Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.538.584 wizyty
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7299 tekstów. Zajęłyby one 28800 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2922 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Tolerancja jest to gotowość przyznania przedstawicielowi innego światopoglądu tej samej dozy inteligencji i dobrej woli, co sobie."

Dodaj swój komentarz…
Tomasz Żelazko - geocentryz w Biblii ???
Biblia wcale nie naucza o geocentryzmie to filozofia świata średniowiecznego, wktórym dominował katolicyz, ale on nigdy nie miał nic wspólnego z Biblią.
Autor: Tomasz Żelazko Dodano: 19-07-2004
Reklama
Mariusz Agnosiewicz - Próżna obrona
Po co wymyślać bzdury w obronie Biblii. W okresie kiedy pisano tę książkę geocentryczny model był oczywisty i Biblia akceptuje to bez żadnego ale. Więcej o biblijnym geocentryzie w tekscie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1336
Dzisiejsi chrześcijanie zaślepieni teorią o nieomylności Biblii próbują za pomocą czystej sofistyki przekonać, że czarne jest białe, że Biblia tak naprawdę się nie myli etc. Czyżby według ciebie Biblia "znała" heliocentryczny model?
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 20-07-2004
Kazik - Abberacja ?
aziEx nihilo nihil - kz niczego nic - ta podstawowa zasada metafizyczna zostaje zanegowana we współczesnych teoriach kosmologicznych, w których próbuje się udowadniać, że Wszechświat powstał -ot tak sobie - z niczego, jak np. w lansowanej, chociaż niedokończonej teorii Stewena Hawking'a. Kiedy się nad tym zastanowić, to dochodzimy do całkowitego absurdu, który można by przedstawić w bardzo prosty sposób 0 = 1 ... czyli, czysty nonsens. Bo to jest właśnie to, chce nam wmówić każda teoria kosmologiczna "bez warunków brzegowych", jak się to ładnie nazywa. Takie teorie próbują nam wcisnąć, że oto cały Wszechświat z jego bogactwem bytów i procesów powstał, ot tak sobie czyli bez powodu, bez przyczyny i !!!! (uwaga 0=1) z niczego. Inaczej mówiąc, pustka, niebyt, nieistnienie wygenerowało byt, istnienie, albo krótko z 0 => 1 lub być może nawet 0 => 1.000.000.000 albo nawet 0 => 10E80 bo na tyle szacuje się ilość cząstek elementarnych we Wszechświecie. Zresztą to nie ma znaczenia. Wystarczy, że 0 => 1 i wtedy -paradoksalnie- wszystko jest już możliwe.

Zwolennicy powstania Wszechświata z niczego, a zarazem przeciwnicy kreacjonizmu próbują rozumować, czy też oponować przeciwko stworzeniu mówiąc, że stworzenie świata przez Boga przesuwa tylko problem "trochę dalej", bo skoro Wszechświat został stworzony przez Boga, to pozostaje nadal ważne pytanie: "a skąd Bóg ?". I wtedy problem przesuwa się tylko na powstanie Boga, Taki argument jest jednak wynikiem nieporozumienia, bo religia, czy wiara nie mówi, że "Bóg powstał z niczego". Wiara mówi nam, że Bóg w ogóle nie powstał, bo On prostu JEST, ISTNIEJE ODWIECZNIE, że On nie może nie istnieć. A wtedy nie ma problemu powstania Boga. Bóg po prostu JEST, bo jest Istnieniem Samoistnym, które nie ma początku, ani końca. Dopiero z tego Istnienia Samoistnego, jako Źródła wszelkiego istnienia powstało każde inne istnienie, każdy inny byt w naszym, czy jakimkolwiek innym wszechświecie. Wszystkie inne byty, nie mogą istnieć, są niewyobrażalne bez tej Pierwszej Przyczyny, Pierwszego Samoistnego Istnienia Boga.

Czyż takie tłumaczenie i takie rozumowanie nie jest bardziej eleganckie, bardziej logicznie i do przyjęcia niż próba nieeleganckiego twierdzenia, że coś -ot tak sobie- powstało z niczego ?

Oczywiście tego typu rozumowanie jest nieosiągalne dla fizyki czy kosmologii, które nie zajmują się istnieniem jako takim, a istnieniem Boga w szczególności. Fizyka, kosmologia, nauki szczegółowe "zakładają istnienie, jako już dane" i nieudowadnialne. I tutaj pokazuje się niespójność nauk szczegółowych. Z jednej strony nie zajmują się -bo nie mogą - istnieniem, a z drugiej strony próbują się na ten temat wypowiadać, mówiąc o powstaniu Wszechświata z niczego. Niekonsekwencja w obu wypadkach jest rażąca. A jeśli do tego np. uzmysłowić sobie fakt, że "królewska fizyka teoretyczna" (i praktyczna) niemalże kanonizują zasady zachowania (energii, pędu, momentu, spinu, masy, ładunku itp., itd.) i jednocześnie próbują zanegować "zasadę zachowania istnienia", to rzeczywiście obiektywność i klarowność nauk szczegółowych stają pod znakiem zapytania.

Idąc dalej tym tropem rozważań, można pokazać i to, że postulowane w takich teoriach (fizycznych ???) powstanie Wszechświata z niczego, to postulowanie powstania dobra, bytu, istnienia ze zła, z niebytu, z nieistnienia. Mamy więc wtedy kolejny paradoks; źródłem istnienia jest nieistnienie, źródłem, przyczyną bytu jest niebyt i brak, źródłem dobra jest zło ... Włosy na głowie się jeżą, kiedy pomyślimy nie tylko o ontologicznych, ale także o moralnych konsekwencjach takiego rozumowania. Zło praźródłem dobra, niebyt kreuje byt .... Toż to czysty absurd !!!!

Wokół widzimy raczej procesy odwrotne, procesy samorzutnego niszczenia, degeneracji, umierania, przechodzenia bytu w niebyt. I oto nagle ktoś próbuje nam wmówić, że na początku dokonał się proces lub procesy doskonale przeciwne, że oto z niebytu, z nicości wyłonił się byt !!!!???

Wokół widzimy, że zaniedbane, zanegowane dobro staje się przyczyną zła, że zło niszczy, że zło, niebyt, nieistnienie jest siłą destrukcyjną, że aby zło mogło "zaistnieć" (ukazać lub zamanifestować się), musi najpierw być dobro, które może być zniszczone, zanegowane. I oto w takich antykreacjonistycznych teoriach zło staje się źródłem bytu, zło wyłania z siebie dobro, że zło ma moc stwórczą ... A wtedy mamy już totalny bałagan nie tylko ontologiczny, ale i moralny.

Co więcej rodzą się nowe pytania, w rodzaju: "jak zło, niebyt może podtrzymywać w istnieniu cokolwiek ?" W teorii kreacjonistycznej Bóg - Esencjalne Samoistnienie nie tylko jest źródłem innych istnień, ale także wszystko co stworzył, w istnieniu podtrzymuje. On - ISTNIENIE ISTOTNOŚCIOWE ma w sobie moc istnienia, dzięki której to mocy, wszystko co istnieje nie znika w niebycie, bo jest podtrzymywane w istnieniu przez owo SAMOISTNIENIE Boga. W teoriach antykreacjonistycznych dzieje się coś paradoksalnego i wewnętrznie sprzecznego: Oto to, co nie istnieje, to czego nie ma, generuje coś co istnieje i -co więcej- nie tylko nieistnienie generuje istnienie, ale paradoksalnie niebyt podtrzymuje w istnieniu byt, to co nie jest utrzymuje w bycie to, co jest ...

Niestety, takie teorie próbujące "udowodnić" ( ???) powstanie świata z niczego wikłają się w niesamowite sprzeczności i absurdy, a wszystko to paradoksalnie w imię obiektywności badań i sprawdzalności hipotez. Okazuje się, że ani obiektywizm badań nie jest zachowany, ani sprawdzalność możliwa. Proszę mi bowiem pokazać naocznie powstanie czegokolwiek z niczego. Aha, i proszę nie kombinować z oceanem wirtualnych cząstek Dirac'a :-)
Autor: Kazik Dodano: 01-09-2004
Autor - Z niczego...
Co oznacza w ogóle pojęcie BÓG? Jak rozumie Boga przedmówca? W ilu osobach jest Bóg? W jednej, trzech, a może jest wielu Bogów? Czy BOGIEM tym równie dobrze nie może być MATERIA?
Autor: Autor Dodano: 02-09-2004
Asmoeth_Beta - Prośba.
Kolego Kazik, czy mógłbyś być tak łaskaw przetłumaczyć swój komentarz na język polski ze swojego idiolektu? Przykro mi to mowić, ale Twoja wypowiedź jest po prostu niezrozumiała...
Autor: Asmoeth_Beta Dodano: 03-09-2004
Andrzej Kapuściński - Argumenty
Argument heliocentryzmu Kopernika przedstawiony w tym artykule na się tak do kreacjonizmu jak pięść do nosa. Heliocentryzm można udowodnić empirycznie , czego z teorią ewolucji zrobić się nie da. Ewolucja jest wiarą w przypadek tak jak kreacjonizm wiarą w stworzenie i Boga i obie mają takie same szanse na udowodnienie naukowe. Mówię o dowodzie takim , który zostanie ogólnie przyjęty taki np. jak w przypadku heliocentryzmu , ponieważ przyjęcie jakiegokolwiek dowodu przez stronę przeciwną musi oznaczać wiarę że jest on prawdziwy i słuszny. Dzisjaj takiego dowodu nie może przedstawić żadna ze stron. Dowód który się pojawi , może niedługo, po stronie kreacjonistów , będzie oznaczał okres strasznego sądu nad niewiarą ludzi w Boga przez Jezusa Chrystusa w czasie powtórnego przyjścia, ale to już racjonalistów nie obchodzi. Nikt nie może zrobić naukowego eksperymentu stworzenia świata i czekania na ewolucję , a eksperyment jest podstawą nauki współczesnej. Jestem kreacjonistą nie katolikiem i widzę , studiując argumenty obu stron że kreacjonizm ma olbrzymią przewagę wodoczną nawet na pierwszy rzut oka , jednak interesy różnych grup powodują filtrowanie wiedzy , tendencyjne traktowanie argumentów , zwalnianie kreacjonistów z pracy i wiele innych spraw dających w efekcie spychanie wierzących w Boga i stworzenie poza "oficjalnie" uznaną naukę i racjonalność.
Autor: Andrzej Kapuściński Dodano: 21-12-2004
webmaster - kreacjonizm
Czekam więc na dowód empiryczny (lub choć jego propozycję), że świat został stworzony 6000 lat temu. Do tego czasu będę traktował kreacjonizm za zaburzenie umysłowe.
Autor: webmaster Dodano: 21-12-2004
Lesuaf - aberracja jak najbardziej
być może nie ma jednego ewidentnie potwierdzającego ewolucje dowodu jednak jest to teoria najlepiej wyjaśniająca obserwowane zróżnicowanie i prxzystosowanie organizmów na ziemi. Mówienie że ewolucja to wiara w przypadek jest niedozwolonym uproszczeniem wie to każdy kto choćby pobieżnie zainteresował sie tą problematyką. Kreacjonizm jest wg mnie podobny do lamarkizmu w wydaniu A.Łysenki to zaprzęganie ideologii do teorii naukowych, Łysenko nie odniósł sukcesów mam nadzieje że tak samo będzie z kreacjonizmem
Autor: Lesuaf Dodano: 06-10-2005
peezle - Poczytajcie Biblię
"Większość naukowców, opierając się na antykwarycznych dogmatach darwnizmu, wciąż usiłuje udowodnić, że życie organiczne narodziło się w wyniku przypadkowych reakcji różnych związków chemicznych. Czy w rzeczywistości było to możliwe? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba się przyjrzeć wewnętrznej budowie komórki. 'Przypadkowo powstała' prakomórka powinna była posiadać hydrofilową powłokę, lipidy, białka globularne, peryferyjne i integralne, aparat Golgiego, sferosomy, lizosomy, plastydy, mikrobule, mitochondria, etc. Pod każdą z tych nazw kryje się bardzo skomplikowany związek chemiczny: zwykły chloroplast, niezbędny do fotosyntezy, to misterna konstrukcja 55 atomów węgla, 72 atomów wodoru, 5 tlenu, 4 azotu i magnezu. Losowe szanse na powstanie aminokwasu czy chloroplastu są minimalne, na jednoczesne - niewyobrażalnie małe. A pomysł przypadkowego stworzenia przez nie (i wiele innych związków) jednej całości, która w dodatku będzie posiadała zdolność do samoreprodukcji, to już czyste szaleństwo. "

A gdzież pytam w Bilii napisano że Ziemia leży w centrum? Gdzie pytam?
Gdzie pisze się bzdury o płaskiej Ziemi stojącej na słoniach itd.itp.?
Bilia opisuje Ziemie unoszącą się nad pustką-bo tak wyobrazano sobie próznię a Ziemi nie uważano za płaską i napisano że:..."Duch Bozy unosił się nad okręgiem Ziemi..."
Wiec przestańcie pieprzyć bzdury i nie wmawiajcie ludziom że Bilia uczy takich rzeczy.
KOściół katolicki przez długi czas był przeciwny darwinizmowi jednak wiedzać że nie wygra ugiął sie i wprowadził do swojego dogmatu pogodzenie wiary z darwinizmem. Katechizm katolicki mówi że Biblia nie mówi skąd wziął się człowiek bo tym zajmuje się biologia i inne nauki.
Nie doczytali? W Księdze Rodzaju:"...Bóg stworzył człowieka z prochu Ziemi...". NIe mam wiecej pytań!
Autor: peezle Dodano: 26-10-2005
a.m. - kontra p.Rudny
Po przeczytaniu tego tekstu można co najwyżej sie bardzo zdenerwować!!! Widać pan Rudny jest tak zagorzałym ewolucjonistą, że w swoim tekście posuwa się do używania niesprawdzonych argumentów, co raczej wydaje się śmieszne i żałosne, bo jak tu inaczej nazwać wątek na temat biblijnego geocentryzmu? Jeśli ktoś chce powołać się na Biblie to lepiej niech ją najpierw przeczyta, bo w takim wydawałoby się poważnym wywodzie, tego typu "byki" są raczej kompromitujące. Krew mnie też zalewa jak czytam o negowaniu wpisów w podręcznikach i ironiczne stwierdzenie-"należy się śmiać, czy też płakać?" Myśle że można płakać, ale tylko spowodu braku odrobiny tolerancji u autora. Uważam, że to super sprawa z tymi wpisami, bo przynajmniej nikt nie narzuca komuś w co ma wierzyć. Powstanie świata to raczej kwestia wiary i wyśmiewanie się wzajemne ewolucjonistów i kreacjonistów jest bezcelowe.
Autor: a.m. Dodano: 07-10-2006
Budy29 - Z niczego coś
Widzę że rozumowanie kreacjonistów jakieś wybiórcze jest. Na początek choćby pytanie gdzie w Biblii jest Geocentryzm. Jak to gdzie. Pierwszy wers waszej świętej księgi. Na początku bóg stworzył "Niebo i Ziemię". Słońce i gwiazdy były później nie mówiąc już o innych planetach. Więcej po was się nie spodziewam jak wy pierwszego wersu nie znacie.

Cały dowód Kazika nie da się przełożyć na język Polski. To jakiś bełkot o 1=0 itp. NIe wspomnę już o totalnej nieznajomoćsi współczesnej kosmologii. O jakiejkolwiek kosmologii. Nie przypominam sobie aby kiedykolwiek jakiś kosmolog twierdził że wszechświat powstał z niczego. Wręcz przeciwnie ostatnio są wysuwane tezy o jego ciągłości. Wielki wybuch może być końcem jednego a początkiem drugiego. I co wtedy jeżeli przyjmiemy założenie, że wszechświat istnieje wiecznie? Wtedy wiecznie istniejący nieskończony bóg traci sens bytu bo może on istnieć co najwyżej równolegle do wszechświata.
Autor: Budy29 Dodano: 01-01-2008
Budy30 - ciag dalszy
Kolejna abberacja kreacjonistów to nazywanie swojej teorii naukową. Wogóle nazywanie jej jakąkolwiek teorią jest idotyzmem. Teoria musi być zbiorem matematycznie i logicznie spójnych hipotez z których da się przewidzieć i opisać rzeczywistość. Z teorii kreacjonizmu można wywnioskować tyle, że bóg mógł stworzyć śpiewającego ogórka i człowieka plastelinowego. Przecież bóg może wszystko. Niestety praktyka tego nie potwierdza.

Swoją drogą kreacjoniści zawsze twierdzą że spierają się z tezami teorii ewolucjonizmu. Sam fakt, że przyznają, że to teoria mocno ją uwirygadnia. Gdyby znali oni jakikolwiek dowód na obalenie teorii ewolucji to nie byłaby ona już teorią :)
Autor: Budy30 Dodano: 01-01-2008
michal konrad - wierzę w kreacjonizm
witam wszystkich!
naprawde łatwo zdarzyło mi się uwierzyć w kreacje. teorie która mogła by utrzymać świat i jego mieszkańców przed przyjściem na Sąd Jezusa u końca świata. przecież laksacje jaką wprowadził ewolucjonizm nie tylko doprowadziła do uznania teori za prawde naukową ale pospieszyła ateizacje społeczeństwa. nic innego tylko wrogość do kościoła mogła to powodować. gdzie dowody Daarwina??
gdzie brakujące ogniwa?? już stulecia mijają a nadal paleontologia nie może znaleźć chociaż jednego dobrego przykładu. a powinno być ich tysiące... bo w końcu przez miliony lat form przejściowych powinno umrzeć "kilka sztuk"... i gdzie tu RATIO??
Autor: michal konrad Dodano: 14-03-2008
lukas - Fakty
1.Biblia nie formułuje teorii naukowych w żadnym miejscu. Pogląd geocentryzmu wynikał z ogólnej niewiedzy ludzi, którym ciężko było sobie wyobrazić układ słoneczny. Nam dzisiaj ciężko uzmysłowić sobie kosmos i jego bezmiar.
2.Prawdopodobieństwo powstania świata jaki dziś widzimy jest bliskie zeru. Musiało zajść tyle sprzyjających "zbiegów okoliczności" że jest to trudne do objęcia umysłem. Proszę przeczytać książki pisane przez fizyków o powstaniu świata(np. Hawking)
3.Istnieje brakujące ogniwo w ewolucji człowieka. Pomiędzy ludźmi pierwotnymi a homo sapiens jakiego znamy nie ma ogniwa pośredniego. Zasadniczo ludzie pierwotni są innym gatunkiem niż homo sapiens. Badania archeologiczne nie odkryły tego ogniwa.
4.W stanach zjednoczonych nie wolno obchodzić świąt, stawiać choinek w szkołach bo to nieładnie wobec innych. To jest aberracja umysłowa.
5. "Poprawność polityczna " nie jest jedynym słusznym światopoglądem. Tak naprawdę jest szkodliwa bo oducza myślenia. Jej zwolennicy stali się podobni do nowej inkwizycji w imię wszech-postępu nauki i rzekomej wiedzy. To też taki rodzaj aberracji umysłowej bardzo ciężki do wyleczenia zwłaszcza gdy się wierzy w TV i kolorowe gazetki.
Autor: lukas Dodano: 16-09-2008
Autor - ad vocem lukasz
1."Biblia nie formułuje teorii naukowych w żadnym miejscu".
Ale jej zwolennicy roszczą sobie pretensje do jedynej PRAWDY (także naukowej;) ciekawe, że jednak wbrew ROZUMOWI.
2. "Prawdopodobieństwo powstania świata jaki dziś widzimy jest bliskie zeru".
Jakie zatem jest prawdopodobieństwo powstania Boga samego z siebie i to w trzech osobach rodzaju męskiego? Bebożnik Osho nazwał to "klubem gejów" - w trzech osobach.
3. "Pomiędzy ludźmi pierwotnymi a homo sapiens jakiego znamy nie ma ogniwa pośredniego". Bo ludzie pierwotni byli tym samym gatunkiem człowieka co my!
cdn
Autor: Autor Dodano: 01-10-2008
Autor - cd. ad vocem lukasz
4. "W stanach zjednoczonych nie wolno obchodzić świąt, stawiać choinek w szkołach bo to nieładnie wobec innych. To jest aberracja umysłowa". U nas za to święta kościelne uznaje się za święta państwowe, jakby zapomniano, że Polska już nie potrzebuje być lennem papieskim (cesarzy rzymskich narodu niemieckiego już nie ma); nachalnie indoktrynuje się w szkołach od dzieciństwa przyszłych obywateli Państwa Polskiego wg jedynego kat. strychulca; wali się w dzwony w niedziel i dni powszednie, blokuje drogi podczas pielgrzymek...
5. "Poprawność polityczna " wg Kościoła to z kolei LIKWIDACJA wszystkiego co nie jest chrześcijańsko-katolickie, łącznie ze świecką NAUKĄ i świeckim PAŃSTWEM.
Autor: Autor Dodano: 01-10-2008
Xall - Tak, to interesujące
PT Autor mnie przekonał, coś w tym kreacjonizmie musi być. Wprawdzie daje do zrozumienia, że to głupstwo, ale przecież głupstwem by się chyba nie zajmował?
Autor: Xall Dodano: 26-04-2009

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365