Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
200.024.110 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 284 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
(..) dopóki stosujemy się do rygorów logiki akceptowanych w dociekaniach naukowych, dopóty nie ma śladów Boga, które dałoby się nieomylnie wyśledzić w świecie, niczego, co moglibyśmy z pewnością zidentyfikować jako Jego znaki.
Krytyka Racjonalisty
<- Wróć do innych listów
Odnośnie procesu Nieznalskiej (06-10-2002)
 Autor: Agnieszka

Mariusz!..
dlaczego popierasz ta "artystke" Nieznalska..na swojej stronie, fakt, ze moze Ci sie podobac jako kobieta, ale jako artystka, jest zalosna przedstawiajac genitalia na krzyzu..jest to naprawde porazajace dla mnie i bardzo cierpie z tego powodu z tego, ze tak zostal obrazony moj Bog...takie przedstawienie, tego swietego dla mnie (dla wszystkich prawdziwie wierzacych..) znaku jest straszna profanacja..wiesz, to ze placze nad tym czy to sie nie liczy? moje lzy?...czuje sie jakby mi ktos naplul w twarz, sponiewieral cos co mam najcenniejsze - moja wiare, moja milosc..Swieci, dla tego zanku oddawali zycie, w obronie tego znaku..czuje sie zbrukana i ponizona przez ta kobiete, ze ona tak postapila..to jest po prostu przerazajace..powiem Ci nawet wtedy gdy walczylam z kosciolem nigdy nie zrobilabym czegos podobnego... mialam jednak jakis szacunek dla tego czlowieka (nie wierzylam za bardzo w boskosc Jezusa..), ktory umarl zupelnnie niewinnie przeciez, umarl w strasznych cierpieniach... nawet wtedy to czulam, ze sa jakies granice, ktore nie moglabym przekroczyc...nie mialabym prawa do tego i zwykle ludzkie wspolczucie dla Jezusa nie pozwoliloby mi na cos takiego.. A ta kobieta to zrobila.. Wiesz jak mnie to boli.. tak choleronie boli, czuje zlosc i bezsilnosc..ze nie moge nic zrobic, ze tyle ludzi przelalo krew dla tego znaku, a ona tak ten znak wyszydzila i zprofanowala.. Czy rozumiesz, ze ktos moze przez to cierpiec...tak, ze nawet nie moze na to patrzec, bo bol sciska mu serce i cos dlawi mu gardlo..czy to rozumiesz, czy juz nie masz zadnych uczuc, zadnego szacunku dla chocby moich uczuc..dlaczego to popierasz..taka sztuke, ktora lamie mi serce i przyczynia sie do wielkiego bolu i cierpienia, czy to nie ma dla Ciebie znaczenia?..przeciez wiesz, ze nigdy zlego slowa na Ciebie nie powiedzialam..a wprost przeciwnie..zawsze Cie szanowalam..czy moje uczucia i moj bol sa Ci obojetne, chyba tak..

Witaj,
Zastanawiam sie czy to co napisalas jest calkiem szczere. Tzn. czy krytyka tego co robie nie jest pewna poza. Wiesz zapewne, ze moje przekonania, wypowiedzi i dzialania sa calkowicie sprzeczne z Twoim systemem wartosci, a jednak odwiedzasz miejsce w ktorym moje przekonania i wypowiedzi sie znajduja. Dlaczego? Na dodatek jeszcze zarzucasz mi, ze ranie Twoje uczucia tym co robie. Wiesz przeciez, ze choc sie nie mozemy zgodzic, jednak zrobilem dla Ciebie to o co mnie prosilas, choc przeciez wcale nie musialem, tym bardziej, ze za to co zrobilem zostalem skrytykowany - dalem tym samym dowod, ze wobec kazdego czlowieka jestem otwarty bez wzagledu na jego przekonania, o ile ten wykazuje minimum wyrozumialosci i otwartosci. Dlatego tez musisz sobie zdawac sprawe, ze Twoje zarzuty wobec mnie sa calkiem bezpodstawne.
Jesli chodzi o Dorote Nieznalska, to jest mi bardzo przykro, ze mozna az tak radykalnie rozumiec niektore sprawy. Wprawdzie i ja mialem taki okres w zyciu, ze moj sprzeciw wobec kosciola gotow bylem wyrazac rowniez i zniewazaniem jego symboli, lecz to juz dawno minelo, gdyz czlowiek z czasem staje sie madrzejszy. Napisalem w jednym z tekstow: "Chciałbym przede wszystkim wpoić Ci pogardę dla płytkiego i prostackiego antyklerykalizmu, operującego zwulgaryzowanym językiem, prymitywnymi i paszkwilanckimi obrazkami i jeszcze głupszymi hasełkami. Wąsy domalowane Madonnie, nie są sztuką. Jeśli nie jest to obrazą uczuć religijnych, to z pewnością jest obrazą dobrego smaku i estetyki." Zgadzam sie, ze instalacja Doroty Nieznalskiej byla wulgarna, lecz nie uwazam, aby byla glupia, ani tym bardziej zniewazajaca przedmioty czci katolickiej! To jest absurd. Calkowite niezrozumienie tresci tego. Jesli ktos jest szczerze tym zainterresowany to powinien nad tym sie zastanowic lub poczytac wypowiedzi autorki na ten temat, co tez ona przez to chciala powiedziec. Gdybym sadzil, ze ona chciala zniewazyc przedmiot czci z cala pewnoscia nie popralbym jej sprawy! Gdyby kazdy tak interpretowal kazdy symbol podobny do znakow religijnych, to doszloby do sytuacji absurdalnej. Tamten zreszta mial "grecki" ksztalt. Czy nie zauwazylas tego? Katolickie sa inne. Poza tym nawet gdyby byl identyczny to z tego powodu nie mozna wyciagac jednoznacznych wnioskow, gdyz krzyz nie jest tylko domena katolicyzmu, ani nawet nie chrzescijanstwa! W innych religiach tez byly krzyze, krzyz jest rowniez symbolem wyrazajacym szereg roznorodnych przekonan. Dlaczego chcecie miec monopol na ten znak? Pierwotnie chrzescijanie przywiazywali znaczenie przede wszystkim do symboli ryby, kotwicy i swastyki (tak jak widzimy to w chrzescijanskich katakumbach z pierwszych wiekow. Czy to znaczy, ze na puszkach z konserwami rybnymi nie mozemy uzyc wyobrazenia ryby? ze nie mozemy w innych dziedzinach zycia uzywac symboli, ktore bliskie sa katolikom? Prosze, pomysl nad tym trzezwo i ocen to sprawiedliwie, a nie emocjonalnie.
Czy zawsze musisz byc tak radykalna?
pozdrawiam
mariusz

(...)

Czesc Mariusz!...
No wiesz wiadomo, ze sie nie porozumiemy..bo ja nie zrozumiem dlaczego bys nie bronil tych ekologow..np i mnie przykutej...no nie rozumiem i juz..ale chyba muszie sie z tym pogodzic..trudno..ciesze sie, ze masz jednak dla mnie jakies dobre (mam nadzieje..) uczucia.. to zawsze jest jednak jakas plaszczyzna porozumienia, moze nie teraz, ale np. na tamtym swiecie?.. : )... bo mam nadzieje, ze Tam sie spotkamy..i mowie to serio..jakos tam bede sie o to modlic..abysmy wyladowali w jednym miejscu tzn w Niebie..bo gdzie indziej nie chcialabym Cie spotkac...

A jak juz wyladujemy w Niebie to co? Zalozymy szczesliwa katolicka rodzine i zyc bedziemy dlugo... dluuuuugo i szczesliwie? Raczej nie licz na to, ze spotkasz mnie w Niebieskich Lakach. Bede w Piekle. Ale sie nie martw, mozesz tez do mnie pisac... Dam Ci adres.

Koncze juz..dzieki za odpowiedzi...
Szkoda, ze jest jak jest, czyli, ze jestes tym racjonalista tzw..moze kiedys Ci przejdzie..a mysle, ze napewno...wrocisz jeszccze do wiary..od ktorej odszedles..Chocby w ostatniej minucie...jak najdluzszego mam nadzieje Twojego zycia!.
Pan Bog z Toba!..
Aga

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365