Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
187.921.367 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7363 tekstów. Zajęłyby one 29029 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 5492 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Jesteśmy w stanie przełknąć każde kłamstwo, jakim nas karmią, ale prawdy zażywamy w małych dawkach, bo bywa gorzka."
Komentarze do strony Katolickie egzorcyzmy

Dodaj swój komentarz…
Jacek - Na temat Egzorcyzmów  -2 na 2
Nazywam sie Jacek Gadomski, jestem Egzorcystą świeckim. Twierdzę ,że wszystkie przypadki schizofreni są objawem poętania przez złe duchy ,mogą opętywać też demony, demona można stwożyć po przez silne skupienie myśli,proszę o pomoc w nagłośnieniu tej sprawy.

Autor: Jacek Dodano: 19-07-2004
Reklama
ephesis - kryptoreklama   1 na 1
to powyżej to chyba jest kryptoreklama, a zamieszczanie takowej jest zdaje sie sprzeczne z zasadami tu panujacymi?

Autor: ephesis Dodano: 19-07-2004
Kagetora - Świecki egzorcysta???  0 na 4
Drogi Jacku Gadomski! Nie jest możliwe bycie "świeckim egzorcystą", bowiem już z samej nazwy wynika tu sprzeczność. Egzorcystą może być WYŁĄCZNIE osoba duchowna. Nie jestem jakimś "nawiedzonym", ale wystarczy ODROBINA rozeznania w temacie, by widzieć, że - wybacz - pieprzysz trzy po trzy. Stary - uważasz siebie za egzorcystę - samouka?? Jak dla mnie, jesteś jakimś niebezpiecznym kolesiem, który kombinuje jak koń pod górę. To może być niebezpieczne i możesz kogoś skrzywdzić. Odpuść sobie, bo stanowisz zagrożenie...
Autor: Kagetora Dodano: 03-09-2004
nieracjonalny - Bzdurny artykuł   1 na 3
Bzdurny, pseudonaukowy artykuł napisany z błędami ortograficznymi. Razi nieobiektywne (czyli nieracjonalne) podejście do tematu, stronniczość wypowiedzi, płytka (ze złego podręcznika) i niepełna wiedza. Przykład - spowiedź nie jest egzorcyzmem, no pewnie, że nie jest, jest sakramentem, tym samym posiada w sobie większą moc od egzorcyzmu (od czego powinno się zacząć cały wywód). To podstawowe rozróżnienie pomiędzy sakramentaliami a sakramentami w kościele katolickim.
Toś autor pokazał się. Niestety na podstawie lektury jednej czy dwóch publikacji, dołożywszy może kilka kiepskiej jakości artykułów, fachowcem się jeszcze nikt nie stał. Racjonalista???
Śmiechu warte.
Autor: nieracjonalny Dodano: 18-07-2005
Foczka - Z tematem związane
Nie znam się za bardzo na egzorcyzmach, ale coraz bardziej mnie interesują. Słyszałam, że duch może wstąpić w człowieka, gdy odprawia się wywoływanie duchów, a jest to bardziej prawdopodobne w dzień zmarłych.
Autor: Foczka Dodano: 03-11-2005
maira - To nie ja jestem zła,to duchy.
Przeczytałam niedawno książkę Wandy Prątnickiej"Opetani przez duchy egzorcyzmy w XXI stuleciu"autorka ma swoja stronę w internecie.Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy.Ale kiedy obejżałam jej stronę czuję się usprawiedliwiona ze wszystkich błędów i niedoskonałosci.Nie jestem już fujarą losu,wszystko zwalam na duchy i czuję sie znacznie lepiej.
Autor: maira Dodano: 16-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
entuzjasta - Swiat duchowy
Egzorcyzmy to jedynie sprawa swiata duchowego, a nie materialnego. Nie mozna tego inaczej udowodnic.
Autor: entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa  -1 na 1
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
Entuzjasta - Jedynie natura duchowa
Tak. Egzorcyzmy to pewnego rodzaju dowod na istnienie rowniez swiata duchowego. Osoby, ktore mianuja sie tzw. racjonalistami, tak naprawde maja klapki na oczach idac okreslonym torem. Nie spotkalem sie z artykułem, który neguje istnienie egzorcyzmow. Powolywanie sie na mozliwosci umyslu ni jak sie ma do tego, gdyż podczas całej procedury demony wypedzane sa w imie JCH. To juz zostalo opisane w Nowym Testamencie.
Jezeli ktos bedzie w stanie mi udowodnic, ze opetania sa choroba psychiczna, a lewitacja, deformacje twarzy, rozmowy w obcych nieznanych jezykach są tylko i wyłacznie mozliwosciami mozgu to bede bardzo wdzieczny! Obecnie fakty i cala analiza tego materialu jest jasna: Istnieje niewidzialny swiat duchowy, ktory jest obecny rowniez w naszym swiecie materialnym.
Autor: Entuzjasta Dodano: 20-11-2005
cooledzy - jak egzorcyzmy mają się do swiata racjonalnego ?   2 na 2
jak egzorcyzmy mają się do swiata racjonalnego ?
mam zamiar obejrzec film "egzorcyzmy emilki roży"

(...)
Pomiędzy światłem Wiary a ciemnotą Oświecenia

28 października 2005 roku na ekrany polskich kin wszedł nowy film amerykański "Egzorcyzmy Emily Rose". Jest to ponoć obecnie najbardziej popularny obraz w USA. Film wszedł na ekrany 9 września tego roku i zarobił już ponad 63 mln dolarów, plasując się tym samym w ścisłej czołówce najliczniej oglądanych. Film "Egzorcyzmy Emily Rose" jest zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami.
Oto najprawdziwsza historia, która stała się podstawą scenariusza. 1 lipca 1976 roku w niemieckim mieście Klingenberg znaleziono w łóżku martwą 23-letnią studentkę pedagogiki Anneliese Michel, która w filmie występuje jako Emily Rose (grana przez Jennifer Carpenter). Zmarła ona z głodu rzekomo pod wpływem opętania i w trakcie prowadzenia nad nią egzorcyzmów. Jej śmierć wywołała ogromną sensację, włączyły się media, sprawą zajęła się prokuratura. Rodzice dziewczyny, a także dwaj duchowni egzorcyści zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci. Zostali nawet skazani przez państwowy sąd w Aschaffenburgu. Skazując jednak wszystkich czworo oskarżonych "za doprowadzenie dziewczyny do śmierci wskutek zaniedbania" na sześć miesięcy pozbawienia wolności, nawet jeśli była to kara w zawieszeniu na trzy lata, sąd dalece wykroczył poza propozycje prokuratury. Zgodnie z nimi żądano orzeczenia winy wobec rodziców, ale bez karania ich, a dla obydwu duchownych egzorcystów - ks. Alta i o. Renza - grzywnę w wysokości 4800 lub 3000 marek niemieckich.
Niektórzy uznali ten proces za najważniejszy - po Norymberdze - do jakiego doszło nie tylko w Niemczech, ale także w całej Europie. Z wielu powodów.

Jak za Stalina
W tej dramatycznej sprawie wyraźnie przekroczono standardy prawne. Dlaczego? Czy chodziło tu o kazus prawny czy o religijne wyzwanie, które bardziej zaniepokoiło sąd niż zwykłe sprawy porządku publicznego. Powstało bowiem wrażenie, że sędzia pozwolił sobie na wydanie wyroku w sprawie dotyczącej wiary, a nie miał do tego prawa. Tym bardziej że Anneliese na podstawie swoich doświadczeń z lekarzami odrzuciła ich pomoc i oddała swoje życie w ręce Boga jako "ofiarę ekspiacyjną" zgodnie ze swoim przekonaniem wiary. Jest to zgodne z wolnością, którą gwarantuje jej konstytucja. Przedstawiciel rodziców w tym procesie dr Schmidt-Leichner stwierdził jednoznacznie po ogłoszeniu wyroku, że chodzi tu o coś zasadniczego: "Jest to bez wątpienia wyrok nie tylko przeciw oskarżonym, ale także przeciwko Kościołowi" - stwierdza prof. Felicitas Goodman.
Było to jednak nie tylko wykroczenie przeciwko Kościołowi, ale także przeciwko rozumowi czy nauce, które byłyby wolne od ideologii. O tej właśnie historii pseudonaukowych przekrętów pisze prof. Felicitas D. Goodman, antropolog i badacz religii o międzynarodowej sławie. Postanowiła ona napisać książkę, aby dać świadectwo prawdzie. W swoim dziele "Egzorcyzmy Anneliese Michel" - wydanym niedawno w Polsce - prześledziła rzetelnie i rzeczowo historię Anneliese Michel oraz zdemaskowała jako nieprawdę stereotypowe twierdzenia, że "opętanie" i "diabeł" należą w pojęciu "oświeconego" człowieka dzisiejszych czasów do "obłędu ciemnego średniowiecza".
Wychodząc z pozycji naukowych, wykazała ona, że jest akurat odwrotnie: prawdziwą "ciemnotą" i nieuczciwością intelektualną jest odrzucanie istnienia duchów czy demonów, których "doświadczenie" (niem. Ur-Erlebnis) jest czymś pierwotnym i powszechnym w nieredukcjonistycznej i "otwartej" antropologii. Udowadnia, że Anneliese rzeczywiście była opętana. Aby zdemaskować zarówno upartą, jak i agresywną ideologię podważającą tę tezę, w książce przedstawiono argumenty naukowe. Ale już zwykły opis zjawiska przekonuje o nadużyciach pseudonaukowców, którzy - doprowadzając dziewczynę do śmierci - zrzucili winę na kogoś innego. Na jej rodziców, na księży, którzy heroicznie chcieli jej pomóc, na Kościół...
Profesor Goodman, ukazując, że opowiadania o chorobie psychicznej Anneliese to "bajki", wykazała czysto metodologiczne niekompetencję lekarzy, gdyż według niej to psychiatrzy i ich leki zabiły Anneliese Michel. Dokładne badania tego przypadku wykazały jednak, że rodzice i księża padli ofiarą prześladowań ze strony bałwochwalczej "religii nauki", a także - co jest bardzo istotne i znaczące - ze strony autorytaryzmu państwa, które bezprawnie porwało się na ocenę zjawisk religijnych. Dokładnie jak za Stalina, choć nie mieliśmy tu do czynienia z państwem komunistycznym. Podobne bałwochwalstwo jest uprawiane do dziś. Jego podstawą jest postoświeceniowy model wiedzy - będący natchnieniem dla leninizmu i stalinizmu - aspirujący bezprawnie do pozycji bezstronnej neutralności.

Skansen Oświecenia
Ta historia, a nawet wspomniana książka Felicitas Goodman, wprost zainspirowała młodego amerykańskiego reżysera Scotta Derricksona, który chciał ukazać ważne problemy intelektualne i duchowe dotyczące naszych czasów. Głębia problemu i uczciwy sposób ich pokazania sprawiły, że młody reżyser przekonał wybitnych aktorów, aby zagrali w tym znakomitym, godnym polecenia filmie. Problemy najwyższej wagi poruszone zarówno w książce, jak i w filmie przedstawiam zwięźle w moim "Wprowadzeniu do wydania polskiego" wspomnianej książki Felicitas Goodman "Egzorcyzmy Anneliese Michel", której jestem też współtłumaczem i redaktorem naukowym.
We wspomnianym "Wprowadzeniu" stwierdzam z przekonaniem, że będący dziećmi oświeceniowych przesądów powierzchowni empirycy i zadufani w sobie racjonaliści oraz przestraszeni ich presją i naciskiem mediów niektórzy ludzie Kościoła myśleli, że są "otwarci". Sądzili, że "walczą z ciemnotą", a sami stworzyli pseudointelektualne getto duchowej śmierci i fizycznej zagłady, na którą skazali Anneliese Michel. Pseudonaukowy charakter takich działań obnaża także w tej książce prof. Elisabeth Becker (por. jej wnikliwą krytykę opinii J. Mischo i U. Niemanna w "Aneksie" książki). Wielu ludzi Kościoła uległo jednak takiemu językowi arogancji i fałszywym, choć krzyczącym argumentom pozornej wiedzy czy nauki.
Tymczasem jeśli nawet naukowiec nie może potwierdzić istnienia świata duchów czy innych bytów niewidzialnych, to nie znaczy, że może to wykluczyć czy ma prawo temu zaprzeczyć. Opętanie nie jest bowiem tylko konstruktem teologicznym. Według Felicitas Goodman, takie czysto kliniczne podejście wobec opętania jest już przestarzałe z czysto naukowego punktu widzenia, gdyż nie uwzględnia danych antropologii kulturowej czy transkulturowej. Nieszczęśliwym przypadkiem - według niej - było to, że sąd, który ukarał rodziców i księży, konsultował się tylko z psychiatrami klinicznymi, a nie z transkulturowymi.
W jednej ze scen filmu "Egzorcyzmy Emily Rose" pojawia się na sali rozpraw wezwana przez obronę dr Adani, antropolog zajmująca się transkulturowymi badaniami nad religią. To właśnie ona przekonuje ławę przysięgłych, że opętania pojawiają się w wielu kulturach. Mówi z pokorą, a zarazem z przekonaniem, że nie wszystko daje się zbadać metodami empirycznymi, a otwarta - niezideologizowana - wizja nauki nie pozwala na wykluczenie istnienia bytów niewidzialnych czy duchowych. Ten filozoficzny argument (a nie tylko teologiczny!) - zresztą w pełni intelektualnie uzasadniony - dotyczący właśnie Możliwości Istnienia Bytów Duchowych (ang. Possibility) stanie się potem koronnym argumentem adwokatki oskarżonego księdza (w filmie występuje tylko jeden ksiądz i tylko jego dotyczy akt oskarżenia), którą świetnie gra znakomita aktorka Laura Linney. Doktor Adani to w rzeczywistości prof. Goodman, która była wprawdzie konsultantem naukowym filmu (co jest ważnym faktem), ale w rzeczywistości nie występowała w procesie. Na taką właśnie możliwość opętania przez duchy, a nie fakt choroby w postaci epilepsji czy rozdwojenia osobowości, wskazuje w przypadku Anneliese - według Goodman - "trans religijny" w swojej szczególnej specyfice nadzwyczajności ("nad-normalności"), ale nie patologii ("nie-normalności"). Profesor Goodman wykazała to m.in. na podstawie badania głosu z taśm magnetofonowych. Śmierć Anneliese Michel spowodowało zaś zażywanie leków psychotropowych, takich jak zentropil czy tegretol. Natomiast to, o czym mówi teologia chrześcijańska (której "niezależnych" argumentów Goodmann nie odrzuca), jedynie potwierdza - i dookreśla - szeroko rozumiane doświadczenie ludzkie, a może nawet "pradoświadczenie" (które mówi o duchach dobrych i złych), o ile nie jest ono wypierane przez ideologię. Ideologia redukcjonistyczna bowiem wypiera nie tylko teologię, ale też bezprawnie ogranicza ludzkie doświadczenie. Tymczasem istnienie duchów (w tym także złych) - to pierwotne i powszechne przekonanie i doświadczenie ludzkości - od samego początku nie może więc być jakimś banalnym błędem. Teologia i mistyka chrześcijańska jedynie dookreśla otwartą naturę tych doświadczeń. Skąd mogli o tym wiedzieć luminarze epoki Oświecenia? Nie wiedzieli i może nie mogli wiedzieć, ale dlaczego aż do dziś głosi się ich błędne czy trącące myszką poglądy? Jest to wielka zagadka, która pozostaje nierozwiązana. Nie znali się oni na przykład na parapsychologii, która dziś ich ciasne poglądy ocenia jako horrendalną głupotę. Owocem tego rodzaju przymusowego i ograniczonego modelu wiedzy było przedziwne i nielogiczne zamknięcie się klinicznych psychiatrów, którzy "leczyli" Anneliese, także na parapsychologię, a nawet na wszelkie fakty-zjawiska paranormalne (jak jasnowidzenie czy znajomość nieuczonych języków), których było bardzo dużo w doświadczeniu Anneliese Michel.

Piekło psychiatrycznej etykietki
Jestem głęboko przekonany, że arbitralne i politycznie uwarunkowane odrzucenie świata duchów skaziło i ogłupiło na parę wieków całą kulturę europejską. W ramach oświeceniowego paradygmatu pojawił się swoisty totalitaryzm przedefiniowanego, "znaturalizowanego", sprowadzonego do tworów ludzkiej kultury ducha (jak u Hegla). Od tego czasu wszystko umieszcza się w ludzkiej głowie, choć szamani
Autor: cooledzy Dodano: 07-01-2006
automateusz - gdzie tu racjonalizm?!   2 na 2
juz nic nie rozumiem. Niby strona "Racjonalista", a o lewitacji, egzorcyzmach i tego typu "cudach" mowi sie jak o czyms codziennym, czego nie zauwazam tylko dlatego, ze sie nie rozgladam. Skoro egzorcysci maja moc rozkazywania, a wg nich przy opetaniu lewitacja to cos czesto spotykanego, to proponuje to wykorzystac:
zamknac opetanego w pociagu (bez lokomotywy), a jak trzeba bedzie ruszac to egzorcysta zaczyna kropic woda swiecona i mamy lewiujacy pociag, a przy okazji troche ludzi pojezdzi. To, ze lewitacja nie jest taka pospolita nie jest zadna przeszkoda: jestem w stanie sporo zaplacic i czekac miesiacami na sposobnosc przejechania sie tak ekologicznym srodkiem transportu. Troche ironii, ale spodziewalem sie bardziej doglebnego zanalizowania przyczyn traktowania chorob psychicznych jako opetania.(przepraszam za brak polskich znakow - problemy techniczne, jak najbardziej ziemskiej natury)
Autor: automateusz Dodano: 07-08-2006
ZMG - Nieścisłość
"Tak właśnie jest w przypadku egzorcyzmu - opętania człowieka przez złego" - nieścisłość już na wstępie. Egzorcyzm to nie opętanie lecz modlitwa mająca na celu uwolnienie opętanego. Zasadniczy błąd pojęciowy na samym wstępie zasadniczo podważa rzetelność całego tekstu i kompetencje autora.
Autor: ZMG Dodano: 17-01-2007
Agnieszka - opętania się zdarzają
Opętania się zdarzają, ale rzadko. Jeśli człowiek chce być uwolniony od działania szatana to prawdziwe egzorcyzmy mu pomogą. Artykuł ma wiele błędów, warto poczytać u źródła a nie tylko pisać stereotypy, "co komu ślina na język przyniesie"...
Autor: Agnieszka Dodano: 09-10-2007
hhhh - Pytanie
Szanowy Autorze.
Proponuję Ci byś zasięgnoł wiedzy, a nie wprowadzał ludzi w błąd. Toć Trzy Wielkie Egzorcyzmy to modlitwa z III wieku. Przpisywana podobnie jak art.257 kpc przez jakies 1700 lat.
Przed owym demonicznym 1614 rokiem egzorcystą nie mogł być każdy wyznawca chrystianizmu lecz było to jedno z niższych świeceń duchownych co ustalił Sobór Jerozolimski i co zostało utrzymane mimo, że Vaticanium Secundum troche zmienił tego formę. Ze względu na późną pore nie bede sie rozpisywal ale dam CI dobrą radę,. Jak mawiają najstrasi górale czasami lepiej milczeć i udwać głupka, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości
Autor: hhhh Dodano: 01-12-2007
Dariusz - Biedni racjonaliści  -1 na 1
Proszę o jedno - nie zabierajcie głosu w sprawie o której nie macie pojęcia, z racji waszego kultu rozumu.
Autor: Dariusz Dodano: 02-01-2008
mamkalosze - jestem trochę rozczarowany
nie chcę komentować części merytorycznej tekstu, ponieważ stan wiedzy mi na to nie pozwala; niemniej, rażące błędy ortograficzne sprawiają, że trudno jest ów tekst traktować poważnie;

uważam, że ktoś powinien dbać o jakość tego co pojawia się na racjonalista.pl
Autor: mamkalosze Dodano: 31-01-2008
sparrow - 3 po 3
Wartość pracy znacznie obniża kompletna ignorancja językowa. Nie jestem purystą językowym i moja polszczyzna nie jest wolna od błędów ale w tej chwili wygląda to tak, jakby autor tak zacietrzewił się w swym obalaniu przesądów, że pominął zupełnie czytelnika.
Wartości merytoryczne nie podlegają ocenie ze względów na wskroś obiektywnych. Konflikt na linii Nauka -Wiara (kolejność przypadkowa) dał znać o sobie raz jeszcze. I tak aż do wymiotów...

Jeśli hołdowanie nauce sprowadza się do wszechogarniającego na tej stronie naskakiwania (wierzajcie chciałbym to ująć subtelniej) na Wiarę i (nienajmądrzejszą z założenia )próbę odniesienia jej (wiary) przedmiotu do charakteru naukowego to - ujmując rzecz nieco kolokwialnie cały zamysł Voltaire'a możecie sobie czcigodni racjonaliści o kant (nie mylić z Immanuelem) d... rozbić. Walczycie z wiarą niczym Don Kichotowie. Wytrwałość... i błazenada z groteską.

Pozdrawiam i życzę autorowi więcej staranności. Zaś pozostałym racjonalistom ... racjonalnego podejścia i zajęcia się stricte racjonalizmem w miejsce pół lub i ćwierć naukowych tekścików. Nie kalajcie imienia de Voltaire'a i nie każcie się za siebie wstydzić ateistOM i agnostykOM.
Autor: sparrow Dodano: 28-03-2008
jerzy.n19 - Egzorcyzmy są skuteczne!
Artykuł bardzo interesujący, przeznaczony raczej dla laików, więc ujmujący zagadnienia skrótowo, ale co tam artykuł - komentarze to dopiero perełki!
Statystycznie, acz powierzchownie rzecz ujmując, około 80% komentarzy zdradza głębokie przejęcie egzorcyzmami, tajemnicami obrzędów.
Jak na adres strony - zadziwiające.
I to jest jeszcze jeden przyczynek do znanego stwierdzenia, iż "są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się filozofom".
Nadto - okazuje się, że egzorcyzmy są nam rzeczywiście potrzebne.
Spróbuję zostać egzorcystą świeckim. Żyć z czegoś trzeba, a jeśli się da, to i należy.
Autor: jerzy.n19  Dodano: 29-11-2008
Henry
Hahaha, czyli mam rozumieć, że opętanie to choroba psychiczna? Dobry żart. Mój drogi lectusie, rozumiem, że masz szczerą wolę demaskować "wszelkie zabobony Kościoła", ale to syzyfowa praca. Wierz mi
Autor: Henry Dodano: 15-04-2009
szaman
Drogi Jacku Gadomski
Cała Twoja wypowiedź zakrawa na niesmaczny żart. Po pierwsze:

Schizofrenia nie ma nic wspólnego z opętaniem - jest to choroba psychiczna. Opętanie może mieć podobne objawy, jest jednak zupełnie czym innym.  
Co do drugiej Twojej wypowiedzi: Silne skupienie myśli nie tworzy demona, tylko egregora. Jest to coś zupełnie odmiennego, egregor nie jest nawet bytem świadomym, nie może więc nikogo opętać. Poza tym człowiek nie może stworzyć demona w żaden sposób.

Strach pomyśleć, że osoby z twoją wiedzą nazywają się egzorcystami i zabierają się radośnie za polewanie schizofreników wodą święconą (domyślam się że nie za darmo, mam rację?). Po przeczytaniu twojej wypowiedzi pojąłem nareszcie, czemu kościelni egzorcyści tak bardzo przestrzegają ludzi przed egzorcystami świeckimi. 
 


 
Autor: szaman Dodano: 23-11-2009
szaman
Jedną z powinności szamana jest także pomoc opętanym (i tutaj zasmucę pewnie kegzorcystów kościelnych - nam także nie wolno żądać za to pieniędzy). Jednak najpierw należy zdobyć gruntowną wiedzę - nie tylko z dziedziny egzorcyzmów, magii, demonologii itd, ale także  medyczną i psychologiczną, by najpierw wykluczyć chorobę psychiczną. Ponadto egzorcysta (zarówno świecki jak i kościelny) powinien współpracować z lekarzem medycyny lub psychiatrą/psychologiem który podczas rytuału kontroluje stan psychofizyczny pacjenta. 

Do Henrego:
wielu ludzi uważa opętanie za zwykłą chorobę psychiczną. Jednak nawet taka opinia nie pozbawia egzorcyzmów skuteczności. Z psychologicznego punktu widzenia egzorcyzmy to nic innego jak rodzaj terapii - często skuteczniejszej od terapii psychiatrycznej. Egzorcyzmy według psychologii wyzwalają w mózgu pacjenta reakcje, które pozwalają mu odróżnić fakty, od rzeczywistości tworzonej przez niego samego bez pomocy psychotropów obniżających aktywność mózgu.  To tłumaczenie przydaje się by wytłumaczyć sceptykom naturę egzorcyzmów, by niechętnie zgodzili się że egzorcyzmy mogą być skuteczne.
Do autora artykułu: nie dotrwałem nawet do połowy, tak poraziła mnie twoja niewiedza
Autor: szaman Dodano: 23-11-2009
haliniok - Ratio co?
Że też nie mata się czym chłopaki zajmować, tylko problemami  niekumatych???????? Niech się egzocy.......... co Wam szkodzi?????????
Nie piszta o aferach homoseksualnych w Kosciele bo o pedariastii nie wolno pisać. Przecież należymy do JewroSojuza!!!!!!!! Chyba nie segregujeta homosiów na sowjaków i innych?????
Autor: haliniok Dodano: 28-04-2010
Błahodar   1 na 1
Ciekawy wątek poruszyła <a>maira.
</a>Też czytałam książkę Wandy Prątnickiej - ba zaglądałam nawet na strony. Eufemistycznie - interesujące zjawisko budzące a to przerażenie a to pusty śmiech. Noszę się z zamiarem - bo ja wiem - uporanie się z tematem tzw. "świeckiego egzorcyzmowania" - a właściwie wypędzania nie tyle demonów - ile duchów. Po prostu interesuje mnie to zjawisko, które w nieraz groteskowy, często absurdalny sposób miesza pojęcia, obrzędy i zjawiska.
Potrzebowałabym jednak pomocy - hm... doktrynalnej.
Jak katolicyzm podchodzi do sprawy duchów. Nie objawień błogosławionych czy świętych - ale klasycznych nawiedzeń rodem z horrorów. Z jednej strony bowiem dusza po śmierci nie ma wyboru większego niż pójście do nieba/piekła/czyśćca (tak więc błąkające się po tym łez padole duchy odpadałyby) - z drugiej zaś strony w ST liczne ostrzeżenia przed kontaktowaniem się z duchami zmarłych (głównie jeśli idzie o wróżby). Nie zdołałam jeszcze przejrzeć całego archiwum Racjonalisty - trafił ktoś może już na jakiś artykuł poruszający ten aspekt?
<a>
</a>
Autor: Błahodar  Dodano: 05-11-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365