 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2009 23:42 | Sylwek (15472 punktów) | Homofobia na forum
13 na 15 | Nie wiem czy kogokolwiek zainteresuje taki mamuci tekst, ale trochę się dzisiaj już zirytowałem i poświęciłem te kilka godzin by spłodzić co spłodziłem. W kilku wątkach toczy się dosyć burzliwa "dyskusja" na temat legalizacji adopcji przez pary homoseksualne. Ale ja wolałbym się skupić na czymś innym - mianowicie na niepokojącym zjawisku na jakie zwrócił uwagę Poziomczyński - jawnym szerzeniu uprzedzeń i postaw homofobicznych na podobno racjonalistycznym forum. Ale nie ucieknę od tematu homoadopcji ponieważ jest to obecnie najbardziej wyrafinowana i wyjątkowo perfidna forma dyskryminacji homoseksualistów i metoda na okazywanie homofobicznych postaw, co wyjaśnię poniżej.
Na początek jednak, chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt - uprzedzenia często są wrośnięte w nasze Ja. Każdy z nasz kształtował się w takim a nie innym środowisku i w toku swojego rozwoju stykał się z takimi a nie innymi bodźcami. Taka natura ludzka, że kategoryzujemy swoje doświadczenia. A ciemna stroną tej kategoryzacji jest uprzedzenie. Uprzedzenie - etycznie niewłaściwe przenoszenie negatywnych cech niektórych osobników na całą grupę. Cech, które są nierelewantne jako kryterium wyróżniające grupę (choć czasami statystycznie mogą być nadreprezentowane w danej grupie).
Jestem uprzedzony do Arabów. Wiem to. Wiem, poznaję po tym jak odruchowo, czujnie się na nich spoglądam gdy widzę ich na ulicy. Poznaję po treści niesmacznego żartu jakiego wysłałem koleżance, która podzieliła się nowina o nowym chłopaku arabskiego pochodzenia: "Musisz już nosić worek zamiast kiecki?". Jestem świadom swojego uprzedzenia, bo na hasło islam widzę autobus pełny dzieci rozrywany w samobójczej eksplozji obłąkanego fanatyka. I te lęki projektuję odruchowo na każdego Araba, czy kogoś o Arabskim wyglądzie. Może właściwie to bardziej uprzedzenie do Islamu, niż Arabów. W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go. Bo wiem, że jakkolwiek odruchowe, jest niewłaściwe. Ale nade wszystko świadomy jestem jego przyczyn - tak naprawdę nie znam bliżej większej liczby Arabów/wyznawców islamu. Znam tylko ich twarz z telewizji, twarz wykrzywionego obłędem fanatyka. I dlatego odruchowo, w myślach, krzywdzę cała tą masę ludzi, która niczym się ode mnie nie rożni, poza tym, że inni o tej samej etykiecie bywają religijnymi wariatami. Napisałem o tym swoim uprzedzeniu by każdy kto straci czas na czytanie dalszej części moich wynurzeń powstrzymał się z pochopnym wnioskiem co do mojego gejowskiego fanatyzmu, który każe mi wszędzie tropić homofobię i homofobów. Ja po prostu uważam, że można żywić homofobiczne uprzedzenia, ale jeśli jest się w miarę uczciwym człowiekiem, nie powinno się ich okazywać - nie jest się wtedy homofobem. Ta osobliwa zasad nosi nazwę (także nader często obśmiewanej na tym forum) poprawności politycznej.
O co mi chodzi? Najlepiej wyjaśnię to na przykładzie. Klasyczny rodzaj uprzedzenia: czarni kradną, inaczej, Murzyni to złodzieje. "Racjonalny" wyznawca takiego uprzedzenia przedstawi następującą teorię: statystycznie rzecz biorąc, czarni częściej trafiają za kratki. Na czym polega uprzednie? Chociaż faktycznie istnieje taka korelacja, to nie może ona być podstawą do dyskryminowania z góry każdego Murzyna jako złodzieja. Dlatego, że to po prostu nieprawda i byłoby zadawaniem niepotrzebnego cierpienia, gdyby bogu ducha winnemu człowiekowi odmówiono na przykład pracy. Albo adopcji. Wyobraźmy sobie takie rozumowanie: nie należy pozwalać na adopcję Afroamerykanom, ponieważ są złodziejami.
Absurdalne czyż nie? Wszak, od tego są urzędy adopcyjne by określić czy dany kandydat nadaje się na rodzica. Jeśli faktycznie Murzyni częściej się parają przestępczym procederem, to ten urząd zadba o to by rzadziej dostawali prawo do adopcji. Ale nie stworzy zróżnicowanych kryteriów: biali - adopcja po spełnieniu kryteriów, czarni - wcale, bo część kradnie. Czy szanowni państwo zaczynają rozumieć, dlaczego kwestia zakazu adopcji dla homoseksualistów zasadnie może być rozpatrywana jako forma dyskryminacji? Wszak opiera się na milczącym założeniu, że wszyscy bez wyjątku homoseksualiści będą złymi rodzicami. Tak jakby nie można było dać im równych praw z heteroseksualnymi i pozostawić ocenę konkretnych przypadków, konkretnych podań o adopcję właściwym urzędom. Zamiast tego z góry eliminuje się wszystkich. Samo to jest homofobicznym postępowaniem, jest formą dyskryminacji. Zasłanianie się wolnością wypowiedzi nic nie da, jeśli istota argumentacji sprowadza się do stwierdzenia: "nie damy adoptować bo to homoseksualiści". Nieważne, jak bardzo dobre mniemanie ma osobie wyznawca takich poglądów. Nieważne jak bardzo poza tym jest tolerancyjny - przejawia zachowania, postawy homofobiczne. I w pewnym sensie to oczywiste. Łatwo nam wyciszyć odruchowe, deprecjonujące wyobrażenia o gejach dopóki odgraniczmy ich od siebie - czynimy z nich odrębna subpopulacje rządząca się własnymi prawami. Dopiero wizja wprowadzeni pomiędzy gejowską parę małego dziecka pozwala sobie uświadomić, że są oni częścią tego samego społeczeństwa. Nagle kontakt się odnawia i odżywają potwory wstrętu do homoseksualistów. Wstrętu tak skutecznie wtłaczanego w naszej kulturze od samego dziecka, że często nieuświadomionego.
Isnieje też bardziej prostacka wersja uprzedzeń - na przykład: Żydzi zabili Jezusa więc trza ich tępić; tudzież, Żydzi przerabiają dzieci chrześcijańskie na macę, więc trza ich tępić. Jest on bardziej prostacki, bo pozbawiony zupełnie podstaw. Wydaje mi się, ale tylko intuicyjnie, nie będę wymyślał żadnego uzasadnienia dla tego twierdzenia, że jest tez moralnie bardziej naganny.
Niektórym wstręt do homoseksualistów będący taką prostacką wersja uprzedzeń wystarcza. Objawia się w okrzykach o "chorobliwości" homoseksualizmu. O obrzydliwości homoseksualnego seksu. Przyjmuje tez kuriozalne formy. Na przykład rozważań jakim koszmarem dla dziecka byłby dom gejowski a jakim rajem dom lesbijski - wiadomo,
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..#136 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Rzeczywiście za mądre to dla mnie, a dodatkowo autorytety wszelkie małe na mnie wrażenie robią. Zwrócę ci tylko uwagę, że jedyny instynkt jaki jest "zawieszony w próżni" w rozumieniu ewolucyjnym (które nota bene za nic ma przetrwanie gatunku i jeszcze nie wiem - ale jak poczytam sobie o tym etologu to się dowiem - możliwe że to twoje niedopatrzenie, a może Tinbergen jest bardziej zaprzeszły niż myślałem) to instynkt rozrodczy. Który nawet twój autorytet odróżnia od instynktu rodzicielskiego. I co w tym dziwnego? Przecież ewolucyjnie rzecz biorąc mężczyzna może przyjąć strategię wyłącznie płodzenia dzieci, bez dbania o ich wychowanie. Ewolucyjnie nigdy nie istniała potrzeba wiązania instynktu rodzicielskiego , z popędem płciowym.rzynajmniej nie u mężczyzn, być może u kobiet to funkcjonuje inaczej. W każdym razie mężczyzna może uprawiać seks i nie musi z tej racji przyjmować ojcowskich zachowań. Co do szczurowatych intencji - jak mniemam miałeś takie zdanie od początku, nie sądzę by wpłynął na nie mój tekst. Tak więc od początku byłem dosyć naiwny przypisując ci zbyt szlachetne pobudki da twojego upartego trwania w błędzie. PS pisałeś coś o podświadomych instynktach - niewiele wiem o podświadomości, zasadniczo nie interesuje mnie Freud. Wiem jednak, że [b]pod[/s] świadomością i składających się na nią procesach umysłowych znajduje się maszyneria zoptymalizowana przez dobór do powielania tworzących ją genów. I za nic ma ona dobro i komfort swoich nośników, ich dzieci, czy dzieci adoptowanych. I działa pod tym względem tak samo, choć czasami lepiej lub gorzej, bardziej lub mniej skutecznie u wszystkich niezależnie od orientacji. I wydaję mi się, że ty w ogóle tego kontekstu nie pojmujesz rozprawiając o czyichś szczurowatych intencjach. |
#137 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła. Kliniczna hipokryzja. Poprawność polityczna świadczy o nieuczciwości i jest zła. > Pozwala uniknąć uraz, niesprawiedliwości, czyjegoś cierpienia, nieporozumień, kłótni czy wręcz jawnej wojny. Kompletna bzdura. Jest zamiataniem pod dywan problemów przez wymyślanie eufemizmów na określanie zjawisk, co może być przyczyną narastania problemów przez celowe ich niedostrzeganie. |
#138 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > >Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła.> Kliniczna hipokryzja.> Poprawność polityczna świadczy o nieuczciwości i jest zła.O czym ty w ogóle bredzisz? Uległeś zbiorowemu prawicowemu sfiksowaniu i dennej propagandzie o szerzeniu hipokryzji? Co jest złego w zasadzie, która hamuje wiekową tradycje i zniechęca szefa do klepania pracownicy po tyłku? Albo innego idiotę do mówienia rasistowskich dowcipów. Warto czasami wyjrzeć poza świat a nie tylko oglądać go przez pryzmat Ally MacBeal. > Jest zamiataniem pod dywan problemów przez wymyślanie eufemizmów na określanie zjawisk, co może być przyczyną narastania problemów przez celowe ich niedostrzeganie.Problemów? Bo co bo szef nie może pomacać cycków pracownicy? Bo jakiś homofob nie może dać upustu swoim frustracjom z racji swoich uprzedzeń? |
#139 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Więc powiem krótko: mrówki. Termity. Pszczoły, osy. A teraz raz jeszcze przemyśl czy bezpłodność jakiś osobników w sposób oczywisty świadczy o ich ewolucyjnej odpadowości. A jeszcze niedawno to ja dawałem ci przykłady z życia owadów na twoje tak kategoryczne, jak karkołomne stwierdzenia, że w przyrodzie nie istnieje antykoncepcja.  > A wiem, że można mieć homofobiczne uprzedzenia, a mimo to nie być homofobem w pewnym istotnym sensie - jawnej, otwartej i pogardliwej wrogości. Ty chyba bierzesz lekcje u "belvedere"... jakbym czytał o jej pupilku, mamamuszim, który nie wiedział, że przez 40 lat prozą gadał.  |
#140 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > > Zupełnie niepochopnie konstatuję: jesteś fanatycznym tropicielem homofobii, bo jest ci ona do życia potrzebna jak tlen, a przynajmniej tak ci się wydaje.> Cieszę się, że jak to ująłeś wcześniej "wyrzygałeś to z siebie wreszcie". Wszak marzyłeś o tym co najmniej równie mocno jak ja o nazwaniu cię homofobem, czyż nie? No cóż, twoje projekcje mnie interesują tylko tyle, o ile nie życzę sobie, byś swoje konfabulacyjne urojenia imputował mnie, "Sylwek".  A o moich marzeniach masz tak blade pojęcie, jak geje o wychowywaniu dzieci, co udowodniłeś swoją agresją w temacie homoadopcja.  |
#141 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Nie jest to nowy temat, dlatego odsyłam do bardzo rozsądnej (moim zdaniem) propozycji:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,192753#w192812> Spróbujmy potraktować to jako punkt wyjścia. Jaki związek widzisz między propozycjami Dudy dotyczącymi adopcji, a dyskusją w wątku o homofobii? > P.S. Ktoś wspomniał Monthy Pythona... No właśnie. |
#142 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Ale może rzeczywiście. Może to jest argument najbardziej rozsądny z możliwych - homoadopcja jako wstęp do końca cywilizacji. Ten argument jest tak samo oczywisty, jak kilka innych, ale dla ciebie najbardziej politycznie brzmi. Mnie wisi, jak i co ci brzmi, byle geje odczepili się od dzieci jako narzędzi w realizowaniu swoich społecznych aspiracji. Plus. |
#143 2 na 4 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Wybacz, ale jeśli uważasz dążenie mechanizmów ewolucji do tworzenia etapów, na których dochodzi do nagłego przerwania reprodukcji poprzez zaniechanie tworzenia przez organizm kolejnych pokoleń, to rzeczywiście nijak takiej ewolucji nie rozumiem. Może zechcesz mi wyjaśnić jej drogę?Przeludnienie mamy. Homoseksualista nie może się rozmnożyć (zwiększając zagrożenie), ale może się zająć młodymi bez niezbędnej opieki zamiast trwonić produkowane zasoby. Tadaaaaaaaaam! Jaka mądra ta natura... 
and that's it. |
#144 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Jaki związek widzisz między propozycjami Dudy dotyczącymi adopcji, a dyskusją w wątku o homofobii?Homoadopcja jest główną osią tej dyskusji. W wątku "Policzmy się" akceptujesz legalizację związków homo, ale jesteś przeciwny homoadopcji (podobnie jak ja). Ten spór toczy się właśnie o to. Mam nadzieję, że nie weźmiesz mi za złe powyższego argumentu (cokolwiek powiesz może być użyte przeciwko Tobie). Generalnie proponuję więcej dystansu i rozsądku. Bez umniejszania wagi problemu. P.S. Plus przypadkowy, ale dobrego nigdy nie za wiele  |
#145 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > No widzisz. A w przypadku gejów, dotykamy bardziej podstawowej kwestii. Ja, jako hetero, odczuwam "miętę" do kobiet (a i to też do takich, którę mi się podobają) i szczerze mówiąc wyobrażenie sobie seksu dwóch mężczyzn jest dla mnie równie odpychające, jak seksu ze zwierzętami czy dziećmi (wiem, że brzmi to strasznie, ale nie wynika to z chęci obrażania kogokolwiek). Po prostu moje postrzeganie potencjalnych partnerów ogranicza się tylko do kobiet (w określonym wieku i określonej urodzie). Nie wiem jak jest w przypadku gejów, czy tak samo odbierają seks z kobietami. Tak więc wydaje mi się, że w przypadku heteroseksualistów (chyba dotyczy to przede wszyskim mężczyzn) taka postawa (którą można określić jako homofobiczną) jest naturalna.Taka mała obserwacja, pozwolę sobie wykorzystać ten cytat. Coś mi się zaczęło ostatnio wydawać, że momentami dyskusja wchodzi w fazę konfliktu z jednego, małego powodu. Otóż, dla jednych wyobrażenie sobie seksu z "niepreferowaną" grupą jest odrażające (przeciwieństwo "mięty"), a dla innych - tylko neutralne (brak "mięty"). I tu zaczyna się problem, bo dla "-miętowych" jest to naturalne i nie czynią z tego zarzutu czy krytyki wobec "0miętowych" - tak to u nich wygląda, ale nikogo za to bić i opluwać nie będą. Niestety "0miętowi" czasem widzą w tym jednak zarzut i krytykę, ponieważ swoją neutralną postawę widzą w głębokim kontraście. A tak zdaje się nie jest... Przekładając na nicki (że sobie pozwolę): - Rigoletto czuje niechęć do seksu z jakimkolwiek mężczyzną, a nie obrzydzenie do gejów, natomiast nie ma nic przeciwko uprawianiu seksu przez dwie dorosłe, zgadzające się na to osoby tej samej płci. - Sylwka nie pociągają kobiety en masse, natomiast nie ma nic przeciwko uprawianiu seksu przez dwie dorosłe, zgadzające się na to osoby różnej płci. Tak sobie pomyślałam. 
and that's it. |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Możliwe. Tylko ja nie robie problemu z obrzydzenia jakie ktoś czuje z jakiegokolwiek powodu. Jeśli go obrzydzają geje -trudno jego sprawa. Ale jeśli to obrzydzenie jest tak wielki, że uniemożliwia mu normalne myślenie, mówienie i interakcje międzyludzkie z gejami - to jest właśnie chorobliwe, homofobiczne. Przy czym niekoniecznie odnoszę to do Rigoletto, który o swoim wstręcie zaczął być może mówić nie do końca zrozumiawszy moja intencję wspominania o tych zagadnieniach w poście który zapoczątkował te wątek. |
#147 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Jasne... niech każdy będzie pieprzonym hipokrytą, bo "Sylwkowi" się wydaje, że będzie mu się z tym- pozornie- lepiej żyło.  Pozornie? A przyszło ci do głowy, że gejom lepiej by się żyło gdyby homofobiczne wyskoki tłamszone były w zarodku rygorem politycznej poprawności. Podobnie jak kobietom, gdyby odruchowe wzorce dyskryminacji czy wykorzystywania. Albo Żydom, gdyby głęboko zakorzeniony antysemityzm zatrzymała świadomość, że wyskok z jakimś smacznym, antysemicki dowcipasem skutkowałby społecznym ostracyzmem? I ty jesteś oburzony taka wizją, a takie standardy nazywasz złymi. I jeszcze masz czelność nazywać mnie potem żałośliwym tropicielem urojonej homofobii? Masz racje adamiak, bierz mnie w cudzysłów, bo nie widzę by nasze światy miały jakiekolwiek poważne punkty styku. BTW wraz z szacunkiem do mnie uleciała ci zdolność wykrywania ironii - to a propos argumentu z końca świata, który najwyraźniej potraktowałeś poważnie. Byłoby szkoda, i mnie osobiści byłoby przykro, gdyby moje wściekłe, szczurowate ataki na ciebie naruszyły to urocze poczucie humoru za które tak cię (prawie) wszyscy lubią. |
#148 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Rzeczywiście za mądre to dla mnie, a dodatkowo autorytety wszelkie małe na mnie wrażenie robią. Rozumiem... szczególnie, jak zupełnie nie potwierdzają twoich założeń - też argument, tyle, że w piaskownicy (malutkiej) może zrobiłby wrażenie.  > ... a może Tinbergen jest bardziej zaprzeszły niż myślałem)... Jak cię znam, to na pewno Tinberger jest nędznym homofobem, aż dziw, że nie pisze tu na forum ... Zaraz, zaraz... a może to Małgorzata...? Na pewno ją tu z Homofoblandu zrzucili z samolotu, na pewno!  > ... instynkt rozrodczy. Który nawet twój autorytet odróżnia od instynktu rodzicielskiego. Od dwóch tygodni ci o tym piszę, że u gejów został popęd seksualny a zanikł instynkt rodzicielski, a ty uparcie twierdziłeś, że tych instynktów nie da się rozdzielić, bo one przecież są jeden...  Na początku pisałem intuicyjnie, aż znalazłem argument potwierdzający pośrednio moją hipotezę, ale teraz tobie autorytet jest przedawniony... czy też go może przez głosowanie zdyskwalifikujesz, jak WHO niektóre choroby? > I co w tym dziwnego? Przecież ewolucyjnie rzecz biorąc mężczyzna może przyjąć strategię wyłącznie płodzenia dzieci, bez dbania o ich wychowanie. Język Kalego chyba tylko do ciebie dociera, więc napiszę: moja wiedzieć, że to możliwe, tylko gejom się chce zupełnie odwrotnie i dlatego to brzydko pachnie, żeby nie powiedzieć mało politycznie, ale z przytupem: Kali, to śmierdzi!.  > Ewolucyjnie nigdy nie istniała potrzeba wiązania instynktu rodzicielskiego , z popędem płciowym.rzynajmniej nie u mężczyzn... Jasne... u mężczyzn-gejów, o tym cały czas piszę.  > ... być może u kobiet to funkcjonuje inaczej. Pewnie z braku kobiet-gejów.  > W każdym razie mężczyzna może uprawiać seks i nie musi z tej racji przyjmować ojcowskich zachowań. Może, ale nie chce i wtedy jest gejem.  > Co do szczurowatych intencji - jak mniemam miałeś takie zdanie od początku, nie sądzę by wpłynął na nie mój tekst. Projektujesz sobie.  > Tak więc od początku byłem dosyć naiwny przypisując ci zbyt szlachetne pobudki da twojego upartego trwania w błędzie. Naiwnością było sądzić, że się nabiorę na twoje tandetne zapewnienia o braniu interesu dzieci pod uwagę przy homoadopcji.  > PS pisałeś coś o podświadomych instynktach - niewiele wiem o podświadomości, zasadniczo nie interesuje mnie Freud. Właśnie Freud lekko myszką trąci, bo: TINBERGEN, Nikolaas (Niko) (1907-1988) wydał swoje epokowe dzieło "Badania nad instynktem" bodajże w The Herring Gull's World. Oxford w 1953 roku. Znajdź nowsze źródła na obalenie autorytetu Tinbergera i nie smuć. A pojęcie podświadomości wprowadził Pierre'a Janet pl.wikipedia.org/wiki/Podświadomość , i ludzie kierują się podświadomością w większości swych działań, ale po co co to wiedzieć. > I wydaję mi się, że ty w ogóle tego kontekstu nie pojmujesz rozprawiając o czyichś szczurowatych intencjach. Impresje z naszej dyskusji jednoznacznie mi wskazują nie na "czyjeś" szczurowate intencje, tylko twoje, "Sylwek".  A utwierdziły mnie w tym poglądzie twoje płaskie i śliskie próby manipulowania, i przekłamywania moich słów w tym wątku - brudne intencje aż się wylewają z twoich tekstów...  |
#149 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > >>Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła.> > Kliniczna hipokryzja.> > Poprawność polityczna świadczy o nieuczciwości i jest zła.> O czym ty w ogóle bredzisz? Ty bredzisz, bo znowu szukasz sobie wrogów - ze szczerymi ludźmi nie potrafisz rozmawiać. > Uległeś zbiorowemu prawicowemu sfiksowaniu i dennej propagandzie o szerzeniu hipokryzji? Niczemu nie uległem - jeśli sobie przejrzysz moje wypowiedzi na tym forum, to znajdziesz kilka moich tekstów ze słowami: nie przyznaję racji dla świętego spokoju i nie lubię hipokrytów. > Co jest złego w zasadzie, która hamuje wiekową tradycje i zniechęca szefa do klepania pracownicy po tyłku? Nie zauważyłeś, że piszę o werbalnym traktowaniu tematu a nie o czynach karalnych? Czy znowu przekręcasz by ci pasowało do twojej, "homofobicznej teoryjki"?? > Albo innego idiotę do mówienia rasistowskich dowcipów. Tylko przygłup może się wściekać na kawały o kimkolwiek. > >Jest zamiataniem pod dywan problemów przez wymyślanie eufemizmów na określanie zjawisk, co może być przyczyną narastania problemów przez celowe ich niedostrzeganie.> Problemów? Bo co bo szef nie może pomacać cycków pracownicy? Bo jakiś homofob nie może dać upustu swoim frustracjom z racji swoich uprzedzeń? Ty chyba jesteś chory a co najmniej ślepy z nienawiści... przecież piszę jak wół, że chodzi o nazewnictwo, a nie czyny karalne. Co jeszcze poprzekręcasz, by dopasować do twojego widzenia "Sylwka uciemiężonego vs niesprawiedliwy świat"? Do czego ci takie traktowanie tematu potrzebne? Lepiej ci? To gratuluję bez współczucia. |
#150 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > >Jaki związek widzisz między propozycjami Dudy dotyczącymi adopcji, a dyskusją w wątku o homofobii?> Homoadopcja jest główną osią tej dyskusji. Dla mnie właśnie homofobia nie ma nic wspólnego z homoadopcją - stąd moje zastrzeżenia. > W wątku "Policzmy się" akceptujesz legalizację związków homo, ale jesteś przeciwny homoadopcji (podobnie jak ja). Jasne, bo tak myślę, ale nadal nie widzę nic wspólnego między związkiem dwojga dorosłych ludzi, a mieszaniem w to dzieci i to cudzych. > Ten spór toczy się właśnie o to. Mam nadzieję, że nie weźmiesz mi za złe powyższego argumentu (cokolwiek powiesz może być użyte przeciwko Tobie). Trudno, najwyżej mnie zbanujesz  , ale ten wątek jest o homofobii a nie homoadopcji - dla mnie to dwie, zupełnie różne rzeczy, choć "Sylwek" wyraźnie i tendencyjnie je miesza w zupełnie partykularnym interesie - dla niego każdy, kto się nie zgadza na homoadopcję M U S I być HOMOFOBEM... tak sobie świat skonstruował i nie może wyżej swojej wizji podskoczyć. W całej naszej dyskusji wekslował na ten tor - dopiero teraz mu się widzenie świata zgadza, jak ze mnie też homofoba zrobił... na zdrowie.  > Generalnie proponuję więcej dystansu i rozsądku. Bez umniejszania wagi problemu. Homofobia nie jest moim problemem, ale homoadopcja już tak. > P.S. Plus przypadkowy, ale dobrego nigdy nie za wiele  Nie oddam Ci, bo nie zasłużyłeś.  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|