Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
138.527.909 wizyt
Ponad 1054 autorów napisało dla nas 7230 tekstów. Zajęłyby one 28500 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 4086 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Z niejakim osłupieniem czytam lub słyszę wyznania wiary w rozum i rozsądek obywateli III Rzeczypospolitej. Mogę od biedy pojąć, że akurat politycy nam je objawiają. Taki polityk rozumuje następująco: gdy będę sławił pod niebiosa mądrość wyborców, to oni chętnie uwierzą i złożą w urnie kwit z moim nazwiskiem, o co właśnie chodzi. Polityków więc rozumiem - kto nie z nami, ten przeciw Dobru i Prawdzie,..
Komentarze do strony Mamy następcę Ludwika Hassa?

Dodaj swój komentarz…
ARGutowski - Tak, tak...   2 na 2
Pamiętam te zażarte boje, toczone swego czasu z panem "Knaflem"... Aż łza się w oku kręci na samo wspomnienie Forum "Pod Gęsią i Rusztem" -  jego kopię można było znaleźć przez pewien czas na wolnomularstwo.eu - ale i ten portal z czasem zamarł...

Swoją drogą - szkoda, że tego rodzaju fora traktowane są z nieufnością w obrębie samego Wolnomularstwa. Sztuką Królewską zainteresowałem się po przeczytaniu "Kodu.." Dana Browna, ale dopiero żywy kontakt z Wolnomularzami i ich odpowiedzi na zadawane przeze mnie pytania na w/w Forum rozjaśniły mi pewne kwestie, pozbawiły zaufania do teorii spiskowych, zachęciły do dalszej lektury. To było, moim zdaniem, ważne źródło wiedzy i osobistego entuzjazmu. A i do dziś nie mogę odżałować, że nie uczestniczyłem w nieformalnych spotkaniach w "realu", organizowanych w ramach "PGiR".

Co do pana Wojciechowskiego - pamiętam go z Forum jako bardzo zrównoważonego uczestnika dyskusji. Do tego stopnia, że - autentycznie! - uważałem go wtedy za jakiegoś 70- lub 80-letniego Mistrza z WWP. Myślę, że pan Wojciechowski ma szanse prześcignąć Ludwika Hassa w dziedzinie masonologii - w końcu temu ostaniemu ponoć komunistyczne poglądy uniemożliwiły wstąpienie do loży, a więc udaremniły zdobycie wiedzy praktycznej, naocznej.
Autor: ARGutowski  Dodano: 31-07-2011
Reklama
Rezler Marek - Zgadza się
Uczestniczyłem w owych forach. "Pod Gęsią i Rusztem", "Wolnomularstwo" (a także parę innych) to były fora dające niezłą "zaprawę" dyskusyjną, a niekiedy w rozmowach pojawiały się tematy bardzo poważne, analizowane serio. Od czasu do czasu na wierzch wychodziły różne sprawy wewnętrzne, a bywało, że i emocje kipiały. Po pewnym czasie rzeczywiście zaczęły się spotkania na żywo pomiędzy forumowiczami, w których nigdy nie zgodziłem się uczestniczyć. Na forum prawie wszyscy rozmówcy występowali pod pseudonimami i nickami, a w momencie odkrycia twarzy prawie od razu zmieniał się układ całości. Sam w lutym 2009 roku w Toruniu byłem świadkiem - a także obiektem - dość nieciekawego zachowania ze strony owych odkrytych forumowiczów. Zaciekawiło mnie to jakby średnio... ;) Nie dziwię się więc, że w lożach coraz częściej pojawiły się głosy sugerujące wycofanie braci z owych dyskusji. Dodam, że przed "PGiR" było inne forum, prowadzone jak się okazało, przez osobę nie do końca zrównoważoną emocjonalnie, której administrator... zaczął odkrywać masonów - uczestników dyskusji. Zatem nie dziwny się nieufności obediencji. Ja sam cieszę się, że już mnie na owych forach nie ma. Doświadczenie z tych rozmów mam bardzo różne i nie zawsze budujące.
Autor: Rezler Marek  Dodano: 01-08-2011
Lefank - Sprostowanie   1 na 1
Zarówno "PGiR" , jak i "wolnomularstwo.eu" wspominam bardzo dobrze. To były fajne czasy. Czasami rozmawiało się na tematy "lekkie, łatwe i przyjemne", a czasami trwały zażarte boje często dotyczące tematyki, którą poruszył w swoim traktacie Karol Wojciechowski :)
Jednak po jakimś czasie dyskusje te stawały się jałowe i bezowocne. Profani wiedzieli dużo i głód wiedzy się wzmagał a masoni więcej powiedzieć nie mogli.

Co do mojej skromnej osoby to faktycznie zdarzyło mi się na tych forach zamieścić kilka postów jednak z lekka zaskoczyła mnie informacja o bojach jakie toczyłem z Panem ARGutowskim :) Nie wiem jakim nickiem posługiwał się Pan na forum , więc ciężko mi się odnieść do pańskiego komentarza ale czy przypadkiem pisząc o mnie, nie chodziło Panu o pewnego masona z za Wielkiej Wody? :)
Autor: Lefank  Dodano: 06-08-2011
Karol Wojciechowski - Boje, dyskusje, polemiki...   1 na 1
To ja przy tej okazji też dorzucę swoje trzy grosze.
Prawdopodobnie pan ARGutowski miał na myśli moje (tj. Karola Wojciechowskiego alias M.O. Kadalber) i Tadeusza Krackiego boje toczone z panem Abifem z loży "Kościuszko" - zarówno na forum "PGiR", jak i Wolnomularstwo.eu.
O ile dysputy na pierwszym forum (Gąska) wspominam z sympatią, to na drugim już niekoniecznie. A to z różnych przyczyn, o których wolałbym w tym miejscu nie pisać. "Traktat o masonerii i regularności" jest w każdym razie moim podsumowaniem tego wszystkiego.
Przy okazji pragnę podziękować Tadeuszowi Krackiemu za przychylną recenzję. Niestety, mam wątpliwości odnośnie kontynuacji przeze mnie działalności prof. Ludwika Hassa. Nic nie wskazuje na to, żebym szedł w kierunku badań historycznych i na tych dwóch publikacjach książkowych póki co poprzestanę. Z drugiej strony jest takie powiedzenie: „Nigdy nie mów nigdy”. Zatem mimo wszystko zostawiam uchyloną furtkę. :)
Pozdrawiam serdecznie.
Autor: Karol Wojciechowski  Dodano: 06-08-2011
Ewa Mgiełka - Forum już nie ma.   2 na 2
    Panie Marku Rezler. napisał a Pan "Ja sam cieszę się, że już mnie na owych forach nie ma".
Szanowny Panie tam niestety nikogo już nie ma, ponieważ fora zostały usunięte z całym dorobkiem tekstowym jak i fotograficznym,. Z chwilą usunięcia "Wolnomularstwo.eu" znikło także archiwum "Gąski". Miałam to szczęście, że (dosłownie) skierowano mnie na forum "Wolnomularstwo.eu" pod sam jak się później okazało jego koniec. Jednak dało mi to możliwość poczytania archiwum, jak i bliższe poznanie Sztuki królewskiej. Bardzo miło wspominam osoby, które tam pisały. Pamiętam też osobę o nicku "Knafel" i pewne zdanie skierowane do mnie,dopiero co "raczkującej" w tym temacie, zdanie - które wręcz wryło się w pamięć. Cieszę się, że niektóre kontakty przetrwały mimo braku forum, którego chwilami bardzo brakuje. Jednocześnie dziękuję wszystkim za poświęcony mi czas na nieistniejącym już forum.

Co do książki Pana Karola, to czytałam pierwszą, znalazłam tam też kilka odpowiedzi na moje pytania.
Dziękuję i pozdrawiam
Autor: Ewa Mgiełka  Dodano: 09-08-2011
Ewa Mgiełka - Panie Lefank
Nie mogę wylać prywatnej wiadomości, więc odpowiadam tutaj - wszystko jest ok.
Z pozdrowieniami dla wszystkich.
Autor: Ewa Mgiełka  Dodano: 13-11-2011
ARGutowski - Potwierdzam "sprostowanie"!
Tak, tak... chodziło o pewnego Pana Zza Wielkiej Wody, który był święcie przekonany, że jego obediencja/nurt jest tym "jedynym prawdziwym". Oczywiście, pan Knafel nie miał z tą postawą nic wspólnego - dlatego serdecznie pragnę go tutaj przeprosić za owo pomylenie nicków powyżej. To wszystko było tak dawno, że  - jak widać - nawet człowiekowi w moim wieku potrafią się fakty i pseudonimy pomieszać... Pozdrawiam!
Autor: ARGutowski  Dodano: 05-12-2011
Artur Lukasiewicz
Szanowni Państwo...
Dopiero dzisiaj odkryłem to miejsce a raczej komentarze dotyczące bardzo mi bliskiej działalności jaką było współredagowanie i uczestnictwo w forach dyskusyjnych na temat Wolnomularstwa. Zarówno Gęsi, Wolnomularstwa.eu, jak i specjalnego forum znajdującego się na Naszej Klasie.
Miałem zaszczyt byc jednym z Ojców Założycieli Gęsi. Choć raczej więcej się przysłuchiwałem, niż rozmawiałem w tamtych czasach ale obecność tam była dla mnie wtedy kompletnego "profana" miejscem nauki, próbą zrozumienia i właściwą tylko mi próbą skatalogowania tej wiedzy co przyczyniło się do napisania kilku słow w formie referatu (obecnie pracuje nad książką na ten temat)
Czy dzięki temu forum zrozumiałem czym jest Wolnomularstwo? I tak i nie. Dziś po latach doświadczeń dobrych i złych nadal mam wrażenie że wyciągam z worka puzzli jeden, przypadkowy klocek - mam przed sobą kilkadziesiąt plansz i mozolnie próbuję z tych kawałków cos skonstruować. I za każdym razem odkrywam że przede mną olbrzymią, nie zagospodarowana przestrzeń. Serdecznie pozdrawiam pana Marka, Karola, pana Gutowskiego (ciekawe jaki miał wtedy nick?). Chętnie bym się spotkał w realu w dawnym, gąskowym gronie.
Pozdrawaam Artur Łukasiewicz
Autor: Artur Lukasiewicz  Dodano: 17-10-2013

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365