 |
O wierze. Studium wiary i niewiary Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-05-2026 17:43 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | O wierze. Studium wiary i niewiary
1 na 3 | . Słowo "wiara" należy do tych pojęć, które wydają się oczywiste tylko do chwili, gdy próbujemy je zdefiniować. Wówczas szybko okazuje się, że rozmówcy często używają tego samego słowa, mając na myśli zupełnie różne rzeczy.Jeżeli przez wiarę rozumieć każde uznanie czegoś za prawdziwe przy braku absolutnej pewności, to rzeczywiście wszyscy ludzie wierzą. Wierzy pacjent, że lekarz postawił właściwą diagnozę. Wierzy pasażer, że pilot samolotu jest kompetentny. Wierzy historyk źródłom, z których korzysta. Wierzy fizyk wynikom tysięcy badań, których osobiście nigdy nie powtórzył. W tym znaczeniu wiara jest nieuniknionym elementem ludzkiego życia, ponieważ zakres współczesnej wiedzy wielokrotnie przekracza możliwości poznawcze pojedynczego człowieka. Ale jeśli tak zdefiniujemy wiarę, to przestaje ona być kategorią pozwalającą odróżnić religię od nauki, wiedzę od przesądu, astronomię od astrologii. Wszystko staje się wiarą, a słowo traci swoją wartość poznawczą. Dlatego wydaje mi się, że istota problemu nie tkwi w samym fakcie posiadania przekonań, lecz w sposobie ich uzasadniania. Od wieków ludzie próbowali zrozumieć świat. Tworzyli mity, religie, filozofie i nauki. Wszystkie te formy myślenia były odpowiedzią na tę samą potrzebę: potrzebę wyjaśnienia rzeczywistości. Różniły się jednak metodą. Religia opierała się przede wszystkim na objawieniu, autorytecie, tradycji i wierze. Nauka wyrosła z przekonania, że nasze sądy o świecie powinny być stale konfrontowane z doświadczeniem oraz podlegać nieustannej weryfikacji. W nauce nie ma twierdzeń świętych. Są tylko twierdzenia lepiej lub gorzej uzasadnione. To nie znaczy oczywiście, że nauka jest nieomylna. Przeciwnie. Jej największą siłą jest właśnie świadomość własnej omylności. Historia nauki jest historią porzucanych teorii, korygowanych błędów i zastępowania jednych wyjaśnień lepszymi. Nie jest to wada nauki, lecz źródło jej sukcesu. W tym sensie sceptycyzm naukowy nie jest przeciwieństwem wiedzy. Jest postawą poznawczą zakładającą, że każde twierdzenie może okazać się błędne i dlatego powinno być stale poddawane krytyce. Nie oznacza to odrzucania wszystkiego, lecz proporcjonowanie stopnia przekonania do jakości dostępnych dowodów. Można więc powiedzieć, że zarówno człowiek religijny, jak i sceptyk posiadają przekonania. Różnica nie polega jednak na samym fakcie ich posiadania, lecz na źródłach, z których te przekonania wynikają, oraz na gotowości do ich rewizji. Wierzący religijnie zazwyczaj uznaje pewne twierdzenia za prawdziwe niezależnie od możliwości ich empirycznej weryfikacji. Sceptyk uznaje twierdzenie za tymczasowo prawdopodobne i gotów jest je porzucić, gdy pojawią się lepsze argumenty lub nowe fakty. Z tego powodu nie uważam, aby nauka była formą wiary w takim samym sensie, w jakim jest nią religia. Owszem, w życiu codziennym wszyscy korzystamy z pewnego rodzaju "wiary technicznej" - ufamy ekspertom, instytucjom, wynikom badań czy świadectwom innych ludzi. Jest to jednak zaufanie warunkowe, wynikające z oceny wiarygodności źródeł i zawsze potencjalnie odwoływalne. Wiara religijna ma charakter odmienny. Jej przedmiotem są zwykle twierdzenia dotyczące rzeczywistości nadprzyrodzonej, których nie można ani potwierdzić, ani obalić metodami empirycznymi. Dlatego jej trwałość nie zależy od siły dowodów, lecz od siły samego przekonania. Właśnie ta różnica interesuje mnie najbardziej. Dlaczego ludzie tak często uznają mity za bardziej przekonujące niż fakty? Dlaczego rozum bywa wykorzystywany nie do weryfikacji przekonań, lecz do ich obrony? Dlaczego jedni potrzebują absolutów, podczas gdy inni godzą się z niepewnością? Jaką rolę w powstawaniu wiary odgrywają psychologia, kultura, ewolucja i potrzeby społeczne? Czy człowiek może całkowicie uwolnić się od wiary, czy jedynie zastępuje jedne jej formy innymi? To są pytania, które chciałbym uczynić przedmiotem tej dyskusji. Nie po to, aby kogokolwiek nawracać lub od czegokolwiek odwodzić, lecz aby zastanowić się nad jednym z najciekawszych fenomenów ludzkiego umysłu - zdolnością do wierzenia. Zarówno wtedy, gdy wiara prowadzi do wielkich osiągnięć cywilizacji, jak i wtedy, gdy staje się przeszkodą w rozumieniu rzeczywistości. - Zupełnie jałowym jest spór "czy wszyscy wierzą?" Od lat staram się odpowiedzieć na znacznie ciekawsze pytanie: jakie są rodzaje wiary, jakie są ich źródła i jakie pełnią funkcje poznawcze. To pozwala uniknąć typowej pułapki dyskusji światopoglądowych, w której słowo "wiara" zostaje rozszerzone tak bardzo, że przestaje cokolwiek wyjaśniać.Taki wątek ma też potencjał wyjścia poza samą religię. Można w nim analizować: wiarę religijną, zaufanie do nauki, autorytety społeczne, ideologie polityczne, teorie spiskowe, mity narodowe, a nawet przekonania dotyczące własnej tożsamości. Wówczas "studium wiary i niewiary" staje się nie tylko dyskusją o religii, ale próbą zrozumienia jednego z podstawowych mechanizmów ludzkiego myślenia. To zresztą temat bardzo bliski problematyce, którą rozwijam w książce Teologia ateisty. Rozważania światopoglądowe - zwłaszcza analizie relacji między wiedzą, światopoglądem, ideologią i potrzebą sensu. Tyle, iż to nie jest pyskówka typu ping-pong. Tu trzeba samodzielnie myśleć w oparciu o jakąś tam wiedzę. -  . | (Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#91 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Doborowe towarzystwo.- Rzeczywiście doborowe. > Czyli mniej więcej połowa narodu zgłupiała do reszty według Pana?- Aby zgłupieć, to najpierw trzeba być mądrym. Według mnie 1/3 a może i połowa po prostu "już tak ma". - > A jeśli nie głupotą to nazywać to czym to jest według Pana?- Jeśli nie chce się skrótów myślowych to trzeba sięgać do fachowej literatury. Ja nie tylko na podstawie własnych obserwacji się wypowiadam. "Cyrk polski" - analiza przemian społecznych i politycznych w Polsce po 1989 roku, często polecana jako pomoc w zrozumieniu fenomenu PiS.
"Świat według PiS". Były działacz PiS ujawnia tajemnice swojej dawnej partii - spojrzenie od wewnątrz na środowisko i mechanizmy funkcjonowania partii.
"Społeczeństwo populistów" autorstwa Przemysław Sadura i Sławomir Sierakowski. Powstała ona na podstawie szeroko zakrojonych badań socjologicznych i wywiadów z wyborcami różnych ugrupowań, ze szczególnym uwzględnieniem elektoratu PiS.
Jednym z głównych wniosków autorów jest to, że elektorat PiS nie jest jednorodny. Obok twardego, ideowo związanego rdzenia istnieje również duża grupa wyborców kierujących się poczuciem godności, uznania społecznego, bezpieczeństwa ekonomicznego oraz przekonaniem, że wcześniejsze elity polityczne nie dostrzegały ich problemów. Autorzy wskazują też, że czynniki kulturowe - takie jak religijność, przywiązanie do tradycji, wiek i miejsce zamieszkania - nadal mają istotne znaczenie dla zrozumienia poparcia dla PiS.
Warto również wspomnieć wcześniejszą książkę socjologiczną:
"Nowy autorytaryzm" autorstwa Maciej Gdula. Powstała na podstawie badań terenowych prowadzonych m.in. w mieście Miastko i próbowała wyjaśnić społeczne i kulturowe źródła sukcesu PiS, wprowadzając do debaty pojęcie "nowego autorytaryzmu".
Te książki należą dziś do najczęściej przywoływanych socjologicznych prób odpowiedzi na pytanie: "kto głosuje na PiS i dlaczego?". Analizy dotyczące elektoratu Konfederacji wskazują, że nie jest on jednorodny. W przypadku środowiska Sławomira Mentzena podkreśla się przede wszystkim znaczenie liberalizmu gospodarczego, nieufności wobec państwa, postaw antyestablishmentowych oraz aspiracji młodszych wyborców poszukujących większej sprawczości i alternatywy wobec dominujących sił politycznych.
Natomiast środowisko Grzegorza Brauna reprezentuje bardziej wyrazisty nurt tradycjonalistyczno-konserwatywny, w którym istotną rolę odgrywają tradycjonalistyczny katolicyzm, antyliberalizm, krytyka demokracji liberalnej, narracje antyelitarne i antysystemowe oraz skłonność do myślenia spiskowego. Oba środowiska łączy sprzeciw wobec politycznego mainstreamu i potrzeba wyraźnej tożsamości, choć odwołują się one do odmiennych wizji porządku społecznego i politycznego.. > ale nie popieram odbierania komuś przymiotów dlatego, że jest on na przeciwległym biegunie.- Czego? Człowieczeństwa? Jakich przymiotów? Przyzwoitości? Uczciwości? Itp.? Itd.? Wielu odbieram przymioty człowieczeństwa. Zacznę od ekstremy "seryjni mordercy". Mogę tak ciągnąć długo, przez całą historię ludzkości. . > I tu się różnimy. Ja szacunek mam nawet do przeciwnika, ale pod pewnym warunkiem, że ten nie łamie kręgosłupa moralnego.- A ja pytam dlaczego nie łamie? Czy dlatego, iż nie chce, czy dlatego, iż nie może? Pan wierzy, iż głęboko wierzący nie stosują stosów dlatego, iż nie chcą, czy dlatego, iż nie mogą? Czy Nawrocki np. nie stosuje w Polsce metod Putina dlatego, iż nie chce - czy dlatego, iż nie może? > Poza tym warto pamiętać, że my nikomu nie możemy odebrać przymiotów człowieczeństwa, bo te może odebrać sobie tylko ktoś sam.- Muszę powiedzieć dziwne podejście. Dla mnie przerażające. Pan nie odbiera człowieczeństwa Hitlerowi, Stalinowi, Pol-Potowi, seryjnym mordercom, pedofilom itp., itd. Ja wiem, iż to są ludzie, ale ludzie dla mnie pozbawieni człowieczeństwa. "Człowieczeństwo nie jest stanem, w którym przychodzimy na świat. To godność, którą trzeba zdobyć." -- Jean Brullerwww.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,506302#w507456. |
#92 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . Całym życiem świadczę o równowartości ludzi niezależnie od narodowości, religii, czy bezwyznaniowości, płci i orientacji seksualnej, ale nie przyznaję człowieczeństwa Hitlerowi, Stalinowi, Putinowi, czy Netanjahu.> .> Zbrodniarz to zbrodniarz, ale dalej człowiek.- Każdy z nas podlega ocenie innych. Gdy uznamy kogoś zbrodniarzem to naszym obowiązkiem jest usunięcie go ze społeczeństwa. Gdy można, to należy umieścić go w więzieniu, gdy brak takich możliwości to wszystkie inne są moralnie usprawiedliwione. - > To nigdzie i nigdy nie sprowadzało się do jednego typa. Tu się kłania imperializm.- Zupełnie tego nie rozumiem? - Najpierw istnieje wiara, począwszy od świętej wiary we własną rację - z różnymi poziomami jej głębokości. Później fanatyzm i zacietrzewienie, a gdy połączy Pan to z małą inteligencją, wiedzą i z wielką głupotą, to mamy mieszankę nie tylko z internetowych forów, ale sięgającą nawet i profesorskich głów i szczytów władzy.. > Jasne, że wiara, ale są też inne czynniki. Rozum polityczny, ekonomiczny, itd.- Jasne są też inne czynniki, ale tylko wiara usprawiedliwia zło czynione w jej imieniu. - > Szacun. Przy Panu jestem żółtodzióbem.- Też bym tak chciał. Całe życie przed Panem i może Pan poznać i zrozumieć rzeczy, o których ja nie mam pojęcia. Wystarczy inteligencja i otwarta głowa. Książki na szczęście jeszcze są dostępne. . |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary |
> Czyli mniej więcej połowa narodu zgłupiała do reszty według Pana? A jeśli nie głupotą to nazywać to czym to jest według Pana?- Kompas Anny Saranieckiej 😩39% dorosłych Polaków to analfabeci funkcjonalni, co potwierdzają wyniki międzynarodowego badania kompetencji PIAAC. Nie oznacza to, że te osoby nie potrafią czytać ani pisać. Oznacza to, że niemal dwie piąte społeczeństwa ma poważne trudności ze zrozumieniem prostych tekstów oraz wykonywaniem podstawowych operacji matematycznych. Odsetek osób z niskimi kompetencjami w Polsce wzrósł w ciągu ostatniej dekady z około 19% do aż 39%, Polska odnotowała jeden z największych spadków i zajmuje przedostatnie miejsce wśród badanych krajów. Co dziesiąty Polak nie radzi sobie z najprostszymi zadaniami, a wśród osób najstarszych problem ten dotyczy ponad połowy populacji. Kim jest analfabeta funkcjonalny? Taka osoba ukończyła szkołę, potrafi odczytać słowa, ale nie rozumie znaczenia czytanego tekstu. Ma problem ze zrozumieniem instrukcji obsługi, ulotek leków, wypełnieniem prostych formularzy urzędowych, weryfikacją poprawności rachunku w sklepie, krytyczną oceną informacji i odróżnieniem faktów od opinii. Smutne. Krążą opinie, że sytuacja się pogarsza. Pod koniec czerwca dostępne będą najnowsze wyniki badań analfabetyzmu funkcjonalnego, ale analizy społeczne nie wróżą niczego dobrego. - www.facebo(*)RJpFQq3s1H5jFESfVpe7WLnrKohZxl. |
| thoters (221 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > Nie zazdroszczę Ci przeżyć. A z AI też trzeba umieć korzystać. Łatwo mogą wyjść głupoty.> .Dzisiaj przyszło z sądu administracyjnego wezwanie do uiszczenia kolejnego wpisu, od zażalenia, w wysokości 100 zł. |
#95 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > Kim jest analfabeta funkcjonalny?> Taka osoba ukończyła szkołę, potrafi odczytać słowa, ale nie rozumie znaczenia czytanego tekstu. Ma problem ze zrozumieniem instrukcji obsługi, ulotek leków, wypełnieniem prostych formularzy urzędowych, weryfikacją poprawności rachunku w sklepie, krytyczną oceną informacji i odróżnieniem faktów od opinii.> Smutne.Bardzo smutne. Jednak nie wystarczy nad tym ubolewać, a żeby problem zacząć rozwiązywać, trzeba poznać jego przyczyny 12 lat temu napisałem na forum: "Czy media powinny kształtować język ? Nie Czy media kształtują język ? Tak Niestety, jakoże poziom językowy polskich dziennikarzy bywa tak żenujący, że nawet mnie, cudzoziemcowi, popełniającemu językowe błędy robi się czasem przykro, że naród o tak wielkiej i wspaniałej kulturze, o tak pięknym i bogatym języku, kupuje gazety, słucha radia, ogląda telewizję w których to mediach błędy są na porządku dziennym, nawet tak szacowne pisma jak Polityka w swoich tekstach mają zwykłe błędy ortograficzne. O stylu, chwilami żałosnym nie wspomnę. Media internetowe biją rekordy nieznajomości ojczystego języka Czy media kształtują język ? Tak Powszechne zastępowanie polskich słów słowami obcymi powoduje, że ktoś, kto uczył się tego pięknego języka na literaturze nie poradzi zrozumieć prostego medialnego przekazu, bo zamiast mediów głownego nurtu musi czytać media majstrimowe lub niemajstimowe. Medialny język reklamy doprowadził do tego, że nie da się dziś w polskiej drogerii zrobić po polsku zakupów! Znajdźcie blok reklamowy w którym nie będzie reklamy blublekmedżikłulajtkinderszajsu Czy media kształtują język ? Tak Zanik regionalnych języków staje się faktem, niestety nie zastępuje ich pięknia polszczyzna ale polszczyna łindołoksyklinerów" 9 lat temu: "Polska język, trudna język, jak mawiała Zulu Gula w rzułta beretka na głowa. Czy jakaś racjonalista może mnie prosta cudzoziemca wytlómaczyć jaka regóły jest w waszą języką obowiązującemi? Jerzeli bytyjska krulowa ma na imia Elżbieta a jej syna jest Karola, to dlaczego jej wnuka według polska telewizornia jest na imienia William a nie Wilhelm? Jeśli Chiszpańska krul ma na imię chuan karlos, to dlaczego wedłóg inna polska telewizja jego syna ma na imia Filip? Czy do jasnej cholery, naród o 1000 - letniej historii i wspaniałej kulturze nie może wymusić na dziennikarskiej hołocie szacunku dla swojego języka?" To jedna z przyczyn. Rezygnacja w mediach z polszczyzny na rzecz polszczyny. zastąpienie polskiego języka językiem pinglisz tam gdzie się tylko da i nie da. Polacy nie radzą sobie z czytaniem prasy, więc rezygnują z prasy. Dlaczego? M.in. dlatego, że polaczkowi dziennikaże nie poradzą po polsku napisać tekstu. Internetowe dziennikarstwo bije rekordy nieznajomości języka i zasłaniania słomy z butów udawaniem, że się puł roku rzyło w niujokie Oczywiście to jedna z przyczyn, inne też warto rozpoznać, warto o nich rozmawiać (orty celowe na poziomie polskich ciulnalistów)
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#96 1 na 1 | Kautilja (6847 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary |
> >Czyli mniej więcej połowa narodu zgłupiała do reszty według Pana?> -> Aby zgłupieć, to najpierw trzeba być mądrym. Według mnie 1/3 a może i połowa po prostu "już tak ma".. Mnie nie przekonują skrajności. Lewica i liberałowie nie są nieomylni, a prawica i konserwatyści to nie jest "błąd systemu". W zdrowym układzie jest miejsce dla jednych i drugich. . > -> >A jeśli nie głupotą to nazywać to czym to jest według Pana?> -> Jeśli nie chce się skrótów myślowych to trzeba sięgać do fachowej literatury. Ja nie tylko na podstawie własnych obserwacji się wypowiadam.. > "Cyrk polski" - analiza przemian społecznych i politycznych w Polsce po 1989 roku, często polecana jako pomoc w zrozumieniu fenomenu PiS. >"Świat według PiS". Były działacz PiS ujawnia tajemnice swojej dawnej partii - spojrzenie od wewnątrz na środowisko i mechanizmy funkcjonowania partii. >"Społeczeństwo populistów" autorstwa Przemysław Sadura i Sławomir Sierakowski. Powstała ona na podstawie szeroko zakrojonych badań socjologicznych i wywiadów z wyborcami różnych ugrupowań, ze szczególnym uwzględnieniem elektoratu PiS. >Jednym z głównych wniosków autorów jest to, że elektorat PiS nie jest jednorodny. Obok twardego, ideowo związanego rdzenia istnieje również duża grupa wyborców kierujących się poczuciem godności, uznania społecznego, bezpieczeństwa ekonomicznego oraz przekonaniem, że wcześniejsze elity polityczne nie dostrzegały ich problemów. Autorzy wskazują też, że czynniki kulturowe - takie jak religijność, przywiązanie do tradycji, wiek i miejsce zamieszkania - nadal mają istotne znaczenie dla zrozumienia poparcia dla PiS. >Warto również wspomnieć wcześniejszą książkę socjologiczną: >"Nowy autorytaryzm" autorstwa Maciej Gdula. Powstała na podstawie badań terenowych prowadzonych m.in. w mieście Miastko i próbowała wyjaśnić społeczne i kulturowe źródła sukcesu PiS, wprowadzając do debaty pojęcie "nowego autorytaryzmu". >Te książki należą dziś do najczęściej przywoływanych socjologicznych prób odpowiedzi na pytanie: "kto głosuje na PiS i dlaczego?". > Analizy dotyczące elektoratu Konfederacji wskazują, że nie jest on jednorodny. W przypadku środowiska Sławomira Mentzena podkreśla się przede wszystkim znaczenie liberalizmu gospodarczego, nieufności wobec państwa, postaw antyestablishmentowych oraz aspiracji młodszych wyborców poszukujących większej sprawczości i alternatywy wobec dominujących sił politycznych. >Natomiast środowisko Grzegorza Brauna reprezentuje bardziej wyrazisty nurt tradycjonalistyczno-konserwatywny, w którym istotną rolę odgrywają tradycjonalistyczny katolicyzm, antyliberalizm, krytyka demokracji liberalnej, narracje antyelitarne i antysystemowe oraz skłonność do myślenia spiskowego. Oba środowiska łączy sprzeciw wobec politycznego mainstreamu i potrzeba wyraźnej tożsamości, choć odwołują się one do odmiennych wizji porządku społecznego i politycznego.> .Pluralizm musi być, czy nam sie to podoba czy nie. . > >ale nie popieram odbierania komuś przymiotów dlatego, że jest on na przeciwległym biegunie.> -> Czego? Człowieczeństwa? Jakich przymiotów? Przyzwoitości? Uczciwości? Itp.? Itd.? Wielu odbieram przymioty człowieczeństwa. Zacznę od ekstremy "seryjni mordercy". Mogę tak ciągnąć długo, przez całą historię ludzkości.> .> >I tu się różnimy. Ja szacunek mam nawet do przeciwnika, ale pod pewnym warunkiem, że ten nie łamie kręgosłupa moralnego.> -> A ja pytam dlaczego nie łamie? Czy dlatego, iż nie chce, czy dlatego, iż nie może? Pan wierzy, iż głęboko wierzący nie stosują stosów dlatego, iż nie chcą, czy dlatego, iż nie mogą? Czy Nawrocki np. nie stosuje w Polsce metod Putina dlatego, iż nie chce - czy dlatego, iż nie może?. Różnie to bywa. Jedni chcą, a nie mogą, inni mogą, ale nie chcą. Natomiast tym, którzy chcą i mogą czasem się udaje, i tworzą nową jakość. A to, że ktoś może, to nie zawsze oznacza, że to źle gdy już zechce. . > > Poza tym warto pamiętać, że my nikomu nie możemy odebrać przymiotów człowieczeństwa, bo te może odebrać sobie tylko ktoś sam.> -> Muszę powiedzieć dziwne podejście. Dla mnie przerażające. Pan nie odbiera człowieczeństwa Hitlerowi, Stalinowi, Pol-Potowi, seryjnym mordercom, pedofilom itp., itd. Ja wiem, iż to są ludzie, ale ludzie dla mnie pozbawieni człowieczeństwa.. Hitlera by Pan zastrzelił własnoręcznie, czy posadziłby go Pan przed sądem? . > "Człowieczeństwo nie jest stanem, >w którym przychodzimy na świat. >To godność, którą trzeba zdobyć."-- Jean Bruller> www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,506302#w507456> .Nie zawsze zgadzam się z podobnie do mnie myślącymi. . |
#97 1 na 1 | Kautilja (6847 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > .> Całym życiem świadczę o równowartości ludzi niezależnie od narodowości, religii, czy bezwyznaniowości, płci i orientacji seksualnej, ale nie przyznaję człowieczeństwa Hitlerowi, Stalinowi, Putinowi, czy Netanjahu.> >.> >Zbrodniarz to zbrodniarz, ale dalej człowiek.> -> Każdy z nas podlega ocenie innych. Gdy uznamy kogoś zbrodniarzem to naszym obowiązkiem jest usunięcie go ze społeczeństwa. Gdy można, to należy umieścić go w więzieniu, gdy brak takich możliwości to wszystkie inne są moralnie usprawiedliwione.. Czy kara śmierci jest jednoznaczna z odebraniem człowieczeństwa skazanemu przez skazującego? . > -> > To nigdzie i nigdy nie sprowadzało się do jednego typa. Tu się kłania imperializm.> -> Zupełnie tego nie rozumiem?. Dobrze Pan rozumie tylko ja wyraziłem się zbyt ogólnie. Chodzi mi o to, że np. Stalin to wierzchołek góry lodowej. Każdego zawsze i wszędzie do jakiejś pozycji wynoszą określone siły, i to te siły działają na tą konkretną jednostkę, przy czym inne siły też na nią działają. Wobec tego gdy dane państwo wchodzi w tryb działania imperialnego to jego głową zostaje odpowiednia osoba, ale też nie jest to osoba, której nie można zastąpić. . > -> Najpierw istnieje wiara, począwszy od świętej wiary we własną rację - z różnymi poziomami jej głębokości. Później fanatyzm i zacietrzewienie, a gdy połączy Pan to z małą inteligencją, wiedzą i z wielką głupotą, to mamy mieszankę nie tylko z internetowych forów, ale sięgającą nawet i profesorskich głów i szczytów władzy.> .> >Jasne, że wiara, ale są też inne czynniki. Rozum polityczny, ekonomiczny, itd.> -> Jasne są też inne czynniki, ale tylko wiara usprawiedliwia zło czynione w jej imieniu.. A jeśli Panu powiem, że gdy rozum każe uzyskać zysk to również posługuje się on racjonalnym uzasadnieniem swojego działania. Racjonalizacja postępowania podyktowanego koniecznością osiągnięcia konkretnego celu. To czy wtedy też może zajść sytuacja, w której człowiek usprawiedliwia zło, czy nie? I czy można w takim razie stwierdzić, że to nie tylko wiara, ale i rozum dyktują czasem człowiekowi złe postępowanie? > -> >Szacun. Przy Panu jestem żółtodzióbem.> -> Też bym tak chciał. Całe życie przed Panem i może Pan poznać i zrozumieć rzeczy, o których ja nie mam pojęcia. Wystarczy inteligencja i otwarta głowa. Książki na szczęście jeszcze są dostępne.> .Cenię sobie rozmowy z ludźmi bardziej niż czytanie książek. Ale byłbym głupcem do kwadratu gdybym twierdził, że czytanie książek to rzecz zbędna. Czytanie lubię i uważam za rzecz konieczną w budowaniu własnego rozumu. Mówiąc wprost, kto nie czyta ten jest bezrozumny. . |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Mnie nie przekonują skrajności.- Mnie też nie. > Lewica i liberałowie nie są nieomylni, a prawica i konserwatyści to nie jest "błąd systemu". W zdrowym układzie jest miejsce dla jednych i drugich.- W moim świecie każdy ma prawo do swoich poglądów (wiary) dopóty dopóki nie zaczyna ich wciskać na siłę innym. W dyskursie zaś liczą się nie epitety, a merytoryczne argumenty. Tu nie trzeba daleko szukać wystarczy zestawić moje wypowiedzi z wypowiedziami moich antagonistów usilnie mnie zwalczających. (Na przykład kilkaset bezmyślnych minusów głupka przez dwa miesiące.) To zupełnie nie jest zdrowy układ aby takie indywiduum znajdowało się tutaj. RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli.www.racjonalista.pl/kk.php/d,67- > Pluralizm musi być, czy nam się to podoba czy nie.- Naprawdę musi być? Jak tu widać brak Panu wiedzy nie tylko politologicznej, ale nawet historycznej. Gorzej nie potrafi Pan dokonywać obiektywnych obserwacji świata. Nie będę tu sięgał do rządów Stalina i Putina mnie wystarczy 8 lat rządów PiS i obecne prymitywne próby wprowadzania rządów Nawrockiego. Może warto coś poczytać o demokracji. Wcale nie musi! I bardzo często nie jest. . > ale nie popieram odbierania komuś przymiotów dlatego, że jest on na przeciwległym biegunie.- Czego? Człowieczeństwa? Jakich przymiotów? Przyzwoitości? Uczciwości? Itp.? Itd.? Wielu odbieram przymioty człowieczeństwa. Zacznę od ekstremy "seryjni mordercy". Mogę tak ciągnąć długo, przez całą historię ludzkości.. > I tu się różnimy. Ja szacunek mam nawet do przeciwnika, ale pod pewnym warunkiem, że ten nie łamie kręgosłupa moralnego.- A ja pytam dlaczego nie łamie? Czy dlatego, iż nie chce, czy dlatego, iż nie może? Pan wierzy, iż głęboko wierzący nie stosują stosów dlatego, iż nie chcą, czy dlatego, iż nie mogą? Czy Nawrocki np. nie stosuje w Polsce metod Putina dlatego, iż nie chce - czy dlatego, iż nie może?- > Różnie to bywa. Jedni chcą, a nie mogą, inni mogą, ale nie chcą. Natomiast tym, którzy chcą i mogą czasem się udaje, i tworzą nową jakość. A to, że ktoś może, to nie zawsze oznacza, że to źle gdy już zechce.- Różnie to bywa, ale wprost naszym obowiązkiem jest ocena ludzi po słowach i czynach. Gorzej jest gdy oceniają (np. przy urnach) ci którzy do tego żadnych kwalifikacji nie mają, ale taką jest demokracja, a ja jestem demokratą. Zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa. - > Poza tym warto pamiętać, że my nikomu nie możemy odebrać przymiotów człowieczeństwa, bo te może odebrać sobie tylko ktoś sam.- Muszę powiedzieć dziwne podejście. Dla mnie przerażające. Pan nie odbiera człowieczeństwa Hitlerowi, Stalinowi, Pol-Potowi, seryjnym mordercom, pedofilom itp., itd. Ja wiem, iż to są ludzie, ale ludzie dla mnie pozbawieni człowieczeństwa. . > Hitlera by Pan zastrzelił własnoręcznie, czy posadziłby go Pan przed sądem?- Mam tu wielki problem, nie potrafię mordować nawet zwierząt nie mówiąc już o ludziach. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem kary śmierci. Usprawiedliwiam tych którzy by go zamordowali, ale sam to osadził bym go w więzieniu. . "Człowieczeństwo nie jest stanem, w którym przychodzimy na świat. To godność, którą trzeba zdobyć." -- Jean Brullerwww.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,506302#w507456. > Nie zawsze zgadzam się z podobnie do mnie myślącymi.- To zupełnie odwrotnie jak ja. Od dziecka walczyłem o spójność światopoglądową, ale można i tak jak na tym obrazku. .  . |
#99 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . . Całym życiem świadczę o równowartości ludzi niezależnie od narodowości, religii, czy bezwyznaniowości, płci i orientacji seksualnej, ale nie przyznaję człowieczeństwa Hitlerowi, Stalinowi, Putinowi, czy Netanjahu. - > Zbrodniarz to zbrodniarz, ale dalej człowiek.- Tak, człowiek przez naturę i proces socjalizacji pozbawiony "człowieczeństwa" nadal jest człowiekiem, choć trudno się z tym pogodzić. - Każdy z nas podlega ocenie innych. Gdy uznamy kogoś zbrodniarzem to naszym obowiązkiem jest usunięcie go ze społeczeństwa. Gdy można, to należy umieścić go w więzieniu, gdy brak takich możliwości to wszystkie inne są moralnie usprawiedliwione.. > Czy kara śmierci jest jednoznaczna z odebraniem człowieczeństwa skazanemu przez skazującego?- "Człowieczeństwa" nikomu się nie nadaje i nikomu odebrać nie można. To nie jest "Order Orła Białego". - > To nigdzie i nigdy nie sprowadzało się do jednego typa. Tu się kłania imperializm.- Zupełnie tego nie rozumiem? - > Dobrze Pan rozumie tylko ja wyraziłem się zbyt ogólnie. Chodzi mi o to, że np. Stalin to wierzchołek góry lodowej. Każdego zawsze i wszędzie do jakiejś pozycji wynoszą określone siły, i to te siły działają na tą konkretną jednostkę, przy czym inne siły też na nią działają. Wobec tego gdy dane państwo wchodzi w tryb działania imperialnego to jego głową zostaje odpowiednia osoba, ale też nie jest to osoba, której nie można zastąpić.Rozumiem: Zgodnie z materialistycznym pojmowaniem dziejów (kluczowym założeniem marksizmu), to nie wybitne jednostki, idee czy wola polityczna napędzają historię, lecz procesy społeczno-gospodarcze.Cenię sobie Marksa, ale marksistą nie jestem. W moim rozumieniu historii jednostki i elity bardzo oddziaływają na dzieje. Tak, złożone przypadki wynoszą potworów na trony, ale oni z tych tronów czynią zło. Polecam tu: Definicja imperializmu według Luksemburg
Dla Róży Luksemburg imperializm to polityczny i ekonomiczny proces gwałtownego wchłaniania środowisk niekapitalistycznych przez kraje rozwinięte.
Proces ten realizuje się poprzez konkretne mechanizmy:
Niszczenie tradycyjnych gospodarek:
Przemocą, cłami lub tanim eksportem niszczone są tradycyjne struktury (np. rolnictwo chłopskie, rzemiosło, wspólnoty pierwotne w koloniach).Przekształcanie w rynki zbytu i źródła surowców: Ludność tych terytoriów zostaje zmuszona do wejścia w obieg pieniężny, stając się odbiorcami towarów z metropolii.
Eksport kapitału i pożyczki międzynarodowe:
Bogate państwa udzielają pożyczek krajom zacofanym (np. na budowę kolei), co uzależnia je dłużnie i zmusza do kupowania maszyn w państwie-wierzycielu.
Militaryzm:
Armia i flota są niezbędne nie tylko do podbijania kolonii, ale stanowią też gigantyczny rynek zbytu dla przemysłu ciężkiego (zamówienia rządowe finansowane z podatków płaconych przez społeczeństwo). * - Najpierw istnieje wiara, począwszy od świętej wiary we własną rację - z różnymi poziomami jej głębokości. Później fanatyzm i zacietrzewienie, a gdy połączy Pan to z małą inteligencją, wiedzą i z wielką głupotą, to mamy mieszankę nie tylko z internetowych forów, ale sięgającą nawet i profesorskich głów i szczytów władzy.. > Jasne, że wiara, ale są też inne czynniki. Rozum polityczny, ekonomiczny, itd.- Jasne są też inne czynniki, ale tylko wiara usprawiedliwia zło czynione w jej imieniu. . > A jeśli Panu powiem, że gdy rozum każe uzyskać zysk to również posługuje się on racjonalnym uzasadnieniem swojego działania.- To znowu odpowiem, iż nie rozumiem. > Racjonalizacja postępowania podyktowanego koniecznością osiągnięcia konkretnego celu. To czy wtedy też może zajść sytuacja, w której człowiek usprawiedliwia zło, czy nie? I czy można w takim razie stwierdzić, że to nie tylko wiara, ale i rozum dyktują czasem człowiekowi złe postępowanie?- pl.wikipedia.org/wiki/Człowiek_rozumny z natury rzeczy wszystko racjonalizuje. Tylko żadna racjonalizacja nie jest obiektywnym argumentem. Nie mówiąc już o prawdzie. - > Szacun. Przy Panu jestem żółtodzióbem.- Też bym tak chciał. Całe życie przed Panem i może Pan poznać i zrozumieć rzeczy, o których ja nie mam pojęcia. Wystarczy inteligencja i otwarta głowa. Książki na szczęście jeszcze są dostępne. . > Cenię sobie rozmowy z ludźmi bardziej niż czytanie książek.- Mam tu zupełnie odwrotnie. Wolę książki. Miałem szczęście spotkać wielu polskich intelektualistów. Mogłem słuchać ich wykładów i z nimi rozmawiać, ale i tak wolę ich książki. Znacznie więcej wszelakich mędrców i uczonych nijak - poza książkami - nie jest mi dostępnymi. Najwięcej w życiu się nauczyłem przez oczytanie. Teraz jako emeryt mogę sobie pogadać w Internecie. Wiem, iż jest tu grupa ludzi, która moja wypowiedzi sobie bardzo ceni. Ponad 50 tys. plusów ma znaczenie: www.racjonalista.pl/index.php/s,79- > Ale byłbym głupcem do kwadratu gdybym twierdził, że czytanie książek to rzecz zbędna. Czytanie lubię i uważam za rzecz konieczną w budowaniu własnego rozumu. Mówiąc wprost, kto nie czyta ten jest bezrozumny.- Gdybym uznał Pana za głupca, to szybko z rozmów bym zrezygnował. Przecież dureń i tak niczego nie zrozumie. Co najwyżej uzna, iż krzywda mu się dzieje. . |
#100 1 na 1 | Kautilja (6847 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary |
> >Lewica i liberałowie nie są nieomylni, a prawica i konserwatyści to nie jest "błąd systemu". W zdrowym układzie jest miejsce dla jednych i drugich.> -> W moim świecie każdy ma prawo do swoich poglądów (wiary) dopóty dopóki nie zaczyna ich wciskać na siłę innym. W dyskursie zaś liczą się nie epitety, a merytoryczne argumenty. Tu nie trzeba daleko szukać wystarczy zestawić moje wypowiedzi z wypowiedziami moich antagonistów usilnie mnie zwalczających. (Na przykład kilkaset bezmyślnych minusów głupka przez dwa miesiące.) To zupełnie nie jest zdrowy układ aby takie indywiduum znajdowało się tutaj.. Ja już Panu pisałem, że nie mam wpływu na to kto tu bytuje i kto tu tworzy swoje treści. Jeśli widzę coś ewidentnie głupiego to nie zwracam na to uwagi, i staram się koncentrować tylko na temacie, który mnie interesuje. To wciskanie na siłę to rzeczywiście problem. PiS wciskał to fakt, ale KO też wciska, i chodzi chyba o to, że wybiaramy tego, który wciska nam mniej kitu niż inni. A że wrażliwość mamy rożną, to i różne są nasze wybory. . > RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli.> www.racjonalista.pl/kk.php/d,67. I wobec powyższego mogę napisać tylko tyle, że ja tu staram się prezentować optykę geopolityczną, i tropię tu fobie i kłamstwa w tym obszarze. . > -> >Pluralizm musi być, czy nam się to podoba czy nie.> -> Naprawdę musi być? Jak tu widać brak Panu wiedzy nie tylko politologicznej, ale nawet historycznej. Gorzej nie potrafi Pan dokonywać obiektywnych obserwacji świata. Nie będę tu sięgał do rządów Stalina i Putina mnie wystarczy 8 lat rządów PiS i obecne prymitywne próby wprowadzania rządów Nawrockiego. Może warto coś poczytać o demokracji. Wcale nie musi! I bardzo często nie jest.. Oczywiście, że nie musi, a ja użyłem słowa musi świadomie mając na myśli szczyptę ironii, że niby wszyscy widzą, że coś jest ok i powinno być powszechne, ale w rzeczywistości tak nie jest z różnych względów. Poza tym wiem, że mam jeszcze duże braki, jeśli chodzi o politologię jak i historię, więc wcale mnie Pan nie obraził, i obok tego wszystkiego mam też przekonanie graniczące z pewnością, że uczyć to ja się będę całe życie. . > >Różnie to bywa. Jedni chcą, a nie mogą, inni mogą, ale nie chcą. Natomiast tym, którzy chcą i mogą czasem się udaje, i tworzą nową jakość. A to, że ktoś może, to nie zawsze oznacza, że to źle gdy już zechce.> -> Różnie to bywa, ale wprost naszym obowiązkiem jest ocena ludzi po słowach i czynach. Gorzej jest gdy oceniają (np. przy urnach) ci którzy do tego żadnych kwalifikacji nie mają, ale taką jest demokracja, a ja jestem demokratą. Zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa.> -Też jestem zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa. To co mnie razi to hipokryzja. Demokracja walcząca, praworządność, itd. I tak, też uważam, że upartyjnienie organów państwa należy traktować jako niezdrowe praktyki. . > >Hitlera by Pan zastrzelił własnoręcznie, czy posadziłby go Pan przed sądem?> -> Mam tu wielki problem, nie potrafię mordować nawet zwierząt nie mówiąc już o ludziach. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem kary śmierci. Usprawiedliwiam tych którzy by go zamordowali, ale sam to osadził bym go w więzieniu.. Czyli podobnie do mnie, bo ja też osadziłbym go w więzieniu, ale jednocześnie potrafiłbym też zrozumieć jeśli poszedłby on pod topór. Swoją drogą wie Pan zapewne, że dla niektórych samo życie jest karą, dlatego dożywocie też ma swoje oddziaływanie. . > .> "Człowieczeństwo nie jest stanem, >w którym przychodzimy na świat. >To godność, którą trzeba zdobyć."-- Jean Bruller> www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,506302#w507456> .> >Nie zawsze zgadzam się z podobnie do mnie myślącymi.> -> To zupełnie odwrotnie jak ja. Od dziecka walczyłem o spójność światopoglądową, ale można i tak jak na tym obrazku.> .> .. Fajny obrazek. Pytanie, czy prawidziwy, czy to też już produkt AI? . |
#101 1 na 1 | Kautilja (6847 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > .> .> Całym życiem świadczę o równowartości ludzi niezależnie od narodowości, religii, czy bezwyznaniowości, płci i orientacji seksualnej, ale nie przyznaję człowieczeństwa Hitlerowi, Stalinowi, Putinowi, czy Netanjahu. > -> >Zbrodniarz to zbrodniarz, ale dalej człowiek.> -> Tak, człowiek przez naturę i proces socjalizacji pozbawiony "człowieczeństwa" nadal jest człowiekiem, choć trudno się z tym pogodzić.. Trudno, to prawda. . > -> Każdy z nas podlega ocenie innych. Gdy uznamy kogoś zbrodniarzem to naszym obowiązkiem jest usunięcie go ze społeczeństwa. Gdy można, to należy umieścić go w więzieniu, gdy brak takich możliwości to wszystkie inne są moralnie usprawiedliwione.> .> >Czy kara śmierci jest jednoznaczna z odebraniem człowieczeństwa skazanemu przez skazującego?> -> "Człowieczeństwa" nikomu się nie nadaje i nikomu odebrać nie można. To nie jest "Order Orła Białego".. Swoją drogą zabrałby Pan ten Order Zełenskiemu? . > -> >To nigdzie i nigdy nie sprowadzało się do jednego typa. Tu się kłania imperializm.> -> Zupełnie tego nie rozumiem?> -> >Dobrze Pan rozumie tylko ja wyraziłem się zbyt ogólnie. Chodzi mi o to, że np. Stalin to wierzchołek góry lodowej. Każdego zawsze i wszędzie do jakiejś pozycji wynoszą określone siły, i to te siły działają na tą konkretną jednostkę, przy czym inne siły też na nią działają. Wobec tego gdy dane państwo wchodzi w tryb działania imperialnego to jego głową zostaje odpowiednia osoba, ale też nie jest to osoba, której nie można zastąpić.. > Rozumiem: Zgodnie z materialistycznym pojmowaniem dziejów (kluczowym założeniem marksizmu), to nie wybitne jednostki, idee czy wola polityczna napędzają historię, lecz procesy społeczno-gospodarcze.> Cenię sobie Marksa, ale marksistą nie jestem. W moim rozumieniu historii jednostki i elity bardzo oddziaływają na dzieje. Tak, złożone przypadki wynoszą potworów na trony, ale oni z tych tronów czynią zło.> *Też cenię Marksa. Ale bardziej cenię sobie szkołę realistyczną w ramach stosunków międzynarodowych, tzw. realizm neoklasyczny, i geopolitykę. . > -> Najpierw istnieje wiara, począwszy od świętej wiary we własną rację - z różnymi poziomami jej głębokości. Później fanatyzm i zacietrzewienie, a gdy połączy Pan to z małą inteligencją, wiedzą i z wielką głupotą, to mamy mieszankę nie tylko z internetowych forów, ale sięgającą nawet i profesorskich głów i szczytów władzy.> .> >Jasne, że wiara, ale są też inne czynniki. Rozum polityczny, ekonomiczny, itd.> -> Jasne są też inne czynniki, ale tylko wiara usprawiedliwia zło czynione w jej imieniu.> .> >A jeśli Panu powiem, że gdy rozum każe uzyskać zysk to również posługuje się on racjonalnym uzasadnieniem swojego działania.> -> To znowu odpowiem, iż nie rozumiem.. Rozum nam podpowiada pewne rzeczy, i my te rzeczy potrafimy racjonalnie uzasadnić. . > >Racjonalizacja postępowania podyktowanego koniecznością osiągnięcia konkretnego celu. To czy wtedy też może zajść sytuacja, w której człowiek usprawiedliwia zło, czy nie? I czy można w takim razie stwierdzić, że to nie tylko wiara, ale i rozum dyktują czasem człowiekowi złe postępowanie?> -> pl.wikipedia.org/wiki/Człowiek_rozumny z natury rzeczy wszystko racjonalizuje. Tylko żadna racjonalizacja nie jest obiektywnym argumentem. Nie mówiąc już o prawdzie.. Nie rozumiem. Mnie idzie o wykazanie, że obok wiary jest też rozum. I tak jak słusznie Pan zauważył wiara różne ma konsekwencje, to i rozum podpowiada niekiedy ludziom złe rzeczy. Nie można całej winy zrzucać na wiarę. Choć niewątpliwie wykazał Pan, że wiara też potrafi niszczyć. > -> >Szacun. Przy Panu jestem żółtodzióbem.> -> Też bym tak chciał. Całe życie przed Panem i może Pan poznać i zrozumieć rzeczy, o których ja nie mam pojęcia. Wystarczy inteligencja i otwarta głowa. Książki na szczęście jeszcze są dostępne. > .> >Cenię sobie rozmowy z ludźmi bardziej niż czytanie książek.> -> Mam tu zupełnie odwrotnie. Wolę książki. Miałem szczęście spotkać wielu polskich intelektualistów. Mogłem słuchać ich wykładów i z nimi rozmawiać, ale i tak wolę ich książki. Znacznie więcej wszelakich mędrców i uczonych nijak - poza książkami - nie jest mi dostępnymi. Najwięcej w życiu się nauczyłem przez oczytanie. Teraz jako emeryt mogę sobie pogadać w Internecie. Wiem, iż jest tu grupa ludzi, która moja wypowiedzi sobie bardzo ceni. Ponad 50 tys. plusów ma znaczenie: www.racjonalista.pl/index.php/s,79. Ja mogę rzec, że mam szczęście do ludzi. Przeczytałem na przykład "Książę", ale zdecydowanie wolałbym pogadać z Machiavellim. To wszystko oczywiście nie znaczy, że nie widzę różnicy między możliwością przeczytania a rozmawiania. Czytając mogę się dowiedzieć czegoś o czym mogę nie pomyśleć i przez to nie zapytać w trakcie rozmowy, itd. . > -> >Ale byłbym głupcem do kwadratu gdybym twierdził, że czytanie książek to rzecz zbędna. Czytanie lubię i uważam za rzecz konieczną w budowaniu własnego rozumu. Mówiąc wprost, kto nie czyta ten jest bezrozumny.> -> Gdybym uznał Pana za głupca, to szybko z rozmów bym zrezygnował. Przecież dureń i tak niczego nie zrozumie. Co najwyżej uzna, iż krzywda mu się dzieje.> .> Niech Pan uważa na słowa, bo ściany mają uszy, a ludzie dziś są wrażliwsi niż kiedyś.  . |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . W moim świecie każdy ma prawo do swoich poglądów (wiary) dopóty dopóki nie zaczyna ich wciskać na siłę innym. W dyskursie zaś liczą się nie epitety, a merytoryczne argumenty. Tu nie trzeba daleko szukać wystarczy zestawić moje wypowiedzi z wypowiedziami moich antagonistów usilnie mnie zwalczających. (Na przykład kilkaset bezmyślnych minusów głupka przez dwa miesiące.) To zupełnie nie jest zdrowy układ aby takie indywiduum znajdowało się tutaj.- > Ja już Panu pisałem, że nie mam wpływu na to kto tu bytuje i kto tu tworzy swoje treści.- Ja wiem, kto miał wpływ na zmiany na portalu Racjonalista.pl. Jeden prawdziwy bóg, a imię jego to Mamona. Szkoda, iż nawet gdy zmiany przyniosły niekorzystne rezultaty, to ten kto podjął decyzję tkwi w uporze. - > Jeśli widzę coś ewidentnie głupiego to nie zwracam na to uwagi, i staram się koncentrować tylko na temacie, który mnie interesuje.- Ja też bym tak chciał, ale jestem społecznikiem z natury. Byłem nauczycielem i działaczem politycznym. Z podstawowego wykształcenia jestem politologiem i dlatego czasem nie wytrzymuję. Pańskie wypowiedzi widzę też w wątkach dla głupców i komentujące wypowiedzi durniów. Tyle, iż Pana głupota nie razi, a mnie bardzo. > To wciskanie na siłę to rzeczywiście problem. PiS wciskał to fakt, ale KO też wciska, i chodzi chyba o to, że wybiaramy, który wciska nam mniej kitu niż inni.- Jak Pan tu stwierdził, iż wszyscy jesteśmy ludźmi, a wszyscy ludzie mają taką samą wartość. Ja zaś dostrzegam, iż od samego początku Bóg cholernie nie równo dzieli. Jesteśmy różni i zdecydowanie nie równi, a skoro tak to mamy wprost obowiązek oceny słów i czynów innych ludzi. Nie jestem hipokrytą, nie udaję obiektywizmu, ale zawsze staram się być rzetelnym i przedstawiać racjonalne argumenty. Cholera, choć zajmowałem się głównie publicystyką naukową, to już w PRL-u mieli do mnie pretensję o samodzielne myślenie, niezgodne z aktualną linią partii. Ale ja już wtedy uważałem, iż dziennikarz jest normalnym człowiekiem i ma prawo do własnych poglądów, ale nigdy nie powinien udawać obiektywnego wyraziciela całej społecznej opinii. Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.
Dziennikarze w publicznych mediach, podobnie do społeczeństwa, którego są częścią, powinni mieć różnorodne poglądy, gdyż są tam właśnie po to, aby poglądy te artykułować i aby podobnie myślącą część społeczeństwa reprezentować. www.racjonalista.pl/forum.php/s,691179#w691208
Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0#w689571> A że wrażliwość mamy rożną, to i różne są nasze wybory.- Pan raczy żartować! Wrażliwość jest tu ostatnią cechą naszej różnorodności. Jednak zaczął bym od poziomu intelektualnego skorelowanego z posiadaną inteligencją. Tak wybory należą do nas. 10 milionów Polaków wybrało Nawrockiego. RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli.www.racjonalista.pl/kk.php/d,67-. > I wobec powyższego mogę napisać tylko tyle, że ja tu staram się prezentować optykę geopolityczną, i tropię tu fobie i kłamstwa w tym obszarze.- I to będzie wciskaniem kitu, gdyż Pan tu tylko przedstawia własne poglądy na daną sprawę i prezentuje lepsze lub gorsze argumenty na ich obronę. W dyskusjach liczą się argumenty, a nie deklaracje. - Różnie to bywa, ale wprost naszym obowiązkiem jest ocena ludzi po słowach i czynach. Gorzej jest gdy oceniają (np. przy urnach) ci którzy do tego żadnych kwalifikacji nie mają, ale taką jest demokracja, a ja jestem demokratą. Zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa.- > Też jestem zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa. To co mnie razi to hipokryzja. Demokracja walcząca, praworządność, itd. I tak, też uważam, że upartyjnienie organów państwa należy traktować jako niezdrowe praktyki.- W większych państwach demokracja bez istnienia partii się nie udaje. W Szwajcarii państwie o największym udziale demokracji bezpośredniej też są partie. Szwajcarska Partia Ludowa (SVP), prawica - 27,9% Socjaldemokratyczna Partia Szwajcarii (SP), lewica - 18,3% Wolnościowa Partia Szwajcarii (FDP), centrum-prawica - 14,3% Partia Centrum (Die Mitte / Le Centre), centrum / centrum-prawica - 14,1% Partia Zielonych Szwajcarii (GSP), lewica - 9,8% Zielono-Liberalna Partia Szwajcarii (GLP), centrum - 7,6%I to partie, zgodnie z wyborami, sprawują władzę. Nie daj mi Boże rządy satrapów jak Putin, Trump i usiłujący nim zostać Nawrocki. - > Fajny obrazek. Pytanie, czy prawdziwy, czy to też już produkt AI?- Nie wiem czy jest to produkt AI, ale nawet wtedy jest to obrazek prawdziwy. "Prawdziwi Polacy" często pokazują publicznie swoje tatuaże. Poza tym to zdjęcie "chrześcijanina" jest jak najbardziej prawdziwym. .  |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . "Człowieczeństwa" nikomu się nie nadaje i nikomu odebrać nie można. To nie jest "Order Orła Białego". . > Swoją drogą zabrałby Pan ten Order Zełenskiemu?- Jakoś wątpię czy bym mu go przyznał, ale teraz to bym nie odbierał. Prezydent Polski ma bardzo duże możliwości wywierania presji na prezydenta Ukrainy. W żadnym przypadku nie wywierałbym tej presji publicznie. Ponadto ja bardzo dobrze wiem, iż UPA dla Polaka i UPA dla Ukraińca ma zupełnie inne znaczenie. W Internecie spotkamy wielu Polaków, którzy są dumni z tych czynów. pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_w_Jedwabnempl.wikiped(*)Pacyfikacja_wsi_Zanie_i_Szpakiwww.newswe(*)h-z-plomieni-strzelano/vks1zcroko.press/mniejszosc-bialoruska-zolnierze-wykleci-rozmowa - Rodzina mojej matki w połowie wywodzi się z Warszawy, a w połowie z Lwowa. Pradziadkowi wraz z rodziną zabrano dom w Kołomyi i wysiedlono ich do pod kieleckiej wsi, ale przecież pamięć została i dużo mi opowiadano jak tam było przed wojną. Nie znam prostych odpowiedzi. - Cenię sobie Marksa, ale marksistą nie jestem. W moim rozumieniu historii jednostki i elity bardzo oddziaływają na dzieje. Tak, złożone przypadki wynoszą potworów na trony, ale oni z tych tronów czynią zło.* > Też cenię Marksa. Ale bardziej cenię sobie szkołę realistyczną w ramach stosunków międzynarodowych, tzw. realizm neoklasyczny, i geopolitykę.- www.racjonalista.pl/forum.php/s,587356#w58824810-03-2007 Dzisiejszy swój stosunek do poszczególnych filozofów, czy kierunków określam żartobliwie i lapidarnie: tak, ale.www.racjonalista.pl/forum.php/s,75136#w75692- Najpierw istnieje wiara, począwszy od świętej wiary we własną rację - z różnymi poziomami jej głębokości. Później fanatyzm i zacietrzewienie, a gdy połączy Pan to z małą inteligencją, wiedzą i z wielką głupotą, to mamy mieszankę nie tylko z internetowych forów, ale sięgającą nawet i profesorskich głów i szczytów władzy.. > Jasne, że wiara, ale są też inne czynniki. Rozum polityczny, ekonomiczny, itd.- Jasne są też inne czynniki, ale tylko wiara usprawiedliwia zło czynione w jej imieniu. . > A jeśli Panu powiem, że gdy rozum każe uzyskać zysk to również posługuje się on racjonalnym uzasadnieniem swojego działania.- To znowu odpowiem, iż nie rozumiem. . > Rozum nam podpowiada pewne rzeczy, i my te rzeczy potrafimy racjonalnie uzasadnić.- "Rozum to naczelna zdolność poznawcza człowieka, umożliwiająca abstrakcyjne myślenie, analityczne wnioskowanie oraz wyciąganie logicznych konsekwencji. Odpowiada za opanowywanie wiedzy i używanie doświadczenia do radzenia sobie w sytuacjach życiowych."pl.wikipedia.org/wiki/RozumMam kłopot wyznaczeniem granic rozumności? LUDZKIE NARZEKANIA
Rożne słyszałem ludzkie narzekania: jednemu brak pieniędzy, drugiemu - mieszkania. Inny znów zdrowia za mało posiada, trzeci na brak powodzenia biada. Czwarty na brak przyjaciół narzeka, piaty na wielka wygrane czeka.
Jedna na brak męża stale zawodzi; inna, ze złe powietrze jej szkodzi. Na trzecią nikt spojrzeć nie warzy, bowiem za dużo kilogramów wazy.
Jednego tylko narzekania nie słyszałem, choć z wieloma ludźmi się stykałem, by ktoś wokół tego robił wiele szumu, by ktoś narzekał na brak... rozumu.
Każdy uważa, ze dość ma samemu i jeśli brakuje, to tylko drugiemu.. > Racjonalizacja postępowania podyktowanego koniecznością osiągnięcia konkretnego celu. To czy wtedy też może zajść sytuacja, w której człowiek usprawiedliwia zło, czy nie? I czy można w takim razie stwierdzić, że to nie tylko wiara, ale i rozum dyktują czasem człowiekowi złe postępowanie?- pl.wikipedia.org/wiki/Człowiek_rozumny z natury rzeczy wszystko racjonalizuje. Tylko żadna racjonalizacja nie jest obiektywnym argumentem. Nie mówiąc już o prawdzie. . > Nie rozumiem. Mnie idzie o wykazanie, że obok wiary jest też rozum.- Ja też nie rozumiem co wspólnego ma wiara z rozumem. O wierze napisałem książkę, na temat rozumu są całe biblioteki, z których niewiele wynika. Dalej nie wiemy kogo możemy tym przymiotnikiem określać? Dla mnie większym rozumem dysponuje Wałęsa niż Nawrocki, a przecież jeden ma "przysposobienie rolnicze", drugi zaś doktorat. > I tak jak słusznie Pan zauważył wiara różne ma konsekwencje, to i rozum podpowiada niekiedy ludziom złe rzeczy. Nie można całej winy zrzucać na wiarę. Choć niewątpliwie wykazał Pan, że wiara też potrafi niszczyć.- Tyle, iż ja nie o tym pisałem. Napisałem, iż każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Czyli o postawie wobec otaczającej nas rzeczywistości. Niewielu ludzi ma poglądy oparte tylko na wierze i niewielu w czasie pokoju czyni zło wymagające usprawiedliwienia. Choć zagłosowanie na kogoś tylko dlatego, iż podziela z nami wiarę jest już złem. . |
#104 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary |
- Mam tu zupełnie odwrotnie. Wolę książki. Miałem szczęście spotkać wielu polskich intelektualistów. Mogłem słuchać ich wykładów i z nimi rozmawiać, ale i tak wolę ich książki. Znacznie więcej wszelakich mędrców i uczonych nijak - poza książkami - nie jest mi dostępnymi. Najwięcej w życiu się nauczyłem przez oczytanie. Teraz jako emeryt mogę sobie pogadać w Internecie. Wiem, iż jest tu grupa ludzi, która moja wypowiedzi sobie bardzo ceni. Ponad 50 tys. plusów ma znaczenie: www.racjonalista.pl/index.php/s,79. > Ja mogę rzec, że mam szczęście do ludzi. Przeczytałem na przykład "Książę", ale zdecydowanie wolałbym pogadać z Machiavellim.- pl.wikipedia.org/wiki/Niccolò_Machiavelli- > To wszystko oczywiście nie znaczy, że nie widzę różnicy między możliwością przeczytania a rozmawiania. Czytając mogę się dowiedzieć czegoś o czym mogę nie pomyśleć i przez to nie zapytać w trakcie rozmowy, itd.- Proponuję zacząć publikować, zacząć od artykułów, ale później przejść do książek. Wtedy sam Pan zobaczy różnicę w odpowiedzialności za słowo. Ja kilkukrotnie sprawdzałem informację zanim zleciłem druk. Myślę, iż większość tak czyni. - Gdybym uznał Pana za głupca, to szybko z rozmów bym zrezygnował. Przecież dureń i tak niczego nie zrozumie. Co najwyżej uzna, iż krzywda mu się dzieje. . > Niech Pan uważa na słowa, bo ściany mają uszy, a ludzie dziś są wrażliwsi niż kiedyś.  - Nie lubię klaskać nikomu poza artystami, a tym bardziej klęczeć przed kimkolwiek. Jestem prawie pewien, że redaktorzy Charlie Hebdo zdawali sobie sprawę z zaślepień, do których prowadzi każda wiara i czym grozi kpina z fanatycznych idiotów. Właśnie dlatego należy nazywać ich bohaterami walki o wolność słowa, a nie usprawiedliwiać w jakikolwiek sposób ich morderców. Szukanie ewentualnych okoliczności łagodzących, to jest sprawa sądu, a nie partykularnych ocen zainteresowanych. Charb, naczelny Charlie Hebdo napisał: "Wolę umrzeć stojąc niż żyć na kolanach". Jakoś przez całe życie taka postawa była mi bliską. www.racjon(*)p/s,650739 /z,0/d,11#w651464wiadomosci(*)stawil-plany-7295358253795360a. |
#105 1 na 1 | Kautilja (6847 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > .> W moim świecie każdy ma prawo do swoich poglądów (wiary) dopóty dopóki nie zaczyna ich wciskać na siłę innym. W dyskursie zaś liczą się nie epitety, a merytoryczne argumenty. Tu nie trzeba daleko szukać wystarczy zestawić moje wypowiedzi z wypowiedziami moich antagonistów usilnie mnie zwalczających. (Na przykład kilkaset bezmyślnych minusów głupka przez dwa miesiące.) To zupełnie nie jest zdrowy układ aby takie indywiduum znajdowało się tutaj.> -> >Ja już Panu pisałem, że nie mam wpływu na to kto tu bytuje i kto tu tworzy swoje treści.> -> Ja wiem, kto miał wpływ na zmiany na portalu Racjonalista.pl. Jeden prawdziwy bóg, a imię jego to Mamona. Szkoda, iż nawet gdy zmiany przyniosły niekorzystne rezultaty, to ten kto podjął decyzję tkwi w uporze.. "Błądzić jest rzeczą ludzką, ale trwać w błędzie jest rzeczą diabelską".. > -> Jak Pan tu stwierdził, iż wszyscy jesteśmy ludźmi, a wszyscy ludzie mają taką samą wartość. Ja zaś dostrzegam, iż od samego początku Bóg cholernie nie równo dzieli. Jesteśmy różni i zdecydowanie nie równi, a skoro tak to mamy wprost obowiązek oceny słów i czynów innych ludzi. Nie jestem hipokrytą, nie udaję obiektywizmu, ale zawsze staram się być rzetelnym i przedstawiać racjonalne argumenty.. > Cholera, choć zajmowałem się głównie publicystyką naukową, to już w PRL-u mieli do mnie pretensję o samodzielne myślenie, niezgodne z aktualną linią partii. Ale ja już wtedy uważałem, iż dziennikarz jest normalnym człowiekiem i ma prawo do własnych poglądów, ale nigdy nie powinien udawać obiektywnego wyraziciela całej społecznej opinii. Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem. >Dziennikarze w publicznych mediach, podobnie do społeczeństwa, którego są częścią, powinni mieć różnorodne poglądy, gdyż są tam właśnie po to, aby poglądy te artykułować i aby podobnie myślącą część społeczeństwa reprezentować. >www.racjonalista.pl/forum.php/s,691179#w691208 >Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0#w689571. Wniosek mam taki: Nie ma obecnie w polskiej polityce partii, która rzeczywiście reprezentowałaby w pełni nasze poglądy, mimo że te są różne. . > RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli.> www.racjonalista.pl/kk.php/d,67> -.> >I wobec powyższego mogę napisać tylko tyle, że ja tu staram się prezentować optykę geopolityczną, i tropię tu fobie i kłamstwa w tym obszarze.> -> I to będzie wciskaniem kitu, gdyż Pan tu tylko przedstawia własne poglądy na daną sprawę i prezentuje lepsze lub gorsze argumenty na ich obronę. W dyskusjach liczą się argumenty, a nie deklaracje.. Rozumiem. Moje argumenty geopolityczne Pana nie przekonują. Cóż, muszę to jakoś przeboleć. . > -> Różnie to bywa, ale wprost naszym obowiązkiem jest ocena ludzi po słowach i czynach. Gorzej jest gdy oceniają (np. przy urnach) ci którzy do tego żadnych kwalifikacji nie mają, ale taką jest demokracja, a ja jestem demokratą. Zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa.> -> >Też jestem zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa. To co mnie razi to hipokryzja. Demokracja walcząca, praworządność, itd. I tak, też uważam, że upartyjnienie organów państwa należy traktować jako niezdrowe praktyki.> -> W większych państwach demokracja bez istnienia partii się nie udaje. W Szwajcarii państwie o największym udziale demokracji bezpośredniej też są partie.> Szwajcarska Partia Ludowa (SVP), prawica - 27,9% >Socjaldemokratyczna Partia Szwajcarii (SP), lewica - 18,3% >Wolnościowa Partia Szwajcarii (FDP), centrum-prawica - 14,3% >Partia Centrum (Die Mitte / Le Centre), centrum / centrum-prawica - 14,1% >Partia Zielonych Szwajcarii (GSP), lewica - 9,8% >Zielono-Liberalna Partia Szwajcarii (GLP), centrum - 7,6%> I to partie, zgodnie z wyborami, sprawują władzę.> Nie daj mi Boże rządy satrapów jak Putin, Trump i usiłujący nim zostać Nawrocki.. Pewnie, że to partie sprawują władzę, ale nie mogą one opanowywać wszystkiego i wszędzie. Nie bardzo rozumiem to, że na przykald PiS upartyjnić wojsko to źle, ale gdy wojsko upartyjnia KO to dobrze. Wojsko powinno być bezpartyjne. . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|