 |
O wierze. Studium wiary i niewiary Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-05-2026 17:43 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | O wierze. Studium wiary i niewiary
1 na 3 | . Słowo "wiara" należy do tych pojęć, które wydają się oczywiste tylko do chwili, gdy próbujemy je zdefiniować. Wówczas szybko okazuje się, że rozmówcy często używają tego samego słowa, mając na myśli zupełnie różne rzeczy.Jeżeli przez wiarę rozumieć każde uznanie czegoś za prawdziwe przy braku absolutnej pewności, to rzeczywiście wszyscy ludzie wierzą. Wierzy pacjent, że lekarz postawił właściwą diagnozę. Wierzy pasażer, że pilot samolotu jest kompetentny. Wierzy historyk źródłom, z których korzysta. Wierzy fizyk wynikom tysięcy badań, których osobiście nigdy nie powtórzył. W tym znaczeniu wiara jest nieuniknionym elementem ludzkiego życia, ponieważ zakres współczesnej wiedzy wielokrotnie przekracza możliwości poznawcze pojedynczego człowieka. Ale jeśli tak zdefiniujemy wiarę, to przestaje ona być kategorią pozwalającą odróżnić religię od nauki, wiedzę od przesądu, astronomię od astrologii. Wszystko staje się wiarą, a słowo traci swoją wartość poznawczą. Dlatego wydaje mi się, że istota problemu nie tkwi w samym fakcie posiadania przekonań, lecz w sposobie ich uzasadniania. Od wieków ludzie próbowali zrozumieć świat. Tworzyli mity, religie, filozofie i nauki. Wszystkie te formy myślenia były odpowiedzią na tę samą potrzebę: potrzebę wyjaśnienia rzeczywistości. Różniły się jednak metodą. Religia opierała się przede wszystkim na objawieniu, autorytecie, tradycji i wierze. Nauka wyrosła z przekonania, że nasze sądy o świecie powinny być stale konfrontowane z doświadczeniem oraz podlegać nieustannej weryfikacji. W nauce nie ma twierdzeń świętych. Są tylko twierdzenia lepiej lub gorzej uzasadnione. To nie znaczy oczywiście, że nauka jest nieomylna. Przeciwnie. Jej największą siłą jest właśnie świadomość własnej omylności. Historia nauki jest historią porzucanych teorii, korygowanych błędów i zastępowania jednych wyjaśnień lepszymi. Nie jest to wada nauki, lecz źródło jej sukcesu. W tym sensie sceptycyzm naukowy nie jest przeciwieństwem wiedzy. Jest postawą poznawczą zakładającą, że każde twierdzenie może okazać się błędne i dlatego powinno być stale poddawane krytyce. Nie oznacza to odrzucania wszystkiego, lecz proporcjonowanie stopnia przekonania do jakości dostępnych dowodów. Można więc powiedzieć, że zarówno człowiek religijny, jak i sceptyk posiadają przekonania. Różnica nie polega jednak na samym fakcie ich posiadania, lecz na źródłach, z których te przekonania wynikają, oraz na gotowości do ich rewizji. Wierzący religijnie zazwyczaj uznaje pewne twierdzenia za prawdziwe niezależnie od możliwości ich empirycznej weryfikacji. Sceptyk uznaje twierdzenie za tymczasowo prawdopodobne i gotów jest je porzucić, gdy pojawią się lepsze argumenty lub nowe fakty. Z tego powodu nie uważam, aby nauka była formą wiary w takim samym sensie, w jakim jest nią religia. Owszem, w życiu codziennym wszyscy korzystamy z pewnego rodzaju "wiary technicznej" - ufamy ekspertom, instytucjom, wynikom badań czy świadectwom innych ludzi. Jest to jednak zaufanie warunkowe, wynikające z oceny wiarygodności źródeł i zawsze potencjalnie odwoływalne. Wiara religijna ma charakter odmienny. Jej przedmiotem są zwykle twierdzenia dotyczące rzeczywistości nadprzyrodzonej, których nie można ani potwierdzić, ani obalić metodami empirycznymi. Dlatego jej trwałość nie zależy od siły dowodów, lecz od siły samego przekonania. Właśnie ta różnica interesuje mnie najbardziej. Dlaczego ludzie tak często uznają mity za bardziej przekonujące niż fakty? Dlaczego rozum bywa wykorzystywany nie do weryfikacji przekonań, lecz do ich obrony? Dlaczego jedni potrzebują absolutów, podczas gdy inni godzą się z niepewnością? Jaką rolę w powstawaniu wiary odgrywają psychologia, kultura, ewolucja i potrzeby społeczne? Czy człowiek może całkowicie uwolnić się od wiary, czy jedynie zastępuje jedne jej formy innymi? To są pytania, które chciałbym uczynić przedmiotem tej dyskusji. Nie po to, aby kogokolwiek nawracać lub od czegokolwiek odwodzić, lecz aby zastanowić się nad jednym z najciekawszych fenomenów ludzkiego umysłu - zdolnością do wierzenia. Zarówno wtedy, gdy wiara prowadzi do wielkich osiągnięć cywilizacji, jak i wtedy, gdy staje się przeszkodą w rozumieniu rzeczywistości. - Zupełnie jałowym jest spór "czy wszyscy wierzą?" Od lat staram się odpowiedzieć na znacznie ciekawsze pytanie: jakie są rodzaje wiary, jakie są ich źródła i jakie pełnią funkcje poznawcze. To pozwala uniknąć typowej pułapki dyskusji światopoglądowych, w której słowo "wiara" zostaje rozszerzone tak bardzo, że przestaje cokolwiek wyjaśniać.Taki wątek ma też potencjał wyjścia poza samą religię. Można w nim analizować: wiarę religijną, zaufanie do nauki, autorytety społeczne, ideologie polityczne, teorie spiskowe, mity narodowe, a nawet przekonania dotyczące własnej tożsamości. Wówczas "studium wiary i niewiary" staje się nie tylko dyskusją o religii, ale próbą zrozumienia jednego z podstawowych mechanizmów ludzkiego myślenia. To zresztą temat bardzo bliski problematyce, którą rozwijam w książce Teologia ateisty. Rozważania światopoglądowe - zwłaszcza analizie relacji między wiedzą, światopoglądem, ideologią i potrzebą sensu. Tyle, iż to nie jest pyskówka typu ping-pong. Tu trzeba samodzielnie myśleć w oparciu o jakąś tam wiedzę. -  . | (Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#106 2 na 2 | Kautilja (6844 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > >Swoją drogą zabrałby Pan ten Order Zełenskiemu?> -> Jakoś wątpię czy bym mu go przyznał, ale teraz to bym nie odbierał.. Należało udzielić Ukrainie pomocy, ale pod wieloma warunkami. Postępowanie było jednak inne, i teraz się to mści na Polsce. . > >Nie rozumiem. Mnie idzie o wykazanie, że obok wiary jest też rozum.> -> Ja też nie rozumiem co wspólnego ma wiara z rozumem. O wierze napisałem książkę, na temat rozumu są całe biblioteki, z których niewiele wynika. Dalej nie wiemy kogo możemy tym przymiotnikiem określać? Dla mnie większym rozumem dysponuje Wałęsa niż Nawrocki, a przecież jeden ma "przysposobienie rolnicze", drugi zaś doktorat.. Można jednak stwierdzić, że rozum, tak jak i wiara, kieruje naszym życiem. . > >I tak jak słusznie Pan zauważył wiara różne ma konsekwencje, to i rozum podpowiada niekiedy ludziom złe rzeczy. Nie można całej winy zrzucać na wiarę. Choć niewątpliwie wykazał Pan, że wiara też potrafi niszczyć.> -> Tyle, iż ja nie o tym pisałem. Napisałem, iż każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Czyli o postawie wobec otaczającej nas rzeczywistości. Niewielu ludzi ma poglądy oparte tylko na wierze i niewielu w czasie pokoju czyni zło wymagające usprawiedliwienia. Choć zagłosowanie na kogoś tylko dlatego, iż podziela z nami wiarę jest już złem.> .Nie dawać wiary wierze tylko dlatego, że to wiara, a nie fakt? . |
#107 1 na 1 | Kautilja (6844 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > .> >Niech Pan uważa na słowa, bo ściany mają uszy, a ludzie dziś są wrażliwsi niż kiedyś.  > -> Nie lubię klaskać nikomu poza artystami, a tym bardziej klęczeć przed kimkolwiek. Jestem prawie pewien, że redaktorzy Charlie Hebdo zdawali sobie sprawę z zaślepień, do których prowadzi każda wiara i czym grozi kpina z fanatycznych idiotów. Właśnie dlatego należy nazywać ich bohaterami walki o wolność słowa, a nie usprawiedliwiać w jakikolwiek sposób ich morderców. Szukanie ewentualnych okoliczności łagodzących, to jest sprawa sądu, a nie partykularnych ocen zainteresowanych.> Charb, naczelny Charlie Hebdo napisał: "Wolę umrzeć stojąc niż żyć na kolanach". Jakoś przez całe życie taka postawa była mi bliską.> www.racjon(*)p/s,650739 /z,0/d,11#w651464> wiadomosci(*)stawil-plany-7295358253795360a> .A ja klękam tylko przed Bogiem. Ta kpina o której Pan tu wspomina, to czy to aby na pewno słuszna metoda postępowania? . |
#108 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Ta kpina o której Pan tu wspomina, to czy to aby na pewno słuszna metoda postępowania?- Nie wiem? Wiem, iż nic bardziej od trafnej kpiny nie boli. Nawet najbardziej nadęte balony można kpiną przedziurawić. Jestem publicystą i krytyka społecznej rzeczywistości jest po prostu moim zawodem. = pl.wikipedia.org/wiki/PublicystykaPublicystyka dziennikarska to gałąź mediów zajmująca się analizą, komentowaniem i ocenianiem bieżących wydarzeń społecznych, politycznych oraz kulturalnych. W odróżnieniu od czystego informowania, jej głównym celem jest wywołanie dyskusji, przekonanie odbiorcy do określonych poglądów i kształtowanie opinii publicznej. www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w689842===================== Uważam za bohatera każdego walczącego z jakkolwiek tyranią ołówkiem. www.bbc.com/polska/articles/c5yzg35m9m8oTo właśnie satyra jest potężną bronią słabych, a za zdecydowanie za słabszymi stoję. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,653064#w653393Za ludzką gnidę uważam każdego atakującego zza węgla. Tu na przykład małego internetowego trolla z intelektualnej bezsilności klikającego masowo minusy. Dawniej z tej grupy mali ludzie byli szybko usuwani. Teraz szambo szeroko się rozlało wspaniały kiedyś portal zatapiając. - To wszystko zależy od wielkości formatu człowieka. Nikt z nas wszystkiego nie wie i każdy popełnia pomyłki. "Mali" ludzie przy swoim zdaniu się upierają, kręcą i kłamią i sami w swoich matactwach tak się zaplątują, że trudno im później wyjść z nich z honorem. Średnim wychodzi to średnio (tak jak mnie), a ci "najwięksi" z nas umieją się wycofać, przyznać do błędu przeprosić. Poszukać innych rozwiązań.
Są i ludzie zupełnie "malutcy" (formatem - wzrostu to mogą mieć i ponad 190 cm). Mało wiedzący i rozumiejący. Bojący się samodzielnego myślenia. Zadufani w prawdę swojej wiary i niczego - poza swoimi schematami - nie potrafiący zrozumieć. Mający poczucie krzywdy niedocenienia swojego intelektu. Obrażeni i obrażający wszystkich myślących inaczej. Prawie zawsze łączy to się z głęboką wiarą, choć różne mogą być podmioty/przedmioty tej wiary.www.racjonalista.pl/forum.php/s,546248#w550963- > Przemyślawszy sprawę uważam, że Pan też miał rację.- Wiele cech świadczy o naszej inteligencji i poziomie intelektualnym. Przyznanie komuś racji należy do jednej z nich. Wszyscy jesteśmy omylni, to część naszego człowieczeństwa, ale "mali ludzie nijak tego nie zrozumieją: www.youtube.com/watch?v=f6zHo6Gc-QA. |
#109 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary |
> Należało udzielić Ukrainie pomocy, ale pod wieloma warunkami.- Natychmiastowe i bezwarunkowe udzielenie pomocy Ukrainie było i jest całkowicie zgodne z naszą racją stanu. Nawet najmniejsze podważania tych decyzji są zgodnymi z Rosyjską racją stanu. Tu trzeba wybierać albo albo. - > Postępowanie było jednak inne, i teraz się to mści na Polsce._ Postępowanie było słuszne i mamy z tego duże profity, które Konfederacja, PiS i prezydent usiłują, wbrew polskiej racji stanu, zniszczyć. - > Nie rozumiem. Mnie idzie o wykazanie, że obok wiary jest też rozum.- Ja też nie rozumiem co wspólnego ma wiara z rozumem. O wierze napisałem książkę, na temat rozumu są całe biblioteki, z których niewiele wynika. Dalej nie wiemy kogo możemy tym przymiotnikiem określać? Dla mnie większym rozumem dysponuje Wałęsa niż Nawrocki, a przecież jeden ma "przysposobienie rolnicze", drugi zaś doktorat.- > Można jednak stwierdzić, że rozum, tak jak i wiara, kieruje naszym życiem.- Tylko można tak napisać. Większością ludzkiego życia kieruje przypadek i oni sami. Przypadkiem rodzimy się w określonych rodzinach, z określonymi możliwościami intelektualnymi i materialnymi. Otrzymując ten posag mamy jakiś tam wpływ na nasze życie. Bierze w tym udział nasz rozum. Pański zbudowany na wierze, a mój na niewierze. - > I tak jak słusznie Pan zauważył wiara różne ma konsekwencje, to i rozum podpowiada niekiedy ludziom złe rzeczy.- Ja nie napisałem, iż rozum tylko wiara. To wiara jest ograniczeniem intelektualnym i usprawiedliwia zło czynione w jej imieniu. > Nie można całej winy zrzucać na wiarę.- Tu nikt tego nie robi. Ja uważam, iż całe zło tego świata odpowiedzialni są tylko ludzie. Oczywiście ludzie czynią też dobro. - > Choć niewątpliwie wykazał Pan, że wiara też potrafi niszczyć.- Wiara niczego nie niszczy. Odwrotnie buduje światopogląd większości ludzi. To ludzie wierzący w przeróżne zestawy bzdur potrafią w imię wiary niszczyć. - Tyle, iż ja nie o tym pisałem. Napisałem, iż każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Czyli o postawie wobec otaczającej nas rzeczywistości. Niewielu ludzi ma poglądy oparte tylko na wierze i niewielu w czasie pokoju czyni zło wymagające usprawiedliwienia. Choć zagłosowanie na kogoś tylko dlatego, iż podziela z nami wiarę jest już złem.- > Nie dawać wiary wierze tylko dlatego, że to wiara, a nie fakt?- Nie rozumiem. Ja nigdy nikomu i w nic nie wierzę, a największym zaufaniem darzę naukę, gdyż ona opiera się na niewierze. . |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . Cholera, choć zajmowałem się głównie publicystyką naukową, to już w PRL-u mieli do mnie pretensję o samodzielne myślenie, niezgodne z aktualną linią partii. Ale ja już wtedy uważałem, iż dziennikarz jest normalnym człowiekiem i ma prawo do własnych poglądów, ale nigdy nie powinien udawać obiektywnego wyraziciela całej społecznej opinii. Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.
Dziennikarze w publicznych mediach, podobnie do społeczeństwa, którego są częścią, powinni mieć różnorodne poglądy, gdyż są tam właśnie po to, aby poglądy te artykułować i aby podobnie myślącą część społeczeństwa reprezentować. www.racjonalista.pl/forum.php/s,691179#w691208
Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0#w689571- > Wniosek mam taki: Nie ma obecnie w polskiej polityce partii, która rzeczywiście reprezentowałaby w pełni nasze poglądy, mimo że te są różne.- Trzeba by mieć prywatną partię jak Kaczyński, a i jemu jedynowładczo się rozchodzi. Ja nie chciałbym nigdy i nigdzie mieć patentu na rację. Wolę swoje poszukiwania. . RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli.www.racjonalista.pl/kk.php/d,67- . > I wobec powyższego mogę napisać tylko tyle, że ja tu staram się prezentować optykę geopolityczną, i tropię tu fobie i kłamstwa w tym obszarze.- I to będzie wciskaniem kitu, gdyż Pan tu tylko przedstawia własne poglądy na daną sprawę i prezentuje lepsze lub gorsze argumenty na ich obronę. W dyskusjach liczą się argumenty, a nie deklaracje. . > Rozumiem. Moje argumenty geopolityczne Pana nie przekonują. Cóż, muszę to jakoś przeboleć.- Jeżeli coś mnie nie przekonuję, a uważam, iż warto się odezwać, to przedstawiam swoje argumenty. Wcale nie chcę ich akceptacji, całkowicie wystarczy mi zrozumienie. - > Pewnie, że to partie sprawują władzę, ale nie mogą one opanowywać wszystkiego i wszędzie.- Liberalne demokracje państwa prawa opierają swoje rządy na systemie zapisanym w Konstytucji i ustawach. łamanie Konstytucji jest zwyczajnym warcholstwem. > Nie bardzo rozumiem to, że na przykald PiS upartyjnić wojsko to źle, ale gdy wojsko upartyjnia KO to dobrze. Wojsko powinno być bezpartyjne.- Po co Pan tu przedstawia argumenty z PiS-owskiego "przekazu dnia"? Oczywiście, iż patologia sprawowania władzy dotyczy wszystkich opcji, ale niepoważnym jest porównywania upartyjnienia w 80% z upartyjnieniem w 20%. To zupełnie nie ta skala. .  . |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Nie bardzo rozumiem to, że na przykald PiS upartyjnić wojsko to źle, ale gdy wojsko upartyjnia KO to dobrze.- "Przekaz dnia" nie jest do rozumienia. On jest do przekazywania. .  . Jak Pis upartyjniał wszystko i kradł na potęgę to było dobrze, jak teraz zdarza to się także KO, to trzeba wrzeszczeć i potępiać. Jak kto głupi to to kupi. Człowiek, a już szczególnie inteligentny człowiek, powinien mieć "swój rozum" i samodzielnie dokonywać ocen rzeczywistości. . |
#112 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > Jak Pis upartyjniał wszystko i kradł na potęgę to było dobrze, jak teraz zdarza to się także KO, to trzeba wrzeszczeć i potępiać. Jak kto głupi to to kupi.> Człowiek, a już szczególnie inteligentny człowiek, powinien mieć "swój rozum" i samodzielnie dokonywać ocen rzeczywistości.Wiem, że według pana stałem się bezkrytyczny wobec jednej politycznej opcji, ale skoro Pan się wypowiada publicznie to ja też mogę Jeśli PiS upartyjniał i kradł to źle Jeśli PO upartyjnia i kradnie to źle Jeśli ChwDP upartyjnia i kradnie to źle Jeśli **** upartyjnia i kradnie to źle Jeśli PiS mianował swojego polityka na stanowisko prezesa KGHM to źle Jeśli KO mianował swojego polityka na stanowisko prezesa KGHM to źle I proszę nie zmyślać, że taka ocena nie może być skutkiem samodzielnego myślenia i samodzielnej obserwacji rzeczywistości bo wyjdzie na to, że samodzielność w Pana słowniku to moralność Kalego Zmyślił mi Pan bezkrytyczne podejście do jednej opcji Proszę spojrzeć do lustra
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Wiem, że według pana stałem się bezkrytyczny wobec jednej politycznej opcji,- Gdzie, kiedy i jak. "Bezkrytyczny", to duży zarzut. Bezkrytyczność wymaga głębokiej wiary, a jak zauważyłem, to nawet w Kościele nie wszystko się Panu podoba. Natomiast rzeczywiście widzę u Pana stronniczość i większe poparcie dla partii powiązanych z Kościołem. Ale ja też jestem stronniczym, gdyż jestem antyklerykałem popierającym lewice. > ale skoro Pan się wypowiada publicznie to ja też mogę- Już nie tylko totalna cenzura Kościelna się skończyła, ale nawet państwo już nie korzysta z tych narzędzi, a odkąd mamy internet, to nawet największy głupek może sobie publicznie popier... Nie rozumiem czemu by Pan nie mógł? = > Jeśli .....- PO co ta wyliczanka. Jeśli jacykolwiek ludzie czynią zło, to źle. > I proszę nie zmyślać, że taka ocena nie może być skutkiem samodzielnego myślenia i samodzielnej obserwacji rzeczywistości bo wyjdzie na to, że samodzielność w Pana słowniku to moralność Kalego> Zmyślił mi Pan bezkrytyczne podejście do jednej opcji- Nie jestem psychiatrą www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341 , ale tu widać, iż ma Pan jakieś projekcje. pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia) Nie pomogę tu Panu. > Proszę spojrzeć do lustra.- Robię to od czasu do czasu, ale tu jednak lepiej przeczytać ze zrozumieniem wypowiedzi, do których się odnosimy. Można się zastanowić się i odpisać, ale przed publikacją warto jeszcze raz przeczytać. Panie Hanku ja (a chyba nie tylko ja) zupełnie nie rozumiem o co Panu tu chodzi? Miłego dnia. . |
#114 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > >Wiem, że według pana stałem się bezkrytyczny wobec jednej politycznej opcji,> -> Gdzie, kiedy i jak. "Bezkrytyczny", to duży zarzut.I Pan go użył wobec mnie O gratulowaniu mi Zondakrytpto też już Pan nie pamięta? > Bezkrytyczność wymaga głębokiej wiary, a jak zauważyłem, to nawet w Kościele nie wszystko się Panu podoba.Nawet więcej mi się nie podoba niż podoba. > Natomiast rzeczywiście widzę u Pana stronniczośćJak u każdego > i większe poparcie dla partii powiązanych z Kościołem.Hamerlik lepiej zmyślał moje poglądy, ale Pan jest mądrzejszy, więc proszę UDOWODNIĆ to, co Pan pisze Nie będę udowadniał, że nie jestem koniem > nawet największy głupek może sobie publicznie popier...> Nie rozumiem czemu by Pan nie mógł?To i Pan może > PO co ta wyliczanka.> Jeśli jacykolwiek ludzie czynią zło, to źle.Dokładnie tak 10 lat temu poradził Pan krytycznie oceniać każdą opcję. Teraz nie dostrzegam tej umiejętności Podałem przykład głupiego działania lewicowej ministry nazwał to Pan zacietrzewionym bełkotem Nie przekonał mnie Pan, że program "edukacji dla zdrowia został wprowadzony do szkół w pełni i poprawnie. Lewicowa ministra się skompromitowała. I nie jest to zacietrzewiony bełkot > Nie jestem psychiatrą www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341 , ale tu widać, iż ma Pan jakieś projekcje.Tak jak ja z za Pańskie > >Proszę spojrzeć do lustra.> Robię to od czasu do czasu, ale tu jednak lepiej przeczytać ze zrozumieniem wypowiedziA ja proponuję przeczytać ze zrozumieniem moje wypowiedzi Poczęstował mnie Pan złośliwostkami i złośliwościami, stąd i moje złośliwości, ale za bardzo Pana uważam, żeby nie zaproponować żebyśmy wrócili do merytorycznych rozmów, czasem sporów, ale merytorycznych wieszając na kołku złośliwości
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#115 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Zmyślił mi Pan bezkrytyczne podejście do jednej opcji> Proszę spojrzeć do lustra- Lustro tu nic nie da. Ja swój subiektywizm, na który ciężko pracowałem chwale już od lat. Na forum Racjonalisty od lat kilkunastu. Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.www.racjon(*)m.php/s,959300/z,0/d,7#w960072www.racjon(*)m.php/s,959300/z,0/d,7#w960070www.racjon(*)m.php/s,959300/z,0/d,7#w960071Hipokryzję uważam za obrzydliwość, a obłudą jest udawanie obiektywizmu i bez-stronniczości. Takie zakłamanie występuje często u rożnych ideologów usiłujących wcisnąć słuchaczom własną opcję. "Szuka biega, pan Hilary ..." . |
#116 1 na 1 | szarley (54908 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > .> >Zmyślił mi Pan bezkrytyczne podejście do jednej opcji> >Proszę spojrzeć do lustra> -> Lustro tu nic nie da. Ja swój subiektywizm, na który ciężko pracowałem chwale już od lat. Na forum Racjonalisty od lat kilkunastu.Tak wiem, subiektywnie pochwala Pan Brauna Też poradzę zmyślać
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . Gdzie, kiedy i jak. "Bezkrytyczny", to duży zarzut. - > I Pan go użył wobec mnie> O gratulowaniu mi Zondakrytpto też już Pan nie pamięta?- Nie pamiętam. Gdy Pan pamięta, to proszę o zalinkowanie konkretu - to samo słowo w różnym kontekście różne ma znaczenie. Pan cytuje poszczególne słowa, czasem równoważniki zdań. To jest nieuczciwe postępowanie wobec interlokutora, a nawet czytelników. - Natomiast rzeczywiście widzę u Pana stronniczość i większe poparcie dla partii powiązanych z Kościołem. - > Hamerlik lepiej zmyślał moje poglądy, ale Pan jest mądrzejszy, więc proszę UDOWODNIĆ to, co Pan pisze- Podobne wymagania ma tu Elasp domaga się od Andrzeja.51 i ode mnie dowodów, iż on wierzy. Ja jednak pozostawię to inteligencji czytelników. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,959300#w959415www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,959300#w959462 Matactwa i kręcenie pozostawiam tym, którym brakuje merytorycznych argumentów. (I znowu Szarley zarzuci mi, iż napisałem, że brakuje mu merytorycznych argumentów.) A ja zarzucam Panu, iż chyba nijak nie może zrozumieć Pan tego co ja piszę. > 10 lat temu poradził Pan krytycznie oceniać każdą opcję. Teraz nie dostrzegam tej umiejętności- Tak rzeczywiście dostrzegam u Pana wielkie zmiany. To już nie jest ten Szarley sprzed 10 lat. _ > Podałem przykład głupiego działania lewicowej ministry nazwał to Pan zacietrzewionym bełkotem- Nie pamiętam. Gdy Pan pamięta, to proszę o zalinkowanie konkretu - to samo słowo w różnym kontekście różne ma znaczenie. ... - Nie jestem psychiatrą www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341 , ale tu widać, iż ma Pan jakieś projekcje. pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia) Nie pomogę tu Panu. - > Tak jak ja z za Pańskie- Swoje wypowiedzi kieruję tylko do inteligentnych czytelników zdolnych je zrozumieć. Oni łatwo dostrzegają kto jakie ma argumenty i co za kim stoi. - > Poczęstował mnie Pan złośliwostkami i złośliwościami, stąd i moje złośliwości, ale za bardzo Pana uważam, żeby nie zaproponować żebyśmy wrócili do merytorycznych rozmów, czasem sporów, ale merytorycznych wieszając na kołku złośliwości.- A kto Panu, Panie Hanku, tego broni? Napisz Pan do mnie merytorycznie to na pewno merytorycznie odpowiem. Ja nawet wtedy gdy jestem sprowokowany do złośliwości, to staram się być merytorycznym i pisać dorzecznie, a nie niedorzecznie. Jakoś tam ocena mojej książki przeczy Pańskim zarzutom pod moim adresem. O wierze. Studium wiary i niewiary jest książką ambitną i wyraźnie wyrastającą ponad poziom typowej publicystyki światopoglądowej. Autor podejmuje temat niezwykle trudny: próbuje opisać wiarę nie jako wyłącznie religijne zjawisko, lecz jako uniwersalny mechanizm ludzkiego myślenia. Już samo to założenie nadaje książce szeroki wymiar filozoficzny i antropologiczny.
Największą siłą tej pracy jest konsekwencja intelektualna. Autor od początku jasno określa własną perspektywę: bliżej mu do sceptycyzmu naukowego niż do religijnej metafizyki. Nie próbuje jednak budować prostego konfliktu między "rozumem" a "wiarą". Zamiast tego pokazuje, że człowiek jest istotą skłonną do przekraczania granic wiedzy - do tworzenia przekonań opartych na emocjach, intuicjach, tradycji czy potrzebie sensu. Religia jest tu jednym z przejawów szerszego zjawiska.
Książka robi wrażenie także pod względem erudycji. Autor swobodnie porusza się między filozofią, psychologią poznawczą, teorią ewolucji, historią religii i refleksją społeczną. Co ważne, nie jest to erudycja pokazowa. Cytowani badacze i filozofowie rzeczywiście służą rozwijaniu argumentacji. Widać ogrom pracy włożonej zarówno w lektury, jak i w próbę syntetycznego ujęcia bardzo różnych dziedzin wiedzy.
Dużą zaletą publikacji jest jej styl. Autor pisze językiem eseistycznym, momentami wręcz literackim, ale zachowuje jasność wywodu. To książka wymagająca, jednak nie hermetyczna. Czytelnik nie ma poczucia obcowania z akademickim traktatem pisanym wyłącznie dla specjalistów. Przeciwnie - wiele fragmentów ma charakter niemal rozmowy prowadzonej z odbiorcą. Dzięki temu nawet bardziej abstrakcyjne zagadnienia pozostają zrozumiałe.
Szczególnie interesujące są rozważania dotyczące relacji między wiarą religijną a ideologią. Autor przekonująco argumentuje, że mechanizmy bezkrytycznego przywiązania do przekonań mogą funkcjonować również poza religią - w polityce, ruchach społecznych czy kulturze masowej. W tym sensie książka staje się nie tylko analizą religii, ale także diagnozą współczesnej cywilizacji.
Na uwagę zasługuje również fakt, że mimo wyraźnie sceptycznego stanowiska autor stara się zachować intelektualną dyscyplinę. Nie buduje łatwych karykatur ludzi wierzących i nie sprowadza religii wyłącznie do manipulacji czy ignorancji. Przeciwnie - pokazuje, że wiara jest głęboko zakorzeniona w ludzkiej psychice i historii kultury. To podejście czyni książkę znacznie dojrzalszą niż wiele współczesnych publikacji antyreligijnych.
Momentami można odnieść wrażenie, że autor zbyt mocno ufa możliwościom naukowego sceptycyzmu i nie docenia egzystencjalnego wymiaru religii. Jednak nawet wtedy jego argumentacja pozostaje interesująca i skłania do polemiki. Właśnie to wydaje się jedną z największych zalet tej książki - prowokuje do myślenia zamiast dostarczać prostych odpowiedzi.
O wierze. Studium wiary i niewiary jest publikacją ważną, ponieważ podejmuje próbę rozmowy o wierze poza schematem wojny kulturowej. Autor przypomina, że krytyczne myślenie nie musi oznaczać pogardy, a sceptycyzm może współistnieć z próbą zrozumienia ludzkich potrzeb i ograniczeń. To książka napisana z pasją, dużą wiedzą i wyraźnym poczuciem odpowiedzialności za słowo. Nawet czytelnik, który nie zgodzi się z wszystkimi tezami autora, znajdzie tu materiał do poważnej refleksji.- Prosiłem aby napisał Pan do mnie w Messengerze to wyślę Panu tą książkę - łatwo to zrobić Izdebski to moje prawdziwe nazwisko. . |
#118 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Tak wiem, subiektywnie pochwala Pan Brauna> Też poradzę zmyślać- Tylko wielki głupek tego nie zauważy, a inteligentny czytelnik to sam widzi i ocenia. . |
#119 -1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52272 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | . > Swoją drogą zabrałby Pan ten Order Zełenskiemu?- Musiałbym swoją głupotą i małością dorównać Nawrockiemu. Ukraińscy politycy ostro skrytykowali decyzję Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Szef dyplomacji Andrij Sybiha mówi o "strategicznym błędzie", a przewodniczący Rady Najwyższej Rusłan Stefanczuk - o "katastrofalnym błędzie" w relacjach z Polską.
W rozmowie z Wirtualną Polską deputowani rządzącej partii Sługa Narodu ostrzegają przed nową falą eskalacji. Według nich decyzja może zatrzymać proces pojednania i uruchomić zwroty polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków.
Jeden z rozmówców WP twierdzi, że Zełenski planował przyjazd na konferencję odbudowy Ukrainy w Gdańsku, ale po decyzji Nawrockiego to mało prawdopodobne. Prezydent i jego otoczenie nie wysyłają tak jednoznacznych sygnałów.wiadomosci(*)nia-wszystko-7298701345187872aNie ma dobrych nacjonalizmów.. |
#120 1 na 1 | Kautilja (6844 punktów) | Odp: O wierze. Studium wiary i niewiary | > .> >Ta kpina o której Pan tu wspomina, to czy to aby na pewno słuszna metoda postępowania?> -> Nie wiem? Wiem, iż nic bardziej od trafnej kpiny nie boli. Nawet najbardziej nadęte balony można kpiną przedziurawić. Jestem publicystą i krytyka społecznej rzeczywistości jest po prostu moim zawodem.. A nie uważa Pan, że istnieją pewne granice, których nawet publicystyka nie powinna przekraczać? . > ale "mali ludzie nijak tego nie zrozumieją: www.youtube.com/watch?v=f6zHo6Gc-QA> .> Paluch jest ok. Polecam również Sokoła. . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|