Racjonalista - Strona głównaDo treści
System prodemograficzny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-08-2011 12:19sceptymucha (moderator, 11470 punktów)System prodemograficzny
Ocena 7 na 7
Witam!
Wątek powstał jako kontynuacja rozmowy z mbieleckim. Od problemów aborcyjnych przeszliśmy do kwestii, jak dbać o przyrost naturalny. W końcu głupio rozmawiać o aborcji, gdy dla dorosłych ludzi nie ma pracy, nie mówiąc o tym, że nie ma pieniędzy na domy dziecka, czy dożywianie biedniejszych. Jeśli chcemy zachęcać do rodzenia dzieci, to powinny one przychodzić na świat, w którym godnie będą mogły żyć i gdzie będzie dla nich miejsce.
Padła pierwsza propozycja, jak zachęcić do robienia i wychowywania dzieci: Podatek dochodowy zależny od dochodu liczonego na członka rodziny.
Zapraszam do dyskusji, czy warto coś zmieniać w kierunku prodemograficznym. Może nie warto? Jeśli warto, to co należałoby zrobić.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..
#346
10-09-2011 13:34
 Ocena 3 na 3
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal
Osobnik przeszlo dwadziescia lat byl utrzymywany przez innych- glownie panstwo- mamusia pracuje w Danii na czarno, bierze w kraju jakies dodatki na dzieci. Wrocil, i siedzi na zasilku, ale zamierza sie zenic, o czym poinformowala dumna mamusia. Wiec on i patnerka beda brali zasilki, bo w kraju pracy nie ma. Dlatego mial poszukac tutaj.
Najkorzystniej jest pracownikow niewykwalifikowanych brac z zagranicy- np, potrzeba 100 silnych mezczyzn do budowy drogi. Jest to system temporary workers- vicar w Danii. Panstwo nie troszczy sie o zasilki, urlopy macierzynstkie, edukacje, opieke zdrowotna. Pracownicy zatrudniani na okreslony czas, potem do domu.
Maja pracownikow, a nie wynikajace z tego obciazenia. Nie martwia sie o szkoly, zlobki, porodowki. A miejscowi, doskonale wyksztalceni, zgarniaja kase. i za tych vicar robia glownie Polacy, bo tylko oni sa tak zdeterminowani. Bo jest nas za duzo, a pracy brak.
W Danii na jedno ogloszenie o pracy jest czasem ponad 500 chetnych.

Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi i.czaplicka
Sprawa jest prosta zastosujmy taki sam system jaki jest w Danii i na nas będa Chińczycy pracowali.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#348
13-09-2011 20:43
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal
>Sprawa jest prosta zastosujmy taki sam system jaki jest w Danii i na nas będa Chińczycy pracowali.
Watpie, czy beda chcieli. W Belfascie opowiadano mi dowcip (ale podobno autentyk) ze jak kazali Murzynowi cos zrobic, to on sie oburzyl- Co to, ja Polak jestem?

Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi i.czaplicka
>>Sprawa jest prosta zastosujmy taki sam system jaki jest w Danii i na nas będa Chińczycy pracowali.
>Watpie, czy beda chcieli. W Belfascie opowiadano mi dowcip (ale podobno autentyk) ze jak kazali Murzynowi cos zrobic, to on sie oburzyl- Co to, ja Polak jestem?
>
I o czym to świadczy? Że lepiej za granicą tyrać niż w Polsce pracować?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#350
14-09-2011 12:19
 Ocena 1 na 1
Bartek Górecki (1514 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal
>a jeżeli to ta jedyna cześć której nie kochasz ?

Buahaha, to stosujesz zasadę "no sex, aż się zmienisz" (To żeś "przyASił" tym pytaniem i wprawił mnie w wesołość ogólną)


"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem

#351
14-09-2011 13:45
 Ocena 2 na 2
Bartek Górecki (1514 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Meretseger
>Zależy od postulatów...

O to, to!
Czytam sobie tę "odnogę" wątku i muszę przyznać, że Konowal dość sprytnie odwrócił kota ogonem z tą wolą większości i już miałem tego kota stawiać z powrotem do pionu, ale sama zrobiłaś to nieźle w poprzednim poście!
Pozdrawiam.


"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem

#352
14-09-2011 14:03
 Ocena 4 na 4
Bartek Górecki (1514 punktów)Odp: System prodemograficzny
>... To co Pan tu napisał - jest po prostu obrzydliwe i świadczy o ogromnym ideologicznym zaślepieniu...

Religijni ludzie, nastawieni szczerze na czynienie dobra, potrafią w imię swoich doktryn okaleczać genitalia dzieci (obrzezanie, wycinanie łechtaczki). A potem walczyć jak lwy o prawo do godnego życia dla blastul, czy wstawiać się za księdzem pedofilem czy imamem z militarnymi zapędami.
Czemu teiści nie chcą/nie potrafią zrozumieć że religia to szaleństwo z doklejoną dobrotliwą buźką? - to pytanie intryguje mnie od dawna.


"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem

#353
14-09-2011 14:11
 Ocena 4 na 4
Bartek Górecki (1514 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Gosia
>Sama sobie odpowiedziałaś: bo w Polsce prawa to ma mężczyzna, a kobieta "powinna".

Dlatego w Polsce grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne mają szersze spektrum możliwości ... wliczając w to szersze zainteresowanie ze strony mężczyzn Jaki stąd wniosek?

"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem

#354
14-09-2011 14:29
 Ocena 1 na 1
Bartek Górecki (1514 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi mbielecki
>>... a rat kredytu przez 30 lat płacić nie zamierzamy.
> Czasem warto zaryzykować.

Czekaj, czekaj ... czy to nie przez zbyt radosne udzielanie/branie kredytów mieszkaniowych (casus Fannie Mae i Freddie Mac w USA) rozkręcił się obecny kryzys?

"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem

#355
14-09-2011 14:49
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Bartek Górecki
>Religijni ludzie, nastawieni szczerze na czynienie dobra, potrafią w imię swoich doktryn okaleczać genitalia dzieci (obrzezanie, wycinanie łechtaczki). A potem walczyć jak lwy o prawo do godnego życia dla blastul, czy wstawiać się za księdzem pedofilem czy imamem z militarnymi zapędami.
>Czemu teiści nie chcą/nie potrafią zrozumieć że religia to szaleństwo z doklejoną dobrotliwą buźką? - to pytanie intryguje mnie od dawna.
To ważne pytanie, że jeszcze inne z nim połączone, jest nie mniej ważne. Dlaczego wyznawcy jednej religii potrafią zauważyć irracjonalność postępowania w innej, a nie dostrzegają irracjonalności we własnej.
Religia nie jest żadnym szaleństwem. Myślę, że jest genetycznie uwarunkowana i otrzymaliśmy taką strukturę umysłową w drodze ewolucji.
Znakomita większość ludzi nie tylko, że nie potrafi żyć bez jakiejś wiary, ale nie potrafi zrozumieć, iż jest to możliwym.
Stąd bardzo częste stwierdzenie, że ateizm jest religią, polegającą na niewierze w Boga. Zrozumienie ateizmu pozytywnego, to znaczy takiego, któremu żadne odniesienie się do nadprzyrodzoności nie jest potrzebne, przekracza ich możliwości intelektualnej percepcji.

Pozdrawiam.

@@@
.

#356
14-09-2011 15:24
 Ocena 3 na 3
Bartek Górecki (1514 punktów)Odp: System prodemograficzny
>... Dlaczego wyznawcy jednej religii potrafią zauważyć irracjonalność postępowania w innej, a nie dostrzegają irracjonalności we własnej.

To być może zrozumiałe. W końcu każdy człowiek jest częściowo subiektywny. Dysonans poznawczy bywa tak silny, że motywuje ludzi do walki z oczywistymi faktami.

>Religia nie jest żadnym szaleństwem.

To była taka przenośnia Dla mnie to raczej instrument kontroli społecznej. Doskonale racjonalnie zaprojektowany i nieustannie doskonalony. I tak "dobrotliwa twarzyczka" religii chrześcijańskiej pojawiła się stosunkowo niedawno w odpowiedzi na ewolucję społeczną i rewolucję przemysłową. Wcześniej sprawdzał się regularny zamordyzm - coś jak we współczesnym islamie.

>Myślę, że jest genetycznie uwarunkowana i otrzymaliśmy taką strukturę umysłową w drodze ewolucji.

Jeśli postrzeganie obiektywnej prawdy przeszkadza w przetrwaniu to tym gorzej dla prawdy

>Znakomita większość ludzi nie tylko, że nie potrafi żyć bez jakiejś wiary, ale nie potrafi zrozumieć, iż jest to możliwym.

Myślę, że to jednak kwestia niechęci do zadania sobie trudu zrozumienia niż fundamentalna bariera.

>Stąd bardzo częste stwierdzenie, że ateizm jest religią, polegającą na niewierze w Boga.

Dostaję szału na samo brzmienie tej tezy.

> Zrozumienie ateizmu pozytywnego, to znaczy takiego, któremu żadne odniesienie się do nadprzyrodzoności nie jest potrzebne, przekracza ich możliwości intelektualnej percepcji.

Moim zdaniem to nie tyle jest kwestia "intelektualnej percepcji", co raczej zdolności empatii. Z moich obserwacji teiści nie wyobrażają sobie możliwości poukładania sobie sfery emocjonalnej bez zadeklarowania oddania pod opiekę sacrum. Twierdzę tak, bo znam ludzi ekstremalnie racjonalnych, wyśmiewających krasnoludki itp., ale w tej jednej kwestii (religijnej) nieugiętych. Pod naciskiem racjonalnych argumentów Ci "racjonalni teiści" gotowi są nawet przyznać, że bóg nie jest osobowy, ale to wciąż nie zmienia ich emocjonalnego oddania wierze. Denett wyjaśnia to zjawisko "wiarą w wiarę" na zasadzie podobnej do wiary w system monetarny, ale moim zdaniem to nie takie proste i umyka mu coś jeszcze.

>Pozdrawiam.

Również pozdrawiam

"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem

#357
14-09-2011 18:38
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Bartek Górecki
.
>To być może zrozumiałe. W końcu każdy człowiek jest częściowo subiektywny. Dysonans poznawczy bywa tak silny, że motywuje ludzi do walki z oczywistymi faktami.
Wydaje mi się, że za tym kryją się ciekawsze zjawiska: "otwartości intelektualnej", ciekawości świata, znajomości innych kultur. Nawet subiektywizmy różnią się między sobą.

>Dla mnie to raczej instrument kontroli społecznej. Doskonale racjonalnie zaprojektowany i nieustannie doskonalony.
To trochę nie tak. Nie był zaprojektowany i wyniknął z ludzkich potrzeb. Natomiast ta potrzeba została wykorzystana i doskonalona przez funkcjonariuszy kultu.

>I tak "dobrotliwa twarzyczka" religii chrześcijańskiej pojawiła się stosunkowo niedawno w odpowiedzi na ewolucję społeczną i rewolucję przemysłową.
Najbardziej rewolucję świadomościową, spowodowaną upowszechnieniem wiedzy. Proszę wziąć tylko pod uwagę Polskę do 1939 roku, jaki był stopień alfabetyzacji i materialny mas społecznych. W innych krajach Europy pół wieku wcześniej było podobnie. Warto poczytać "Pamiętniki chłopów" i "Pamiętniki robotników".
Rewolucja komunistyczna nie była żadną fanaberią, była słusznym protestem przeciwko nieludzkiemu traktowaniu. Czymś innym jest, że sama się tak szybko zdegenerowała, iż lekarstwo stało się gorszym niż choroba.

>Wcześniej sprawdzał się regularny zamordyzm - coś jak we współczesnym islamie.
Czy Pan myśli, że wszędzie jest taki katolicki zamordyzm jak w Polsce. Podobnie jest z islamem. To jest zależne od kraju.

>Myślę, że to jednak kwestia niechęci do zadania sobie trudu zrozumienia niż fundamentalna bariera.
Zdecydowanie nie. Uwarunkowania genowe i proces socjalizacji odgrywa w tym zasadniczą rolę. Dopiero na to nakładają się procesy intelektualne.

>>>>Stąd bardzo częste stwierdzenie, że ateizm jest religią, polegającą na niewierze w Boga.
> Dostaję szału na samo brzmienie tej tezy.
Zupełnie niepotrzebnie. Spora część ateistów wierzy, że Bóg nie istnieje. Nawet na naszym forum tacy występowali. Przekonanie ateistyczne wymaga sporej pracy intelektualnej - samo odrzucenie Boga to za mało - Pozytywny ateizm domaga się odpowiedzi - dlaczego?
Pół żartem, pół serio. Ja wcale nie jestem ateistą - jestem naturalistą ontologicznym. Uważam, że to mało logiczne przeczyć istnieniu nieistniejącego, a ateizm jest wymysłem i epitetem teistów.

>>>>Zrozumienie ateizmu pozytywnego, to znaczy takiego, któremu żadne odniesienie się do nadprzyrodzoności nie jest potrzebne, przekracza ich możliwości intelektualnej percepcji.
>Moim zdaniem to nie tyle jest kwestia "intelektualnej percepcji", co raczej zdolności empatii.
Pozostanę tu przy swoim zdaniu, podejrzewając, że Pan się z nim zgodzi. Gdyż wcale nie przeczy ono Pańskiemu widzeniu i rozumieniu świata.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Bartek Górecki
>>Zależy od postulatów...
>O to, to!
>Czytam sobie tę "odnogę" wątku i muszę przyznać, że Konowal dość sprytnie odwrócił kota ogonem z tą wolą większości i już miałem tego kota stawiać z powrotem do pionu, ale sama zrobiłaś to nieźle w poprzednim poście!

Ale nie mówimy tu o fundamentalnych prawach człowieka, tylko o zwykłych decyzjach które trzeba podjąć w państwie aby ono funkcjonowało. Zaś oczywistym jest, szczególnie dla chrześcijan, że niektóre prawa są niezmienne i nieważne czy zostaną tak czy siak przegłosowane w jakimś ciele ustawodawczym, co nie jest takie oczywiste dla ateistów.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#359
14-09-2011 21:54
 Ocena-2 na 4
Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Bartek Górecki

>Czemu teiści nie chcą/nie potrafią zrozumieć że religia to szaleństwo z doklejoną dobrotliwą buźką? - to pytanie intryguje mnie od dawna.

Bo Hitler, Stalin, Pol Pot, Kim Ir Sen, Che Gevar, Mao itd.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#360
14-09-2011 21:55
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Bartek Górecki
>>>... a rat kredytu przez 30 lat płacić nie zamierzamy.
>> Czasem warto zaryzykować.
>Czekaj, czekaj ... czy to nie przez zbyt radosne udzielanie/branie kredytów mieszkaniowych (casus Fannie Mae i Freddie Mac w USA) rozkręcił się obecny kryzys?

Nie. Przez zbyt radosne dawanie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365