej literaturze (szerzej kulturze) statystykach.

> Nie rozumiem - nie potrafi Pan formułować swych myśli spokojnie, nie próbując ośmieszyć swoich aktualnych i hipotetycznych adwersarzy? Człowiek mający argumenty w ręku chyba nie potrzebuje sięgać po takie środki?

Nie rozumiem - nie potrafisz spokojnie obronić swojego zdania?
Człowiek mający argumenty w ręku chyba potrafi
14-02-2014 21:49 
 Ocena-1 na 3
Elasp (6859 punktów)

Przede wszystkim powtarzasz się, gdyż wszyscy w tym wątku mieli okazję zapoznać się z tą wypowiedzią. Po drugie, nie jest to właściwy wątek i odpowiadając ryzykuję znalezienie się w "Oślej Ławce". Ale pokrótce odpowiem, skoro nalegasz.

Niech jej uzasadnieniem będzie argument ze świadomości powszechnej: każdemu mieszkańcowi Europy ze słowem "Polska" kojarzą się dwie osoby 1) Papież, 2) Wałęsa. Ich wkład w historię świata (w imię pewnych ideałów) jest rzeczą bezsporną. Masowe poparcie dla nich wśród rodaków (w imię tych właśnie ideałów!) jest także rzeczą bezsporną. Nie słyszałem jednak o porównywalnej (współczesnej) postaci w przypadku narodu czeskiego. Jeżeli jest ktoś taki - proszę powiedz kto.

Bardziej świadomy europejczyk doda jeszcze 3) nadzwyczaj ofiarny udział Polaków w II Wojnie Światowej, w której Polacy walczyli za wolność także innych narodów, 4) wojnę polsko-rosyjską, która zahamowała pochód komunizmu na Europę. Obydwa uczestnictwa dokonywały się z uwagi na pewne ideały.

Proszę o podanie porównywalnych zdarzeń ze współczesnej historii Czech.

Jeżeli znajdziesz dwie takie osoby i dwa takie wydarzenia, bardzo chętnie odwołam swoje słowa.

Proszę np. rzucić okiem na taką oto ocenę:

www.instyt(*)a-instytutu/patriotyzm-szwejka

Czy ten autor też sprawia, że czujesz się obrażony?
14-02-2014 22:06 
 Ocena 10 na 10
MarcinK (9189 punktów)

>Jeżeli znajdziesz dwie takie osoby i dwa takie wydarzenia, bardzo chętnie odwołam swoje słowa.

Rumcajs i krecik. Wydarzeń Czesi nie mają bo to durnie.
14-02-2014 23:28 
 Ocena 13 na 13
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Czy ten autor też sprawia, że czujesz się obrażony?
Ja czuję się jako Polak Pańską ksenofobiczną postawą obrażony. Obraża mnie każdy szowinizm, a nawet więcej - ja takimi postawami się wprost brzydzę. Każdy człowiek niezależnie od narodowości, płci, wyznania, koloru skóry, czy orientacji seksualnej ma dokładnie tą samą wartość i takie same prawa i obowiązki.

Jestem polskim patriotą, ale nie uważam aby Polacy byli lepszym lub gorszym narodem od innych narodów. Nie znajduję większych powodów do zadufanej dumy niż mają ją Czesi, Słowacy, Rosjanie i setki innych narodów. Najpierw, tak jak wszyscy inni, jestem człowiekiem, a dopiero później następuje, dalece mniej ważne, nasze zróżnicowanie.

Miłego dnia.

@@@
.
15-02-2014 00:07 
 Ocena 1 na 3
Elasp (6859 punktów)

>Każdy człowiek niezależnie od narodowości, płci, wyznania, koloru skóry, czy orientacji seksualnej ma dokładnie tą samą wartość i takie same prawa i obowiązki.

Oczywiście poza ograniczonymi intelektualnie fideistami, którzy np. nie powinni mieć prawa bytności na forum, bo nie daj Boże zrobi się onetowo-katolickie.

Niech Pan mi nie wmawia niechęci do Czechów. Uważam, że mają np. bardzo ciekawą kinematografię (O. Lipsky, J. Menzel, M. Forman, J. Swankmajer), muzykę (L. Janáček), w ogólności kulturę.

Na ukojenie Pańskich ateistycznych nerwów polecam "Sonatę na skrzypce i fortepian" Janáčka. Proszę do serca przytulić (nie pieprzącego głupot) psa lub wziąć na kolana (samodzielnie myślącego!) kota i posłuchać. Wszak muzyka łagodzi obyczaje, jak powiedział Arystoteles.

youtu.be/fGybCiuj9JI
15-02-2014 12:03 
 Ocena 12 na 12
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Każdy człowiek niezależnie od narodowości, płci, wyznania, koloru skóry, czy orientacji seksualnej ma dokładnie tą samą wartość i takie same prawa i obowiązki.
> Oczywiście poza ograniczonymi intelektualnie fideistami, którzy np. nie powinni mieć prawa bytności na forum, bo nie daj Boże zrobi się onetowo-katolickie.
Wielce Szanowny Panie, ja zupełnie nie jestem przeciwko katolikom, a tym bardziej nie przeciwko chrześcijanom. Jestem za tym aby ich jak najwięcej na naszym forum było, ja jestem tylko przeciwko mocno ograniczonym intelektualnie fideistom i klerykałom. Ludziom, którzy poza wciskaniem swojego ideologicznego kitu nie mają nic ciekawego do powiedzenia.

Zupełnie nie moją już jest to winą, że takie postawy i taki poziom jest ogromnie nadreprezentowany przez katolików, a Pan jest tu najlepszą takiej postawy egzemplifikacją. Ponadto dosyć dobrze (znacznie lepiej od przeciętnego księżuli) znam i myśl chrześcijańską i historię chrześcijaństwa. Mogę się mylić, ale zawsze wiem o czym piszę.

>Niech Pan mi nie wmawia niechęci do Czechów.
Niczego, nikomu nie wmawiam. Zawsze uważałem, że "nikt nas nie może skompromitować bardziej niż uczynimy to sami". Pan wypowiada się publicznie czytelnicy czytają i Pańskie wynurzenia oceniają. Czasem polemiką, a czasem kliknięciem. Oczywiście jest tu redakcja i są moderatorzy, ale forum to jednak najbardziej do dyskutantów i czytelników należy. Ludzie tu wchodzą, gdy coś ciekawego dla siebie znajdują. Merytoryczne polemiki - nawet te najostrzejsze w formie (np. Big_zyd) - czytelników ściągają, a pyskówki (onetowo-katolickie) jakie Pan tu prowadzi tylko ludzi zniechęcają.
Gwarantuję, że dzięki Panu żadnych "wejść" tu nie przybędzie.

>Na ukojenie Pańskich ateistycznych nerwów
Wielce Szanowny Panie, żaden fideista w sprawach światopoglądowych nie jest w stanie mnie zdenerwować, a tylko bardzo niewielu pobudzić do wysiłku intelektualnego. Permanentnie - poprzez książki - polemizuję z najlepszymi i Panu to samo radzę.

Jeżeli coś mnie smutkiem napawa to - tym razem udane - "rozgrywanie" wewnętrzne - w sumie niewielkiego - środowiska racjonalistycznego. To całkowita żenada, gdy okazuje się, że Pan Elasp i jego klika na racjonalistycznym forum rządzi, ale to nie ja do tego doprowadziłem ani nawet do tego się nie przyczyniłem.

Miłego dnia.

@@@
.
15-02-2014 08:10 
 Ocena 15 na 15
szarley (54913 punktów)
> Niech jej uzasadnieniem będzie argument ze świadomości powszechnej: każdemu mieszkańcowi Europy ze słowem "Polska" kojarzą się dwie osoby 1) Papież, 2) Wałęsa. Ich wkład w historię świata (w imię pewnych ideałów) jest rzeczą bezsporną. Masowe poparcie dla nich wśród rodaków (w imię tych właśnie ideałów!) jest także rzeczą bezsporną.
Wypowiadasz negatywną opinię o Czechach, a kiedy proszę o jej uzasadnienie piszesz o...Polakach
Licytacja wielkich nazwisk jest niecelowa, tym bardziej jeśli chodzi o Papieża. Jak wiadomo wszystkim na Świecie tylko Wielki Polski Naród mógł ze swego łona wydać postać najwybitniejszą w drugim i trzecim tysiącleciu, postać tak wielką, że właściwie to nie tylko czechów, ale nawet francuzów, włochów czy rosjan do Polaków porównywać się nie godzi, Wielkość i śwętość Jana Pawła II zniża nędznych czechów do trzeciej ligi wśród narodów ziemi, a jego samego wznosi wprost jako czwartą osobę Czwórcy Śwętej
>Nie słyszałem jednak o porównywalnej (współczesnej) postaci w przypadku narodu czeskiego. Jeżeli jest ktoś taki - proszę powiedz kto.
Ani wśród innych narodów od Czukotki po Alaskę

Kpię? Oczywiście. Jan Paweł II tylko w Polsce jest traktowany na kolanach, ale wybacz, mnie wiek i praca kolana trochę sterały... (Ani ocena papieża, ani moje kolana to nie jest temat naszej rozmowy - przypomnę - uzasadnij swoją opinię o Czechach)

> Bardziej świadomy europejczyk doda jeszcze 3) nadzwyczaj ofiarny udział Polaków w II Wojnie Światowej, w której Polacy walczyli za wolność także innych narodów,
Bardziej świadomy Europejczyk wie też, że w 1938 Czesi zbrojnego oporu czynić nie mogli, nie mieli szans przeciwko sprzymierzonym w Monachium Niemcom, Włochom, Brytyjczykom i Francuzom, a także czynnie popierającymi rozbiór Czechosłowacji Polakom i Węgrom a jeszcze świadomszy POLAK wie też gdzie w Polsce groby czeskich i Słowackich żołnierzy się znajdują.

> www.instyt(*)a-instytutu/patriotyzm-szwejka
> Czy ten autor też sprawia, że czujesz się obrażony?
Cytat:
Sądzę, że Czesi dziś nie są dumni z własnego kraju. Raczej zachowują wobec niego sceptycyzm. To nastawienie dotyczy także przyszłości i kierunku, w którym zmierza Republika Czeska

Wolę pragmatyczny, sceptyczny, poszukujący, czeski patriotyzm, niż Twój polski onanizujący się własną wielkością.

Powtórzę: wypowiedziałeś krytyczną opinię o Czechach, uzasadnij tę swoją opinię pisząc o CZECHACH a nie o Polakach. Porównywanie specyfiki narodów może się wcale tak udane dla Polaków nie okazać, ale jeśli swoją tezę uzasadnisz, to o tym też możemy porozmawiać
15-02-2014 09:43 
 Ocena-6 na 6
Elasp (6859 punktów)

>Wypowiadasz negatywną opinię o Czechach, a kiedy proszę o jej uzasadnienie piszesz o...Polakach

Bo uzasadnienie polega na porównaniu z Polakami. Jeżeli np. mówię, że trochę krzywo narysowałeś okrąg, to przecież mogę uzasadnić ten sąd przez porównanie z okręgiem narysowanym za pomocą cyrkla. Nie ma w tym nic dziwnego.

>Licytacja wielkich nazwisk jest niecelowa, tym bardziej jeśli chodzi o Papieża.

"Uzasadniasz" ten sąd (jak sam zresztą przyznajesz) kpiną, a ode mnie wymagasz uzasadnień? Niby dlaczego niecelowa? Dlaczego ktoś taki jak Papież albo Wałęsa nie urodził się w Czechach, tylko właśnie w Polsce? Jest to całkiem sensowne pytanie, które, jak podejrzewam, w odpowiedzi doprowadzi do twierdzenia, które głoszę.

>Bardziej świadomy Europejczyk wie też, że w 1938 Czesi zbrojnego oporu czynić nie mogli, nie mieli szans przeciwko sprzymierzonym w Monachium Niemcom, Włochom, Brytyjczykom i Francuzom, a także czynnie popierającymi rozbiór Czechosłowacji Polakom i Węgrom a jeszcze świadomszy POLAK wie też gdzie w Polsce groby czeskich i Słowackich żołnierzy się znajdują.

Niepotrzebnie naśladujesz Big_Zyda - on zawsze brak argumentów maskował ironią. W Twojej wypowiedzi zawiera się zresztą tylko potwierdzenie mojego punktu widzenia: "nie mieli szans przeciwko sprzymierzonym w Monachium Niemcom...". Właśnie, idealizm polega czasem na walce o sprawę przegraną lub wyglądającą beznadziejnie, zaś brak takiego idealizmu eufemistycznie zwiemy "realizmem".
15-02-2014 10:34 
 Ocena 13 na 13
szarley (54913 punktów)
>>Wypowiadasz negatywną opinię o Czechach, a kiedy proszę o jej uzasadnienie piszesz o...Polakach
>Bo uzasadnienie polega na porównaniu z Polakami. Jeżeli np. mówię, że trochę krzywo narysowałeś okrąg, to przecież mogę uzasadnić ten sąd przez porównanie z okręgiem narysowanym za pomocą cyrkla. Nie ma w tym nic dziwnego.
Dla mnie jest, porównanie nie uzasadnia żadnej Twojej tezy, chyba, że Polaków traktujesz jako doskonałość, jak cyrklem nakreślony okrąg. Polacy to jakiś wzór metra, żeby trzeba było z Wami porównywać?

>>Licytacja wielkich nazwisk jest niecelowa, tym bardziej jeśli chodzi o Papieża.
>"Uzasadniasz" ten sąd (jak sam zresztą przyznajesz) kpiną, a ode mnie wymagasz uzasadnień?
Chcesz uzasadnienia nie-kpiną? To temat na osobną rozmowę. Jestem gotów.

> Niby dlaczego niecelowa? Dlaczego ktoś taki jak Papież albo Wałęsa nie urodził się w Czechach, tylko właśnie w Polsce? Jest to całkiem sensowne pytanie, które, jak podejrzewam, w odpowiedzi doprowadzi do twierdzenia, które głoszę.
Dwie osoby nie świadczą o wielkości narodu. zwłaszcza jeśli jedną z nich sami Polacy opluwają, a do drugiej się bezmyśnie jeno modlą.
Niemniej można Twoje słowa odwrócić. Dlaczego ktoś taki jak Edison, Tesla, Watt, Łomonosow....

>>Bardziej świadomy Europejczyk wie też, że w 1938 Czesi zbrojnego oporu czynić nie mogli, nie mieli szans przeciwko sprzymierzonym w Monachium Niemcom, Włochom, Brytyjczykom i Francuzom, a także czynnie popierającymi rozbiór Czechosłowacji Polakom i Węgrom a jeszcze świadomszy POLAK wie też gdzie w Polsce groby czeskich i Słowackich żołnierzy się znajdują.
> Niepotrzebnie naśladujesz Big_Zyda - on zawsze brak argumentów maskował ironią.
Tu akurat ironii ani łutu.

>W Twojej wypowiedzi zawiera się zresztą tylko potwierdzenie mojego punktu widzenia: "nie mieli szans przeciwko sprzymierzonym w Monachium Niemcom...".
>Właśnie, idealizm polega czasem na walce o sprawę przegraną lub wyglądającą beznadziejnie, zaś brak takiego idealizmu eufemistycznie zwiemy "realizmem".

Ja się cieszę, że tak postąpili, bo zostałby po nich tylko popiół.
Pzypomniałeś Białą Górę. Nie zapominaj mości Elaspie, co było potem. Warszawa w listopadzie 1944 to jedyny fragment polskiej historii prównywalny z tym co było po Białej Górze, Tylko, że w 1944 zniszczono połowę miasta , w XVII wieku wyrżnięto cały kraj.

Marzeniem Czecha jest Skoda?
Owszem. Bo to dobry wybór, bo to dobre czeskie auto, to narodowa marka. Im lepiej prosperuje skoda, tym więcej zarabiają czescy robotnicy, tym mniejsze jest bezrobocie, tym wyższe wpływy do skarbu. Im lepszym autem jest skoda, tym lepsza opinia o czeskich wyrobach na światowych rynkach = niższe bezrobocie itd.
To jest pragmatyczny patriotyzm Czechów.

Ilu znasz Polaków, którzy znają katedrę w Barcelonie a nie znają gnieźnieńskiej, znają Wersal a nie znają Wawelu, Ja znam takich, którzy widzieli Indie, Peru i Chiny , a nie byli w Warszawie.
Znajdź pięciu Czechów, którzy wcześniej widzieli Rzym niż Pragę...
To jest patriotyzm Czechów.

Jeszcze jedno świadczy o patriotycznym pragmatyzmie: zauważ jak Czesi nazywają swoje państwo. Szanują fakt że Czeska republika to także ziemia Morawian, Polaków i Ślązaków i nie używają nazwy Čechy, aby inni też mogli być tego państwa gospodarzami.

Wielkie Polskie Powstania?
Piękne, tylko że na rocznicach, młodzi Polscy Patrioci potrafią wygwizdać powstańców - takiej HAŃBY czeski patriotyzm nie dopuszcza.

Nie podoba Ci się Twoje wyobrażenie Czecha? Zmień swoje wyobrażenie, Czechów zmieniać nie musisz

Przypomnę znów Twoje słowa:
Cytat:
Być Czechem to z grubsza biorąc mówić po czesku, a myśleć jak Niemiec. Nie ma jednakże żadnych "spraw czeskich". Być Polakiem to obracać się w kręgu spraw polskich. (...) Problemy Czecha obracają się wokół kupna nowej Skody, poznania fajnej blondynki i zaopatrzenia się w zapas piwa. Po ich rozwiązaniu Czech uważa się za człowieka szczęśliwego i spełnionego.

Nawet porównując z Polakami nie udowodniłeś ich prawdziwości. Nawet się do uprawdopodobnienia tej teorii nie zbliżyłeś.
15-02-2014 12:56 
 Ocena-1 na 3
Elasp (6859 punktów)

>Dla mnie jest, porównanie nie uzasadnia żadnej Twojej tezy, chyba, że Polaków traktujesz jako doskonałość, jak cyrklem nakreślony okrąg. Polacy to jakiś wzór metra, żeby trzeba było z Wami porównywać?

Nietrudno przewidzieć ten zarzut i nietrudno nań odpowiedzieć. Okrąg narysowany cyrklem tez nie jest doskonały.

> To temat na osobną rozmowę. Jestem gotów.

Chętnie podejmę dyskusję, ale może nie w wątku poświęconym zmianom na forum.

>Dwie osoby nie świadczą o wielkości narodu.

Co w takim razie świadczy?

>Niemniej można Twoje słowa odwrócić. Dlaczego ktoś taki jak Edison, Tesla, Watt, Łomonosow....

Bo zawsze bardziej lubiliśmy wojować niż zajmować się sprawami nauki, techniki i technologii.

>Ja się cieszę, że tak postąpili, bo zostałby po nich tylko popiół.

Po nas jakoś popiół nie został. Argument w stylu: "stan wojenny uratował Polskę od wojny domowej".

>Pzypomniałeś Białą Górę. Nie zapominaj mości Elaspie, co było potem. Warszawa w listopadzie 1944 to jedyny fragment polskiej historii prównywalny z tym co było po Białej Górze, Tylko, że w 1944 zniszczono połowę miasta , w XVII wieku wyrżnięto cały kraj.

Nie zaprzeczam temu, przeciwnie, właśnie twierdziłem, że od tego czasu istnieje kłopot z narodowością czeską. Bierze się to stąd, że elity czeskie (te które zostały, Kinscy, Lichnowscy) uległy germanizacji i oczywiście wprowadzały (niejako odgórnie) do mentalności czeskiej elementy germańskie. Chyba temu nie zaprzeczysz.

>Owszem. Bo to dobry wybór, bo to dobre czeskie auto, to narodowa marka. Im lepiej prosperuje skoda, tym więcej zarabiają czescy robotnicy, tym mniejsze jest bezrobocie, tym wyższe wpływy do skarbu. Im lepszym autem jest skoda, tym lepsza opinia o czeskich wyrobach na światowych rynkach = niższe bezrobocie itd.
>To jest pragmatyczny patriotyzm Czechów.

Na jakiej podstawie sądzisz, że Czesi w wyborze auta kierują się tak daleko idącymi przesłankami? Myślę, że jest to dorabianie ideologii do decyzji ekonomicznej. Nota bene, zdaje mi się, że Skoda jest w rękach kapitału niemieckiego...
15-02-2014 13:10 
 Ocena 7 na 7
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Co w takim razie świadczy?
Stosunek do innych obywateli, do innych narodów. Gospodarka, jakość edukacji, szacunek do własnego języka. Co osoba to kryterium, jeśli jednak o ewentualnej wielkości Polaków mieliby świadczyć tylko Wałęsa i Wojtyła to określenie wielki naród by do nas pasowało jak nazywanie myszy krwiożerczym drapieżnikiem.
>Bo zawsze bardziej lubiliśmy wojować niż zajmować się sprawami nauki, techniki i technologii.
To chyba o czymś świadczy. Warto by też sobie przypomnieć jak to wojowanie wychodziło i czy zwycięstwa zapewniały realne korzyści.
>Po nas jakoś popiół nie został. Argument w stylu: "stan wojenny uratował Polskę od wojny domowej".
Warszawę wprawdzie odbudowano, uważam jednak, że ludzie którzy tam zginęli bardziej by się Polsce przysłużyli żyjąc niż wzniecając powstanie.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
15-02-2014 13:20 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

Jak powiadam, proponuję przenieść dyskusję, gdyż wątek w którym się znajdujemy dotyczy innych spraw.
15-02-2014 13:33 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jak powiadam, proponuję przenieść dyskusję, gdyż wątek w którym się znajdujemy dotyczy innych spraw.
Wątek został założony.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
15-02-2014 13:24 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>>Dla mnie jest, porównanie nie uzasadnia żadnej Twojej tezy, chyba, że Polaków traktujesz jako doskonałość, jak cyrklem nakreślony okrąg. Polacy to jakiś wzór metra, żeby trzeba było z Wami porównywać?
> Nietrudno przewidzieć ten zarzut i nietrudno nań odpowiedzieć. Okrąg narysowany cyrklem tez nie jest doskonały.
Tylko, że wg Ciebie Polacy to okrąg nakreślony cyrklem a Czesi odręcznie.

>>Niemniej można Twoje słowa odwrócić. Dlaczego ktoś taki jak Edison, Tesla, Watt, Łomonosow....
>Bo zawsze bardziej lubiliśmy wojować niż zajmować się sprawami nauki, techniki i technologii.
To raczej dobrze o Was nie świadczy

>>Ja się cieszę, że tak postąpili, bo zostałby po nich tylko popiół.
>Po nas jakoś popiół nie został.
W jakich proporcjach!!!!!!
W 1939 Polska walczyła przeciwko dwakroć liczniejszym Niemcom licząc na sojuszników, a kiedy do walki przyszedł drugi przeciwnik poszedł rozkaz "Z Sowietami nie walczyć"
W 1938 Przeciwko Czechosłowacji wystąpili Niemcy mając poparcie Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Polski i Węgier!
Po Was popiół nie został? Bo nich by został.
Elaspie, czy ja mam Cie podstaw historii uczyć?

>Argument w stylu: "stan wojenny uratował Polskę od wojny domowej".
To Wasz wewnętrzny spór

>>Pzypomniałeś Białą Górę. Nie zapominaj mości Elaspie, co było potem. Warszawa w listopadzie 1944 to jedyny fragment polskiej historii prównywalny z tym co było po Białej Górze, Tylko, że w 1944 zniszczono połowę miasta , w XVII wieku wyrżnięto cały kraj.
> Nie zaprzeczam temu, przeciwnie, właśnie twierdziłem, że od tego czasu istnieje kłopot z narodowością czeską. Bierze się to stąd, że elity czeskie (te które zostały, Kinscy, Lichnowscy) uległy germanizacji i oczywiście wprowadzały (niejako odgórnie) do mentalności czeskiej elementy germańskie. Chyba temu nie zaprzeczysz.
Podobnie jak Kochciccy, Gaszyńscy, Krokowscy... (to polskie rody)

Ciekaw jestem co byś mówił, gdyby po ostatniej wojnie Polaków zostało 3 miliony w podbitym kraju
Czy byłbyś tak gotów szabelką machać

Przypomnę Ci jednak że Biała Góra to była walka, na sejmach rozbiorowych nikt nawet szabli nie wyjął.

>Na jakiej podstawie sądzisz, że Czesi w wyborze auta kierują się tak daleko idącymi przesłankami? Myślę, że jest to dorabianie ideologii do decyzji ekonomicznej. Nota bene, zdaje mi się, że Skoda jest w rękach kapitału niemieckiego...
1. Miej taką markę do której jakości można nawet ideologię dorobić
2. "Kupuj swoje, na starość się zwróci" - porównaj ilość krajowych wyrobów w koszykach klientów w sklepach obu krajów.
3a. Skoda jest częścią międzynarodowego koncernu, w którym udziały ma też Czeska Republika
3b. Czescy projektanci robotnicy mają pracę i płacę
3c. Podatki do Czeskiego skarbu wpływają
3d. Pokaż mi polską fabrykę samochodów, skoro Polacy lepszym narodem...
15-02-2014 11:52 
 Ocena 11 na 11
farmer (22440 punktów)
>>Wypowiadasz negatywną opinię o Czechach, a kiedy proszę o jej uzasadnienie piszesz o...Polakach
>Bo uzasadnienie polega na porównaniu z Polakami.

Jak bym już to gdzieś słyszał...a wiem

Słoń a sprawa polska - syndrom doszukiwania się elementów polskości w najdrobniejszych przejawach rzeczywistości.

W XIX wieku sformułowanie to było używane na określenie szukania we wszystkich kwestiach związków z polską sprawą narodową. Powiedzenie to upowszechnił Stefan Żeromski w Przedwiośniu. Polak, mający napisać rozprawę o słoniu, bez wahania napisał "Słoń a Polska". W początkach XX wieku, jeszcze za czasów rozbiorów, wydawało się, że wszystko wiązało się sprawą polską, czyli dążeniem do odzyskania niepodległości[1]. Ta postawa była tak znana, że polska laureatka nagrody Nobla Maria Skłodowska-Curie podczas spotkania Międzynarodowego Komitetu Współpracy Intelektualnej Ligi Narodów .. w 1921 opowiedziała następujący dowcip:

W konkursie literackim na temat słonia Anglik przedstawił pracę: "Moje doświadczenia w polowaniu na słonie w Afryce Południowej", Francuz napisał esej na temat: "Seksualne i erotyczne życie słoni", a tytuł opowiadania Polaka - "Słoń a Polska Niezależność Narodowa
15-02-2014 11:09 
 Ocena 12 na 12
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
> Niech jej uzasadnieniem będzie argument ze świadomości powszechnej: każdemu mieszkańcowi Europy ze słowem "Polska" kojarzą się dwie osoby 1) Papież, 2) Wałęsa.
Rozumiem, miliony much nie mogą się mylić. Ponadto czy rzeczywiście każdemu? A jeśli nawet każdemu to czy pozytywnie?
>Ich wkład w historię świata (w imię pewnych ideałów) jest rzeczą bezsporną.
Wkład Jana Kowalskiego w historię też jest rzeczą bezsporną.
>Masowe poparcie dla nich wśród rodaków (w imię tych właśnie ideałów!) jest także rzeczą bezsporną.
Przykładając odpowiednie proporcje pewien niedoszły malarz też miał masowe poparcie, również w imię pewnych ideałów.
>Nie słyszałem jednak o porównywalnej (współczesnej) postaci w przypadku narodu czeskiego. Jeżeli jest ktoś taki - proszę powiedz kto.
Rozumiem, że w Polsce papieża się generalnie na kolanach ocenia i z automatu uznaje, że zrobił tyle dobrego, że nawet wymieniać nie ma sensu, ale nie popadajmy w megalomanie. A co do Czechów to może Vaclav Havel.
> Bardziej świadomy europejczyk doda jeszcze 3) nadzwyczaj ofiarny udział Polaków w II Wojnie Światowej, w której Polacy walczyli za wolność także innych narodów,
Jeszcze bardziej świadomy europejczyk przypomni sobie marny wynik tej walki i nędze II RP. Taki świadomy obywatel będzie też wiedział, że Polska przede wszystkim o swój byt walczyła.
>4) wojnę polsko-rosyjską, która zahamowała pochód komunizmu na Europę. Obydwa uczestnictwa dokonywały się z uwagi na pewne ideały.
Jeśli za ideały przyjąć skądinąd zdroworozsądkową niechęć do bolszewickich i nazistowskich katów to pewnie. Znów wojna polsko-bolszewicka to nie o ideały się toczyła a o uniknięcie masowego terroru i utrzymanie istnienia państwa.
> Proszę o podanie porównywalnych zdarzeń ze współczesnej historii Czech.
Ci podli Czesi w nie chcieli walczyć nie dość, że z Rzeszą to jeszcze z byłymi sojusznikami i dodatkowo zdradziecko sprawili, iż na II RP spadło część odium za rozdrapanie Czechosłowacji. A później nie wiedzieć czemu nie zorganizowali powstania, które doprowadziło do zniszczenia ich stolicy.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
15-02-2014 12:08 
 Ocena 10 na 10
kogut59 (3090 punktów)
> Niech jej uzasadnieniem będzie argument ze świadomości powszechnej: każdemu mieszkańcowi Europy ze słowem "Polska" kojarzą się dwie osoby 1) Papież, 2) Wałęsa.
Tak potwierdzam to. Papierz jako Watykański urzędnik negatywnie wpływający na obraz kościoła katolickiego 1978-2005 w świecie i Europie (z wyłączeniem Polski)
Walesa jest symbolem i postacią znana ale w Polsce tzw. "Bolkiem" niestety.

>Ich wkład w historię świata (w imię pewnych ideałów) jest rzeczą bezsporną.
Wymienię jedno bezsporne osiągniecie JP2 które kojarzą obywatele świata i Europy (znowu pomijając Polskę)z ta osoba.
Ukrywanie pedofilów i pedofilii w kościelnych katakumbach.
Ratzinger i F1 bezsilnie próbowali i próbują ta opinie o krk zmienić bezskutecznie w świecie od 9 lat.

>Masowe poparcie dla nich wśród rodaków (w imię tych właśnie ideałów!) jest także rzeczą bezsporną.
To masowe poparcie świadczy o skuteczności kościelnej propagandy i słabości polskich mediów wiec powinno być raczej powodem do zażenowania a nie dumy.
Masowe poparcie?? jest mitem jak 95 % wiernych katolików w Polsce.

>Nie słyszałem jednak o porównywalnej (współczesnej) postaci w przypadku narodu czeskiego. Jeżeli jest ktoś taki - proszę powiedz kto.
Czesi maja powód do dumy z braku takiej postaci jak JP2 w własnej historii.
Posiadają odpowiednika Lecha Walesy znanego w świecie.
pl.wikipedia.org/wiki/VĂĄclav_Havel

> Bardziej świadomy europejczyk doda jeszcze 3) nadzwyczaj ofiarny udział Polaków w II Wojnie Światowej, w której Polacy walczyli za wolność także innych narodów,
Przypomnę ze inne narody ofiarnie walczyły z hitlerowskimi Niemcami o wolność Polski jak Rosjanie, Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy itd. Udział Polaków w wojnie (przypomnę światowej) był w pewnym stopniu uwarunkowany wola innych państw w Europie i należy mieć szacunek dla każdego polskiego żołnierza. Polska profituje dzisiaj w wolnej Europie stając po właściwej stronie frontu.

>4) wojnę polsko-rosyjską, która zahamowała pochód komunizmu na Europę. Obydwa uczestnictwa dokonywały się z uwagi na pewne ideały.
Regionalna wojenka i jeden z wielu konfliktów w pierwszej wojnie światowej z osłabiona rewolucja i wojnami Rosja, gdzie Polska niezbyt chwalebnie ujarzmiła Ukrainę.
> Proszę o podanie porównywalnych zdarzeń ze współczesnej historii Czech.
> Jeżeli znajdziesz dwie takie osoby i dwa takie wydarzenia, bardzo chętnie odwołam swoje słowa.
Poczytaj historie Czech i Słowacji znajdziesz wiele takich przykładów
> Proszę np. rzucić okiem na taką oto ocenę:
> www.instyt(*)a-instytutu/patriotyzm-szwejka
Czesi są racjonalni i sceptyczni co nazwałbym zdrowszym patriotyzmem.
Twoje argumenty patriotyczne potwierdzają wady polskiego systemu edukacji niestety znane racjonalnym obywatelom Polskim.
15-02-2014 12:39 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)

>Papierz jako Watykański urzędnik...

Góry ocenia się po szczytach, a nie po dolinach.
16-02-2014 09:00 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Góry ocenia się po szczytach, a nie po dolinach.

Spodziewam się, iż raczej nie powiesz za Wałęsą, że tylko jeden "Elektryk z Matką Boską w klapie pokonał komunizm".
Albo jeszcze krócej: Solidarnośc lat 80tych=Wałęsa.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 21:34 
 Ocena 9 na 9
kogut59 (3090 punktów)
>>Papierz jako Watykański urzędnik...
> Góry ocenia się po szczytach, a nie po dolinach.
Szczyty ? kilka encyklik znaczy pseudo-filozofia której nikt nigdy nie przeczyta.
Czy to ze najlepszymi kumplami byli dyktatorzy i pedofile ? Odrzucając role ojca i męża dla kariery zostając tzw."świętym ojcem" był moralnym dnem a nie autorytetem.
Dlatego oceniam ta zapaść po dolinach szczytów tutaj porostu nie ma
16-02-2014 08:45 
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bardziej świadomy europejczyk doda jeszcze 3) nadzwyczaj
> ofiarny udział Polaków w II Wojnie Światowej, w której Polacy
> walczyli za wolność także innych narodów, 4) wojnę polsko-rosyjską,
> która zahamowała pochód komunizmu na Europę. Obydwa uczestnictwa
> dokonywały się z uwagi na pewne ideały. Proszę o podanie porównywalnych zdarzeń ze współczesnej historii Czech.

Z góry przepraszam za wtrącanie się, ale jak dla mnie Elaspie, to nieudolnie bronisz się tu przed odpowiedzią na jasno sformułowane przes kol. szarleya pytanie o źródła "czeskosci".

Jeśłi o tym mówimy, do Twojej listy osób wielkich Polaków można by dodać jeszcze Tadeusza Kościuszko albo pułkownika Kuklińskiego. Jednak szarley nie pytał o osoby-symbole, czy też zestawianie polskich czesto bohaterskich postawa z czeskimi.
Pytanie o Twoją wiedzę było postawione, w oparciu o:
a) kulturę czeską (jakie ich dzieła i jakich czeskich twórców sztuki znasz tj. aktorów, muzyków, pisarzy, publicystów, animatorów - oraz jak ich oceniasz)
b) publicystykę (jakich publicystów i dziennikarzy czytujesz)
c) literaturę (jakie dzieła i jakich pisarzy)
d) statystyki

Na końcu dodam tylko, że w dialogu odpowiadanie komuś pytaniem na pytanie jest odbierane jako słabość.

pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

>Z góry przepraszam za wtrącanie się, ale jak dla mnie Elaspie, to nieudolnie bronisz się tu przed odpowiedzią na jasno sformułowane przez kol. Szarleya pytanie o źródła "czeskości".

Kol. Szarley prosił mnie o uzasadnienie mojego twierdzenia, więc to twierdzenie uzasadniłem w sposób, który przekonuje mnie samego - dlaczego mam podawać jako uzasadnienie coś, co akurat spełnia Szarleyowe warunki bycia uzasadnieniem? Dla mnie np. powołanie się na pisarzy i publicystów nie jest żadnym dowodem, albowiem zawsze znajdziemy dwóch o dokładnie przeciwnych poglądach na sprawę. Tymczasem świadomości powszechnej, na którą się powołałem, tak łatwo spreparować się nie da.

No, ale jeżeli chcesz przykład związany z literaturą, niech będą "Przygody wojaka Szwejka", a właściwie fenomen ich ogromnej popularności. Przecież ten czeski "Sokrates" to jeden wielki obciach.
16-02-2014 10:15 
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kol. Szarley prosił mnie o uzasadnienie mojego twierdzenia, więc
> to twierdzenie uzasadniłem w sposób, który przekonuje mnie samego

To bardzo szczere wyznanie z Twojej strony, cieszy mnie, iż na to się zdobyłeś, choć nieco zarazem smuci, iż to nie kol. szarleya, tylko siebie miałeś na myśli.
No cóż, już wszystko rozumiem i nie mam pytań

> - dlaczego mam podawać jako uzasadnienie coś, co
> akurat spełnia Szarleyowe warunki bycia uzasadnieniem?

To nie były warunki, a pytanie.
Uważne zrozumienie, o co interlokutor nas pyta, o co mu chodzi - jak mniemam jest podstawą zabierania się za jakąkolwiek sensowną odpowiedź..

> Dla mnie np. powołanie się na pisarzy i publicystów nie jest żadnym
> dowodem

I znów Wszak nie o żadne dowody tu chodziło, tylko o zaspokojenie ciekawości kol. szarleya t.j. skąd czerpiesz swoją wiedzę o narodzie Czeskim.

> albowiem zawsze znajdziemy dwóch o dokładnie przeciwnych poglądach na sprawę.

To się zgadza. I co z tego niby ma wynikać? Ma to być wg Ciebie powód odpowiadania na niezadane pytanie, na dowodzenie czegoś, zgoła nieprzydatnego w rozmowie?

> niech będą "Przygody wojaka Szwejka", a właściwie fenomen
> ich ogromnej popularności. Przecież ten czeski "Sokrates" to jeden wielki obciach.

Nie widzisz w tej lekturze pewnego rodzaju celowego komizmu postaci fikcyjnej?
Przecież to trochę tak, jakby cechy narodowe Polaków i wiedzę o nich wywodzić nie z Kochanowskiego, Mickiewicza, Słowackiego, Konopnickiej, Nałkowskiej, Kotarbińskiego, Daviesa, Nowaka-Jeziorańskiego, Holoubka, Kieślowskiego, Kisielewskiego i setki ludzi tworzących kulturę polską których nie wymienię, a tylko ze spektakli Kabaretu pod Wyrwigroszem? (który notabene osobiście b. lubię).
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 13:07 
 Ocena 9 na 9
szarley (54913 punktów)
>Kol. Szarley prosił mnie o uzasadnienie mojego twierdzenia, więc to twierdzenie uzasadniłem w sposób, który przekonuje mnie samego -
... i nikogo więcej (przypomnę, że dowodem Twojego twierdzenia, że Czesi nie są narodem było istnienei Wałęsy i Wojtyły)

> dlaczego mam podawać jako uzasadnienie coś, co akurat spełnia Szarleyowe warunki bycia uzasadnieniem?
Bo z Szarleyem rozmawiasz

>Dla mnie np. powołanie się na pisarzy i publicystów nie jest żadnym dowodem, albowiem zawsze znajdziemy dwóch o dokładnie przeciwnych poglądach na sprawę. Tymczasem świadomości powszechnej, na którą się powołałem, tak łatwo spreparować się nie da.
Więc napisz co z którego punktu tej "świadomości powszechnej" wynika że Czesi narodem nie są
(Przypomnę Ci, że Iwan Denisowicz przeniósł dyskusję do innego wątku)

>No, ale jeżeli chcesz przykład związany z literaturą, niech będą "Przygody wojaka Szwejka", a właściwie fenomen ich ogromnej popularności.
Powszechna świadomość znajomości tej książki wśród oczytanych ludzi europejskiego kręgu kulturowego powinna dawać do myślenia.
>Przecież ten czeski "Sokrates" to jeden wielki obciach.
Kolejna teza, której dowodem jest tylko Twoje przekonanie o Wyższości Polskiego Narodu nad czeskim

Kol
17-02-2014 21:53 
 0 na 2
Piękny Lolo (2082 punktów)
>każdemu mieszkańcowi Europy ze słowem "Polska" kojarzą się dwie osoby 1) Papież, 2) Wałęsa.

Ja częściej słyszałam nazwisko Wańkowicza.

> Bardziej świadomy europejczyk doda jeszcze 3) nadzwyczaj ofiarny udział Polaków w II Wojnie Światowej, w której Polacy walczyli za wolność także innych narodów, 4) wojnę polsko-rosyjską, która zahamowała pochód komunizmu na Europę.

Z iloma bardziej świadomymi Europejczykami rozmawiałeś?
Czytałeś podręcznik do historii dla młodzieży niemieckiej, angielskiej, holenderskiej, francuskiej?
Widziałeś te wzmianki o tym niesamowitym wkładzie Polaków w kształtowanie się historii tego kontynentu?
A czytałeś, aby jaka zdecydowana reakcja miała miejsce w związku z "polskimi obozami koncentracyjnymi"?
Jakiś proces miał miejsce?
I nie żebym do Ciebie miała pretensje.
Wspaniale bronisz swojego narodu, a ja nie znoszę Czechów.
Ale zdobędę się na obiektywizm, i po długiej walce z sobą.
My, Polacy, się nie liczymy i jako naród jesteśmy bezdennie głupi.
Dziesięciu Żydów ukrywało, a dwustu Żydów sprzedawało.
Katarzyna sama do nas nie przyszła, Polacy masowo współpracowali z gestapo, nie zawalczyliśmy o wkład Sobieskiego, a reszta to tylko megalomania.
Taka jest prawda.
Elasp (6859 punktów)

>Taka jest prawda.

Dosłownie przed chwilą napisałem p. Szaleyowi odpowiedz, która zaciera wrażenie, jakobym był bezkrytycznym entuzjastą (współczesnej) polskości.
18-02-2014 10:32 
 Ocena 16 na 16
Meretseger (61860 punktów)
>każdemu mieszkańcowi Europy ze słowem "Polska" kojarzą się dwie osoby 1) Papież, 2) Wałęsa.
Cóż, moim zdaniem wątpliwa to rekomendacja. Ja bym wolała inne osoby - na przykład Kopernik i Michałowski. Albo Moniuszko i Malczewski. Albo... można tak bez końca.
> Bardziej świadomy europejczyk doda jeszcze 3) nadzwyczaj ofiarny udział Polaków w II Wojnie Światowej, w której Polacy walczyli za wolność także innych narodów, 4) wojnę polsko-rosyjską, która zahamowała pochód komunizmu na Europę.
Jasne. Sama martyrologia. Nie najlepsza to rekomendacja... Raczej zero wkładu w rozwój cywilizacji.
18-02-2014 13:58 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Kopernik i Michałowski. Albo Moniuszko i Malczewski. Albo... można tak bez końca.
Ziomale, pewnie, jednak pytanie którego Michałowskiego wymieniasz? Ja żadnego nie kojarzyłam, a Wiki podaje trzech, w tym jeden żyjący.

No i pytanie czy Malczewskiego oraz Moniuszkę poza Polską tak w mig kojarzą. Już raczej Szymborską. Największe pewniaki to Wojtyła, Wałęsa, Kopernik, Chopin i Skłodowska-Curie bardziej znana jako Curie.
18-02-2014 14:14 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>którego Michałowskiego wymieniasz?
Kazimierza, rzecz jasna.
Bartek Michałowski nie jest jeszcze aż tak znany na świecie, choć już niewiele mu brakuje
18-02-2014 14:53 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>znany na świecie
Ciekawam ile polskich podręczników SZKOLNYCH Michałowskiego owego wzmiankowywuje...
22-02-2014 00:46 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>Ciekawam ile polskich podręczników SZKOLNYCH Michałowskiego owego wzmiankowywuje...

To świadczy tylko o jakości tychże podręczników...
22-02-2014 01:45 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Ciekawam ile polskich podręczników SZKOLNYCH Michałowskiego owego wzmiankowywuje...
>To świadczy tylko o jakości tychże podręczników...
Albo o tym, że każdy ma swoich znajomych.
22-02-2014 13:25 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>>>Ciekawam ile polskich podręczników SZKOLNYCH Michałowskiego owego wzmiankowywuje...
>>To świadczy tylko o jakości tychże podręczników...
>Albo o tym, że każdy ma swoich znajomych.
>
Cóż... Wygląda na to, że "znajomi" autorów większości podręczników rekrutują się z kół martyrologiczno - militarnych. I nie wiem, czy to dobrze...

A swoją drogą trochę mnie zdumiewa fakt, że ktoś, kto w swoich zainteresowaniach wymienia "sztukę, filozofię i humanistykę" nie ma zielonego pojęcia o wspomnianym Michałowskim...
18-02-2014 17:47 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
> Niech jej uzasadnieniem będzie argument ze świadomości powszechnej: każdemu mieszkańcowi Europy ze słowem "Polska" kojarzą się dwie osoby 1) Papież, 2) Wałęsa.

Jestem w stanie ogarnąć, że powszechnie ludzie na świecie, czy nawet w Europie mogą uważać JPII za wielką znaną postać, lecz czy powszechnie kojarzą go non stop z Polską..... Jakoś nie czuję tego; mam dziwne przekonanie, że to jakiej narodowości byli poprzedni papierze KrK szybko umyka ze świadomości. To w naszym kraju się kreuje taki mit, że cały świat pamięta w nieskończoność o sławnych Polakach, ale czy tak na prawdę jest....?
14-02-2014 23:11 
 Ocena 11 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Fakt, iż ktoś, kto wypowiada się w taki sposób zdobył 30 000 punktów najlepiej - jak sądzę - pokazuje dotychczasowe patologie forum. Wydaje mi się jednocześnie, iż nic nie jest lepszym katalizatorem zmian niż zwrócenie baczniejszej uwagi na formę i treść Pańskich wypowiedzi.
No właśnie! Teraz zaczną tu rządzić "Elaspy" i ich klika. A pan Mariusz grzecznie Was przeprosi za niedostateczne zwracanie uwagi na "dotychczasowe patologie forum" Jeżeli rzeczywiście tak wybrał - w co śmiem wątpić - to mu gratuluję nowych przyjaciół.

Jestem sympatykiem działalności pana Mariusza Gawlika od początku jego działalności oraz znam jego dorobek intelektualny i dlatego - choć wiem jak trudno dostrzec własne błędy i się do nich przyznać, to jestem przekonanym o szczerości jego deklaracji z postu inicjującego wątek:
Potrafię być stanowczy i ostry, ale cały czas towarzyszy mi szczere przekonanie: "Możesz być w błędzie, musisz być stale gotowy do tego, by przyznać się do błędu". Jeśli kogoś stąd pochopnie usunę - może wrócić - czasami z mojej inicjatywy, czasami z inicjatywy drugiej strony. Exemplum Zbyszek Bryłowski. Niegdyś sam go stąd usunąłem, jakiś czas temu do mnie napisał, zaczęliśmy korespondować, zrozumiałem pewne swoje błędy i dziś Zbyszek znów jest aktywnym forumowiczem i pomaga w kreowaniu lepszego serwisu.

Każdego zachęcam do aktywnego uczestnictwa w forum, nikogo do tego nie zmuszam. Proszę jednak o unikanie ataków personalnych, nagonek, tępego misjonarstwa w imieniu jakiejkolwiek sekty religijnej czy świeckiej. To miejsce będzie tętniło życiem i wiem już z długiego doświadczenia jaka droga do tego prowadzi.


Jeżeli będzie pamiętał, to co dotychczas napisał oraz prowadzone przez siebie "wojny" z różnymi irracjonalistami, to trzymam za niego kciuki, aby mu się udało, choć jestem całkowicie pewien, że nie uda mu się z Panem i z Pańską kliką, gdyż jest to po prostu niemożliwe. Osobiście też wątpię czy zechce z Wami trzymać, ale różne cuda dzieją się na świecie i możliwe, że za chwilę na Pański wniosek zostanę zbanowany - co jeszcze mi się nie przytrafiło.

PS. Cała rozmowa z Panem w tym wątku jest właśnie poziomem tego "nowego" otwarcia.
Tylko czy otwarcie się na głupotę jest celem racjonalistów? Ja w to szczerze wątpię.

Miłego dnia.

@@@
.
18-02-2014 12:53 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
Obgadywanie nieobecnych zawsze wydawało mi się... jakby tu powiedzieć... nieco nieeleganckie. Ale pewnie mnie inaczej wychowano.
18-02-2014 13:44 
 Ocena 6 na 6
Elasp (6859 punktów)
>Obgadywanie

Nikogo nie obgaduję, tylko oceniam. Można oceniać kogoś pod jego nieobecność, zwłaszcza jeżeli jest to nieobecność przez tę osobę zawiniona.

Big_Zyd był chamem i trollem, czego wielokrotnie i w sposób przekonujący dowiódł w sposób bardziej przekonujący niż którejkolwiek ze swych "racji". W każdej chwili mogę zacytować dziesiątki, jeśli nie setki jego wypowiedzi - naprawdę nie wybroni go Pani nawet za pomocą marksistowskiej dialektyki Bogusławskiego. Nie rozumiem, dlaczego "racjonaliści" z taką lubością bronią spraw ewidentnie przegranych - ? Nie ma Pani wrażenia, że pod tym względem bardzo się upodobnili do religiantów?

Nawet jeżeli posiadał był "ogromną wiedzę" i "poczucie sarkastycznego humoru" (tak oczywiście nie było, ale nawet jeżeli), był chamem i trollem. Jedno nie musi się wszak wykluczać z drugim. Należy o tym pamiętać.

Pani albo p. Liliac już dawno powinnyście go były zablokować za chamstwo i trolling. Nie chciałyście tego zrobić albo nie potrafiłyście. Jeżeli ja powiedziałbym do Pani "pocałuj mnie w dupę", zostałbym zbanowany (p. Liliac tylko czyhała aż podwinie mi się noga!), ale w dokładnie taki sposób mógł nieszczęsny Big_Zyd atakować swoich adwersarzy. Albo więc niektórym wolno więcej, albo wszystkim tyle samo - ani Pani, ani p. Liliac jakoś nie chciałyście pamiętać o tej prostej zasadzie...

Jeżeli nikt nie jest w stanie nazwać rzeczy po imieniu, ja je nazwę. Zresztą tak się akurat składa, że w opinii tej wcale nie jestem odosobniony.
18-02-2014 13:54 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)

> Big_Zyd był chamem i trollem, czego wielokrotnie i w sposób przekonujący dowiódł w sposób bardziej przekonujący niż którejkolwiek ze swych "racji". (...)naprawdę nie wybroni go Pani nawet za pomocą marksistowskiej dialektyki Bogusławskiego. Nie rozumiem, dlaczego "racjonaliści" z taką lubością bronią spraw ewidentnie przegranych - ?

Elasp porównując Wielki Patriotyzm Polaków z racjonalnością czechów:
Cytat:
"nie mieli szans przeciwko sprzymierzonym w Monachium Niemcom...". Właśnie, idealizm polega czasem na walce o sprawę przegraną lub wyglądającą beznadziejnie, zaś brak takiego idealizmu eufemistycznie zwiemy "realizmem".
18-02-2014 13:56 
 Ocena-1 na 1
Elasp (6859 punktów)

Jest sprawa przez duże "S" i jest sprawa przez małe "s". Za tę pierwszą warto ginąć.
18-02-2014 14:09 
 Ocena 5 na 5
Sygnał (4252 punktów)
> Jest sprawa przez duże "S" i jest sprawa przez małe "s". Za tę pierwszą warto ginąć.
>

Jak pan chcę ginąć za literki, to proszę bardzo. To akurat jest wybitnie nieracjonalne.
18-02-2014 14:34 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
> Jest sprawa przez duże "S" i jest sprawa przez małe "s". Za tę pierwszą warto ginąć.
>
W innym wątku czekam na Twoje odpowiedzi
18-02-2014 16:40 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
> Jest sprawa przez duże "S" i jest sprawa przez małe "s". Za tę pierwszą warto ginąć.
Tak? Dlaczego? I jak odróżniasz małe sprawy od dużych? Właściwe od niewłaściwych? Choć przyznam, iż Polakom umieranie za coś wychodzi zgrabnie nad podziw, to z życiem i realnym działaniem dla dobra kraju naród ten umiłowany ma problemy.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
18-02-2014 14:26 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Big_Zyd był chamem i trollem
Chamem mógł być, sama bym zdaje się dowód na to znalazła, ale "troll" to właściwie e-mitologia.

>Jeżeli ja powiedziałbym do Pani "pocałuj mnie w dupę", zostałbym zbanowany
Proponuję zasadę, by epitetami zignorowanymi przez moderatorów pomimo zgłoszenia jako nadużycie wolno było określać tychże moderatorów. No bo skoro wolno...

>Jeżeli nikt nie jest w stanie nazwać rzeczy po imieniu, ja je nazwę.
22-02-2014 07:43 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Proponuję zasadę, by epitetami zignorowanymi przez moderatorów
> pomimo zgłoszenia jako nadużycie wolno było określać tychże
> moderatorów. No bo skoro wolno...

Hm, całkiem rozsądne spostrzeżenie. Wydaje mi się, że umieszczenie tej propozycji tutaj byłoby znacznie lepsze, niż tylko umieszczenie jej we wpisie.
A o to trzeba już niestety zawalczyć, wykazać się zdolnością przekonywania, wpływania..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-02-2014 11:24 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>A o to trzeba już niestety zawalczyć, wykazać się zdolnością przekonywania, wpływania..
Furda tam wpływanie czy jakieś tam zdolności, na Racjonaliście.pl za narzędzie przekonywania powinna służyć logika.
22-02-2014 11:33 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> na Racjonaliście.pl za narzędzie przekonywania powinna służyć logika.

A za narzędzie znalezienia sobie dobrego męża - wiek, inteligencja i uroda

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
ślusarski (750 punktów)
>na Racjonaliście.pl za narzędzie przekonywania powinna służyć logika.

Logika to za mało, ponieważ teologia również posługuje się logiką.
22-02-2014 11:55 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> Logika to za mało, ponieważ teologia również posługuje się logiką.
I dla Racjonalisty.pl już jej nie starcza?
ślusarski (750 punktów)
>> Logika to za mało, ponieważ teologia również posługuje się logiką.
>I dla Racjonalisty.pl już jej nie starcza?
>
Komu?
22-02-2014 12:06 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>> Logika to za mało, ponieważ teologia również posługuje się logiką.
>>I dla Racjonalisty.pl już jej nie starcza?
>>
>Komu?
Temu, komu za mało.
ślusarski (750 punktów)

>Temu, komu za mało.
>
Ale ten ktoś nigdy nie powie, że ma za mało logiki. To może najlepiej ocenić inny obserwator.
Więc komu?
22-02-2014 12:18 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ale ten ktoś nigdy nie powie, że ma za mało logiki. To może najlepiej ocenić inny obserwator.
>Więc komu?
Więc "temu, kto nigdy nie powie, że ma za mało logiki".
ślusarski (750 punktów)
>>Ale ten ktoś nigdy nie powie, że ma za mało logiki. To może najlepiej ocenić inny obserwator.
>>Więc komu?
>Więc "temu, kto nigdy nie powie, że ma za mało logiki".

Tego się obawiałem - a więc i mnie.
A Ty co mozesz powiedzieć o swojej logice?
22-02-2014 12:30 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>A Ty co mozesz powiedzieć o swojej logice?
Że nie muszę o niej nie mówić.
ślusarski (750 punktów)
>>A Ty co mozesz powiedzieć o swojej logice?
>Że nie muszę o niej nie mówić.
Więc słucham.
22-02-2014 15:40 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>A Ty co mozesz powiedzieć o swojej logice?
>>Że nie muszę o niej nie mówić.
> Więc słucham.
A to szybka klawiatura z wolnym komputerem się zeszły,
"Że nie muszę o niej mówić." miało być oczywiście.
Więc sorry.
22-02-2014 16:50 
 Ocena 4 na 4
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)

>A to szybka klawiatura z wolnym komputerem się zeszły,
>"Że nie muszę o niej mówić." miało być oczywiście.

Na sraczkę wypowiedzi zaaplikuj coś.
22-02-2014 21:41 
 Ocena 3 na 5
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Na sraczkę wypowiedzi zaaplikuj coś.

Jeśli dla ciebie i tych, którzy twój post oceniają pozytywnie sraczką jest aktywny udział w dyskusji, błyskotliwe i merytoryczne posty, w których nie znajdziesz słów z półki, gdzie m.in. sraczka, no i to fascynujące drążenie tematu - to niech i tak będzie.

Dla mnie twój post gorzko brzmi. Może to zazdrość. że tak nie potrafisz?
   
ślusarski (750 punktów)

>"Że nie muszę o niej mówić." miało być oczywiście.
>Więc sorry.

O jedno "nie" za dużo i tyle hałasu!
I tak się domyśliłem.
22-02-2014 20:24 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>I tak się domyśliłem.
Doceniam, że mnie doceniasz.
ślusarski (750 punktów)
>>I tak się domyśliłem.
>Doceniam, że mnie doceniasz.

Nie dość, że śliczna, inteligentna, to również doceniona.
13-02-2014 21:08 
 Ocena 15 na 15
szarley (54913 punktów)
> Proszę zwrócić uwagę, że wątek, w którym wziąłem udział ("Dlaczego nie mógłbym być ateistą") zgromadził 757 wypowiedzi, a wcale jeszcze nie jest zamknięty. Dwa poprzednie, tzn. "Maska opadła" i "Korzyści płynące z religii" liczyły po ponad 600 wypowiedzi. Myślę, że mam w tym skromny udział, o czym można się przekonać porównując wątki wcześniejsze o jeden i o jeden późniejsze. Proszę więc komu innemu zostawić ocenę mojej działalności na forum.

Usiądż na Rynku w Krakowie pod parasolem i napij się piwa. Ile osób to zauważy?
Stań pod pomnikiem Mickiewicza i zacznij sikać... Setka telefonów w komendzie policji zadzwoni . Tysiąc będzie oburzonych, a następnego dnia na YT będzie 10 000 wejść.

Mości Elaspie , pogarda jaką deklarujesz wobec innych jest irytująca, a moje wpisy w Twoich wątkach to czesem tylko upominanie się o wyższości tej uzasadnienie, jeśli to Ci nabija głosów, to niech Cię to dumą nie napawa.
Nadal czekam na odpowiedzi na niektóre pytania....
13-02-2014 21:27 
 Ocena 3 na 3
Elasp (6859 punktów)

>Usiądż na Rynku w Krakowie pod parasolem i napij się piwa. Ile osób to zauważy?
>Stań pod pomnikiem Mickiewicza i zacznij sikać... Setka telefonów w komendzie policji zadzwoni . Tysiąc będzie oburzonych, a następnego dnia na YT będzie 10 000 wejść.

Przy takim sposobie myślenia jaką wartość ma 5290 punktów, które zgromadziłeś? Przykład zresztą całkowicie nietrafny, bo mówisz o reakcji, jaką wywołało naruszenie prawa. Ja natomiast nie naruszałem regulaminu.

>Nadal czekam na odpowiedzi na niektóre pytania....

Oczekiwać odpowiedzi od sanek może człowiek pozbawiony rozsądku.
13-02-2014 21:35 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Nadal czekam na odpowiedzi na niektóre pytania....
>Oczekiwać odpowiedzi od sanek może człowiek pozbawiony rozsądku.

Mimo wszystko czekam na odpowiedź, na udowodnienie Twoich twierdzeń
Za "sanki" przepraszam
14-02-2014 11:09 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

> Proszę zwrócić uwagę, że wątek, w którym wziąłem udział ("Dlaczego nie mógłbym być ateistą") zgromadził 757 wypowiedzi, a wcale jeszcze nie jest zamknięty.

Dla sportu można by natłuc z 1500 wypowiedzi ale mam wrażenie że arbitralnie wybierzesz św Piotra u bram nieba niż Cerbera i jego Pola Elizejskie.
14-02-2014 20:36 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
> Myślę, że ewidentnie na Forum wreszcie "idzie nowe".

Czy to - skoro ewidentne - objawienie jakiejś nowej wersji racjonalizmu na Racjonaliście? W które miejsce na forum udać się, aby przejrzeć?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
14-02-2014 20:58 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>W które miejsce na forum udać się, aby przejrzeć?

Sądzę, że stoisz we właściwym miejscu. Rozciąga się zeń bardzo dobry widok na zachodzące zmiany. Możesz atoli stanąć na beczce, Diogenesie, jeżeli niewyraźnie widzisz.
16-02-2014 16:07 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zaiste mami Cię nasz kol. Elasp: "Możesz atoli stanąć na beczce, Diogenesie, jeżeli niewyraźnie widzisz."
Byle nie dać wepchnąć się na beczkę, ze świadectw Marka Edelmana

Cytat:
Gdy Marka pytają: co jest najważniejsze w życiu?, odpowiada, że samo życie. Dodaje czasem, że po życiu najważniejsza jest wolność. I to, żeby nigdy i przez nikogo nie dać wepchnąć się na beczkę - jak ten stary Żyd, którego na Żelaznej dwóch niemieckich żołnierzy postawiło na beczce i wielkimi nożycami zaczęło strzyc - ku uciesze tłumu. Taka utrata brody musiała być najgorszym upokorzeniem, gorszym od chłosty. Marek wie też, że czasem oddajemy życie za wolność czy godność. I już wtedy nie wiadomo, co jest najważniejsze.
Ale najważniejsze jest życie - powtarza. Mówi to jako dowódca w getcie, gdzie wszyscy szli na śmierć i jako lekarz, który co dzień obcuje ze śmiercią. Czasem się z nim spieram i dowodzę, że skoro ludzie poświęcają życie dla różnych wartości, to wcale nie ono jest najważniejsze. Ale to on ma rację. Zawsze trzeba ratować życie. Rzecz w tym, by odróżniać dwie sytuacje. Otóż, sam mogę wybrać śmierć w imię wartości. Ale czym innym jest mój obowiązek wobec innych - tych prześladowanych.

pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 18:51 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)

"Tę" beczkę, a nie "tą" beczkę. "Tę".
16-02-2014 19:21 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zużywasz swoją energię i pedanterię, choć godna ona lepszej sprawy, niż moje drobne błędy i sformułowania używane w mowie potocznej.
Nieśmiało zwracam Ci uwagę, że my tu żadnej dysertacji ni habilitacji nie piszemy..

Cytat:
Szanowna Poradnio.
Proszę o wyjaśnienie, czy właściwe jest powiedzenie np. "Weź tą książkę", "Połóż tą łyżkę", "Daj tą skarpetę". Czy dopuszcza się tylko stosowanie "Weź tę książkę", "Połóż tę łyżkę", "Daj tę skarpetę"? Sprawdzałem w wyszukiwarce internetowej częstotliwość używania z tą i z tę. Ok. 30% używanych słów zawiera tą, reszta tę.
Pozdrawiam
W starannej polszczyźnie powinniśmy pisać i mówić "Weź tę książkę". Tradycyjna forma tę bywa jednak zastępowana formą tą. Wynika to stąd, że wśród różnych określeń rzeczownika rodzaju żeńskiego (w naszym wypadku jest to wyraz książka) tylko zaimek ta ma w bierniku końcówkę -ę, podczas gdy inne określenia przyjmują końcówkę -ą: "Weź tę książkę", ale: "Weź tamtą książkę", "Weź pierwszą książkę", "Weź ładną książkę".
Mówiąc Weź tą książkę, odmieniamy zaimek ta analogicznie do tych określeń. W mowie potocznej jest to dopuszczalne, zwłaszcza w takich, jak podane w pytaniu, potocznych kontekstach: "Połóż tą łyżkę", "Daj tą skarpetę".
Grzegorz Dąbkowski, prof., Uniwersytet Warszawski


Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 07:52 
 Ocena 3 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> "A i korki niechybnie odcisnęłyby się na czole i na siedzeniu." - naprawdę nie ma Pan poczucia humoru?

A ja radziłbym Ci w ogóle ze mną nie grac, może już w pierwszej partii świat ujrzałby Elaspa całującego Matkę Ziemię - podoba Ci się to?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
ypablo (330 punktów)
A ja uderzę w zupełnie inny deseń. Czy jest szansa na odświeżenie archaicznego wyglądu portalu racjonalista.pl? Mam na myśli wygląd, kolorystykę i mechanikę strony, która może wyglądała przyzwoicie w latach 90-tych ubiegłego wieku, ale obecnie to po prostu dziadostwo. Portal promujący m.in. naukę powinien wyglądać chyba trochę bardziej nowocześnie i skupić się na przyciąganiu młodego "obrazkowego" pokolenia.
Jakub Głuszecki (11 punktów)
Bingo
miałem ( w ramach debiutu ) napisać dokładnie to samo.
Szata graficzna jest archaiczna, mało przejrzysta, nie nadaje się do użycia na urządzeniach mobilnych, proces rejestracji odrzuca mnogością pól formularza.
Dla użytkownika przyzwyczajonego do współczesnych standardów jest to po prostu odpychające.
13-02-2014 13:04 
 Ocena 22 na 22
szarley (54913 punktów)
>Szata graficzna jest archaiczna, mało przejrzysta, nie nadaje się do użycia na urządzeniach mobilnych, proces rejestracji odrzuca mnogością pól formularza.
>Dla użytkownika przyzwyczajonego do współczesnych standardów jest to po prostu odpychające.

To może powołać subforum Racjonalista.junior.pl?
Mam wrażenie, że ważniejsze jest to CO się czyta, a nie jakie wodotryski są wokół literek.
Jakub Głuszecki (11 punktów)
>To może powołać subforum Racjonalista.junior.pl?

Subdomeny tworzy się poprzed dodanie nowego członu przed główny, więc raczej junior.racjonalista.pl, to tak na marginesie, ale zupełnie nie rozumiem tej uszczypliwości, gdyż to nie ma nic wspólnego z wiekiem odbiorców

>Mam wrażenie, że ważniejsze jest to CO się czyta, a nie jakie wodotryski są wokół literek.

Nie mówimy o wodotryskach, tylko np. o przejrzystości, której na tym forum brak.
13-02-2014 13:22 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>>To może powołać subforum Racjonalista.junior.pl?
>Subdomeny tworzy się poprzed dodanie nowego członu przed główny, więc raczej junior.racjonalista.pl, to tak na marginesie,
Dziękuję za naukę (jest mi zbędna)

>ale zupełnie nie rozumiem tej uszczypliwości, gdyż to nie ma nic wspólnego z wiekiem odbiorców
Moja uszczypliwość jest dość łagodna a przy tym umotywowana.
Przyjmij do wiadomości, że w starszym wieku spada popyt na zmiany, a rośnie cena spokoju. Po co marnować czas na przestawianie się na nową szatę graficzną, skoro można poświęcić go na przeczytanie czegoś ciekawego.

>>Mam wrażenie, że ważniejsze jest to CO się czyta, a nie jakie wodotryski są wokół literek.
>Nie mówimy o wodotryskach, tylko np. o przejrzystości, której na tym forum brak.
?
13-02-2014 13:32 
 Ocena 3 na 3
Jakub Głuszecki (11 punktów)
>Moja uszczypliwość jest dość łagodna a przy tym umotywowana.
>Przyjmij do wiadomości, że w starszym wieku spada popyt na zmiany, a rośnie cena spokoju. Po co marnować czas na przestawianie się na nową szatę graficzną, skoro można poświęcić go na przeczytanie czegoś ciekawego.
>

No cóż.
Może źle zrozumiałem, ale w tym wątku analizowana jest przyczyna gwałtownego i konsekwentnego spadku aktywności na forum, więc jako osoba zajmująca się od wielu lat tworzeniem serwisów internetowych postanowiłem wyrazić opinię na temat jednej z możliwych przyczyn.
Spadający popyt na zmiany u jednego protekcjonalnie traktujacego rozmówców dinozaura zupełnie mnie nie interesuję.
Jako że już nic merytorycznego nie mam do dodania, kończę swój udział w tym wątku.
13-02-2014 13:42 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Spadający popyt na zmiany u jednego protekcjonalnie traktujacego rozmówców dinozaura zupełnie mnie nie interesuję.
>Jako że już nic merytorycznego nie mam do dodania, kończę swój udział w tym wątku.

Było już to wałkowane kilka razy, ludzie preferują wygląd forum taki jaki jest. Poszukaj sobie.
13-02-2014 14:08 
 Ocena 2 na 2
Jakub Głuszecki (11 punktów)
>Było już to wałkowane kilka razy, ludzie preferują wygląd forum taki jaki jest. Poszukaj sobie.

Nie wątpię, że starzy użytkownicy mogą być do wyglądu przyzwyczajeni, co nie zmienia jego mierności - usability serwisu internetowego jest dość obiektywnie mierzalne. Zresztą nie trzeba zupełnie zmieniać szaty graficznej, można się oprzeć na istniejącej, tylko zaprojektować ją w zgodzie z obecnymi standardami.
13-02-2014 14:28 
 Ocena 7 na 7
farmer (22440 punktów)

> Zresztą nie trzeba zupełnie zmieniać szaty graficznej, można się oprzeć na istniejącej, tylko zaprojektować ją w zgodzie z obecnymi standardami.

A te "obecne standardy" to ile trwają? Bo tak można co roku. Narobisz się a tu wpadnie gość i powie "idzie nowe".
13-02-2014 14:42 
 Ocena 1 na 1
Jakub Głuszecki (11 punktów)
>A te "obecne standardy" to ile trwają? Bo tak można co roku. Narobisz się a tu wpadnie gość i powie "idzie nowe".

Ale te standardy to nie różowe przyciski w 2014, a fioletowe w 2015.
en.wikipedia.org/wiki/Usability
13-02-2014 19:10 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Nie wątpię, że starzy użytkownicy mogą być do wyglądu przyzwyczajeni, co nie zmienia jego mierności

Rzeczywiście, sprawa była kilkakrotnie poruszana i zawsze broniłem obecnego wyglądu ale teraz się z Tobą zgodzę. Chodzi o to, że drzewko postów w długich wątkach staje się bardzo nieprzejrzyste. Było tak, oczywiście, od zawsze ale dopiero ostatnio zaczęło mi to naprawdę przeszkadzać. Co prawda trochę się obawiam, że niechcący wszystko może zmienić się na gorsze ale z drugiej strony, jeśli nie spróbujemy, to się nie dowiemy. Może warto poeksperymentować?
cmos (1664 punktów)
>Chodzi o to, że drzewko postów w długich wątkach staje się bardzo nieprzejrzyste. Było tak, oczywiście, od zawsze ale dopiero ostatnio zaczęło mi to naprawdę przeszkadzać.

No właśnie, czy nie można by znaleźć engina robiącego wątkowanie, jak w starych, dobrych czasach Usenetu i protokołu NNTP? Bo te wszystkie fora dyskusyjne vel Internet 2.0 to był wielki krok wstecz i do dziś się to ciągnie.

Wygląd ogólnie jest OK, może poza układem strony głównej, ale brak wątkowania przy większej ilości uczestników dyskusji bardzo przeszkadza.
13-02-2014 21:52 
 Ocena 3 na 3
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Przyjmij do wiadomości, że w starszym wieku spada popyt na zmiany, a rośnie cena spokoju. Po co marnować czas na przestawianie się na nową szatę graficzną, skoro można poświęcić go na przeczytanie czegoś ciekawego.

Szarleju mój, kochany!

Wiem, że "człowiek jest stworzeniem przyzwyczajeń" i myślę, że nikt nie postuluje tutaj dzikich wodotrysków vel oślej łączki dla reklamodawców a tym bardziej obniżenia poziomu.

Obiektywnie da się jednak zauważyć, że:

- "racjonalista" ma wyjątkowo marne wsparcie mobilne - na tablecie, czy smartfonie jest praktycznie nieczytelny;

- dałoby się trochę bardziej uporządkować design bez drastycznych zmian w funkcjonalności;

- zawsze istnieje opcja dodania linka "wyświetl w klasycznej formie", co powinno zadowolić najbardziej zatwardziałych konserwatystów.

Z mojej perspektywy chciałbym spostrzec, iż paleta kolorów jest... delikatnie mówiąc antypatyczna. Odcienie srebra, ew. granatów byłyby bardziej "strawne", eleganckie i nowoczesne. Secundo: na stronie głównej, w nagłówku przydałyby się zakładki z działami tematycznymi, na podstronie forum analogicznie z działami forum.

Wzorem usability dla mnie jest strona www.caterpillar.com/ Wszystko w zasięgu 2-3 clicków.

Faktycznie przydałby się "racjonaliście" remont generalny. Jeśli temat rozbija się o finanse, jestem w stanie ze swojego skromnego, studenckiego jeszcze budżetu obiecać 25 Euro (mam tylko nadzieję, że nie byłbym sam) - kwesta zawsze jest jakimś rozwiązaniem, prawda?

EDIT: i ponownie proszę o wsparcie LaTeXa na forum/w komentarzach - równolegle do HTML.

EDIT 2: przydałoby się także jakieś nośne logo dla portalu - to tak na uboczu.


Fabricati Diem, Pvnc!
13-02-2014 13:24 
 Ocena 9 na 9
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>...mówimy o... przejrzystości, której na tym forum brak
Nie dojrzałam tu żadnej nieprzejrzystości, więc faktycznie coś musi być na rzeczy.
16-02-2014 10:39 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie dojrzałam tu żadnej nieprzejrzystości, więc faktycznie coś musi być na rzeczy.

Racjonalistko, zostaw chwilowo swoje woalki z aluzji na boku. Będzie przejrzyste wg Ciebie, czy nie?
Pan Bogusławski na ten przykład obawia się nieco zmiany linni proponowanej przez p. Agnosiewicza, której parę odprysków już w to Forum uderzyło.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 18:08 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Będzie przejrzyste wg Ciebie, czy nie?
Dla mnie funkcjonalność forum jest klarowna, a grafika stylowa. Nieco ciąży staroświecka dosłowność symboliki, ale i ona ma swój urok, istotne, że całość jest wyrazista i niepowtarzalna. Nie wiadomo co o takiej niepowtarzalności przesądza, że przypomnę operację samego tylko nosa Jennifer Grey...

Jak widać z wizerunkiem trzeba ostrożnie.

>zmiany linni proponowanej przez p. Agnosiewicza
Mariusz Agnosiewicz nie proponuje, lecz informuje.

>Pan Bogusławski na ten przykład obawia się nieco zmiany linni proponowanej przez p. Agnosiewicza
Nie wykluczałabym więc, że zmiany wprowadzane przez Pana Agnosiewicza wynikają z jego obaw wobec linii prezentowanej na forum przez p. Bogusławskiego.
16-02-2014 18:37 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
To zależy. Wszak wiadomo że nasze nosy, jak i perfumy - nie są dla nas samych.
Nie tak dawno obserwowałem w samolocie posągową linię nosa pewnej Rosjanki. Wprost oczu nie mogłem oderwać.
Zastanawiałem się mniej-wiecej nad tym samym, nad czym skupiły się Twoje obawy i konluzje na temat przemiany Jennifer Grey.

W sumie jednak masz rację, trzeba uważać.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 18:56 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>nad czym skupiły się Twoje obawy i konluzje na temat przemiany Jennifer Grey
Chodzi o niepowtarzalność, Jennifer przez ten poprawiony nos z rozpoznawalnej gwiazdy stała się przeciętną aktoreczką.
17-02-2014 20:28 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chodzi o niepowtarzalność, Jennifer przez ten poprawiony nos
> z rozpoznawalnej gwiazdy stała się przeciętną aktoreczką.

Może po prostu potrzeba czarowania klasycznym pięknem?
Z Madonną było podobnie: kiedyś prowokujący i b. charakterystyczny wamp, dziś na stare lata klasyczna i pełna seksapilu blondynka.
Podobnie na naszym rodzimym poletku ŁONA:


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
-jad- (18783 punktów)

>Podobnie na naszym rodzimym poletku ŁONA:

pl.wikipedia.org/wiki/Łona
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Oops, chyba jakiś fopas popełniłem

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-02-2014 21:48 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Oops, chyba jakiś fopas popełniłem

Chyba nie. Po prostu mi się skojarzyło i chciałem się wiedzą podzielić
18-02-2014 00:16 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
I Madonna i Chylińska wypłynęły na swojej indywidualności, na dzisiejszej celebryckiej poprawności daleko by nie zajechały.
13-02-2014 13:28 
 Ocena 1 na 1
ypablo (330 punktów)

>Mam wrażenie, że ważniejsze jest to CO się czyta, a nie jakie wodotryski są wokół literek.

Zgadzam się, ale najpierw tego czytelnika trzeba zachęcić aby spędził na tej stronie więcej niż 5 sekund i przeczytał cokolwiek. Nawet fronda to doskonale rozumie, a tutaj widzę trzeba ciągle wywarzać już dawno otwarte drzwi.
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Teraz forma rozproszonej moderacji będzie rozwijana

No tak, ale ktoś przecież zgłoszenia musi rozpatrywać. Więc pytanie czy Was "wystarczy"?

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
13-02-2014 11:23
 Ocena 16 na 16
szarley (54913 punktów)
Proponuję uzupełnić to expose o amnestię dla wszystkich zawieszonych. Trochę swarów zbędnych stało się widocznych, może warto zresetować...
13-02-2014 11:29 
 Ocena 4 na 4
niestadny (2492 punktów)
>Proponuję uzupełnić to expose o amnestię dla wszystkich zawieszonych. Trochę swarów zbędnych stało się widocznych, może warto zresetować...
Opcja zerowa. Moim zdaniem doskonały pomysł.
Przygotuję decydentowi pod rozwagę stosowną listę wstecz do 2008 roku.



stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-02-2014 18:41
 Ocena 28 na 30
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ponieważ niektórzy z Was są zaniepokojeni zmianami moderatorskimi na forum Racjonalisty, poniżej skreślam kilka słów, w odpowiedzi na trafne pytanie "Co dalej?"
Tak, jestem bardzo zaniepokojony zmianami moderatorskimi - najbardziej ostatnimi, ale warto sięgnąć nawet wstecz i zapytać dlaczego rezygnowali? Pytanie to dotyczy nie tylko moderatorów, ale także dyskutantów na wysokim poziomie merytorycznym, choć jak Pan to zaznacza ocena poziomu jest subiektywna i wyznacza ją ten kto rządzi. Portal to Pańskie dziecko i Pańska własność i pomimo ogromnego intelektualnego wkładu wielu osób, to Pan ma tu ostatnie zdanie. Nawet wtedy, gdy zechce Pan go zniszczyć.

>Dalej otóż będzie dynamiczny rozwój Racjonalisty, nie wyłączając forum, które ma być miejscem ścierania się poglądów, stanowisk, racji
Takich miejsc w internecie jest sporo, a forum Racjonalisty było jedyne w swoim rodzaju.
Liczy Pan, że paru zaangażowanych forumowiczy typu panowie Bielecki, Elasp, Brzostowski zastąpią forumowiczy typu panie moderatorki?

> - ścierania dodajmy kulturalnego, bez ataków personalnych.
Oczywiście głupota czy mądrość wypowiedzi nie ma nic wspólnego z ich autorem!?
Znakomita większość publicystyki racjonalistycznej (włączając w to teksty Mariusza Gawlika i Mariusza Agnosiewicza),
jest atakami na małość i głupotę ludzi, często bardzo konkretnych ludzi. Przestańmy sobie bajeczki opowiadać. Złośliwość też wymaga wiedzy i inteligencji, a prymitywne chamstwo może być ukryte w najgrzeczniejszych zwrotach. Sam też bywam agresywnym i złośliwym. Wyśmiewam prymitywizm intelektualny i zwyczajną głupotę. Czy też powinienem poszukać sobie innego miejsca?

>Nie chcę jednak, by kogokolwiek wypychano z tego forum i zasypywano bezmyślnymi kampaniami minusowymi tylko dlatego, że ma inne zdanie niż dominująca większość.
Czyli, zgodnie z prawem szefa uważa Pan, że to Pan ma rację a nie dominująca tu większość. Czy konieczną jest kampania minusowa aby wypchnąć kogoś z forum? Czy ci, którzy mają ogrom plusów nie zostali innymi metodami wypchnięci?

>Racjonalista musi w tym względzie wrócić do swoich wolnomyślicielskich korzeni.
Właśnie! To Pan wymyślił i wyartykułował "linię portalu", w której jednak (nawet zdecydowanie) wyznaczył Pan preferencje.
Jako rzecznicy myślenia racjonalnego, opartego na logice i tzw. zdrowym rozsądku, opowiadamy się za racjonalizmem. Uważamy, że z rozumem i rozsądkiem nie można iść na kompromisy, jeśli ustrzec się chcemy błędów irracjonalizmu. Racjonalizm połowiczny to pseudoracjonalizm lub wybiórcza racjonalność. Odrzucamy więc wszelkie formy fideizmu i inne postawy deprecjonujące rozum.
Mnie one odpowiadają i dlatego z satysfakcją w (naszym) forum uczestniczyłem.

>Już jakiś czas temu zwróciłem uwagę, że na forum źle się dzieje, że się ono zapada. Poprosiłem też moderatorów o złagodzenie polityki moderacyjnej, w szczególności w sytuacjach, kiedy ktoś nowy dołącza do forum.
Pewna niewielka elitarność tego forum (inteligencki target - zgodny z linią portalu), to zaleta, a nie wada.

>Nie podobały mi się niektóre sytuacje na które sami forumowicze zwrócili mi uwagę, kiedy ktoś nowy o innych poglądach wystarczyło, że popełnił kilka regulaminowych błędów, dostawał nierzadko kilka ostrych strzałów moderatorskich i szybko dawał sobie spokój z forum.
Nigdy w żadnych Pańskich dyskusjach nie udało mi się dostrzec naturalnej łagodności p. Meretseger. Już raczej bliżej tu Panu do agresywności mojej, czy p. Liliac. Jesteśmy różni, agresja p. Big_zyda bywała na granicy chamstwa, ale na granicy, gdyż jest to prawdziwy inteligent o ogromnej wiedzy. Można go dyscyplinować, ale warto go chronić.

Moim zdaniem "zapadanie" się forum jest wynikiem odchodzenia dyskutantów na wysokim poziomie intelektualnym, a nie polityce wycinania agresywnych głupków (choć zdaję sobie doskonale sprawę jak wielce subiektywne i niesprawiedliwe są nasze oceny)

>Takie coś powoduje tworzenie monolitu i atrofii polemicznej. Naturalnie są także trolle, które złośliwie dążą do rozbijania dyskusji lub spychania jej na absurdalne tory, ale jednak w pewnym momencie głównym problemem forum stały się nie trolle, a nadużywanie tego pojęcia.
>Faktem jest, że słabo znam forum, nie mam czasu ani możliwości, by śledzić jego całokształt, dlatego ograniczam się do niektórych wątków.
Ale Pan tu rządzi i nie szkodzi, że Liliac i Meretseger, poza ogromem czasu i dużą wiedzą, całe serce w moderowanie włożyły. Wszyscy jesteśmy subiektywni nie zawsze zgadzałem się z ich zdaniem, a szczególnie z uwagami moderatorskimi, ale to "potężne" głowy i chluba dla każdej redakcji z intelektualnym ambicjami, a za takie "Racjonalista.pl" ciągle jeszcze jest uznawany.

>(...) zaczął się rozwijać w Racjonaliście zupełnie inny typ moderowania: rozproszony jak w Wikipedii, dokonywany przez stałych użytkowników.
Ciekawa propozycja optymalizacji jakości przez zapożyczenie formy krytykowanej za subiektywizm. Przecież to wcale nie jest tak, iż większość ma rację.

>Dlatego na pytanie co dalej odpowiadam, że dalej moderatorami będą stali forumowicze, którzy już dziś korzystają z opcji "Zgłoś nadużycie". Teraz forma rozproszonej moderacji będzie rozwijana i zachęcam stałych forumowiczów do korzystania z niej.
Warto dodać 'trollizm' i 'głupota'.

>Potencjalnie jednak sądzę, że rozproszony sposób kontroli będzie lepszy niż koncentracja władzy moderatorskiej.
Przecież ta forma przez kapturowe wskazania prowadzi do centralizacji moderacji, a nie do jej decentralizacji. To "supermoderator" będzie na podstawie "zgłoszeń" dokonywał kontroli.

Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki aby dalej się Panu udawało utrzymać portal i jego poziom.

@@@
.
13-02-2014 21:20 
 Ocena 4 na 6
Antenka (23 punktów)
>Nigdy w żadnych Pańskich dyskusjach nie udało mi się dostrzec naturalnej łagodności p. Meretseger. Już raczej bliżej tu Panu do agresywności mojej, czy p. Liliac. Jesteśmy różni, agresja p. Big_zyda bywała na granicy chamstwa, ale na granicy, gdyż jest to prawdziwy inteligent o ogromnej wiedzy. Można go dyscyplinować, ale warto go chronić.

Nikogo nie warto chronić, kto jest inteligentny sam się obroni, jeśli już kogoś chronić to słabszych a nie silniejszych. Po za tym, co jest granicą chamstwa, co to znaczy prawdziwy inteligent, takie rzeczy nie powinny być uznaniowe. To, że na panu ktoś robił wrażenie inteligentnego człowieka to wcale nie oznacza, że tak jest naprawdę a jeżeli tak jest to nie znaczy, że adwersarz też nie jest inteligentem tylko o innych poglądach i co jednych chronić a drugich usuwać? Nie raz na tym forum widziałam zwykłe pyskówki z udziałem tych wielkich inteligentów i jedyne co mogę powiedzieć to to, że chamstwo zawsze pozostanie chamstwem. Jedyne uszczypliwe i inteligentne komentarze należały do p. Koraszewskiego ale on nie używał ataków ad personam, bo jest kulturalnym człowiekiem.
13-02-2014 23:52 
 Ocena 16 na 16
maceox (6766 punktów)
>> Jesteśmy różni, agresja p. Big_zyda bywała na granicy chamstwa, ale na granicy, gdyż jest to prawdziwy inteligent o ogromnej wiedzy. Można go dyscyplinować, ale warto go chronić.
>Nikogo nie warto chronić, kto jest inteligentny sam się obroni,
Zwłaszcza zbanowany.

>jeśli już kogoś chronić to słabszych a nie silniejszych.
Co to znaczy "słabszy" na forum? Jeśli wolniej stuka w klawiaturę, to przecież ma więcej czasu, żeby się zastanowić.

>Po za tym, co jest granicą chamstwa, co to znaczy prawdziwy inteligent, takie rzeczy nie powinny być uznaniowe. To, że na panu ktoś robił wrażenie inteligentnego człowieka to wcale nie oznacza, że tak jest naprawdę
I wcale sobie te Twoje dwa zdania nie przeczą?

>a jeżeli tak jest to nie znaczy, że adwersarz też nie jest inteligentem tylko o innych poglądach i co jednych chronić a drugich usuwać?
Miałem wielokrotnie inne poglądy i ani razu - a zaczynałem jako fideista - nie zostałem stąd usunięty. Ale teraz będąc wolnomyślicielem pewnie za niedługo zostanę wywalony.

>Nie raz na tym forum widziałam zwykłe pyskówki z udziałem tych wielkich inteligentów
Użytkownik Antenka - Zarejestrowany: 2014-02-07
To się przez sześć dni się naoglądałaś...

>i jedyne co mogę powiedzieć to to, że chamstwo zawsze pozostanie chamstwem.
Bo białe jest białe, a czarne jest czarne, tu więc całkowita zgoda.

>Jedyne uszczypliwe i inteligentne komentarze należały do p. Koraszewskiego ale on nie używał ataków ad personam, bo jest kulturalnym człowiekiem.
Mam wielki szacunek do p. Koraszewskiego, natomiast w kontekście tej Twojej opinii powinnaś porozmawiać z nim o Palestynie...
14-02-2014 00:43 
 Ocena 5 na 5
Antenka (23 punktów)
To, że mam konto na Racjonaliście od kilku dni nie znaczy, że wcześniej go nie czytałam, a jeżeli chodzi o banowanie, no cóż są tacy co byli banowani bo się posprzeczali z niektórymi inteligentami albo ich odpowiedzi zostawały wysyłane do oślej mimo, że stylem nie odbiegały od postów inteligentów a to, że Tobie to się nie przytrafiło to nic nie znaczy. Jeżeli mamy dwóch użytkowników i obaj zaczynają się wyzywać powinno się ich traktować po równo, natomiast chronienie tego, którego bardziej się lubi jest głupotą.
14-02-2014 01:17 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)

Odważę odnieść się tylko do tego:
>albo ich odpowiedzi zostawały wysyłane do oślej mimo, że stylem nie odbiegały od postów inteligentów a to, że
>Tobie to się nie przytrafiło to nic nie znaczy
Zajrzyj sobie do oślej...
14-02-2014 12:13 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Jeżeli mamy dwóch użytkowników i obaj zaczynają się wyzywać powinno się ich traktować po równo
Żadna para rozmówców nie zaczyna się wyzywać jednocześnie, bo posty publikowane są naprzemiennie. Proponujesz więc odpowiedzialność zbiorową, a takie rządy to przecież albo zła wola, albo nieudolność.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Proponujesz więc odpowiedzialność zbiorową, a takie rządy to przecież albo zła wola, albo nieudolność.

Albo i jedno i drugie w szkole, gdzie gorliwi pedagodzy stosują ją "z braku wykrycia sprawców"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 13:07 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jeżeli mamy dwóch użytkowników i obaj zaczynają się wyzywać
> powinno się ich traktować po równo, natomiast chronienie tego, którego bardziej się lubi jest głupotą.

Po pierwsze traktowanie ludzi po równo jest iluzją. Zawsze istnieje ten, który tych ludzi ocenia ze swoim bagażem doświadczeń i preferencji.
Po drugie, istnieje tu jednak jakaś linia portalu. Ten, kto walczy np. przeciw hitleryzmowi nie negował inteligencji i zdolności Adolfa Hitlera. A jeśli to robił - obydwoje zgodzimy się, że to jednak głupota.
Uważam, że w szczególnych przypadkach nie powinno traktować sie po równo osób piszących zgodnie z linią portalu i niezgodnie.

pozdrawiam
PS z moich obserwacji wynika, że uporczywe wyzwiska przeważnie zawsze trafiały do moderacji lub do oślej ławki. Raczej jednak za nie nie banowano. Nie wiadomo jak będzie teraz, ale wyzwisko to nie taki znów "grzech" w porównaniu np. do propagowania faszyzmu, rasizmu itp.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-02-2014 19:26 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Uważam, że w szczególnych przypadkach nie powinno traktować sie po równo osób piszących zgodnie z linią portalu i niezgodnie.

W jakich szczególnych przypadkach?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>W jakich szczególnych przypadkach?

Jeśli ktoś konsekwentnie, używając empatii, elokwencji, inteligencji i sprytu promuje np. kult Kim Ir Sena.
A ktoś inny konsekwentnie, używając również empatii, elokwencji, inteligencji oraz sprytu podważa argumentację o nadprzyrodzonych właściwościach Tegoż.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-02-2014 22:26 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Jeśli ktoś konsekwentnie, używając empatii, elokwencji, inteligencji i sprytu promuje np. kult Kim Ir Sena.

Ale jeśli komuś udaje się ta niełatwa sztuka, to skąd wiadomo, że nie ma racji?
20-02-2014 06:27 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ale jeśli komuś udaje się ta niełatwa sztuka, to skąd wiadomo, że nie ma racji?

A skąd wiesz, że to nie do końca tak jak w powiedzeniu "jak się żony nie bije, to jej wątroba gnije"?
Dziś to już raczej żadna tajemnica jest. Pewne rzeczy zna się z historii - np. tu o totalitaryzmie.
Mimo wszystko trzymam kciuki za Naród Północnokoreański.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-02-2014 19:46 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>A skąd wiesz, że to nie do końca tak jak w powiedzeniu "jak się żony nie bije, to jej wątroba gnije"?
>Dziś to już raczej żadna tajemnica jest.

No właśnie. Tak rodzą się dogmaty.
Masz zapewne rację ale niech nie będzie to niepodważalna "prawda", której nikomu nie wolno podważyć.
20-02-2014 20:11 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>A skąd wiesz, że to nie do końca tak jak w powiedzeniu "jak się żony nie bije, to jej wątroba gnije"?
>>Dziś to już raczej żadna tajemnica jest.
>No właśnie. Tak rodzą się dogmaty.

Jak zgnije od braku bicia - pierwszy dam sie pouczyć przez nowe fakty

> Masz zapewne rację ale niech nie będzie to niepodważalna "prawda",
> której nikomu nie wolno podważyć.

Oczywiście nikomu nie zabraniam.
A wiesz, jak nazywa się ktoś, kto podważa racjonalne i takie już dziś zwykłe oczywistości?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-02-2014 20:25 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Jak zgnije od braku bicia - pierwszy dam sie pouczyć przez nowe fakty

Czyli jesteś w stanie swój pogląd obronić.

>A wiesz, jak nazywa się ktoś, kto podważa racjonalne i takie już dziś zwykłe oczywistości?

Heretyk?
20-02-2014 20:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Jak zgnije od braku bicia - pierwszy dam sie pouczyć przez nowe fakty
>Czyli jesteś w stanie swój pogląd obronić.

Jesteś.

>>A wiesz, jak nazywa się ktoś, kto podważa racjonalne i takie już dziś zwykłe oczywistości?
>Heretyk?

Zdecydowanie tego "kogoś" przeceniasz. Bycie heretykiem to w sumie zacna i nieraz użyteczna postawa.
Dziecko.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-02-2014 21:03 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Zdecydowanie tego "kogoś" przeceniasz. Bycie heretykiem to w sumie zacna i nieraz użyteczna postawa.

Znamienne, że zacnym heretykiem można zostać dopiero wtedy gdy głoszony pogląd przestanie być już herezją. Do tego czasu jest się dzieckiem albo upartym idiotą.

>pozdrawiam

Wzajemnie.
21-02-2014 10:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Herezja herezji nierówna (heretyk heretykowi).
Jeśli chcesz jednak twierdzić, ze bicie pomaga kobiecie w utrzymaniu zdrowia, lub Kim Ir Sen "wielkim wodzem był" - życzę powodzenia i dziękuję za wzajemność.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-02-2014 21:08 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Herezja herezji nierówna (heretyk heretykowi).

Oczywiście, że nie. Przyznasz jednak, że póki rzecz jest herezją, trudno rozpoznać w niej tą doniosłość?

>Jeśli chcesz jednak twierdzić, ze bicie pomaga kobiecie w utrzymaniu zdrowia, lub Kim Ir Sen "wielkim wodzem był"

Skąd taki pomysł? Nie mam ku temu żadnych podstaw i zaznaczam nieśmiało, że to nie w mojej głowie zrodziły się te przykłady
21-02-2014 22:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Herezja herezji nierówna (heretyk heretykowi).
> Oczywiście, że nie. Przyznasz jednak, że póki rzecz jest
> herezją, trudno rozpoznać w niej tą doniosłość?

Przyznam, choć to już nieco odbiega od tego, o czym pisałem wcześniej.
Ale ok.
Co ciekawsze - przyznam również, że Cię trochę nie doceniałem. Myślałem, że po moim ostatnim wpisie śmiertelnie się obrazisz

> Skąd taki pomysł? Nie mam ku temu żadnych podstaw i zaznaczam
> nieśmiało, że to nie w mojej głowie zrodziły się te przykłady

Pewnie, że nie w Twojej. Wtedy - jak przypuszczam - nie zadawałbyś pytania, no chyba, że jesteś aż tak przewrotny

Kiedyś pewien bardzo mądry i inteligentny prowadzący ćwiczenia na moich studiach przywołał do tablicy kolegę i zadał mu trudne ćwczenie do rozwiązania. Zaraz na początku w wyprowadzeniu równań opartych na wielu zmiennych kolega popełnił błąd. Cała grupa zamarła, ale prowadzący uśmiechał się, potakiwał i zachęcał go do brnięcia dalej...
Czujes bluesa, jakie lęki mi teraz towarzyszą z tą przewrotnością

Szczególne przypadki mojego autorstwa miały na celu uzasadnić potrzebę nierównego traktowania osób piszących zgodnie z linią Portalu i niezgodnie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-02-2014 22:44 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Myślałem, że po moim ostatnim wpisie śmiertelnie się obrazisz

Heh. Tanio chciałeś się wyłgać

>Szczególne przypadki mojego autorstwa miały na celu uzasadnić potrzebę nierównego traktowania osób piszących zgodnie z linią Portalu i niezgodnie.

No właśnie tej potrzeby nie rozumiem.
21-02-2014 22:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>No właśnie tej potrzeby nie rozumiem.

Trudno. Do tego nic nie mogę na to poradzić

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-02-2014 23:10 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Trudno. Do tego nic nie mogę na to poradzić

Różnie można to zrozumieć. Nie możesz, bo jest to ponad moją zdolność pojmowania albo dlatego, że swojego poglądu nie potrafisz lub nie chcesz uzasadnić

Ale już Ci daję spokój, bo i sam go trochę potrzebuję.

Pozdrawiam.
22-02-2014 07:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie możesz, bo jest to ponad moją zdolność pojmowania albo dlatego,
> że swojego poglądu nie potrafisz lub nie chcesz uzasadnić

Lub jeszcze, że jesteś odporny na pewien szczególny rodzaj uzasadnień, który przedstawiłem.
Patrząc na zimno i z zewnątrz na ten wątek - to, co napisałeś chyba jest jego najlepszym z możliwych zakończeń.
Ale zanim to się stanie, czy dobrze Cię rozumiem: preferujesz równe traktowanie wszystkich na forum, niezależnie czy ktoś pisze po linii portalu, czy ma go głęboko gdzieś?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-02-2014 19:41 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>> Nie możesz, bo jest to ponad moją zdolność pojmowania albo dlatego,
>> że swojego poglądu nie potrafisz lub nie chcesz uzasadnić
>Lub jeszcze, że jesteś odporny na pewien szczególny rodzaj uzasadnień, który przedstawiłem.

Szczerze mówiąc, żadnego uzasadnienia się nie doczekałem i przejrzałem jeszcze raz naszą rozmowę, żeby się upewnić czy nic mi nie umknęło. No nie ma.

>Ale zanim to się stanie, czy dobrze Cię rozumiem: preferujesz równe traktowanie wszystkich na forum, niezależnie czy ktoś pisze po linii portalu, czy ma go głęboko gdzieś?

Dokładnie tak ale zastanawiam się czy to, co jest tą linią, rozumiemy tak samo. Dla mnie ta "linia" to jakiś zestaw poglądów. Niekoniecznie dla wszystkich akceptowalnych użytkowników jednakowy ale w większości powinien pokrywać się z tym z linii. Może dla Ciebie to np. sposób prowadzenia rozmowy i stąd nieporozumienie?
22-02-2014 20:52 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szczerze mówiąc, żadnego uzasadnienia się nie doczekałem i przejrzałem jeszcze
> raz naszą rozmowę, żeby się upewnić czy nic mi nie umknęło. No nie ma.

No to trudno, widać jaskrawo że niedane mi Ciebie zadowolić nawet przy Twoim wysiłku. To zapewne dlatego, że nie wiem, jakiego innego uzasadnienia się spodziewałeś poza tym, które mogłem napisać. Widać jesteśmy innymi ludźmi, co innego rozumiemy pod pojęciem uzasadnienia, też inaczej się za to zabieramy.

> Dokładnie tak

Jak to uzasadnisz?

> ale zastanawiam się czy to, co jest tą linią, rozumiemy
> tak samo. Dla mnie ta "linia" to jakiś zestaw poglądów. Niekoniecznie
> dla wszystkich akceptowalnych użytkowników jednakowy ale w
> większości powinien pokrywać się z tym z linii. Może dla Ciebie to
> np. sposób prowadzenia rozmowy i stąd nieporozumienie?

Mniej chodzi mi o formę prowadzenia rozmowy, więcej o wartości lub 'wartości' przekazywane w niej.
Z konkretów linii portalu - cenię tu dotychczasowe piętnowanie uporczywych uprzedzeń i samych uprzedzonych, wzbraniających się do rozpatrzenia jakiejś kwestii na sposób racjonalny i poddania się konsekwencjom które z tego płyną. Nasz serwis kładzie też nacisk na poszerzanie wiedzy ogólnej, wyzbywanie się w niej stereotypów.
Jeśli równo traktujemy nowych użytkowników pod tym kątem - ok. Ale oni często już na wstępie dzielą się np. na niereformowanych wyznawców, wchodzą tu nie po to, aby piętnować uprzedzenia czy zdobywać wiedzę dzieląc się swoją, ale po to, by np. ewangelizować.
Jeśli już jasno zostanie to rozpoznane np. po roku-dwóch - nie jestem zwolennikiem, albo traktowano ich na równi z innymi, którym linia jest autentycznie bliska i dają temu wyraz np. w swoim angażowaniu się.

Równe traktowanie może doprowadzić do przeświadczenia, że wszystkim wszystko wolno i w konsekwencji forum zbliży się swoimi cechami do reszty szarzyzny, stając się amorficzne. Zatraci zalety, które przyciągają tutaj ludzi takich jak ja i ludzi, z którymi dobrze sie tu rozumiem.

Źle bym się poczuł, gdy mój gość swobodnie przechadzał się po moim mieszkaniu i mówił mi, co by tu chciał zmienić, co wyburzyć i że to brzydkie mieszkanie właściwie do niczego się nie nadaje.
To chyba oczywiste.

W kwestii traktowania: otwarte jest dla mnie pytanie, kto miałby to robić i jakie narzędzia wchodzą w grę.
Być może mój powyższy postulat będzie realizowany nadal, ale odtąd przez więszość uzytkowników, która wie, o co tu chodzi. Być może uformuje się jakieś większe kolegium moderatorów, ale o różnych od dotychczasowych uprawnieniach.
Poczekamy - zobaczymy.

pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-02-2014 22:50 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>No to trudno, widać jaskrawo że niedane mi Ciebie zadowolić nawet przy Twoim wysiłku.

Wystarczyła odrobina Twojego. Teraz to jest uzasadnienie jak się patrzy.

>Jak to uzasadnisz?

Odnosząc się do Twojego uzasadnienia, oczywiście.

>Z konkretów linii portalu - cenię tu dotychczasowe piętnowanie uporczywych uprzedzeń i samych uprzedzonych, wzbraniających się do rozpatrzenia jakiejś kwestii na sposób racjonalny i poddania się konsekwencjom które z tego płyną. Nasz serwis kładzie też nacisk na poszerzanie wiedzy ogólnej, wyzbywanie się w niej stereotypów.

To super. Piętnowanie uprzedzeń, to automatycznie uprzedzeń odwrotność czyli otwartość, jak mi się zdaje.

>Jeśli równo traktujemy nowych użytkowników pod tym kątem - ok. Ale oni często już na wstępie dzielą się np. na niereformowanych wyznawców, wchodzą tu nie po to, aby piętnować uprzedzenia czy zdobywać wiedzę dzieląc się swoją, ale po to, by np. ewangelizować.

Według mnie, bezsensownie się zachowują i racji nie mają ale dlaczego ma to być powód do tego by inaczej ich traktować? Lubić nikogo nie trzeba ale regulamin jest ten sam dla wszystkich.

>Jeśli już jasno zostanie to rozpoznane np. po roku-dwóch - nie jestem zwolennikiem, albo traktowano ich na równi z innymi, którym linia jest autentycznie bliska i dają temu wyraz np. w swoim angażowaniu się.

Ta "linia" wygląda, niestety, trochę jak "rewolucja", której cel uświęca środki.

>Równe traktowanie może doprowadzić do przeświadczenia, że wszystkim wszystko wolno i w konsekwencji forum zbliży się swoimi cechami do reszty szarzyzny, stając się amorficzne. Zatraci zalety, które przyciągają tutaj ludzi takich jak ja i ludzi, z którymi dobrze sie tu rozumiem.

Rozumiem nacisk na wysoki poziom ale nie rozumiem dlaczego przeświadczenie, że wszystko mi wolno raz jest złe a raz dobre, bo swojakom prawa do niego przecież nie odmawiasz.

>Źle bym się poczuł, gdy mój gość swobodnie przechadzał się po moim mieszkaniu i mówił mi, co by tu chciał zmienić, co wyburzyć i że to brzydkie mieszkanie właściwie do niczego się nie nadaje.
>To chyba oczywiste.

No pewnie ale trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że to nie jest Twoje mieszkanie. Sam jesteś tu gościem a teraz swobodnie się tu przechadzasz zgłaszając zastrzeżenia co do dokonanego przemeblowania w kuchni. Prawda?
Dobrze, że właściciel nie jest małostkowy i Ci na to pozwala ale trudno oczekiwać, że się temu podporządkuje
23-02-2014 08:19 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wystarczyła odrobina Twojego. Teraz to jest uzasadnienie jak się patrzy.

Dziękuję. Moje intuicje jak widzę się sprawdziły - potrzebowałeś kawa na ławę.

>>Jak to uzasadnisz?
>Odnosząc się do Twojego uzasadnienia, oczywiście.

A samemu wysilić się nie łaska?
Żarcik, ok. Teraz to już musztarda po obiedzie.

> Według mnie, bezsensownie się zachowują i racji nie mają ale dlaczego
> ma to być powód do tego by inaczej ich traktować?

Ponieważ bardzo często doprowadza to do kręcenia się w kółko.
Człowiek jest tylko człowiekiem, a grozi nam obraz, który mamy w TV: niskie emocje, ale silne i dominują.
Wg mnie dobrze będzie, aby ktoś to od czasu do czasu przecinał wydając zbliżony do obiektywności werdykt uwzględniajacy kto jest hamulcowym, a kto pcha wózek do przodu.

> Lubić nikogo nie trzeba ale regulamin jest ten sam dla wszystkich.

Zgadza się. Również mówię o konsekwentnym traktowaniu forumowiczów w zgodzie z nim.

>Ta "linia" wygląda, niestety, trochę jak "rewolucja", której cel uświęca środki.

Trochę tak. Chciałbyś ją trochę zmienić? Co Ci w niej nie pasuje?

> Rozumiem nacisk na wysoki poziom ale nie rozumiem dlaczego przeświadczenie,
> że wszystko mi wolno raz jest złe a raz dobre, bo swojakom prawa do
> niego przecież nie odmawiasz.

Przeświadczenie "wszystko mi wolno" odbieram negatywnie. Gdzie dostrzegasz, że to ma być dobre?
Swojakom również nie wszystko wolno. Pewne ograniczenia zgodnie z wyższym celem działają na wszystkich, bez wyjątku.

> No pewnie ale trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że to nie jest Twoje
> mieszkanie. Sam jesteś tu gościem a teraz swobodnie się tu przechadzasz
> zgłaszając zastrzeżenia co do dokonanego przemeblowania w kuchni. Prawda?

Miieszkanie to była jakaś analogia, nie ma co traktować tego dosłownie.To jest forum. Ja czuję się tu dobrze, poza tym forum tak już ma, że się go współtworzy.
(Niestety widzę nie chwyciłeś metafory w locie i znów trzeba będzie "większy wysiłek "wkładać )

> Dobrze, że właściciel nie jest małostkowy i Ci na to pozwala ale
> trudno oczekiwać, że się temu podporządkuje

Doceniam inteligentny sarkazm, ale kierujesz nim rozmowę na inny tor, tracąc tym samym możliwość uchwycenia myśli kogoś, z kim rozmawiasz. Pisząc, co napisałem odniosłem się do ostatnich zmian na forum w wątku, który jest temu poświecony. Wiadomo, kto go zainicjował i po co.
Wydaje mi się, że właściciel nie po to go zakładał, aby opowiadać o swoich wakacjach na Cyprze.
Jak myślisz?

Wyrazić kulturalnie swoje zdanie będąc o to poproszonym, a wpinkalać się i narzucać coś właścicielowi, to dwie różne rzeczy.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-02-2014 20:06 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)

>Swojakom również nie wszystko wolno. Pewne ograniczenia zgodnie z wyższym celem działają na wszystkich, bez wyjątku.

No to wolno im więcej a nie wszystko ale też bez powodu. A wyjątkiem jest Mariusz.

>Miieszkanie to była jakaś analogia, nie ma co traktować tego dosłownie.To jest forum. Ja czuję się tu dobrze, poza tym forum tak już ma, że się go współtworzy.
> (Niestety widzę nie chwyciłeś metafory w locie i znów trzeba będzie "większy wysiłek "wkładać

Widzę, że chwyciłem ją lepiej niż zaplanowałeś i znów będzie trzeba większy wysiłek wkładać Ty czujesz się tu dobrze ale nie znaczy to, że jesteś dosłownie u siebie. Przecież ktoś myślący nie po linii też może czuć się tu dobrze a forum od pierwszego swojego wpisu współtworzy. Rościsz sobie do forum większe od innych prawo przez zasiedzenie i nic ponadto.

>Pisząc, co napisałem odniosłem się do ostatnich zmian na forum w wątku, który jest temu poświecony. Wiadomo, kto go zainicjował i po co.

Kto, na pewno wiadomo a po co to już wiadomo tylko połowicznie, bo Ty widzisz tam np. zachętę do dyskusji a ja jakoś tego nie zauważyłem. Zostaliśmy tylko dokładnie i z uzasadnieniem poinformowani o tym jak będzie to teraz wyglądało. Jest to po prostu odpowiedź na moje pytanie "Co dalej?".

Zastanawiam się ilu użytkowników zadało sobie trud dokładnego przeczytania tego, co się do nich nadaje

"Dalej otóż będzie dynamiczny rozwój Racjonalisty, nie wyłączając forum, które ma być miejscem ścierania się poglądów, stanowisk, racji - ścierania dodajmy kulturalnego, bez ataków personalnych. Nie chcę jednak, by kogokolwiek wypychano z tego forum i zasypywano bezmyślnymi kampaniami minusowymi tylko dlatego, że ma inne zdanie niż dominująca większość. Racjonalista musi w tym względzie wrócić do swoich wolnomyślicielskich korzeni."

>Wyrazić kulturalnie swoje zdanie będąc o to poproszonym, a wpinkalać się i narzucać coś właścicielowi, to dwie różne rzeczy.

Gdzie byłeś o to proszony?
24-02-2014 16:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Na wstępie - chyba skopiowało Ci się formatowanie jednego wersu z mojego poprzedniego wpisu, 3/4 Twojego ma małe literki.

>Gdzie byłeś o to proszony?

Jad, przecież to oczywiste . Pan Mariusz zakłada wątek na forum, czyta wypowiedzi ludzi - widać chciał znać odbiór jego decyzji. Że czyta i próbuje to wszystko poskładać do kupy, o tym świadczy choćby Jego "Niestety w wątku tym pojawiło się już tak dużo wypowiedzi,(..) chyba zgadzacie się w większej części z zaproponowanym przeze mnie rozwiązaniem"
W innym miejscu podejmuje wątek minusowania.
Poczułem się poproszony do napisania o tym, co myślę. Na co z resztą odpowiedziałeś.
Wielu poszło jeszcze dalej, bezpośrednio panu Mariuszowi odpowiedziało, a nawet niektórzy weszli z nim w polemikę.

>> Swojakom również nie wszystko wolno. Pewne ograniczenia zgodnie z
>> wyższym celem działają na wszystkich, bez wyjątku.
> No to wolno im więcej a nie wszystko ale też bez powodu. A wyjątkiem jest Mariusz.

Czytałem Twoje pogrubione zdanie kilka razy i przyznam, że nie bardzo chwytam, o co Ci chodzi.
Mariusz wyjątkiem istotnie jest, to on nadaje bezpośredni kierunek portalowi, jeśli chodzi o całokształt.

>Widzę, że chwyciłem ją lepiej niż zaplanowałeś i znów będzie trzeba większy wysiłek wkładać

Hoho, gratuluję!

> Ty czujesz się tu dobrze ale nie znaczy to, że jesteś dosłownie u siebie.

Z mieszkaniem to jest pewna analogia, mająca swoje granice.

> Przecież ktoś myślący nie po linii też może czuć się tu dobrze
> a forum od pierwszego swojego wpisu współtworzy.

Jeśli jakoś współtworzy i to kulturalnie, znając granice - to niech będzie.
Ale jeśli je ciągle i z uporem nieświadomie łamie, rozbija linię - np. ewangelizując - nie chciałbym, aby było mu tu zbyt ciepło i przytulnie. Z wyrzucaniem nie przesadzajmy, ale jakieś metody dyscyplinowania mogłyby sie przydać.

> Rościsz sobie do forum większe od innych prawo przez zasiedzenie i nic ponadto.

Widzę, że kompletnie mojej myśli nie chwytasz.
Ale ok, tak czasem bywa. Chlastać się przecież nie będę

> po co to już wiadomo tylko połowicznie, bo Ty widzisz tam np. zachętę
> do dyskusji a ja jakoś tego nie zauważyłem.

No proszę Cię. I jak myślisz, po co wszyscy ludzie w tym wątku piszą, rozmawiają? Pan Mariusz stara się to uważnie czytać.. żeby sobie poczytać, a ludzie piszą, żeby sobie.. tylko popisać

> Zostaliśmy tylko dokładnie i z uzasadnieniem poinformowani o
> tym jak będzie to teraz wyglądało. Jest to po prostu odpowiedź na moje pytanie "Co dalej?".

Nie tylko. Mariusz Agnosiewicz chciał zobaczyć, jaki będzie odbiór jego pomysłu. Inaczej napisałby krótką i suchą informację na stronie głównej Portalu, nie zadawałby sobie trudu czytania tylu treściwych i nieraz długich odpowiedzi.

> Zastanawiam się ilu użytkowników zadało sobie trud dokładnego
> przeczytania tego, co się do nich nadaje
> "Dalej otóż będzie dynamiczny rozwój Racjonalisty (..)

Dziękuję za troskę, ale cytowanie tego, co jest powyżej i co już czytałem troszki mija się z celem.
Łącząc pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-02-2014 18:46 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>chyba skopiowało Ci się formatowanie jednego wersu z mojego poprzedniego wpisu, 3/4 Twojego ma małe literki.

Hm. U mnie wygląda normalnie. Może moderator poprawił

>>Gdzie byłeś o to proszony?
>Jad, przecież to oczywiste . Pan Mariusz zakłada wątek na forum, czyta wypowiedzi ludzi - widać chciał znać odbiór jego decyzji.

Jacku, przecież to oczywiste. Gdzie najlepiej poinformować użytkowników forum o zmianach na forum? Może na forum?

>Czytałem Twoje pogrubione zdanie kilka razy i przyznam, że nie bardzo chwytam, o co Ci chodzi.
>Mariusz wyjątkiem istotnie jest, to on nadaje bezpośredni kierunek portalowi, jeśli chodzi o całokształt.

Nie rozumiem czego nie rozumiesz. Według Ciebie niektórym użytkownikom powinny przysługiwać większe prawa niż innym. Nawet jeśli nie jest to nigdzie oficjalnie powiedziane, to Ty czy ja możemy sobie np. dosadnie "nazywać rzeczy po imieniu", jak ktoś tu ładnie chamstwo nazwał. Bo my mamy na tym forum wypowiedzi liczone w tysiącach, długi staż i poglądy zgodne z linią. Ktoś nowy nie może sobie na to pozwolić tym bardziej im krócej się tu udziela i im bardziej jego wpisy są niezgodne z linią a przecież wcale nie musi być od nas głupszy i akurat nie mieć racji. Nawet jeśli nie ma jej w ogólności to może warto przemyśleć niektóre jego argumenty tak jak Ty rozważasz moje a ja Twoje

>Jeśli jakoś współtworzy i to kulturalnie, znając granice - to niech będzie.
>Ale jeśli je ciągle i z uporem nieświadomie łamie, rozbija linię - np. ewangelizując - nie chciałbym, aby było mu tu zbyt ciepło i przytulnie. Z wyrzucaniem nie przesadzajmy, ale jakieś metody dyscyplinowania mogłyby sie przydać.

Chyba prowadzimy jałową debatę. To znaczy, że się zgadzam z tym co tu napisałeś.

>Nie tylko. Mariusz Agnosiewicz chciał zobaczyć, jaki będzie odbiór jego pomysłu. Inaczej napisałby krótką i suchą informację na stronie głównej Portalu, nie zadawałby sobie trudu czytania tylu treściwych i nieraz długich odpowiedzi.

No dobra. Nie będziemy się spierać o to, co myśli Mariusz.

>Łącząc pozdrowienia

Dziękuję. Wzajemnie.
28-02-2014 15:53 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> chyba skopiowało Ci się formatowanie jednego wersu z mojego
> poprzedniego wpisu, 3/4 Twojego ma małe literki.
> Hm. U mnie wygląda normalnie. Może moderator poprawił

Raczej nie. Przynajmniej do teraz:


> Według Ciebie niektórym użytkownikom powinny przysługiwać
> większe prawa niż innym. Nawet jeśli nie jest to nigdzie oficjalnie powiedziane,
> to Ty czy ja możemy sobie np. dosadnie "nazywać rzeczy po imieniu",
> jak ktoś tu ładnie chamstwo nazwał.

Chamstwa osobiście nie lubię. Ale do pewnego stopnia jestem w stanie je w drugich tolerować. Dużo zależy od magicznej mieszanki: błyskotliwość i nowatorstwo + chamstwo. Jeśli delikwent mnie zaciekawia - jestem w stanie pewną dozę chamstwa zdzierżyć.

Najbardziej jednak męczą mnie wypowiedzi trochę chamskie, trochę narcystyczne - osoby posługujące się prymitywną siłą i chcące wmuszać w drugich swoje argumenty, jak kleik w gardło niemowlaka. Tu jestem zwolennikiem delikatnej izolacji z jednoczesną dyskretną obserwacją wyników kuracji.

> Bo my mamy na tym forum wypowiedzi
> liczone w tysiącach, długi staż i poglądy zgodne z linią.

Co złego jest w nazywaniu dosadnie rzeczy po imieniu, jeśli nie jest to chamskie? A można to tak zrobić. Plusiki: Jadzie, wystarczy poczytać już kilka, kilkanaście wpisów danego forumowicza, by zorientować się co kto sobą reprezentuje. Mnie raczej nietrudno sobie wyobrazić sytuację, gdzie np. 50-latek wchodzi na nasze forum mając już za sobą spory odcinek ciekawego życia, z którym zmagał się w sposób mądry i ma teraz sporo do powiedzenia.
Na początku cyferki mogą mylić, później z resztą też. Ale coś tam (szczególnie plusy) jednak mówią.
Nie zrozum mnie źle, nie powinniśmy mięć większych praw za same plusiki, ale za to co piszemy, za treść, za to czy coś wnosimy sobą i swoim doświadczeniem, wiedzą do cudzych głów. Za to, czy jesteśmy doceniani przez osoby czerpiące z tego Portalu autenyczną i nietoksyczną satysfację.

Popatrz na poniższego forumowicza. Jak uważasz, w jaki sposób powinien być tu traktowany?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,607128#w607258

> Ktoś nowy nie może sobie na to pozwolić tym bardziej im krócej
> się tu udziela i im bardziej jego wpisy są niezgodne z linią a przecież
> wcale nie musi być od nas głupszy i akurat nie mieć racji.

Zaraz zaraz. Linia nie jest tak a znów wąska, żeby więszość (o ile nie wszyscy) ludzie inteligentni i z klasą się tutaj nie odnaleźli.

> Nawet jeśli nie ma jej w ogólności to może warto przemyśleć
> niektóre jego argumenty tak jak Ty rozważasz moje a ja Twoje

Niekiedy z pewnoscią warto. Ale czy warto też nadwyrężać własne poczucie estetyki, czytając choćby linkowanego wyżej Roberta Górskiego?
Kol. szarley napisał:
Cytat:
Wchodząc do jakiegoś klubu zapoznaję się z regulaminem i staram się go prezestrzegać, jeśli mi nie odpowiada zmieniam lokal, albo buntuję się licząc się z konsekwencjami w postaci wywalenia przez ochroniarza. Wchodząc na portal mający w nazwie i w regulaminie słowo "racjonalista" spodziewam się, że forum dyskusyjnego , wolnomyślicielskiego, z dużym zakresem wolności słowa, ale jednak na pewnym poziomie. Jeśli sam od tego poziomu odstaję, muszę się zgodzić z wyrzuceniem z klubu, ale jak narazie nikt mi odstawania od poziomu nie zarzucił. Nie muszę, a nawet nie chcę zgadzać się ze wszystkimi, wadzę się z Elaspem, ale nie zamierzam wnioskować o jego usunięcie, wadzę się w p. Dokowskim, ale słucham jego argumentów, niemal w niczym nie zgadzam się z Iwanem Denisowiczem, ale go szanuję (..)
Jeśli w tym klubie będzie obowiązywać zasada, że wszyscy muszą być we wszystkim zgodni, to ja zmieniam klub, ale proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przychodzą tu żeby trochę pośmiecić, tym bardziej, że i tak ich bytność na tym forum zazwyczaj jest chwilowa.

Wytłuszczenia moje.
I z tym sie zgadzam, bo jest tam sporo racji. Pisałem zresztą o czymś podobnym wcześniej "nie chciałbym, aby było mu tu zbyt ciepło i przytulnie. Z wyrzucaniem nie przesadzajmy, ale jakieś metody dyscyplinowania mogłyby się przydać".

Mam nadzieję Jadzie, że doszliśmy do jakiegoś, nikłego choćby konsensusu.
Łącząc pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
26-02-2014 16:01 
 Ocena 1 na 1
Barbiel (1106 punktów)
>Mniej chodzi mi o formę prowadzenia rozmowy, więcej o wartości lub 'wartości' przekazywane w niej.
...
>nie jestem zwolennikiem, albo traktowano ich na równi z innymi, którym linia jest autentycznie bliska i dają temu wyraz np. w swoim angażowaniu się.
Dobrze Ci idzie, ale zastanów się, czy nie popełniasz błędu taktycznego.
Linia portalu zmieniła się nieco ostatnio i jeśli wywalczysz przywileje dla osób piszących zgodnie z linią to możesz się zdziwić efektami.
26-02-2014 16:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Z tego co wiem, na razie linia się nie zmienia, a raczej sposób prowadzenia forum.
Jednak być może masz rację i będziemy mieli niedługo do czynienia również ze zmianą linii.

Pal sześć forum - co ma być i tak będzie, mogę 'żyć' i bez tych 'przywilejów'.

Jednak ciekawe, czy Mariusz zdecyduje się zamieszczać artykuły osób wierzących, albo polemizujących z artykułami kwestonującymi religie i religijność, czy w ogóle racjonalny sposób myślenia i dzialania.

To by było nawet ciekawe

Jeśli tak się stanie, osoby działające dłużej na forum według nowej linii poczują się również domownikami.
Cóż - zmiany, zmianeczki..

pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-02-2014 19:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>uporczywe wyzwiska przeważnie zawsze trafiały do moderacji lub do oślej ławki. Raczej jednak za nie nie banowano.
Ponieważ jednak bany trafiały się niesporadycznie, pytanie za co banowano.
21-02-2014 19:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ponieważ jednak bany trafiały się niesporadycznie, pytanie za co banowano.

Służę wyjaśnieniami: pogróżki moderacji znajdziesz w Oślej i w Jaskini. Wprawdzie nie można linkować, ale zawsze można samej zaglądnąć. Ten wyjątek jednak może zostawiono właśnie dla Ciebie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,330453#w330914

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
14-02-2014 00:49 
 Ocena 15 na 15
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nikogo nie warto chronić, kto jest inteligentny sam się obroni, jeśli już kogoś chronić to słabszych a nie silniejszych.
Tak Szanowna Pani sądzi? Inteligencja też szybko nas uczy, że nie warto walić głową w mur. Wiele osób bardzo inteligentnych o ogromnej wiedzy już zrezygnowało z udziału w naszych dyskusjach. Proszę Pani, w całej historii ludzkości w każdym społeczeństwie głupi ludzie dominowali, a racjonaliści z trudem do głosu się przebijali.

>Po za tym, co jest granicą chamstwa, co to znaczy prawdziwy inteligent, takie rzeczy nie powinny być uznaniowe.
Jedną najciekawszych rzeczy tu Pani opowiada, ale muszę Panią zmartwić to jest uznaniowe i nawet testy wykazujące, że przy tym ilorazie inteligencji (IQ) to należy Panią zakwalifikować do dwóch górnych procent populacji, jeszcze nie świadczą o Pani ogólnej inteligencji potrzebnej np. w publicystyce. To tylko sprawa uznaniowa, trzeba zdobyć sobie uznanie czytelników i redaktora naczelnego. Proszę podać tu maszynę, która zastąpi nam "uznaniowość"?

>To, że na panu ktoś robił wrażenie inteligentnego człowieka to wcale nie oznacza, że tak jest naprawdę a jeżeli tak jest to nie znaczy, że adwersarz też nie jest inteligentem tylko o innych poglądach i co jednych chronić a drugich usuwać?
Na przykład dla mnie inteligentny człowiek najpierw stara się zapoznać z tematem, a dopiero później się na ten temat wypowiada. Pisałem tu wielokrotnie, że wszystkie nasze oceny są subiektywne i ich obiektywizacja jest bardzo trudną. Jeżeli nie potrafimy ocenić inteligencji i poziomu merytorycznego drugiego człowieka, to na pewno nigdy nie powinniśmy zostawać redaktorami ani moderatorami.

>Nie raz na tym forum widziałam zwykłe pyskówki z udziałem tych wielkich inteligentów i jedyne co mogę powiedzieć to to, że chamstwo zawsze pozostanie chamstwem.
I przez jaką obiektywizującą maszynę ten swój osąd Szanowna Pani przepuściła? Przecież to zwyczajna "uznaniowość", tyle tylko, że Pani uznaniowość jest obiektywnie obiektywna, a moja subiektywnie subiektywna. Wiem, że kpina z damy to zwyczajne chamstwo, a jeszcze gorzej, gdyż Pani jako "nowa" może się przez moją kpinę zrazić i przestać tu wchodzić.

>Jedyne uszczypliwe i inteligentne komentarze należały do p. Koraszewskiego ale on nie używał ataków ad personam, bo jest kulturalnym człowiekiem.
Bardzo sobie cenię pana Koraszewskiego, jego wiedzę, mądrość i kulturę, ale za wzór bezemocjonalnego dyskutanta jakoś bym go nie postawił. Pamiętam jego ostre - co wcale nie znaczy, iż niesłuszne - ataki na swoich adwersarzy, ale Pani - tak samo jak wszyscy inni - ma prawo do swoich subiektywnych ocen. Tyle że proszę ich mnie też nie odbierać.

Miłego dnia.

@@@
.
14-02-2014 12:09 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nikogo nie warto chronić, kto jest inteligentny sam się obroni, jeśli już kogoś chronić to słabszych a nie silniejszych.
Skoro inteligencja sama się obroni, to słabszych pod jakim względem proponujesz chronić?

>Po za tym, co jest granicą chamstwa, co to znaczy prawdziwy inteligent, takie rzeczy nie powinny być uznaniowe.
Skoro się rzekło, że inteligencja sama się obroni, to nawet jej definiować nie trzeba, ale skoro także chamstwo ma nie być uznaniowe - z czym się zgadzam - to ja Cię poproszę o wskazanie jak rozpoznawać chamstwo. Nie żebym sama tego nie umiała, no ale może metoda, którą skrywasz w zanadrzu jest lepsza.
13-02-2014 14:55
 Ocena 12 na 12
lotrek (14275 punktów)
>To miejsce będzie tętniło życiem i wiem już z długiego doświadczenia jaka droga do
>tego prowadzi.
>
Na Facebooku też zastanawiamy się nad spadkiem popularności forum racjonalisty.pl. Na prośbę Zbyszka Bryłowskiego wrzucam tu mój punkt widzenia:
Nie wszystko można zwalić na moderatorów, lub na Mariusza. Czy nikt nie zdaje sobie sprawy, że forma klasycznego forum przegrywa z Facebookiem? Dużo z nas znalazło właśnie na FB swojej miejsce od 2009 roku, czyli od polskiej edycji tego portalu. Na FB sami mamy wpływ na to z kim chcemy mieć do czynienia, sami pozbywamy się niechcianych "znajomych" i poruszamy tematy które nas interesują. Mamy własne grupy, fan page, możemy tworzyć albumy z imprez w realu z setkami zdjęć itd. Na forum racjonalisty po wielu latach, jak dla mnie zrobiło się nudno. Wchodzili nowi forumowicze i zaczynali od nowa, dla większości z nas zgrane już tematy, czy to o bogu, czy to o aborcji, czy o hierarchach itp. Na FB nie jesteśmy tak anonimowi jak na Racjo, na fejsie nasze działania często połączone są z tymi w realu. Facebook umożliwia dotarcie z szybką informacją do bardzo wielu osób. Już pisałem gdzieś, że tak naprawdę doceniłem możliwości FB 18 kwietnia 2010 roku, gdzie w trzy godziny potrafiliśmy się skrzyknąć i wieczorem zebrać w prawie 1000 osób pod krakowską Kurią Biskupią by protestować. A protest przeciwko Acta w Krakowie zmobilizował około 15 tyś ludzi. Tego wszystkiego nie daje forum, forum było kiedyś bardzo dobre, ale formuła ta już się wyczerpała. I mimo optymizmu Mariusza sądzę, że dawne czasy nie wrócą. Wszystko się zaczyna kiedyś i kiedyś się wszystko kończy. Nie tylko racjonalisty.pl to dotyczy, Facebooka też a w bliższej, czy dalszej perspektywie nas samych.
13-02-2014 15:13 
 Ocena 14 na 14
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Masz rację, forum nie daje tego co fb w wymiarze integracyjnym i dla potrzeb działalności społecznej. Ale dla potrzeb dyskusji - forum może górować i dla toczenia rozmów forum cały czas oferuje takie rzeczy, których nie oferuje fb. Dla niektórych poza tym większa anonimowość jest atutem a udostępnianie całego siebie wielkiej amerykańskiej korpo, która jest rajem dla służb informacyjnych, też nie każdemu leży. Forum daje możliwość prowadzenia spokojnych, obszernych dyskusji, które później można swobodnie cytować, linkować, do których można wracać. Na fb tego nie ma. Czasami trudno mi znaleźć dyskusje sprzed paru dni, linkowanie i cytowanie tego nie jest łatwe. Fb sprawdza się do krótkich i ulotnych wymian zdań, do integracji, do działalności społecznej. Dla dyskusji forum jest konkurencją sensowną. Stąd mój optymizm

Z tych też względów Racjonalista jest silnie obecny na FB, ale traktujemy to jako formę tabloidową Racjonalisty, głównie idzie w tym o promocję samego serwisu. Na FB Racjonalista z 51 tys. sympatyków jest mocniejszy niż Krytyka Polityczna (46 tys.) czy Fronda (28 tys.), ale mam szczerą nadzieję, że przyjdzie kres fb i powstanie coś bliższego Wikipedii niż silnej korpo.
13-02-2014 15:26 
 Ocena 11 na 11
lotrek (14275 punktów)
>Masz rację, forum nie daje tego co fb w wymiarze integracyjnym i dla potrzeb działalności społecznej. Ale dla potrzeb dyskusji - forum może górować i dla toczenia rozmów forum cały czas oferuje takie rzeczy, których nie oferuje fb.<
Oczywiście, że się z tym zgadzam. Właśnie na to też zwrócił uwagę na FB Wojtek Wróblewski.
" Zanik aktywności na forum Racjonalisty da się wpisać w stały trend wypierania dobrego przez gorsze, trudniejszego przez łatwiejsze, bardziej wymagającego przez łatwiznę, namysłu przez doraźność. Można się temu trendowi poddać i przenieść się na tak chwalone tutaj forum społecznościowe. Tyle tylko, że tutaj Andrzej 51 już nie zabłyśnie. Forma tego narzędzia po prostu na to nie pozwoli.
Forma klasycznego forum jest niezastąpiona dla osób na odpowiednim poziomie które cenią sobie wymianę myśli i dyskusje których celem nie jest wyłącznie chęć zabłyśnięcia lub dokopania przeciwnikowi. Bo do tego, rzeczywiście, forma forum społecznościowego wydaje się być niezastąpiona."
Sądzę, że wielu się pod tym popisze...
13-02-2014 20:56 
 Ocena 12 na 12
-jad- (18783 punktów)
Nie mam konta na FB, NK ani na g+ choć zewsząd płyną zachęty graniczące czasem z przymusem do założenia se jakiegoś. Chyba jestem społecznie upośledzony ale mam nadzieję, że szał na to skończy się jeszcze za mojego życia i jednocześnie obawę, że zastąpiony zostanie czymś nawet bardziej dla mnie niestrawnym
13-02-2014 23:02 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Nie mam konta na FB, NK ani na g+ choć zewsząd płyną zachęty graniczące czasem z przymusem do założenia se jakiegoś.<
Twój problem i Twój wybór. Dla mnie i moich przyjaciół FB jest narzędziem, którym posługujemy się, by coś robić wspólnie w realu. Nie zamierzam tu zresztą reklamować Facebooka, ani też kogokolwiek namawiać, by założył tam konto. Jednak racjonalista.pl ma tam swój fan page, widocznie jest z tego jakiś wymierny pożytek.
PS. Google + to zupełnie inna bajka. Jeśli piszesz o przymusie, to właśnie ze strony G+
13-02-2014 23:14 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>Jednak racjonalista.pl ma tam swój fan page, widocznie jest z tego jakiś wymierny pożytek.

Jest. Jak powiedziała mi siostra, która zarabia jako artystka- nie ma cię na facebooku, to nie istniejesz. Własna strona i konta na różnych serwisach tematycznych to stanowczo za mało.

>PS. Google + to zupełnie inna bajka. Jeśli piszesz o przymusie, to właśnie ze strony G+

Głównie choć nie tylko. Ze strony NK żadna krzywda mnie nigdy nie spotkała ale już np. usunięcie konta z facebooka, które kiedyś nieostrożnie z ciekawości założyłem, poskutkowało jedynie jego zawieszeniem. Wystarczy się zalogować i znów mam.
To niewielki problem ale już częste wiadomości przychodzące na moją pocztę, w których wymieniano losowo moich znajomych, którzy "za mną tęsknią" lekko mnie zdenerwowały. Ciekawe czy moje nieaktywne konto też za kimś tęskni
15-02-2014 23:20 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Nie mam konta na FB, NK ani na g+ choć zewsząd płyną zachęty graniczące czasem z przymusem do założenia se jakiegoś. Chyba jestem społecznie upośledzony ale mam nadzieję, że szał na to skończy się jeszcze za mojego życia i jednocześnie obawę, że zastąpiony zostanie czymś nawet bardziej dla mnie niestrawnym
Analogowi forumowicze łączcie się



www.youtube.com/watch?v=NEoWaP4skv8
i live
www.youtube.com/watch?v=il1Byvn_vMA
15-02-2014 23:46 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Fajny kawałek (nie znałem tego) ale zupełnie nietrafiony. Radzę sobie z komputerami do tego stopnia, że wielu znajomych i kilku nieznajomych zwraca się do mnie o pomoc w rozwiązaniu kłopotów ze swoimi
kogut59 (3090 punktów)
>Fajny kawałek (nie znałem tego) ale zupełnie nietrafiony. Radzę sobie z komputerami do tego stopnia, że wielu znajomych i kilku nieznajomych zwraca się do mnie o pomoc w rozwiązaniu kłopotów ze swoimi
Tak nie myślałem raczej romantyka analogu. Jestem dzieckiem epoki analog tam się dobrze czuje a w digital nie jestem człowiekiem zgubionym ale no właśnie tęsknie za rozmowa analog.Pozdrowienia

-jad- (18783 punktów)
To wpadaj na piwo Daleko masz do Kędzierzyna?
16-02-2014 01:50 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>To wpadaj na piwo Daleko masz do Kędzierzyna?
Ups bardzo daleko ok. 900 km ale ciesze się z Zaproszenia może wpadniesz do Hessen ? jeśli będzie Ci po drodze w życiu zapraszam
-jad- (18783 punktów)
> ? jeśli będzie Ci po drodze w życiu zapraszam

"You better watch out, ooo what you wish for"

www.youtube.com/watch?v=O3dWBLoU--E&feature=kp

Spędzam w Niemczech sporo czasu Niedawno koło Ciebie przejeżdżałem.
13-02-2014 23:56 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Forma klasycznego forum jest niezastąpiona dla osób na odpowiednim poziomie które cenią sobie wymianę myśli i dyskusje których celem nie jest wyłącznie chęć zabłyśnięcia lub dokopania przeciwnikowi. Bo do tego, rzeczywiście, forma forum społecznościowego wydaje się być niezastąpiona."

>Sądzę, że wielu się pod tym popisze...
Ja całkowicie!

Pozdrawiam.

Andrzej Bogusławski.

@@@
.
14-02-2014 13:44 
 Ocena 8 na 8
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Popieram. Ciekawym przykładem jest "Krytyka Polityczna". Po zmianie layout-u na "nowocześniejszy" i przymusie wykorzystania facebooka do komentarzy, zniknęła, jakby nigdy nie istniała, cała społeczność wcześniej komentująca, a ich następcy, to - moim zdaniem - piąta woda po kisielu.

Obecny wygląd "Racjonalisty" to już marka, nikt rozsądny nie pozbywa się latami wypracowanej rozpoznawalności i wyróżnialności, dla przybrania pozy "najnowocześniejszego, wszystkomajacego produktu".
15-02-2014 20:56 
 Ocena 2 na 2
Appenzeller (3118 punktów)
>Popieram. Ciekawym przykładem jest "Krytyka Polityczna". Po zmianie layout-u na "nowocześniejszy" i przymusie wykorzystania facebooka do komentarzy, zniknęła, jakby nigdy nie istniała, cała społeczność wcześniej komentująca, a ich następcy, to - moim zdaniem - piąta woda po kisielu.
Moim zdaniem to nie layout zaważył, a tylko przymus fejsbukowy. Jedni mówią "Bez Facebooka nie istniejesz", inni "u mądrego na myśli, u głupiego na Facebooku". Osobiście żyję wolniej niż wymaga Facebook, a lajki mi na wsi zbędne. Doceniam jednak jego rolę w intensywnym życiu społecznym, choć nie przeceniam: i tak, nawet po najpotężniejszym skrzyknięciu się, na koniec wygrywa "społeczność międzynarodowa", uroczy eufemizm na "Departament Stanu + Pentagon".

>Obecny wygląd "Racjonalisty" to już marka, nikt rozsądny nie pozbywa się latami wypracowanej rozpoznawalności i wyróżnialności, dla przybrania pozy "najnowocześniejszego, wszystkomajacego produktu".
Koncepcja możliwości wyboru pomiędzy dwoma czy trzema "szatami" podoba mi się najbardziej. Ja Racjonalistę rozpoznam i po ciemku, ale tu chodzi o nowych "klientów".

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
13-02-2014 20:26 
 Ocena 13 na 13
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie wszystko można zwalić na moderatorów, lub na Mariusza. Czy nikt nie zdaje sobie sprawy, że forma klasycznego forum przegrywa z Facebookiem? (...) Tego wszystkiego nie daje forum, forum było kiedyś bardzo dobre, ale formuła ta już się wyczerpała.
Całkowicie się z Panem zgadzam różnicują się potrzeby, a wraz nimi segmentacja rynku. Coraz trudniej zadowolić wielką grupę i trzeba szukać własnej niszy. Warto się zastanowić nad własnym targetem i przestać marzyć w wszystkoizmie.

>I mimo optymizmu Mariusza sądzę, że dawne czasy nie wrócą. Wszystko się zaczyna kiedyś i kiedyś się wszystko kończy.
Znowu się z Panem zgadzam. Redaktor Gawlik zbudował poprzez portal dzieło swojego życia, dzięki któremu ma zapewniony udział w historii polskiego ruchu wolnomyślicielskiego. Ale moim zdaniem jeszcze formuła tego programu się nie wyczerpała, natomiast groźną jest właśnie próba małpowania innych.

Racjonalista.pl to poważna instytucja, a "nie ni to, ni sio, ni to, ni sio, ni to, ni sio, ni owo" stąd kawałek, stamtąd wałek i jak się przydusi to się parę procent wejść wydusi. Gdyby to było moje dzieło nie rozmieniałbym go na drobne. Lepiej gdy stwierdzimy, że portal w obecnej formule nie ma szans na życie, to dokonać jego godnej eutanazji i zacząć wszystko od nowa.

Pozdrawiam.

@@@
.
14-02-2014 22:16 
 Ocena 2 na 2
GrzeTor (1279 punktów)

> Czy nikt nie zdaje sobie sprawy, że forma klasycznego forum przegrywa z
> Facebookiem?

To nie wszystko. Teraz wielu ludzi odkrywa, że na własnych blogach, vlogach, podcastach itp. można coś zarobić. Czyli jeżeli da się osobą, która zamierza i jest w stanie regularnie publikować znajdujące czytelników treści, to znacznie korzystniejszą finansowo opcją jest założenie własnego bloga.

Dokładnych kwot nie znam, z naszego polskiego podwórka chyba tylko blog jakoszczedzacpieniadze.pl publikuje jakie są jego dochody. Z tym, że akurat on ma łatwiej, bo tematyka finansowa daje większą szansę na reklamy itp. niż tematyka wolnomyślicielska. W tej drugiej natomiast na podwórku zachodnim wiadomo, że vlogger Thunderf00t z Youtube (twórca m.in. serii Why do people laugh at creationists) przeznaczył zyski ze swojego vloga na konkurs i było to 10 000$. Natomiast twórca kanału udeologiczno-satyrycznego "The amazing atheist" utrzymuje się całkowicie z niego za pomocą tzw. e-begging, czyli próśb o wpłatę pieniędzy, jeżeli oglądający chcą, aby kontynuował taką działalność.

Czyli ci którzy mają duże zdolności teraz mają inicjatywę utworzenia własnych blogów, kanałów, podcastów raczej niż publikowania na czyimś portalu. I nie jest to już trudne technicznie, ponieważ istnieją gotowe rozwiązania do tego typu zastosowań; a ceny usług "chmurowych" lecą na łeb i na szyję.
15-02-2014 12:06 
 Ocena 6 na 6
niestadny (2492 punktów)

Forum ma tę przewagę, że jest stabilniejsze, trwalsze. Tu dyskusje mogą toczyć się miesiącami i łatwo do nich wrócić. Facebook przypomina raczej czata; bieżące komentowanie rzeczywistości, wymianę zdań na żywo. Jest ulotny, kruchy, chaotyczny, bałaganiarski.
Słowotok i oczopląs.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
DEMONICON (4893 punktów)
>Ponieważ niektórzy z Was są zaniepokojeni zmianami moderatorskimi na forum Racjonalisty, poniżej
>skreślam kilka słów, w odpowiedzi na trafne pytanie "Co dalej?"

Grunt, że są zmiany, zabójcza to jest stagnacja.

>Dalej otóż będzie dynamiczny rozwój Racjonalisty, nie wyłączając forum, które ma być miejscem
>ścierania się poglądów, stanowisk, racji - ścierania dodajmy kulturalnego, bez ataków personalnych.

Niech tak będzie.

>Nie chcę jednak, by kogokolwiek wypychano z tego forum i zasypywano bezmyślnymi kampaniami
>minusowymi tylko dlatego, że ma inne zdanie niż dominująca większość. Racjonalista musi w tym
>względzie wrócić do swoich wolnomyślicielskich korzeni.

Ja bym wyrzucił minusy, nigdy nikomu nie dałem, i nie mam zamiaru, chyba lepiej jest zaznaczać zgodność, niż karać za niezgodność. Głupota i tak zostanie adekwatnie oceniona wypowiedziami. Zrezygnowałbym z możliwości minusowania, bo to zniechęca, a poglądu zmienić ewentualne szansy nie daje.

>nierzadko kilka ostrych strzałów moderatorskich i szybko dawał sobie spokój z forum.

Fakt możliwości karania staje się argumentem za karaniem. Można spróbować wyjść kulturowo poza kij i marchewkę w świat ideowych możliwości, gdzie najlepsze będą najzwyklej docenione.

Zapewne niektórzy rzucą tutaj, że aktywność nie świadczy o poziomie, tylko powinien pamiętać, że
>jego ocena dobrego i złego poziomu może być czysto subiektywna. Faktem jest natomiast, że od 2010
>systematycznie coraz mniej ludzi miało chęć, by dyskutować na naszym forum. I dotyczy to zarówno
>aktywności w wątkach, jak i tworzenia nowych tematów do dyskusji. Coś więc jest ewidentnie na rzeczy
>zgodnie z tym, co zasugerował Zbyszek.

Może tu o swoich powodach zmniejszonej aktywności, co nie znaczy na razie, że się ona od teraz zwiększy, jest jaka jest.
Mój umysł i wiedza ewoluują, więc nie będę ciągle tak samo, na ten sam temat patrzył, jednokierunkowość jest dobra na początku, jako punkt startowy, ale potem człowiek zaczyna siebie łamać, łamać swój sposób myślenia, czyli stosuje na sobie sceptycyzm, nazywam to "bluźnierstwem na każdy dzień tygodnia", daje mi to dystans do samego siebie. Więc moje mniej na Racjonaliście oznacza to, że jest mniej różnorodnie na Racjonaliście. Poza tym ile można gadać i w kółko mielić temat niewiary w boga, jakie papież założył buty, czy się potknął na schodach, co biskup dzisiaj palnął, za dużo sensacji, gdzie racjonalizm sprowadza się do antyklerykalizmu, jakby nie można było nazwać bzdury bzdurą bez śledzenia opowiadającego bzdurę. To, że w boga nie wierzę nie znaczy, że świat mi się zawali, jak pozostali dyskutanci w niego wierzą, czy moja niewiara jest uzależniona od niewiary w innych, czy wynika z możliwie z samego siebie. Jest to bliskie granicy akceptowania różnorodności, z tym, że ta różnorodność nie powinna być zaborcza względem jednostek.
Poza tym istnieje konflikt w racjonalizmie, ścierają się dwa nurty, filozoficzny i memetyczny, czyli wychodzimy od tego jakie powinny być umysły, a w drugim jakie są i jak można je uczciwie zorganizować, ku lepszemu jutru. Nowi Ateiści (Dawkins & co) byli, są przejściówką.

>Chcę wrócić do tego, co zatrzymane zostało w 2010: realny pluralizm i wielość różnych punktów
>widzenia, które najlepiej kształtują nasz światopogląd. Nie ortodoksyzacja, lecz właśnie ścieranie
>się różnych opinii.

Po co wracać, jak można iść dalej na innych, potencjalnie lepszych zasadach.

>Racjonalista będzie miejscem żywej dyskusji i wymiany poglądów.

Ale ona zawsze taka była, tylko był problem z symetrią.

Pozdrawiam
13-02-2014 15:24 
 Ocena 6 na 6
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ja bym wyrzucił minusy

Coraz bardziej sympatyzuję z tą myślą.
W każdym razie, jeśli będą tutaj się odbywać przeciwko komukolwiek kampanie bezmyślnego minusowania, zwłaszcza od ludzi, którzy nie biorą udziału w dyskusjach - proszę o info na emaila.

>Poza tym ile można gadać i w kółko mielić temat niewiary w boga, jakie papież założył buty, czy się potknął na schodach, co biskup dzisiaj palnął, za dużo sensacji, gdzie racjonalizm sprowadza się do antyklerykalizmu

Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali.
13-02-2014 15:48 
 Ocena 8 na 8
DEMONICON (4893 punktów)
>W każdym razie, jeśli będą tutaj się odbywać przeciwko komukolwiek kampanie bezmyślnego minusowania, zwłaszcza od ludzi, którzy nie biorą udziału w dyskusjach - proszę o info na emaila.

To się najzwyczajniej odbywa, nawet pomijając kategorię bezmyślności, uczciwej kary, sprostowania kogoś, dania mu lekcji, wskazania błędnej drogi. Taki element pedagogiki.
Fakt minusowania zachodzi, bo jest taka możliwość. Są narzędzia kary, jest przyzwolenie na karę, to kara zachodzi. Jak się coś nie podoba, to można o tym powiedzieć i dalej dyskusji nie ciągnąć. Bo np. jak ktoś mnie irytuje i nie podoba mi się jego sposób myślenia, to mam go minusować, tłumaczyć, pielęgnować frustrację, zaogniać siebie i jego? Mnie takie coś nie kręci, bo zupełnie nic z tego nie wynika. Mądrzejszy o coś jestem? Nie.

>Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali.

"Dlaczego nie mówię o bogu? Bo w niego nie wierzę." - to jest dla mnie kierunek. Oczywiście może się to nie udawać, gdzieś tam się na coś nakręcę i jakoś tak samo wychodzi.

Ateizm:
"- Kochasz boga?
- A co to jest boga?"

To jest moja opinia na stan dzisiejszy, choć oczywiście mogę być w błędzie.

Pozdrawiam
13-02-2014 16:26 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Fakt minusowania zachodzi, bo jest taka możliwość.
Fakt nieminusowania też zachodzi dzięki tej możliwości. Nieminusowanie bez możliwości minusowania jest jak ateizm bez boga.
13-02-2014 17:14 
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)
>Fakt nieminusowania też zachodzi dzięki tej możliwości. Nieminusowanie bez możliwości minusowania jest jak ateizm bez boga.

Taki stan niewinności, czystość pierwotna, umysł nieskalany.

Pozdrawiam
13-02-2014 19:32 
 Ocena 3 na 3
bakemono (30 punktów)
>>Fakt minusowania zachodzi, bo jest taka możliwość.
>Fakt nieminusowania też zachodzi dzięki tej możliwości. Nieminusowanie bez możliwości minusowania jest jak ateizm bez boga.

Chyba nie o to chodziło. Niech za przykład posłuży mi temperatura w klasycznym termodynamicznym ujęciu. Przyjęto w różnych systemach jej określania, że może być opisana wartością ujemną. Jest to kwestia czysto umowna, choć niekiedy powoduje problemy, bo w zależności od potrzeb punkt "0" znajduje się w innym miejscu 'energetycznym'. Ale temperatura jest tak naprawdę wielkością fizyczną opisującą sumaryczny stan energetyczny badanego układu i nie może być ujemna. Fakt minusowania temperatury zachodzi, bo stworzyliśmy sobie taką możliwość. Fakt nieminusowania (w kontekście rezygnacji z podziału mogącego powodować problemy) nie zachodzi dzięki możliwości nieminusowania. Zachodzi bo takie jest w rzeczywistości - nieminusowalne. Czym większa energia układu tym większa temperatura (na plusie) = czym większy sens, poprawność, ścisłość z tematem, zgodność z zasadami forum wypowiedzi, tym więcej plusów. Nie ma co wartościować ujemnie wypowiedzi pozbawionych sensu na głupie, głupsze i najgłupsze. Jeśli nie zawierają treści które wnoszą energię do układu=dyskusji to nie zawierają i tyle.

Gdybyśmy wszyscy byli racjonalni w kwestii wiary to wszyscy bylibyśmy ateistami. Ateizm nie zachodził by, bo jest taka możliwość. Po prostu byłby z definicji i chyba ciężko jest go w ogóle stopniować.
14-02-2014 13:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Fakt nieminusowania (...) nie zachodzi dzięki możliwości nieminusowania.
Bez tej możliwości nie zajdzie na pewno.

>Ateizm nie zachodził by, bo jest taka możliwość. Po prostu byłby z definicji
Nie, przecież ateizm potrzebuje idei boga. Weź to nawet etymologicznie.

Może z innej beczki: byłabym niepalącą bez istnienia papierosów?

A tu jestem nieminusującą dzięki minusom.
bakemono (30 punktów)
>>Ateizm nie zachodził by, bo jest taka możliwość. Po prostu byłby z definicji
>Nie, przecież ateizm potrzebuje idei boga. Weź to nawet etymologicznie.

Zgadzam się. Zapędziłem się z definicją, ale poza tym piszemy o różnych rzeczach.

>>Fakt nieminusowania (...) nie zachodzi dzięki możliwości nieminusowania.
>Bez tej możliwości nie zajdzie na pewno.
>Może z innej beczki: byłabym niepalącą bez istnienia papierosów?

Przyjmuję, że skoro o czymś rozmawiamy to zaszła taka możliwość, czyli istnienie w jakiejkolwiek formie wszystkich obiektów dyskusji. Dlatego nie chodzi mi o całkowite nieistnienie czegoś, bo to byłby absurd.
Wiemy, że teoretycznie istnieje możliwość minusowania. Z resztą matematyka odkryła dla nas wiele narzędzi dzięki którym możemy prowadzić analizy. Zadaniem analityka jest wybór odpowiednich narzędzi w zależności od celu. Sama świadomość istnienia jakiegoś fizycznego czy koncepcyjnego narzędzia nie sprawia, że pasuje ono zawsze i wszędzie. W ogólnym ujęciu zawsze znajdziemy dwa skrajne stany układu i możemy je opisać:
1)skalą wartości dodatnich i ujemnych wyznaczając punkt środkowy "0" i spierać się gdzie on jest (czy ktoś kto zapalił jednego papierosa na miesiąc/rok/w całym życiu jest osobą palącą? A co z biernymi palaczami? Osobna skala? Uwzględnić stopień absorpcji w płucach?), albo
2)tworząc skalę z punktem początkowym dla zmian układu ustalając co jest wartością stopniowaną.
Mając plusy i minusy tak naprawdę mierzymy dwie rzeczy, nazwijmy je sens i bezsens wypowiedzi. Czy mierzenie stopnia bezsensu jest racjonaliście potrzebne?
Między innymi o to mi chodziło w poprzednim poście. Nie używamy minusa jako narzędzia - jesteśmy nieminusujący.

>A tu jestem nieminusującą dzięki minusom.

I tak, i nie. Zgadza się, świat bezsprzecznie jest tak zbudowany, że istnieją skrajne wartości, cząstki i antycząstki, noc i dzień, itd., ale czy jest sens o tym pisać? To trochę oczywista oczywistość. Jednocześnie powyższe nie oznacza, że minusy są dobrym narzędziem do wykazywania czegokolwiek na forum i, że muszą być dostępne. Możemy być tu 'nieminusujący' bez istnienia minusów w sensie dostępu do nich.
13-02-2014 16:40 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)
>>Ja bym wyrzucił minusy
>Coraz bardziej sympatyzuję z tą myślą.
Minusy i plusy już od dawna służą wyłącznie jako znak rozpoznawczy kto jest "swój" a kto "obcy".
W minusowanym generują napięcie i frustrację/zniechęcenie; w plusowanym przekonanie o niezwyciężonej mocy/wsparciu grupy.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-02-2014 16:59 
 Ocena 11 na 11
MarcinK (9189 punktów)

>Minusy i plusy już od dawna służą wyłącznie jako znak rozpoznawczy kto jest "swój" a kto "obcy".

Bynajmniej. To wygodne narzędzie do oceny wypowiedzi.

>W minusowanym generują napięcie i frustrację/zniechęcenie; w plusowanym przekonanie o niezwyciężonej mocy/wsparciu grupy.

A cóż to za projekcja?
13-02-2014 17:15 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

Polecam literaturę z zakresu psychologii zbiorowości. Ludzkie zachowania w tłumie/masie są do bólu przewidywalne.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-02-2014 17:24 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)
>Ludzkie zachowania w tłumie/masie są do bólu przewidywalne.

Na forum racjonalistów?
13-02-2014 17:29 
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)
>Na forum racjonalistów?

Też ludzie. Targani przez wichry emocji.

Pozdrawiam
13-02-2014 17:45 
 Ocena 9 na 9
MarcinK (9189 punktów)
>>Na forum racjonalistów?
>Też ludzie. Targani przez wichry emocji.

Za wiki:

Cytat:
Tłum - w socjologii zbiorowość ludzka przyjmująca formę czasową i niezorganizowaną. Jednostki w tłumie zawsze przebywają w bliskości fizycznej i mają wspólny obiekt zainteresowania.


Druga moja wątpliwość tyczy tego rzekomego konformizmu tutejszych uczestników - przez te wszystkie lata tu obecności jedynym co tu łączyło, w mej subiektywnej ocenie, był właśnie ich nonkonformizm. Tak już poza forumowo - zbiorowość ateistów/agnostyków, w przeważającej części, w katolickiej Polsce, trudno za naśladowczą uznawać.
13-02-2014 18:12 
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)
>Za wiki:
> Cytat:
Tłum - w socjologii zbiorowość ludzka przyjmująca formę czasową i niezorganizowaną. Jednostki w tłumie zawsze przebywają w bliskości fizycznej i mają wspólny obiekt zainteresowania.


Definicje ulegają zmianom, tak samo jak nazwy.

>Druga moja wątpliwość tyczy tego rzekomego konformizmu tutejszych uczestników - przez te wszystkie lata tu obecności jedynym co tu łączyło, w mej subiektywnej ocenie, był właśnie ich nonkonformizm. Tak już poza forumowo - zbiorowość ateistów/agnostyków, w przeważającej części, w katolickiej Polsce, trudno za naśladowczą uznawać.

Różni są ateiści, nawet tacy, bo sąsiad jest. I nic w tym złego. Kiedy się mówi ludziom, jak mają myśleć, czyli stara się określać tłum, a jednocześnie potem unika się za to odpowiedzialności, to jest źle. Tu jest dla mnie konflikt. My ateiści powinniśmy robić, to, to i to, a będzie nam tak, a tak, bo pan rzekł, że to jest dla nas dobre. Nie mogę mówić komuś, jak ma myśleć, bo to się ściśle wiąże z odpowiedzialnością za decyzje związane z tym myśleniem. Nie każdy może wszystko udźwignąć, każdy się różni. Można pokazywać różne modele, rozwiązania, ale decyzja należy do zainteresowanego. Usadzisz kogoś w konkretnym miejscu pracy, na konkretnym stanowisku, to znaczy, że ma ci być wdzięczny i uważać to za najlepsze rozwiązanie dla siebie. Zmierzam do tego, że pogląd nie może ograniczać ludzkiej wolności. Ateizacja "Bądź ateistą, bo to najlepsze co może twój umysł spotkać" nie może się udać. Ale autobusy słynne z hasłami "Boga nie ma" to już inny temat, można przytaknąć, olać, być na nie. Jak tworzyć zbiorowość, jak się między sobą traktować. Ja konformistą nie jestem, ale nie wiem, czy wszyscy ateiści i agnostycy nie są i z jakich powodów. Ogólnie temat gruby i z wątkami pobocznymi.

Pozdrawiam
13-02-2014 18:35 
 Ocena 6 na 6
MarcinK (9189 punktów)

>Definicje ulegają zmianom, tak samo jak nazwy.

Definicja jako taka zapewnić najbliższą możliwą jednoznaczność, uściślać znaczenie. Choćby nie wiem jak kombinować "forum" definicji "tłumu" nie spełnia. Raz bo każdy siedzi przed swoim kompem, a dwa bo to społeczność wysoce zorganizowana.

>Różni są ateiści, nawet tacy, bo sąsiad jest.

Dalej w Polsce to przecież niespotykane. Za katolików uważa się, wg różnych szacunków, około 95% ludności.

>Usadzisz kogoś w konkretnym miejscu pracy, na konkretnym stanowisku, to znaczy, że ma ci być wdzięczny i uważać to za najlepsze rozwiązanie dla siebie.

Indoktrynacja ateistyczna w Polsce to nam raczej nie grozi.
13-02-2014 18:47 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
>Definicja jako taka zapewnić najbliższą możliwą jednoznaczność, uściślać znaczenie. Choćby nie wiem jak kombinować "forum" definicji "tłumu" nie spełnia. Raz bo każdy siedzi przed swoim kompem, a dwa bo to społeczność wysoce zorganizowana.

"tłum" (za 100 lat) - miejsce, gdzie każdy siedzi przed swoim kompem i należy do społeczności wysoce zorganizowanej w "chmurze". Teraz definicję lobbować, siać ten mem.

>Dalej w Polsce to przecież niespotykane. Za katolików uważa się, wg różnych szacunków, około 95% ludności.

Uważa się, a jak jest? Katolicyzm kulturowy, wzorek na czapce, a co pod nią nie wiadomo.

>Indoktrynacja ateistyczna w Polsce to nam raczej nie grozi.

Raczej. Przyszłości nie znamy.

Pozdrawiam
14-02-2014 15:40 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)
>>Ludzkie zachowania w tłumie/masie są do bólu przewidywalne.
>Na forum racjonalistów?
Racjonalista też człowiek.
Chętnie podejmę dyskusję, ale w innym dziale.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
15-02-2014 11:46 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Racjonalista też człowiek.

Czym ta Twoja wypowiedź różni się od:

Cytat:
Też ludzie. Targani przez wichry emocji.


?

>Chętnie podejmę dyskusję, ale w innym dziale.

No to tą chęć udowodnij w innym dziale.
13-02-2014 17:20 
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)
>Bynajmniej. To wygodne narzędzie do oceny wypowiedzi.

Może i tak być, ale także wygodne narzędzie oceny wypowiadającego.

Pozdrawiam
13-02-2014 17:28 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Może i tak być, ale także wygodne narzędzie oceny wypowiadającego.

Owszem, to działa w dwie strony. Dzięki niemu, dla przykładu, zwróciłem uwagę na kilku forumowiczów.

>Pozdrawiam

Również.
13-02-2014 17:30 
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)
>Owszem, to działa w dwie strony. Dzięki niemu, dla przykładu, zwróciłem uwagę na kilku forumowiczów.

A bez byś nie zwrócił?

Pozdrawiam
13-02-2014 17:49 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)
>>Owszem, to działa w dwie strony. Dzięki niemu, dla przykładu, zwróciłem uwagę na kilku forumowiczów.
>A bez byś nie zwrócił?

Owszem. Ci, którzy się tu często udzielają problemu nie stanowią ale jest wcale spora grupa, która wypowiada się niezwykle rzadko i to tych właśnie to dotyczy. Sam zanim zacząłem się tu wypowiadać głównie czytałem.
13-02-2014 17:54 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
>Owszem. Ci, którzy się tu często udzielają problemu nie stanowią ale jest wcale spora grupa, która wypowiada się niezwykle rzadko i to tych właśnie to dotyczy. Sam zanim zacząłem się tu wypowiadać głównie czytałem.

To ja teraz bardziej czytam, jak się wypowiadam. W którymś momencie, mijając się, musieliśmy się łokciami stuknąć.

Pozdrawiam
13-02-2014 17:04 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>W minusowanym generują napięcie i frustrację/zniechęcenie; w plusowanym przekonanie o niezwyciężonej mocy/wsparciu grupy.
Reakcje te wynikają głównie z potrzeby akceptacji, pytanie czy bez ocen i punktowych karier ludzie byliby tak samo zainteresowani uczestnictwem.
13-02-2014 17:27 
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)
>Reakcje te wynikają głównie z potrzeby akceptacji, pytanie czy bez ocen i punktowych karier ludzie byliby tak samo zainteresowani uczestnictwem.

Akceptacja nie może wynikać z treści? Czy ludzie tu się udzielają, bo mogą sobie poplusować, pominusować? Zostawione same plusy byłyby formą takich lajków wypowiedzi. Lajkami można się pogłaskiwać jak już ktoś czuje taką potrzebę. Istnienie hejtków wydaje mi się zbędne. Głupio jest jak dochodzi do sytuacji, gdy ktoś się nie zgadza z moim psiapsiółkiem forumowym, to trzeba mu hejtnąć.

Pozdrawiam
13-02-2014 18:00 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Akceptacja nie może wynikać z treści?
Może, pewnie. Ale nad pochwałą pisemną trzeba myśleć, wyrażonego poglądu bronić, często mozolnie... A klikanie w plus nie stwarza żadnego ryzyka, a popłaca. Wystarczy popatrzeć na Rankingi gdzie widać, że najwyżej punktujący są też najwyżej punktowani.

>Czy ludzie tu się udzielają, bo mogą sobie poplusować, pominusować?
Awansować tymi plusami w rankingach mogą.

>Istnienie hejtków wydaje mi się zbędne.
Minusik, choć wygląda jak myślnik, od myślenia zwalnia również. Ale czasem też ściąga zemstę.
13-02-2014 18:19 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Może, pewnie. Ale nad pochwałą pisemną trzeba myśleć, wyrażonego poglądu bronić, często mozolnie...

I ja bym tego bronił.

>najwyżej punktujący są też najwyżej punktowani.

Co może też oznaczać, że określają swoje stado. Albo też być to przypadek. Bo wystarczy cofnąć się w czasie do jakiegoś momentu i zabawę puścić od nowa, czy wynik byłby identyczny, czy choć zbliżony, czy może inny?

>Awansować tymi plusami w rankingach mogą.

Nawet ze złamaną stopą.

Pozdrawiam
ślusarski (750 punktów)

>Może, pewnie. Ale nad pochwałą pisemną trzeba myśleć, wyrażonego poglądu bronić, często mozolnie... A klikanie w plus nie stwarza żadnego ryzyka, a popłaca. Wystarczy popatrzeć na Rankingi gdzie widać, że najwyżej punktujący są też najwyżej punktowani.

>Minusik, choć wygląda jak myślnik, od myślenia zwalnia również. Ale czasem też ściąga zemstę.

Jestem przeciwny klikaniem ocen, bo to narzędzie TWA. Lepszym miernikiem oceny jest licznik wyświetleń tematów. Na pewnym forum osoby nielubiane maja bardzo małą liczbę pochwał, a ich niektóre tematy, dużo wyświetleń. Sam tego doświadczyłem.
13-02-2014 22:28 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Jestem przeciwny klikaniem ocen, bo to narzędzie TWA. Lepszym miernikiem oceny jest licznik wyświetleń tematów. Na pewnym forum osoby nielubiane maja bardzo małą liczbę pochwał, a ich niektóre tematy, dużo wyświetleń. Sam tego doświadczyłem.

Ja bym to rozdzielił na dwa mierniki:
- miernik zgodności wśród uczestników forum danego sposobu myślenia, poglądu, może charyzmy osoby
- miernik zainteresowania danym tematem, szukania wiedzy na dany temat.

Pozdrawiam
14-02-2014 12:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Jestem przeciwny klikaniem ocen, bo to narzędzie TWA. Lepszym miernikiem oceny jest licznik wyświetleń tematów.
Licznik wyświetleń odzwierciedla chwytliwość tytułów.

A przy lajkach możliwe jest jeszcze nienabijanie punktów na konta autorów, a za to zostawianie śladu kto oceniał, chyba tak właśnie jest na fb.
14-02-2014 12:50 
 Ocena 1 na 1
ślusarski (750 punktów)

>Licznik wyświetleń odzwierciedla chwytliwość tytułów.

Niekoniecznie, bo na przykład forum ma tysiąc użytkowników, aktywnych mały procent, a wyświetleń 10 tyś. Do tego autor ma bardzo małą liczbę pochwał, więc wniosek nasuwa się sam, ze nie nabijanie punktów, lecz posty są czytane wielokrotnie przez każdego aktywnego usera.
14-02-2014 12:55 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>posty są czytane wielokrotnie przez każdego aktywnego usera.
Lub przez samego autora?
ślusarski (750 punktów)
>>posty są czytane wielokrotnie przez każdego aktywnego usera.
>Lub przez samego autora?

No wiesz! Pisałem o sobie
14-02-2014 13:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>No wiesz! Pisałem o sobie
Ojej... I co teraz?
14-02-2014 13:24 
 Ocena 1 na 1
ślusarski (750 punktów)
>>No wiesz! Pisałem o sobie
>Ojej... I co teraz?
>

Należy mi się plusik. Będę się nim chwalił wszem i wobec.
14-02-2014 13:45 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Należy mi się plusik. Będę się nim chwalił wszem i wobec.
Byłoby czym. Bo nie jestem łatwa, jeszcze żadnemu nie dałam.
14-02-2014 15:50 
 Ocena 3 na 3
ślusarski (750 punktów)
>>Należy mi się plusik. Będę się nim chwalił wszem i wobec.
>Byłoby czym. Bo nie jestem łatwa, jeszcze żadnemu nie dałam.

Pierwszy raz musi kiedyś nastąpić. Niech to będzie taka defloracja plusikowa. Spróbuj, a nie pożałujesz
14-02-2014 16:05 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
Defloracja ... hehehe

pl.wikipedia.org/wiki/Defloracja

Pozdrawiam
14-02-2014 19:47 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Niech to będzie taka defloracja plusikowa.
Ślubowałam czystość... Tak plus minus oczywiście.
ślusarski (750 punktów)
>Ślubowałam czystość... Tak plus minus oczywiście.

Ależ to jest nieracjonalne! Najlepiej in minus dążące do zera. Taka tendencja stwarza nadzieje na traktat o dobrej robocie.
15-02-2014 11:46 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Najlepiej in minus
Minus wchodzi w grę? Chyba jesteś zdesperowany.

>traktat o dobrej robocie
Traktat? Chcesz opisać to moje rozdziewiczanie? Bardziej niż z Kotarbińskim kojarzy się to z jakąś Rozdziewiczówną...
ślusarski (750 punktów)
>Minus wchodzi w grę? Chyba jesteś zdesperowany.

Wolę minus, bo jest taki ujmujący

>Traktat? Chcesz opisać to moje rozdziewiczanie?

Zaraz traktat! Wystarczy rozdziewiczenie na trakcie
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Wolę minus, bo jest taki ujmujący
Lecz pomyśl że każdy, nawet najbardziej ujmujący minus zostanie bezlitośnie DODANY do puli Twoich minusów!

>rozdziewiczenie na trakcie
Zalatuje nietaktem...
15-02-2014 23:12 
 Ocena 1 na 1
ślusarski (750 punktów)
>>Wolę minus, bo jest taki ujmujący
>Lecz pomyśl że każdy, nawet najbardziej ujmujący minus zostanie bezlitośnie DODANY do puli Twoich minusów!
>>rozdziewiczenie na trakcie
>Zalatuje nietaktem...

Miało być lekko, frywolnie i dowcipnie, a zaleciało nietaktem. Zakończmy więc dyskusję, bo nie pasuje na Racjonaliście.

Dziękuję za rozmowę.
13-02-2014 17:18 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Minusy i plusy już od dawna służą wyłącznie jako znak rozpoznawczy kto jest "swój" a kto "obcy".

Po części tak.

>W minusowanym generują napięcie i frustrację/zniechęcenie; w plusowanym przekonanie o niezwyciężonej mocy/wsparciu grupy.

Poprzez konsekwencję. Stado minusów i stado plusów. Jeśli minusy zaczną minusować plusom to mamy jedno wielkie zero. Tendencja równania w dół.

Pozdrawiam
13-02-2014 17:44 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

Postuluję likwidację jednych i drugich.
Co jednak jeśli niektórzy piszą tu wyłącznie dla poprawy samopoczucia/podniesienia własnego ego, pragnąc tego jak kania dżdżu?

Pozdro!

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-02-2014 17:52 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
>Postuluję likwidację jednych i drugich.

Ja bym jednak zostawił plusy, jako odniesienie do tego, jaki styl myślenia jest bliższy większości. Wektor rozumowania na forum R, wokół jakich tematów i rozumowań "stado" się kręci.

Rozmawiam z niestadnym o stadzie.

Pozdrawiam
13-02-2014 19:19 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Postuluję likwidację jednych i drugich.

Z jednej strony wiem że masz rację a z drugiej wciąż bardzo lubię plusiki
16-02-2014 18:46 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>wciąż bardzo lubię plusiki
>
Musisz ich więcej rozdawać. I to najlepiej tym, którzy też to lubią.
16-02-2014 19:05 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Staram się.
16-02-2014 22:23 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Staram się.
No i publikować jakie takie posty, by było gdzie w plusiki klikać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>No i publikować jakie takie posty, by było gdzie w plusiki klikać.

..przez tych, którzy to lubią robić, a nigdy niczego nie oczekują w zamian (bo nie lubią się uzależniać )

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
13-02-2014 21:42 
 Ocena 3 na 3
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Chcę to zmienić. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali.

Ja nie życzyłbym sobie jedynie jakiejś "usztywnionej linii" - jedynej słusznej, w myśl jedynowładztwa stylem z PZPR.


Fabricati Diem, Pvnc!
15-02-2014 11:41 
 Ocena 5 na 5
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
>>Ja bym wyrzucił minusy
>Coraz bardziej sympatyzuję z tą myślą.


Z początkiem moich wizyt na "Racjonaliście", byłem przeciwny ocenom. Teraz sadzę, że są potrzebne, ich usunięcie zmniejszyłoby ruch na portalu. Postulowałbym ustanowienie pewnego progu (punktów, głosów w dyskusji, innej aktywności na portalu), którego osiągnięcie dałoby prawo oceniania innych poza bezpośrednią polemiką.

Odnośnie moderacji, zgadzam się z opinią A.Koraszewskiego:

"Każdy ma prawo, mówić co chce, ale niekoniecznie tam, gdzie chce"

Poziom, jaki osiągnie portal, określa znane z informatyki stwierdzenie:

"Garbage In, Garbage Out!"
21-02-2014 10:36 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>Ja bym wyrzucił minusy
>Coraz bardziej sympatyzuję z tą myślą.
>W każdym razie, jeśli będą tutaj się odbywać przeciwko komukolwiek kampanie bezmyślnego minusowania, zwłaszcza od ludzi, którzy nie biorą udziału w dyskusjach - proszę o info na emaila.
Czytelnik 'Nikiirl' oddał na Bogusławskiego głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Zmiany na forum Racjonalisty' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077#w606113

PS. Post z innego wątku, ale dotyczący naszej tu dyskusji. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,607803#w608010

Pozdrawiam.

@@@
.
niestadny (2492 punktów)

Czy jest możliwość zainstalowania na fR czata? Prosiłbym o opinię speców od informatyki.
Moim zdaniem czat powoduje, że ludzie poznają się lepiej/zbliżają się do siebie. Często ci, którzy zawzięcie sprzeczają się w działach forum czy też nawet bezpardonowo zwalczają, odkrywają podczas "czadowania"/rozmów o przysłowiowej dupie Maryni, że łączy ich, powiedzmy, wspólne hobby. Ów, wydawałoby się drobny fakt może zdecydowane wpłynąć na zmianę klimatu dalszych dyskusji, powodując tzw. wyluzowanie.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-02-2014 18:21 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
Może ktoś i miłość życia znajdzie, albo namiętny wakacyjny romans nawiąże.

Pomijając żarty, ciekawy pomysł. Może z czasu bym sobie z kimś pogadał "na luzie i bez muszki pod brodą".

Pozdrawiam
13-02-2014 19:29 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
Jestem "za" ale zestawiając chata ze sposobem moderacji forum pomysłu Mariusza....

Przy każdej wypowiedzi będzie wykrzyknik czy będziemy kapować z pamięci, ewentualnie strzelać w chata screenshoty?
A może naiwnie zakładamy, że do incydentów nie będzie dochodziło?
13-02-2014 21:29 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)
>Jestem "za" ale zestawiając chata ze sposobem moderacji forum pomysłu Mariusza....
>
Czat rządziłby się własnymi prawami/byłby spod prawa wyjęty jako miejsce wymian poglądów, niezobowiązujących rozmów, pogaduch "przy piwie", gdzie miło można spędzić czas, gdzie - jak pisuje Pan Andrzej Bogusławski - "popieprzyć każdy se może"

Racjonalista też człowiek i trochę luzu/wytchnienia od światopoglądowych czy filozoficznych dysput na najwyższym poziomie mu się należy.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-02-2014 21:52 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Czat rządziłby się własnymi prawami/byłby spod prawa wyjęty

Jakoś sobie tego nie wyobrażam. Zauważ, że ktoś tego czata będzie reprezentował swoją twarzą i nazwiskiem, nazwą serwisu, na którym się mieści.

>jako miejsce wymian poglądów, niezobowiązujących rozmów, pogaduch "przy piwie", gdzie miło można spędzić czas

Może tak a może nie. Nie możesz zagwarantować, że ktoś nie będzie chciał tego wykorzystać do awantur, bicia piany.
13-02-2014 22:40 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Czat rządziłby się własnymi prawami/byłby spod prawa wyjęty

Oj tam zaraz wyjęty... Przecież istnieje coś takiego jak archiwum czata, gdzie można przewinienie delikwenta odnaleźć

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
14-02-2014 23:34 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>istnieje coś takiego jak archiwum czata, gdzie można przewinienie delikwenta odnaleźć
I co? Cisza. Pewnie na samą wzmiankę o takim archiwum niejeden się poczuł winny.
15-02-2014 00:36 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>I co? Cisza. Pewnie na samą wzmiankę o takim archiwum niejeden się poczuł winny.

Znam i taką userkę co by była chętna nie tylko do racjonalisty, ale i do archiwum.

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
15-02-2014 09:17 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Znam i taką userkę co by była chętna nie tylko do racjonalisty, ale i do archiwum.
To chyba jakieś zakulisowe sprawy, bo na forum żadna userka nawet nie poparła czata.
15-02-2014 10:23 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>To chyba jakieś zakulisowe sprawy, bo na forum żadna userka nawet nie poparła czata.

Tak zakulisowa, chętnie się z nią skontaktuje, podobno lubi grzebać w tego typu sprawach, więc by się nadała na moderatorkę czata.

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Tak w skrócie, nieco syntetycznie, o sytuacji zaistniałej na forum.

Rewolucja francuska była tak decydującym wydarzeniem w historii emancypacji ludzkości, że należałoby ją co jakiś czas powtarzać. Immanuel Kant.

Ludzie, którzy czytali książki idą do ludzi, którzy nie czytali książek i mówią - "Musimy to zmienić" - więc biedni robią zmianę, a potem ludzie, którzy czytali książki siadają dookoła stołów i mówią, i mówią i jedzą, i mówią i jedzą. Ale co się stało z biednymi? Oni nie żyją! To jest ta Twoja rewolucja. Juan z filmu: "Garść dynamitu". (link) - pl.wikiquote.org/wiki/Rewolucja
14-02-2014 00:19
 Ocena 11 na 11
maceox (6766 punktów)
>Dalej otóż będzie dynamiczny rozwój Racjonalisty, nie wyłączając forum, które ma być miejscem
>ścierania się poglądów, stanowisk, racji - ścierania dodajmy kulturalnego, bez ataków personalnych.
>Nie chcę jednak, by kogokolwiek wypychano z tego forum i zasypywano bezmyślnymi kampaniami
>minusowymi tylko dlatego, że ma inne zdanie niż dominująca większość. Racjonalista musi w tym
>względzie wrócić do swoich wolnomyślicielskich korzeni.
>[...]Naturalnie są także trolle, które złośliwie dążą
>do rozbijania dyskusji lub spychania jej na absurdalne tory, ale jednak w pewnym momencie głównym
>problemem forum stały się nie trolle, a nadużywanie tego pojęcia.
>Chcę wrócić do tego, co zatrzymane zostało w 2010: realny pluralizm i wielość różnych punktów
>widzenia, które najlepiej kształtują nasz światopogląd. Nie ortodoksyzacja, lecz właśnie ścieranie
>się różnych opinii.
Brzmi bardzo dobrze!

Przydałby się jeszcze tylko jakiś ... DOWÓD, że to będzie funkcjonować!

Proponuję zatem eksperyment:

Weź Zbyszka, załóżcie wątek na dowolny temat i zaproście do niego rozmówców z następującego grona:
Worek kości, Elasp, Brzostowski lub dowolne osoby, które wyraziły, że czują się pokrzywdzone przez Liliac lub Meretseger lub Big_zyda.

Porozmawiajcie z nimi.

I teraz tak - proponuję taki zakład:
Jeśli się z nimi w tym dowolnie wybranym temacie nie dogadacie, to wówczas obaliliśmy Twoją koncepcję, rację mam ja i w nagrodę wspólnie poprosimy Liliac, Meretseger i Big_zyda o powrót do aktywnego udziału na forum (o moderowanie już bym wyżej wymienionych Pań nie prosił).

Natomiast, jeśli się z nimi dogadacie ...

to wtedy...

będzie już...

KOMPLETNE

DNO


...oczywiście jest jeszcze trzecia opcja, a mianowicie taka, że nie chodzi o to, żeby się dogadać, ale o to, żeby pogadać... Jeśli tak ... to również miłej zabawy!
14-02-2014 01:47 
 Ocena 4 na 4
worek kości (2937 punktów)
>Jeśli się z nimi w tym dowolnie wybranym temacie nie dogadacie

Co znaczy - według ciebie - "dogadać się"?

bembergiem w berg
14-02-2014 10:13 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>>Jeśli się z nimi w tym dowolnie wybranym temacie nie dogadacie
>Co znaczy - według ciebie - "dogadać się"?
Zgodnie z powszechnym rozumieniem tego słowa w języku polskim. W razie czego są słowniki.
Dla celów zaproponowanego przeze mnie eksperymentu zaakceptuję oświadczenie red. Agnosiewicza, że się w danym okresie czasu z wskaznym gronem osób dogadał, względnie nie dogadał.

Bardzo chciałbym zobaczyć tę dyskusję i to ścieranie się poglądów.
14-02-2014 09:36 
 Ocena 7 na 7
DEMONICON (4893 punktów)
>Przydałby się jeszcze tylko jakiś ... DOWÓD, że to będzie funkcjonować!

Dowodem będzie czas. Jak od samego początku istnienia forum. Nie istnieje forum, które by było zawsze identyczne. Chęć wypowiadania ludzi jest zmienna, poglądy zmienne, formuła się zmienia, wzloty, upadki. Forum jest od początku do końca eksperymentem, który może się udać lub nie. Nawet mogło być nie zauważone na starcie i zwiędnąć. Więc dowód funkcjonowania do tej pory masz, a co do przyszłości to można mieć myślenie życzeniowe.

>Proponuję zatem eksperyment:
>Weź Zbyszka, załóżcie wątek na dowolny temat i zaproście do niego rozmówców z następującego grona:
>Worek kości, Elasp, Brzostowski lub dowolne osoby, które wyraziły, że czują się pokrzywdzone przez Liliac lub Meretseger lub Big_zyda.
>Porozmawiajcie z nimi.

Eksperyment jest bez sensu, niczego nie udowodni, bo co chcesz mierzyć? Podobanie się tobie? Kulturę? Jakość wypowiedzi? Skalę różnicy, podziału, jakości wyższej jednych nad drugimi? Eksperyment trwa od początku forum, wszystko można porównywać do woli, jak jest teraz, jak było, kiedy lepiej, kiedy gorzej i czy się tobie dany moment podoba, czy nie. Jest historia, którą można przeglądać. Z danymi ludźmi w danym momencie było mi po drodze, w innym nie, czasem się z formułą zgadzałem, czasem nie i żyję jakoś z tym do tej pory. Poza tym wyżej wymienione osoby znają założenia i to wiedza będzie mieć wpływ na realizację tematu. Jeśli mówisz jakich chcesz efektów w eksperymencie, to wykonawcy może będą je realizować, a może na złość sobie dowcip jakiś zrobią. Wpłynąłeś na eksperyment, nie jest już niezależny.

>I teraz tak - proponuję taki zakład:
>Jeśli się z nimi w tym dowolnie wybranym temacie nie dogadacie, to wówczas obaliliśmy Twoją koncepcję, rację mam ja i w nagrodę wspólnie poprosimy Liliac, Meretseger i Big_zyda o powrót do aktywnego udziału na forum (o moderowanie już bym wyżej wymienionych Pań nie prosił).

Niczego nie obaliliście. Ciężko o racji mówić, bo co do przyczyny spadku "jakości" forum to są na dzień dzisiejszy tylko domysły, ja przyczyny nie znam, widzę jakieś efekty, a w miarę regularnie to forum obserwuję. Nagroda? Za co? Dla kogo? Z jakiej okazji? Szanuję te osoby, lubię, szanuję ich wybór, ale wymuszać zachowania innych bo mi się dana sytuacja nie podoba? Konflikty istnieją, czasem drogi się definitywnie rozchodzą, czasem ponownie krzyżują, są odejścia, powroty. Ja tu nie chcę przychylać się do jakiejś jednej strony, bo interesuje mnie rozmowa z obiema stronami. Powiedz, czy poniesiesz odpowiedzialność za forum, jeśli będzie tak, jak ty chcesz? A jeśli się to nie uda? Jeśli będzie przy realizacji twojej wizji dramatyczny spadek zainteresowania?

>Natomiast, jeśli się z nimi dogadacie ...
>to wtedy...
>będzie już...
>
KOMPLETNE

>
DNO


Dogmat. A mogą się nie dogadać? Znasz przyszłość?

>...oczywiście jest jeszcze trzecia opcja, a mianowicie taka, że nie chodzi o to, żeby się dogadać, ale o to, żeby pogadać... Jeśli tak ... to również miłej zabawy!

Ja tu zawsze zaglądałem aby pogadać. Nigdy nie zakładałem, że się dogadam.

Pozdrawiam
14-02-2014 10:34 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>Eksperyment jest bez sensu, niczego nie udowodni, bo co chcesz mierzyć?
Ten pomysł był przecież jednak trochę humorystyczny, choć w dalszym ciągu chciałbym rzeczywiście taką rozmowę zobaczyć.

Mój post miał uwidocznić pewne istniejące bariery intelektualne pomiędzymi wszystkimi chętnymi do dyskusji. Przecież te bariery są naturalne, wynikają z posiadanej wiedzy, światopoglądu, i przede wszystkim - otwartości na argumenty. Czasami wszystko to jest ograniczane głupotą.

Spójrz proszę ilu trolli już w tym wątku tryumfalnie świętuje swoje zwycięstwo.

Naprawdę uważasz rozmowę np. Szarleya z Elaspem za rozmowę dwóch rownorzędnych sobie i otwartych na argumenty partnerów? Zauważ, że nawet nie o fideizm tu chodzi, gdyż obydwaj są osobami wierzącymi.

Jestem jednak za zachowaniem jakiegoś poziomu wynikającego z intelektualnych aspiracji światopoglądu zmierzającego do racjonalistycznego i na tym tle zupełnie nie mogę się pogodzić z utratą Liliac, Meretseger (gdyż chyba też już nie chce się jej wypowiadać) i Big_zyda.

>Ja tu zawsze zaglądałem aby pogadać. Nigdy nie zakładałem, że się dogadam.
To dobrze, ale ja nie muszę studiować historii Twoich wpisów, żeby zauważyć, że masz coś do powiedzenia na odpowiednim dla tego forum poziomie.

Pozdrawiam
14-02-2014 11:12 
 Ocena 5 na 5
DEMONICON (4893 punktów)
>Ten pomysł był przecież jednak trochę humorystyczny, choć w dalszym ciągu chciałbym rzeczywiście taką rozmowę zobaczyć.

To będzie tylko rozmowa. Za bardzo wg mnie się nakręcasz, za dużo emocji wkładasz. Forum R ma dość ograniczoną tematykę i normalne jest, że zajdzie spadek aktywności, bo czy za każdym razem gdy jakiś nowy się pojawi i powie z jakiego powodu nie wierzy w boga, to będziesz opowiadał o swojej niewierze? To takie dublowanie się w nieskończoność. Gdy euforia opada skupiasz się już na czymś nowym, albo swoich konikach. Ja bym nikogo nie obwiniał za stan rzeczy. Eksperyment może działać w obie strony, jak pan Andrzej wyżej pisał, że
"Takich miejsc w internecie jest sporo" podobnych do R, więc mogą być lepsze, na wyższym poziomie, niefideistyczne, tylko czy to oznacza, że będą superżywotne?

>Mój post miał uwidocznić pewne istniejące bariery intelektualne pomiędzymi wszystkimi chętnymi do dyskusji.

Ja barier do dyskusji nie widzę, a że są różnice między ludźmi na wielu płaszczyznach to fakt.

>Przecież te bariery są naturalne, wynikają z posiadanej wiedzy, światopoglądu, i przede wszystkim - otwartości na argumenty.

To że ktoś się uważa za racjonalistę nie oznacza jego otwartości na argumenty, różne rzeczy o sobie ludzie mogą mówić i szalenie wyjątkowo obiektywnie.

>Czasami wszystko to jest ograniczane głupotą.

Każdy może być zagrożony możliwą własną. Ryzyko wpisane w grę.

>Spójrz proszę ilu trolli już w tym wątku tryumfalnie świętuje swoje zwycięstwo.

Trolli nie widzę, widzę różne poglądy, niekoniecznie zgodne z moimi, bywa że nieprawdziwe, czy bezsensowne. Nie rozumiem kategorii triumf-przegrana.

>Naprawdę uważasz rozmowę np. Szarleya z Elaspem za rozmowę dwóch rownorzędnych sobie i otwartych na argumenty partnerów? Zauważ, że nawet nie o fideizm tu chodzi, gdyż obydwaj są osobami wierzącymi.

Raczej dwóch różnych osób o innych doświadczeniach życiowych, różniących się poglądem. Nie ma umysłu jako w pełni otwarta przestrzeń. Ich wiara jest ich sprawą prywatną, ja im nie mówię jak mają myśleć i oni tego nie robią, a dyskusja z nimi, czy między nimi jest ludzką rzeczą.

>Jestem jednak za zachowaniem jakiegoś poziomu wynikającego z intelektualnych aspiracji światopoglądu zmierzającego do racjonalistycznego i na tym tle zupełnie nie mogę się pogodzić z utratą Liliac, Meretseger (gdyż chyba też już nie chce się jej wypowiadać) i Big_zyda.

Racjonalizm zmienia wektor i punkt skupienia. Może być tak, że nie akceptujesz tego przesuwania się, ale ono i tak zachodzi i nie jest to wbrew obawom kierunek fideistyczny.

Pozdrawiam
14-02-2014 10:44 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Ja tu nie chcę przychylać się do jakiejś jednej strony, bo interesuje mnie rozmowa z obiema stronami.

Podłączę się do tego, bo czuję potrzebę, by wyraźnie zaznaczyć, że mnie również. Ja również czuję się członkiem tej całej kliki, która została tu skrytykowana i oprócz tego, że wyrażam jakieś pretensje, co do działania moderacji, to sam też na pewno nie jestem bez winy.
Wydawało mi się kiedyś, że program "zero tolerancji" to dobry kierunek i temu, co dziś krytykuję niegdyś przyklaskiwałem. Nie wiem zresztą jakie ewentualnie efekty przyniesie program "zero nietolerancji", bo już coś podobnego kiedyś tu było i nie bez powodu zostało zmienione.

Może czas już zostawić wzajemne oskarżenia za sobą i spoglądnąć przez różowe okulary w przyszłość
14-02-2014 11:15 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
>Podłączę się do tego, bo czuję potrzebę, by wyraźnie zaznaczyć, że mnie również. Ja również czuję się członkiem tej całej kliki, która została tu skrytykowana i oprócz tego, że wyrażam jakieś pretensje, co do działania moderacji, to sam też na pewno nie jestem bez winy.
>Wydawało mi się kiedyś, że program "zero tolerancji" to dobry kierunek i temu, co dziś krytykuję niegdyś przyklaskiwałem. Nie wiem zresztą jakie ewentualnie efekty przyniesie program "zero nietolerancji", bo już coś podobnego kiedyś tu było i nie bez powodu zostało zmienione.
>Może czas już zostawić wzajemne oskarżenia za sobą i spoglądnąć przez różowe okulary w przyszłość
>

Nie ma idealnych rozwiązań zadowalających wszystko i wszystkich, są tylko eksperymenty, bardziej, mniej udane, albo nie udane w ogóle.

Pozdrawiam
GrzeTor (1279 punktów)
Jeżeli chodzi o mnie, to zdałem sobie sprawę, że korzystanie z forum Racjonalisty jest niewłaściwą inwestycją swojego czasu. A stało się to jak moderator "dał mi w twarz" przesuwając moją wypowiedź do tzw. "oślej ławki". Było więc oczywiste, że po takim potraktowaniu wygasiłem swoją aktywność na forum - po co wykorzystywać swój czas na stworzenie czegoś, co może zostać przez "Racjonalistę" zniszczone jednym kliknięciem myszki? Jeszcze z jakimiś obraźliwymi insynuacjami, że prowadzę na portalu "działalność reklamową"!

Jeżeli ktoś zechce inwestować swój czas w napisanie czegoś, to trzeba to publikować tam, gdzie jest gwarancja publikacji, a nie w miejscu, gdzie wyrzucą jego dzieło na śmietnik. Czyli albo w jakimś rozsądnym miejscu, albo po prostu na własnym blogu - na tym drugim można zarobić.

Łącze do wypowiedzi:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,584173

Nietrudno zauważyć, że "depublikacja" takiej wypowiedzi jest wręcz szkodliwa dla czytelników portalu, a . W jej wyniku nie:

1. Nie zostali oni ostrzeżeni przed niebezpieczeństwem diet niskowęglowodanowych - a tutaj wraz z czasem systematycznie wychodzi coraz więcej informacji o ich szkodliwości, np.

freetheanimal.com/tag/low-carb

a także o niebezpieczeńśtwach diet wysokowęglowodanowych.

2. Nie zostali poniformowani o istnieniu nowoczesnych, bardzo udanych diet - np. wspomnianej Perfect Health Diet państwa Jaminetów, która jest obecnie chyba najbardziej kompletną i "zrównoważoną" z dostępnych i dobrze rozpracowaną teoretycznie. To jest nowość z 2012, która do Polski jeszcze de-facto nie dotarła, w szczególności nie ma polskich tłumaczeń ich książki. W wyniku tego ci czytelnicy Racjonalisty, którzy poszukiwali dla siebie jakiegoś sposobu odżywianie najprawdopodobniej sięgnęli po takie, które są przestarzałe, lecz dobrze znane w kraju.

-------------

Wydaje mi się - ale tutaj mogę się mylić - że moderator, który tą wypowiedź zdepublikował z wątku jest w pewnym sensie ograniczony intelektualnie, bo nie rozumie, że informacje ekonomiczne - w szczególności o cenach danych kategorii produktów są informacjami przydatnymi i wartościowymi dla czytelników. Nie da się bowiem ukryć, że to na bazie takich informacji ekonomicznych podejmujemy decyzje - zarówno my, ludzie indywidualni, jak i firmy i rządy.

Czyli takie zachowanie moderatora oznacza, że próbuje stworzyć pewną utopię; fantastyczny świat "czystej nauki", gdzie aspekty ekonomiczne mają na tyle małe znaczenie, że należy je ignorować, a wręcz cenzurować.

Może natomiast moderator błędnie pomyślał, że podająć ceny oleju MCT czy kokosowego reklamuję produkty Davida Aspreya, twórcy Bulletproof Diet - bo ceny były w tym samym paragrafie co nazwa jego diety? To akurat prosto zweryfikować - ceny w jego sklepiku są dużo wyższe od podanych przeze mnie cen rynkowych.

Skąd u moderatora taka pogarda dla Youtube? Twierdzenie, że inna niż pisana forma przekazu - obraz plus dźwięk - implikuje, że nie ma w niej treści naukowych jest poważnym błędem w rozumowaniu.

------

W ujęciu ogólnym natomiast Racjonalista może się okazać niezdrowy dla czytelników ze względu na prowadzenie "działalności reklamowej" produktów żywnościowych modyfikowanych genetycznie. Przy czym nie chodzi tutaj ani o jakieś witaminy produkowane przez zmodyfikowane genetyznie bakterie, ani nawet o obiektywną próbę poznania bilansu zysków i strat, ale (moim skromnym zdaniem, które może być wadliwe, ale chyba jest celne):

Po pierwze o pewną prymitywna propagandę typu żywność gmo to samo dobro, czysty postęp bez wad, a wszyscy którzy tego nie chcą to ciemniacy, kierujący się emocjami, lękiem przed nowym itp. Takie podejście samo w sobie jest szkodliwe.

Po drugie o niezauważanie, ślepotę, że pewne produkty GMO, które reklamuje Racjonalista nie są projektowane dla dobra konsumentów końcowych, lecz aby było lepiej klientom firm biotechnolo, rolnikom, niezależnie od wpływu na zdrowie konsumentów końcowych. Np. rośliny konsumpcyjne odporne na większe dawki chemii lub silniejszą chemię, dzięki czemu rolnicy będą je intensywniej pryskać, albo same w sobie produkujące substancje toksyczne. No i część z tych produktów jest niezdrowych sama w sobie, np. soja. Proszę przy tym zauważyć, że ten punkt nie dotyczy produktów GMO zaprojektowanch dla dobra konsumenta końcowego, np. złotego ryżu - które to produkty stanowią niestety niewielki procent upraw GMO.

Czyli czytelnicy Racjonalisty zachęceni prowadzoną przez portal działalnością reklamową GMO będą zachęceni do obżerania się GMO, podczas gdy religijno-tradycyjni będą stosować swoje sprawdzone, tradycyjne style życia - tradycyjne diety, okresowe posty, ryby w piątek itp.? Kto wyjdzie dobrze na takim stanie rzeczy?

Wielu osobom ten temat wyda się nieistotny, lecz wg mnie propaganda "GMO to dobro" prowadzona na łamach Racjonalisty jest głównym powodem, dla którego tego portalu nie powinno się polecać ludziom do czytania, istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że źle wpłynie to na ich stan zdrowia.
14-02-2014 00:57 
 Ocena 8 na 8
maceox (6766 punktów)
>Wielu osobom ten temat wyda się nieistotny, lecz wg mnie propaganda "GMO to dobro" prowadzona na łamach Racjonalisty jest głównym powodem, dla którego tego portalu nie powinno się polecać ludziom do czytania, istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że źle wpłynie to na ich stan zdrowia.
No to sobie teraz Panie Mariuszu i Panie Zbyszku na przykład porozmawiajcie z kolegą ... gdy nie ma tu już tamtej złej moderatorki...
Liczę na dobre ścieranie się poglądów, czy jak to tam szło...
14-02-2014 01:45 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>No to sobie teraz Panie Mariuszu i Panie Zbyszku na przykład porozmawiajcie z kolegą
Na każdy opublikowany na forum post może odpowiedzieć całe mnóstwo osób, a może też nie odpowiedzieć nikt.
14-02-2014 07:45 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>>No to sobie teraz Panie Mariuszu i Panie Zbyszku na przykład porozmawiajcie z kolegą
>Na każdy opublikowany na forum post może odpowiedzieć całe mnóstwo osób
Tak uważasz? To odpowiedz na post, o którym mówiłem na poziomie odpowiedniej dla tego forum wiedzy fachowej.

>a może też nie odpowiedzieć nikt
Czy po to istnieje forum?
14-02-2014 08:25 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>To odpowiedz na post, o którym mówiłem na poziomie odpowiedniej dla tego forum wiedzy fachowej.
Przecież nie twierdziłam, że każdy. Po wtóre dyskusja to nie sesja egzaminacyjna.

>>a może też nie odpowiedzieć nikt
>Czy po to istnieje forum?
Tak, forum to możliwości, nie konieczność.
14-02-2014 10:07 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>>To odpowiedz na post, o którym mówiłem na poziomie odpowiedniej dla tego forum wiedzy fachowej.
>Przecież nie twierdziłam, że każdy.
No właśnie. Do tego trzeba mieć sporą wiedzę... Ale czy wiedza jeszcze jest w cenie, skoro priorytetem jest ścieranie się poglądów? Jak się wiedzę zetrze z niewiedzą to co z tego wyjdzie?

Należy wybrać, czy mamy się na forum kierować wiedzą naukową lub przynajmniej intelektualnymi aspiracjami, czy też mają tu zapanować pogaduszki spod budki z piwem podlane fideistycznym sosem z argumentami w oparciu o filmiki z you tube'a.

Zresztą tej drugiej opcji nigdy tu nie brakowało. Zawsze było pełno dyskusji z osobami mądrzejszymi od nauki.

>Po wtóre dyskusja to nie sesja egzaminacyjna.
A jakie masz oczekiwania od Racjonalisty? Podyskutować sobie o d.... Maryni?

>>>a może też nie odpowiedzieć nikt
>>Czy po to istnieje forum?
>Tak, forum to możliwości, nie konieczność.
A tropienie absurdów i szarlatanerii??? Czy to już jest nieaktualne?
14-02-2014 11:51 
 Ocena 6 na 6
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>czy wiedza jeszcze jest w cenie, skoro priorytetem jest ścieranie się poglądów?
Wiedza miałaby być w opozycji do ścierania się poglądów? Chyba mylisz dyskusje światopoglądowe z walkami kogutów.

>Jak się wiedzę zetrze z niewiedzą to co z tego wyjdzie?
Niewiedza przy wiedzy nie ma czego szukać, więc nawet się o siebie nie otrą.

>czy mamy się na forum kierować wiedzą naukową lub przynajmniej intelektualnymi aspiracjami, czy też mają tu zapanować pogaduszki spod budki z piwem podlane fideistycznym sosem
Najlepsze byłyby "intelektualne aspiracje podlane sosem wiedzy naukowej"... W każdym razie coś w tym rodzaju.

>A jakie masz oczekiwania od Racjonalisty?
Ja nie oczekuję, ja czyham.

>A tropienie absurdów i szarlatanerii??? Czy to już jest nieaktualne?
Moją specjalnością są alogiczności i pomniejsze sprzeczności. Np. takie, gdzie Autor z jednej strony chwali sobie trwanie dzięki tutejszemu pluralizmowi, a zarazem jego brakiem tłumaczy rugowanie innych amatorów forum.
14-02-2014 12:08 
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)
>>czy mamy się na forum kierować wiedzą naukową lub przynajmniej intelektualnymi aspiracjami, czy też mają tu zapanować pogaduszki spod budki z piwem podlane fideistycznym sosem
>Najlepsze byłyby "intelektualne aspiracje podlane sosem wiedzy naukowej"... W każdym razie coś w tym rodzaju.
Zgoda

>>A tropienie absurdów i szarlatanerii??? Czy to już jest nieaktualne?
>Moją specjalnością są alogiczności i pomniejsze sprzeczności. Np. takie, gdzie Autor z jednej strony chwali sobie trwanie dzięki tutejszemu pluralizmowi, a zarazem jego brakiem tłumaczy rugowanie innych amatorów forum.
To proszę sobie porozmawiać z Elaspem, on jest specjalistą od logiki i wszystko mu logicznie wynika, nawet wiara w Boga. Teraz tryumfuje na Nowym Forum.

Trudno mi jest doszukać się w mojej wypowiedzi, abym "chwalił sobie trwanie dzięki tutejszemu pluralizmowi, a zarazem jego brakiem tłumaczył rugowanie innych amatorów forum".

Wyjaśniłem już raz moje słowa, ale widzę, że Ty przedkładasz Twoją "logikę" nad wolę zrozumienia.

Jeszcze raz:
Tu do tej pory liczył się racjonalny sceptycyzm i otwartość na argumenty. Ja pomimo odmiennego światopoglądu byłem jakoś na argumenty otwarty i dzięki temu była możliwa moja przemiana.
Dlatego też uważam, że nie należy dawać miejsca do głoszenia swych poglądów osobom, którzy notorycznie wykazują, że ze względu na swą WIARĘ na żadne argumenty otwarci nie są.
14-02-2014 12:52 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Trudno mi jest doszukać się w mojej wypowiedzi, abym "chwalił sobie trwanie dzięki tutejszemu pluralizmowi, a zarazem jego brakiem tłumaczył rugowanie innych amatorów forum".
Chwalisz pluralizm słowami "Ja miałem inne poglądy i dość długo o nich mówiłem" będącymi odpowiedzią na zarzut jada eliminowania osób o niepasujących poglądach, oraz brakiem pluralizmu uzasadniasz rugowanie takich osób, na tę samą jada kwestię odpowiadając słowami "jest tu pewna linia programowa".

Jeśli Ty mimo swej odmienności pisałeś, a inni odmieńcy pisać nie mogli, to jest tutaj ten pluralizm, czy nie?

>Ty przedkładasz Twoją "logikę" nad wolę zrozumienia.
Ty przedkładasz wolę robienia personalnych wycieczek nad logikę.

>nie należy dawać miejsca do głoszenia swych poglądów osobom, którzy notorycznie wykazują, że ze względu na swą WIARĘ na żadne argumenty otwarci nie są.
Tylko jak proponujesz wytypować takie osoby? A może par. 20 Regulaminu wystarczy?
14-02-2014 13:14 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Trudno mi jest doszukać się w mojej wypowiedzi, abym "chwalił sobie trwanie dzięki tutejszemu pluralizmowi, a zarazem jego brakiem tłumaczył rugowanie innych amatorów forum".
>Chwalisz pluralizm słowami "Ja miałem inne poglądy i dość długo o nich mówiłem" będącymi odpowiedzią na zarzut jada eliminowania osób o niepasujących poglądach, oraz brakiem pluralizmu uzasadniasz rugowanie takich osób, na tę samą jada kwestię odpowiadając słowami "jest tu pewna linia programowa".Jeśli Ty mimo swej odmienności pisałeś, a inni odmieńcy pisać nie mogli, to jest tutaj ten pluralizm, czy nie?
Proszę trochę porozmawiaj na forum na konkrtene tematy z różnymi ludźmi, w tym w szczególności z - jak ich nazywasz - "odmieńcami". W tym wątku masz np. Elaspa, a teraz Burnhama.
Tu jednak liczy się nie tyle koniecznie światopogląd co rozmiar prezentowanej głupoty w danych wypowiedziach.

Jak już to przetestujesz, to potem pogadamy.

>>Ty przedkładasz Twoją "logikę" nad wolę zrozumienia.
>Ty przedkładasz wolę robienia personalnych wycieczek nad logikę.
A gdzie i kiedy?

>>nie należy dawać miejsca do głoszenia swych poglądów osobom, którzy notorycznie wykazują, że ze względu na swą WIARĘ na żadne argumenty otwarci nie są.
>Tylko jak proponujesz wytypować takie osoby? A może par. 20 Regulaminu wystarczy?
Naprawdę porozmawiaj trochę z ludźmi. Pytanie tylko o czym.
To wychodzi w praktyce.

Koniec tematu
14-02-2014 19:46 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>A gdzie i kiedy?
>Koniec tematu
Zdecyduj się.
14-02-2014 12:56 
 Ocena-4 na 12
Burnham (1149 punktów)
>To proszę sobie porozmawiać z Elaspem, on jest specjalistą od logiki i wszystko mu logicznie wynika, nawet wiara w Boga.

A no bo Pan należysz do klasy intelektualistów, którą nie bardzo wiadomo jak zdefiniować i wiele rzeczy Pana dziwi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za zdziwieniem nie idą pytania tylko nawoływanie do wprowadzania policyjnej metody dyskusji - nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam. I dlatego tak Pan lamentuje bo towarzycho wzajemnej adoracji się wyprowadza - ergo ętelektualny beton.

Co jest złego na ten przykład w logicznym tłumaczeniu wiary w Boga ? Max Weber upatrywał w tym wiele racjonalizmu i wiele życia poświęcił na tłumaczenie tego zjawiska. Ale rozumiem, że Pan akurat nie wie o czym ja w tym momencie piszę no bo logika i wiara w Boga to a priori błędne założenie. Nie rozumie Pan, nieprawdaż ? Po prostu nie przyjmuje Pan do wiadomości faktu jakim może być logiczna konsekwencja wiary w Boga.

Na przykład jak by Pan poczytał relacje Williama Bradforda z których wynika, że pasażerowie Mayflower wierzyli bardzo uparcie iż Ameryka jest im przeznaczona od Boga - niczym Ziemia Obiecana - to spotkał by się Pan z historią, która całkiem logicznie tłumaczy wpływ wiary na determinację człowieka. Tak mocno wierzyli, że im się uda zasiedlenie, że im się udało. Mieli prawo wierzyć, że to właśnie dzięki wierze mieli na tyle determinacji by przetrwać zimę na nieznanym lądzie ? Mieli prawo, że to dzięki Bogu im się uda ? Mieli prawo. Gdzie niby tkwił błąd w ich rozumowaniu ? No, ale Pan o tym jak i wielu innych faktach zwyczajnie nie wie.

Ale znowu to Pana zdziwi. Bo te fakty wcale nie oznaczają, że Bóg istnieje. Oznaczają nie mniej ni więcej to, że wiara w Boga potrafi być racjonalna, logiczna i pomocna.

>Dlatego też uważam, że nie należy dawać miejsca do głoszenia swych poglądów osobom, którzy notorycznie wykazują, że ze względu na swą WIARĘ na żadne argumenty otwarci nie są.

A Pan to co - niby kieruje się w życiu sposobem z nauką zgodnym i wiary w tym w ogóle nie ma ?

Na tym portalu cenzura i wycinanie ludzie za głoszenie niewygodnych poglądów od zawsze była - mniej lub bardziej nasilona, ale zawsze. Przykład choćby tutaj, gdy wycięto prawicowego komentatora za to, że był prawicowym komentatorem, który ośmielił się stwierdzić, że guru Koraszewski nie miał 100% racji o jakie to zabiegał.

www.racjonalista.pl/kk.php/s,3802

Nic mnie tak nie mierzi od lat jak widok polskiego intelektualisty. Obrzydliwy i ohydny widok. Nie ma w tym kraju klasy bardziej roszczeniowo nastawionej od was. Jeżeli ludzie ośmielą się mieć odmienne zdanie od Jaśnie Pana Absolwenta uczelni wyższej to trudno o gorszą obrazę majestatu. Sfrustrowana grupa społeczna z zerowym dystansem do samych siebie, których poglądy ludziom jak psu na budę się przydają. Ale na pocieszenie dla Pana - na zachodzie inteligenci wcale mądrzejsi nie byli i nie są.
14-02-2014 13:08 
 Ocena 10 na 10
maceox (6766 punktów)
>Nic mnie tak nie mierzi od lat jak widok polskiego intelektualisty. Obrzydliwy i ohydny widok. Nie ma w tym kraju klasy bardziej roszczeniowo nastawionej od was. Jeżeli ludzie ośmielą się mieć odmienne zdanie od Jaśnie Pana Absolwenta uczelni wyższej to trudno o gorszą obrazę majestatu. Sfrustrowana grupa społeczna z zerowym dystansem do samych siebie, których poglądy ludziom jak psu na budę się przydają. Ale na pocieszenie dla Pana - na zachodzie inteligenci wcale mądrzejsi nie byli i nie są.
Tak, drogi Mariuszu - się otworzyła puszka ... tego ... Augiasza ...
Podjemiesz rozmowę z Panem Burnhamem?

A zresztą ... może lepiej w ogóle nie odpowiadać. Tylko, jak ja się tu za niedługo dokopię do ludzi, z którymi rozmawiać warto?
14-02-2014 13:25 
 Ocena 5 na 5
Elasp (6859 punktów)

>Tak, drogi Mariuszu - się otworzyła puszka ... tego ... Augiasza ...
>Podjemiesz rozmowę z Panem Burnhamem?
>A zresztą ... może lepiej w ogóle nie odpowiadać. Tylko, jak ja się tu za niedługo dokopię do ludzi, z którymi rozmawiać warto?

Niech Pan przestanie histeryzować i lamentować, i zdobędzie się na merytoryczną odpowiedz. Zdaje się, że przed chwilą mówił coś Pan o otwartości na argumenty, czyż nie?
14-02-2014 15:14 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)

>>A zresztą ... może lepiej w ogóle nie odpowiadać. Tylko, jak ja się tu za niedługo dokopię do ludzi, z którymi rozmawiać warto?
> Niech Pan przestanie histeryzować i lamentować, i zdobędzie się na merytoryczną odpowiedz. Zdaje się, że przed chwilą mówił coś Pan o otwartości na argumenty, czyż nie?
Pan dostrzega w wypowiedzi Burnhama argumenty i możliwość merytorycznej dyskusji, to proszę z nim rozmawiać. Mi wystarczą rozmowy z Panem.
Nawet jeśli ma to być forum dla wszystkich, to ja pozwolę sobie mimo to samemu wybierać partnerów do rozmów, na przykład ludzi otwartych, ale przynajmniej o jakiejś minimalnej ogładzie.
14-02-2014 15:36 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

Zechcesz merytorycznie odnieść się do poniższych cytatów? Sądzę, że zadane tam pytania warto potraktować poważnie a moja wiedza jest zbyt nikła by udzielić na nie odpowiedzi.
Chętnie zapoznałbym się z racjonalnymi agumentami, wszakże jesteśmy na forum Racjonalisty.

>Co jest złego na ten przykład w logicznym tłumaczeniu wiary w Boga? Max Weber upatrywał w tym wiele racjonalizmu i wiele życia poświęcił na tłumaczenie tego zjawiska.
Czy widzisz w tym coś złego?

>Na przykład jak by Pan poczytał relacje Williama Bradforda z których wynika, że pasażerowie Mayflower wierzyli bardzo uparcie iż Ameryka jest im przeznaczona od Boga - niczym Ziemia Obiecana - to spotkał by się Pan z historią, która całkiem logicznie tłumaczy wpływ wiary na determinację człowieka. Tak mocno wierzyli, że im się uda zasiedlenie, że im się udało. Mieli prawo wierzyć, że to właśnie dzięki wierze mieli na tyle determinacji by przetrwać zimę na nieznanym lądzie ? Mieli prawo, że to dzięki Bogu im się uda ? Mieli prawo. Gdzie niby tkwił błąd w ich rozumowaniu?
No właśnie - gdzie?

>Ale znowu to Pana zdziwi. Bo te fakty wcale nie oznaczają, że Bóg istnieje. Oznaczają nie mniej ni więcej to, że wiara w Boga potrafi być racjonalna, logiczna i pomocna. /wytł. - moje/
Czy Twoim zdaniem to prawda?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
14-02-2014 17:54 
 Ocena 2 na 2
Barbiel (1106 punktów)
>Zechcesz merytorycznie odnieść się do poniższych cytatów?
"...w innym wątku. Założysz stosowny?"
hehehe
14-02-2014 18:04 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>>Zechcesz merytorycznie odnieść się do poniższych cytatów?
>"...w innym wątku. Założysz stosowny?"
>hehehe
Natychmiast po powyższej odpowiedzi autorstwa maceoxa.
Piszemy w dziale "Sprawy portalu", przypomnę. Nie ma potrzeby wrzucać wszystkiego do(nikogo nie obrażając) jednego worka.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
15-02-2014 05:53 
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)
>Zechcesz merytorycznie odnieść się do poniższych cytatów?
Gdybym chciał, to bym się odniósł od razu do postu, z którego pochodzą, ale nie chce mi sie gadać z trollami. Proszę sobie przeczytać całą wypowiedź, z której powyrywaleś te złote myśli.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077#w606333

Cytat:
A no bo Pan należysz do klasy intelektualistów, którą nie bardzo wiadomo jak zdefiniować i wiele rzeczy Pana dziwi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za zdziwieniem nie idą pytania tylko nawoływanie do wprowadzania policyjnej metody dyskusji - nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam. I dlatego tak Pan lamentuje bo towarzycho wzajemnej adoracji się wyprowadza - ergo ętelektualny beton.


Cytat:
Nic mnie tak nie mierzi od lat jak widok polskiego intelektualisty. Obrzydliwy i ohydny widok. Nie ma w tym kraju klasy bardziej roszczeniowo nastawionej od was. Jeżeli ludzie ośmielą się mieć odmienne zdanie od Jaśnie Pana Absolwenta uczelni wyższej to trudno o gorszą obrazę majestatu. Sfrustrowana grupa społeczna z zerowym dystansem do samych siebie, których poglądy ludziom jak psu na budę się przydają. Ale na pocieszenie dla Pana - na zachodzie inteligenci wcale mądrzejsi nie byli i nie są.


>Sądzę, że zadane tam pytania warto potraktować poważnie
To sobie je tak traktuj. Moim zdaniem ta wypowiedz obraża racjonalistów, w tym w szczególności redaktora naczelnego, którego uważam za intelektualistę.

>a moja wiedza jest zbyt nikła by udzielić na nie odpowiedzi.
Przepraszam, nic na to nie poradzę. To nie moja wina.

>Chętnie zapoznałbym się z racjonalnymi agumentami, wszakże jesteśmy na forum Racjonalisty.
To może należałoby zacząć od wprowadzenia ?

>>Co jest złego na ten przykład w logicznym tłumaczeniu wiary w Boga? Max Weber upatrywał w tym wiele racjonalizmu i wiele życia poświęcił na tłumaczenie tego zjawiska.
>Czy widzisz w tym coś złego?
Na ten przykład nic. Ja tylko uważam za prawdopodobne, że autora tamtego wpisu skrzywdziła jakaś intelektualistka i stąd zna on takie obce nazwisko.

>>Na przykład jak by Pan poczytał relacje Williama Bradforda z których wynika, że pasażerowie Mayflower wierzyli bardzo uparcie iż Ameryka jest im przeznaczona od Boga - niczym Ziemia Obiecana - to spotkał by się Pan z historią, która całkiem logicznie tłumaczy wpływ wiary na determinację człowieka. Tak mocno wierzyli, że im się uda zasiedlenie, że im się udało. Mieli prawo wierzyć, że to właśnie dzięki wierze mieli na tyle determinacji by przetrwać zimę na nieznanym lądzie ? Mieli prawo, że to dzięki Bogu im się uda ? Mieli prawo. Gdzie niby tkwił błąd w ich rozumowaniu?
>No właśnie - gdzie?
Gdzie tkwił błąd w ich rozumowaniu? Poczytaj sobie może coś Mariusza.

>>Ale znowu to Pana zdziwi. Bo te fakty wcale nie oznaczają, że Bóg istnieje. Oznaczają nie mniej ni więcej to, że wiara w Boga potrafi być racjonalna, logiczna i pomocna. /wytł. - moje/
>Czy Twoim zdaniem to prawda?
Tak chcesz działać, że nawet z najgorszego chłamu będziesz wyciągał coś, co Tobie jawi się jako złota myśl i innym przedstawiał do dyskusji? Bardzo dobrze, ale to liczę na to, że moje wypowiedzi też tak będziesz traktował - przynajmniej na równi z Burnhamem.

Sugestia: czy nie lepiej byłoby, gdybyś poprosił Burnhama, żeby sam poprawił swój post do stopnia minimalnej akceptowalności - czyli bez inwektyw, wskazał mu, że może zakładać nowe wątki i poprosił o spójne wyartykułowanie swych wątpliwości w odpowiednim dziale na forum?
Kiedyś były tu takie dobre duszki, które takie rzeczy na czerwono podpowiadały ... ale ktoś w nie chyba nie wierzył...
15-02-2014 12:21 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

Niewygodne kwestie najłatwiej zignorować albo wykpić. Tyle że to ani racjonalne, ani wolnomyślicielskie podejście.
Bliskie dogmatyzmowi raczej.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
15-02-2014 12:36 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>Niewygodne kwestie najłatwiej zignorować albo wykpić. Tyle że to ani racjonalne, ani wolnomyślicielskie podejście.
>Bliskie dogmatyzmowi raczej.
Przepraszam, o jakich niewygodnych kwestiach mówisz? Czy uważasz, że Twoje cytaty z Burnhama były w jakikolwiek sposób niewygodne? Przecież te tematy są na forum wałkowane na okrągło od zawsze. A forum ponoć czytasz...
14-02-2014 14:08 
 Ocena 6 na 6
farmer (22440 punktów)

>Na przykład jak by Pan poczytał relacje Williama Bradforda z których wynika, że pasażerowie Mayflower wierzyli bardzo uparcie iż Ameryka jest im przeznaczona od Boga - niczym Ziemia Obiecana

Tak tak, bóg wiara przeznaczenie, rzeź Indian. Czy w związku z tym Indianie mogą sobie spacyfikować Europę np. Polskę jako miejsce ich przeznaczenia w ramach silnej wiary.
14-02-2014 14:43 
 Ocena 1 na 3
Burnham (1149 punktów)
Ja o tym, że wiara w Boga może być motywowana logicznie i racjonalnie, a Pan o tym, że pomordowano Indian i bizony. Historii Święta Dziękczynienia w USA również Pan nie rozumie, nieprawdaż ? Ale mimo to, że Pan o historii wie tyle ile się Panu wydaje, że wie to i tak sprowadza Pan moją wypowiedź do absurdu doszukując się "logicznej" konsekwencji jaką by było mordowanie Polaków przez Indian. Jak rozumiem - Pan na tym forum prezentuje tę uciśnioną "elitę" intelektualną, która nie dyskutuje z "pospólstwem", czy mam rację ?
14-02-2014 15:23 
 Ocena 6 na 6
farmer (22440 punktów)
>Ja o tym, że wiara w Boga może być motywowana logicznie i racjonalnie, a Pan o tym, że pomordowano Indian i bizony.

>Tak mocno wierzyli, że im się uda zasiedlenie, że im się udało

No, dokładnie tak. Pomordowano Indian. Bo to była przeszkoda, przeszkoda w zasiedleniu.
Wierzyli że pokonają przeszkody. Udało im się. Bóg podkładka, wyższe cele etc. Znam.

To nie była pierwsza misja. Oni wiedzieli że tam są ludzie. Ze mają rodziny że żyją tam setki lat.

Ktoś kto się modlił do boga pomijał w swojej głowie ŻYCIE i własność innych bo jego własny interes był ważniejszy. Jego modlitwa zawierała JA.

No chyba że jechali odkupić tą ziemię tak jak robi się to dzisiaj.

Proszę wytłumaczyć mi konstrukcję tejże wiary modlitwy. Może była inna? Bo jeśli wiara w boga napędzała ich w zasiedlaniu to znaczy że była poprzedzona modlitwą która coś zawierała lub nie. Bo tak robią najczęściej ludzie wierzący. Czy może zrzucali ciężar wyboru na boga? Wiedząc że słowa "bóg tak chciał" będą katalizatorem ich prawdopodobnie złych lub dobrych czynów a grzechy zostaną im odpuszczone.

Konstrukcja ta znana jest po dziś dzień.
14-02-2014 16:22 
 Ocena-1 na 3
Burnham (1149 punktów)
Doprawdy nie wiem co odpisać. Tak już jest ten świat jest ułożony, że wygrywa silniejszy. Zwycięzcy piszą historię i kolonizują tych co dali się skolonizować bez względu czy nam się to podoba czy nie. Jeżeli Panu to nie odpowiada to wystarczy nie korzystać z dobrodziejstw amerykańskich i to załatwi sprawę. Proszę nie słuchać ich muzyki, nie oglądać ich filmów czy nie korzystać z technologii ich autorstwa.

I to ja mam rację, a Pan nie zna historii USA. Akurat pielgrzymi z Mayflower Indian nie mordowali choć rozumiem, że pokusa tłumaczenia historii uogólnianiem wszystkiego (w sensie, że wszyscy kolonizatorzy mordowali) jest bardzo kusząca. Niestety akurat w tym przypadku nie ma zastosowania.

Wie Pan jakie są źródła historii Święta Dziękczynienia ? Warto się zapoznać bo przynajmniej w jakieś części zredukuje to wizję historii początków państwowości USA jako hord morderców wybijających bizony oraz Indian. Zapewniam Pana, że oni tam nie świętują rzezi.
14-02-2014 18:06 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>Doprawdy nie wiem co odpisać. Tak już jest ten świat jest ułożony, że wygrywa silniejszy. Zwycięzcy piszą historię i kolonizują tych co dali się skolonizować bez względu czy nam się to podoba czy nie.

Jak się to spina do:

>wierzyli bardzo uparcie iż Ameryka jest im przeznaczona od Boga - niczym Ziemia Obiecana


>I to ja mam rację, a Pan nie zna historii USA. Akurat pielgrzymi z Mayflower Indian nie mordowali choć rozumiem, że pokusa tłumaczenia historii uogólnianiem wszystkiego (w sensie, że wszyscy kolonizatorzy mordowali) jest bardzo kusząca. Niestety akurat w tym przypadku nie ma zastosowania.

Zgoda. Trzymajmy się w takim razie słowa kolonizować lub "Ameryka jest im przeznaczona od Boga"

Dlatego że przejęcia cały czas zmieniają oblicze i ciężko się zorientować.
Czytałem ostatnio że duży udział w obaleniu Kadafiego miały białe kołnierzyki
wiadomosci(*)mmara-kaddafiego-w-libii/12xfl

Tak na marginesie.
.....Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. Dla takich zasad motywację znajdowano w chrześcijaństwie, w jego purytańskiej odmianie

.....Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.

To tak w kontekście
>Mieli prawo wierzyć, że to właśnie dzięki wierze mieli na tyle determinacji by przetrwać zimę na nieznanym lądzie

Nie jestem zdziwiony
14-02-2014 15:07 
 Ocena 6 na 6
niestadny (2492 punktów)

>Dlatego też uważam, że nie należy dawać miejsca do głoszenia swych poglądów osobom, którzy notorycznie wykazują, że ze względu na swą WIARĘ na żadne argumenty otwarci nie są.
Warto pamiętać, że wiara niejedno ma imię / każdy kij ma dwa końce.

W tym kontekście celowe wydaje się przytoczenie - wielokroć na tym forum powtarzanych - słów Pana Andrzeja:
Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu.
Dla jasności. Także wiara w ideologię racjonalistyczną.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
14-02-2014 15:40 
 Ocena 9 na 9
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Także wiara w ideologię racjonalistyczną.

Napisz proszę więcej o ideologii racjonalistycznej i o wierze w nią, bo niewiem co to jest. Wiem tylko co to racjonalizm.
14-02-2014 15:49 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>Napisz proszę więcej o ideologii racjonalistycznej i o wierze w nią, bo niewiem co to jest. Wiem tylko co to racjonalizm.
Chętnie, ale w innym wątku. Założysz stosowny?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
14-02-2014 21:02 
 Ocena 9 na 9
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>>Napisz proszę więcej o ideologii racjonalistycznej i o wierze w nią, bo niewiem co to jest. Wiem tylko co to racjonalizm.
>Chętnie, ale w innym wątku. Założysz stosowny?

>/Zbyszek Bryłowski/

Nie założę, tu jest dosyć miejsca, odpowiesz?
15-02-2014 12:26 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>Nie założę, tu jest dosyć miejsca, odpowiesz?
W stosownym miejscu/dziale.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
15-02-2014 06:16 
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)
>W tym kontekście celowe wydaje się przytoczenie - wielokroć na tym forum powtarzanych - słów Pana Andrzeja:
>Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu.
>Dla jasności. Także wiara w ideologię racjonalistyczną.
Dobrze, że Pana Andrzeja wolno tu jeszcze cytować. Szkoda, że się go już zupełnie nie rozumie.

Podstawą ideologii racjonalistycznej nie jest wiara, tylko sceptycyzm, czyli niewiara.

Wejdź sobie na racjonalistę na fejsbuku i tam jest od razu na początku takie fajne hasło Kotarbińskiego:
Cytat:
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da.


Chcesz rozmawiać, tak?
Dobra. Co jest według Ciebie tym, czego podważyć się nie da?
16-02-2014 09:26 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>>Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło. czynione w jej imieniu.
>Dobrze, że Pana Andrzeja wolno tu jeszcze cytować. Szkoda, że się go już zupełnie nie rozumie.
Jest Pan w błędzie. "Każda wiara" oznacza każdą wiarę - także tę w ideologię racjonalistyczną.
Dla niektórych przykre, niemniej prawdziwe.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
17-02-2014 00:27 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>>>Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło. czynione w jej imieniu.
>>Dobrze, że Pana Andrzeja wolno tu jeszcze cytować. Szkoda, że się go już zupełnie nie rozumie.
>Jest Pan w błędzie. "Każda wiara" oznacza każdą wiarę - także tę w ideologię racjonalistyczną.
Mógłby Pan podać Pańskie definicje: ideologii, racjonalizmu i wiary?

>stado czyni myślących bezmyślnymi
Człowiek to zwierzę społeczne, ale czy uważa Pan, że żyjący w stadzie nie są w stanie zauważyć tego efektu u siebie samych?
14-02-2014 09:35 
 Ocena-2 na 2
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Kończ dziecko, wstydu oszczędź.
14-02-2014 09:49 
 Ocena 10 na 10
maceox (6766 punktów)
>Kończ dziecko, wstydu oszczędź.
Grzegorz K:
zostałem wykasowany z tego forum (przyznaję zasłużenie),

Uważasz, że zostałeś wykasowany zasłużenie, ale nie przeszkadza Ci to teraz świętować tryumfalnego powrotu.
dla Ciebie
i dla Nowego Forum, który ten powrót umożliwia. Czekam na Twoje mądre wpisy. Pokaż co potrafisz!!!
14-02-2014 14:16 
 0 na 8
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Całkiem poważnie. Przestań zachowywać się jak mały piesek, któremu budę zabrali i nieustannie jazgocze: cóż on niebożątko teraz pocznie. Panie Mariuszu to, Panie Mariuszu tamto. Weź pod uwagę, że zarówno wspomnianemu gronu wzajemnej adoracji, jak i wszystkim innym, może potrzebna jest chwila refleksji, opamiętania, dostrzeżenia swoich błędów. Byś może kiedyś jeszcze z nową energią, pomysłami zaistnieją w eterze. Nie można stać w miejscu, nieustannie tkwić przed kompem po kilkanaćsie godzin i wzajemnie sobie pitolić to, o czym już i tak wiedzą. Łacina właśnie dlatego jest językiem martwym iż nie "szła z duchem czasu", nie dostosowywała się do otaczających zmian - tak ogólnie mówiąc. Sądzę że to pojmiesz. Ja sam także potrzebowałem czasu by to zrozumieć. Pozdrawiam.
15-02-2014 01:24 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>Całkiem poważnie. Przestań zachowywać się jak mały piesek, któremu budę zabrali i nieustannie jazgocze: cóż on niebożątko teraz pocznie.
Ja nie sikałem na Twoim podwórku, a Ty mi chcesz udzielasz arcymądrych rad na moim.
Każdy może tu dać głos i co dalej?

Spokojnie możesz się o mnie nie martwić, jeśli mnie w przypływie nowej fali nie zbanują, to na pewno zawsze znajdę tu ludzi do rozmowy.

A o czym i z kim Ty chcesz rozmawiać?

>Panie Mariuszu to, Panie Mariuszu tamto
No właśnie, Panie Mariuszu, no właśnie... proszę tylko spojrzeć, co Pan narobił rezygnując z moderacji.
17-02-2014 06:22 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>No właśnie, Panie Mariuszu, no właśnie... proszę tylko spojrzeć, co Pan narobił rezygnując z moderacji.
>
Oj Słodcy Naiwni.... wierzący, że Admin patrzy na to co wypisujecie.... Admin robi, żeby mu na wykresie ilościowym urosło.... I rośnie pięknie, jak widać, a każda wypowiedź jest mierzona na plus. Reklamodawcy będą zadowoleni.
Ergo, jest OK.
17-02-2014 23:30 
 Ocena 5 na 5
Klapaucjusz (3379 punktów)
>Admin robi, żeby mu na wykresie ilościowym urosło....

Mam wrażenie że to tylko pretekst.
Nigdy wcześniej ten temat nie był poruszany, a przecież z wykresu wynika że spadek nie trwa od roku, a kilku lat.
Było wręcz odwrotnie, bo praca moderatorów (zwłaszcza moderatorek) była broniona.
Prawdziwe powody zmian mogą być inne, co wcale nie łagodzi zaistniałej sytuacji.

Tak czy siak przykro na to patrzeć.

Ciekawostka:
Odpowiedź Mariusza na post Zbyszka Bryłowskiego (wtedy pod nickiem Wolnomysliciel):
23-08-2010
www.racjonalista.pl/forum.php/s,353871#w354736
Cytat:
Broniłeś też ewidentnych trolli, więc twoje wyjaśnienia nie są tutaj zbyt miarodajną opinią.

Widzisz, twoja obecność na forum Racjonalisty jest wybitnym dowodem niesłychanej wręcz pobłażliwości administracji forum. Od miesięcy starasz się wpłynąć na różne trolle, aby organizowały "prawdziwie wolnomyślicielskie" forum i serwis, tak jakby trolle były zainteresowane budowaniem a nie niszczeniem. Dostaję od ludzi różne twoje epistoły na ten temat, a jednak mimo tego, że działasz ewidentnie na niekorzyść Racjonalisty - wciąż możesz tutaj pisać. W istocie, gdyby był "zamordyzm" o jakim piszesz - dawno byś już został usunięty. Mam wszelako jedną prośbę: z łaski swojej powstrzymaj się od dalszego doradzania w sprawach moderacji. Dyskutuj, ale nie rób za doradcę Kolegium, jednocześnie jątrząc za plecami. Mam nadzieję, że znajdziesz w końcu swoje prawdziwie wolnomyślicielskie forum, prawdziwie miłosierne dla trolli i nie będziesz się męczyć z zamordystami z Racjonalista.pl.


I jeszcze kilka cytatów Mariusza z wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,353871
Cytat:
To że trolle mają na forum coraz gorzej wynika także z głosów większości użytkowników Racjonalisty.


Cytat:
Usunęliśmy to z forum, kilka osób narzeka i jątrzy, ale za to jest wyraźnie więcej spokojnych i merytorycznych dyskusji. Coś kosztem czegoś.


Cytat:
Bardzo proszę o respektowanie zasady forum Racjonalisty, aby dyskutować merytorycznie, bez podejmowania na forum dyskusji o kwestiach moderacji i regulaminu, które to w olbrzymiej większości były wykorzystywane przez niektóre osoby do niemerytorycznych przepychanek na forum. Dlatego właśnie przyjęliśmy zasadę wyeliminowania tego rodzaju dyskusji z forum i przeniesienie ich na pocztę elektroniczną kolegium. Dzięki temu będziemy mieć na forum więcej spokojnych i merytorycznych dyskusji.

18-02-2014 00:05 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>Admin robi, żeby mu na wykresie ilościowym urosło....
>Mam wrażenie że to tylko pretekst.
Dziękuje za informację, ale po przeczytaniu Pańskiego posta przyznaję żem jeszcze bardziej głupi. Teksty przez Pana w nim zamieszczone pisał właśnie Mariusz Agnosiewicz, którego wypowiedzi znam od kilkunastu lat i którego ogromnie sobie cenię.

Co teraz się tu dzieje przerasta moje możliwości zrozumienia, ale najprawdopodobniej jest tak dlatego, że sprawa ma drugie, trzecie i ente dno, do których brak nam dostępu.

Szkoda mi tak wspaniałego projektu jak portal Racjonalista.pl i jego forum - który moim zdaniem jest teraz poważnie zagrożony - to naprawdę był kawał dobrej roboty.
Powstał z nie do przecenienia inicjatywy pana Mariusza Gawlika, ale to nie tylko jego dzieło, inni też portalowi się dobrze przysłużyli i serdeczne dzięki im za to.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
18-02-2014 06:03 
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)
>.
>>>>>Admin robi, żeby mu na wykresie ilościowym urosło....
>>Mam wrażenie że to tylko pretekst.
>Dziękuje za informację, ale po przeczytaniu Pańskiego posta przyznaję żem jeszcze bardziej głupi. Teksty przez Pana w nim zamieszczone pisał właśnie Mariusz Agnosiewicz, którego wypowiedzi znam od kilkunastu lat i którego ogromnie sobie cenię.
>Co teraz się tu dzieje przerasta moje możliwości zrozumienia, ale najprawdopodobniej jest tak dlatego, że sprawa ma drugie, trzecie i ente dno, do których brak nam dostępu.
>Szkoda mi tak wspaniałego projektu jak portal Racjonalista.pl i jego forum - który moim zdaniem jest teraz poważnie zagrożony - to naprawdę był kawał dobrej roboty.
>Powstał z nie do przecenienia inicjatywy pana Mariusza Gawlika, ale to nie tylko jego dzieło, inni też portalowi się dobrze przysłużyli i serdeczne dzięki im za to.
>Pozdrawiam serdecznie.
>@@@
>.
E tam.
Ja tam tu widzę typowe błędy i wypaczenia drugiej połowy okresu prowadzenia jednoosobowego biznesu w pierwszym pokoleniu, bez posiadania naukowej wiedzy o tym, że typowo występują i jak im zapobiegać/przeciwdziałać.
Barbiel (1106 punktów)
Przeczytałem z zainteresowaniem podlinkowany przez Ciebie artykuł
www.scienc(*)eases/2011/09/110919073845.htm

Może to zabrzmi jak herezja, ale uważam, że w kwestii zdrowego odżywiania też nie powinno być dogmatów. Pojawiają się nowe badania, warto je omawiać, jeśli kogoś to interesuje. Można nawet omawiać wszystkie diety, jakie istnieją. No i tępić mity żywieniowe, plenią się tak samo jak wszędzie.
GrzeTor (1279 punktów)
>Przeczytałem z zainteresowaniem podlinkowany przez Ciebie artykuł

Z nowości jest jeszcze cały temat odżywiania mikrobiomu bakteryjnego w naszym "superorganiźmie" - zarówno za pomocą tradycyjnego błonnika, jak i "odpornej skrobii" - czyli takiej, która nie jest trawiona, lecz przechodzi do jelita grubego i tam karmi bakterie.

www.youtube.com/watch?v=RVhwSwslwts
freetheanimal.com/tag/resistant-starch
humanfoodproject.com/
mrheisenbug.wordpress.com/

>Może to zabrzmi jak herezja, ale uważam, że w kwestii zdrowego odżywiania też nie powinno być dogmatów. Pojawiają się nowe badania, warto je omawiać, jeśli kogoś to interesuje.

Problem w tym, że świat badań w dziedzinie odżywiania zmienia się w dużej mierze w śmietnik, w wyniku zaspamowania publikacjami niskiej jakości, o małej wartości, jak i pisanymi pod dyktando biznesu, a także wynikającymi z uprzedzeń ideologicznych (np. wegetariańskich). W wyniku tego świat publikacji naukowych w tej dziedzinie staje się trudny do użycia - w śmietniku daje się znaleźć złoto, ale trzeba się przegrzebać przez stosy śmieci. Mało kto ma czas i ochotę. (Może błąd jest systemowy, leży w stosowaniu liczby publikacji jako kryterium oceny - jak się od pracowników wymaga dużej liczby publikacji, to się uzyska dużą liczbę publikacji?).

Np. wg artykułów poniżej naukowcy napublikowali 600 000 publikacji poświęconych otyłości i cukrzycy; z dużą liczbą badziewia; a bez przekazania światu ostatecznego wyjaśnienia i znalezienia rozwiązania.

www.nytime(*)nutrition-is-so-confusing.html
freetheani(*)/science-lessons-epidemic.html

> Można nawet omawiać wszystkie diety, jakie istnieją. No i tępić mity żywieniowe, plenią się tak samo jak wszędzie.

W związku z sytuacją podaną powyżej ceniona jest np. Perfect Health Diet państwa Jaminetów. A to dlatego, że autorzy mają właśnie tendencje porządkujące, zdolności do scalenia wielu informacji w jedną spójną całość i są dość obiektywni, nie kierują się. Nie chodzi mi o to, że jest to jakaś dieta "ostateczna" (m.in. nie uwzględnia ww. tematu odpornej skrobii) i rozwiązująca wszystkie problemy świata, ale o to, że tak właśnie powinno się podchodzić do tematu tworzenia sposobów odżywiania.
15-02-2014 12:52 
 Ocena 1 na 1
Barbiel (1106 punktów)
>zarówno za pomocą tradycyjnego błonnika, jak i "odpornej skrobii"
Czym się to różni, bo nie mogę się doszukać?

>Problem w tym, że świat badań w dziedzinie odżywiania zmienia się w dużej mierze w śmietnik,
Domyślam się. Nie postuluję, żeby zmieniać dietę kilka razy w ciągu roku.
Ale bardziej narażone na błędy są osoby, które nie dyskutują tylko rzucają się na pierwszą dietę, jaką znajdą.

>W związku z sytuacją podaną powyżej ceniona jest np. Perfect Health Diet państwa Jaminetów.
Poczytam.
Można by za jakiś czas założyć wątek na ten temat.
Tu są sprawy portalu.
MedM (37 punktów)
Kilka tygodni temu dołączyłem do racjonalisty.pl, teraz mając czas, postanowiłem zacząć udzielać się na forum. Widząc także ten wpis, o spadających statystykach forum, założyłem nowy wątek, wcześniej wypowiedziałem się 1 raz (pierwszy raz).

Po krótkiej wymianie zdań zacząłem otrzymywać ujemne pkt, jednak nie mogłem ich zidentyfikować. Okazało się że moderator wysłał 2 moje wypowiedzi na oślą ławkę co zaskutkowało - 10 pkt. Nie sprzeczam się czy była to słuszna decyzja czy nie, jest to subiektywna ocena moderatora. Jednak czy będąc świeżym użytkownikiem, początkującym, powinienem dostawać mentalny kopniak w twarz od racjonalisty.pl na dzień dobry ?

Myślę że poczułbym się o wiele lepiej i inni w podobnej sytuacji, dla początkujących , było wystawione ostrzeżenie, wraz z krótką notką od moderatora żeby się trzymać tematu oraz starać się wnieść coś do dyskusji.

Takie zachowanie mogłoby przynieść tylko pozytywne skutki, a w taki sposób jak zostałem potraktowany można tylko zrazić nowych członków do pisania na forum, którego statystyki spadają. Jak jest słusznie stwierdzone, nie liczy się ilość tylko jakość, ale chyba ciężko patrzeć na kogoś przez pryzmat kilku wypowiedzi w porównaniu do kilkuset, lub kilkutysięcy innych użytkowników, gdzie możemy już mieć pewną opinie.
(mam nadzieje że to już coś wnosi do dyskusji )
diogenes (42753 punktów)
>...forum ... ma być miejscem ścierania się poglądów, stanowisk, racji - ścierania dodajmy kulturalnego, bez ataków personalnych. Nie chcę jednak, by kogokolwiek wypychano z tego forum i zasypywano bezmyślnymi kampaniami minusowymi tylko dlatego, że ma inne zdanie niż dominująca większość. Racjonalista musi w tym względzie wrócić do swoich wolnomyślicielskich korzeni.

Zerknąłem na niemiecki portal Der Freidenker (Wolnomysliciel). Daje on użytkownikom możliwość publikowania społecznokrytycznych wypowiedzi z obszaru polityki, historii, filozofii, itp. Zasadniczo nie ma znaczenia ich światopoglądowe, polityczne czy religijne nastawienie. Wolność wypowiedzi ma iść w parze z odpowiedzialnością, tak aby dyskusje były fair.

Warunki brzegowe są więc tak ustawione, aby wstęp na forum nie był igielnym uchem. To chyba rozsądne. Jednak wydaje mi się, że aby zachować tożsamość tego forum musi ono mieć swój system immunologiczny, który w razie potrzeby - załatwia intruza. Korzeń to po łacinie radix. Powrót do korzeni można więc rozumieć jako radykalizację. Radykazilzację czego? Sama wolna myśl miała w historii różne akcenty: najpierw raligijnofilzoficzne, potem - po "śmierci" boga, wraz z ideami socjalistycznymi - bardziej polityczne i społeczne. Można też wolną myśl radykalizować w całkiem nowoczesnym sensie - np. w duchu neurofilozofii. Ale wtedy myśl, podobnie jak i wolna wola, zdaje się tracić atrybut wolności, przestaje być - paradoksalnie - wolna. Wybór opcji to wybór "ducha" forum: można w nieskończoność taplać się z nawiedzonymi dogmatykami, albo (bardziej współcześnie) optować w stronę krytycznej (wolnej) myśli społecznej, albo w duchu neuronauk, itd.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
14-02-2014 17:44 
 0 na 2
niestadny (2492 punktów)

Z załatwieniem - podobnie jak dotąd - nie będzie problemu. Trza tylko zdefiniować owego "intruza". Co to za stwór? Neoliberał? Świadek Jehowy? Przeciwnik GMO i teorii wpływu Człowieka na globalne ocieplenie? Narodowiec? Antyaborcjonista?
A może rzeczowo argumentujący, niewygodny oponent?

Przykłady dogmatyzmu: "Bóg istnieje/nie istnieje".


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
14-02-2014 18:18 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>Trza tylko zdefiniować owego "intruza". Co to za stwór?
>...może rzeczowo argumentujący, niewygodny oponent?

Ktoś, kto argumentuje rzeczowo, może być niewygodny, ale to jestem w stanie zrozumieć. Czy ktoś, kto w dyskusji o aborcji sięga po argumenty np. z objawienia czy z autorytetu (np. papieża) argumentuje rzeczowo? Nauka może się mylić, ale argumentuje zawsze rzeczowo (por. np. historię elektryczności)

Intruz. Jeśli tezy, któr głosi, lub ich konsekwencje, nie są rzeczowe, odwołują się w argumentacji do bytów nie z tego świata, do fikcji, ale swą praktykę orientuje przede wszystkim na ten świat...Wtedy wietrzę barana, ofiarę indoktrynacji, hochsztaplera. Wyobraź sobie księdza Oko, który pod nikiem Limo produkuje się na tym forum....

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
14-02-2014 17:56 
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)
>Zerknąłem na niemiecki portal Der Freidenker (Wolnomysliciel). Daje on użytkownikom możliwość publikowania społecznokrytycznych wypowiedzi z obszaru polityki, historii, filozofii, itp. Zasadniczo nie ma znaczenia ich światopoglądowe, polityczne czy religijne nastawienie. Wolność wypowiedzi ma iść w parze z odpowiedzialnością, tak aby dyskusje były fair.

Podoba mi się takie podejście.

>Jednak wydaje mi się, że aby zachować tożsamość tego forum musi ono mieć swój system immunologiczny, który w razie potrzeby - załatwia intruza.

Zależy jaki jest to intruz. Od tego jest regulamin, aby się do niego stosować i to jest sito na intruzów, przy okazji unikając chaosu podejść do ludzi. Oczywiście jeśli jest postawiony zarzut, to trzeba dowodów. Na pewno wypaczeniem by było udowadnianie niewinności swojej. Czyli mamy kogoś, kto jest uważany przez daną część ludzi z forum za intruza, ale przechodzi przez układ immunologiczny (regulamin), to powinien egzystować w tym miejscu. Oczywiście ja nie jestem od ustalania treści regulaminu, bo nie na mnie odpowiedzialność, a co najwyżej sugestia. Władza wszystkich, to anarchia.

>Korzeń to po łacinie radix. Powrót do korzeni można więc rozumieć jako radykalizację.

Chodziłoby o rozwiązanie uczciwe. Wiedzę w danym temacie, argumentowanie, ale także poszukiwania innych możliwości, sposobów podejścia do tematu należy brać pod uwagę.

>Sama wolna myśl miała w historii różne akcenty: najpierw raligijnofilzoficzne, potem - po "śmierci" boga, wraz z ideami socjalistycznymi - bardziej polityczne i społeczne.

I nigdy nie było zero-jedynkowo.

>Można też wolną myśl radykalizować w całkiem nowoczesnym sensie - np. w duchu neurofilozofii. Ale wtedy myśl, podobnie jak i wolna wola, zdaje się tracić atrybut wolności, przestaje być - paradoksalnie - wolna.

Pozostaje jeszcze rozróżnienie między faktem, a interpretacją faktu.

>Wybór opcji to wybór "ducha" forum: można w nieskończoność taplać się z nawiedzonymi dogmatykami, albo (bardziej współcześnie) optować w stronę krytycznej (wolnej) myśli społecznej, albo w duchu neuronauk, itd.

Wolę współcześnie. W sumie to wszystkie strony jakoś się uwspółcześniają (pozytywnie lub negatywnie reagują), a w rozmowie każdy ma wpływ na wygląd pejzażu społeczeństwa. Wydaje mi się mniej ważnym rozmawiać o czym, od rozmawiania w jaki sposób. Kultura nie jest czarno - biała, gdzie każdy jest na swojej barykadzie, rodzinne naczynia połączone mogą wyglądać egzotycznie, rodzice ateistów, często bywają katolikami. Czy rozsądnie jest nazywać katolika fideistycznym idiotą (jakby nie można było fideistą), rozmawiając z ateistą - dzieckiem katolików, który ceni, szanuje, ma emocjonalny stosunek do swoich rodziców i mówić, że jest się racjonalistą? Jeszcze proponować przyłączenie się do np. racjonalistycznej organizacji?

Pozdrawiam
14-02-2014 20:24 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Od tego jest regulamin, aby się do niego stosować i to jest sito na intruzów
Tu proponuję "intruza" zaniechać na rzecz określenia "łamiący zasady regulaminu".
14-02-2014 20:35 
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)
>Tu proponuję "intruza" zaniechać na rzecz określenia "łamiący zasady regulaminu".

Można przyjąć propozycję. Łamiący powinien wiedzieć za co i w którym miejscu nabazgrał sobie w notesiku. Bo na bazie czego resocjalizacja ewentualna?

Pozdrawiam
14-02-2014 22:12 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Łamiący powinien wiedzieć za co i w którym miejscu nabazgrał sobie w notesiku.
Coś mi się widzi, że szykujesz dla "łamiącego" zalatujący pogardą tytuł "bazgrzący sobie w notesiku". Albowiem zupełnie nie dopuszczasz myśli, że mógłbyś to być Ty, choć jak tak dobrze pomyśleć, to każdy czasem coś nieregulaminowo przeskrobie. Dlatego nie popieram dzielenia userów na swoich i "bazgrzących w notesikach".
14-02-2014 22:25 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
>Coś mi się widzi, że szykujesz dla "łamiącego" zalatujący pogardą tytuł "bazgrzący sobie w notesiku". Albowiem zupełnie nie dopuszczasz myśli, że mógłbyś to być Ty, choć jak tak dobrze pomyśleć, to każdy czasem coś nieregulaminowo przeskrobie. Dlatego nie popieram dzielenia userów na swoich i "bazgrzących w notesikach".

Metaforycznie ująłem, bez żadnej intencji pogardy. Jeśli ktoś zauważy u mnie pogardę, to jak najbardziej niech prostuje, toć bozia nie jestem. Oczywiście, że mogę być to także i JA. Czy sprawiedliwa reguła nie dotyczy także twórców reguły?

Choć może nietrafnie opisałem:
"Łamiący powinien wiedzieć za co i w którym miejscu nabazgrał sobie w notesiku."
Przetłumaczę (spróbuję):
Jeśli się złamało regulamin, to powinno się wiedzieć co się złamało (i w którym miejscu).
To chyba brzmi jako mniej 'nabazgrane'.

Pozdrawiam
14-02-2014 22:43 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> powinno się wiedzieć co się złamało (i w którym miejscu)
Tym bardziej, że wyroki bez jasnego wskazania winy tylko demoralizują... Skazujących, oczywiście.
14-02-2014 22:53 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>> powinno się wiedzieć co się złamało (i w którym miejscu)

Jak boli, to można przypuszczać ...

>Tym bardziej, że wyroki bez jasnego wskazania winy tylko demoralizują... Skazujących, oczywiście.

Pomijać nie wypada.

Pozdrawiam
14-02-2014 21:35 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Wydaje mi się mniej ważnym rozmawiać o czym, od rozmawiania w jaki sposób.

Nie ważne, o czym rozmawiamy, ale jak? Czy dobrze zrozumiałem? Jeśli tak, to nie akceptuje takiego stanowiska. Racjonalizm z definicji jest krytyczny wobec (świeckiego i religijnego) establishmentu. Rzeczywistość społeczna nigdy nie jest na tyle dobra, aby nie mogła byc lepsza. Analogicznie jest na płaszczyźnie poznania.

>Czy rozsądnie jest nazywać katolika fideistycznym idiotą (jakby nie można było fideistą),...

Epitety, które przypisujemy ludziom, uzależnione są od aspektu, z którego patrzymy na ludzi. Katolik katolikowi nierówny. Kimś innym jest staruszka z trumną u nogi, a kimś innym ksiądz indoktrynujący, okradający czy w inny sposób krzywdzacy trzodkę. W instytucjach o budowie hierarchicznej idiotyzm bywa wprost proporcjonalny do hierarchii: decyzje ze szczytu dotyczą bowiem wielu ludzi. To po pierwsze. Po drugie zaś: racjonalizm miał i ma też swoją pragmatykę, jak trzeba - nawet rewolucyjną. Nie jest pogaduszką w ciapach zwanych status quo, tak w ramach teorii jak i praktyki.




Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
14-02-2014 21:50 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Epitety, które przypisujemy ludziom, uzależnione są od aspektu, z którego patrzymy na ludzi.

Z reguły po przetestowaniu zasięgu ich ramion.

Przypomniał mi się film "Noc czyszczenia"

.....podczas jednej nocy w roku zestresowani i nabuzowani Amerykanie mogą uwolnić bestię - nie przejmując się konsekwencjami, wyjść na ulice i bezkarnie mordować bliźnich. Służby ratownicze i policja nie odbierają telefonów, domy zamieniają się w ufortyfikowane twierdze, a media relacjonują krwawe łowy obywateli. Wszystko dzięki specjalnej ustawie, umożliwiającej kanalizowanie społecznej agresji i gwarantującej bezkarność za oczyszczanie kraju Wuja Sama z bezproduktywnych "odpadów" - bezrobotnych, biednych, wyrzuconych na bruk....
14-02-2014 21:54 
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)
>Nie ważne, o czym rozmawiamy, ale jak? Czy dobrze zrozumiałem?

Nie. Ważne o czym rozmawiamy, ale o nas świadczy w jaki sposób to robimy. Do tego zmierzam.
"Wydaje mi się mniej ważnym rozmawiać o czym, od rozmawiania w jaki sposób."
"mniej ważnym". Wykonalne jest przecież rozmawianie z kimś na ważny temat i mówienie samych prawd, a jednocześnie obrażanie współrozmówcy. Różnica miedzy "idiotyzm", a "idiota".
Jak bym myślał w taki sposób, jak odebrałeś moją wypowiedź, to bym się w zupełnie inny sposób wypowiadał, a i tematy ...

>Racjonalizm z definicji jest krytyczny wobec (świeckiego i religijnego) establishmentu.

Słusznie.

>Rzeczywistość społeczna nigdy nie jest na tyle dobra, aby nie mogła byc lepsza.

Słusznie.

>Epitety, które przypisujemy ludziom, uzależnione są od aspektu, z którego patrzymy na ludzi.

Po co my? Jak ty patrzysz? Chyba nie z góry, jako ktoś lepszy? Bo w sumie to ile tu od przypadku zależy.

>Katolik katolikowi nierówny.

Jak i ateista, ateiście.

Pozdrawiam
-jad- (18783 punktów)
Byłoby trochę wstyd, gdyby wątek o formie rozrósł się do rozmiarów, których wątki o czymś konkretnym mogłyby mu pozazdrościć ale już haniebny jest fakt, że ogromną jego część stanowią zwykłe puste przepychanki.
14-02-2014 23:48 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>Byłoby trochę wstyd, gdyby wątek o formie rozrósł się do rozmiarów, których wątki o czymś konkretnym mogłyby mu pozazdrościć [...]

Wątek o formie?

formie ?

Tu się sypie cała linia programowa i oparcie o racjonalizm, a Ty to "formą" nazywasz?
15-02-2014 00:50 
 Ocena 7 na 7
-jad- (18783 punktów)
>Wątek o formie?

W rzeczy samej. A o czym innym?

> formie ?Tu się sypie cała linia programowa i oparcie o racjonalizm, a Ty to "formą" nazywasz?

Nie wiem co się tu komu sypie. Podobno zmienia się sposób moderowania forum ale nie tak drastycznie przecież, bo możliwość kablowania wykrzyknikiem jest tu odkąd pamiętam i wiem, że działała bo sam kilkakrotnie z tej opcji korzystałem.
Mariusz po prostu o niej przypomniał i zachęcił do jej stosowania w miarę potrzeby a ja mam nadzieję, że nie będzie ona nadużywana.
Jeśli masz rację, to bez niczyjej pomocy poradzisz sobie w dyskusji z oponentami a jeśli sobie nie radzisz, to warto zweryfikować swój pogląd. Mówisz, że przeszedłeś tu jakąś przemianę i dobrze o Tobie świadczy, że jesteś do tego zdolny. Dlatego dziwne byłoby przekonanie, że ta przemiana była ostateczna albo ostatnia.
Stałość w poglądach racjonaliście wręcz nie przystoi
A jak lepiej poznawać odmienne poglądy jeśli nie przez dyskusję z tymi, którzy je mają? Naprawdę, nie wszyscy myślący inaczej niż my są idiotami.

Nie rozumiem zupełnie tej całej linii na serwisie poświęconym krytycznemu myśleniu. Przecież na tym właśnie racjonalizm polega, żeby nie ulegać prawdom objawionym.

15-02-2014 01:13 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
To bardzo proste. O ludzi mających wiedzę i klasę trzeba dbać dla dobra społeczności skupionej wokół forum.
Dlatego nie mogę się pogodzić z utratą Meretseger, Liliac i Big_zyda.

Tak poza tym pewnie masz rację.
15-02-2014 11:49 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

Moim zdaniem plus za ten post to za mało.
Powinien wisieć na Głównej przypominając czym jest racjonalizm i wolnomyślicielstwo.

Wrzucam do kajecika!

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Niestety w wątku tym pojawiło się już tak dużo wypowiedzi, że "straciłem wątek" Myśli się porozbiegały w różnych kierunkach. Ogólnie chyba zgadzacie się w większej części z zaproponowanym przeze mnie rozwiązaniem. Dziękuję za kooperację

Racjonalista idzie do przodu także na Facebooku:

15-02-2014 18:08 
 Ocena 15 na 15
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ogólnie chyba zgadzacie się w większej części z zaproponowanym przeze mnie rozwiązaniem.
Ma Pan ogromne poczucie humoru i pewność co do własnych poczynań. Gratuluję - tak trzymać! Ale mnie mądrego i merytorycznego forum racjonalistów polskich będzie bardzo szkoda.

Pozdrawiam serdecznie i dalszych sukcesów życzę.

Andrzej Bogusławski.

@@@
.
15-02-2014 23:16 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Ale mnie mądrego i merytorycznego forum racjonalistów polskich będzie bardzo szkoda.
>Pozdrawiam serdecznie i dalszych sukcesów życzę.

Czy to jest pożegnanie?
16-02-2014 00:07 
 Ocena 13 na 13
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Ale mnie mądrego i merytorycznego forum racjonalistów polskich będzie bardzo szkoda.
Pozdrawiam serdecznie i dalszych sukcesów życzę.

>Czy to jest pożegnanie?
Nie koniecznie aż tak gwałtowne - jak np. "żegnajcie mam Was w nosie", gdyż ciągle tu jeszcze jest wielu wspaniałych mądrych ludzi i ciekawych osobowości, ale odejście tych, którzy w poziom naszych rozmów ogrom pracy i serca włożyli, spowodowało moje zniechęcenie do portalu oraz forum, które uważałem za ważną cześć dyskursu o Polsce.

Forum było kawałkiem bardzo dobrej publicystyki promującej racjonalne postawy, a w publicystyce jest tak, jak i w nauce, że ogromnie intelektualny dorobek się liczy. Teraz odrzucono dorobek Liliac i Meretseger, zablokowano Big_zyda i Nietsche, a rządzi tu na całego, wypisując przeraźliwe głupoty, pan Elasp i jego klika. Chyba więc jest to zrozumiałym, że ja się teraz tu czuję zdecydowanie niepotrzebnym i myślę, że czas już ustąpić pola nowym przyjaciołom pana Mariusza.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
16-02-2014 00:13 
 Ocena 3 na 5
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
> Chyba więc jest to zrozumiałym, że ja się teraz tu czuję zdecydowanie niepotrzebnym i myślę, że czas już ustąpić pola nowym przyjaciołom pana Mariusza.

Brzmi to jak "napiszcie mi żebym nie odchodził, że jestem dla was ważny i potrzebny".

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
16-02-2014 00:39 
 Ocena 11 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Brzmi to jak "napiszcie mi żebym nie odchodził, że jestem dla was ważny i potrzebny".
Dokładnie i dobrze mnie Pan zrozumiał.
Rzeczywiście jak czytam Pańskie wypowiedzi czuję się tu nieważnym i niepotrzebnym. www.racjon(*).php/s,606077/z,0/d,14#w606468 Nie wierzę w żaden uniwersalizm, to co jest dla wszystkich, to najczęściej jest dla nikogo. Internetowa równość zupełnie mnie przekonuje. Kiedyś głoszono, że wszyscy mamy takie same żołądki, teraz niektórym się wydaje, że wszyscy mamy taką samą sprawność intelektualną.

Tak, wiem to zdecydowanie, że im Pan będzie czuł się tu lepiej tym ja będę czuł się gorzej. Nasi moderatorzy dotychczas nad tym czuwali aby zachowując wolność wypowiedzi trolle (i inne przypadki) na naszym forum nie panowali.

Miłego dnia.

@@@
.
16-02-2014 11:50 
 Ocena 6 na 8
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Rzeczywiście jak czytam Pańskie wypowiedzi czuję się tu nieważnym i niepotrzebnym.

Cóż za skromność, nie dostrzegam oczywiście tu złośliwości i wycieczki osobistej.

>Nie wierzę w żaden uniwersalizm, to co jest dla wszystkich, to najczęściej jest dla nikogo.

Oczywiście, zgadzam się. Ludzie są różni, choć niektórzy twierdzą inaczej.

>Kiedyś głoszono, że wszyscy mamy takie same żołądki, teraz niektórym się wydaje, że wszyscy mamy taką samą sprawność intelektualną.

To ogólnie znany fakt, że nie mamy takiej samej sprawności intelektualnej. Również znanym faktem jest to, że Pan ma wyższą sprawność intelektualną od swoich oponentów, co widać w mądrości Pana postów, które są merytoryczne, przemyślane i jakże trafne. Jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, to wiadomym jest, że jest intelektualnie sprawny inaczej...

Pytanie czy Pan, wielce sprawny intelektualnie racjonalista najwyższych lotów, jest gotowy dopuścić do siebie myśl, że nawet czasem od zwykłego prostaka można dowiedzieć się czegoś ciekawego.

>Tak, wiem to zdecydowanie, że im Pan będzie czuł się tu lepiej tym ja będę czuł się gorzej.

No oczywiście! Przecież wiadome jest powszechnie, że Pan dba o poziom dyskusji, a ja chcę dyskusję sprowadzić do poziomu kloaki.

>Nasi moderatorzy dotychczas nad tym czuwali aby zachowując wolność wypowiedzi trolle (i inne przypadki) na naszym forum nie panowali.

Nasi moderatorzy dotychczas czuwali nad tym, przepraszam za wyrażenie, ale w końcu jestem trollem więc tego się po mnie oczekuje, by chronić Pańską delikatną i dystyngowaną dupę przed ludźmi o innym niż Pan zdaniu. By mógł Pan bezkarnie wskazywać ichni poziom intelektualny, by wyprowadzić ich z równowagi żeby odwdzięczyli się tym samym... A wtedy ban dla nich.

Ps. Tak naprawdę piszę to nie do Pana, a do reszty userów. Przez ostatnie lata czytałem i pisałem gównie na dwóch forach: Racjonaliście i wywodzącej się z niej Jaskini Trolli i po obserwacji wielu userów jakich tam spotkałem, stwierdziłem, że można ich dzielić na różne typy, co w sumie nie jest żadnym odkryciem, bo to oczywiste. Pisali tam i tu ludzie podający swoje prawdziwe personalia, zwykli anonimowi userzy, znani wszystkim misjonarze czy ludzie zmieniający swą osobowość (gównie nick, płeć i awatar) jak rękawiczki. Jednak jednym z ciekawszych typów jest "aktor", czyli ktoś przyjmujący rolę na forum kogoś kim nie jest, takiego człowieka trudno "podejść", bo przecież on ciągle gra swoją rolę. Może to być np. rola najmądrzejszego z mądrych.

Pozdrawiam.

Życzę miłego dnia i dalszych sukcesów w kreowaniu swojej oscarowej roli.

Prosty człowiek ze wsi
Marcin Trollosiewicz


"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
16-02-2014 13:32 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Brzmi to jak " napiszcie mi żebym nie odchodził, że jestem dla was ważny i potrzebny".
>>>>Rzeczywiście jak czytam Pańskie wypowiedzi czuję się tu nieważnym i niepotrzebnym.
>Cóż za skromność, nie dostrzegam oczywiście tu złośliwości i wycieczki osobistej.
Podobnie jak ja w Pańskim poście, do którego się odniosłem.

>>>>Nie wierzę w żaden uniwersalizm, to co jest dla wszystkich, to najczęściej jest dla nikogo.
>Oczywiście, zgadzam się. Ludzie są różni, choć niektórzy twierdzą inaczej.
Np. prof. Janusz Kuczyński i do jego dorobku Pan się tu odwołuje?

>>>>Kiedyś głoszono, że wszyscy mamy takie same żołądki, teraz niektórym się wydaje, że wszyscy mamy taką samą sprawność intelektualną.
>To ogólnie znany fakt, że nie mamy takiej samej sprawności intelektualnej.
Ej tam! Ludzie skarżą się na brak rożnych rzeczy ale jakoś nikt nie skarży się na brak rozumu. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,590321#w590691

>Również znanym faktem jest to, że Pan ma wyższą sprawność intelektualną od swoich oponentów,
Tak, od niektórych zdecydowanie wyższą, od innych niższą, a tu z większością byłem na podobnym poziomie i właśnie dlatego było to jedyne forum na którym się udzielałem.

>co widać w mądrości Pana postów, które są merytoryczne, przemyślane i jakże trafne.
Dziękuję za wnikliwą lekturę mojego dorobku.

>Jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, to wiadomym jest, że jest intelektualnie sprawny inaczej...
Wielce Szanowny Panie, ogół czytelników jest bardzo sprawiedliwy, a ja często powtarzam, że nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami. Nie sądzę abym za deprecjonowanie czytelników 25 tys. plusów otrzymał, ale Pan wie lepiej.

>Pytanie czy Pan, wielce sprawny intelektualnie racjonalista najwyższych lotów, jest gotowy dopuścić do siebie myśl, że nawet czasem od zwykłego prostaka można dowiedzieć się czegoś ciekawego.
Nie, proszę Szanownego Pana - prostak to może nas tylko prymitywnie zaatakować, a dowiedzieć się ciekawych rzeczy to można się od prostego (np. bez formalnego wykształcenia) człowieka. www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,600722#w603757

>>>>Tak, wiem to zdecydowanie, że im Pan będzie czuł się tu lepiej tym ja będę czuł się gorzej.
>No oczywiście! Przecież wiadome jest powszechnie, że Pan dba o poziom dyskusji, a ja chcę dyskusję sprowadzić do poziomu kloaki.
Tak, dbałem jak umiałem, ale jak widać przegrałem. Kloaka - mimo, iż obrzydliwa - to mniej groźna od głupoty, którą można obsrać wszystko.

>>>>Nasi moderatorzy dotychczas nad tym czuwali aby zachowując wolność wypowiedzi trolle (i inne przypadki) na naszym forum nie panowali.
>Nasi moderatorzy dotychczas czuwali nad tym, przepraszam za wyrażenie, ale w końcu jestem trollem więc tego się po mnie oczekuje, by chronić Pańską delikatną i dystyngowaną dupę przed ludźmi o innym niż Pan zdaniu. By mógł Pan bezkarnie wskazywać ichni poziom intelektualny, by wyprowadzić ich z równowagi żeby odwdzięczyli się tym samym... A wtedy ban dla nich.
Tak, mieli wybór pomiędzy Bogusławskim a Trollosiewiczem. Wybrali Bogusławskiego oraz jego klikę i spotkała ich za to słuszna kara.

Tak, Wielce Szanowny Panie, mnie się nie chce prowadzić dyskusji na podobnym jak z Panem poziomem i dlatego, gdy Pan czuję się tu lepiej, to ja czuję się gorzej.

Miłego dnia.

@@@
.
16-02-2014 14:32 
 Ocena 5 na 7
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Podobnie jak ja w Pańskim poście, do którego się odniosłem.

Czyli mamy coś co nas łączy! Porozumienie jest już bliżej.

>Np. prof. Janusz Kuczyński i do jego dorobku Pan się tu odwołuje?

Opieranie się na autorytecie to bardzo racjonalna postawa.

>Ej tam! Ludzie skarżą się na brak rożnych rzeczy ale jakoś nikt nie skarży się na brak rozumu.

Dlatego zawsze powtarzam, że jestem tylko przeciętnym człowiekiem, który chce się czegoś dowiedzieć.

>Tak, od niektórych zdecydowanie wyższą, od innych niższą, a tu z większością byłem na podobnym poziomie i właśnie dlatego było to jedyne forum na którym się udzielałem.

Dyplomatyczne to.

>Dziękuję za wnikliwą lekturę mojego dorobku.

Cała przyjemność po mojej stronie.

>Wielce Szanowny Panie, ogół czytelników jest bardzo sprawiedliwy, a ja często powtarzam, że nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami. Nie sądzę abym za deprecjonowanie czytelników 25 tys. plusów otrzymał, ale Pan wie lepiej.

O tak, tu muszę przyznać Panu rację, w tym przypadku wiem lepiej. Plusy są przereklamowane i nie świadczą o wartości wypowiedzi ani trochę. Jako troll eksperymentowałem z tym trochę na tym forum. Łatwo tu zdobywać poklask (w postaci plusów), działa to na zasadzie "ja tobie, ty mi" i już tworzy się kółko wzajemnej adoracji, grunt aby w poście nie pisać nic kontrowersyjnego, a jedynie oklepane teksty i tym pozyska się sympatię "ludu plusującego". Zdarzyło mi się też pisać komentarze pod artykułami, których nie czytałem, o dziwo również byłem plusowany... Robiłem to z czystej ciekawości. Plus więc to żaden powód do chwały.

>Nie, proszę Szanownego Pana - prostak to może nas tylko prymitywnie zaatakować, a dowiedzieć się ciekawych rzeczy to można się od prostego (np. bez formalnego wykształcenia) człowieka.

Dziękuje, że Pan sprostował tego prostaka, przez to post nie był taki prosty do odczytania.

>Tak, dbałem jak umiałem, ale jak widać przegrałem. Kloaka - mimo, iż obrzydliwa - to mniej groźna od głupoty, którą można obsrać wszystko.

Mocne przeginanie pałki nigdy nie jest wskazane, nawet w stronę przeciwną od kloaki.

>Tak, mieli wybór pomiędzy Bogusławskim a Trollosiewiczem. Wybrali Bogusławskiego oraz jego klikę i spotkała ich za to słuszna kara.

I po co ten wybór? Wystarczy by moderacja tak samo czyściła występki Trollosiewicza jak i Bogusławskiego, i będzie git.

>Tak, Wielce Szanowny Panie, mnie się nie chce prowadzić dyskusji na podobnym jak z Panem poziomem i dlatego, gdy Pan czuję się tu lepiej, to ja czuję się gorzej.

Przepraszam, jestem prostym człowiekiem, lecz obiecuję że będę starał się z każdym dniem dążyć do tego, by choć gdzieś wśród chmur dostrzec Pana poziom.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

ps. Nigdy nie ośmieszymy się gdy przemilczymy to co dla nas niewygodne.

M

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
16-02-2014 17:08 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Opieranie się na autorytecie to bardzo racjonalna postawa.
Zdecydowanie tak! Racjonaliści już tak mają, że mniej piszą niż czytają. Mam wiele autorytetów, gdyż cenię sobie ludzi mądrych, ale nikt dla mnie nie jest "ostatecznym autorytetem", gdyż lubię myśleć samodzielnie.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,594295#w594459
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,598296#w598982

>Dlatego zawsze powtarzam, że jestem tylko przeciętnym człowiekiem, który chce się czegoś dowiedzieć.
Warto też zauważyć co inni o Panu myślą i za co na "Oślej Ławce" wylądowali.

>Plusy są przereklamowane
Istnieje całkiem spora grupa ludzi, która uważa, że seks jest przereklamowany i dopóki nie zabraniają innym korzystania z jego uroków, to należy ich szanować.

>i nie świadczą o wartości wypowiedzi ani trochę.
Rozumiem, iż Pan nie pozwala mi wierzyć w demokrację. Pojedyncze kliknięcie rzeczywiście ma niewielkie znaczenie, ale już w masie ilość plusów do ilości wypowiedzi mają znaczenie i dziękuję wszystkim, którym się kliknąć mi plusa chciało.
Każdy sądzi według siebie, ja minusów nie stosowałem, a plusy klikałem za wypowiedź a nie za nicka.

>Jako troll eksperymentowałem z tym trochę na tym forum. Łatwo tu zdobywać poklask (w postaci plusów), działa to na zasadzie "ja tobie, ty mi" i już tworzy się kółko wzajemnej adoracji, grunt aby w poście nie pisać nic kontrowersyjnego, a jedynie oklepane teksty i tym pozyska się sympatię "ludu plusującego".
Czyli Pan sądzi, że ci którym zechciało się kliknąć Panu plusa w naszej dyskusji, to tylko bezmyślni Pańscy adoratorzy. Ja sądziłem, że to jednak zwolennicy Pańskich koncepcji podpasowania racjonalistycznego forum pod siebie. Z formą bliższą "Jaskini Trolli" niż dotychczasową?

>Zdarzyło mi się też pisać komentarze pod artykułami, których nie czytałem, o dziwo również byłem plusowany... Robiłem to z czystej ciekawości.
No właśnie, a mnie ani nie stać na takie wygłupy, ani mnie nie bawią. Traktowałem forum i rozmówców poważnie.

>Plus więc to żaden powód do chwały.
Gdyby miał Pan ich z dziesięć tysięcy, to trochę inaczej by to zabrzmiało. Pozwoli Pan jednak aby mnie moje plusy cieszyły. Ogromnie szanuję tych, którzy mi plusy klikali.

>>>>Nie, proszę Szanownego Pana - prostak to może nas tylko prymitywnie zaatakować, a dowiedzieć się ciekawych rzeczy to można się od prostego (np. bez formalnego wykształcenia) człowieka.
>Dziękuje, że Pan sprostował tego prostaka, przez to post nie był taki prosty do odczytania.
Zastanawiam się nad tym co piszę, gdyż biorę pełną odpowiedzialność za swoje wypowiedzi.

>I po co ten wybór? Wystarczy by moderacja tak samo czyściła występki Trollosiewicza jak i Bogusławskiego, i będzie git.
A na jakiej podstawie zarzuca Szanowny Pan dotychczasowe moderacji nieuczciwość i stronniczość. Tak, linię całego portalu wyznaczył na samym początku red. Gawlik i tej linii moderacja jak potrafiła tak przestrzegała. Bogusławski zresztą także. To nigdy dotychczas nie miał być poziom Onetu ani Jaskini Trolli.
Pamiętam mądre zdanie: "Każdy ma prawo, mówić co chce, ale niekoniecznie tam, gdzie chce".

>>>>Tak, Wielce Szanowny Panie, mnie się nie chce prowadzić dyskusji na podobnym jak z Panem poziomem i dlatego, gdy Pan czuję się tu lepiej, to ja czuję się gorzej.
>Przepraszam, jestem prostym człowiekiem, lecz obiecuję że będę starał się z każdym dniem dążyć do tego, by choć gdzieś wśród chmur dostrzec Pana poziom.
Nie, proszę Szanownego Pana, Pan nie jest "prostym człowiekiem", gdyż taki poszukałby w wyszukiwarce moje rozmowy na forum z prostymi ludźmi i obrony prawa do niewiedzy. Bliżej już Panu właśnie do zadufanego prostaka, który swój poziom stara się narzucić innym:
Tak naprawdę piszę to nie do Pana, a do reszty userów. Przez ostatnie lata czytałem i pisałem gównie na dwóch forach: Racjonaliście i wywodzącej się z niej Jaskini Trolli i po obserwacji wielu userów jakich tam spotkałem, stwierdziłem, że można ich dzielić na różne typy, co w sumie nie jest żadnym odkryciem, bo to oczywiste. Pisali tam i tu ludzie podający swoje prawdziwe personalia, zwykli anonimowi userzy, znani wszystkim misjonarze czy ludzie zmieniający swą osobowość (gównie nick, płeć i awatar) jak rękawiczki. Jednak jednym z ciekawszych typów jest "aktor", czyli ktoś przyjmujący rolę na forum kogoś kim nie jest, takiego człowieka trudno "podejść", bo przecież on ciągle gra swoją rolę. Może to być np. rola najmądrzejszego z mądrych.

Współczuję doświadczeń, ale ja się po takich miejscach nie szwendam.

>ps. Nigdy nie ośmieszymy się gdy przemilczymy to co dla nas niewygodne.
Musiałby ten ktoś zupełnie buzi nie otwierać, a dla zadufanych prostaków jest to zupełnie niemożliwym.
Nigdy nie warto bać się własnego poziomu oraz własnej niewiedzy, gdy jest się ciekawym świata i otwartym na innych ludzi. Trzeba pytać i czytać. Wszyscy startowaliśmy od zera i najważniejszy jest postęp, a najgorsze stanie w miejscu i zaparcie się w swoich opartych tylko na wierze (w najszerszym rozumieniu tego słowa) pozycjach.

Na naszym forum spotkałem grupę ludzi o ogromnej wiedzy, ciekawych przemyśleniach i interesujących osobowościach. Poziomu w ich specjalnościach nie osiągnę już nigdy.
Spotkałem też - fantastyczną wprost grupę otwartych na racjonalne zrozumienie rzeczywistości - ludzi młodych. Cieszyłem się śledząc ich osobiste poszukiwania odpowiedzi i podnoszenie poziomu osobistej refleksji. Widziałem, że forum nie tylko mnie pomaga w utrzymywaniu sprawności intelektualnej.

Bardzo dużo się od nich wszystkich nauczyłem oraz zostałem zainspirowany do dodatkowych lektur i ponownych przemyśleń. Serdeczne dzięki im za to.

Miłego dnia.

@@@
.
16-02-2014 23:52 
 Ocena 2 na 10
Elasp (6859 punktów)

>Nie, proszę Szanownego Pana, Pan nie jest "prostym człowiekiem", gdyż taki poszukałby w wyszukiwarce moje rozmowy na forum z prostymi ludźmi i obrony prawa do niewiedzy. Bliżej już Panu właśnie do zadufanego prostaka, który [cytat=swój poziom stara się narzucić innym] [color=navy]

>Musiałby ten ktoś zupełnie buzi nie otwierać, a dla zadufanych prostaków jest to zupełnie niemożliwym.

Czy potrafi Pan napisać jeden post bez obelg? Naprawdę nie potrafi się Pan powstrzymać? Pisze Pan do kogoś, ze "bliżej mu do prostaka" (a nawet: "zadufanego prostaka"), a kończy list słowami "miłego dnia"? Nie lepiej od razu odkręcić tę przerdzewiałą tablicę rejestracyjną i przykręcić nową, z zamaszystym Big_Zydowym "Wy.......aj"? Taki przekaz będzie chyba bardziej adekwatny do zawartości, którą Pan z takim maniackim uporem serwuje.

Jak Pan widzi, Pańska sprawa jest już przegrana i niepotrzebnie się Pan wysila i denerwuje. Radzę Panu po prostu odpocząć trochę od forum, bo niczego Pan nie ugra, nie mając żadnych argumentów poza oklepanymi cytatami z "Wikipedii", "przyjacielem A. I. Izdebskim" w formacie pdf oraz paroma pokrzywionymi skrótami myślowymi i zużytymi powiedzonkami. Naprawdę, nikt tych "cymesów" teraz już nie kupi.


17-02-2014 12:02 
 Ocena 7 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>Nie, proszę Szanownego Pana, Pan nie jest "prostym człowiekiem", gdyż taki poszukałby w wyszukiwarce moje rozmowy na forum z prostymi ludźmi i obrony prawa do niewiedzy. Bliżej już Panu właśnie do zadufanego prostaka, który swój poziom stara się narzucić innym
A gdzie dalsza część wypowiedzi?

>>Musiałby ten ktoś zupełnie buzi nie otwierać, a dla zadufanych prostaków jest to zupełnie niemożliwym.
Znowu manipulacja. Wyrwane zdanie z kontekstu.

Na jakim chamowie takich manipulacji czyimiś tekstami Szanownego Pana nauczono:
>ps. Nigdy nie ośmieszymy się gdy przemilczymy to co dla nas niewygodne.
Musiałby ten ktoś zupełnie buzi nie otwierać, a dla zadufanych prostaków jest to zupełnie niemożliwym.
Nigdy nie warto bać się własnego poziomu oraz własnej niewiedzy, gdy jest się ciekawym świata i otwartym na innych ludzi. Trzeba pytać i czytać. Wszyscy startowaliśmy od zera i najważniejszy jest postęp, a najgorsze stanie w miejscu i zaparcie się w swoich opartych tylko na wierze (w najszerszym rozumieniu tego słowa) pozycjach.

Na naszym forum spotkałem grupę ludzi o ogromnej wiedzy, ciekawych przemyśleniach i interesujących osobowościach. Poziomu w ich specjalnościach nie osiągnę już nigdy.
Spotkałem też - fantastyczną wprost grupę otwartych na racjonalne zrozumienie rzeczywistości - ludzi młodych. Cieszyłem się śledząc ich osobiste poszukiwania odpowiedzi i podnoszenie poziomu osobistej refleksji. Widziałem, że forum nie tylko mnie pomaga w utrzymywaniu sprawności intelektualnej.

Bardzo dużo się od nich wszystkich nauczyłem oraz zostałem zainspirowany do dodatkowych lektur i ponownych przemyśleń. Serdeczne dzięki im za to.


> Czy potrafi Pan napisać jeden post bez obelg?
Bezpośrednich obelg nie stosuję prawie nigdy. W podtekstach sporo, ale tylko tam, gdzie post do którego się odnoszę zdecydowanie się tego domaga. Do jasnej cholery, to nawet biskup napisał sporo wyśmiewając się z głupoty i małostkowości: pl.wikisource.org/wiki/Bajki_i_przypowieści. Poczytaj Pan tego świętego męża trochę. Obelg pod Pańskim adresem cały ogrom Pan tam znajdzie.

>Naprawdę nie potrafi się Pan powstrzymać? Pisze Pan do kogoś, ze "bliżej mu do prostaka" (a nawet: "zadufanego prostaka"), a kończy list słowami "miłego dnia"?
Cały czas zastanawiam się co piszę i ponoszę za swoje teksty pełną odpowiedzialność, ale piszę tylko do tych i dla tych, którzy potrafią mnie zrozumieć.

>Nie lepiej od razu odkręcić tę przerdzewiałą tablicę rejestracyjną i przykręcić nową, z zamaszystym Big_Zydowym "Wy.......aj"? Taki przekaz będzie chyba bardziej adekwatny do zawartości, którą Pan z takim maniackim uporem serwuje.
Właśnie, tylko Pan cały czas poucza co inni mają robić jak mają myśleć, a gdy nie chcą, to wpycha Pan innym swoje wypociny jako ich wypowiedzi. Zdecydowanie wiem co dla mnie jest lepiej. Lepiej - wzorem Krasickiego - jest kpić z głupoty.
.
>Jak Pan widzi, Pańska sprawa jest już przegrana i niepotrzebnie się Pan wysila i denerwuje. Radzę Panu po prostu odpocząć trochę od forum, bo niczego Pan nie ugra, nie mając żadnych argumentów poza oklepanymi cytatami z "Wikipedii", "przyjacielem A. I. Izdebskim" w formacie pdf oraz paroma pokrzywionymi skrótami myślowymi i zużytymi powiedzonkami. Naprawdę, nikt tych "cymesów" teraz już nie kupi.
Dopóki nie dostanie Pan od właściciela portalu oficjalnego prawa do zamykania ust tym, których Pan za swoich osobistych wrogów uważa, to Pańskie inkwizycyjne zapędy są tylko żenadą, którą Wielce Szanowny Pan tylko się ośmiesza. Czy moja sprawa jest przegrana? Możliwe, że chwilowo tak. Głupich zawsze jest więcej i w swojej masie stanowią groźną siłę. Nie raz już z głupotą przegrałem jakąś potyczkę, ale jakoś wcale przegranym się nie czuję. Teraz jest tu walka o ilość "wejść", więc co mądrzejsi są na przegranej pozycji, ale jakoś mało mnie to smuci i tak wcześniej czy później racjonalizm wygra.

Całe życie walczyłem z prostactwem oraz głupotą i teraz Wielce Szanowny Pan i jego zwalczająca mnie klika jesteście najlepszym dowodem na słuszność moich poczynań. W całej mojej historii publikowania na forum nie otrzymałem tyle wyrazów poparcia co teraz, a i plusy masowo się sypią. Wynika z tego, że większość forumowiczy jest na tyle inteligentna, iż bez problemu mnie rozumie, a ja tylko do samodzielnie myślącej inteligencji swoje wypowiedzi kieruję.

>Naprawdę, nikt tych "cymesów" teraz już nie kupi.
I znowu to samo. Najmądrzejszy we wsi wie co inni myślą i za wszystkich się wypowiada. Przyjrzyj się Pan swoim mądrościom i zobacz Pan jak Pana tu ludzie kupują, że Pan ma swoją klikę sprawnych intelektualnie inaczej, to oczywiste, ale coś tu mała ta klika i racjonalistycznej inteligencji jeszcze ciągle jest tu zdecydowana większość, a oni zupełnie nie chcą Pańskiego wymądrzania się bez nawet podstawowego pokrycia wiedzą kupować nie chcą i to na żaden temat. Przez rok przy 962 wypowiedziach zdobył Pan 524 głosów negatywnych (i ani jednego ode mnie). Ja przez ponad sześć lat nie osiągnąłem nawet połowy tego, a zdarzali już ogromnie zacietrzewieni moi wrogowie, którzy klikali minusy ile im tylko regulamin pozwalał. Za wszystko! Np.za to, że mam nick Bogusławski.

Nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami, a moim zdaniem kompromituje się Pan nawet tym, że uważa się za chlubę "nowego" forum racjonalisty. Intelektualistę dzięki, któremu portal wyjdzie na prostą.

Miłego dnia.

@@@
.
17-02-2014 14:00 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)

>Bezpośrednich obelg nie stosuję prawie nigdy. W podtekstach sporo, ale tylko tam, gdzie post do którego się odnoszę zdecydowanie się tego domaga.

Dokładnie o tym mówię. Nie potrafi się Pan powstrzymać od obelg "podtekstowych"? To silniejsze od Pana?
17-02-2014 18:10 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Dokładnie o tym mówię.
Możliwe, że tylko ja mam trudności w zrozumieniu tego co Pan chce przekazać, ale pocieszam się tym, iż Pan też zupełnie niewiele potrafi zrozumieć z moich tekstów.

>Nie potrafi się Pan powstrzymać od obelg "podtekstowych"? To silniejsze od Pana?
Niektórzy mają słuszne zarzuty, że się powtarzamy, ale to już zupełnie nie moja wina, że na przykład Panu można to samo w przeróżnych kontekstach powtarzać wielokrotnie. Jestem wprost przewrażliwiony na głupotę i zupełnie nie mogę, a co gorsze, to nawet nie chcę powstrzymywać się od jej wykpiwania, czyli "obelg podtekstowych". Według mnie celne złośliwości są jednym z dowodów intelektualnej sprawności.

Dotychczas też sądziłem, że "Wprowadzenie" wraz z zalinkowanymi tam artykułami, to jest poważna deklaracja programowa określająca linię portalu, a tam - między innymi - jest napisane: Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski).

Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.

Zawsze starałem aby nie przekroczyć granic ironii i nie zachować się po chamsku, gdyż zgadzam się tu z panem Trollosiewiczem: "Chamstwo ukryte za pięknymi słowami zawsze pozostanie chamstwem". Tylko jest tu mały problem, kto ma te granice wyznaczać?

Według mnie, to np. Pan bardzo często przekracza dopuszczalne w dyskusjach granice i zachowuje się po chamsku, a według Pana, to ja przekraczam tą granicę. Dotychczas niedoścignionym tu wzorem kultury dyskusji była pani Meretseger i jej autorytetu jako arbitra nikt, nawet na średnim poziomie intelektu, nie podważał - nie chcąc się ośmieszyć. Pani Meretseger też mnie temperowała, gdy przekraczałem granicę. Na szczęście rzadko, gdyż wstydziłbym się często jej podpadać.

Miłego dnia.

@@@
.
17-02-2014 18:54 
 Ocena 3 na 7
Elasp (6859 punktów)

"Podtekstowe" obelgi nie mają nic wspólnego z ironią i sarkazmem. Słowo "prostak" nie jest ani ironiczne, ani sarkastyczne, ale obraźliwe. Ironia jest wypowiedzią podtekstową, ale nie każda wypowiedź podtekstowa jest ironią, albo samą ironią.

Mam nadzieję, że mimo braku kultury i klasy będzie się Pan powściągać.
17-02-2014 19:32 
 Ocena 11 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>"Podtekstowe" obelgi nie mają nic wspólnego z ironią i sarkazmem.
Tak jak chamskie pouczanie innych, które z uporem Pan tu czyni. Nikt Pana do tego tu nie upoważnił, a poziom intelektualny i kulturalny, jaki Pan tu prezentuje, tylko Pana kompromituje.

>Słowo "prostak" nie jest ani ironiczne, ani sarkastyczne, ale obraźliwe.
Prymitywy posługują się pojedynczymi słowami, ale inteligentni ludzie wiążą słowa w zdania, a w zdaniu znaczenie słowa zależne jest od kontekstu. Głupota w zdaniach: "Głupoty Pan wypisuje" oraz "To co Pan pisze głupotą nie jest" ma zupełnie inne znaczenie i aby to zrozumieć nie potrzeba wielkiej inteligencji. Szkoda, że przekraczającej możliwości intelektualne Pana Elaspa.

>Mam nadzieję, że mimo braku kultury i klasy będzie się Pan powściągać.
No właśnie, taki Wielce Szanowny Pan Elasp prowokuje i obraża świadomie oraz bezkarnie, to ma być ten nowy poziom "wolnych" od rozumu i kultury wypowiedzi.

Tak, Pan Elasp czyni wszystko na co go stać aby uzyskać oficjalne poparcie dla swoich poczynań od nowej redakcji i nowej moderacji. Mądrość dyskusji osiąga teraz szczyty intelektu.

PS. Tu już mamy głos nowej forumowej elity intelektualnej:
Czytelnik 'Burnham' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Zmiany na forum Racjonalisty' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077#w606969
Tak, Szanowny Panie - od Panu podobnych trochę minusów otrzymałem i jestem z nich nie mniej dumny jak z plusów racjonalistów. Tym minusem potwierdza mi Pan moją rację, gdyż ja właśnie z głupotą prezentowaną m.in. w Pańskich postach walczę.

@@@
.
Elasp (6859 punktów)

>Prymitywy posługują się pojedynczymi słowami, ale inteligentni ludzie wiążą słowa w zdania, a w zdaniu znaczenie słowa zależne jest od kontekstu.

Dobrze wypowiem więc zdanie: "Wypowiedzi Bogusławskiego sprawiają wrażenie, że blisko mu do racjonalistycznego prostaka".

Czy to zdanie jest obraźliwe, czy to ironia i sarkazm?
17-02-2014 19:50 
 Ocena 6 na 6
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>>Prymitywy posługują się pojedynczymi słowami, ale inteligentni ludzie wiążą słowa w zdania, a w zdaniu znaczenie słowa zależne jest od kontekstu.
> Dobrze wypowiem więc zdanie: "Wypowiedzi Bogusławskiego sprawiają wrażenie, że blisko mu do racjonalistycznego prostaka".
> Czy to zdanie jest obraźliwe, czy to ironia i sarkazm?

Juz sobie odpowiedziałeś Ty ośle
Elasp (6859 punktów)

>Juz sobie odpowiedziałeś Ty ośle
>

Nie wysilaj się, Kirył, bo nic to nie da.
17-02-2014 20:12 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>>>Prymitywy posługują się pojedynczymi słowami, ale inteligentni ludzie wiążą słowa w zdania, a w zdaniu znaczenie słowa zależne jest od kontekstu.
>> Dobrze wypowiem więc zdanie: "Wypowiedzi Bogusławskiego sprawiają wrażenie, że blisko mu do racjonalistycznego prostaka".
>> Czy to zdanie jest obraźliwe, czy to ironia i sarkazm?
>Juz sobie odpowiedziałeś Ty ośle
>
Spoko, spoko. Wszyscy widzą co to za jeden. Chyba, że to znów jakaś wskazówka, że coś nowego jest na ławce... Ale nie ma sensu sie na nią specjalnie narażać.
Zobacz sobie nasze plusy i jego (ich) minusy.
Wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam
17-02-2014 20:51 
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>>Prymitywy posługują się pojedynczymi słowami, ale inteligentni ludzie wiążą słowa w zdania, a w zdaniu znaczenie słowa zależne jest od kontekstu.
> Dobrze wypowiem więc zdanie: "Wypowiedzi Bogusławskiego sprawiają wrażenie, że blisko mu do racjonalistycznego prostaka".
> Czy to zdanie jest obraźliwe, czy to ironia i sarkazm?
Ani ironia, ani sarkazm, ani nie chamstwo nawet - gdyż wszelką krytykę pochodzącą od Pana, to ja obieram jako wyrazy uznania. Na tym przykładzie wyraźnie widać jak wiele właśnie od kontekstu zależy.

Znowu wydaje się Panu, że Pańskie zdanie i jego kliki jest zdaniem większości. Pańskie osobiste wrażenia są ważne dla Pana, najbliższej rodziny oraz specjalistów, ale ciągle dla zdecydowanej mniejszości naszych forumowiczów.

Miłego dnia.

@@@
.
17-02-2014 12:27 
 Ocena 6 na 10
Sygnał (4252 punktów)

> Czy potrafi Pan napisać jeden post bez obelg? Naprawdę nie potrafi się Pan powstrzymać? Pisze Pan do kogoś, ze "bliżej mu do prostaka" (a nawet: "zadufanego prostaka"), a kończy list słowami "miłego dnia"? Nie lepiej od razu odkręcić tę przerdzewiałą tablicę rejestracyjną i przykręcić nową, z zamaszystym Big_Zydowym "Wy.......aj"? Taki przekaz będzie chyba bardziej adekwatny do zawartości, którą Pan z takim maniackim uporem serwuje.
> Jak Pan widzi, Pańska sprawa jest już przegrana i niepotrzebnie się Pan wysila i denerwuje. Radzę Panu po prostu odpocząć trochę od forum, bo niczego Pan nie ugra, nie mając żadnych argumentów poza oklepanymi cytatami z "Wikipedii", "przyjacielem A. I. Izdebskim" w formacie pdf oraz paroma pokrzywionymi skrótami myślowymi i zużytymi powiedzonkami. Naprawdę, nikt tych "cymesów" teraz już nie kupi.
>

Ten post ma zerową wartość merytoryczną.
17-02-2014 15:11 
 Ocena 5 na 5
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Warto też zauważyć co inni o Panu myślą i za co na "Oślej Ławce" wylądowali.

Warto też sprawdzić kim są ci "inni".

>Rozumiem, iż Pan nie pozwala mi wierzyć w demokrację.

Nie bronię Panu wierzyć, niech Pan sobie wierzy w co Pan chce, tylko proszę pamiętać, że "każda wiara ogranicza".

>Pojedyncze kliknięcie rzeczywiście ma niewielkie znaczenie, ale już w masie ilość plusów do ilości wypowiedzi mają znaczenie i dziękuję wszystkim, którym się kliknąć mi plusa chciało.

Tak, zdecydowanie tak, większość zawsze wie lepiej, widać to na przykładzie tego, że większość ludzi na świecie wierzy w boga.

>Czyli Pan sądzi, że ci którym zechciało się kliknąć Panu plusa w naszej dyskusji, to tylko bezmyślni Pańscy adoratorzy.

Nie wiem czym się kierowali dając mi plusy, jest mi to obojętne. Nie będę też w tani sposób walczył o ich sympatię, dziękując im za to publicznie.

>Ja sądziłem, że to jednak zwolennicy Pańskich koncepcji podpasowania racjonalistycznego forum pod siebie. Z formą bliższą "Jaskini Trolli" niż dotychczasową?

Nie zależy mi na tym kompletnie, to bezsensowna koncepcja. Zrobiłem forum o pewnej konwencji, forum trzyma się już prawie dwa lata, więc nie potrzebna mi konkurencja...

>No właśnie, a mnie ani nie stać na takie wygłupy, ani mnie nie bawią. Traktowałem forum i rozmówców poważnie.

Nie traktowałem tego jako wygłupów, to taki mini eksperymencik.

>Gdyby miał Pan ich z dziesięć tysięcy, to trochę inaczej by to zabrzmiało. Pozwoli Pan jednak aby mnie moje plusy cieszyły.

Ależ niech się Pan z nich cieszy, kiedyś widziałem w TV faceta który gromadził w słoiku woskowinę z ucha, też go to niezmiernie cieszyło, a i pożytek miał ten sam.

>Ogromnie szanuję tych, którzy mi plusy klikali.

O tak, będą Panu za to wdzięczni... Dając plusa...

>A na jakiej podstawie zarzuca Szanowny Pan dotychczasowe moderacji nieuczciwość i stronniczość. Tak, linię całego portalu wyznaczył na samym początku red. Gawlik i tej linii moderacja jak potrafiła tak przestrzegała. Bogusławski zresztą także.

Czyli jesteście ofiarami złego red. Gawlika którego rozkazy tylko wykonywaliście?

Poczyta Pan sobie Jaskinię Trolli, tam opisane są przypadki nieuczciwości moderacji, szczególnie w przypadkach banowania.

>To nigdy dotychczas nie miał być poziom Onetu ani Jaskini Trolli.

Ładny chwyt, zrównanie Jaskini z Onetem, prawie zrobiło mi się przykro.

>Pamiętam mądre zdanie: "Każdy ma prawo, mówić co chce, ale niekoniecznie tam, gdzie chce".

Bardzo mądre, dlatego też tutaj moje wpisy są nieco inne niż gdzieindziej.

>Nie, proszę Szanownego Pana, Pan nie jest "prostym człowiekiem", gdyż taki poszukałby w wyszukiwarce moje rozmowy na forum z prostymi ludźmi i obrony prawa do niewiedzy. Bliżej już Panu właśnie do zadufanego prostaka,

Skomentuję to tylko takim zdaniem, nie wiem czy to dokładny cytat i kto to powiedział, ale: "co dębowi szkodzi, że wieprz się o niego ociera".

Na tym poziomie dyskutować z Panem nie zamierzam. Chamstwo ukryte za pięknymi słowami zawsze pozostanie chamstwem.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

M

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
17-02-2014 16:53 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Na tym poziomie dyskutować z Panem nie zamierzam.
Poziom jest ogromnie ważnym, ale zupełnie też nie rozumiem o czym chciałby Pan ze mną podyskutować? Nie widzę żadnych tematów do rozmowy z Panem na jakimkolwiek poziomie. Mamy zupełnie inne zainteresowania.

>Chamstwo ukryte za pięknymi słowami zawsze pozostanie chamstwem.
Zgadzam się z Panem, tylko jest problem kto o tym decyduje co jest tym chamstwem?
Czym innym będzie chamstwo dla wrażliwej panienki, a czym innym dla prymitywnego prostaka. Na przykład mam tu zupełnie inny pułap refleksji i inne oceny kultury niż Pan Elasp i jego klika i co z tego dla Pana wynika?
Chyba tylko to aby walczyć z merytorycznym i kulturalnym poziomem dotychczasowego forum, gdyż na tamtym poziomie prawie każda Wasza wypowiedź byłaby kompromitacją, a teraz zanika w masie jej podobnych.

Myślę, że jakby się nie starano, to i tak Racjonalista z Onetem na wejścia nie wygra, ale życzę sukcesów.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

@@@
.
17-02-2014 18:51 
 Ocena 6 na 6
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>jest problem kto o tym decyduje co jest tym chamstwem?
Chamstwo to intencjonalne obrażanie.

Dlatego autor adresowanego do osoby sformułowania, jeśli nie miał intencji obrażenia - przeprasza. Takie przeprosiny to normalne codzienne zachowanie między ludźmi, niechcący nadepniętego przepraszamy, nie inaczej jest ze słowami jakie do siebie kierujemy. A chamy nie przepraszają.

>Czym innym będzie chamstwo dla wrażliwej panienki, a czym innym dla prymitywnego prostaka.
Gdy obelga nie jest oczywista, a można dla potrzeb publicznych dyskusji przyjąć, że tak jest zawsze, obrażany powinien dać drugiej stronie szansę na wycofanie nieakceptowanego sformułowania. Czyli zasygnalizować swą urazę.
17-02-2014 19:11 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>jest problem kto o tym decyduje co jest tym chamstwem?
>Chamstwo to intencjonalne obrażanie.
Ponieważ Pan się bardzo tego domaga, to odpowiem Pani intencjonalnie niegrzecznie, czyli po chamsku. Zanim zacznie się pouczać innych należy samemu się trochę pouczyć.

Ja zdecydowanie stosując ironię i kpinę obrażam głupotę intencjonalnie, ale dostrzegam pomiędzy przeróżnymi - nawet najbardziej złośliwymi - przytykami a chamstwem ogromną różnicę, którą bez odpowiedniego poziomu oczytania i kultury rzeczywiście trudno dostrzec. Zapewniam Panią, że nie warto podążać drogą pana Elaspa, ale każde z nas dokonuje samodzielnych wyborów.

Miłego dnia.

@@@
.
17-02-2014 19:41 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>.
>>>>>jest problem kto o tym decyduje co jest tym chamstwem?
>>Chamstwo to intencjonalne obrażanie.Ponieważ Pan się bardzo tego domaga, to odpowiem Pani intencjonalnie niegrzecznie, czyli po chamsku. Zanim zacznie się pouczać innych należy samemu się trochę pouczyć.

Panie Andrzeju, mam nadzieję że nie strzępi Pan pióra nadaremnie.
17-02-2014 19:46 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ponieważ Pan się bardzo tego domaga, to odpowiem Pani..
Nie wiem o jakiego Pana chodzi, a ja o nic nie pytałam.

>intencjonalnie niegrzecznie, czyli po chamsku
Pański wybór, ja nie myślę podążać tą drogą.

>Zanim zacznie się pouczać innych należy samemu się trochę pouczyć.
Podałam definicję pojęcia, które Panu wydało się problematycznym.

>obrażam głupotę intencjonalnie
Głupota nie jest osobą i jako taka nie obraża się.

> dostrzegam pomiędzy przeróżnymi - nawet najbardziej złośliwymi - przytykami a chamstwem ogromną różnicę, którą bez odpowiedniego poziomu oczytania i kultury rzeczywiście trudno dostrzec
Ja zaś po prostu wiem jak ustalić kiedy mamy do czynienia z chamstwem.

>nie warto podążać drogą pana Elaspa
W zasadzie nie czytuję wypowiedzi pana Elaspa.
16-02-2014 01:08 
 Ocena 6 na 8
-jad- (18783 punktów)
>Teraz odrzucono dorobek Liliac i Meretseger

O ile wiem, liliac i Meretseger zrezygnowały z własnej woli. Nie bez powodu i nie bez żalu, to jasne ale nie powiedziałbym, że ich dorobek został przekreślony. Nikt jakoś nie ośmielił się tego nawet sugerować.
Stawiam dolary przeciw orzechom, że większość wypowiadających się tu użytkowników w rzeczowej dyskusji z liliac byłaby bez szans. Ba! Sam nie chciałbym być wtedy na ich miejscu.
Problem polega jednak na tym, że takie rzeczowe dyskusje już się ostatnio nie zdarzały a pamiętam, że gdy ja tu zaczynałem to było ich całe mnóstwo. I to właśnie wtedy Racjonalista zachwycił mnie swoim wysokim poziomem. Właśnie wtedy czułem się tu u siebie i najwięcej się nauczyłem. Do najważniejszych zdobytych sprawności zaliczam szacunek dla przeciwnika w dyskusji, bo niejeden którego uważałem początkowo za leszcza i idiotę zrobił idiotę ze mnie. Im wyżej zadrzesz nos tym niżej musisz go później spuścić. Taka jest, niestety, prawda.

> zablokowano Big_zyda

Naprawdę uważasz, że niesłusznie? Pozwoliłbyś sobie na to będąc na miejscu Mariusza?

Dla niektórych big_zyd to wzór do naśladowania dla innych najgorszy troll a ja jednych i drugich rozumiem bo jak ktoś słusznie tu kiedyś zauważył, trollem się bywa a nie jest. Gdyby to ode mnie zależało, to życzyłbym sobie jego powrotu.
Wbrew większości, najczęściej lubię tego faceta

Pytanie brzmi czy Ty, big-zyd, Meretseger, ja czy ktokolwiek inny jesteśmy w stanie obronić swoje poglądy w uczciwej dyskusji, bez skazywania oponentów na Oślą Ławkę albo bana. Z pomocą moderacji, to dla mnie żadna satysfakcja a wręcz ujma.
16-02-2014 15:07 
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Teraz odrzucono dorobek Liliac i Meretseger
>O ile wiem, liliac i Meretseger zrezygnowały z własnej woli.
I wcale nie jest im z tego powodu przykro!?

>Nie bez powodu i nie bez żalu, to jasne ale nie powiedziałbym, że ich dorobek został przekreślony.
Zależy gdzie? Zapewne pozostanie na długo w głowach ich czytelników. Natomiast Szef uznał, że ich praca mu nie odpowiada skłonił tym do odejścia i przeprowadza rewolucję. Według mnie to jest przekreślenie dorobku, ale ja się nie znam.

>Nikt jakoś nie ośmielił się tego nawet sugerować.
Umiejętność czytania wybiórczego to dosyć powszechna sztuka, ale inteligencja uczy czytania także tego co z miedzy wierszy wyłazi. Warto zwrócić tu uwagę na podziękowania za pracę.

>Stawiam dolary przeciw orzechom, że większość wypowiadających się tu użytkowników w rzeczowej dyskusji z liliac byłaby bez szans. Ba! Sam nie chciałbym być wtedy na ich miejscu.
A co to ma do rzeczy? Tak, p. Liliac ma w pewnym zakresie ogromną wiedzę, ale w innych tematach wchodziłem z nią w ostre polemiki i wcale nie czułem się przegranym, ale 100 razy wolę z Liliac, czy Meretseger zgubić, niż z innymi znaleźć. www.racjon(*).php/z,0/d,42/s,600722#w603708

>Problem polega jednak na tym, że takie rzeczowe dyskusje już się ostatnio nie zdarzały a pamiętam, że gdy ja tu zaczynałem to było ich całe mnóstwo. I to właśnie wtedy Racjonalista zachwycił mnie swoim wysokim poziomem. Właśnie wtedy czułem się tu u siebie i najwięcej się nauczyłem. Do najważniejszych zdobytych sprawności zaliczam szacunek dla przeciwnika w dyskusji, bo niejeden którego uważałem początkowo za leszcza i idiotę zrobił idiotę ze mnie. Im wyżej zadrzesz nos tym niżej musisz go później spuścić. Taka jest, niestety, prawda.
Jak widać, gdy jedni przegrywają, to inni muszą wygrywać. Jestem na forum zarejestrowany i czynny o dwa lata dłużej od Pana. Musiało mi się tu podobać skoro nadal jestem, ale też dobrze pamiętam rzeczowe dyskusje za czasów Liliac i Meretseger (może warto poczytać), a czy Pan popierając nową rewolucje musi ich moderatorski (i nie tylko) dorobek zdeprecjonować.

Nie, proszę Pana, nikt z nas idioty nie zrobi, to zawsze nasza własna zasługa. Nie lubię gdy przez większość czytelników jestem niezrozumiały i miałbym robić za idiotę, dlatego nie udzielam się na forach, które mi intelektualnie nie odpowiadają. Pamiętam mądre zdanie: "Każdy ma prawo, mówić co chce, ale niekoniecznie tam, gdzie chce". Dlatego gdy czytam tu teraz wypowiedzi samomianowanych moderatorów, pouczających mnie i krytykujących tych, których cenię czuję się mocno zdegustowany.

Forum było kawałkiem bardzo dobrej publicystyki promującej racjonalne postawy, a w publicystyce jest tak, jak i w nauce, że ogromnie intelektualny dorobek się liczy. Teraz odrzucono dorobek Liliac i Meretseger, zablokowano Big_zyda i Nietsche, a rządzi tu na całego, wypisując przeraźliwe głupoty, pan Elasp i jego klika. Chyba więc jest to zrozumiałym, że ja się teraz tu czuję zdecydowanie niepotrzebnym i myślę, że czas już ustąpić pola nowym przyjaciołom pana Mariusza.
>>>> zablokowano Big_zyda
>Naprawdę uważasz, że niesłusznie? Pozwoliłbyś sobie na to będąc na miejscu Mariusza?
Szanowny Panie, jakimś tam szefem byłem przez większość zawodowego życia, dwukrotnie szefem redakcji, to nie jest tak, że na szefa spływają same splendory, szef również odpowiada za porażki. Red. Gawlik - jak sam piszę - nie miał czasu na forum i w oparciu o swoich doradców doprowadził do obecnej sytuacji. Ogromnie sobie cenię intelektualny dorobek Mariusza Gawlika, jest to już ważna postać dla całego wolnomyślicielskiego ruchu w Polsce, ale uważam, że to on ponosi sporą część winy za obecną sytuację i za wulgarną wypowiedź Big_zyda. Zupełnie nieważnym jest tu co ja bym zrobił, choć zrobiłbym inaczej.

>Pytanie brzmi czy Ty, big-zyd, Meretseger, ja czy ktokolwiek inny jesteśmy w stanie obronić swoje poglądy w uczciwej dyskusji,
A co to w ogóle znaczy uczciwa dyskusja? Szanowny Panie, mam teraz dużo czasu i sporo poświęcałem go forum. Znam większość dyskusji i większość wypowiedzi i uważam, że obraża Pan Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenesa i kilkudziesięciu innych racjonalistów insynuując nam nieuczciwość w dyskusjach.

Prawem "nowego" decydenta obraża Pan ludzi, którzy temu forum ogrom własnej pracy poświęcili. Wszystkich swoich poglądów broniłem tu w uczciwych dyskusjach przedstawiając racjonalne argumenty i nie potrzebne mi były żadne podpórki organizacyjne - poza jedną, że większość tego forum stanowili inteligentni i racjonalni czytelnicy. Tylko do nich adresowałem swoje wypowiedzi.

>bez skazywania oponentów na Oślą Ławkę albo bana.
Może warto tam zajrzeć i zobaczyć za co tam forumowicze byli kierowani. Tak, moderatorzy zupełnie nie chcieli zejść na poziom Onetu, nawet kosztem wejść (choć moim zdaniem obniżenie poziomu dyskusji, a już to widać, ilości wejść nie poprawi, choć ja naprawdę i portalowi i Agnosiewiczowi życzę jak najlepiej).

>Z pomocą moderacji, to dla mnie żadna satysfakcja a wręcz ujma.
No właśnie, czy potrzebny jest zaraz język Big_zyda aby kogoś obrazić.
Nie musi Pan aż tak bardzo mnie z naszego forum wypychać. Sam czuję się tu coraz gorzej. Na "nowym forum" - przy pomocy podpórki samego szefa - to Pan ma rację.

Miłego dnia.

@@@
.
16-02-2014 17:12 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>>O ile wiem, liliac i Meretseger zrezygnowały z własnej woli.
>I wcale nie jest im z tego powodu przykro!?

Przecież napisałem wyraźnie, że nie bez żalu.

>>Nie bez powodu i nie bez żalu, to jasne ale nie powiedziałbym, że ich dorobek został przekreślony.
>Zależy gdzie? Zapewne pozostanie na długo w głowach ich czytelników. Natomiast Szef uznał, że ich praca mu nie odpowiada skłonił tym do odejścia i przeprowadza rewolucję. Według mnie to jest przekreślenie dorobku, ale ja się nie znam.

Ok. Nie zrozumiałem, że chodzi o dorobek jako moderator.

>Tak, p. Liliac ma w pewnym zakresie ogromną wiedzę, ale w innych tematach wchodziłem z nią w ostre polemiki i wcale nie czułem się przegranym

Dlatego napisałem "większość" a nie "wszyscy".

>czy Pan popierając nową rewolucje musi ich moderatorski (i nie tylko) dorobek zdeprecjonować.

Tak, bo moderacja ta od jakiegoś czasu zupełnie mi się nie podobała i żadne "i nie tylko" nie wchodzi tu w grę.
Gdybyś rzeczywiście uważnie czytał, to zauważyłbyś, że podkreślałem tu już moją sympatię i szacunek do obu moderatorek ale nie wiem w jakim zakresie za kształt tej moderacji mogę winić liliac i Meretseger a w jakim Mariusza. Powtórzę się- moderacja działała tu najczęściej anonimowo.

>Nie, proszę Pana, nikt z nas idioty nie zrobi, to zawsze nasza własna zasługa.

Racja. Więc nikt nie zrobił ze mnie idioty tylko fakt, że jestem idiotą, wykazał.

>Chyba więc jest to zrozumiałym, że ja się teraz tu czuję zdecydowanie niepotrzebnym i myślę, że czas już ustąpić pola nowym przyjaciołom pana Mariusza.

Nie wiem jakie to uczucie, bo sam nigdy nie czułem się tu potrzebny komukolwiek poza sobą samym.

>Szanowny Panie, jakimś tam szefem byłem przez większość zawodowego życia, dwukrotnie szefem redakcji, to nie jest tak, że na szefa spływają same splendory, szef również odpowiada za porażki.

Nie chodzi mi o samą krytykę tylko o jej formę.

>>Pytanie brzmi czy Ty, big-zyd, Meretseger, ja czy ktokolwiek inny jesteśmy w stanie obronić swoje poglądy w uczciwej dyskusji,
>A co to w ogóle znaczy uczciwa dyskusja?

To taka w której wszyscy uczestnicy mają takie same prawa. Dyskusja, w której jeden bezkarnie może obrażać drugiego a drugi nie może obrażać pierwszego jest uczciwości przeciwieństwem.

>uważam, że obraża Pan Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenesa i kilkudziesięciu innych racjonalistów insynuując nam nieuczciwość w dyskusjach.

Ja nie zarzucam tego Tobie, big-zydowi czy komu tam jeszcze tylko moderacji, która tak działała.
Naprawdę nie zauważyłeś nigdy przeciwników przenoszonych nie tylko Tobie sprzed nosa do Oślej?

>>bez skazywania oponentów na Oślą Ławkę albo bana.
>Może warto tam zajrzeć i zobaczyć za co tam forumowicze byli kierowani.

Wyobraź sobie, że wiem. Samemu też zdarzyło się tam trafić. Z jakiego powodu? Pojęcia nie mam i szkoda, że wtedy nie byliśmy w tym punkcie rozmowy, bo spytałbym Ciebie. Może byś mi to wyjaśnił ale teraz nie chce mi się już tego szukać.

>Nie musi Pan aż tak bardzo mnie z naszego forum wypychać.

Ja stąd nikogo nie wpycham. Nie mam takiej chęci czy potrzeby ani władzy.
16-02-2014 19:26 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

.
>>>>A co to w ogóle znaczy uczciwa dyskusja?
>To taka w której wszyscy uczestnicy mają takie same prawa.
A co to znaczy wszyscy mają te same prawa? Gdy byłem młodszym uczestniczyłem w wielu dyskusjach światopoglądowych i do dnia dzisiejszego zachowałem zapisy z wielu z nich.
Dyskusje organizowały różne ośrodki akademickie i choć były na poważnym poziomie, to zawsze preferencje miała grupa związana intelektualnie z organizującą konferencje uczelnią.

Portal jest swojego rodzaju odpowiednikiem pisma i inicjatorzy wyznaczają mu target oraz linię, czyli preferencję dla określonej grupy czytelników. Jak teraz widzę zarówno moderatorki, jak i ja popełniliśmy błąd wierząc redaktorowi naczelnemu, że wyznaczył preferencje portalu zgodnie z własnymi przekonaniami. Według mnie panie moderatorki zawsze starały się postępować zgodnie z tą linią. Pan teraz nas atakuje i zarzuca różne nieuczciwości w dyskusjach i osądach, ale czy Pan naprawdę zechciał przeczytać i przemyśleć co w tekstach inicjujących nasz portal jest napisane: www.racjon(*).php/s,606077/z,0/d,11#w606380

To miał być portal zdecydowanie preferujący racjonalistyczną inteligencję, a nie Onet (Śmietnik dla frustratów, którzy chcą dać publicznie, choć pod nickiem, swój wyraz), gdyż "Każdy ma prawo, mówić co chce, ale niekoniecznie tam, gdzie chce".

>Dyskusja, w której jeden bezkarnie może obrażać drugiego a drugi nie może obrażać pierwszego jest uczciwości przeciwieństwem.
Znowu zarzuca Pan bezpodstawnie nieuczciwość moderatorkom.
Oczywiście, że tak jak my wszyscy były subiektywne i choćby dlatego nie podjęły się moderacji na portalu Apologetyka.pl. Tak, preferowały inteligencję racjonalistyczną, gdyż w moim odczuciu, takie - miedzy innymi - miały tu zadanie.

W moim obiorze jeszcze za bardzo cackały się z różnymi nawiedzonymi ewangelizatorami (niekoniecznie religijnymi) głoszącymi swoją jedyną prawdę i dlatego ja nie chciałbym nigdy być moderatorem. Nie jestem aż tak tolerancyjny na głupotę i wielu "dyskutantów" znacznie szybciej z naszego forum bym się pozbył.

Nasze oceny są subiektywne i na przykład pan Elasp (z wzajemnością) uważa mnie za przemądrzałego głupka i już dawno by mnie zbanował. Moderator ma cholernie trudne zadanie i nic nie umniejszając poprzednim, ostatnie moderatorki wykonywały swoją robotę znakomicie, starając się o obiektywizm i sprawiedliwe rozsądzanie zbyt agresywnych sporów.

>>>>uważam, że obraża Pan Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenesa i kilkudziesięciu innych racjonalistów insynuując nam nieuczciwość w dyskusjach.
>Ja nie zarzucam tego Tobie, big-zydowi czy komu tam jeszcze tylko moderacji, która tak działała.
Uważam, że moderacja udział w naszych dyskusjach brała nawet wtedy, gdy tylko czytała, nie mówiąc już o ingerencjach.

>Naprawdę nie zauważyłeś nigdy przeciwników przenoszonych nie tylko Tobie sprzed nosa do Oślej?
Zauważyłem i nieraz się dziwiłem, że aż tak długo z tym czekano. Czy zawsze ja tak bym postąpił? Nie, gdyż jednak jestem trochę innym człowiekiem. Pan też inaczej niż ja ocenia pracę pań moderatorek. (PS. Proszę zajrzeć teraz {17.02} do "Oślej" i przeczytać tam wypowiedzi Maceoxa i przestać tzw. 'głodne kawałki' tu opowiadać.)

>>>>Może warto tam zajrzeć i zobaczyć za co tam forumowicze byli kierowani.
>Wyobraź sobie, że wiem. Samemu też zdarzyło się tam trafić.
Mnie się też zdarzyło i uważałem wtedy, że to bardzo niesprawiedliwe, ale domyślam jak ciężka jest praca moderacji i wiem, że sam byłbym jeszcze bardziej subiektywnym, a przez to mniej sprawiedliwym.

>Z jakiego powodu? Pojęcia nie mam i szkoda, że wtedy nie byliśmy w tym punkcie rozmowy, bo spytałbym Ciebie. Może byś mi to wyjaśnił ale teraz nie chce mi się już tego szukać.
Przecież to proste. Moderacja zupełnie nie miała ani podstaw, ani racji.
Kali ukraść krowę to dobrze, Kalemu ukraść krowę to źle.

>>>>Nie musi Pan aż tak bardzo mnie z naszego forum wypychać.
>Ja stąd nikogo nie wpycham. Nie mam takiej chęci czy potrzeby ani władzy.
Odczucia są jeszcze bardziej subiektywne od poglądów i opartych na nich ocen. Dyskryminujący znacznie mniej dostrzega dyskryminację od dyskryminowanego.

Miłego dnia.

@@@
.
17-02-2014 20:34 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>A co to znaczy wszyscy mają te same prawa?

Przecież napisałem. Ja nie mogę obrażać Ciebie a Ty mnie. Albo ja mogę obrażać Ciebie i Ty mnie. Ty masz możliwość wyrażenia swojego zdania, to ja też.

>Dyskusje organizowały różne ośrodki akademickie i choć były na poważnym poziomie, to zawsze preferencje miała grupa związana intelektualnie z organizującą konferencje uczelnią.

Jakiego rodzaju preferencje? Że niejako "z urzędu" miała rację?

>Portal jest swojego rodzaju odpowiednikiem pisma i inicjatorzy wyznaczają mu target oraz linię, czyli preferencję dla określonej grupy czytelników.

Nie wierzę, w to, co czytam ale jest jeszcze szansa, że po prostu nie rozumiem.
Ja zrozumiałem tak- serwis służy racjonalistom więc oni tutaj rację mieć powinni. A więc na serwisie katolickim rację mają katolicy a na serwisie dla cyklistów, cykliści. Nawet jeśli ktoś racji u siebie nie ma, to preferencje (jakiego rodzaju?) mu się należą.

>Znowu zarzuca Pan bezpodstawnie nieuczciwość moderatorkom.

Nie. Zarzucam nieuczciwość moderacji jako całości, bo nie wiem, kto jako moderator co robił. Już to tłumaczyłem.
Nie powinienem tego robić ale spróbuję jeszcze raz, bo widzę, że z jakiegoś powodu to do Ciebie nie dociera. Odkąd pamiętam, po dziś dzień nie wszedłem w żaden konflikt z Meretseger ani z liliac. Nasze wzajemne stosunki zawsze były dobre i mam nadzieję, że nic się tutaj nie zmieniło.

>Nasze oceny są subiektywne i na przykład pan Elasp (z wzajemnością) uważa mnie za przemądrzałego głupka i już dawno by mnie zbanował.

Tego nie wiem. Jednak dyskusje na publicznym forum tym różnią się od dyskusji, w których brałeś udział w młodości na uczelni, że większość rozmówców jest anonimowa i taki Elasp może być zwykłym blokersem jak i równie dobrze człowiekiem znacznie lepiej od Ciebie wykształconym i mogącym pochwalić się znaczniejszym niż Ty dorobkiem w obojętnej dziedzinie.

>Zauważyłem i nieraz się dziwiłem, że aż tak długo z tym czekano. Czy zawsze ja tak bym postąpił? Nie, gdyż jednak jestem trochę innym człowiekiem. Pan też inaczej niż ja ocenia pracę pań moderatorek.(PS. Proszę zajrzeć teraz {17.02} do "Oślej" i przeczytać tam wypowiedzi Maceoxa i przestać tzw. 'głodne kawałki' tu opowiadać.)

Nie wiem co miałem tam znaleźć ale chyba tego nie znalazłem.

>Przecież to proste. Moderacja zupełnie nie miała ani podstaw, ani racji.
>Kali ukraść krowę to dobrze, Kalemu ukraść krowę to źle.

Teraz jest równie proste. Bogusławski ukraść komuś prawo do dyskusji- dobrze, Bogusławskiemu nie pozwolić ukraść- źle.

Jakieś moje wypowiedzi wylądowały w Oślej Ławce. Nie znasz ich ale o całej sprawie masz już wyrobione słuszne zdanie. Postawa godna prawdziwego racjonalisty.
17-02-2014 22:05 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Postawa godna prawdziwego racjonalisty.
Bardzo dziękuję za dotychczasową dyskusję, ale ponieważ odnoszę wrażenie, że prawie nic nie zrozumiał Pan z moich wypowiedzi, to nie widzę ani możliwości, ani potrzeby dalszej rozmowy.
www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,606077#w606602
Tak teraz to zupełnie inni ludzie nadają ton na forum i teraz to Pan ma rację.

Nie zniknę jutro - chyba, że zostanę zbanowany - ale powoli będę się usuwał - tak aby "nowym" nie psuć ich dobrego mniemania o sobie.

Pozdrawiam.

@@@
.
19-02-2014 18:46 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Bardzo dziękuję za dotychczasową dyskusję

Wzajemnie. Przy okazji przepraszam za moją (skasowaną już) odpowiedź na to.
17-02-2014 00:43 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>liliac i Meretseger zrezygnowały z własnej woli.
>I wcale nie jest im z tego powodu przykro!?
Każdy wybór na tym świecie jest wybieraniem mniejszego zła, w tym sensie nie stała im się krzywda.

>Według mnie to jest przekreślenie dorobku
Zależy co zainteresowane za swój dorobek uważały, jeśli pozycję moderatora, to ją utraciły, ale tu znów mamy kwestię wolnego wyboru.

Edit - nazajutrz.
Meretseger w Rankingu na ilość wypowiedzi od dłuższego czasu jest na pierwszej pozycji i już tylko około setki brakuje jej do jubileuszowych 10.000 postów. Więc jeśli idzie o dorobek, to wyobrażam sobie, że może cenić sobie tę liczbę, co jest tym bardziej prawdopodobne, że właśnie wznowiła aktywność.

Przy okazji dodam, że inną ciekawą "graniczną liczbą postów" jest na tym forum 9936, tj. liczba postów najpłodniejszego w dziejach forum uczestnika, Adamiaka. Któremu to uczestnikowi nie dane było pisanie od lipca 2010, a ponieważ jego konto zostało wkrótce potem zawieszone, zniknął również z Rankingów. To tyle o dorobku, a po trosze i ku pamięci.


>"Każdy ma prawo, mówić co chce, ale niekoniecznie tam, gdzie chce"
Jeśli otworzę klub dla szerokiej publiki, w którym oficjalną zasadą będzie "wolność słowa bez rynsztokowego słownictwa pod rygorem wywalenia na zbity pysk", to jest logiczne, że wywalenie niewinnego klubowicza staje się dla niego potwarzą.

>on ponosi sporą część winy za obecną sytuację i za wulgarną wypowiedź Big_zyda
A ja tam myślę, że nikt nie jest w stanie skompromitować big_zyda bardziej, niż on uczyni to osobiście.

>A co to w ogóle znaczy uczciwa dyskusja?
Dyskusja wtedy jest uczciwa, gdy używa się słów, a nie siły. W wypadku forum chodzi o nieinterwencję postronnych osób, głównie moderatorów.

Oprócz uczciwości, która jest konieczna, bardzo pomocna jest kultura. Dodam, że niemal równie łatwo definiowalna.

>nie potrzebne mi były żadne podpórki organizacyjne - poza jedną, że większość tego forum stanowili inteligentni i racjonalni czytelnicy. Tylko do nich adresowałem swoje wypowiedzi.
Lecz czemuś nie adresaci odpowiadali, lecz pan Elasp?
16-02-2014 15:38 
 Ocena 14 na 14
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Problem polega jednak na tym, że takie rzeczowe dyskusje już się ostatnio nie zdarzały a pamiętam, że gdy ja tu zaczynałem to było ich całe mnóstwo. I to właśnie wtedy Racjonalista zachwycił mnie swoim wysokim poziomem. Właśnie wtedy czułem się tu u siebie i najwięcej się nauczyłem. Do najważniejszych zdobytych sprawności zaliczam szacunek dla przeciwnika w dyskusji, bo niejeden którego uważałem początkowo za leszcza i idiotę zrobił idiotę ze mnie.

Kiedy w kiepskiej dyskusji zabierali głos liliac, Meretseger, big_zyd, dyskusja dopiero wtedy stawała się rzeczowa, liliac wracała dyskusję na własciwy poziom podając naukowe zródła z najwyższej półki, Meretseger potrafiła asertywnie a zarazem ciepło i rzeczowo usadzic trola, a big_zyd w paru dosadnych zdaniach wydobywał esencję idiotyzmu z mętnych i nieskładnych wypowiedzi forumowych religiantów albo zwykłych troli.
Trole były szybko wysyłane na out, religianci przykładali się do wypowiedzi, vide wypowiedzi worka, aż dziw bierze jaki to teraz rozsądny forumowicz.
16-02-2014 22:27 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>Trole były szybko wysyłane na out, religianci przykładali się do wypowiedzi, vide wypowiedzi worka, aż dziw bierze jaki to teraz rozsądny forumowicz.
>
Sam byłem przeździwiony odblokowując kilka dni temu wyświetlanie Jego wypowiedzi.
16-02-2014 01:30 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> rządzi tu na całego, wypisując przeraźliwe głupoty, pan Elasp i jego klika. Chyba więc jest to zrozumiałym, że ja się teraz tu czuję zdecydowanie niepotrzebnym
Tu mnie tknęło jakieś przeczucie, wskutek którego sprawdziłam kto najczęściej partnerował Elaspowi na forum...
16-02-2014 18:51 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> sprawdziłam kto najczęściej partnerował Elaspowi na forum...

Oj tam, oj tam - nawet Jezus od celników ni łotrów nie stronił, a nawet z faryzeuszami i zdrajcami przestawał.
Tym bardziej pan Andrzej, choć o parterstwie w obu przypadkach raczej mowy być nie może.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 20:30 
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>nawet Jezus od celników ni łotrów nie stronił, a nawet z faryzeuszami i zdrajcami przestawał.
>Tym bardziej pan Andrzej choć o parterstwie w obu przypadkach raczej mowy być nie może.
Z analogii tej wynika, że pan Andrzej ewangelizował pana Elaspa.
17-02-2014 06:05 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Z analogii tej wynika, że pan Andrzej ewangelizował pana Elaspa.

Jakiejś tam analogii można by się istotnie doszukiwać.
Parę lat temu był u nas tzn. w Polsce Dalajlama. Ludziska walili na niego drzwiami i oknami, niektórym nawet przychodziły do głowy porównania "klimatu spotkania" do JP II, choć Tenzin Gjaco wyraźnie mówił, aby ludzie pozostali przy swojej wierze. Na swój sposób, cokolwiek pisząc Ty też tutaj ewangelizujesz, ja..
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-02-2014 11:28 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Z analogii tej wynika, że pan Andrzej ewangelizował pana Elaspa.

A Elasp ewangelizował? Proste z pozoru pytanie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-02-2014 11:34 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>> Z analogii tej wynika, że pan Andrzej ewangelizował pana Elaspa.
>A Elasp ewangelizował? Proste z pozoru pytanie
Z Twojej analogii nie wynika by tak było.
17-02-2014 11:37 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Z Twojej analogii nie wynika by tak było.

Pytam o Twoją percepcję i Twoje zdanie, niezależnie od mojej analogii.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-02-2014 12:03 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Pytam o Twoją percepcję i Twoje zdanie
Dziękuję, ale unikam wystawiania opinii.
17-02-2014 12:31 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dziękuję, ale unikam wystawiania opinii.

Ee.. w Twojej opinii to p. Andrzej najczęściej partnerował Elaspowi na forum...

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-02-2014 12:53 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ee.. w Twojej opinii to p. Andrzej najczęściej partnerował Elaspowi na forum...
Zaryzykowałam, że najczęściej, ale to nadal nie opinia, lecz statystyka, czyli fakt, ew z niedużym błędem.
17-02-2014 13:12 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie o "najczęściej" mi chodzi, tylko o "partnerowanie". To ewidentna opinia, nie mająca pokrycia w faktach. Ale nie czepiajmy się
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-02-2014 14:13 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nie o "najczęściej" mi chodzi, tylko o "partnerowanie". To ewidentna opinia, nie mająca pokrycia w faktach.
No bez przesady, że wymiany zdań między Andrzejem Bogusławskim a Elaspem były faktem, to sprawdziłam.

>Ale nie czepiajmy się
Ano, nie czepiajcie.
17-02-2014 14:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> No bez przesady, że wymiany zdań między Andrzejem
> Bogusławskim a Elaspem były faktem, to sprawdziłam.

Były faktem niezbitym. Ale czy partnerstwem?

>Ano, nie czepiajcie.



Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-02-2014 15:11 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Były faktem niezbitym. Ale czy partnerstwem?
Oczywiście, zasady forum nie przewidują różnicowania statusu uczestników dyskusji.
17-02-2014 16:47 
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oczywiście, zasady forum nie przewidują różnicowania statusu uczestników dyskusji.

Pan Andrzej "igrał z jego najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbował ich siły i szczerości, rozkładał je odczynnikiem śmiechu, prowokował obłudne oburzenie, demaskował w dyskusji, wypuszczał powietrze i ośmielał do myślenia". Dodatkowo "tropił absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę, nie ograniczając się przy tym ideologiczną poprawnością".
Bardzo często na koncu konkludował, że Elasp ośmiesza się bardziej, niż on sam mógłby to pokazać.

Ty naprawdę uważasz, że Pan Bogusławski traktował Elaspa zdolności, inteligencję i wiedzę na równi ze swoimi?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-02-2014 17:44 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ty naprawdę uważasz, że Pan Bogusławski traktował Elaspa zdolności, inteligencję i wiedzę na równi ze swoimi?
Zupełnie nie mam pomysłu po czym miałabym to poznać. Oraz po co.
18-02-2014 06:29 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zupełnie nie mam pomysłu po czym miałabym to poznać. Oraz po co.

Hm. To może czytając uważnie to, co pisze?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 11:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Zupełnie nie mam pomysłu po czym miałabym to poznać. Oraz po co.
>Hm. To może czytając uważnie to, co pisze?
A w jakim celu miałabym poświęcać swoją uwagę stosunkowi Andrzeja Bogusławskiego do Elaspa?
18-02-2014 12:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Bo lubisz troszku prowokować i czekać na to, co z tego wyjdzie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 12:51 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Bo lubisz troszku prowokować i czekać na to, co z tego wyjdzie?
Chybiona przyczyna jako zamierzony cel to zdecydowanie pudło.
18-02-2014 13:09 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Co jest owym zamierzonym celem?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 13:39 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Co jest owym zamierzonym celem?
Właśnie po to napisałam "po co", żebyś mi ten cel ujawnił... A wtedy może ja ujawnię go Tobie.
18-02-2014 17:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tam ani nie napisałaś "po co", ani nic o celu. Dwiedziałem się natomiast o braku motywacji w poznawaniu treści dyskusji dwóch wymienionych Panów.
A propos: raczej z zasady nie ujawniam zamierzonych celów działań innych ludzi, ponieważ:
a) przeważnie ich nie znam, lub tylko myślę, że znam
b) nie zawsze sobie tego życzą
c) nie zawsze są gotowi


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 18:29 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Tam ani nie napisałaś "po co", ani nic o celu.
Tam jest mój tekst o treści: "Zupełnie nie mam pomysłu po czym miałabym to poznać. Oraz po co."

Mój link był dobry, więc pewnie źle Ci się kliknęło, albo strona się przewinęła. Lub się nie orientujesz, że linkowany post jest na górze strony i czytasz późniejszy.
18-02-2014 18:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tak, patrzymy na to samo. A że są u góry, zorientowałem się jakieś 1.5r. temu
Wcześniej już Ci odpisałem:
Cytat:
Tam ani nie napisałaś "po co", ani nic o celu. Dowiedziałem się natomiast o braku motywacji w poznawaniu treści dyskusji dwóch wymienionych Panów.
18-02-2014 19:20 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Wcześniej już Ci odpisałem:
> Cytat:
Tam ani nie napisałaś "po co", ani nic o celu. Dowiedziałem się natomiast o braku motywacji w poznawaniu treści dyskusji dwóch wymienionych Panów.

Tak NAPISAŁEŚ, albowiem ODNIOSŁEŚ SIĘ do INNEGO niż zalinkowany posta. W zalinkowanym znajduje się zwrot "po co", który jest pytaniem o cel.

Może jeszcze raz. Namawiasz mnie do zgłębiania sposobu odnoszenia się użytkownika Andrzeja Bogusławskiego do użytkownika Elaspa, więc pytam Cię PO CO miałabym to robić.
18-02-2014 19:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Odniosłem się nie tylko do linka, ale i do mojego wcześniejszego pytania, które pozostawiłaś bez odpowiedzi, jako tą samotną wierzbę (było w nim o prowokowaniu tak ogólnie, niekoniecznie pijąc do p. Bogusławskiego czy Elaspa)

> Namawiasz mnie do zgłębiania sposobu odnoszenia się użytkownika
> Andrzeja Bogusławskiego do użytkownika Elaspa, więc pytam Cię PO CO miałabym to robić.

By sprawdzić, czy faktycznie te wymiany są partnerskie (Twoja początkowa sugestia).
Niestety nie potrafę Ci powiedzieć, po co innego Ty miałabyś tam sięgnąć.

Jeśli już: dla mnie jest to pouczajaca wymiana zdań. Tak po prostu.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 21:59 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>nie potrafę Ci powiedzieć, po co innego Ty miałabyś tam sięgnąć.
A i ja tego nie wiem, bo nigdy sięgać tam nie zamierzałam, jako że dotąd nie zainteresowała mnie treść kierowanych do Elaspa postów Andrzeja Bogusławskiego.
19-02-2014 08:12 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Rozumiem i pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-02-2014 11:09 
 Ocena 1 na 5
Elasp (6859 punktów)

>Ty naprawdę uważasz, że Pan Bogusławski traktował Elaspa zdolności, inteligencję i wiedzę na równi ze swoimi... itd.

Dlaczego więc dziwnym trafem tracisz czas na dyskusję ze mną, a nie zainwestujesz go w dyskusję z p. Bogusławskim? To jedno pytanie z łatwością podważa cały Twój wywód. Ze też Ci się chce o godz. 6.29 zajmować się akurat moimi postami!

Proszę, nie stosuj takich chwytów, nie próbuj "rozgrywać mnie psychologicznie", bo naprawdę nie przyniesie to żadnego efektu. Przez dziesiątki postów tańczył przede mną p. Bogusławski, ten samozwańczy szaman forumowego "racjonalizmu", próbował wszystkich swoich zaklęć, ale nic nie zdziałał tą całą swoją "magią", tak iż nikt przy zdrowych zmysłach nie daje już wiary w jakąkolwiek jej skuteczność. Prawdę rzekłszy daje mi to pewien rodzaj satysfakcji - czuję się nieomal jak badacz mieszkańców jakiejś tropikalnej wyspy...
18-02-2014 11:56 
 Ocena 7 na 7
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlaczego więc dziwnym trafem tracisz czas na dyskusję ze mną,
> a nie zainwestujesz go w dyskusję z p. Bogusławskim?

Trochę to wścibskie. Ale ok. Pomyśl. Bo już z nim kiedyś trochę rozmawiałem? Bo na razie wciągają mnie inne rzeczy? Bo teraz wystarcza mi sama lektura dyskusji p. Andrzeja z innymi, oraz jego ciekawe linkowane artykuły?
A to jest tylko kilka z możliwości.

> To jedno pytanie z łatwością podważa cały Twój wywód.

Acha. To ciekawe zaiste jest

> Ze też Ci się chce o godz. 6.29 zajmować się akurat moimi postami!

I co, gorąco pragniesz mi tego zabronić?
A zastanowiłeś się choć przez chwilę, o mój Ty Badaczu Tropikalnych Wysp, w której strefie czasowej piszesz swoje słowa, a w której ja?

> Proszę, nie stosuj takich chwytów, nie próbuj "rozgrywać mnie psychologicznie", bo

No naprawdę Elasp, pozwól ludziom mieć swoje opinie o Tobie.
Sprawa już Cię w zasadzie nie dotyczy. Rozmawiam sobie tutaj po prostu z jedną Panią.
A Ty tyle tylko z tego rozumiesz, że niby "próbuję Cię rozgrywać psychologicznie" No proszę Cię..

> nic nie zdziałał tą całą swoją "magią", tak iż nikt przy
> zdrowych zmysłach nie daje już wiary w jakąkolwiek jej skuteczność

Tak, jesteś nieprzemakalny i nikt nie daje już wiary w skutecznosć rozmowy z Tobą.
Osiągnąłeś swoje, przyznaję Ci rację.

> Prawdę rzekłszy daje mi to pewien rodzaj satysfakcji - czuję się nieomal
> jak badacz mieszkańców jakiejś tropikalnej wyspy...

Mnie nic do tego. Ale alleluja i do przodu!
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-02-2014 21:10 
 Ocena 14 na 14
Przemek J. (3008 punktów)
> Ogólnie chyba zgadzacie się w większej części z zaproponowanym przeze mnie rozwiązaniem. Dziękuję za kooperację

Ja niestety przeczytałem uważnie cały wątek (cholera nie mam pojęcia, czemu poświęciłem temu godzinę sobotniego wieczoru) i masz rację, większość się zgadza. Szkoda, że nie zauważyłeś tego, jaka to większość. Jeśli taki poziom dyskusji rozleje się na całe forum i będzie się nadal cieszył twoim poparciem, to choć mój głos jest tu rzadki, to dość szybko go zabraknie, ale w to miejsce będzie wielu chętnych spod internetowej budki z piwem.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
15-02-2014 23:12 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>Szkoda, że nie zauważyłeś tego, jaka to większość.

Uważasz, że np. ja nie jestem godzien tu pisać? Bo tak się składa, że jestem za.

>Jeśli taki poziom dyskusji rozleje się na całe forum i będzie się nadal cieszył twoim poparciem

Różne rzeczy można zarzucić Agnosiewiczowi (ja mam np. kilka w zanadrzu) ale na pewno nie poziom tego forum. Dopiero co gdzie indziej mówiłem, że swój poziom każdy nosi ze sobą.

Nigdzie nie powiedziano, że akceptowane będą tu chamy i prymitywy. Mam szczery zamiar posty przygłupów i awanturników zgłaszać uwadze moderacji. Tobie też to doradzam.
Jeszcze nie spróbowaliśmy a już nie wiadomo skąd, wiadomo że się nie sprawdzi. Mariusz przecież wyraźnie zaznaczył, że to na czas określony, w ramach próby. Jeśli będzie naprawdę źle, to nawet przed upływem czasu moderatorzy zostaną wybrani i namaszczeni

>to choć mój głos jest tu rzadki, to dość szybko go zabraknie, ale w to miejsce będzie wielu chętnych spod internetowej budki z piwem.
>
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]


No właśnie.
16-02-2014 00:53 
 Ocena 17 na 17
maceox (6766 punktów)
Mam dla Ciebie duży szacunek. Jesteś osobą, która miała odwagę być pionierem młodego ruchu racjonalistycznego w kraju skołtunionym fideizmem.
Jednocześnie jesteś erudytą i spokojnie aspirujesz do grona intelektualistów.
Dlatego bardzo trudno, wręcz głupio jest mi krytykować Twoje posty - ja ledwo próbuję uzupełnić wiedzę, która na tym forum uchodzi za wstęp do rozmowy. A jednak ...

>Niestety w wątku tym pojawiło się już tak dużo wypowiedzi, że "straciłem wątek"
Z całą życzliwością - wybacz - ale to jest żenada.
W chwili dość dramatycznej, w której ze swych funkcji rezygnują dwie cenione moderatorki o ogromnej wiedzy, a rozwój wypadków prowadzi do tego, że bana dostaje jeden z najbardziej popularnych forumowiczów, również o ogromnej wiedzy - zakładasz wątek wyjaśniający.

I Ty nie masz czasu na to, żeby przynajmniej przeczytać wszystkie posty?

>Myśli się porozbiegały w różnych kierunkach. Ogólnie chyba zgadzacie się w większej części z zaproponowanym przeze mnie rozwiązaniem.

To zerknij okiem tylko na ten jeden wpis i ilość punktów, jakie uzyskał:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077#w606113

A Ty wyciągasz wniosek, że ogólnie się zgadzamy?

Oczywiście, że dostosujemy się do nowej sytuacji, gdyż teraz to i tak - jak widzę - klamka zapadła, ale tu zaczyna chodzić o coś innego. Czy Ty jeszcze słuchasz ludzi? Czy Ty jeszcze słuchasz krytyki? Może chociaż Panu Bogusławskiemu (i osobom, które go popraly plusami) warto by coś odpowiedzieć poza zwykłym:

>Dziękuję za kooperację
Gdyż chwilowo wychodzi, że najbardziej swoją decyzją kooperujesz z naszymi ideowymi przeciwnikami pokroju Burnhama.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077#w606333
I chociaż Burnham rzeczywiście Cię obraził (a nie Big_zyd - gdyż czyny trzeba rozpatrywać w całym złożonym kontekście) to Twój aktualny pomocnik powyciągał z jego postu wspaniałe złote myśli próbując namówić mnie i innych do dyskusji z nimi.

>Racjonalista idzie do przodu także na Facebooku:
Alleluja i do przodu!
16-02-2014 10:42 
 Ocena-4 na 10
Elasp (6859 punktów)

Pozwoli p. Maceox, że wejdę w słowo.

>i spokojnie aspirujesz do grona intelektualistów.

Nie ma żadnego "grona intelektualistów", do którego można by lub należało by aspirować. To fikcja wymyślona przez pisarzy ("list podpisany przez intelektualistów"..., itp.).

>W chwili dość dramatycznej,

Dla kogo "dość dramatycznej"? Cały czas trzęsie się Pan jak galareta.

>w której ze swych funkcji rezygnują dwie cenione moderatorki

Nie przez wszystkich cenione. Moim akurat zdaniem były moderatorkami bardzo stronniczymi, stosującymi taryfę ulgową wobec uporczywego trollingu pp. Bogusławskiego i Big_Zyda. Nie sądzę, abym w tej opinii był odosobniony.

>o ogromnej wiedzy,

Proszę o podanie linków świadczących o owej "ogromnej wiedzy".

>a rozwój wypadków prowadzi do tego, że bana dostaje jeden z najbardziej popularnych forumowiczów, również o ogromnej wiedzy - zakładasz wątek wyjaśniający.

Nie rozwój wypadków, tylko najzwyklejsze chamstwo p. Big_Zyda. Lepiej jest nazywać rzeczy po imieniu.

Big_Zyd był trollem, a wartość jego wpisów była zerowa albo bliska zeru. Całe lata świetlne dzieliły jego nieudolne aforyzmy od wypowiedzi takich forumowiczów jak (wymieniając w kolejności alfabetycznej): pp. Barbiel, Dokowski, Fizyk, Ojciec Ateusz, Setarkos, Worek Kości. Na pewno nie wymieniłem wszystkich, którzy znajdują się na tej liście.

>I chociaż Burnham rzeczywiście Cię obraził (a nie Big_zyd - gdyż czyny trzeba rozpatrywać w całym złożonym kontekście)

A nuż po zastosowaniu takiej dialektyki okaże się, że p. Big_Zyd jest prawdziwym dżentelmenem? Czarne okaże się białe, a białe - czarne?

Prawda jest taka, że p. Burnham przejechał po Panu jak walec drogowy, także p. Chętnie Racjonalistka wykręca Panem we wszystkie strony, i to jak efektownie. Zamiast się skarżyć na p. Burnhama, niech Pan się uspokoi, poskłada wszystkie swoje racjonalizmy w jedną całość i zdobędzie się na rzeczowe odpowiedzi (obydwojgu).
16-02-2014 11:51 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>>(...)o ogromnej wiedzy,
>Proszę o podanie linków świadczących o owej "ogromnej wiedzy".

To jest trochę chwyt poniżej pasa, bo każdemu można w ten sposób łatwo umniejszyć.
Na zasadzie "a ja już to wiedziałem, już gdzieś o tym pisali" albo "to nie jest takie ważne".
Może dla równowagi sam podlinkujesz jakieś swoje posty, które uważasz za cokolwiek warte a któryś z Twoich przeciwników "obiektywnie" to oceni?

Jeśli chodzi o stronniczość, to niczego nie wiem na pewno a tylko troszkę się domyślam. Problem w tym, że moderacja działała najczęściej anonimowo i nie wiadomo czy blokowała kogoś liliac, Meretseger czy może Agnosiewicz albo webmaster.
Sam pozostając od zawsze z moderatorkami we wzajemnych serdecznych stosunkach cieszyłem się tu, chyba dwukrotnie, nieuzasadnionym banem więc albo któraś wbiła mi nóż w plecy albo nie są one winne całego zła tego świata.

>Big_Zyd był trollem, a wartość jego wpisów była zerowa albo bliska zeru.

Nie zgadzam się- jak wyżej. Według mnie często miał do powiedzenia coś ciekawego, choć nie ukrywam, że jego lekceważący stosunek do niektórych użytkowników forum często nie podobał mi się.

>Barbiel, Dokowski, Fizyk, Ojciec Ateusz, Setarkos, Worek Kości.

Nie ujmując nikomu z tej listy, oczywiście.
17-02-2014 01:45 
 Ocena-3 na 9
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>moderacja działała najczęściej anonimowo i nie wiadomo czy blokowała kogoś liliac, Meretseger [...] nie są one winne całego zła
Dobrowolnie uczestnicząc w moderowaniu z anonimowym banowaniem każda z moderatorek - i liliac, i Meretseger - godziła się na domniemanie swojego tych banów sprawstwa. Moderatorstwo postanowiło osłaniać się po muszkietersku "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", ale za to teraz mamy prawo wg tej zasady ich oceniać. Tak to wygląda od tzw. moralnej strony, więc mydlenie oczu, że "nie są winne całego zła" odpada. Są, i to po wielokroć.
17-02-2014 13:20 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>>moderacja działała najczęściej anonimowo i nie wiadomo czy blokowała kogoś liliac, Meretseger [...] nie są one winne całego zła
>Dobrowolnie uczestnicząc w moderowaniu z anonimowym banowaniem każda z moderatorek - i liliac, i Meretseger - godziła się na domniemanie swojego tych banów sprawstwa. Moderatorstwo postanowiło osłaniać się po muszkietersku "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", ale za to teraz mamy prawo wg tej zasady ich oceniać. Tak to wygląda od tzw. moralnej strony, więc mydlenie oczu, że "nie są winne całego zła" odpada. Są, i to po wielokroć.
Osiołkowi w żłobie dano, w jednym owies w drugim siano...
Wcześniej myślałem, że odpowiem na Twój post, ale ostatecznie coś mnie przed tym powstrzymało...
Zrobię sobię teraz spacer do parku, pochodzę trochę wokół stawu i może siądę na chwilę na ławce.
17-02-2014 14:01 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Osiołkowi w żłobie dano, w jednym owies w drugim siano...
>Wcześniej myślałem, że odpowiem na Twój post, ale ostatecznie coś mnie przed tym powstrzymało...
>Zrobię sobię teraz spacer do parku, pochodzę trochę wokół stawu i może siądę na chwilę na ławce.
No, naprawdę świetny pomysł z tym spacerem!

Też byłam na spacerze i nawet porobiłam sobie notatki, ale mi je jakiś psotny wiaterek porwał, więc z pamięci i w skrócie napiszę, że zainteresowani przekazaniem treści zawsze znajdą sposób by pisać, w odróżnieniu od kolekcjonerów małych racjonalistycznych krzyżyków za które i tak nic się nie da kupić.
18-02-2014 00:09 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>Też byłam na spacerze i nawet porobiłam sobie notatki, ale mi je jakiś psotny wiaterek porwał,
Ale to dziwne, bo też TAM byłem i liczyłem na to, że do mnie dolecą, ale niczego od Ciebie nie znalazłem.

>więc z pamięci i w skrócie napiszę, że zainteresowani przekazaniem treści zawsze znajdą sposób by pisać,
Czasami wystarczy dostęp do komputera. Jak wspaniale, że tak można swobodnie wyrazić swe myśli na naszym wspaniałym wolnomyślicielskim forum.

>w odróżnieniu od kolekcjonerów małych racjonalistycznych krzyżyków za które i tak nic się nie da kupić.
Teraz to pojechałaś. Chyba zaraz zgłoszę nadużycie!!!
19-02-2014 13:57 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>Też byłam na spacerze i nawet porobiłam sobie notatki, ale mi je jakiś psotny wiaterek porwał, więc z pamięci i w skrócie napiszę, że zainteresowani przekazaniem treści zawsze znajdą sposób by pisać, w odróżnieniu od kolekcjonerów małych racjonalistycznych krzyżyków za które i tak nic się nie da kupić.
Byłem dzisiaj znowu w parku tam, gdzie wtedy... Na chwilę sobie przysiadłem. Sam tak chciałem. Serio
17-02-2014 21:52 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Dobrowolnie uczestnicząc w moderowaniu z anonimowym banowaniem każda z moderatorek - i liliac, i Meretseger - godziła się na domniemanie swojego tych banów sprawstwa.

To prawda a jednak nie wyklucza to ich osobistej uczciwości.

>ale za to teraz mamy prawo wg tej zasady ich oceniać.

Mamy takie prawo ale ja nie mam takiego obowiązku.

>więc mydlenie oczu, że "nie są winne całego zła" odpada. Są, i to po wielokroć.

Podobnie jak wszyscy użytkownicy tego forum, którzy nie wyrażając zdecydowanego sprzeciwu, godzili się na zło?
18-02-2014 00:14 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Dobrowolnie uczestnicząc w moderowaniu z anonimowym banowaniem każda z moderatorek - i liliac, i Meretseger - godziła się na domniemanie swojego tych banów sprawstwa.
>To prawda a jednak nie wyklucza to ich osobistej uczciwości.
Wyklucza absolutnie. Każda z nich działała w randze "moderatora" a zbanowani otrzymywali wpis "Użytkownik został zablokowany na Forum przez moderatora."

>>ale za to teraz mamy prawo wg tej zasady ich oceniać.
>Mamy takie prawo ale ja nie mam takiego obowiązku.
Ale oceniasz... Zresztą tak jak i moderatorki, które obowiązku nie miały, a działały.

>>więc mydlenie oczu, że "nie są winne całego zła" odpada. Są, i to po wielokroć.
>Podobnie jak wszyscy użytkownicy tego forum, którzy nie wyrażając zdecydowanego sprzeciwu, godzili się na zło?
To zrównywanie ofiar z katami.
19-02-2014 18:37 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>To zrównywanie ofiar z katami.

Nic podobnego. Przecież nie wszyscy dostali bana. Można domniemywać, że aktywni użytkownicy tego forum działania moderacji popierali.
19-02-2014 19:09 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Przecież nie wszyscy dostali bana.
Ale każdy mógł go dostać i dla sporej części to było realne ryzyko. (Swoją drogą "realne ryzyko utraty wirtualnej przestrzeni" - he he.)

>Można domniemywać, że aktywni użytkownicy tego forum działania moderacji popierali.
Tej grupie oczywiście można zarzucać naganne zaniechanie, trudniej z jednoznacznym wskazaniem samej grupy.
19-02-2014 22:20 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)

>Tej grupie oczywiście można zarzucać naganne zaniechanie, trudniej z jednoznacznym wskazaniem samej grupy.

Z moderatorami nie ma tego problemu. Wszyscy i koniec.
24-02-2014 19:00 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> każda z moderatorek - i liliac, i Meretseger - godziła się na domniemanie
>>> swojego tych banów sprawstwa.
>> To prawda a jednak nie wyklucza to ich osobistej uczciwości.
> Wyklucza absolutnie. Każda z nich działała w randze "moderatora" a
> zbanowani otrzymywali wpis "Użytkownik został zablokowany na Forum przez moderatora."

Czyli anonimowość z Twojego punktu widzenia wyklucza osobistą uczciwość..
A co ma piernik do wiatraka, że tak rzeknę?

> Ale każdy mógł go dostać i dla sporej części to było realne
> ryzyko. (Swoją drogą "realne ryzyko utraty wirtualnej
> przestrzeni" - he he.)

Wot takie czasy. Hot-spot prawie wszędzie włazi, a nie każdy zimowo-wieczorową porą ma blisko do sauny, siłowni, klubu, do znajomych, do kablówki czy też na basen (ja na ten przykład mam ponad godzinę drogi na piechotę, a do tego wczoraj był zamknięty )

No i trzeba uczciwie dodać, że dla jednych "realne ryzyko utraty wirtualnej przestrzeni" to zmora, dla innych.. stymulacja

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Czyli anonimowość z Twojego punktu widzenia wyklucza osobistą uczciwość..
Skoro postanowiono, że banować będzie anonimowy "moderator", to i każdy w tym czasie działający "moderator" za bany odpowiada. Kto chce, może, i ma chęć niechaj się oczyści z zarzutów.
24-02-2014 22:44 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Skoro postanowiono, że banować będzie anonimowy "moderator",
> to i każdy w tym czasie działający "moderator" za bany odpowiada.

W Twoim odczuciu chętnej racjonalistki, patrzącej z zewnątrz, na zimno i bez skazy.
Bo z nich każdy wiedział, co robi i co zrobi, a czego nie. Kiedyś chciałem zwolnić pracownika z mojego działu, bo sobie zasłuzył. Ponoszę za to pełną odpowiedzialność, ale problemu nie widzę.
Pracownik pilnie sobie zapracował na swoją "renomę" przez lata. Nie wiem jak nasze byłe Moderatorki / Moderatorzy, ale ja bym wolał robić takie rzeczy z otwartą przyłbicą.

> Kto chce, może, i ma chęć niechaj się oczyści z zarzutów.

A ktoś chce, ma chęć i potrzebę?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nie wiem jak nasze byłe Moderatorki / Moderatorzy, ale ja bym wolał robić takie rzeczy z otwartą przyłbicą.
Pod względem tajności i możliwości obrony to Ku-Klux-Klan to był.

>A ktoś chce, ma chęć i potrzebę?
Lustracja...
25-02-2014 06:09 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Pod względem tajności i możliwości obrony to Ku-Klux-Klan to był.

No cóż, do Trybunału w Strasburgu trza z tym iść
Nadawałabyś się na Moderatorkę, wyraźnie masz do tego predyspozycje. Ale najpierw lustracja i udowadnianie, że nie jest się wielbłądem, tłumaczenie się z każdej decyzji, żebyśmy pochopnie "uczuć" kogoś nie obrazili.
A później naparzanka za tą obrazę, bo jednak.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-02-2014 09:30 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Nadawałabyś się na Moderatorkę
He he, jako moderatorka rachu-ciachu doprowadziłabym do upadku forum! Nie zaakceptowano by moich metod względu na formalizm, chyba jestem jak ten Platon, co to się tylko z prawdą przyjaźnił. A tu tymczasem człowiek chce do człowieka, by człowieka człowiekiem poganiać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> He he, jako moderatorka rachu-ciachu doprowadziłabym do upadku
> forum! Nie zaakceptowano by moich metod względu na formalizm

Nadajesz się, nadajesz - widzę już parę zalet . Jedna z nich to samokrytycyzm, którego moderatorowi potrzeba jak powietrza.

> chyba jestem jak ten Platon, co to się tylko z prawdą przyjaźnił.

A to z kolei cecha dobrego szefa. Osobiście jestem zwolennikiem wersji nie spoufalania się z pracownikami.
Dokładnie, jak pokazano w filmie "Gladiator" z Russellem Crowe: generał jest zawsze samotny, ewent. za towarzystwo ma psa, który dobitnie tą samotność podkreśla (pierwsze sceny)

> A tu tymczasem człowiek chce do człowieka, by człowieka człowiekiem poganiać.

Nie tylko człowiek i nie tylko by poganiać. "Lgnie do siebie stwór wszelaki, żubry, bobry i świstaki"
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-02-2014 18:04 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Jedna z nich to samokrytycyzm
Akurat samokrytycyzm skrzętnie ukrywam.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
:O W jakim celu?
PS Lepper też doprowadziłby do upadku parlamentu, gdyby dłużej był marszałkiem..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> W jakim celu?
By nie zyskał zwolenników.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Pewnie samotnie mu tam w ukryciu, zmarnieje biedaczek..


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Pewnie samotnie mu tam w ukryciu, zmarnieje biedaczek..
Spoko, dokarmiam go.
16-02-2014 12:33 
 Ocena 12 na 12
maceox (6766 punktów)

>Nie ma żadnego "grona intelektualistów", do którego można by lub należało by aspirować. To fikcja wymyślona przez pisarzy ("list podpisany przez intelektualistów"..., itp.).
Wydaje mi sie, ze istnieją jednak różnice intelektualne, ale rozumiem, ze teraz przyjedzie walec i wyrówna?

>Proszę o podanie linków świadczących o owej "ogromnej wiedzy".
Proszę skorzystać z opcji wyświetlenia wszystkich wpisów Big_zyda.

>>a rozwój wypadków prowadzi do tego, że bana dostaje jeden z najbardziej popularnych forumowiczów, również o ogromnej wiedzy - zakładasz wątek wyjaśniający.
>Nie rozwój wypadków, tylko najzwyklejsze chamstwo p. Big_Zyda. Lepiej jest nazywać rzeczy po imieniu.
To zabronione. Proszę zajrzeć do oślej ławki. Ale ja na Pana nie doniose, gdyż byłaby to dla mnie kompromitacja.

>Prawda jest taka, że p. Burnham przejechał po Panu jak walec drogowy,
A nie mówiłem? Przyjechał i wyrównał z poparciem obecnej moderacji.

>także p. Chętnie Racjonalistka wykręca Panem we wszystkie strony, i to jak efektownie.
Chętnie Racjonalistka to miła dziewczyna i bardzo lubię być przez nią wykręcany.
20-02-2014 23:22 
 Ocena 11 na 11
setarkos (10757 punktów)
>Big_Zyd był trollem, a wartość jego wpisów była zerowa albo bliska zeru.
Bzdura.
> Całe lata świetlne dzieliły jego nieudolne aforyzmy od wypowiedzi takich forumowiczów jak
W jednostkach odległości chcesz wyceniać własną ocenę tekstów i osób za nimi stojących?
[A wiesz choć co to rok świetlny? (sorry - wiesz, bo sprawdzisz w googlach)]
> (wymieniając w kolejności alfabetycznej): pp. Barbiel, Dokowski, Fizyk, Ojciec Ateusz (..) Worek Kości. Na pewno nie wymieniłem wszystkich, którzy znajdują się na tej liście.
Poniekąd gratuluję trafności w doborze listy (z pewnością subiektywnej i niepełnej) - wypraszam sobie jednak umieszczanie mojej ksywki w takim kontekście, bom głupszy od Big_zyda (i innych, wymienionych lub niewymienionych).
21-02-2014 00:04 
 Ocena 1 na 3
Elasp (6859 punktów)

Zdenerwował się Pan zupełnie niepotrzebnie i wzorem innych zaczyna Pan bronić spraw nie do obrony.

>Big_Zyd był trollem, a wartość jego wpisów była zerowa albo bliska zeru.
>Bzdura.

Niestety zerowa albo bliska zeru. Zapracował sobie solidnie na taką ocenę i nic nie da się z tym zrobić.

>W jednostkach odległości chcesz wyceniać własną ocenę tekstów i osób za nimi stojących?

Mogę przyjąć inne jednostki. Nie zmieni to jednak postaci rzeczy.

>Poniekąd gratuluję trafności w doborze listy (z pewnością niepełnej) - wypraszam sobie jednak umieszczanie mojej ksywki w takim kontekście, bom głupszy od Big_zyda (i innych, wymienionych lub niewymienionych).

Osobiście nie uważam, żeby Pan był "głupszy od p. Big_Zyda". Nie uważam także nieszczęsnego Big_Zyda za człowieka głupiego. Podejrzewam, że po prostu nigdy nie potrafił trzymać nerwów na wodzy i w takim stanie emocjonalnym nie był w stanie logicznie i racjonalnie myśleć, a co najwyżej obrzucać rozmówcę obelgami i złośliwościami. Gdyby potrafił się miarkować, być może potrafiłby coś wnieść do dyskusji. Ale to już tylko jego zmartwienie.

Szkoda tylko, że nikt nie upomni się o p. Nietzchego, który moim zdaniem był bardzo dobrym dyskutantem.
21-02-2014 11:13 
 Ocena 7 na 7
maceox (6766 punktów)
Muszę jednak jeszcze coś dodać.
>Nie uważam także nieszczęsnego Big_Zyda za człowieka głupiego. Podejrzewam, że po prostu nigdy nie potrafił trzymać nerwów na wodzy i w takim stanie emocjonalnym nie był w stanie logicznie i racjonalnie myśleć, a co najwyżej obrzucać rozmówcę obelgami i złośliwościami. Gdyby potrafił się miarkować, być może potrafiłby coś wnieść do dyskusji. Ale to już tylko jego zmartwienie.
Jest mi wszystko jedno, za kogo Pan uważa Big_zyda, dopóki Pan zachowa to dla siebie.
Nie ma Pan prawa, by go publicznie oceniać. On nie był, nie jest i nie będzie Pańskim przyjacielem. Teraz go tu nie ma i sam nie może ADEKWATNIE i W PEŁNI SPRAWIEDLIWIE na tę Pańską diagnozę odpowiedzieć.
21-02-2014 15:36 
 Ocena 4 na 4
Elasp (6859 punktów)

>Jest mi wszystko jedno, za kogo Pan uważa Big_zyda, dopóki Pan zachowa to dla siebie.
>Nie ma Pan prawa, by go publicznie oceniać. On nie był, nie jest i nie będzie Pańskim przyjacielem.

Co z tego? Niedorzeczny argument.

>Teraz go tu nie ma i sam nie może ADEKWATNIE i W PEŁNI SPRAWIEDLIWIE na tę Pańską diagnozę odpowiedzieć.

To inna sprawa. Pragnę więc przypomnieć, że 1) sugerowałem mu, że postępuje w sposób niewłaściwy - nic sobie z tego nie robił, mając poparcie ze strony kliki Bogusławskiego, 2) odgrażał się, że wykaże fałszywość moich twierdzeń, a gdy go o to poprosiłem i wywiązało się coś w rodzaju dyskusji, okazało się, że nie potrafi przedłożyć żadnych wartościowych argumentów, co zresztą (o dziwo) sam przyznał. Miał sporo czasu, żeby przemyśleć swoje postępowanie, ale najwyraźniej nigdy nie miał sobie nic do zarzucenia, bo przecież plusików przybywało.

Powtarzam: człowiek, który ma argumenty w ręku, nie potrzebuje popleczników, "ironii i sarkazmu", ogromniastych cytatów, emotikonów, o wulgaryzmach nie wspominając. Inaczej mówiąc, po takich środkach najlepiej rozpoznać tego, kto argumentów nie ma.

21-02-2014 16:13 
 Ocena 6 na 6
setarkos (10757 punktów)
>>Nie ma Pan prawa, by go publicznie oceniać. On nie był, nie jest (..) Pańskim przyjacielem.
>Co z tego? Niedorzeczny argument.
Czyżby? Uważasz, że wolno oceniać kogoś pod jego nieobecność nie mając odeń cienia upoważnienia? Nie sądzisz, że to przypomina 'wycieranie sobie gęby' czyimś imieniem?

Sugeruję, by przemyślał Pan swoją w tej kwestii aktywność, bo może nadmiar negatywnych emocji uniemożliwia Panu rozumne rozeznanie.
21-02-2014 17:54 
 Ocena 2 na 2
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Uważasz, że wolno oceniać kogoś pod jego nieobecność nie mając odeń cienia upoważnienia?

Niektórzy oceniają big_zyda pozytywnie.
Czy mają od niego na tę ocenę upoważnienie?

Niewykluczone, że się mylę, ale zakładam, że chodzi ci o ocenianie krytyczne, negatywne.
Nie znoszę big_zyda i uważam, że dostał to, na co zasłużył.
Nie mniej przedstawianie mu jakichś zarzutów, gdy nie może się odnieść, to jak kopanie skutego.
No i każdą wypowiedź wyrwaną z kontekstu można ocenić wielorako - ilu czytających tyle zdań.
21-02-2014 18:28 
 Ocena 2 na 2
Barbiel (1106 punktów)
>Zdenerwował się Pan zupełnie niepotrzebnie i wzorem innych zaczyna Pan bronić spraw nie do obrony.
Zostawmy na chwilę sprawę nie do obrony.
Mnie też nie podoba się wykorzystywanie czyjejś osoby (zwłaszcza mojej) do dokopania komuś innemu przez porównanie.
Uznałem jednak, że nie będę się Ciebie czepiać, skoro inni robią podobnie i nikomu to dotąd nie przeszkadzało.

Może jednak pora dać spokój Big_Zydowi, skoro jest zablokowany i nie może się bronić? Można poczekać, aż wróci.

Tylko że pewnie za parę dni znowu ktoś spóźniony wejdzie do tego wątku i wznowi temat Big_Zyda.
21-02-2014 19:05 
 Ocena 4 na 4
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Tylko że pewnie za parę dni znowu ktoś spóźniony wejdzie do tego wątku i wznowi temat Big_Zyda.

Może najwyższy czas zamknąć ten wątek i nalepić na niego wielki biały plaster?
Roku by brakło, żeby się wszyscy niezadowoleni i zbulwersowani najojczyli do woli, wciąż radośnie plotąc o jednym i tym samym w kółko.
Elasp (6859 punktów)

Jeżeli o mnie chodzi, można najspokojniej w świecie zmienić temat.
24-02-2014 20:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Roku by brakło, żeby się wszyscy niezadowoleni i zbulwersowani
> najojczyli do woli, wciąż radośnie plotąc o jednym i tym samym w kółko.

To jest bardzo celne, co mówisz.
Niestety jojczenie generuje kolejne jojczenie, a bęcki kolejne bęcki, więc wszyscy moglibyśmy tu mówić o wszystkich i żaden real ani inne tematy nie byłyby potrzebne.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
worek kości (2937 punktów)
>Szkoda tylko, że nikt nie upomni się o p. Nietzchego, który moim zdaniem był bardzo dobrym dyskutantem.

Oni sami się powinni o siebie upomnieć, ale pewnie duma im nie pozwala.

bembergiem w berg
21-02-2014 23:24 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Szkoda tylko, że nikt nie upomni się o p. Nietzchego, który moim zdaniem był bardzo dobrym dyskutantem.
>Oni sami się powinni o siebie upomnieć, ale pewnie duma im nie pozwala.
A dlaczego uważasz, że Nitsche się powinien upomnieć?
21-02-2014 23:57 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>A dlaczego uważasz, że Nitsche się powinien upomnieć?

Bo taki jest regulamin - odbanowanie na wniosek użytkownika.


bembergiem w berg
22-02-2014 00:36 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>A dlaczego uważasz, że Nitsche się powinien upomnieć?
>Bo taki jest regulamin - odbanowanie na wniosek użytkownika.
Na wniosek?
22-02-2014 00:40 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)

>Na wniosek?

Wszelkie problemy dotyczące blokowania i pracy moderacji winno się zgłaszać na adres kolegium moderatorskiego. Inna sprawa, czy kolegium odpowiada.
22-02-2014 00:55 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Na wniosek?
>Wszelkie problemy dotyczące blokowania i pracy moderacji winno się zgłaszać na adres kolegium moderatorskiego.
Może to i dobry sygnał ... o 00.50 w nocy. To ja już się odmelduję do spania.
24-02-2014 20:33 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szkoda tylko, że nikt nie upomni się o p. Nietzchego, który
> moim zdaniem był bardzo dobrym dyskutantem.

Nietschego
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,42535

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-02-2014 13:21 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> (wymieniając w kolejności alfabetycznej): (...) Ojciec Ateusz
> wypraszam sobie (...) bom głupszy od (...) innych, wymienionych

Oj tam, nie wygłupiaj się...
Nie dam Ci za to plusa - żebyś wiedział, że się nie zgadzam.
21-02-2014 17:33 
 Ocena 3 na 3
Barbiel (1106 punktów)
>bom głupszy od Big_zyda (i innych, wymienionych lub niewymienionych).
Eh, a ja myślałem, że w internecie każdy jest najmądrzejszy, najpiękniejszy, i ma najdłuższego...


Dopiszę na wszelki wypadek - nie widzę powodu, żeby poważnie potraktować to, co napisałeś.
24-02-2014 20:10 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Pozwoli p. Maceox, że wejdę w słowo.

Skąd wiadomo, że pozwolił?

>> W chwili dość dramatycznej,
> Dla kogo "dość dramatycznej"? Cały czas trzęsie się Pan jak galareta.

Bywało, że i Ty się trzęsłeś prosząc np. p. Bogusławskiego, kol. Maceoxa czy mnie do zgłoszenie moderowania Twoich wpisów, a może i o bana. Nie warto się krygować i zarzucać innym swoich słabości. Było-minęło.

> Nie przez wszystkich cenione. Moim akurat zdaniem były
> moderatorkami bardzo stronniczymi, stosującymi taryfę ulgową
> wobec uporczywego trollingu pp. Bogusławskiego i Big_Zyda.

.. którzy przez lata treściwie pisali tutaj wg linii Portalu, mając za to zapewne względy i kredyt zaufania. Czy to jest jakieś dziwne?

> Nie sądzę, abym w tej opinii był odosobniony.

Nikt tego nie kwestionuje. Trochę plusików jednak uzbierałeś..

>> o ogromnej wiedzy,
> Proszę o podanie linków świadczących o owej "ogromnej wiedzy".

Słusznie kol. -jad- napisał niżej:
Cytat:
To jest trochę chwyt poniżej pasa, bo każdemu można w ten sposób łatwo umniejszyć.
Na zasadzie "a ja już to wiedziałem, już gdzieś o tym pisali" albo "to nie jest takie ważne".
Może dla równowagi sam podlinkujesz jakieś swoje posty, które uważasz za cokolwiek warte a któryś z Twoich przeciwników "obiektywnie" to oceni?


Nie zawsze cudza wiedza jest doceniana, czasem nie jesteśmy tolerancyjni, albo nie kojarzymy, za co zbieramy bęcki, nie podoba nam się forma i to uniemożliwia asymilację cudzej wiedzy.
W chwilach, gdy pisałeś "Nie ma pan nic do powiedzenia" albo "nie znalazłem tu żadnej istotnej treści" ja u tego kogoś, komu tak odpowiadałeś zazwyczaj znajdowałem jakąś treść.

> Prawda jest taka, że p. Burnham przejechał po Panu jak walec drogowy,
> także p. Chętnie Racjonalistka wykręca Panem we wszystkie
> strony, i to jak efektownie. Zamiast się skarżyć na p. Burnhama, niech
> Pan się uspokoi, poskłada wszystkie swoje racjonalizmy w jedną
> całość i zdobędzie się na rzeczowe odpowiedzi (obydwojgu).

Nic nie sugeruję, ale ciekawi mnie, czy wymienieni wcześniej forumowicze przyznaliby się do wspólnoty dusz z Tobą. Tak dla wzajemności.
Przepraszam Cię, ale jakoś nigdzie nie widzę, aby Chętnie Racjonalistka wykręcała kimś we wszystkie strony i to efektownie. Nie mniej jednak, co człowiek, to optyka.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

>Bywało, że i Ty się trzęsłeś prosząc np. p. Bogusławskiego, kol. Maceoxa czy mnie do zgłoszenie moderowania Twoich wpisów, a może i o bana. Nie warto się krygować i zarzucać innym swoich słabości. Było-minęło.

Próbujesz prowokować mnie do odpowiedzi.

Nie trzęsłem się, zapewniam Cię, że cały czas jestem bardzo spokojny. Zresztą nie przypominam sobie, by kiedykolwiek jakiś post wyprowadził mnie z równowagi.

Prośbą o zbanowanie chciałem sprawdzić, czy racjonaliści są konsekwentni. Okazało się, oczywiście, że nie są.

>.. którzy przez lata treściwie pisali tutaj wg linii Portalu, mając za to zapewne względy i kredyt zaufania. Czy to jest jakieś dziwne?

Co to znaczy "względy" i "kredyt zaufania? Regulamin nie przewiduje względów i obowiązuje - powinien obowiązywać - wszystkich tak samo.

Twoje uwagi w sposób przez Ciebie niezamierzony dowodzą, że każda grupa ma naturalną tendencję do hierarchizacji członków tej grupy pod względem praw. Tak po prostu jest skonstruowany ludzki umysł, iż demokracja nie jest psychologicznie możliwa.

Niewątpliwie, racjonalista laicki zawsze znajdzie powód do przypisania większych praw. Będzie nim chociażby staż, "ogromna wiedza", czy im podobne.

Jak bardzo są w stanie pobłądzić racjonaliści, przekonuje historia grupy zhierarchizowanej w sposób najzupełniej kuriozalny, śmieszny i niedorzeczny, a mianowicie wolnomularstwa. Treść ich niebezpiecznych nauk, jak i ich arcybzdurna forma, to reductio ad absurdum racjonalizmu świeckiego.


25-02-2014 07:55 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>Jak bardzo są w stanie pobłądzić racjonaliści, przekonuje historia grupy zhierarchizowanej w sposób najzupełniej kuriozalny, śmieszny i niedorzeczny, a mianowicie wolnomularstwa.
Warte szerszego omówienia. Myślę, że warto założyć stosowny wątek. Może sami wolnomularze zechcą zabrać głos?


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
25-02-2014 10:41 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Próbujesz prowokować mnie do odpowiedzi.

Napisałeś "próbujesz", a jakbym słyszał "nie próbuj". No nic .

> Nie trzęsłem się, zapewniam Cię, że cały czas jestem bardzo spokojny.
> Zresztą nie przypominam sobie, by kiedykolwiek jakiś post wyprowadził mnie z równowagi.

Słusznie wykazujesz moją być może błędna percepcję Twoich zachowań, ale kol. Maceoxowi już bez skrupułów i wątpliwości sugerujesz "trzęsawkę jak galareta" z powodu odejścia dwóch cenionych przez niego Moderatorek i jednego pana z wyrazem "zyd" w środku nick'a.
Trochę to mało konsekwentne.

> Co to znaczy "względy" i "kredyt zaufania? Regulamin nie przewiduje
> względów i obowiązuje - powinien obowiązywać - wszystkich tak samo.

Dziesięć przykazań, Stary Testament i "Prawo" również przewidywały i regulowały wiele zdarzeń i spraw, ale możliwość spotkania Mesjasza miało niewielu, a tylko jeden włożenia rąk w Jego rany.

> Twoje uwagi w sposób przez Ciebie niezamierzony dowodzą,
> że każda grupa ma naturalną tendencję do hierarchizacji
> członków tej grupy pod względem praw.

Może nie tyle praw, co względów, stronniczości, sympatii a być może i taryfy ulgowej. Formalne prawo pozostaje to samo.
Zgadza się. Ale nie sądzę, że w sposób niezamierzony. Takie jest po prostu życie.
Wydaje mi sie, że znacznie lepiej, jeśli dzieje się to sposób spontaniczny i zdrowy. Gorzej, gdy jest to narzucane.

> Tak po prostu jest skonstruowany ludzki umysł, iż demokracja nie jest psychologicznie możliwa.

Pełna realna równość i kompletna niezależność nie jest możliwa. Demokracja jest możliwa jak najbardziej.

> Niewątpliwie, racjonalista laicki zawsze znajdzie powód
> do przypisania większych praw. Będzie nim chociażby
> staż, "ogromna wiedza", czy im podobne.

Hej, czy to jakiś zarzut miał być? Korzystanie w pewnych ramach z wypracowanych wcześniej względów, zaufania czy liberalnego przymykania oczy na wyskoki ma swoje dobre strony, jeśli delikwent odwdzięcza sie owocami ważnymi dla danej grupy. Przy tym podejmuje odpowiedzialność za swojej działania.
A propos - od kiedy wśród teistów katolickich nie ma przypisywania większych praw? Sam wiesz Elaspie, że np. w niebie nie wszyscy będą tak samo blisko Pana.
Jest podobnie.

Na temat przyrównania środowiska racjonalistów do wolnomularstwa, wypływających z tego domniemanych bzdur czy absurdów wypowiedzieć się nie mogę, nie mam na ten temat wiedzy.
Łącząc pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-02-2014 15:59 
 Ocena 1 na 3
Burnham (1149 punktów)
>Gdyż chwilowo wychodzi, że najbardziej swoją decyzją kooperujesz z naszymi ideowymi przeciwnikami pokroju Burnhama.
>I chociaż Burnham rzeczywiście Cię obraził to Twój aktualny pomocnik powyciągał z jego postu wspaniałe złote myśli próbując namówić mnie i innych do dyskusji z nimi.

Panie "dżentelmen" ja powiem Panu jedno - niegrzecznie jest w towarzystwie zwracać się do obecnej w nim osoby za pomocy zaimków w trzeciej formie. Jeżeli Pan "dżentelman" ma coś mnie do powiedzenia to proponuję bezpośrednio, a nie półgębkiem.

www.youtube.com/watch?v=37K-P77tZXo

23:30 polecam fragment z tej minuty (w ogóle bardzo ciekawy wywiad). Może da Panu do myślenia dlaczego Stanisław Lem stwierdził iż nie bardzo wie co to takiego intelektualista. Ale Pana takie zjawiska nie interesują. Pan jest obok. Aura "elitarności" i zarozumiałości jaka z Pana bije zaczyna zachowaniem przypominać dogmatyzm fanatyka religijnego, którego klika się rozsypuje.

Jeżeli Pan dłużej posłucha tego wywiadu to zdziwi się Pan jeszcze bardziej bowiem Stanisław Lem stwierdza iż religia jest społecznie potrzebna (cuda Panie !). A jeżeli coś jest społecznie potrzebne to może i (o zgrozo !!!) w religii jest jakaś logika, hę ? Normalnie nie zwracał bym na to uwagi bowiem każdy rozumy człowiek doskonale zdaje sobie sprawę z pozytywnych aspektów religii. Niestety na tym forum od czasów, gdy zaczęła panować antyklerykalno-lewicowo-antyliberalna klika wycinająca wszystkich, którzy mieli czelność nie podzielać dogmatów szerzonych przez "jaśnie oświeconych" jakakolwiek dyskusja przestała mieć jakikolwiek sens. I to Pana boli, że już nie będzie tej kliki.

Wie Pan na czym polega prawdziwy dramat ? Na tym, że istnieje pewna grupa ludzi, która stwierdziła, że już nie musi zadawać pytań bowiem od teraz będzie operować jedynie zdaniami twierdzącymi. I coś mi się zdaje Pan ma ten problem.
16-02-2014 18:26 
 Ocena 11 na 11
MarcinK (9189 punktów)

>23:30 polecam fragment z tej minuty (w ogóle bardzo ciekawy wywiad). Może da Panu do myślenia dlaczego Stanisław Lem stwierdził iż nie bardzo wie co to takiego intelektualista.

Najważniejsze, że Panu się udało skoro jednocześnie raczył Pan wkleić ten swój manifest "antyintelektualistyczny, a na potwierdzenie wklejając odnośnik do wywiadu z polskim intelektualistą.

>Jeżeli Pan dłużej posłucha tego wywiadu to zdziwi się Pan jeszcze bardziej bowiem Stanisław Lem stwierdza iż religia jest społecznie potrzebna (cuda Panie !). A jeżeli coś jest społecznie potrzebne to może i (o zgrozo !!!) w religii jest jakaś logika, hę ?

Społecznie potrzebne Panie są również wychodki. Znajdziesz Panie jakąś implikację między ich użytecznością, a ich logiką?

Jeszcze Panu cytat z Lema zapodam:

Cytat:
O wierze religijnej pisze: Co się tyczy społecznego funkcjonowania religii - doceniam to i uważam za zasadne usiłowanie Kościołów, aby od najmłodszych lat wdrażać ludzi do wiary. Ja natomiast mam w sobie odruchową niezdolność do wyłączania wiedzy czysto faktograficznej, rzeczowej. Zwiastowanie i dzieworództwo? Może i było, ale powinna się urodzić dziewczynka, skoro brakło męskiego chromosomu. Nie umiałbym uwierzyć w dogmaty, które opierają się na cudzie i zaprzeczeniu wszelkich racjonalnych reguł.


>Normalnie nie zwracał bym na to uwagi bowiem każdy rozumy człowiek doskonale zdaje sobie sprawę z pozytywnych aspektów religii.

Tą wiedzę już posiedli starożytni:

Cytat:
Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna.


Seneka Młodszy

> Niestety na tym forum od czasów, gdy zaczęła panować antyklerykalno-lewicowo-antyliberalna klika wycinająca wszystkich, którzy mieli czelność nie podzielać dogmatów szerzonych przez "jaśnie oświeconych" jakakolwiek dyskusja przestała mieć jakikolwiek sens.

Przejrzałem Pana wypowiedzi i w pełni już rozumiem czym to ta poprzednia moderacja Panu tak zawiniła. O gender studies raczył Pan napisać:

Cytat:
Pamiętam, że kompletnie nic z tego przedmiotu nie rozumiałem i musiałem na blachę wykuć


Nic Pan nie rozumiał z ze zwykłego przedmiotu ale pozwoliło to Panu autorytatywnie mleć ozorem w tym właśnie temacie w wątku tego tyczącym.

>Wie Pan na czym polega prawdziwy dramat ? Na tym, że istnieje pewna grupa ludzi, która stwierdziła, że już nie musi zadawać pytań bowiem od teraz będzie operować jedynie zdaniami twierdzącymi. I coś mi się zdaje Pan ma ten problem.

Różnica taka, że tamta "klika" znała odpowiedzi.
Burnham (1149 punktów)
>Społecznie potrzebne Panie są również wychodki. Znajdziesz Panie jakąś implikację między ich użytecznością, a ich logiką?

Oczywiście mógłbym podążyć pańskim tropem i sprowadzić rozmowę do poziomu szamba, ale nie bardzo mnie to interesuje bo smród jaki to za sobą ciągnie jest odrażający. Jeżeli widzisz pan w gównie złoto to dawaj nura do wychodka i tam szukaj logiki.
16-02-2014 20:47 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)
> Jeżeli widzisz pan w gównie złoto to dawaj nura do wychodka i tam szukaj logiki.

Rozumiem, że do Pana też trafia ta analogia do religii i logiki?
Burnham (1149 punktów)
No nie wiem jak dyskutować z człowiekiem, który proponuje wspólne udanie się do wychodka by odnaleźć tam odpowiedź i robi to tylko po to by sprowadzić rozmowę do poziomu szamba. Co mam odpowiedź na takie coś ? Na szczęście większość z was - speców od nurkowania w szambie - sobie już stąd poszła. Świeższe powietrze się zrobiło. Pokój czasem trzeba przewietrzyć bo takie zastałe powietrze na zdrowie szkodzi.
16-02-2014 21:45 
 Ocena 10 na 10
MarcinK (9189 punktów)
>Na szczęście większość z was - speców od nurkowania w szambie - sobie już stąd poszła. Świeższe powietrze się zrobiło. Pokój czasem trzeba przewietrzyć bo takie zastałe powietrze na zdrowie szkodzi.

Pozostaje mi już tylko zacytować przywoływanego już przez Pana Stanisława Lema:

Cytat:
Tego, co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi.


Niech się Pan nie obawia - Pańskiego powietrza już zanieczyszczać nie zamierzam.
16-02-2014 10:14 
 Ocena 17 na 17
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Racjonalista idzie do przodu także na Facebooku:
>

Patrzę na to od wczoraj i nie mogę uwierzyć, że można się chwalić pojedynczym wpisem sprzed dwóch miesięcy (popartym "aż" jedenastoma lajkami) na czymś tak potężnym jak Facebook i ubrać to w "iście" do przodu. To ja mam takie pytanie dodatkowe. Czy to jedyny wpis na ten temat na Facebooku (bo takie to sprawia wrażenie, czyli że nie ma się pochwalić czymś więcej) i czy od dwóch miesięcy to "iście" tam idzie dalej, stoi w miejscu czy może się cofa?
16-02-2014 11:47 
 Ocena 9 na 9
MarcinK (9189 punktów)

Ekonomia, zdaje się, to taka dżuma, na którą antybiotyki są niestety mocno reglamentowane.
Borys Swoboda (1408 punktów)
Mnie od tego forum chyba najbardziej odrzucał Wielce Szanowny Pan. Wybitnie pretensjonalny beton, przy tym co chwilę zarzucający betonowość poglądów innym. Poza tym ciągle odnosiłem wrażenie, że "zacięła mu się płyta".
16-02-2014 09:35 
 Ocena 2 na 4
niestadny (2492 punktów)
>Mnie od tego forum chyba najbardziej odrzucał Wielce Szanowny Pan. Wybitnie pretensjonalny beton, przy tym co chwilę zarzucający betonowość poglądów innym. Poza tym ciągle odnosiłem wrażenie, że "zacięła mu się płyta".
Kto jest adresatem powyższych słów? Jeśli Mariusz Agnosiewicz(a pod jego postem się podpiąłeś), to trafiłeś jak kulą w płot. Trudno bowiem nazwać "betonem" kogoś, kto wprowadza na forum Racjonalisty zmiany umożliwiające dialog zamiast "dialogu". Dotyczy to także dialogu z libertarianami, którzy z pewnością zasługują na rzeczową dyskusję poświęconą ich wizji funkcjonowania państwa.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
23-02-2014 18:11 
 Ocena 1 na 1
Borys Swoboda (1408 punktów)
Nie, nie chodziło o pana Mariusza Chodzi o Czołowego Przedstawiciela Myślącej Inteligencji, co nie daje sobie wciskać kitu .
23-02-2014 18:28 
 Ocena-1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>Nie, nie chodziło o pana Mariusza Chodzi o Czołowego Przedstawiciela Myślącej Inteligencji, co nie daje sobie wciskać kitu .
Aha...


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
25-03-2014 23:38 
 Ocena 1 na 1
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
> Mariusz Agnosiewicz
Ten idzie pod prąd, jak pstrąg na tarło. I najwidoczniej nie przejmuje się tym, że jakaś klika mu plusów nie klika.
maceox (6766 punktów)
>Od 2002 do 2010 forum Racjonalisty nieustannie kwitło. Po 2010 nieustannie i dynamicznie się zapadało. Obrazuje
>to poniższy wykres aktywności na forum.
[...]
>Zapewne niektórzy rzucą tutaj, że aktywność nie świadczy o poziomie, tylko powinien pamiętać, że
>jego ocena dobrego i złego poziomu może być czysto subiektywna.

A w tym kontekście mam pytanie. Choć Burnham nie był jedynym dżentelmenem w tym wątku, to pytanie to będzie trochę niedżentelmeńskie...

Nigdy nie zajmowałem się portalami internetowymi i zupełnie nie wiem jak to wygląda od strony organizacyjnej.
Piszesz o spadku popularności forum. W tym kontekście mam pytanie o te reklamy, który wyskakują najczęściej pod pierwszym wpisem w wątku. Tacy reklamodawcy płacą od odsłon strony?

I to o to chodzi?

Ale jeśli tak, to to przecież nie jest żaden wstyd. Każda organizacja potrzebuje pieniędzy dla funkcjonowania, ale również to można napisać otwarcie ... chyba.

I ja nie mam zielonego pojęcia ile trzeba minimum kliknięć, żeby utrzymać forum ... na wysokim poziomie.

Dlatego pytam.

Bo jeśli rzeczywiście tu jest jakiś kłopot, to też można się zastanowić jak go rozwiązać?
16-02-2014 09:52
 Ocena 15 na 15
Frank Holman (5897 punktów)
>Od 2002 do 2010
>forum Racjonalisty nieustannie kwitło. Po 2010 nieustannie i dynamicznie się zapadało.
Obrazuje
>to poniższy wykres aktywności na forum.
>

Ponieważ już napisałem o tym zanim to zostało potwierdzone (czysty przykład religijnej przepowiedni, hihi), mogę zacytować tylko siebie samego: www.racjonalista.pl/forum.php/s,604821#w604949 Cytat:
[...] znając od kuchni sposób myślenia niejednego właściciela serwisu internetowego, że następuje tu typowe zauważenie spadku popularności mierzonego tzw. ilością wejść/odsłon w danej jednostce czasu, która to miara zaczyna być nierzadko w głowie zarządcy/admina fetyszyzowana (jak np. PKB dla ekonomistów i rządu), wskutek czego następuje parcie na ilość nie na jakość (np. na forum internetowym zwykle objawia się to niwelowaniem interwencji modów, co zapewniać ma zwiększenie dostępu, de facto coraz niższego poziomu wypowiedziom i dyskutantom). Droga ta jest oczywiście drogą donikąd, stąd we wszystkich znanych mi przypadkach był to tylko początek końca serwisów, [...]


Jedyną sensowną drogą byłoby bowiem rozważanie:
- co było przyczyną rozwoju 2002-2008?
- co było przyczyną nagłego skoku 2008-2009?
- dlaczego ma być panika, skoro nie ma wcale spadku poniżej naturalny trend wyznaczony rokiem 2008?
- co było przyczyną wyrównania w latach 2009-2013 do naturalnego trendu?

Czy to było analizowane na poważnie, czy tylko jak u pseudoekonomistów następuje gapienie się w słupki?
16-02-2014 10:35 
 Ocena 5 na 5
Frank Holman (5897 punktów)
>- co było przyczyną nagłego skoku 2008-2009?
>- dlaczego ma być panika, skoro nie ma wcale spadku poniżej naturalny trend wyznaczony rokiem 2008?
>- co było przyczyną wyrównania w latach 2009-2013 do naturalnego trendu?

Aha, zapomniałem odpowiedzieć, jakie jest moje skromne zdanie w tej materii.
W 2008r. nastąpił po prostu atak tzw. światowego kryzysu, który rzesze ludzi wyrwał z marazmu niemyślenia o sprawach istotnych. Mnóstwo ludzi zwykle spędzających czas na Pudelkach itp. nagle zaczęło się "interesować" światem, tym, jak się sprawy dzieją i dlaczego, poszukiwać alternatywnych rozwiązań dla rzeczywistości. Siłą rozpędu następowało m.in. zainteresowanie tzw. racjonalistyczną społecznością, co ma ona do powiedzenia w tych ważnych dla świata sprawach. Teraz to się po prostu naturalnie "normalizuje" "w dół". Ludzie, dla których perspektywa szersza niż własny nos i pudelkowe pierdy na dłuższą metę nie jest do codziennego ogarniania, po prostu wracają do swoich norek. I tyle. Świat znów stacza się w otchłań bezmyślności (nota bene żadne nowe rozwiązania nie zostały za bardzo wypracowane, ale to już nie temat na tę bajkę).
MedM (37 punktów)

>W 2008r. nastąpił po prostu atak tzw. światowego kryzysu, który rzesze ludzi wyrwał z marazmu niemyślenia o sprawach istotnych. Mnóstwo ludzi zwykle spędzających czas na Pudelkach itp. nagle zaczęło się "interesować" światem, tym, jak się sprawy dzieją i dlaczego, poszukiwać alternatywnych rozwiązań dla rzeczywistości.

Nie sądzę aby osoby, które na co dzień interesują się głównie życiem "gwiazd", plotkami wpadkami osób znanych oraz romansami, nagle pod wpływem kryzysu ekonomicznego zmieniły swoje nastawienie do świata i z dnia na dzień zaczęły się trudnić problemami ówczesnego systemu, zmienili kierunek swoich myśli na socjoekonomie, racjonalizm i analizę. Jeśli tak to pojedyncze jednostki.

Zgadam się jednak ze kryzys mógł być główna przyczyną - ludzie, który prezentowali już wtedy jakiś poziom umysłowy, jeszcze bardziej zainteresowali się tym co się dzieje i zgłębiali swoją wiedzę na tematy ich nurtujące.

Czemu nastąpił późniejszy spadek ? Może dlatego, że właśnie kryzys zmusił ich do większego poświęcania się pracy, przez co nie mieli czasu żeby udzielać się na forum.

Abstrahując od przyczyn fluktuacji ilości wypowiedzi na forum, może wprowadzenie możliwości tworzenia sond przez użytkowników zwiększyło by atrakcyjność ? Czasem powstają dyskusje, miedzy wieloma uczestnikami i ciężko doszukać się kto właściwie był stroną przeważającą (choć nie zawsze większość ma racje), albo po prostu w temacie wątku jest pytanie, typu sonda.
18-02-2014 00:18 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
>- dlaczego ma być panika, skoro nie ma wcale spadku poniżej naturalny trend wyznaczony rokiem 2008?
A kto mówi o panice? Luz blues przecież do przodu.

>- co było przyczyną wyrównania w latach 2009-2013 do naturalnego trendu?
Rozwój fejsbuka i przerzucenie się na niego przez wielu internautów?
lipschitz (1674 punktów)
Chcę mieć mocny team, muszę posiadać mocnych zawodników, reszta jest mniej istotna. Według mnie spadek był jak najbardziej normalny. Najpierw pojawiały się nowe, mądre osoby, które dzieliły się swoimi przemyśleniami, ideami, wzbudzając zaciekawienie innych mądrych osób, dochodziło do wymiany poglądów, poszerzania horyzontów, wzajemnego inspirowania się, co znowu przyciągało kolejne osoby i kolejne. W pewnym momencie ludzie już na tyle się poznali, że coraz trudniej było o jakąś oryginalną, zaskakującą myśl - po prostu przez te lata sprzedali ich bardzo wiele. Jakość nie spadła, ale liczba wypowiedzi, dyskusji tak. No nie można w kółko mówić o tym samym. W moim odczuciu ten ogromny, ludzki potencjał nie został należycie zagospodarowany, a teraz chyba mogę napisać, że stało się wręcz przeciwnie, bo najwyraźniej idzie on w rozsypkę.

Przypomina mi to polski klub piłkarski, który po odniesionych sukcesach, zamiast się wzmocnić, zaczyna wyprzedawanie - nic z tego nie wyjdzie.

Myślę, że czegoś takiego jak to forum nie można było zaplanować, jakoś przewidzieć, autor serwisu myli się sądząc, że uda mu się odtworzyć zjawisko, które zainicjował, ale którego nie mógł monitorować, bo nie mógł wiedzieć, co siedzi w ludzkich głowach i co te głowy tutaj przyniosą. Można na przykład otworzyć klub muzyczny, który stanie się kultowy, ponieważ z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu właśnie tam pojawią się rzesze tych "właściwych" ludzi, ale nie sposób już tego odtworzyć. Oczywiście może się to komuś zdarzyć ponownie w nieco innej formule, ale szanse na to są naprawdę nikłe. Doświadczenie nie ma znaczenia.

Pokonać w dyskusji forumowy "beton" to naprawdę nie byle jakie wyzwanie, ale wychodzi na to, że już lada moment nowy użytkownik nie będzie musiał stawać przed tym strasznym wyzwaniem, wreszcie pojawi się coś, co nie będzie przerastać jego sił .

Według mnie to deklaracja pobożnych życzeń, które nie mają zbyt wielkich szans na spełnienie, ale czas pokaże i jeśli się mylę, to przecież bardzo dobrze. Szkoda tylko, że mądre głowy rozproszą się gdzieś po tym wirtualny świecie.
16-02-2014 22:36 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
>Chcę mieć mocny team, muszę posiadać mocnych zawodników, reszta jest mniej istotna. Według mnie spadek był jak najbardziej normalny. Najpierw pojawiały się nowe, mądre osoby, które dzieliły się swoimi przemyśleniami, ideami, wzbudzając zaciekawienie innych mądrych osób, dochodziło do wymiany poglądów, poszerzania horyzontów, wzajemnego inspirowania się, co znowu przyciągało kolejne osoby i kolejne. W pewnym momencie ludzie już na tyle się poznali, że coraz trudniej było o jakąś oryginalną, zaskakującą myśl - po prostu przez te lata sprzedali ich bardzo wiele. Jakość nie spadła, ale liczba wypowiedzi, dyskusji tak. No nie można w kółko mówić o tym samym. W moim odczuciu ten ogromny, ludzki potencjał nie został należycie zagospodarowany, a teraz chyba mogę napisać, że stało się wręcz przeciwnie, bo najwyraźniej idzie on w rozsypkę.

Mem stał się wiralem (Czyli czymś co się dobrze powiela po danej docelowej przestrzeni memów). Trochę tu się mocnych wirali doczekaliśmy, to duża zasługa. Ale normą jest, że każdy układ dynamiczny słabnie, aż do wygaszenia. Jeśli coś się chce zrobić, to należy wytworzyć nowe memy, które staną się także wiralami, a przy okazji będą one powiązane z stanem aktualnie zastanego zbioru memetycznego. Czyli chodzi mi o rozwiązanie, które byłoby zwiększeniem atrakcyjności, nie umniejszając poziomu. Najzabawniejsze jest to, że żadna strona nie che źle, a o efektach tego przeciągania liny za jakiś czas się porozmawia i też przyjdą wnioski czy to było dobre, czy może złe. Ja na razie mówiłbym, że szuka jakiegoś kierunku, ale o rozsypki jeszcze nie wyrokuję, poczekajmy.

>Przypomina mi to polski klub piłkarski, który po odniesionych sukcesach, zamiast się wzmocnić, zaczyna wyprzedawanie - nic z tego nie wyjdzie.

Tych wzmocnień i osłabień już w Klubie piłkarskim R było troszkę - wszystko płynie.

>Myślę, że czegoś takiego jak to forum nie można było zaplanować, jakoś przewidzieć, autor serwisu myli się sądząc, że uda mu się odtworzyć zjawisko, które zainicjował, ale którego nie mógł monitorować, bo nie mógł wiedzieć, co siedzi w ludzkich głowach i co te głowy tutaj przyniosą. Można na przykład otworzyć klub muzyczny, który stanie się kultowy, ponieważ z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu właśnie tam pojawią się rzesze tych "właściwych" ludzi, ale nie sposób już tego odtworzyć. Oczywiście może się to komuś zdarzyć ponownie w nieco innej formule, ale szanse na to są naprawdę nikłe. Doświadczenie nie ma znaczenia.

Zgadza się. Ja bym nie dążył do odtworzenia zjawiska, bo jak wspomniałeś, punkt max był, ale szukał kolejnych wysp eksploatacji intelektualnej. Wydaje mi się, że nawet taka zmiana sposobu mówienia wpływa na to, na czym potencjalnie może się zaczepić osoba, choć tu nie am pewności. (Rozmawiamy sobie na Pan, albo na Ty). Lubię Racjonalistę jako tygiel tematów i czasami zaskakujących rozwiązań, choć mogę się z nimi nie zgadzać, ale to jest ogród obserwowalnego życia intelektualnego, coś zwyczajnie fajnego.

>Pokonać w dyskusji forumowy "beton" to naprawdę nie byle jakie wyzwanie, ale wychodzi na to, że już lada moment nowy użytkownik nie będzie musiał stawać przed tym strasznym wyzwaniem, wreszcie pojawi się coś, co nie będzie przerastać jego sił .

Niech beton będzie pokonywany i niech nie daje się pokonać, aż się znajdzie mocny stabilny pułap. Miękki beton, który się poddaje ... hmmm ... szkoda.

>Według mnie to deklaracja pobożnych życzeń, które nie mają zbyt wielkich szans na spełnienie, ale czas pokaże i jeśli się mylę, to przecież bardzo dobrze. Szkoda tylko, że mądre głowy rozproszą się gdzieś po tym wirtualny świecie.

Niech będą te mądre głowy mądre i tego nie robią. Wycofać się z ewolucyjnego wyścigu zbrojeń? Racja, czas pokaże. Ludzie zdecydują, faktyczna ich siła, siła ich argumentów do przeciągania na swoją stronę.

Fajnie, że napisałeś ten/taki post.

Pozdrawiam
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Chcę wrócić do tego, co zatrzymane zostało w 2010: realny pluralizm i wielość różnych punktów widzenia, które najlepiej kształtują nasz światopogląd. Nie ortodoksyzacja, lecz właśnie ścieranie się różnych opinii.

I świeżo po zdjęciu blokady pozwolę sobie zaproponować odwilż kompleksową.
Zdjąć bany wszystkim zablokowanym, poinformować ich o tym drogą mailową.
Kto chce - wróci, pod drodze odkładając na bok wszelakie animozje.
Niech będzie jak w 2008 roku, gdy pod pierwszym nickiem się tu zalogowałam.
Rozrzut wśród użytkowników ogromny był i pod wieloma względami.
Skostniałość tylko wyjaławia.
Niech się zaroi od różnorodności, bo tylko wtedy coś kwitnie.
Tak jak kwitło w 2008 roku.
Wtedy bany były tylko za ewidentne chamstwo.
Żadnego plusowego kumoterstwa z modami, żadnych nagonek na innych.
Zespół moderatorski, który po odejściu Małgorzaty, placownika, Wojtka tu działał generalnie się nie sprawdził.
Jego działania były odstraszające.
Wszystko się rozlazło, rozprzęgło.
Jeśli chcesz zmian, rozważ moją propozycję.
A propos moderacji: zaufaj ludziom, potrafią się kontrolować.
A i rzucenie mięsem nie czyni od razu z lokalu mordowni.
Ja sama, jako belvedere, często pisałam w konwencji używając dosadnych określeń.
Ale to byłam autentyczna ja, pisząca w swoim stylu.
Wysublimowanie i tzw. "ę, ą i bułkę przez bibułkę" nie tworzy i nie stanowi o elitarności.
Gdybym miała zaproponować kogoś na moderatora, to Zbyszka.
Ale tak, jak napisałam wcześniej, moderatorzy nie są konieczni.
22-03-2014 02:52 
 Ocena 5 na 7
Vancalar (1804 punktów)
Cytat:
>>Chcę wrócić do tego, co zatrzymane zostało w 2010: realny pluralizm i wielość różnych punktów widzenia, które najlepiej kształtują nasz światopogląd. Nie ortodoksyzacja, lecz właśnie ścieranie się różnych opinii.

    Na początku (kiedy jeszcze byłem młody i naiwny) też tak to odbierałem.
Uważałem, że "racjonalista" to ; "chłop lub baba, którzy myślą samodzielnie, nie poddają się "fali" i mogą "swobodnie wymieniać myśli i poglądy". Zdawało mi się, że mogę tu z kimś podyskutować, zapytać dlaczego myśli inaczej niż ja i wyciągnąć z tego wnioski. I KUŹWA Było tak! Na początku nawet nie wiedziałem, kim jestem. Nie znałem "barykad" i nie wiedziałem, że w końcu po którejś z ich stron się znajdę.
Poznałem tu mnóstwo ludzi, z niektórymi piłem i dyskutowałem mimo różnicy poglądów (Co nie Bryłowski ) Gadałem z Góreckim, potarganym przez życie Makusiem, Meretseger, Liliac, Zbyszkiem Bryłowskim, a nawet ścierałem się z Agnosiewiczem. To było dla mnie coś nowego. Nagle, coś się zmieniło. Zaczęły się tworzyć "obozy", zobaczyłem "walkę o czystość rasy" ( ee no walkę o czystość "racjonalizmu") i plusy, minusy, plusy, minusy...
   Pojawił się "Guru Dawkins" i coś strasznego wstrząsnęło "racjonalistą". Pojawili się "my" i "oni" a ja stałem się "onymi". Przyszedł Bogusławski i zarzucił milionem stron do przeczytania, uznając, że bez znajomości owego miliona(arda) stron jesteś gupi(a) i ch..j. Mówcie co chcecie ale zacząłem czuć palące piętno gwiazdy Dawida bo mam czelność "się nie zgadzać". Pan Mariusz sprawia wrażenie, jakby się obudził ale czy to nie jest tak, że prawda jest ignorowana do momentu, kiedy nie da się jej już ignorować ? Chwała mu za to, że wreszcie się ocknął nie czekając, aż zostanie sam z kilkoma klakierami. Przestałem tu pisać. Poczułem się bezradny i "niepasujący" do "tego otoczenia". Kiedyś, mogłem się nie zgadzać z katolickim paradygmatem a jednocześnie wierzyć w Boga... Mogłem o tym swobodnie pogadać z ludźmi o zupełnie innych poglądach. Byłem dumny z tego, że mogłem bez cenzury kłócić się z ludźmi, którzy myślą inaczej niż ja. Potem zaczęły się "bany" i nagonki.

Cytat:
>Kto chce - wróci, pod drodze odkładając na bok wszelakie animozje.

    Z chęcią bym tak zrobił, kiedy tylko przestanę być traktowany jak kretyn, otumaniony "wizją niebiańskiego hoteliku".
   Czy to możliwe, żeby "dyskutować z wrogiem" ?
JASNE K..wa, że możliwe. Byłem w domu u "niestadnego Bryłowskiego" piłem z nim wódkę i gadałem do rana. poszliśmy razem na spotkanie "jehowych", do których Jemu i mnie równo daleko chcąc posłuchać, co "inni" mają do powiedzenia. DAŁO SIĘ!. Zbyszek ma swoje zdanie, ja swoje. Nie powiedział mi "gupi jesteś" ani ja Jemu.

Cytat:
>Niech się zaroi od różnorodności, bo tylko wtedy coś kwitnie.
>Tak jak kwitło w 2008 roku.
>Wtedy bany były tylko za ewidentne chamstwo.
>Żadnego plusowego kumoterstwa z modami, żadnych nagonek na innych.
>Zespół moderatorski, który po odejściu Małgorzaty, placownika, Wojtka tu działał generalnie się nie sprawdził.

   Indeed...

   Do pana panie Agnosiewicz, mogę powiedzieć tylko tyle;
   Nigdy nie było mi z Panem po drodze i nie darzę Pana nawet specjalną sympatią ale prawdy (choćby o tym portalu) nie da się w nieskończoność ukrywać. "Zamykanie mordy" tym, co myślą inaczej zadowoli być może stado klakierów ale reszta jeśli będzie miała możliwość, po prostu się od tego odetnie. Szacun, że to właśnie Pan zainicjował dyskusję nad tym forum. Nie wiem, czy z powodów czysto "matematycznych" (więcej luda=więcej kasy), czy dlatego, że zależy Panu po prostu na tym czymś, co sam Pan stworzył. Nie mnie to oceniać. Traktuję to jako wyciągnięcie ręki i z chęcią sam wyciągnę prawicę. Zdaję sobie sprawę, że pewnie dla Pana jestem "jakimś tam nikim", "z d..py wziętym" ale ładnych parę lat już tu tkwię i mówię, co czuję i co widzę.

Cytat:
>Gdybym miała zaproponować kogoś na moderatora, to Zbyszka.
>Ale tak, jak napisałam wcześniej, moderatorzy nie są konieczni.

   Well, Zbyszek już był kiedyś moderatorem i jak sam mi powiedział ( parafrazuję) "Wszystkie starania jak psu w d..."
   Kiedyś sam poziom rozmów odstraszał "onetowe trolle" i nikt nie musiał specjalnie interweniować. Poza tym dziwię się, dlaczego niektóre tematy budzą tyle kontrowersji. Kiedy przychodzą do mnie Świadkowie Jehowy, pastafarianie, neopoganie, czy ktokolwiek inny, zawsze z chęcią z nimi dyskutuję. Mogę miesiącami rozmawiać z wyznawcami Zeusa i Ozyrysa. Jeżeli mam argumenty które obalają ich tezy, to dyskusja z nimi NIE MOŻE mnie zdenerwować. Może najwyżej rozbawić. Skąd więc niechęć do dyskusji z "ewangelizującymi" na racjonaliście??? Czy na pewno bany pokazują siłę racjonalnych argumentów? 2+2=4. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, to nie mam najmniejszego powodu, żeby zamykać mu usta banem...

   Ocknijcie się ludzie, bo inaczej będziecie sobie siedzieć wszyscy w sześcioro (czy tam dziesięcioro) i zastanawiać się, dlaczego nikt nie chce się z Wami bawić.
Filosemici, czy Antysemici, Koraszewski, czy zwolennicy "Żydowskiej spiskowej teorii dziejów", moim zdaniem każdy powinien mieć możliwość wyrażenia i uargumentowania swojego zdania. Zlikwidujcie te "plusy i minusy" bo to prowadzi wyłącznie do tego, że "masy" mogą piętnować "niestadnych", czyli takich, którzy mają odwagę myśleć po swojemu i myśli swoje wyrażać. Zostawiłbym może plusy, jako sygnały poparcia dla czyichś wypowiedzi. Może to wynik mojego osobistego odbioru tego forum. Minusy nic dla mnie nie znaczą ale każdy plus daje jasny przekaz, że tak do końca jeszcze nie och.j..em... i są ludzie, którzy się ze mną zgadzają. Poza tym... Co ja tam wiem
Tak se pie...dolę palcami po stole...
Zwyczajnie tęsknię do czasów, kiedy mogłem DYSKUTOWAĆ z ludźmi o odmiennych poglądach nienarażony na mniej lub bardziej otwarte obelgi ze strony Big_Żyda, czy Bogusławskiego, ze świadomością, że "IM" wolno a ja mam zamknąć mordę albo ban.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
22-03-2014 08:10 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Czy to możliwe, żeby "dyskutować z wrogiem"?
Oczywiście, ale TYLKO na neutralnym gruncie.
O tej neutralności ZAWSZE decyduje gospodarz.
Który SAM WIE jak neutralne warunki stworzyć.
Więc być może nie chce tego robić, JEGO WOLA.

>Zlikwidujcie te "plusy i minusy" bo to prowadzi wyłącznie do tego, że "masy" mogą piętnować "niestadnych"[...] Minusy nic dla mnie nie znaczą ale każdy plus daje jasny przekaz, że [...] się ze mną zgadzają.
Skoro minusy są neutralne, a plusy dobre, to czemu razem prowadzą do piętnowania i trzeba je likwidować?
22-03-2014 13:02 
 Ocena 1 na 1
Barbiel (1106 punktów)
>Więc być może nie chce tego robić, JEGO WOLA.
A może próbował, tylko mu nie wyszło?
Nie wszystko się udaje za pierwszym razem.
Meretseger (61860 punktów)
Czy paragraf 38 regulaminu jeszcze obowiązuje? To ja zgłaszam kilka postów za jego naruszenie.
18-02-2014 14:25 
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>Czy paragraf 38 regulaminu jeszcze obowiązuje? To ja zgłaszam kilka postów za jego naruszenie.
>

W obliczu tak gigantycznych zmian powinno się jednak trochę na ten temat podyskutować.
18-02-2014 17:02 
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)
>Czy paragraf 38 regulaminu jeszcze obowiązuje? To ja zgłaszam kilka postów za jego naruszenie.

"§ 38. Decyzje Moderatora nie mogą być przedmiotem publicznych dyskusji. "

Czy decyzja Moderatora dotycząca odejścia ze stanowiska Moderatora może podlegać dyskusji? Jest to też decyzja Moderatora, jeszcze Moderatora, Moderatora w publicznej świadomości. Nie chodzi mi o pstryczek Tobie, tylko o to, że Regulamin mógł nie przewidzieć pewnych późniejszych sytuacji i mamy burzę. Mleko się już wylało i ja nie wiem tak na prawdę jak mam na ten Regulamin patrzeć.

Fajnie, że jednak tu jesteś. Szczerze.

Pozdrawiam
18-02-2014 19:29 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Czy decyzja Moderatora dotycząca odejścia ze stanowiska Moderatora może podlegać dyskusji? Jest to też decyzja Moderatora, jeszcze Moderatora
Nie, taka decyzja to odniesienie się użytkownika do pełnionej przez się moderatorskiej funkcji. Jako moderator działa się na postawie regulaminu i wobec użytkowników oraz samego forum, ale nie wobec siebie. No chyba, że moderatorka dawałaby sobie bana...
18-02-2014 19:50 
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)
>Nie, taka decyzja to odniesienie się użytkownika do pełnionej przez się moderatorskiej funkcji. Jako moderator działa się na postawie regulaminu i wobec użytkowników oraz samego forum, ale nie wobec siebie. No chyba, że moderatorka dawałaby sobie bana...

Informując o odejściu, zrezygnowaniu z funkcji, ta osoba była moderatorem. Chodzi o stan faktyczny na dany moment czasowy i oceniamy treść z tego momentu czasowego. Regulamin dotyczy także odbioru przez forumowiczów.

"§ 38. Decyzje Moderatora nie mogą być przedmiotem publicznych dyskusji. "

Moderator o rezygnacji poinformował jako moderator. Nawet gdy ktoś już nie jest moderatorem, to oceniamy DECYZJĘ MODERATORA.

Są wyjątki w odbiorze Regulaminu?

Chyba dostrzegasz ile emocji gotuje się w garze po DECYZJI MODERATORA(ÓW).

Może szukam drugiego dna, może bawię się treścią. Dziecinnie czepialski bywam.

Pozdrawiam
18-02-2014 22:32 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Informując o odejściu, zrezygnowaniu z funkcji, ta osoba była moderatorem.
Funkcji moderatora podjęła się fizyczna osoba pisująca jako Meretseger i ta sama fizyczna osoba z tej funkcji rezygnowała. Jako moderator osoba ta wykonywała tylko czynności przewidziane regulaminem, cała pozostała aktywność jest działaniem zwykłej użytkowniczki. Jako modka ostrzegała i banowała, a jako osoba o nicku Meretseger klikała w plusy i pisała w wątkach.

>Dziecinnie czepialski bywam.
To jest zaleta.
18-02-2014 22:59 
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)
>Funkcji moderatora podjęła się fizyczna osoba pisująca jako Meretseger i ta sama fizyczna osoba z tej funkcji rezygnowała. Jako moderator osoba ta wykonywała tylko czynności przewidziane regulaminem, cała pozostała aktywność jest działaniem zwykłej użytkowniczki. Jako modka ostrzegała i banowała, a jako osoba o nicku Meretseger klikała w plusy i pisała w wątkach.

Ja bym raczej dalej brnął w swoje, Ty w swoje i byśmy się, że tak ujmę, rozbrnęli.
Więc nie brnijmy.

>>Dziecinnie czepialski bywam.
>To jest zaleta.

Mówią, że dzieci pomysłowymi bywają.

Pozdrawiam
19-02-2014 00:39 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ja bym raczej dalej brnął w swoje...
Wolałabym się dowiedzieć dlaczego Cię nie przekonałam.

>Ty w swoje...
Ja nie brnę, ja argumentuję.
19-02-2014 16:01 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Wolałabym się dowiedzieć dlaczego Cię nie przekonałam.

Być może, że jestem skażony jakimś dogmatem.
Czuję (nie wiem czy to racjonalne), że będziemy upierać się przy swoich zdaniach. A na pewno ja czuję taką własną ciągotę.

>Ja nie brnę, ja argumentuję.

Ja już tak po kostki.

Pozdrawiam
19-02-2014 16:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ja już tak po kostki.
A tak chciałam Cię uratować!
19-02-2014 16:50 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
>A tak chciałam Cię uratować!

Nie tylko Ty chcesz. Babciunia obrazem Maryi by ratowała. Proboszcz kropidłem. Dalsza sąsiadka wdziękami. Można wyliczać ... i wszystko dla mojego dobra.

Pozdrawiam
18-02-2014 20:04 
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)
Ogólnie zmierzam do tego, aby w przyszłości przy zbliżonych decyzjach uniknąć współobwiniania się nawzajem wszystkich, a zaakceptować decyzję i jechać dalej na danym wózku. Nie chodzi czy ktoś się podobał jako, czy nie, tylko sobie zwyczajnie odszedł z funkcji, bo tak postanowił, bo np czas mu na to nie pozwala, bo zmieniło się zapatrywanie, bo np. tym razem przyszłym to nie usiał być spisek. Zwyczajnie z tym przejść do następnego dnia. Jakbym ja powiedział, że dana rzecz mi nie pasuje, albo dani ludzie i pożegnał się i powiedzmy naturalnie samowytwarzająca się "klika" za moim zostaniem robi "szczerą spowiedź wszystkich ze wszystkiego". Czułbym się tu trochę ubezwłasnowolniony, musiałbym się postawić po jakiejś stronie, a przecież mógłbym po żadnej.

Pozdrawiam
18-02-2014 22:42 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>w przyszłości przy zbliżonych decyzjach... Zwyczajnie z tym przejść do następnego dnia
Ludzie mają potrzebę akceptacji i przynależności do grupy, bo to daje im poczucie bezpieczeństwa.

>musiałbym się postawić po jakiejś stronie, a przecież mógłbym po żadnej.
Można tego uniknąć zakładając nowe konto, jakiż to problem? Np. inny były moderator Celecrin ma stare zawieszone i nowe na tym samym nicku. Ale można też nick zmienić.
18-02-2014 23:16 
 Ocena 5 na 5
DEMONICON (4893 punktów)
>Ludzie mają potrzebę akceptacji i przynależności do grupy, bo to daje im poczucie bezpieczeństwa.

Niech mają ... Może być, że ja stronię od stada. Czuję się bezpieczny w sobie z sobą. Ale z drugiej strony lubię różne stada i lubię w nich bywać.

>Można tego uniknąć zakładając nowe konto, jakiż to problem? Np. inny były moderator Celecrin ma stare zawieszone i nowe na tym samym nicku. Ale można też nick zmienić.

Jeśli ja podejmę decyzję z jakiegoś powodu, że odchodzę i "moja klika" mówi mi żebym został, stara się wymusić na istotnej personie, żeby mnie przekonała do powrotu, to jak mam to odbierać? Jako szacunek do mojej decyzji? Wymuszenie na mnie zmiany mojej decyzji wysłannikiem? Ja bym nie czuł się wtedy wyróżnionym, tylko wmieszanym w czyjeś emocje, wolność moja by była umniejszona. Zwyczajnie bym się z tym czuł nieswojo, ale to są moje potencjalne odczucia, każdy może mieć inne.

O mojej rezygnacji decyduję ja, o moim powrocie przy takiej możliwości decyduję ja, o mojej nowej umowie z kimś decyduję ja i ta osoba. Jak podchodzę do siebie, tak staram się podchodzić do innych w tej kwestii. Nikogo nie wyganiam, nikogo nie zachęcam, każdy decyduje o sobie, decyduje z kim się spiera, z kim rozmawia, z kim kończy rozmowę, kogo unika, co o kimś sądzi i nic mi do tego, bo on ponosi konsekwencje swojej "gry", każdy ponosi.

Pozdrawiam
19-02-2014 00:49 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>O mojej rezygnacji decyduję ja, o moim powrocie przy takiej możliwości decyduję ja, o mojej nowej umowie z kimś decyduję ja i ta osoba...
>każdy decyduje o sobie, decyduje z kim się spiera, z kim rozmawia, z kim kończy rozmowę, kogo unika, co o kimś sądzi
Oraz każdy decyduje na kogo wywiera nacisk.
19-02-2014 16:02 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Oraz każdy decyduje na kogo wywiera nacisk.

Także. Choć ja nie lubię być naciskającym. Chociaż nie powiedziałbym o sobie bierny.

Pozdrawiam
19-02-2014 16:40 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Także. Choć ja nie lubię być naciskającym. Chociaż nie powiedziałbym o sobie bierny.
A co gorsza nie udaje mi się Ciebie uszczypnąć! Więc zapewne tylko mi się przyśniłeś...
19-02-2014 16:46 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>A co gorsza nie udaje mi się Ciebie uszczypnąć! Więc zapewne tylko mi się przyśniłeś...

A po cóż szczypać, po cóż budzić. Królewicz lubi spać na ziarnku grochu. W swoim śnie masz pełną kontrolę nade mną, tylko i wyłącznie Ty pociągasz za sznurki.

Pozdrawiam
19-02-2014 17:36 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Królewicz lubi spać...
Dobrej nocy zatem.
19-02-2014 17:48 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Dobrej nocy zatem.

Dziękuję. Wzajemnie oraz miłych snów.

Pozdrawiam
18-02-2014 19:17 
 Ocena 4 na 6
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Czy paragraf 38 regulaminu jeszcze obowiązuje? To ja zgłaszam kilka postów za jego naruszenie.

Nie ukrywam, że chętnie poznałabym treść tych zgłoszonych przez ciebie postów.
Cóż w nich było takiego, że trzeba je było według ciebie i tak ochoczo, a może nawet bezwiednie, zameldować?
I decyzje którego z modów tu poddano pod dyskusję z a k a z a n ą?

"§ 38. Decyzje Moderatora nie mogą być przedmiotem publicznych dyskusji. "

A dlaczego nie?
To papież nieomylny?
Przez ten paragraf wielu użytkowników wylądowało w czarnej dziurze, a ich śladem podążali ci, którzy zadawali pytanie Dlaczego?, tak ważne dla europejskiej cywilizacji, bo będące wyjściową do myślenia i analizy.
Ale nie tu swego czasu.
I w końcu moderator dla użytkowników czy użytkownicy dla moderatora?

P.S. Swoją drogą nie spodziewałam się, że akurat tobie będzie tak brakować knefla paragrafu 38.
19-02-2014 23:05
 Ocena 10 na 10
Kuba K. (3909 punktów)
>Faktem jest, że słabo znam forum, nie mam czasu ani możliwości, by śledzić jego całokształt (...)

I to jest chyba największy problem. Dla mnie rezygnacja takich osób jak Liliac i Meretseger, które prezentowały niezmiernie wysoki poziom merytorycznej dyskusji i dbały o takowy u innych użytkowników jest sygnałem alarmowym. Obawiam się, że obecny kurs powiedzie nas wprost na mielizny trollizmu i hejterstwa, ale pewnie takie są "wymogi rynku medialnego". Pozostaje mi jedynie wyrazić swoje ubolewanie wobec podejmowanych przez Ciebie działań i zastanowić się nad dalszym uczestnictwem w forum.
hunbin (2274 punktów)
Panie Mariuszu z całym szacunkiem, czy na prawdę uważa Pan, że ilość wątków, odpowiedzi i użytkowników świadczy o jakości forum?
To może zapiszmy się do Komunistycznej Partii Chin?

Odnoszę jednak wrażenie, że wielu uczestników forum bez większej straty jakości mogłoby zmniejszyć ilość namolnie produkowanych postów.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
24-02-2014 08:40 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>czy na prawdę [...] ilość wątków, odpowiedzi i użytkowników świadczy o jakości forum?
Ilość przesądza o istnieniu, primum vivere, deinde philosophari.
24-02-2014 16:07 
 Ocena 1 na 1
hunbin (2274 punktów)

>Ilość przesądza o istnieniu, primum vivere, deinde philosophari.

Czyli teraz istnieję bardziej? Jakoś nie kupuję tego nagninania sentencji do swoich celów.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
hunbin (2274 punktów)
Czy o to chodzi?

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
embe (1266 punktów)
Niepokojący wykres. Nie jestem jednak przekonany, czy spadek aktywności wynika z zasad publikacji i moderacji forum. A może przyczyna jest bardziej podstawowa np. zmiany technologiczne i społeczne?

Od 2009 sercami i czasem ludzi zawładnął facebook i podobne serwisy społecznościowe, które zmieniły sposoby komunikacji w internecie. Dodatkowo, w tym czasie dominującymi narzędziami do wymiany informacji w internecie stały się smartfony i tablety, które nie ułatwiają udziału w dyskusji na forum. Być może fora dyskusyjne to technologia, która obecnie nie ułatwia wypowiedzi.

Czy dostępne są dane i wykresy ilustrujące przypływ nowych forumowiczów oraz intensywność ich wypowiedzi? A może Racjonalista powinien ułatwić wprowadzanie wypowiedzi na forum za pomocą tabletów czy smartfonów (wersje mobilne, itd)?
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>Zbyszek Bryłowski napisał wczoraj, że źle z forum Racjonalisty zaczęło się dziać od 2010.

Zakorzenieni zbyt długo moderatorzy niszczą wszystkie fora.
Powinniście ich zmieniać ciągle, zamiast trzymać latami tych samych... oni zwyczajnie głupieją z czasem - woda sodowa im się osadza w pustkach i blokuje funkcje podstawowe.

"Każda władza deprawuje, władza absolutna deprawuje absolutnie".
21-03-2014 22:21 
 Ocena 6 na 6
mayolina (2278 punktów)
>Zakorzenieni zbyt długo moderatorzy niszczą wszystkie fora.
>Powinniście ich zmieniać ciągle, zamiast trzymać latami tych samych... oni zwyczajnie >głupieją z czasem - woda sodowa im się osadza w pustkach i blokuje funkcje podstawowe.

opierasz zaś to twierdzenie na faktach (masz jakieś linki potwierdzające) czy raczej anegdotach? Gdyż z równym powodzeniem możemy sobie pogdybać o możliwym wpływie FB, Tweetera, ogólnym zmęczeniu materiałem ewentualnie niechęci czytelników do zastanawiania się nad długimi i trudnymi tekstami.
23-03-2014 19:06 
 Ocena-1 na 3
atto (627 punktów)
(zablokowany)
A co, chcesz zostać moderatorkiem?

Po tej wypowiedzi widać że nie nadajesz się - zniszczysz szybciutko każde forum.
23-03-2014 21:42 
 Ocena 3 na 3
panTeista (6809 punktów)
>A co, chcesz zostać moderatorkiem?
>Po tej wypowiedzi widać że nie nadajesz się - zniszczysz szybciutko każde forum.

A ja nie dostrzegam dlaczego mayolina miałaby się nie nadawać na moderatorkę.
W jaki sposób zniszczyłaby forum?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch
25-03-2014 01:34 
 Ocena-3 na 3
atto (627 punktów)
(zablokowany)
Zatem tym bardziej się nie nadajesz.

Ale pocieszę was: ci nienadający się są zazwyczaj moderatorami, no i stąd ten kryzys...
25-03-2014 12:08 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ale pocieszę was: ci nienadający się są zazwyczaj moderatorami, no i stąd ten kryzys...
Zazwyczaj? Tak wiele już forów znasz, że wyciągasz takie wnioski? No i kto miałby się nadawać? Jaki jest twój kandydat na nadającego się moderatora, który by nie dopuścił do tego strasznego kryzysu?


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>Zazwyczaj? Tak wiele już forów znasz, że wyciągasz takie wnioski? No i kto miałby się nadawać? Jaki jest twój kandydat na nadającego się moderatora, który by nie dopuścił do tego strasznego kryzysu?

Znam dość dużo, i w większości mnie banowali - nawet po kilka razy
bo nie mam stałego IP, więc mogę się rejestrować kilka razy.

Rekordziści to: astronomia, bautforum/cosmoquest, physicsforums no i racjonalista.

To są typowe fora naukowe... i w zasadzie martwe, bo z moderacją rodem ze średniowiecza.
25-03-2014 16:34 
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Znam dość dużo, i w większości mnie banowali - nawet po kilka razy
>bo nie mam stałego IP, więc mogę się rejestrować kilka razy.
Szczere wyznanie. Jak myślisz banowali tak bez powodu, bo zostali skorumpowani przez posiadaną władzę?
>To są typowe fora naukowe... i w zasadzie martwe, bo z moderacją rodem ze średniowiecza.
I cóż takiego robi ta moderacja rodem ze średniowiecza? Samo zło jak mniemam, ale co konkretnie?


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
atto (627 punktów)
(zablokowany)
Nie. Wiedza im raczej nie zagraża.

Siedzą tam latami, więc zaczynają się panoszyć... jak te psy ogrodnika.
26-03-2014 09:43 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nie. Wiedza im raczej nie zagraża.
Wiedza? Ta twoja? Rzeczywiście nie zagraża.
>Siedzą tam latami, więc zaczynają się panoszyć... jak te psy ogrodnika.
A coś poza rzucanymi hasłami masz na poparcie swoich zarzutów?

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365