Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.190.816 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 860 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Nic mnie tak nie doprowadza do rozpaczy jak opowiadanie bzdur.

Dodaj swój komentarz…
kobieta - 4 Z materialu - dzialanie biurokratow UE   1 na 1
Duża biurokracja tworzy jednorodność, podczas gdy niezależne grupy, firmy i narody, które chcą dokonywać własnych wyborów, tworzą heterogeniczność. Widać, że historia pokazuje, kto najlepiej wykonuje zadanie. Ale lekcja historii polega na tym, że ten, kto zdobywa władzę, chwilowo ma rację. Wydaje się jednak, że moc oscyluje między siłami odśrodkowymi i dośrodkowymi. Dziwne jest to, że dzisiejsza liberalna elita porzuciła demokratyczne państwo narodowe dla powstającego globalnego centrum władzy. Globalizacja jest zarówno największą, jak i najpopularniejszą ze wszystkich teorii spiskowych, a jednocześnie czymś realnym, co zdecydowanie nie jest teorią spiskową.
Zaangażowanych jest wielu graczy i każdy zyskuje trochę mocy. Mechanizm prowadzi do tego, że wszyscy biurokraci stają się więźniami procesu. Każdy przedstawiciel ma kilka pytań, na które kieruje, i który otrzymuje pozytywną odpowiedź. Chęć dobrego samopoczucia powoduje, że osoba skupia się na tym, co lubi. Kuszące jest postrzeganie siebie jako zwycięzcy, a nie przegranego. Spiski w rzeczywistosci dzialaja.

Pozdrawiam
Autor: kobieta  Dodano: 09-03-2020
Reklama
kobieta - 3 Przejscie do monopolu globalnego
Inną teorią spiskową jest ogromna siła i racjonalność kapitału monopolistycznego. Rockefeller i Rothschild wzmacniają swoją władzę, przechodząc od monopolu narodowego, który mógłby zostać zmarnowany przez władzę państwową, do monopolu globalnego, który nie jest kontrolowany przez politykę, ale ją kontroluje. Czy to prawdopodobne, czy nawet możliwe? Dużo pisze się o spotkaniach w Davos i grupie Bilderberg. Pytanie jednak brzmi, czy nie sa niczym wiecej niz przyjęcie urodzinowe Micaela Bindefelda: Znani ludzie spotykają się i godzą z innymi znanymi ludźmi. Najważniejszą funkcją jest to, aby uczestnicy wzmacniali swoją sławę, slawa innych gwiazd. To sa spotkania towarzyskie fajnych znanych znajomych. Pytanie nie brzmi, czy głos płynie we właściwym kierunku. Najłatwiej odpowiedzieć na pytanie: /W którą stronę pływa ta ławica?/ Ale nie decydujesz, gdzie ma pływać i dlaczego - oglądasz i słuchasz.
Globalne połączenie opiera się na przekonaniu, że kapitaliści mają swobodę działania. W kręgu biurokratów jest wielu, którzy z niecierpliwością czekają na pozyskanie kapitału na niezliczonych zasadach. Politycy uważają, że otrzymują władzę, kiedy można koordynować politykę. cd
Autor: kobieta  Dodano: 08-03-2020
kobieta - 2 Problem miedzynarodowy na miare..
naszych czasow W teorii nauki mówi sie o „zależności od ścieżki”, a także o rozwiązaniach, które szukają problemów. Typową teorią napędzaną popytem jest kryzys klimatyczny. Centralnym problemem nie jest zwiększona zawartość dwutlenku węgla w powietrzu, ale jaki istnieje problem, który odpowiada rozwiązującym problemy instytucjom międzynarodowym. Potrzebny jest problem międzynarodowy, który pasuje do rozwiązania, które zapewnia już system wielogłowy. Nie jest jasne, czy ta nomenklatura jest potrzebna, czy przynosi jakieś korzyści, więc potrzebują problemu.
Organ, IPCC, ma za zadanie zbadanie antropogenicznego wpływu na klimat, który sam w sobie jest sygnałem oszustwa. Wszyscy zgadzają się, że na klimat wpływa duża liczba parametrów i klimat należy badać jako całość z różnymi alternatywnymi wyjaśnieniami. Nie można wziac i zmierzyć temperatury i arbitralnie założyć, że cała zmiana jest antropogeniczna. Ale to błędne założenie powoduje zapotrzebowanie na rozwiązania pomalowanego problemu. Pieniądze z badań trafiają do tych, którzy pracują z hipotezami, które, jak ma się nadzieję, zostaną potwierdzone. Ale do tego wcale nie jest potrzebna koordynacja - /w godzinie połowu wszyscy widzą kierunek ruchu, ale nikt nie wie, gdzie kończy się podróż/. cd
Autor: kobieta  Dodano: 08-03-2020
kobieta - 1 Spiski, ciągle te spiski, potrzeba problemu
Klimatyczny blef może być użyty jako przykład tego, jak globalna elita może zachowywać się tak, jakby była częścią wielkiego spisku - niekoniecznie mając kogoś na górze ciągnącego za sznurki.
Popularnym jest oskarżanie przeciwników o bycie teoretykami spiskowymi. Ale wiele powszechnych teorii spiskowych opisuje faktycznie zachodzące procesy - nawet jeśli same procesy nie są tak naprawdę koordynowane z góry. /W godzinie połowów wszyscy widzą kierunek ruchu, ale nikt nie wie, gdzie kończy się podróż/.
Teoria spiskowa nie jest teorią, w którą się wierzy, ale terminem używanym do odrzucenia krytyki. Sama jestem pozytywnie nastawiona do teorii podkreślających incydenty we wzorach, co czyni je bardziej istotnymi w debacie społecznej. Ale zwykle nie jest potrzebny dyrygent do koordynowania wirtualnej orkiestry - teorie mimikry i konformizmu idą bardzo daleko. Błąd jednej osoby staje się danymi innej osoby, a w teorii spisków każde pióro staje się częścią drapieżnego ptaka, a nie kury. Dzieje się wiele nieszczęść bez konieczności posiadania diabelskiego umysłu planującego zło. cd
Autor: kobieta  Dodano: 08-03-2020
Dragan Dargomier - @ Ignac R.
Zauważ, że recykling metali nigdy nie odbywa się bez zużywania zasobów! Zbiórka używanych metali, ich składowanie, selekcjonowanie, konfekcjonowanie, transport i przetwarzanie mogą być czasami trudniejsze niż masowe górnictwo i hutnictwo. Poza tym, pamiętajmy, że metale nie zawsze trafiają do recyklingu. Na przykład - stal konstrukcyjna jest praktycznie nie do odzyskania. Gdyby recykling metali był tak opłacalny, nie byłoby tylu porzuconych niezezłomowanych pojazdów różnego rodzaju. Wielkie statki i okręty są topione w morzach i oceanach, a nie złomowane. Itd. itp.
Autor: Dragan Dargomier  Dodano: 01-03-2020
Ignac Racjonalny - Metale   1 na 1
Frapuje mnie kwestia "wyczerpywania się zasobów metali".</div>Przecież one są zamieniane w śmieci, a śmieci są składowane na wysypiskach.</div>Jeśli się okaże, że w Kongo czy na Syberii zabrakło rud, to może warto będzie się zwrócić w stronę śmietnisk i tam szukać metali już raz przetrawionych?
</div>
Autor: Ignac Racjonalny  Dodano: 10-02-2020
r4aven
Autor: r4aven  Dodano: 18-01-2020
Klopton   1 na 1
https://plus.nowiny24.pl/ataki-wilkow-w-bieszczadach-ludzie-sie-boja-tylko-patrzec-jak-ktos-zadzwoni-ze-porwaly-czlowieka/ar/c1-14720426?fbclid=IwAR3NwdljoOaXF5n2jVjOygj1yBvXnEIWY6cCrxtR4fxlnwSAG_BcEq4AgMI

Niedźwiedzi jest także sporo. Albo w agonii pozdychają z głodu, albo zaatakują jakieś dziecko i będzie potrzebny odstrzał.
Niestety ale człowiek zmienił środowisko i ochrona gatunków na siłę jest dziś zwykłą hipokryzją. Nikt nie ma problemów ze snem tylko dlatego, że rośliny i zwierzęta żyjące 50tyś lat temu już wyginęły. Wcale nam na nich nie zależy, lubimy je tylko na filmach, nie chcemy mieć lasów do których nie można wchodzić i to jest fakt którego nie warto oceniać, należy go zaakceptować.
Autor: Klopton  Dodano: 17-01-2020
kobieta - Video z najbardziej znanym kamieniem
4m. wysokosci, 760 run (ronor)

www.svt.se/nyhe(*)av-varldens-mest-kanda-runsten

Ciekawy artykul

Pozdrawiam
Autor: kobieta  Dodano: 16-01-2020
kobieta - Nowoczesna reinterpretacja run na kamieniu
Wikingowie w Szwecji tez cierpieli z powodu niepokoju klimatycznego.
Wikingowie dziś najlepiej znani z nieustraszoności, przygód i brutalności, ale według P. Holmberga, starożytni przodkowie również mieli bardziej miękką i bardziej nowoczesną stronę –pewnie à la wspolczesna lewica-liberalna.

Dzięki nowoczesnej interpretacji tekstu runy, autorzy badania dochodzą do wniosku, ze tekst nie mowi o walkach. Według nich przesłanie dotyczy zupełnie innego rodzaju konfliktu: „walki światła z ciemnością, ciepła i zimna, życia i śmierci”.
Kiedy Rökstenen (kamien) został wzniesiony 775 r., była bardzo mroźna zima i ludzie mogli obawiac sie katastrofy.
Badanie opiera się na nowych badaniach archeologicznych dotyczących wpływu wczesnej katastrofy klimatycznej na Skandynawię z niższą średnią temperaturą, wzrostem, głodem i masową śmiercią.

- Przed wzniesieniem kamienia wydarzyło się kilka wydarzeń, które musiały być bardzo złowieszcze: silna burza słoneczna zabarwiła niebo w dramatyczne czerwone kolory, żniwa dotknęło wyjątkowo zimne lato, a później zaćmienie słońca nastąpiło tuż po wschodzie. Wydarzenie mogło wystarczyć, aby wzbudzić obawy związane z nową „zimą fimbul”, powiedział w prasie profesor.
Autor: kobieta  Dodano: 12-01-2020
Klopton  0 na 2
W Indiach czy Afryce miliony dzieci dzisiaj marzy o tym aby coś zjeść lub wypić choćby wodę, w tym samym czasie w USA ludzie są leczeni z nadwagi. Jabłko 20 lat temu miało tyle witaminy C co dziś pewnie z 10 jabłek, ziemia jest tak wyjałowiona a gatunki tak zniszczone, że społeczeństwo będzie musiało wydawać tyle samo na żywność co i na leczenie się z skutków spożywania tej żywności.
Jakie to ma znaczenie ile jest tygrysów czy jakiś fok lub słoni? Ewidentnie widać, że ludzkość nie ma żadnej strategi, że nic nie jest skoordynowane skoro można leczyć głód i nadwagę jednocześnie, skoro można niszczyć własne pożywienie jednocześnie martwiąc się o zasoby itd. Przecież tutaj nie ma żadnego zamysłu, żadnej kontroli, żadnego planu.
Skutki klimatyczne mierzy się w stuleciach a nie dziesięcioleciach, to jest sinusoida a nie prosta linia w dół czy do góry. To, że coś dziś rośnie na tabeli a coś spada o niczym nie świadczy. Człowiek jest tu nadal wyłącznie ofiarą własnej głupoty, ewentualnie procesów naturalnych ale na pewno nie ma tutaj żadnej kontroli i na tym powinien się skupić zamiast dokładać bałaganu.
Autor: Klopton  Dodano: 12-01-2020
Arminius - w stuleciu zmalała
Populacja tygrysa rzeczywiście jest znikoma w porównaniu z tą z roku 1900 (swoją drogą ciekawe jak dokładnie wtedy tygrysy policzono?) ale wzrosła w ostatniej dekadzie, a o tym okresie jest artykuł
Po pierwsze nie wiadomo czy wzrosła, bo może tylko uważniej policzono tę populację, po drugie nawet założywszy że był wzrost o kilkaset, czy tysiąc kilkaset sztuk - to w skali i tempie zaniku populacji tygrysiej - nie ma to żadnego znaczenia. Na tym polega ordynarna manipulacja faktami - dokonywana przez autora artykułu. Problem zresztą dotyczy nie tylko tygrysa lecz całej megafauny tak azjatyckiej jak i afrykańskiej. Jest ona w ogromnym tempie eksterminowana (także przez zajęcie jej środowiska naturalnego) przez wzrastającą populację ludzką. W tym względzie spełniają się najczarniejsze scenariusze. Jak populacja tygrysa wzrośnie do jednej trzeciej rozmiarów sprzed I wojny - wtedy będzie można powiedzieć, iż trend się odwraca.
Autor: Arminius  Dodano: 11-01-2020
meelkee - Pesymizm tygrysa
Populacja tygrysa rzeczywiście jest znikoma w porównaniu z tą z roku 1900 (swoją drogą ciekawe jak dokładnie wtedy tygrysy policzono?) ale wzrosła w ostatniej dekadzie, a o tym okresie jest artykuł.
</div>Co do problemu skończonej ilości surowców. Przecież żelazo czy woda nie znika. Można odzyskać przez recykling. Chyba, że wysyłamy w kosmos.
</div>
Autor: meelkee  Dodano: 11-01-2020
Arminius - pesymizm tygrysa
Nawet, jeżeli (to prawda, podkręcane ideologicznie) pesymistyczne prognozy póki co się nie sprawdzają....
Zależy które. Jeżeli nie neguje pan tempa spadku populacji tygrysa - to musi pan przyznać, iż problem jest poważny, bo takich przykład jak ten z ową populacją można by tu mnożyć długo. Więc z punktu widzenia tygrysa wygląda to zasadniczo inaczej. No chyba, że pan wychodzi z założenia, iż wymarcie tygrysa to żaden problem. Przynajmniej Bengalczycy będą mogli się bez obaw poruszać po moczarach Sundarbanu. Proszę przyjąć trochę bardziej... uniwersalny punt widzenia - jak nakazuje papież Franciszek.
Autor: Arminius  Dodano: 11-01-2020
klaio
Nawet, jeżeli (to prawda, podkręcane ideologicznie) pesymistyczne prognozy póki co się nie sprawdzają, nie jest to powód do odtrąbienia końca zagrożeń. Uprawdopodobnia je bowiem założenie obecnego paradygmatu ekonomii, że wzrost gospodarczy będzie trwał w nieskończoność. Przy takim założeniu wody, metali, innych surowców w końcu zabraknie, nie dziś to za 100 lat, a jeśli nie zabraknie, to z powodu jeszcze większych zagrożeń (istnieje symulacja demograficzna, która ekstrapolując zachowania prokreacyjne Zachodu na inne kontynenty prognozuje, że w roku 3000 ludzi będzie 4 osoby (słownie: cztery). A my mamy etyczny obowiązek myśleć o kolejnych pokoleniach.
Autor: klaio  Dodano: 11-01-2020
Klopton - Kontrpropaganda   4 na 4
Kontrpropaganda nie różni się niczym od propagandy.
Pytanie nie dotyczy tego czy ale jak.
Pisanie, że wszystko zmierza ku dobremu jest takim samym nonsensem jak i pisanie, że wszystko idzie ku złemu. Jedno i drugie to kłamstwa gdyż człowiek nie ma narzędzi aby osądzać skali globalnej.
Podobno w co 5 rodzinie ma być ktoś z rakiem lub cukrzycą i ten trend ma się podawając co 20 lat, już teraz rodzi się rekordowa ilość dzieci z rakiem i wcale nikt tu nie znajdzie żadnego lekarstwa bo i nikt nie chce. W USA odnotowuje się spadek długości życia, powietrze, ziemia i żywność są z roku na rok co raz to bardziej zatrute lub jałowe a lasy wcale się nie odradzają gdyż do statystyk wlicza się młode drzewka które lasem będą za 100 lat, czyli nic nam to nie daje.... itd, itd... można wyliczać ile jest złego w nieskończoność, tak jak i wyliczać ile dobrego. Po co? zwykła strata czasu i mydlenie sobie oczu.
Jest problem to się go rozwiązuje, reszta to propaganda.
Autor: Klopton  Dodano: 09-01-2020
Dragan Dargomier - Ofiara własnej nieporadności
Matt Ridley na swoim zdjęciu stoi obok drzewa, przed nim paproć, a za nim - łąka. Tak za pomocą niewinnie zmanipulowanego zdjęcia sugeruje się podprogowo, że środowisko naturalne jest przecież w świetnej kondycji, więc po co cały ten opór wobec spalania paliw kopalnych? Niestety, zdjęcie jest wąsko wykadrowane. Czy Matt Ridley obawia się, że spojrzenie na sprawę z szerszej perspektywy może ujawnić jakieś nieprzyjemne dla niego szczegóły? Paliw kopalnych w Europie i Ameryce Północnej już prawie nie ma! Jeśli są, to trudno dostępne, na dużych głębokościach, w warunkach wielkich i niepokonanych technicznie ciśnień i temperatur. Paliwa kopalne kontra alternatywne źródła energii to sztuczna i wydumana, a zatem - fałszywa alternatywa. Kraje zachodnie są w tragicznej sytuacji surowcowej. Wyciskają już resztki gazu i ropy z łupków bitumicznych, nie mają węgla, żelaza, nie mają stali, aluminium, niklu, miedzi, złota. Likwidują hutnictwo nie ze względów ekologicznych, lecz ekonomicznych! Nie mają uranu! Głośno strofują i niemal otwarcie destabilizują i szantażują inne kraje, gdy nie mają dostępu do ich cennych surowców. Tacy propagandziści jak Ridley mają za zadanie tylko maskować nędzę surowcową Zachodu.
Autor: Dragan Dargomier  Dodano: 09-01-2020
Arminius - populacja drastycznie maleje   2 na 2
"Indie poinformowały, że od roku 2014 populacja tygrysa wzrosła o jedną trzecią."


Co cieszy umiarkowanie, bo to dobra wiadmomość - ale wogóle nie zmienia istoty problemu, który jest zmanipulowany poprzez wyrwanie go z kontekstu. Brakującego kontekstu dostarcza podlinkownay tekst. Ja tylko nadmienię, iż w 1900 roku na świecie było około 100 tysięcy tygrysów. Obecnie jest ich 3200 - co wymownie ukazuje skalę maskary i skalę problemu w dłuższym horyzoncie czasowym. Nie jest też wykluczone - o czym w podlinkowanym tekście, iż w Indiach nie tyle zwiekszyła się liczba tygrysów, co dokładniej je policzono.

www.theguardian(*)-population-rises-conservation
Autor: Arminius  Dodano: 08-01-2020
Dragan Dargomier - Węglowe kłamczuszki
Żeby spalać paliwa kopalne, trzeba je mieć. Łatwo opowiadać o tym, że infrastruktura do pozyskiwania energii z paliw kopalnych jest tańsza niż ta do pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Ale gdzie jest węgiel Anglii, Francji, Włoch, Hiszpanii, Niemiec? Gdzie jest ich ropa i gaz?
Autor: Dragan Dargomier  Dodano: 08-01-2020
DyktaFon
"Indie poinformowały, że od roku 2014 populacja tygrysa wzrosła o jedną trzecią."
O mój boże... a coraz więcej dzieci boi się zwykłego jamnika i pińczerka na ulicy...
Autor: DyktaFon  Dodano: 08-01-2020

Pokazuj komentarze od pierwszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365