Racjonalista - Strona głównaDo treści
Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
31-08-2011 18:54Selanos (12869 punktów)Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
Ocena 8 na 10
Doszedłem dziś do wniosku, że jeszcze nigdy nie słyszałem "nie kościelnego" argumentu przeciwko aborcji. Warto dodać, że kościół z logiki nie słynie, więc powinienem raczej napisać, że nigdy nie słyszałem logicznego argumentu przeciwko aborcji.

Czy takowe istnieją? Jeśli istnieją to mógłby ktoś takowy podać?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 Dalej..
#286
03-09-2011 00:10
 0 na 2
gegebege (231 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi Selanos
>To jest właśnie argumentacja której za chol... nie potrafię zrozumieć. Przecież gdyby Ciebie, mnie, albo kogokolwiek innego wyskrobali, to byłoby to nam, wyskrobanym, wszystko jedno. Sam akt wyskrobania też by nas nie obchodził, bo nasze mózgownice to w którymśtam tygodniu ciąży kilka komórek.

Jeżeli zostałbyś teraz zamordowany, to chyba też byłoby Ci wszystko jedno? Twój mózg przestałby działać, więc co za różnica, z ilu komórek składał się za życia?

Domaganie się prawa do aborcji jest skrajną hipokryzją, bo tym, którzy to robią, wyskrobanie już nie grozi.

#287
03-09-2011 00:10
 Ocena 7 na 7
Kowalska (14008 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Aby jakąś żywą istotę móc zabić trzeba ją najpierw poniżyć, a człowieka odczłowieczyć. Powiedzieć, że to nie człowiek tylko Murzyn, pedał, żyd, niewierny, albo zarodek. Wtedy można spokojnie eksterminować. No bo przecież nie człowieka się unicestwia.

   Powiedział/ła Grabowska, która popiera pedofilię. Ty żywych nie krzywdź. Zarodkami i innymi komórkami zajmij się kiedy indziej. A najlepiej w ogóle.

   I nie mów niczego więcej na temat poniżania. Bo swoim gadaniem o dobrym wpływie pedofilii na dzieci to ty je poniżasz.

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"

#288
03-09-2011 00:13
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi gegebege
>>To jest właśnie argumentacja której za chol... nie potrafię zrozumieć. Przecież gdyby Ciebie, mnie, albo kogokolwiek innego wyskrobali, to byłoby to nam, wyskrobanym, wszystko jedno. Sam akt wyskrobania też by nas nie obchodził, bo nasze mózgownice to w którymśtam tygodniu ciąży kilka komórek.
>Jeżeli zostałbyś teraz zamordowany, to chyba też byłoby Ci wszystko jedno? Twój mózg przestałby działać, więc co za różnica, z ilu komórek składał się za życia?
>Domaganie się prawa do aborcji jest skrajną hipokryzją, bo tym, którzy to robią, wyskrobanie już nie grozi.
Halo, jaki mózg porównujesz? Czy ten co w czasie tzw, poczęcia ma zero(0) neuronów, czy ten z kilkoma miliardami?

finerbijk (17282 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi sukulent
>A odkąd to usuwa się "zdrowe zarodki"? Skąd wiesz, czy za 3 lata po urodzeniu nie zachoruje taki zarodek, ówcześnie już dziecko, jakiś Jacuś czy inna Basia na owe SM lub inną wredną cholerę?
Co to ma do tematu? Profilaktycznie go usunąć, czy co, bo może zachorować? Każdy może zachorować. Zdrowych póki co się nie usuwa, chociaż wielu by chciało.

>Pytałeś, czy życie ludzkie "jako takie" ma wartość, czy konieczne są "specjale warunki" - pokazuję od trzech postów, ze jak najbardziej konieczne są "specjalne warunki", aby społeczność "jako taka" ową wartość dostrzegła.
No właśnie, społeczność woli nie dostrzegać tej wartości, bo wiąże się to z zapewnieniem "warunków", to jest podstawowy motyw przerywania ciąży - brak warunków. Chociaż nie to miałem poprzednio na myśli; chodziło mi raczej jakie warunki musi spełniać chory, aby warto go utrzymywać przy życiu.

Nie wiem, co czuje ktoś, komu mówią, że nie ma dla niego kasy na leki, a widzi, jak się buduje stadiony do piłki za miliardy. Chciałbym, aby nikt nie chorował, a jak już się zdarzy to miał przynajmniej to czego potrzebuje. Co tam stadiony zresztą. Ile się wydaje na zabijanie na świecie? Można by wyleczyć wszystkich kogo się da i ulżyć tym których się nie da. Ale są priorytety! Dlatego jestem za tym, aby życie szanować, przynajmniej tam gdzie jeszcze można.

#290
03-09-2011 00:17
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi fiedorek.t
To już będzie mój ostatni "rzut na taśmę"!
Skoro zarodek ludzki jest dla Ciebie niczym, czymś co kobieta może ot tak sobie wyskrobać kiedy jej na to przyjdzie ochota, jak jakąś narośl, lub obciąć jak paznokcie, bo nie można zmuszać kobiet, aby nosiły nieobcięte paznokcie to w takim razie nie powinieneś protestować kiedy dziecko bezmyślnie niszczy zieleń, łamie gałęzie, rozdeptuje żaby i pająki bo się ich brzydzi lub boi. Też ma do tego prawo, niszczyć bez powodu, albo z błahego powodu, bo się brzydzi?

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

#291
03-09-2011 00:20
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi prof. Grabowska
>
>Czy należy przymuszać matkę do niechcianego macierzyństwa?
>Toż mówię, że nie przymuszać tylko się dowiedzieć dlaczego nie chce urodzić dziecka!
>Jeśli nie jest psychicznie chora to zapewne ma jakiś racjonalny powód po temu, aby nie chcieć.
Możliwe, aczkolwiek powód może być też mało racjonalny, i wtedy wcale ta kobieta nie musi być jeszcze psychicznie chora. Może na przykład po prostu tylko nie lubić dzieci.
>Są żony alkoholików, które nie chcą już więcej być ze swoimi mężami, bo je biją i gwałcą.
>Ale czy jedynym rozwiązaniem ,i najlepszym do tego ,jest zabójstwo męża?
>Czy już nie ma, do cholery, innych rozwiązań?
Nie do końca rozumiem analogię.
Płód do 12 tygodnia w ogóle nie ma mózgu, nic nie czuje, nie myśli, nie ma świadomości. Nie korzysta z podstawowych praw obywatelskich. W prawie wszystkich cywilizowanych krajach aborcja "na życzenie" do tego momentu w ogóle nie jest karana.
Jeśli kobieta zaszła w ciążę, a po prostu nie chce dziecka, to dlaczego pytać się ją o przyczyny i próbować "prostować"?
Przyznam, że ewentulnie za tym, żeby jednak z nią porozmawiać mogą przemawiać względy psychologiczne - tego rodzaju zabieg może u niej samej być głęboko negatywnym przeżyciem, co może się ujawnić dopiero po latach. Jednak to wszystko tylko w sferze gdybania - i jeżeli już to tylko dla dobra kobiety, aby pomóc jej podjąć własną, odpowiedzialną decyzję.
Ale co ma do tego zabijanie w afekcie dorosłych ludzi?

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#292
03-09-2011 00:20
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi maceox
>Pomimo mojego dość jasnego stanowiska, które wyraziłem w tym wątku w kilku postach przychodzi mi do głowy taka myśl:
>Może należałoby się o to zapytać kobiety, które w przeszłości usunęły ciążę?
>Czy ktoś robił takie badania?
Badań nie robiłem. Znam kobiety, bliskie mi w pewien, różny sposób, i dowiedziałem się jednej wspólnej dla nich cechy: wypierdalaj od mojej macicy, to k.. ja decyduję. Kobiety które mają po kilkoro dzieci, przyjmuję to jako obiektywny wynik badań.

#293
03-09-2011 00:22Nie na temat
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi Kowalska

>Bo swoim gadaniem o dobrym wpływie pedofilii na dzieci to ty je poniżasz.
A Ty ciągle o tym samym?
To jakaś perseweracja!!!
To trzeba leczyć!!!

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

#294
03-09-2011 00:31
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi prof. Grabowska
> To już będzie mój ostatni "rzut na taśmę"!
>Skoro zarodek ludzki jest dla Ciebie niczym, czymś co kobieta może ot tak sobie wyskrobać kiedy jej na to przyjdzie ochota, jak jakąś narośl, lub obciąć jak paznokcie, bo nie można zmuszać kobiet, aby nosiły nieobcięte paznokcie to w takim razie nie powinieneś protestować kiedy dziecko bezmyślnie niszczy zieleń, łamie gałęzie, rozdeptuje żaby i pająki bo się ich brzydzi lub boi. Też ma do tego prawo, niszczyć bez powodu, albo z błahego powodu, bo się brzydzi?
Masz u mnie punkta prof.
Ale rzut na taśmę się nie udał. Kiedy dziecko niszczy bezmyślnie zieleń i zabija bobu ducha winne zwierzaki, wymaga edukacji. Trzeba je nauczyć co jest cacy, a co be. Spróbuj nauczyć to cos z ogonem i skrzelami, bo płuc jeszcze nie posiada. O mózgu nie wspominam. Szanuję twój pogląd na sprawę ale tak jak ja nie przekonam ciebie, tak ty nie przekonasz mnie. Chyba że, trzymasz w zanadrzu jakiś niepodwarzalny argument.

#295
03-09-2011 00:38
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi fiedorek.t
>>>>Może należałoby się o to zapytać kobiety, które w przeszłości usunęły ciążę?
>wypierdalaj od mojej macicy, to k.. ja decyduję.
ja zaproponowałem badanie opinii (powiedzmy np. poziomu zadowolenia z siebie i z życia) kobiet, które w przeszłości usunęły ciążę
gdyby one miały dokładnie tak mówić o sobie:
"wypierdalaj od mojej macicy, to k.. ja decyduję"
to uznałbym to za niekościelny argument przeciwko aborcji


Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#296
03-09-2011 00:52
 0 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi maceox
> Ale co ma do tego zabijanie w afekcie dorosłych ludzi?
Nic. Chodzi o sposób podejścia i rozumowania.
To, że aborcję sprowadzono dzisiaj do poziomu nieomalże higienicznego zabiegu, jak depilacja nóg, to jest tylko wyraz zwyrodnienia umysłowego współczesnego człowieka.
Kiedyś nie widziano nic zdrożnego w wykonywaniu kary śmierci, a i dzisiaj wielu światłych niby ludzi za nią się bez zająknięcia opowiada jak Korwin Mikke czy naczelny Rzeczpospolitej, katolik, Paweł Lisicki.
Ci ludzie po prostu są ślepi na barbarzyństwo tej "kary", pomijając jej nieskuteczność, koszta ( finansowe i psychologiczne - konieczność zatrudnienia kata) itp.
Nie rozumieją, nie czują, nie "łapią" ,że kara śmierci to barbarzyństwo.
I są tak samo ludzie dla których aborcja niczym się nie różni od depilacji.
Będą oni z uporem maniaka twierdzić, że to najlepsze i jedyne rozwiązanie, że kobieta ma prawo do swojego brzucha, że zarodek to jakiś zlepek komórek podobny do ślepej kiszki, że w Europie jest to niekaralne i dozwolone, etc.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

finerbijk (17282 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>A w przypadku nieodpowiedzialnego zachowania szesnastolatki, czy odpowiedzialnie jest od tej nieodpowiedzialnej oczekiwać odpowiedzialności?
Pisałem już gdzieś wyżej, że aborcja dla nieletnich, po gwałcie lub z powodów medycznych powinna być dostępna bez ograniczeń.

>Na razie mówimy o uczuciach. A skąd pomysł penalizacji? Powinniśmy zabronić aborcji bo... ? Kiedy..? dlaczego..?
Bo zło trzeba nazwać złem, a aborcja nie powinna być traktowana jako spóźniona antykoncepcja. Nie jestem jednak fanatycznym "obrońcą życia" i według mnie aborcja mogłaby być dostępna w prywatnych gabinetach lub szpitalach (za pieniądze pacjentki oczywiście) z obligatoryjnym dobrowolnym poddaniem się jakiejś niezbyt przykrej karze - praca na rzecz dzieci w jakiejś fundacji, czy domu opieki - dlatego, że życie jest zbyt skomplikowane, aby przewidzieć wszystkie przypadki.

>W kwestii podejmowania tej decyzji powinno się postawić na pełen komfort psychiczny i dążyć do eliminowania wszelkich nacisków. Z każdej strony.
Prawie nigdy nie jest to możliwe, a już sama sytuacja eliminuje komfort psychiczny. Tutaj trzeba by rozróżnić różne okoliczności, kiedy rozważa się decyzję o aborcji. Co innego kolejne dziecko w rodzinie, inaczej w przypadkach pozamałżeńskich, a jeszcze inaczej w luźnych związkach. Decyzja może należeć wyłącznie do kobiety, albo do obojga partnerów. Trudno o jakąś generalizację.
Nawet jeśli ta teoria jest słuszna, to nie powinno chodzić o to, żeby napędzać przyrost demograficzny poprzez powszechną dostępność aborcji (co sprzyja większej ilości ogólnej ciąż), ale aby skłaniać do bardziej świadomych decyzji, czemu powinien towarzyszyć jakiś szerszy i rozbudowany program edukacyjny, wczesne uświadamianie, itd..

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi fiedorek.t
> Kiedy dziecko niszczy bezmyślnie zieleń i zabija bogu ducha winne zwierzaki, wymaga edukacji. Trzeba je nauczyć co jest cacy, a co be.

Dlaczego w takim razie żaba czy pająk lub gałęzie drzewa czy krzewu mają dla Ciebie jakąś wartość, a ludzki zarodek, z którego rozwinie się pełnokrwisty człowiek nie ma żadnej wartości? Bo przecież można go , albo powinno być można, usunąć na żądanie.
Dlaczego niszczenie bezmyślne zieleni jest be, a dokonanie aborcji cacy?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

#299
03-09-2011 01:12
 Ocena 6 na 6
Kowalska (14008 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi prof. Grabowska
>> Bo swoim gadaniem o dobrym wpływie pedofilii na dzieci to ty je poniżasz.

> A Ty ciągle o tym samym? To jakaś perseweracja!!! To trzeba leczyć!!!

   Perseweracja perseweracją, ale co permanentna perwersja to per saldo pena. Dzięki penalizacji pedofilii profesor Grabowska może per capita ubogacić się perforacją jelita.

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"

#300
03-09-2011 01:15
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Inne niż kościelne argumenty przeciwko aborcji
W odpowiedzi finerbijk
>Bo zło trzeba nazwać złem (...) według mnie aborcja mogłaby być dostępna w prywatnych gabinetach lub szpitalach (za pieniądze pacjentki oczywiście) z obligatoryjnym dobrowolnym poddaniem się jakiejś niezbyt przykrej karze ...

To jest niedorzeczne. Sposób w jaki kategoryzujesz kiedy jest to mniejsze zło, a kiedy jest to większe zło. Prawo ma chronić ludzi i wartości. Jeśli stawiamy jakąś cienką granicę, kiedy za coś grozi minimalna upokarzająca kara, a kiedy nie to trzeba by to jakoś sensownie uzasadnić. Skoro można coś zrobić legalnie, płacąc za to to staje się to analogiczne do dokładania podatku do towarów ekskluzywnych.

To tak jakby ktoś kto nie skończył 24 lat nie musiał płacić mandatów za przekroczenie prędkości bo jest z natury nieodpowiedzialny. Czemu nieletnie mają nie być karane za aborcje skoro to zło?

I od kiedy prawo jest od tego by promować dobro, a nie zło? Według Ciebie system ustawodawczy powinien przewidzieć specjalny paragraf dla krzywoprzysięzców? Takich którzy wystawiają kobiety na randkach? Zło to zło, penalizacja!

>Nawet jeśli ta teoria jest słuszna, to nie powinno chodzić o to, żeby napędzać przyrost demograficzny poprzez powszechną dostępność aborcji (co sprzyja większej ilości ogólnej ciąż), ale aby skłaniać do bardziej świadomych decyzji, czemu powinien towarzyszyć jakiś szerszy i rozbudowany program edukacyjny, wczesne uświadamianie, itd..

Ale zabranianie aborcji to nie jest uczenie o tym, że kobieta ma prawo urodzić dziecko, ani tworzenie przywilejów socjalnych dla uczących się kobiet itp. itd., czyż nie?

To raczej krucjata przeciwko złu. Jakby państwo miało być strażnikiem moralności.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365