Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
29-12-2015 20:25Piotr Płatos (42 punktów)Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
Ocena 1 na 3
Otóż spotkałem się z zarzucaniem TE że brakuje form przejściowych. Ale może jeden raz widziałem żeby ktoś temu zaprzeczył. Dlaczego w dyskusjach nikt jawnie nie mówi o odkryciach tego "brakującego ogniwa" które stanowi dowód ewolucji?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..
#106
17-01-2016 20:09
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Czas to pułapka w którą wpadli ewolucjoniści, wszystko tłumaczą czasem. Dla nich jest jak guma i wszystko weń można wcisnąć i wszystko uzyskać.
W jednym masz rację. W 6 000 lat zwierzęta same powstać nie mogły.

#107
17-01-2016 22:41
 Ocena 4 na 4
gibgibgibon (180 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
Ja wam powiem jak to jest z tą ewolucją !

O tak:



through blissful ignorance and terrifying awareness..

#108
17-01-2016 22:48
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>Czas to pułapka w którą wpadli ewolucjoniści, wszystko tłumaczą czasem.

Nie jest to pułapka czasem dla kreacjonistów? Bo jak dotąd to tylko słyszę o siedmiu dniach tworzenia (właściwie sześciu, bo siódmy to dzień odpoczynku i powszechnego piania peanów na cześć stwórcy).

>Dla nich jest jak guma i wszystko weń można wcisnąć i wszystko uzyskać. Gdy używają argumentu czasu wszystko dla nich jest jasne i możliwe. To niestety wielka, totalna bzdura.

Szanowny forumowiczu! Kto tu bzdury klepie, to widzi większość czytających (biernych) i wypowiadających się (czynnych).

>>NATURA w swej postaci martwej i ożywionej jest ślepym producentem, aktywnym twórcą widocznym przede wszystkim w dziedzinie powstawania form życia.

>Co za fantazja. Bujasz w obłokach niewiedzy i naiwności. NATURA jest bardzo mocno obsadzona prawami i zasadami, które nie pozwalają wyjść poza obręb przez nie zaznaczany. Gatunek jest gatunkiem z ograniczeniami, nie jest możliwe przejście z jednego w nowy. To taki sen wariata ewolucjonisty.

Zupełnie jak majaki oszalałego kreacjonisty. Tyle, że ewolucjonista sięga po dowody materialne widziane przez niewierzących jak i wierzących. Co Ty masz na poparcie w jakichś cytatach z pism pisanych niecałe 2 tys. lat temu?

>To chyba zbyt mało! Tobie pasuje?! Ale nic nie pasuje.

T O B I E!. MASZ UPOWAŻNIENIE DO WYSTĘPOWANIA W IMIENIU CAŁEJ DOTYCHCZASOWEJ NAUKI O EWOLUCJI GATUNKÓW?

>Mutacje to zła koncepcja. Właściwie występują jedynie letalne. W takich sytuacjach większość zwierząt wymiera, bo możliwości adaptacyjne do nowego, czy do zmienionego, środowiska są bardzo małe. Znikome. Zwierzęta i rośliny zostały umieszczone w konkretnych warunkach i w nich mają żyć, tak zostały ukształtowane.

Powiedz mi więc dlaczego, w oparciu o jakie prawa mutacje są tylko złe? Dlaczego mutacje nie mogą być również "dobre"? Przywykło się tak nazywać nieudane potomstwo z pary o konflikcie serologicznym lub robionych po pijaku (w przypadku człowieka). Rodzi się potomstwo już skażone genetycznymi odchyleniami np. z zespołem Downa. To są wyraźne mutacje negatywne. Dlaczego mutacji "pozytywnych" nie zauważamy? Bo to jest normalne? Czyli tak musi być i już. A czy Twoje dzieci (o ile je posiadasz) są podobne do Was, wręcz identyczne? Czy to nie można nazwać pozytywną mutacją? Nie! Bo wg Ciebie mutacje mają tylko negatywne odczucia.

>Tyś filozof bujający w obłokach. Gdzieś przebywał przez ostatnie dziesiątki lat, wszak argument mutacji jako podstawy procesu ewolucyjnego już dawno został odrzucony i pogrzebany z całą teorią ewolucji.

B Z D U R A! Jak dotąd Ciebie pierwszego spotkałem z takimi poglądami i co mnie zaskakuje, że obnosisz się tytułem naukowym upoważniającym do samodzielnych prac naukowych.

>Chłop małorolny to i chłopu na miedzy tłumaczyć trzeba łopatologicznie.

To i poczucie humoru masz też siermiężne? Nie wyczułeś sarkazmu? Nie wyrywaj słów z kontekstu, bo to płytki i płaski chwyt.

>Prawda jest taka, że ‛mutacje, które by zmieniały coś na lepsze, są w ogóle nieznane'. W New York Times artykuł dochodzi do następującego wniosku: "Nauczanie ewolucjonizmu w szkołach publicznych odbywa się dziś w gruncie rzeczy z ideologicznym uprzedzeniem do poglądów religijnych - przedstawia się jako ‛fakt' coś, co jest tylko hipotezą (...) Jeżeli wierzący chrześcijanie mają być przekonani, że ich dzieciom nie wpaja się pouczeń antyreligijnych, to należałoby mieć uzasadnioną nadzieję, że i tym razem poczują się usatysfakcjonowani tą amerykańską tradycją [rozdziału Kościoła od państwa]".

Przyhamuj. Nie mieszaj polityki oświatowej państwa z komentarzami religijnych....no powiedzmy zachłyśniętych religią.
>Zastanów się: Czy to możliwe by "Dinozaury rozwinęły się w ptaki"?

Jakie dinozaury! Przecież Ty nie wierzysz, że takie zwierzęta panowały na Ziemi! Wiara Twoja pozwala na to? Gdzie to napisane w Biblii? Ty się zastanów: Czy istniały dinozaury latające? Latanie jako sposób lokomocji jest związane z szybszą utratą ciepła, co mocno spowalnia metabolizm zwierzęcia zmiennocieplnego. Ta kwestia rodzi pytanie następne: Czy jednak już kształciły się gady, latające przede wszystkim, o zdolności do samodzielnego wytwarzania ciepłoty ciała lub jej podtrzymywania? Rozumiemy się, że taki mechanizm pozwała na dalekie loty, przeważnie do miejsc masowego lęgu lub za pożywieniem np. nad morzami.

> Ptaki są stałocieplne, a gady zmiennocieplne; ptaki wysiadują jaja, gady tego nie robią; ciało ptaków pokryte jest piórami, gadów - łuskami; ptaki mają kości wewnątrz puste, gady - pełne; ptaki mają "systemy" chłodzenia powietrzem, gady ich nie mają; serce ptaków ma cztery przedziały, gadów - trzy; ptaki mogą śpiewać dzięki krtani dolnej, gady nie. A przecież to jeszcze nie wszystkie różnice. Przeobrażenie się kota w psa, tak wyśmiewane przez wielu, ale to maleńki kroczek w porównaniu z akceptowanym przez innych wielu olbrzymim skokiem od gada do ptaka!

F A N T A Z J U J E S Z! Na co liczysz? Że tu nikt nie zna się na prostej matematyce? Jaki czas miały dinozaury, by wyewoluować stopniowo w ptaki? Czy liczba 250 000 000 lat robi na Tobie wrażenie? Zresztą słyszałem już głosy kreacjonistów, którzy twierdzą, że człowiek żył już współcześnie z dinozaurami (czyli absolutne odrzucenie sprawy przestrzeni czasowej).

> Niektórzy naukowcy są zaniepokojeni, że wskutek nagromadzenia mutacji ludzki genom po prostu się degeneruje.

Też spekulacje niczym jeszcze nie udowodnione.

>Skoro tak, to proces ten podważałby pogląd, jakoby człowiek się doskonalił, ewoluował. Itp., itd., i tak można długo. Ale może jest nadzieja, że ludzki mózg ewoluuje i w końcu zrozumie, że bredzi.

Mówisz o nas obu czy tylko o jednym interlokutorze? Rozumiem, że to kolejny przytyk do wszystkich, którzy nie popierają Twoich "bredzących" wynurzeń (określenie Twoje ulubione). Poza tym jak Ciebie rozumieć gdy: ".. że ludzki mózg ewoluuje.." przyznajesz ewolucji pełne prawa? No to jak?

Je

#109
19-01-2016 04:49
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Zielony Tygrys

>W.R. weź żonę, dzieci, psa, teściową i urządź seans. możesz mi wierzyć, że sens i pożytek będzie większy niż z prób przekonania Miłującego (nie)Prawdę.
>
Czemu chcesz urządzać jakieś seanse, proszę o argumenty naukowe ścisłe i sprawdzone.
Takich nie ma po stronie ewolucjonistów. I jedynie te prawdę chce Tobie i Wam przekazać.
Każda najbardziej prosta rzecz w świecie ożywionym i nie tylko musiała mieć swego inteligentnego projektanta i oczywiście wykonawcę.
To taki prosty fakt.
Pozdrawiam

#110
19-01-2016 07:33
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Wenancjusz
>>Czas to pułapka w którą wpadli ewolucjoniści, wszystko tłumaczą czasem.
>Nie jest to pułapka czasem dla kreacjonistów? Bo jak dotąd to tylko słyszę o siedmiu dniach tworzenia (właściwie sześciu, bo siódmy to dzień odpoczynku i powszechnego piania peanów na cześć stwórcy).
>
Wydaje mi się, że potrafię oddzielić argumenty i omawianie tematu od Biblii i od nauki.
Jeśli sięgasz po argumenty przeciwko Biblii, to musisz spodziewać się, że na nie będę chciał odpowiedzieć - w oparciu właśnie o Biblię. Tylko proszę nie zarzucaj mi wówczas, że nie mam innego na ten temat zdania jak tylko Biblia. I tak jest w tym przypadku. Chcę więc zwrócić Tobie uwagę, że nie ma w Biblii mowy o dniu 24 godzinnym. Poznanie dokładniejszego znaczenia określenia "dnia" jest zasadniczą podstawą zrozumienia jego czasu trwania.
>>Dla nich jest jak guma i wszystko weń można wcisnąć i wszystko uzyskać. Gdy używają argumentu czasu wszystko dla nich jest jasne i możliwe. To niestety wielka, totalna bzdura.
>Szanowny forumowiczu! Kto tu bzdury klepie, to widzi większość czytających (biernych) i wypowiadających się (czynnych).
>
Czy czas jest siłą sprawczą? Jak podaje pewna encyklopedia, "czas to jedna z największych tajemnic świata. Nikt nie potrafi dokładnie orzec, czym on jest" (The World Book Encyclopedia).
W materialnym wszechświecie różne zjawiska zachodzą w ściśle określonym czasie, i to zarówno w skali mikro, jak i makro. Atomy drgają z konkretną częstotliwością. Dostrajane tymi drganiami zegary wzorcowe czasu międzynarodowego funkcjonują z dokładnością do 1 sekundy na 80 milionów lat. Precyzja jest też widoczna w ruchu planet i gwiazd. Ich przewidywalne położenie na nieboskłonie nieraz wykorzystywano do ustalania pór i do nawigacji.
Czas i jego precyzję, widać też w świecie istot żywych. Cykle życiowe mnóstwa roślin i zwierząt regulują wewnętrzne zegary. Wiele ptaków instynktownie wie, kiedy ma zacząć migrację. Również ludzie mają swoje zegary biologiczne i zazwyczaj podlegają 24-godzinnemu cyklowi dnia i nocy. Gdy ktoś pokona samolotem kilka stref czasowych, jego organizm potrzebuje nieraz paru dni, by się dostroić. Liczne przykłady precyzyjnego uwzględniania czasu widoczne są dookoła nas ale to wszystko pokazuje jedynie iż prawa i zasady funkcjonujące w świecie nie ulegają zmianie mimo upływu wiele, wielu lat, ich milionów czy miliardów, a przecież mówimy także o latach świetlnych itp., itd., zawsze jednak jest tym czynnikiem który w żadnym razie nie ma wpływu modyfikującego genotyp i fenotyp zwierząt czy roślin. Czas jest takim elementem odniesienia wskazującym na precyzję tkwiącą we wszystkim co żyje i istnieje.
>Zupełnie jak majaki oszalałego kreacjonisty. Tyle, że ewolucjonista sięga po dowody materialne widziane przez niewierzących jak i wierzących. Co Ty masz na poparcie w jakichś cytatach z pism pisanych niecałe 2 tys. lat temu?
>
Już zwracałem Tobie uwagę trzymaj się jednego źródła argumentów albo Biblia albo nauka.
Ewolucja nie ma żadnych dowodów, to chciejstwo naukowców i przeciwników Boga zmusza ich do przyjmowania bioróżnorodności jak dowód na ewolucję. Jednak to mechanizmy i prawa dziedziczenia stwarzają takie możliwości, czyż jednak nie powoduje to, że ten świat jest wspaniały, różnorodny, piękny.
>>To chyba zbyt mało! Tobie pasuje?! Ale nic nie pasuje.
>T O B I E!. MASZ UPOWAŻNIENIE DO WYSTĘPOWANIA W IMIENIU CAŁEJ DOTYCHCZASOWEJ NAUKI O EWOLUCJI GATUNKÓW?
>
poczytaj trochę, porozglądaj się, może trochę poznaj więcej genetyki, więcej rozsądku w wyciąganiu wniosków, zacznij myśleć samodzielnie, bez uprzedzeń - może faktycznie trafisz na prawdę o ewolucji i ewolucjonistach.
CDN

#111
19-01-2016 07:34
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>Powiedz mi więc dlaczego, w oparciu o jakie prawa mutacje są tylko złe? Dlaczego mutacje nie mogą być również "dobre"? Przywykło się tak nazywać nieudane potomstwo z pary o konflikcie serologicznym lub robionych po pijaku (w przypadku człowieka). Rodzi się potomstwo już skażone genetycznymi odchyleniami np. z zespołem Downa. To są wyraźne mutacje negatywne. Dlaczego mutacji "pozytywnych" nie zauważamy? Bo to jest normalne? Czyli tak musi być i już. A czy Twoje dzieci (o ile je posiadasz) są podobne do Was, wręcz identyczne? Czy to nie można nazwać pozytywną mutacją? Nie! Bo wg Ciebie mutacje mają tylko negatywne odczucia.
>
Mutacja to gwałtowne zmiany, skokowe, bez ukierunkowania, na chybił trafił, wywoływane przez czynniki przypadkowe o nieznanych skutkach. Mutacje mogą jedynie modyfikować cechy już istniejące, nie tworzą nic nowego - najczęściej prowadzą do śmierci w życiu płodowym lub zaraz po urodzeniu. Przypisywanie mutacjom działalności twórczej to nieporozumienie. The Encyclopedia Americana przyznaje: "Fakt, iż większość mutacji jest dla organizmu szkodliwa, jakoś trudno pogodzić z poglądem, jakoby mutacje były materiałem wyjściowym dla ewolucji. Prawdę mówiąc, mutanty przedstawiane w podręcznikach biologii to zbiór zniekształceń i potworkowatości, sama zaś mutacja zdaje się być procesem destruktywnym, a nie konstruktywnym".
Dziedziczenie - to cały dość skomplikowany proces, już od samego początku gdy ludzie zaczęli zajmować się hodowlą dostrzegli najważniejsza zasadę "podobne rodzi podobne". Gdy chcieli utrwalić jakąś cechę, podnieść jej wartość, szukali takich osobników do parowania by taki efekt uzyskać. Dzisiaj takie działania przejawia niemal każdy zootechnik czy hodowca roślin. Moje dzieci są podobne do mnie i zapewniam Ciebie nie z powodu mutacji, ale jednocześnie nie są identyczne ze mną, maja cechy mojej zony, mają cechy zmodyfikowane genetycznie - inny kolor oczu, różny wzrost, budowę ciała itp., itd.. Nie jednak z powodu mutacji.
>>Tyś filozof bujający w obłokach. Gdzieś przebywał przez ostatnie dziesiątki lat, wszak argument mutacji jako podstawy procesu ewolucyjnego już dawno został odrzucony i pogrzebany z całą teorią ewolucji.
>B Z D U R A! Jak dotąd Ciebie pierwszego spotkałem z takimi poglądami i co mnie zaskakuje, że obnosisz się tytułem naukowym upoważniającym do samodzielnych prac naukowych.
>
Boś zapatrzony w święte księgi ewolucjonistów, a wystarczy byś podniósł nos z tych ksiąg i rozejrzał się i zobaczył, że ten świat zwierząt i roślin jest tak piękny, bo kontynuowany jest poprzez prawa i zasady kierujące rozmnażaniem i utrzymanie stałości ich cech - gatunku.
>>Zastanów się: Czy to możliwe by "Dinozaury rozwinęły się w ptaki"?
>Jakie dinozaury! Przecież Ty nie wierzysz, że takie zwierzęta panowały na Ziemi! Wiara Twoja pozwala na to? Gdzie to napisane w Biblii? Ty się zastanów: Czy istniały dinozaury latające? Latanie jako sposób lokomocji jest związane z szybszą utratą ciepła, co mocno spowalnia metabolizm zwierzęcia zmiennocieplnego. Ta kwestia rodzi pytanie następne: Czy jednak już kształciły się gady, latające przede wszystkim, o zdolności do samodzielnego wytwarzania ciepłoty ciała lub jej podtrzymywania? Rozumiemy się, że taki mechanizm pozwała na dalekie loty, przeważnie do miejsc masowego lęgu lub za pożywieniem np. nad morzami.
>
Cóż Ty znowu przypisujesz mi jakieś opinie, które nie mają racji bytu. Czy gdzieś napisałem, że dinozaurów nie było? Nic takiego nie napisałem. Oczywiście mogły być do pewnego czasu. Do jakiego? Ziemia była przygotowywana do zamieszkania przez ludzi, a wiec przebywanie jednoczesne dinozaurów i ludzi raczej niemożliwe. Zresztą ludzie zaraz by je wytępili, tak jak uczynili to z wieloma innymi zwierzętami. Pomyśl przez chwilę na tym tematem "Ziemia była przygotowywana na zamieszkanie przez ludzi". Skąd w ziemi tyle złóż pochodzących z materii organicznej - zwierząt i roślin, to wszystko działo się miliardy lat? Biblia nie ogranicza tego czasu. Jedynie co do ludzi wyraźnie wskazuje, że Adam pojawił się w roku 4026 p.n.e. - można tom obliczyć według rodowodu i długości życia jego potomków.
>> Niektórzy naukowcy są zaniepokojeni, że wskutek nagromadzenia mutacji ludzki genom po prostu się degeneruje.
>Też spekulacje niczym jeszcze nie udowodnione.
>
Zobacz jacy są ludzie na ziemi, jacy kształtują ten świat. Jaki jest stan moralny? Jaka jest dbałość o ludzi i zwierzęta? Nie potrafią rozwiązać podstawowych problemów. Ilu głoduje. Za chwilę wszyscy się podusimy, wracają stare choroby, powstają nowe, świat to jeden wielki śmietnik, naukowcy nie potrafią po sobie posprzątać - awarie w elektrowniach atomowych, itp.,itd.
>>Skoro tak, to proces ten podważałby pogląd, jakoby człowiek się doskonalił, ewoluował. Itp., itd., i tak można długo. Ale może jest nadzieja, że ludzki mózg ewoluuje i w końcu zrozumie, że bredzi.
>
Mózg ewoluuje? Kolejna bzdura. Mózg to jak całe ciało człowieka - przez naukę, systematyczne ćwiczenia, używanie rozwija się, sprawniej pracuje. Może ewoluować myśl, widzenie i poznanie prawdy. W tym kierunku mózg może a nawet powinien wykorzystywać każdy.
Przepraszam, ale w tym wszystkim ewolucjoniści chyba czekają na kolejną mutację, tyle, że tych pozytywnych praktycznie nie ma.
Pozdrawiam

#112
19-01-2016 08:48
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
> Mutacje mogą jedynie modyfikować cechy już istniejące, nie tworzą nic nowego

Wszystko, co nowe, jest właśnie modyfikacją tego, co stare.

> najczęściej prowadzą do śmierci w życiu płodowym lub zaraz po urodzeniu

Więc czasem nie prowadzą. Mutacje w genach kodujacych procesy życiowe komórek są praktycznie zawsze szkodliwe i dlatego właśnie praktycznie nie ewoluują - to to wszystko, co czlowiek ma wspólnego z sałatą. Natomiast geny sterujące kolejnością rozwoju są tym wszystkim, co różni jamnika od buldoga a człowieka od innej małpy.

>Zobacz jacy są ludzie na ziemi, jacy kształtują ten świat. Jaki jest stan moralny? Jaka jest dbałość o ludzi i zwierzęta? Nie potrafią rozwiązać podstawowych problemów. Ilu głoduje. Za chwilę wszyscy się podusimy, wracają stare choroby, powstają nowe, świat to jeden wielki śmietnik, naukowcy nie potrafią po sobie posprzątać - awarie w elektrowniach atomowych, itp.,itd.

Czy oprócz Biblii masz jakieś dane wskazujące na to, że kiedyś głodu nie było ani chorób, a wszyscy dbali o zwierzątka i sprzatali po sobie?

#113
19-01-2016 08:59
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Wenancjusz
Podrobione skamieliny
"Przez 116 lat Państwowe Muzeum Walii w Cardiff szczyciło się skamieniałym szkieletem żyjącego jakieś 200 milionów lat temu drapieżnika, który pływał w oceanach w okresie jury" - czytamy w brytyjskim dzienniku The Guardian. "Kiedy pracownicy muzeum uznali, że skamielinę ichtiozaura, wodnego mięsożercy, należy wyczyścić, wykryli oszustwo". "Pod pięcioma warstwami farby znaleźliśmy dowody misternego fałszerstwa" - oznajmiła konserwator Caroline Buttler. "Okazało się, iż eksponat powstał w wyniku połączenia dwóch rodzajów ichtiozaurów oraz sprytnie spreparowanych elementów". Zamiast się go pozbyć, postanowiono go wystawić jako przykład fałszerstwa.
W chińskiej prowincji Liaoning znaleziono skamielinę, którą w miesięczniku National Geographic uznano za "brakujące ogniwo w skomplikowanym łańcuchu łączącym dinozaury z ptakami". W zachowanych szczątkach zwierzęcia, nazwanego Archaeoraptor liaoningensis, zidentyfikowano rzekomo ogon dinozaura oraz kończyny przednie ptaka. Teraz jednak uczeni są coraz bardziej pewni, że "padli ofiarą jakiegoś drobnego oszustwa" - donosi tygodnik Science News. Podejrzenia paleontologów, którzy analizowali znalezisko, wzbudził brak kości łączących ogon z tułowiem, a także ślady obróbki. Jak czytamy dalej w artykule, Philip Currie z Królewskiego Muzeum Paleontologii imienia Tyrrella w Drumheller w kanadyjskiej prowincji Alberta przypuszcza, iż ktoś "chciał podnieść znaczenie Archaeoraptora, dołączając część ogona dinozaura do skamieliny ptaka".W rzeczywistości do dziś nie znaleziono żadnego "brakującego ogniwa".
Tak wygląda ta wasza ewolucja.
Według zapisu kopalnego owady pojawiły się nagle i bardzo licznie, nie mając żadnych ewolucyjnych przodków, i do tej pory prawie się nie zmieniły.
Podobnie przedstawia się sprawa z gatunkami, które wymarły. Na przykład dinozaury pojawiły się w zapisie kopalnym nagle bez ogniw pośrednich łączących je z jakimikolwiek przodkami. Bardzo się rozmnożyły, a potem wymarły.
W biuletynie Field Museum of Natural History w Chicago czytamy: "Kolejne gatunki pojawiają się od razu i w okresie swego istnienia w zapisie kopalnym wykazują nikłe zmiany albo w ogóle się nie zmieniają, a potem nagle z niego znikają. Poza tym nie zawsze, a właściwie rzadko okazuje się, że potomstwo było naprawdę lepiej przystosowane niż jego przodkowie. Innymi słowy trudno tu mówić o postępie biologicznym".
Tak wygląda ta wasza ewolucja.
>Jakie dinozaury! Przecież Ty nie wierzysz, że takie zwierzęta panowały na Ziemi! Wiara Twoja pozwala na to? Gdzie to napisane w Biblii? Ty się zastanów: Czy istniały dinozaury latające?
>
Biblia nie zawiera w swej treści bezpośredniej odpowiedzi na te pytania. Według sprawozdania zamieszczonego w Księdze Rodzaju zwierzęta zostały stworzone w ciągu piątego i szóstego okresu stwarzania, które też bywają określane mianem "dni".
Jeżeli wyrażenie hebrajskie tłumaczone na "wielkie potwory morskie" (po hebrajsku: tanninim') obejmuje dinozaury, które w dużej mierze żyły na podmokłych, bagnistych terenach, oznaczałoby to, że były stworzone w piątym "dniu" (Rodz. 1:21).
Nie wiemy, czy utrzymały się aż do czasu, gdy został stworzony człowiek (co nastąpiło pod koniec szóstego "dnia"). Zapewne wyginęły najpóźniej w czasie potopu za dni Noego. Dinozaury były gadami, a niektóre zarówno z budowy, jak i z innych względów przypominały jaszczurki (wyraz sauros jest właściwie greckim odpowiednikiem nazwy "jaszczurka"; w "Septuagincie" występuje w Księdze Kapłańskiej 11:29 właśnie słowo saura). Nie wszystkie gatunki dinozaurów odznaczały się gigantycznymi rozmiarami.
Pozdrawiam

#114
19-01-2016 09:14
 Ocena 6 na 6
piotr35 (1843 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Podrobione skamieliny
>Kiedy pracownicy muzeum uznali, że skamielinę ichtiozaura, wodnego mięsożercy, należy wyczyścić, wykryli oszustwo

Z tego tez powodu, aby nie narażać wiernych na niepotrzebny stres wykrycia oszustwa, Krk słusznie uznał, ze jakiekolwiek badania katolickich cudownych "skamielin" są zakazane. Problem rozwiązany.

#115
19-01-2016 09:19
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi ZaKotem
>> Mutacje mogą jedynie modyfikować cechy już istniejące, nie tworzą nic nowego
>Wszystko, co nowe, jest właśnie modyfikacją tego, co stare.
>> najczęściej prowadzą do śmierci w życiu płodowym lub zaraz po urodzeniu
>Więc czasem nie prowadzą. Mutacje w genach kodujacych procesy życiowe komórek są praktycznie zawsze szkodliwe i dlatego właśnie praktycznie nie ewoluują - to to wszystko, co człowiek ma wspólnego z sałatą. Natomiast geny sterujące kolejnością rozwoju są tym wszystkim, co różni jamnika od buldoga a człowieka od innej małpy.
>
czyżbyś uznał że małpa i człowiek to ten sam gatunek, skoro przyrównujesz do psy dwóch psów.
>>Zobacz jacy są ludzie na ziemi, jacy kształtują ten świat. Jaki jest stan moralny? Jaka jest dbałość o ludzi i zwierzęta? Nie potrafią rozwiązać podstawowych problemów. Ilu głoduje. Za chwilę wszyscy się podusimy, wracają stare choroby, powstają nowe, świat to jeden wielki śmietnik, naukowcy nie potrafią po sobie posprzątać - awarie w elektrowniach atomowych to nieodwracalne skutki dla środowiska itp.,itd.
>Czy oprócz Biblii masz jakieś dane wskazujące na to, że kiedyś głodu nie było ani chorób, a wszyscy dbali o zwierzątka i sprzątali po sobie?
>
W czasach dawnych głód występował z przyczyn wahań klimatycznych - susze, a dzisiaj bardziej z przyczyn politycznych. Stale słychać informacje, że żywności jest pod dostatkiem ale z braku właściwego jej zagospodarowania, albo z powodu walki o cenę nie dostaje się do potrzebujących.
Taki jest człowiek, sam pewnie widzisz jaki zamęt jest na świecie, ile ludzi ginie z samolubnych przyczyn innych. Itp., itd.
Pozdrawiam

#116
19-01-2016 09:54
 Ocena 3 na 5
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>Czemu chcesz urządzać jakieś seanse, proszę o argumenty naukowe ścisłe i sprawdzone

Obejrzyj film o oku a nie wal bredni, że nie wytłumaczono jak ewoluuje, jest też i o rozmnażaniu walenie takich jak ty stwierdzeń, że nie wiadomo jak te narządy ewoluowały kompletnie cię dyskwalifikuje.
>Takich nie ma po stronie ewolucjonistów. I jedynie te prawdę chce Tobie i Wam przekazać.

Powtarzam twój jedyny argument to biblia. Pokazałeś także, że olewasz argumenty drugiej strony myląc ptaka z wężem i nie wiedząc, że żyje tylko na jednej wyspie chociaż w tekście do którego podobno się odniosłeś było jak byk.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,690785#w693616

>Każda najbardziej prosta rzecz w świecie ożywionym i nie tylko musiała mieć swego inteligentnego projektanta i oczywiście wykonawcę.

A ten swojego, a tamten swojego a tamten swojego. A za dowód biblia.

>To taki prosty fakt.

Żaden fakt raczej twoje chciejstwo.

Na koniec wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie o tytuł swojej rozprawy doktorskiej oraz kto promował takie koncepcje. Z chęcią się dowiem co za uczelnia wypromowała doktora genetyki populacji nie widzącego jak ewoluowało oko czy układ rozrodczy. No wprost mnie to fascynuje. A ty jakoś uciekasz przed tym pytaniem czyżbyś ty o miłujący prawdę kłamał.

#117
19-01-2016 10:23
 Ocena 3 na 5
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi piotr35
>>Podrobione skamieliny
>>Kiedy pracownicy muzeum uznali, że skamielinę ichtiozaura, wodnego mięsożercy, należy wyczyścić, wykryli oszustwo
>Z tego tez powodu, aby nie narażać wiernych na niepotrzebny stres wykrycia oszustwa, Krk słusznie uznał, ze jakiekolwiek badania katolickich cudownych "skamielin" są zakazane. Problem rozwiązany.

Niestety on nie jest rzymskim katolikiem a świadkiem jehowy jego katolickie skamieliny nie interesują. Woli fałszywe końce świata.

#118
19-01-2016 10:28
 Ocena 2 na 4
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
Masz po broń wioski przed dinozaurami to chyba jedyne rozsądne argumenty które można na stek twoich nonsensów przedstawić
www.cda.pl(*)Napasc-dinozaurow-Dino-Assault

#119
19-01-2016 11:26
 Ocena 5 na 5
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Zobacz jacy są ludzie na ziemi, jacy kształtują ten świat. Jaki jest stan moralny? Jaka jest dbałość o ludzi i zwierzęta? Nie potrafią rozwiązać podstawowych problemów. Ilu głoduje. Za chwilę wszyscy się podusimy, wracają stare choroby, powstają nowe, świat to jeden wielki śmietnik, naukowcy nie potrafią po sobie posprzątać - awarie w elektrowniach atomowych, itp.,itd.

Dbałość o ludzi i zwierzęta jest zdecydowanie lepsza dzisiaj niż kilkadziesiąt lat temu a bez porównania z czasami biblijnymi.
Dzisiaj człowiek porażony leży w domu opieki gdzie ma zapewnioną opiekę i rehabilitację a nie nad sadzawką czekając na kogoś, kto go litościwie wrzuci do wody, gdy anioł nią poruszy.
Swoją drogą nieraz zastanawiało mnie miłosierdzie boże, które widząc rzesze chorych nieszczęśników gotowe było wyleczyć tylko jednego i te tego w najlepszym zdrowiu, skoro zdołał wskoczyć do wody jako pierwszy.

Ludzie głodowali zawsze, również dlatego że silniejsi napadali na słabszych i zabierali im pokarm. Czy to w formie bandyckiej czy politycznej.

Powietrze w moim rodzinnym mieście a woda w jeziorze na którym się wychowałam są w tej chwili o wiele czystsze niż za czasów mojego dzieciństwa. W mieście wymieniono stare piece na ogrzewanie gazowe, samochody mają katalizatory a nad jeziorem zamknięto trucicieli, założono oczyszczalnie.

Wracają stare choroby bo idioci nie szczepią dzieci.

Powstają nowe choroby czy też są lepiej diagnozowane a dzięki postępowi medycyny żyją ludzie, którzy dawniej by umarli?

Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.

#120
19-01-2016 11:31
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>czyżbyś uznał że małpa i człowiek to ten sam gatunek, skoro przyrównujesz do psy dwóch psów.

uznaję że genotyp małpy i człowieka różni się przede wszystkim tymi genami, które sterują rozwojem osobniczym, podobnie jak u dwoch psow różnych ras, a nie tymi, które określają procesy życiowe w komórkach.

>W czasach dawnych głód występował z przyczyn wahań klimatycznych - susze, a dzisiaj bardziej z przyczyn politycznych. Stale słychać informacje, że żywności jest pod dostatkiem ale z braku właściwego jej zagospodarowania, albo z powodu walki o cenę nie dostaje się do potrzebujących.

A był taki czas w historii, kiedy na całej Ziemi panowała susza? W kazdej chwili na Ziemi było dość żywności dla wszystkich ludzi, ale o ile dziś możliwości dystrybucji żywności są niewystarczające, to kilka wieków temu były po prostu żadne.

>Taki jest człowiek, sam pewnie widzisz jaki zamęt jest na świecie, ile ludzi ginie z samolubnych przyczyn innych. Itp., itd.

Nadal nie znam żadnych źródeł historycznych, zresztą z Biblią włącznie, wskazujących, że kiedyś było inaczej.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365