Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.227.281 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7351 tekstów. Zajęłyby one 29006 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3636 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Uodpornione na rozterki moralne i światopoglądowe, znające jeden tylko autorytet z jego Jedyną Prawdą, odizolowane od kulturowych wpływów świata zewnętrznego, zamykane w parafiach i w dusznych, wielodzietnych „prawdziwie katolickich” rodzinach, pokolenie to — dla którego prawa dziś ustanawiane nabiorą już patyny tradycji — prawdopodobnie pozwoli się doprowadzić na tym..

Dodaj swój komentarz…
Koraszewski - filozofia i życie   2 na 4
Nie sadzę aby wolno było pisać o Heideggerze bez
przypominania o jego podziwie dla Hitlera i współpracy z nazizmem. (Podobnie
zresztą jak filozoficzny bełkot Sartre'a staje się bardziej zrozumiały
dopiero, kiedy przypomnimy jego podziw dla Stalina i Mao i pogardę dla
demokracji.) "Życie
nieautentyczne jest ciągłą próbą ucieczki człowieka od wolności" -
cytuje Autor Heideggera. Dopiero spojrzenie na twórczość Heideggera przez
pryzmat jego autentycznego życie ukazuje nam całą nędzę jego filozofii
pogardy.
Autor: Koraszewski  Dodano: 23-04-2011
Reklama
Arystyp z Cyreny - Panie Koraszewski   7 na 7
Heidegger był z całą pewnością postacią, której trudno przytknąć przymiotnik "moralna". Nigdy nie odciął się od nazizmu, zdradzał żonę... przykładów można mnożyć i mnożyć. To jednak w żadnym stopniu nie ujmuje jego myśli, która sama w sobie była filozofią bardzo dojrzałą i spójną, o czym świadczy chociażby jego ogromny wpływ na literaturę XX wieku. Świat bez wątpienia wzbogacił się na myśli Heideggera, o Sartrze nie wspominając. Jakkolwiek Sartre to zupełnie inna klasa i zupełnie inny poziom filozofii. Kontrowersje związane z nim i jego życiową partnerką zapewne jeszcze długo będą burzyć wszystkich, którzy zetkną się z ich życiorysem. Co nie zmienia faktu, że był jednym z najwybitniejszych filozofów i literatów XX wieku. A ocenianie go ze względu na podziw do maoizmu jest selektywnie nieobiektywne. To że Sartre pochwalił terroryzm publicznie nie zmienia faktu, że po cichu przez niedomówienia przesyca się go również w polskiej martyrologii. Mówię stanowcze nie hasłowemu ocenianiu takich postaci jak Sartre czy Heidegger. Naprawdę mało rzeczy jest czarnych lub białych, a filozofia egzystencjalna i życiorysy jej największych twórców na pewno do nich nie należą.
Autor: Arystyp z Cyreny  Dodano: 23-04-2011
Koraszewski - @Arystyp  -1 na 1
Panie Arystyp, chętni na tę "filozofię" znajdą się zawsze - jakże miło należeć do tych, którzy żyją autentycznie i mogą bez żadnych skrupułów wysyłać do gazu tych, którzy nie zasługują na miano ludzi żyjących. 
Autor: Koraszewski  Dodano: 23-04-2011
Arystyp z Cyreny - @Koraszewski   2 na 2
Z całym szacunkiem do Pana przekonań, czy może Pan podać jakikolwiek dowód na to, że Heidegger popierał ludobójstwo? To co łączyło go z nazizmem to poparcie dla nacjonalizmu. Podobnie zachowywał się kwiat inteligencji polskiej stojącej za Piłsudskim. Również prowadzono niezdrową walkę polityczną opartą na niemoralnej walce z opozycją. Nie mam zamiaru usprawiedliwiać Heideggera, ani oskarżać Piłsudskiego. Chcę tylko zwrócić Pana uwagę na fakt, że istotnie nie da się jednoznacznie przypisać Heideggerowi poparcia dla zbrodni nazistowskich. Niech historia go osądzi za jakiś czas, w świetle wszystkich faktów, chociażby publikacji jego korespondencji z Arendt (wciąż nieznanej). Na razie współczesnego człowieka obchodzi co Heidegger miał do przekazania, jak to się odnosi do fenomenologii, czy teatru absurdu. Nie wszyscy interpretują Heideggera tak jak Pan, a nawet ośmieliłbym się postawić tezę, że większość interpretuje go zupełnie inaczej. Naziści popierający NSDAP mieli różne ideały. Większość nie zdawała sobie z tego co się dzieje w Auschwitz. Rzesza próbowała tuszować tę zbrodnię przed światem. Czy Heidegger jednoznacznie opowiedział się za gazowaniem? Jeśli ma Pan na to dowody to proszę je przedstawić.
Autor: Arystyp z Cyreny  Dodano: 23-04-2011
Marlow - @ Arystyp z Cyreny
Ależ oczywiście, że Heidegger nie opowiedział się jednoznacznie za gazowaniem - no jak można szargać tak '"dobre" imię jakże "wielkiego" filozofa. To pytanie jest "nie będące" i wymykające się ''gruntowaniu'' ale jakkolwiek otwierające pytanie o "bezgrunt". I te składki opłacane do maja 1945. Mowa rektorska i poza obrażonego rektora. Strategia ratowania przed  stalinowskim bolszewizmem, jak najbardziej wykluczała podjęcie pytania o to, gdzie skończyliby Jaspersowie. I od tego przecież ''wielki'' filozof będzie uciekał w powojennej debacie.  A przecież wcześniej "duchowe dziedzictwo narodu niemieckiego" w kolorze brunatnym, było tak oczywiste. Kolor brunatny to przecież kolor: krwi i ziemi niemieckiej.
Nie da się oddzielić wypowiedzi filozoficznych,  od politycznych-tych podobno "przypadkowych" i podobno nie wynikających z  "całokształtu". Jest dokładnie odwrotnie: te "wpadki" wynikają z całokształtu twórczości: najlepszym przykładem to uprzywilejowanie i "duchowość" języka niemieckiego, kultury germańskiej w "całokształcie".
Autor: Marlow  Dodano: 23-04-2011
Arystyp z Cyreny - @Marlow   2 na 2
Czytałem "Bycie i czas" i nie było tam nic o gazowaniu. Czytałem Nieznośną lekkość bytu i poruszyła mnie ta książka do głębi. Było tam mnóstwo Heideggera, a znowu nie było nic o gazowaniu Żydów. Czy powinniśmy patrzeć na jego filozofię przez pryzmat tego, że był złym człowiekiem? Heidegger nie był etykiem, jego filozofia była antyantropologiczna. Nie dostrzegam w niej żadnej apologii rasizmu, czego zupełnie nie mogę powiedzieć np. o Mein Kampf. To że ktoś był nazistą nie znaczy, że nie mógł napisać czegoś mądrego. Naprawdę.
Autor: Arystyp z Cyreny  Dodano: 24-04-2011
Jacek Tabisz - kolejny chrześcijanin
Dla mnie Heidegger jest kontynuatorem myśli chrześcijańskiej. Stawia domyślny postulat "musimy być wieczni! (bo bozia powiedziała)" i widzi, że nie jesteśmy. Leci zatem dalej w stronę "człowieka odrzuconego przez świat". Zostawmy zatem kolejny rozdział teologii chrześcijańskiej i - jeśli ktoś ma ochotę - szukajmy niezależnych od Ewangelii filozofów.
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 24-04-2011
Koraszewski - @Arystyp  -1 na 1
Zawsze lubi się patrzeć bez zażenowania w lustro i czytać jakby nic nie miało znaczenia. A próbował Pan spojrzeć uważnie na zapowiedź komentowanego artykułu? Jeśli trudno Panu analizować dłuższe teksty proszę spróbować zanalizować zamieszczonych tam kilka słow. Żyby móc wysyłać miliny do gazu trzeba najpierw pozbawić je ich ludzkich cech, a to jest zadanie filozofów.
Autor: Koraszewski  Dodano: 24-04-2011
Marlow - @ Arystyp z Cyreny
I cóż z tego że Heidegger nie był etykiem, i że w "Sein und" słowo "naród" pojawia się explicite, tylko jeden raz. Tym samym ustanawiamy( a raczej chcemy ustanowić) bezpieczną granicę, pomiędzy tym co mądre, a tym co nie mądre, czyż nie?. Tylko że ta granica jest w istocie iluzją. Nie ma dwóch Heideggerów: tego z okresu "Bycia i Czasu" i tego z 1942, z okresu wykładów o Parmenidesie, gdzie mowa jest o niezwyciężoności narodu niemieckiego, czy o dziejowej wyjątkowości i jedyności nazizmu. Nie ma '"radykalnego zerwania" pomiędzy "Byciem" a "Wprowadzeniem do metafizyki" czy "Wykładami o Parmenidesie". To jest ten sam Heidegger i  wciąż te same kategorie, ten sam styl myślenia. Kategoria "Dziejowości" nie objawiła się przecież po raz pierwszy w mowie rektorskiej, ale właśnie w Sein und Zeit.
Autor: Marlow  Dodano: 24-04-2011
Arystyp z Cyreny - @ Panowie   3 na 3
Jakkolwiek rozumiem zarzuty Panów Koraszewskiego i Marlowa (choć się z nimi nie zgadzam), tak nazywanie Heideggera "kolejnym chrześcijaninem" przez Pana Jacka Tabisza jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Gorliwa nadinterpretacja Nietzschego przez tegoż filozofa i jego wręcz pokazowy ateizm, nie mieszczą się w żadnej znanej mi definicji chrześcijanina i naprawdę nie wiem jak się do tego ustosunkować, bo te zarzuty są dla mnie strasznie ignoranckie.Natomiast jeśli moi pozostali interlokutorzy widzą w filozofii Heideggera jakąkolwiek apologię dehumanizacji, to nie mam zamiaru się sprzeczać i udowadniać, że jest inaczej. Pragnę tylko zwrócić uwagę na datę druku "Bycia i czasu" oraz na fakt, że obiektem kultu i zarazem swoistą "teodyceą" nazizmu były trzy wielkie książki, przy których autorach Heidegger jest zwykła płotką, mianowicie: "Mit wieku XX" Rosenberga, "Tako rzecze Zaratustra" Nietzschego oraz "Mein Kampf" Adolfa. Filozofii Heideggera nie można przypisywać tej niechlubnej roli, którą właśnie te trzy księgi odegrały w usprawiedliwianiu nazizmu. Być może sam Heidegger zazdrościł pozycji Goebbelsowi, czy wspomnianym autorom, nie wiem. Na pewno nie umniejsza to jego silnemu, wpływowemu oddziaływaniu na filozofię i literaturę XX wieku.
Autor: Arystyp z Cyreny  Dodano: 24-04-2011
archeo16 - ech...
Zwątpiłem w szanowne grono, szczególnie Pana Koraszewskiego, którego inteligencja znana z tak wielkiej ilości świetnych tekstów zbladła w moich oczach przy całej sprawie z Heideggerem. Dobrze, że jednak na tym portalu ludzi "myślących" (przy całym szacunku dla racjonalizmu, który jest mi bliski i dążeniom do świeckości, które są mi jeszcze bliższe...) pojawiają się tacy jak Pan Arystyp. Dziękuję Panu.
Autor: archeo16  Dodano: 25-04-2011
Elżbieta Binswanger-Stefańska - Heidegger - Arendt w GW
nie mam czasu na swój komentarz, więc tylko fragm. art. i link:

Kiedy filozof kończy 80 lat (1969), Arendt przygotowuje przemówienie. "Musi zdumiewać i być może irytować, że Platon i Heidegger, kiedy zajęli się sprawami ludzkimi, kroki swe skierowali ku tyranom i Führerom". Przyznaje: "Dla Heideggera skończyło się to jeszcze gorzej niż dla Platona, ponieważ tyran i jego ofiary nie znajdowali się za morzem, lecz w jego własnym kraju". Współpracę z nazistami porównuje do "gorączki" i nazywa epizodem "który już dziś ( ) najczęściej nazywany bywa błędem". Heidegger nie podziękował, miał tylko żal, że nie wygłosiła tego sama.

wyborcza.pl/1,7(*)_mnie_miec.html?as=1&startsz=x
Autor: Elżbieta Binswanger-Stefańska  Dodano: 28-04-2011

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365