 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2016 12:32 | Max Golonko (1811 punktów) | Opłaty za CO2 | PIS starszy górników UE (grożą nam jakieś straszne opłaty za palnie węglem) a tymczasem ... Jak to jest z tymi słynnymi opłatami za CO2? Z pierwszej ręki od fachowca w tym względzie wiem, że Polska ma dobre limity (na bazie 1990 roku) i jeszcze na tym zarabia sprzedając nadwyżki. Japonia musi już płacić lub odkupywać limity. Instytucja, która zbiera te opłaty daje potem pieniądze różnym krajom na modernizacje proekologiczne lub monitoring środowiska. Te kraje zwykle wpuszczają te pieniądze w budżet czyli na wszystko, a potem, ze wstydu, około połowy tych środków wykorzystują zgodnie z przeznaczeniem. PIS jak zwykle straszy i szczuje Polaków na kolejnych wrogów. A ateiści to sodomici, gwałciciele i agenci Rosji - stąd komisja do sprawy przeciwdziałania ateizacji Polski.  Przypominam, że ateistą (co szkodzi innym) jest Jarek K. bo jest niemożliwe żeby homoseksualista, który miał w szkole teorię ewolucji, wierzył w boga. Ale to KrK nie przeszkadza. Ubijają swoje interesy. Jarek realizuje misję swego życia - zemsta na Wałęsie i jego sojusznikach - za wyrzucenie go z ekipy Wałęsy. KrK i Rydzyk po prostu biorą kasę, grunty i przywileje jakie Jarek K im daje w zamian za umożliwienie swojej misji. Jarek nigdy nie zaprzeczył i nie zwalczał przelicznych doniesień w mediach o jego homoseksualizmie (bo musiałaby skłamać). Ten homoseksualizm (odmienny niż u jego brata - jednojajowego bliźniaka) nie jest dziwnym bo nie u wszystkich mężczyzn orientacja seksualna jest wrodzona. Może ukształtować się później - pod wpływem pewnych zdarzeń w sferze "social". Ba, była społeczność, w której czynniki "social" doprowadziły do 20% udziału homoseksualnej orientacji wśród mężczyzn. Wszystko to wyszło w szerokim badaniu Szwedom w 2007,2008 roku. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 Dalej..#226 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Opłaty za CO2 | Arogancja a nawet buta jest wtedy, gdy usłyszysz "wciąż nie podoba mi się odmienny od mojego kierunek, w jakim podążają inni i zmienię to w nich na moją modłę jak nie persfazją, to siłą".
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | > > No właśnie! A żadem personalizm nie jest dany> Pięknie mieszasz zawartości wszystkich tych tomisk, przez które w pocie czoła przebrnąłeś w nadziei na ozdrowienie. Nie trzeba być personalistą żeby być fenomenologiem.Ty nie jesteś fenomenologiem. Niczego nie mieszam i nie brnąłem przez to w nadziei na ozdrowienie - filozofią i psychologią interesowałem się zanim zidentyfikowałem problem. Bez tego może byłbym prymitywnym lemingiem racjonalizującym swoje emocje i próbującym sobie wmówić, że gówno to czekolada bo tak mi jest korzystnie wierzyć  Twoja wiara jakoś nie broni się na kanwie logiki, więc musisz pseudo-ironizować. Typowe  #Brzostowski Moim zdaniem Tobie chodzi o to samo co ludziom wierzącym w katolicyzm - o zrzucenie winy na tych, którzy z jakiegoś powodu cierpią i wiarę w to, że każdy cierpi na własne życzenie po to żeby móc wierzyć w iluzję, że masz wpływ na wszystko (nadmierna kontrola) i że z każdego problemu istnieje rozwiązanie. |
#228 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Opłaty za CO2 | > Tylko podważam psychologięŻeby ją podważać, trzeba by może jakieś badania zrobić, mieć o niej odrobinę nieamatorskiej wiedzy.. > >.. zakładając że to kłamstwo już na początku . Nie> > przypadkiem formułujesz zdania właśnie w ten sposób.> Nie na początku, tylko po zapoznaniu się z tymi kłamstwami.Z jakim na przykład? Ktoś ci zaserwował jedynie słuszną prawdę w gabinecie? > Którą etykę? Jaka to etyka pozwala na kłamstwo tuszujące niewygodną prawdę?Pisałem o sobie. > To jest wyznanie wiary. Nieetyczne wg mnieW porządku, masz prawo tak uważać. > Prawda może być negatywna i zazwyczaj jestNonsens niewarty dalszej argumentacji. > Czasem bez znajomości prawdy żyje się łatwiej.Zgadzam się. Co dodam - wtedy, gdy nie jesteśmy na nią gotowi. > Jeśli ktoś uważa kłamstwo za pożyteczny mechanizm to dla mnie jest kłamcąW porządku, w czym problem? Dla ciebie jest kłamcą i basta  > i nie wierzę takiej osobie w żadne słowo.Na to, to ja już żadnego wpływu nie mam  Nie wierz. > Czyli nakładasz klapki na oczy żeby nie widzieć niewygodnej prawdy.> Świadczy o tym to, że znów szufladkujesz.Nie. Po prostu jakoś prawdy w Twoich przekonaniach dużo nie dostrzegłem. To głównie zwykłe spekulacje, uprzedzenia i nieufność do ludzi, podawana pod szyldzikiem logiki i "prawdy". Typowe zresztą. > >> To co napisałeś przy dosłownej interpretacji świadczy o tym, że> >> wolisz być okłamywany jeśli tylko to kłamstwo jest dla Ciebie korzystne> >.. i jak kulą w płot  > Nie. Tak właśnie jest, a teraz się wypierasz.J.w. > Ludzie zachowujący się jakby byli algorytmem w grze, mający> stereotypowe poglądy kopiuj-wklej, myślący powierzchownie.Twoja projekcja. > Kolejny raz przekształcasz moje treści tak żeby Ci pasowały i> nie zagrażały staremu światopoglądowi. Szufladka "meta-psycholog"> ma mnie dyskredytowaćNie. To diagnoza. > Prawda jest innaOczywiście. I ty ją znasz  > - interesowałem się psychologią i kiedyś łykałem te bzdury,Już pisałem, nic o niej nie wiesz, łykałeś papkę a jak nawet akademickie książki, to brak było człowieka, który by poprowadził. Olson-samoś i.. cóż, zabrnąłeś. > potem dojrzałemAch dojrzałeś  > Okazało się, że psychologia nie może mi pomóc i że niczym nie różni się od religii.Powtórzę setny raz: psychologia jedynie umożliwia zmianę, pomóc możesz sobie ty sam. Ale jak sobie nie dasz szansy, to nie pomożesz. > >> nie popartych żadnymi statystycznymi badaniami> >pliki/forum/48521/472623001418924035.pdf</plik> To samo można zrobić z religią, ezoteryką itd.Takie rzeczy można łatwo pisać. Zrób je i później się zobaczy. > To nie są wiarygodne badania potwierdzające teorięBo tak twierdzi meta-psycholog, profesor nad profesory Olson. > i tu właśnie pasuje mój przykład "zajarałem bata i niebo się zmieniło".Który kompletnie nic nie pokazuje. > Atakujesz mnieCzujesz się atakowany - czyżbym coś skutecznie podważał?  > czyli wykrywam dysonans poznawczyZapewne u siebie  > Ta, brak odwagi - dzięki za zdyskwalifikowanie się z dyskusji.Oto argument: "dzięki za zdyskwalifikowanie się z dyskusji" I ty niby lubisz znać prawdę..  > >Na mnie odwrotnie, gdyż wyczuwam intencję na kilometr.> Jasne, wszystko wiesz a priori  Nie wiem. Czuję, mam pewne doświadczenia i składam je do kupy z pewną nie 100% dozą prawdopodobieństwa - służy mi to. > Skoro używasz szufladkowaniaZawsze się pod takimi określeniami coś kryje - jak i tutaj. Apropos - trochę boli, prawda? > i manipulacji żeby "odpierać" moje najbanalniejsze argumentyA po co mi je odpierać? Pokazuję ich miałkość, iluzje w których się rodzą trudno nazwać argumentami, a jeszcze trudniej logiką. > szkoda, bo wydawało mi się, że masz potencjał, a okazuje się, że> jesteś typowym fideistą jak Andrzej Bogusławski.Tja.. i znów kolejny człowiek zakwalifikowany wg schematu Olsona  (poprzednicy to wszyscy psychologowie, psychoterapeuci, osoby wierzący a przedostatni to Bogusławski) Dziękuję ci za rozmowę i poświecony mi czas. Bez odbioru.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | > Jeśli kiedyś będzie ci dane poznać, że jednak ulegasz placebo - raczej będziesz odczuwał wobec siebie sporą pogardę.Nie ulegam placebo, ale gdyby się okazało, że ulegam to nie czułbym pogardy, tylko chęć zmiany. Pogardę mam dopiero do tych, którzy nie chcą tego przyjąć do wiadomości jeśli tak jest i do tych, którzy to wiedzą i nie chcą zmienić. > > jeden wierzy, że te owoce są dobre bo widzi te ładne> > na wierzchu, a drugi zaczyna w nich grzebać i odkrywa te popleśniałe i> > pognite - obnaża iluzję> Olson, bo zaraz zacznę wierzyć, że nigdy nie zjadłeś dobrego obiadu i zawsze podawano ci spleśniałe od spodu mięso w schabowym  > Buuuu!!!  No to by znaczyło, że wypaczasz moje zdanie  Jem dobre obiady, bo unikam chujni. Zwróć jednak uwagę na marketing - każdy by chciał żeby jego dania były uznane za dobre, ale większość sprzedaje jakieś gówno w ładnej okładce dla plebsu. > > którą tworzy nieuczciwy sprzedawca.> Psycholog znaczy się   > > Gessler zmienia te kuchnie na lepsze, a ja nie mam takiego wpływu  > Ano nie. Jakieś wnioski poza tym, że wszystkie kuchnie (gabinety) w Polsce (a może i zagranicą) są do d**?  Nie twierdzę, że wszystkie. Z tych setek terapeutów natknąłem się na 2 dobrych - niestety nie mogących mi pomóc. To jest różnica klas, bo nie narzucali mi swojego zdania, jeden terapeuta zgodził się ze mną po 2 godzinach rozmowy na jego koszt. I podejrzewam, że właśnie dlatego się zgodził i nie brnął w głupoty, a w dodatku miał przygotowanie filozoficzne i nawet polecił mi techniki z pogranicza buddyzmu. Większość leci masówką, która nie ma żadnej merytorycznej treści. Wiesz, też mógłbym mówić pacjentom "pogódź się z tym", "jak nie możesz się pogodzić to pogódź się z tym ,ze nie możesz się pogodzić" xD > Tyle, że badania nad skutecznością psychoterapii jednak mówią coś innego, a Olson jak ta teflonowa ściana: uznać tego nie potrafi.Badania mówią przecież o skuteczności placebo i RELIGII. Tylko, że tu na racjonalistycznym forum wiemy jaka jest tego realna wartość. Z psychologią jest tak samo, ale ze względu na otoczkę niektórzy w nią wierzą. Na bank nie masz badań świadczących o prawdziwości teorii psychologicznych. Cała ta skuteczność polega na wierze. > > A Ty przecież wiesz, że takich problemów się nie rozwiązuje,> > psychologia jest tu bezradna.> Właśnie tego nie jestem pewien że takich problemów się nie rozwiązuje, i że psychologia jest tu bezradna.> Ale ty jesteś i to już dużo  No to powinieneś wiedzieć, albo mieć kontrargumenty. > > Wierzący zawsze znajdują wymówki i przechodzą do projekcji i ataków personalnych.> Ten akurat jest kolegą spokojnym. Ale faktycznie odradzałem pozostałym kolegom takie gadki wobec niego. Z latami się przyzwyczaili, ja też  Gdyby nie był spokojny to postąpiłby jak większość mitomanów, których poznałem. Najbardziej bawi mnie wtedy podkręcanie ich żeby bardziej konfabulowali. > > Kwestia genów i neuroprzekaźników. Obiektywnie zła sytuacja> > bez wyjścia też może powodować różne zaburzenia.> Zła i przedłużająca się. Właśnie, zgadzam się.I zgadzasz się może też wtedy z tym, że w pewnych sytuacjach trzeba pozbyć się uczuć żeby nie cierpieć z tego powodu? Że nie z każdej sytuacji jest rozwiązanie? |
#230 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Opłaty za CO2 | > >Poczytaj może w końcu tego Berne'a.> Czyli zamiast argumentów "poczytaj Berne'a".No raczej. Nie ma tutaj miejsca na wykład. Najpierw się dokształć, później pogadamy. > Próbowałem, ale ciężko mi było przebrnąć przez ten bełkot.Właśnie, jak przez rozmowę ze mną, przez życie itd?  > Poza tym co mają cudze upodobania do moich? Bełkot do kwadratu.Jesteś człowiekiem, czy ufoludkiem?  > Chodzi o to, że psychologia jest tak jak religiaByło. > ja mówię o badaniach naukowychPodałem ci abstrakt z książki naukowca. > I co, te badania Ci nie pasują bo przeczą Twojej wierze w psychologię?  To ty podałeś jakieś badania?  Nie rozśmieszaj mnie . > >A kto je tak ukształtował? Znów zaserwujesz mi odpowiedź o 100% pewności?  > Geny, wychowanie = środowisko w danym momencie, którego już nie ma,> bo należy do przeszłościWybierasz co ci pasuje aby potwierdzić swoje fałszywe przekonania. > Zostały jedynie nieodwracalne (na stan dzisiejszej wiedzy) skutkiOczywiście nieodwracalne na 100%, żeby się już nie męczyć, siąść na d*** i nic nie robić. > Bzdura bo nie stoją za tym żadne argumentyPodałem ci argumenty - albo nie rozumiesz, albo odrzucasz, albo bezpodstawnie nazywasz kłamstwami. Nic nie można poradzić. > , przeczy to badaniomA jakimi? Coś ich tutaj z Twojej strony ni chu chu nie widać. > i zdrowemu rozsądkowiKoronny argument - szufladka: zdrowy rozsądek  > Miałbym to przyjąć za faktNic nie przyjmuj za fakt. Sprawdzaj, tylko nie wybieraj co słodsze. Miej uczciwość również sie napocić. > Byli też uczciwi, którzy powiedzieli wprost, że się nie da.Było. > Ufasz tym pierwszym, bo dla Ciebie nie liczy się prawda> tylko korzystność na chwilęBynajmniej. Bo to pomaga na długo. Jak wychowanie przez nietoksycznych i normalnych (choć z wadami) rodziców, którzy potrafią stawić czoła wyzwaniom. Oczywiście możesz nie wierzyć na słowo, nawet nie powinieneś wierzyć. > Bo potem skutki dadzą o sobie znać i wyjdzie, że to jednak ci drudzy mieli rację.I dlatego lepiej za nic się nie zabierać, tylko siedzieć na d** i narzekać na fR na los. Dziękuję za rozmowę.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | > >Tylko podważam psychologię> Żeby ją podważać, trzeba by może jakieś badania zrobić, mieć o niej odrobinę nieamatorskiej wiedzy..Nie. Jest na odwrót - to psychologia powinna udowodnić swoją słuszność, ale tak jak katolicyzm tego nie zrobiła i nie zrobi. > >>.. zakładając że to kłamstwo już na początku . Nie> >> przypadkiem formułujesz zdania właśnie w ten sposób.> >Nie na początku, tylko po zapoznaniu się z tymi kłamstwami.> Z jakim na przykład? Ktoś ci zaserwował jedynie słuszną prawdę w gabinecie?W książkach. W gabinecie dominuje technika udawania, że terapeuta niczego nie narzuca pacjentowi zwanemu klientem. > >Którą etykę? Jaka to etyka pozwala na kłamstwo tuszujące niewygodną prawdę?> Pisałem o sobie.Czyli dopuszczasz brak etyki (kłamstwo) w celu usprawiedliwienia swojej etyki? > > Prawda może być negatywna i zazwyczaj jest> Nonsens niewarty dalszej argumentacji.Raczej niemożliwe jest udowodnienie Twojego zdania, więc trzeba napisać rozmówcy, że prawi nonsensy  A ja bym powiedział, że to raczej oczywistość, której przeciwieństwem jest myślenie życzeniowe, które tu przedstawiasz. > >Czyli nakładasz klapki na oczy żeby nie widzieć niewygodnej prawdy.> > Świadczy o tym to, że znów szufladkujesz.> Nie. Po prostu jakoś prawdy w Twoich przekonaniach dużo nie dostrzegłem. To głównie zwykłe spekulacje, uprzedzenia i nieufność do ludzi, podawana pod szyldzikiem logiki i "prawdy". Typowe zresztą.No to co tu zrobiłeś to jest szufladkowanie. Typowe zresztą. Chodzi o to żeby nie dostrzegać czyjegoś problemu i obwinić go o cierpienie, co w efekcie pogłębia cechy socjopatyczne u tej osoby  > > Ludzie zachowujący się jakby byli algorytmem w grze, mający> > stereotypowe poglądy kopiuj-wklej, myślący powierzchownie.> Twoja projekcja.Nie. Twoja projekcja, że projekcja. Ludzie to na ogół debile i widać to choćby po ich argumentacji dotyczącej wiary i poglądów politycznych. > > Kolejny raz przekształcasz moje treści tak żeby Ci pasowały i> > nie zagrażały staremu światopoglądowi. Szufladka "meta-psycholog"> > ma mnie dyskredytować> Nie. To diagnoza.Pseudo-diagnoza. > > Prawda jest inna> Oczywiście. I ty ją znasz  Zależy w jakim temacie, ale temat swojego przypadku mam obcykany na wszystkie strony i nie wciśniesz mi tu kłamstwa. > >- interesowałem się psychologią i kiedyś łykałem te bzdury,> Już pisałem, nic o niej nie wiesz, łykałeś papkę a jak nawet akademickie książki, to brak było człowieka, który by poprowadził. Olson-samoś i.. cóż, zabrnąłeś.Wszechznawca się odezwał  > > Okazało się, że psychologia nie może mi pomóc i że niczym nie różni się od religii.> Powtórzę setny raz: psychologia jedynie umożliwia zmianę, pomóc możesz sobie ty sam. Ale jak sobie nie dasz szansy, to nie pomożesz.Jeśli nie da się to nie pomoże ani psychologia ani papież ani nawet sama bozia. > >>> nie popartych żadnymi statystycznymi badaniami> >>pliki/forum/48521/472623001418924035.pdf</plik> >To samo można zrobić z religią, ezoteryką itd.> Takie rzeczy można łatwo pisać. Zrób je i później się zobaczy.Badania świadczą o tym, że ludzie religijni są szczęśliwsi od niewierzących. > > To nie są wiarygodne badania potwierdzające teorię> Bo tak twierdzi meta-psycholog, profesor nad profesory Olson.A no tak, jest odwrotnie bo tak twierdzi wybitny psycholog Jacek Głodzik. Z tym, że na maila napisałeś mi, że jesteś tylko pasjonatem, więc nie masz prawa wypowiadać się z pozycji autorytetu w tej dziedzinie, co próbujesz robić. > > i tu właśnie pasuje mój przykład "zajarałem bata i niebo się zmieniło".> Który kompletnie nic nie pokazuje.Pokazuje, ale widocznie nie chcesz żeby Ci coś pokazał, nie chcesz zrozumieć i tak masz  > >Atakujesz mnie> Czujesz się atakowany - czyżbym coś skutecznie podważał?  Nie, tylko widzę Twoje mechanizmy szufladkowania, projekcji, unikania odpowiedzi (pseudo-ironia). > >czyli wykrywam dysonans poznawczy> Zapewne u siebie  Projekcja znów  > > Ta, brak odwagi - dzięki za zdyskwalifikowanie się z dyskusji.> Oto argument: "dzięki za zdyskwalifikowanie się z dyskusji"> I ty niby lubisz znać prawdę..  Konfabulujesz na mój temat. Mi to wystarczy żeby Cię skreślić. > >Skoro używasz szufladkowania> Zawsze się pod takimi określeniami coś kryje - jak i tutaj.> Apropos - trochę boli, prawda?Pochlebiasz sobie. > > i manipulacji żeby "odpierać" moje najbanalniejsze argumenty> A po co mi je odpierać? Pokazuję ich miałkość, iluzje w których się rodzą trudno nazwać argumentami, a jeszcze trudniej logiką.Niczego nie pokazujesz, choć może Ci się tak wydawać. > >szkoda, bo wydawało mi się, że masz potencjał, a okazuje się, że> > jesteś typowym fideistą jak Andrzej Bogusławski.> Tja.. i znów kolejny człowiek zakwalifikowany wg schematu Olsona (poprzednicy to wszyscy psychologowie, psychoterapeuci, osoby wierzący a przedostatni to Bogusławski)> Dziękuję ci za rozmowę i poświecony mi czas. Bez odbioru.Taa i to jest oczywiście argument... ad personam. No większość ludzi jest jaka jest. Cóż, trzeba z tym żyć. Pa, pa  |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Opłaty za CO2 | > >> No właśnie! A żadem personalizm nie jest dany> >Pięknie mieszasz zawartości wszystkich tych tomisk, przez które w pocie czoła przebrnąłeś w nadziei na ozdrowienie. Nie trzeba być personalistą żeby być fenomenologiem.> Ty nie jesteś fenomenologiemTak jak i ty nie jesteś pozbawionym emocji logikiem. Wybacz, ale ja wiem kim jestem i Twoje zdanie do samookreślenia potrzebne jest mi średnio. Ale wyrażać je oczywiście możesz. W sumie czemu nie? > filozofią i psychologią interesowałem się zanim zidentyfikowałem problemOczywiście to niewinne i przypadkowe zainteresowania były  > Twoja wiara jakoś nie broni się na kanwie logiki, więc> musisz pseudo-ironizować. Typowe  A jaka może być logika u zagubionego w literaturze samotnego intelektualisty? No jakaś może, tylko jakiej próby? > Moim zdaniem Tobie chodzi o to samo co ludziom wierzącym w> katolicyzm - o zrzucenie winy na tych, którzy z jakiegoś powodu> cierpią i wiarę w to, że każdy cierpi na własne życzenie po> to żeby móc wierzyć w iluzję, że masz wpływ na wszystko> (nadmierna kontrola) i że z każdego problemu istnieje rozwiązanie.Nie chodzi mi o zrzucenie winy. Mnie twoja wina obchodzi średnio, w ogóle wina nie jest mi do niczego potrzeba i nigdzie o niej nie pisałem. To twoja aberracja. Ty chcesz zrzucić odpowiedzialność, ale nikt za ciebie tego nie podejmie. Tylko wzmagasz swoje cierpienie na własne życzenie, z drugiej strony na przeszkodzie uli stoją wykute w trudach przekonania, których trudno się pozbyć i z nimi rozstać - ba , kosztują bardzo dużo, cena jest nawet wyższa niż własne udane życie. W kwestii wpływu na wszystko (nadmiernej kontroli) nie przypadkiem o tym piszesz. Pierwszy raz ci coś nie wychodzi i to stopuje twoje życie, zamiast pobudzać do szukania rozwiązania daje pretekst do pogardy i klapnięcia na laurach. Ja cię nie żałuję, ale wiem też, że tego nie pragniesz. > i że z każdego problemu istnieje rozwiązanie.Nic takiego nigdy nie napisałem. Znów daje znać twoja aberracja, chyba po to abyś miał kim gardzić. Udało się?  Dziękuję za rozmowę która wg mnie dobiegła końca.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | > >>Poczytaj może w końcu tego Berne'a.> >Czyli zamiast argumentów "poczytaj Berne'a".> No raczej. Nie ma tutaj miejsca na wykład. Najpierw się dokształć, później pogadamy.To czemu z Berne'a, a nie JP2?  A, bo Jacek wierzy akurat w jego teorie, bo mu tak wygodnie. Ok, wszystko jasne. > > Próbowałem, ale ciężko mi było przebrnąć przez ten bełkot.> Właśnie, jak przez rozmowę ze mną, przez życie itd?  Rozmowa z Tobą jest akurat łatwa. > >Poza tym co mają cudze upodobania do moich? Bełkot do kwadratu.> Jesteś człowiekiem, czy ufoludkiem?  Co ma piernik do wiatraka? Bełkot. > > I co, te badania Ci nie pasują bo przeczą Twojej wierze w psychologię?  > To ty podałeś jakieś badania? Nie rozśmieszaj mnie .To akurat podał Andrzej Bogusławski w dyskusji ze mną. > Wybierasz co ci pasuje aby potwierdzić swoje fałszywe przekonania.Nie, tylko nie znam innych czynników, Ty też ich nie podałeś, więc o co Ci teraz chodzi? > > Zostały jedynie nieodwracalne (na stan dzisiejszej wiedzy) skutki> Oczywiście nieodwracalne na 100%, żeby się już nie męczyć, siąść na d*** i nic nie robić.Robić właśnie więcej, bo nie ma tu łatwego szablonu. > >Bzdura bo nie stoją za tym żadne argumenty> Podałem ci argumenty - albo nie rozumiesz, albo odrzucasz, albo bezpodstawnie nazywasz kłamstwami.> Nic nie można poradzić.Nie podawałeś nic poza swoimi wyznaniami wiary. > >, przeczy to badaniom> A jakimi? Coś ich tutaj z Twojej strony ni chu chu nie widać.A pamiętasz w ogóle o czym piszemy?  > >i zdrowemu rozsądkowi> Koronny argument - szufladka: zdrowy rozsądek  Nie, ale to już było przedyskutowane. > > Ufasz tym pierwszym, bo dla Ciebie nie liczy się prawda> > tylko korzystność na chwilę> Bynajmniej. Bo to pomaga na długo. Jak wychowanie przez nietoksycznych i normalnych (choć z wadami) rodziców, którzy potrafią stawić czoła wyzwaniom.> Oczywiście możesz nie wierzyć na słowo, nawet nie powinieneś wierzyć.Co pomaga na długo? Mówimy tu o pogodzeniu się z czymś co właśnie szkodzi. > > Bo potem skutki dadzą o sobie znać i wyjdzie, że to jednak ci drudzy mieli rację.> I dlatego lepiej za nic się nie zabierać, tylko siedzieć na d** i narzekać na fR na los.No właśnie robić więcej, a nie tylko brać za pewnik czyjeś pseudo rozwiązanie, które prowadzi do zguby i bycia debilem jeśli się w to uwierzy wbrew kontrargumentom, których jest mnóstwo. |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Opłaty za CO2 | > >Tyle, że badania nad skutecznością psychoterapii jednak mówią> coś innego, a Olson jak ta teflonowa ściana: uznać tego nie potrafi.> Badania mówią przecież o skuteczności placebo i RELIGIIJednak nie umiesz czytać. Ile razy ci to zalinkwać, i tak będziesz wiedział swoje, teflon wszystko odpycha. Typowo-typowe  > > Właśnie tego nie jestem pewien że takich problemów> > się nie rozwiązuje, i że psychologia jest tu bezradna.> > Ale ty jesteś i to już dużo  > No to powinieneś wiedzieć, albo mieć kontrargumenty.Ha! Powinienem coś wiedzieć (i ty wiesz już rzecz jasna co  ) bo Olson tak chce? Hehe ok. > mieć kontrargumenty.Wiele z nich tu przez ostatnie tygodnie pisałem. Jak się okazało - wszystkie na próżno. Czas się Olsonie pożegnać, żeby nie tracić dalej czasu. > Najbardziej bawi mnie wtedy podkręcanie ich żeby bardziej konfabulowali.Przechodziłem przez ten etap. > I zgadzasz się może też wtedy z tym, że w pewnych sytuacjach trzeba> pozbyć się uczuć żeby nie cierpieć z tego powodu?A do czego Ci moja zgoda jest potrzebna? Przeżywasz orgazm jak z kobietą, jełki ktoś ci przyzna rację?  Tu sie zgadzam. Na pewnym etapie może to być nieodzowne. > Że nie z każdej sytuacji jest rozwiązanie?Obiektywnie z niektórych nie ma i to jest prawda, choć nie do końca zawsze wiadomo z których. Pisałem juz o tym, nie bardzo rozumiem po co zadajesz wciąż te same pytania (no może poza chęcią nieustannego przysysania się). Dziękuję za rozmowę, uważam że nic już tu nie skorzystam.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
#235 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Opłaty za CO2 | > Nie. Jest na odwrót - to psychologia powinna udowodnić swoją słuszność,> ale tak jak katolicyzm tego nie zrobiła i nie zrobi.www.racjon(*)m/48521/472623001418924035.pdfTrzymaj się, papa!
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
#236 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Opłaty za CO2 | > To czemu z Berne'a, a nie JP2?  Bo ksiądz Pączek  > No właśnie robić więcej, a nie tylko brać za pewnik czyjeś pseudo> rozwiązanie, które prowadzi do zguby i bycia debilem jeśli się> w to uwierzy wbrew kontrargumentom, których jest mnóstwo.Wierzę, że zrobisz więcej  Papa!
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | > >>> No właśnie! A żadem personalizm nie jest dany> >>Pięknie mieszasz zawartości wszystkich tych tomisk, przez które w pocie czoła przebrnąłeś w nadziei na ozdrowienie. Nie trzeba być personalistą żeby być fenomenologiem.> >Ty nie jesteś fenomenologiem> Tak jak i ty nie jesteś pozbawionym emocji logikiem. Wybacz, ale ja wiem kim jestem i Twoje zdanie do samookreślenia potrzebne jest mi średnio. Ale wyrażać je oczywiście możesz. W sumie czemu nie?Mylisz fenomenologię z epistemologią. Dla mnie to mówi samo za siebie. Nie jestem pozbawionym emocji logikiem, ale umiem oddzielić emocje od logiki. > > filozofią i psychologią interesowałem się zanim zidentyfikowałem problem> Oczywiście to niewinne i przypadkowe zainteresowania były  Nieprzypadkowe, ale nie mające związku z tym tematem. > > Twoja wiara jakoś nie broni się na kanwie logiki, więc> > musisz pseudo-ironizować. Typowe  > A jaka może być logika u zagubionego w literaturze samotnego intelektualisty?> No jakaś może, tylko jakiej próby?Co ma piernik do wiatraka? > Nie chodzi mi o zrzucenie winy. Mnie twoja wina obchodzi średnio, w ogóle wina nie jest mi do niczego potrzeba i nigdzie o niej nie pisałem. To twoja aberracja.Chodzi o zrzucenie winy, bo tak mają ludzie wierzący w winę w kontekście personalizmu. W dodatku wierzysz w cudowne rozwiązania, co łączy się zgrabnie w całość. > Ty chcesz zrzucić odpowiedzialność, ale nikt za ciebie tego nie podejmie.Jaką odpowiedzialność i na kogo niby chcę ją zrzucić? Widzę, że zupełnie nie zrozumiałeś moich argumentów, ale jakoś mnie to nie dziwi  > Tylko wzmagasz swoje cierpienie na własne życzenie, z drugiej strony na przeszkodzie uli stoją wykute w trudach przekonania, których trudno się pozbyć i z nimi rozstać - ba , kosztują bardzo dużo, cena jest nawet wyższa niż własne udane życie.No i to co napisałeś jest właśnie racjonalizacją mającą na mnie zrzucić winę za upodobania, które powstały jak miałem te 8-9 lat i nie da się wg nauki tego zmienić. Miszcz logiki  Nie wzmagam cierpienia, tylko z miesiąca na miesiąc je zmniejszam likwidując emocje i złe pragnienia. A przekonania właśnie zmieniam i dlatego nie myślę tak jak np Ty. > W kwestii wpływu na wszystko (nadmiernej kontroli) nie przypadkiem o tym piszesz. Pierwszy raz ci coś nie wychodzi i to stopuje twoje życie, zamiast pobudzać do szukania rozwiązania daje pretekst do pogardy i klapnięcia na laurach. Ja cię nie żałuję, ale wiem też, że tego nie pragniesz.Kilka lat nie robiłem nic innego niż szukanie rozwiązania, olałem przez to inne rzeczy. Znów pudło. I nie pierwszy raz mi coś nie wychodzi, tylko że z innymi problemami radzę sobie łatwo. > > i że z każdego problemu istnieje rozwiązanie.> Nic takiego nigdy nie napisałem. Znów daje znać twoja aberracja, chyba po to abyś miał kim gardzić. Udało się?  Nie ma rozwiązania dla mojego problemu, o którym pisałem, a Ty jednak mimo to wierzysz, że jest. Wbrew wszystkim... |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | > >>Tyle, że badania nad skutecznością psychoterapii jednak mówią> > coś innego, a Olson jak ta teflonowa ściana: uznać tego nie potrafi.> > Badania mówią przecież o skuteczności placebo i RELIGII> Jednak nie umiesz czytać.> Ile razy ci to zalinkwać, i tak będziesz wiedział swoje, teflon wszystko odpycha. Typowo-typowe  Omijasz moje argumenty i nazywasz to teflonem. Typowe  Pokazujesz badania na skuteczność psychoterapii, więc ciekaw jestem jak sobie radzisz ze skutecznością religii. Przecież to dokładna analogia, a same stwierdzenia psychologiczne i religijne są nieweryfikowalne. > >> Właśnie tego nie jestem pewien że takich problemów> >> się nie rozwiązuje, i że psychologia jest tu bezradna.> >> Ale ty jesteś i to już dużo  > >No to powinieneś wiedzieć, albo mieć kontrargumenty.> Ha! Powinienem coś wiedzieć (i ty wiesz już rzecz jasna co ) bo Olson tak chce? Hehe ok.Nie, tylko skoro masz swoje zdanie to albo jest to wiara, albo wiedza. Ty pokazujesz, że to pierwsze i to Cię dyskwalifikuje z dyskusji. > > mieć kontrargumenty.> Wiele z nich tu przez ostatnie tygodnie pisałem. Jak się okazało - wszystkie na próżno. Czas się Olsonie pożegnać, żeby nie tracić dalej czasu.Nie pisałeś nic poza wyznaniami wiary. > > I zgadzasz się może też wtedy z tym, że w pewnych sytuacjach trzeba> > pozbyć się uczuć żeby nie cierpieć z tego powodu?> A do czego Ci moja zgoda jest potrzebna? Przeżywasz orgazm jak z kobietą, jełki ktoś ci przyzna rację?  > Tu sie zgadzam. Na pewnym etapie może to być nieodzowne.Nie jest mi potrzebna, ale najpierw wychodziłeś z założenia, że wszystko da się rozwiązać, teraz temu przeczysz. > > Że nie z każdej sytuacji jest rozwiązanie?> Obiektywnie z niektórych nie ma i to jest prawda, choć nie do końca zawsze wiadomo z których. Pisałem juz o tym, nie bardzo rozumiem po co zadajesz wciąż te same pytania (no może poza chęcią nieustannego przysysania się). Dziękuję za rozmowę, uważam że nic już tu nie skorzystam.Kilka razy już tak piszesz, a jednak mi odpisujesz. Domyślam się czemu  |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Opłaty za CO2 | Ok, podsumowując dyskusję: Wychodzi na to, że jednak w pewnych przypadkach wyłączenie emocji jest jedynym rozwiązaniem. Nie wszystko można zmienić, osoba nie jest odpowiedzialna za wszystko co ją spotyka i co robi, bo osoba jako taka nie istnieje, wszystko zależy od tego co się wylosowało. Jeśli emocje, pragnienia przeczą wartościom i są wynikiem złego ukształtowania w przeszłości i nie da się ich zmienić to trzeba je wyłączać i zostawić sobie jedynie logikę. Psychologia, religia i cokolwiek innego są póki co bezradne w pewnych przypadkach. Ale gdy ktoś się z tym nie godzi to wierzy w teorie, które robią z logiki panią lekkich obyczajów, których nie da się obronić i trzeba konfabulować. Dzisiejsza psychologia też zawiera tego typu twierdzenia, podobnie jak religie. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|