Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
175.524.798 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 702 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Między osobistą trwogą egzystencjalną a władzą nad ciałem i duszą innych ludzi rozciąga się obszar, gdzie czają się metafizyczni rozbójnicy, czerpiący profity z duchowej i intelektualnej nędzy swych bliźnich.

Dodaj swój komentarz…
Grecki - Uwagi do tekstu - 21 powodów do uśmiechu
1. Na jakiej podstawie powołuje się Pan na Kodeks Piobenedyktyński w świetle zapisu kan. 6 KPK Jana Pawła II?

2. Postępowanie sądowe cywilne zmierzające do zerwania związku cywilnego jest tym samym co proces sporny?

3. Pominięcie obrońcy rzeczywiście może doprowadzić do nieważności wyroku, czy też nią skutkuje?

4. Jest Pan w stanie udowodnić, że kanoniczny proses małżeński jest kanonicznym procesem spornym? (mer. akapit 4) Czyje prawo może być naruszone w związku z pańskim stwierdzeniem?

5. Rozgłoszenie opinii o nieważności małżeństwa skutkuje tymi samymi sankcjami co rozgłoszenie nieważności małżeństwa? (kapit 4 ust. 2)

6. Czy jest Pan w stanie udowodnić, że właśnie wymienione i właśnie w takiej kolejności są sposoby dowodzenia w sprawie? Czy są potrzebni świadkowie, czy też ich zeznania? Czy jest Pan w stanie udowodnić, że moc dowodowa oświadczenia stron jest większa, niż audyt biegłych? Czy rzeczywiście zeznania stron nie są dowodem w sprawie, skoro zostały pominięte w przytoczonym tekscie?

7. Czy obrońca węzła występuje w sądzie z uwagami dotyczącymi rozprawy, czy też wsytępuje ze wszystkim tym, co racjonalnie da się przytoczyć za ważnoscią małżeństwa mniemanego?

8. Czy rzeczywiście redakcja wyroku należy do sędziów biorących udział w sprawie, czy też redakcja wymienionego wyroku należy do kolegium sędziowskiego w taki sposób, aby sędziowie zdobyli moralnoą pewność o nieważności małżeństwa?

9. Czy apelacja wpadkowa, to taki zabieg retoryczny, czy też nowa figura prawna, polegająca na połączeniu postępowania w sprawie wpadkowej (która jako taka jest częścią postępowania z natury karnego) z procesem opartym na dokumentach? Jak Pan wyjaśni w świetle obowiązującego prawa takie rozwiązanie.

10. Czy obrońca węzła, mimo, iż nie zostało to expressis verbis zaznaczone w tekście, może wnieść apelację, czy też stanowi to jego obowiązek wynikający z prawa kościelnego. Jak PAn to wyjaśni?

11. Czy w następującej części mówi Pan o tytułowych przyczynach, czy też o tytułach nieważności umowy małżeńskiej? Przyczyn jest tyle samo, co tytułów wymienionych w prawie? Jak Pan uzasadni takie twierdzenie?

12. promulugus czy Promulgatus?

13. Czy w świetle prawa kościelnego można mówić także o przeszkodach wzbraniających i zrywających, czy też taki podział, jaki Pan w swoejej dysertacji sugeruje jest jedyny i adekwatny?

14. Konferencja Episkopatu Polski (KEP) ustaliła wiek dla mężczyzny i kobiety odpowiednio 21 i 18 lat w związku z pozwoleniem KPK, czy też stosowny zapis jest w umowie Konkordatowej? Czy umowa międzynarodowa jest w Pana tezie mniej ważna, czy rónorzędna z KPK? Może Pan ma jeszcze jakieś roziwązanie?

15. Czy mógłby Pan wyjaśnić co znaczy zapis zawarty w KPK "niemoc płuciowa trwała" - względność wyłuszczył Pan w miarę bezbłędnie?

16. "Przeszkodę małżeńską stanowi tylko węzeł małżeński rzeczywiście istniejący, co zakłada jego powstanie i brak rozwiązania go. " Jeśli założyć, że chodzi Panu o przeszkodę do zawarcia małżeństwa co oznacza zapis brak rozwiązania w świetle kan. 1055? CZy chodzi o ustanie zwiazku małżeńskiego będź stwierdzenie jego nieważności, czy też ma Pan jakieś - poza dyspensą papieską - inne rozwiązanie?

17. Co Pan rozumie pod zwrotem osoba nawrócona od Koscioła Katolickiego? CZy chodzi o osoby, które nie odłączyły się od wspólnoty kościoła jakimś formalnym aktem - jak czytamy w tekście kan. 1086 czy też ma Pan jakieś nowe rozwiązanie?

18. Czy przyjęcie święceń kapłańskich w stopniu diakona pod przymusem rzeczywiście nie skutkuje orzeczeniem nieważności święceń w stosownym postępowaniu, czy też są to odrębne tytuły. Czy rzeczywiście celibat wprowadzono - jak Pan sugeruje - w 1972 roku?

19. Czy potrafi Pan wskazać w KPK definicję ślubu publicznego?

20. Określanie linii i stopni pokrewieństwa jest może zawarte w KPK, czy też zostało ono pominięte? Czy normy ogólne KPK rzeczywiście nie regulują tych spraw?

21. Czy omówi Pan kiedyś wady zgody małżeńskiej (kan. 1095 i następne)?

Życzę sukcesów w poprawianiu tekstu.
Autor: Grecki Dodano: 11-08-2005
Reklama
Marta - Ciesze się...
Jestem studentką V roku na wydziale prawa kanonicznego na Uniwersytecie Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, jestem także praktykantką w Warszawskim Sądzie Metropolitalnym. Cieszę się, że zamieścił Pan ten tekst w internecie. Niestety wciąż jest bardzo mała świadomość ludzi na temat kościelnego stwierdzenia nieważności małżeństwa. Ważne jest aby pojęcia "rozwód" i "stwierdzenie nieważności" były rozróżniane, bo utożsamianie ich jest wielkim błędem merytorycznym. Ci, którzy stawiają między tymi pojęciami znak równości albo są ignorantami w dziedzinie prawa - bo jeśli się o czymś mówi lub pisze wypadałoby mieć o tym choć trochę pojęcia - albo traktują to jako chwyt reklamowy, jak np. kancelarie prawnicze, albo też żerują na niewiedzy innych ludzi stwarzając sensację, która zawsze sprzedaje sie jak cieple bułeczki - bo przecież to, że "kościół udzielił komuś rozwodu" jest niewątpliwie sensacją, szcegolnie dla tych, którzy swą wiedzę zdobywają przy pomocy kolorowych piśmideł itp. (to się odnosi szczególnie do mediów). Nie robią oni niestety nic dobrego tym sposobem, a wręcz przeciwnie. Sama widzę ogromna potrzebę uświadamiania ludziom, że kościół nie unieważnia małżeństwa a jedynie stwierdza, na podstawie dowodów, że nigdy nie było ono ważne, ponieważ w momencie jego zawierania złamano prawo kanoniczne. W tej kwestii jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, a Pańska publikacja jest dobrym krokiem w tym kierunku.
Autor: Marta Dodano: 30-01-2006
kanonista - do pani Marty
Pani Marto, z przykroscia przeczytalem pani komentarz do tekstu autora. Nie bardzo rozumiem dlaczego studentka V roku, ktora powinna miec juz pelna wiedze na temat stwierdzenia niewaznosci malzenstwa, moze chwialic tekst, ktory jest niestety wywodem o bardzo niskim poziomie merytorycznym. Do tego stopnia, ze niestety wprowadza w blad w kwestiach kanonicznego prawa malzenskiego. Jednak potrafie zrozumiec i usprawiedliwic niewiedze autora niniejszego tekstu, ze wzgledu na fakt, iż jest on studentem prawa administracyjnego. Jestem zazenowana natomiast pani komentarzem i brakiem wiedzy, poniewaz pani jest juz prawie absolwentka wydzialu Prawa Kanonicznego, a do tego praktykantka Sadu Metropolitalnego. Tak sie skalada, ze wiem rowniez co nieco na temat odbywanej przez pania praktyki sadowej. Szkoda, ze do sadow nie trafiaja osoby dysponujace nieco wyzszym poziomem wiedzy niz pani.
Autor: kanonista Dodano: 01-06-2006
Sławek Jeżmański
Panie Kanonisto! Z przykrością przeczytałem panski ostani komentarz. Po pierwsze. Jak mam zapewne sie domysla, piszac ten tekst bylem przekonay iz nie mijam sie z prawda i stanem faktycznym. Pisalem to na podstawie dostpnych mi zrodel w przekonaniu o prawdzie. No, coz nie wydaje mi sie tez bym w jakis sposob mijal sie z prawda. PO drugie i chyba najwazniejsze. DLaczego Pan potraktowal ten tekst jako źrodlo wiedzy? To co opublikowalem miało byc źródłem informacji i jak zauwazyła Marta mialo rzucić pewne swiatlo na ten temat. Przedstawic go i upowszechnic. Nasuwa mi sie wobec tego pytanie do Pana jako ekspreta dlaczego w spoełeczenstwie,jak zauważą Marta, jest tak mała wiedza na ten temat? Nie wynika to z braku dostępu do wiedzy lecz jej nie upowszechnienia. To nie je powinienem pisać takie artykuły, lecz Pan. Co robi szacowne gorno kanonistow by poinofrmować o istnieniu Kościelnego stwierdzenia nieważności małżeństwa? Wydaj mi się że prawie nic. No chyba, że to samo szacowne grono nie zamierza się dzielić tą wiedzą z nikim.Bo po co?
Co do 21 powodów do uśmiechu...Załużmy, zę czyta ten artykuł zwykły człowiek i proszę mi odpowiedzieć co go obchodzi definicja ślubu publicznego lub czy nieważności małżeństwa skutkuje tymi samymi sankcjami co rozgłoszenie nieważności małżeństwa? To nie jest strcite naukowy. Grono kanonistów ma zaperwne swoje periodyki i tam może się nad tym rozwodzić ale co to obchodzi zwykłego człowieka. Na temat procedury ropozczęcia procesu o nieważność małżeństwa powstała 200 stronnicowa książka, na temat biegłych - habilitacja, wiec chcac trzymać się prawdy, faktów i wartości merytorycznej, rozpatrywać wsyztkie wątkie w sposób wyczerpujący tekst maiły kilkadziesiąt jak nie kilkaset stron. Kto to by przeczytał? Kogo by obchodziła taki wywód, w którym zamiast dowiedzieć się mówiąc krótko co i jak, bombarduje się czytelnika nieintersującego go (Pana zapewne tak i to bardzo) informacjami. Podkreślam to nie jest tekst stricte naukowy. Jeżeli Pan bys się dobrze wczytał w komentarz Marty to nie wychwalała ona wartości merytorycznej tylko sam fakt że takie rzeczy zaczynają być upowszechnianie (poraz kolejny ukłon w stronę szacownych koanoistów i ich wkładu w upowszechnienie), a Pan wiesza na nie psy jakby zdradziła swój zawód. I dlaczego Pan kwesyionuje wiedzę Marty? CZy wykazała się w jakiś sposób niewiedzą czy też ta żółć wzieła się stąd że nie podzieliła pańskiego zdania. Trochę sprawiedliwiej oceny, w końcu jest Pan związany z sądownictwem.
Na koniec chciałbym podziękować Marcie (z racji tego iz jesteśmy rówieśnikami nie używałem zwrotu Pani) za miłe słowa.
Autor: Sławek Jeżmański Dodano: 18-06-2006
Gosia - Unieważnienie małżeństwa
Dziękuję i cieszę się, że są takie strony jak ta. Nigdy nie myślałam, że ta sprawa będzie dotyczyć kiedykolwiek właśnie mnie. Zostałam oszukana przez męża ponieważ ukrył przede mną alkoolizm, ukrywał także to, że bił swoją babcię i matkę kiedyś i to że pije z własną matką. Byłam w szoku kiedy po ślubie zamieszkałam u nich i to wszystko odkryłam. On pił coraz więcej gdy na świcie pojawiło się dziecko zupełnie tak jakby mu przeszkadzało. Po porodzie zaczął mnie bić i tego nie zniosłam, wyprowadziłam się ale dopiero po 3 latach wystąpiłam o rozwód cywilny myśląc, że przez te lata się zmieni. W tym czasie mieszkając osobno chodził na imprezy, pił, nie interesował się dzieckiem ani mną, tańczył na zabawach z innymi kobietami. Małżeństwem byliśmy 1 rok a mieszkałam z nim 10 miesięcy. Czy ja mam szanse na unieważnienie takiego małżeństwa??????
Autor: Gosia Dodano: 27-08-2006
Gosia - sprostowanie
Przepraszam małżeństwem byliśmy 4 lata.
Autor: Gosia Dodano: 27-08-2006
Giaci
Autor sumiennie podał powody dla których małżeństwo mozna uznać za nieważnie zawarte, ale pominął najbardziej istotny element stwierdzania nieważności, jakim są wady zgody małżeńskiej, a z tego tytułu jest najwięcej wnoszonych skarg przed trybunały kościelne.
Autor: Giaci Dodano: 26-01-2007
Kanonista-KORNAT - Prawnik
Proszę o kontakt. Prowadzę procesy o stwierdzenie nieważności małżeństwa. rafal.kornat@wp.pl. Kanonista- doktorant prawa kanonicznego.


Sporządzenie skargi powodowej, jest czynnością optującą w skuteczność,j jedynie przy uwzględnieniu prawidłowości merytorycznej skargi, chodzi o formalizm jak i samą konstrukcję uzasadniania argumentacji użytej w skardze. Pozew rozwodowy można zawsze wypełnić samodzielnie, jeśli chodzi o skargę powodową problematyka procesowa, jest bardziej skomplikowana. Niezbędnym jest poznanie specyfiki działań procesowych sądu, jak i umiejętność prawidłowej argumentacji procesowej popartej psychologiczno-prawną złożonością przyczynowo-skutkową.
Autor: Kanonista-KORNAT Dodano: 10-07-2008
jus
Mam pytanie.Moj maz jest w Norwegii,praktycznie nie spotykamy sie,a juz o pozyciu malzenskim nie ma mowy.Wlasciwie przylatuje raz na 3 lub 4 mies.Pozatym myslalam,ze nasze zycie bedzie wygladalo inaczej,przedslubem,mowil,ze zamieszkamy razem,a po slubie chcial,zebym poleciala do Polski,bylam mu kula u nogi,bo nie pracowalam,a on kase wydawal.Na dodatek moj maz nie wyraza nawet chceci,zeby zamieszkac razem i pracowac w 1 miejscu,tylko woli delegacje.Co moze byc przyczyna w takim przypadku do rozwiazania malzenstwa?
Pozdrawiam.prosze o odp.na maila
Autor: jus Dodano: 12-02-2009
kanon - więcej infomacji oraz pomoc
zapraszam ze skorzystania z informacji i pomocy prawnej z zakresu procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa sakramentalnego.
www.kancelariaprawakanonicznego.pl
Autor: kanon Dodano: 06-01-2010
grzepcio
Byłam 10 lat mężatką człowieka ,który nadużywał alkoholu. Mam 2 dzieci z tego związku. Od 4 lat jestem po rozwodzie cywilnym. Trzy lata temu wzięłam ponownie ślub cywilny i mamy dziecko . Mój obecny mąż też jest po rozwodzie cywilnym od 5 lat. Czy możemy się starać o unieważnienie naszych poprzednich związków?
Autor: grzepcio  Dodano: 15-03-2010
Stefan - opłata tytułem kosztów sądowych
Witam!


Chciałem zapytać jaka jest opłata za stwierdzenie nieważności małżeństwa? Czy jest ona znormalizowana dla całego kraju, czy jest ona ustalana w każdej diecezji indywidualnie? Od czego ona zależy?
Czy zostanie mi za to wystawiony rachunek? Kiedy mam uiścić tą opłatę? Czy sąd może ode mnie żądać uiszczenia jej bez wystawiania żadnego rachunku? Czy mogę się na to nie zgodzić? Czy jest jakiś wymóg prawa cywilnego, abym taką opłatę uiścił bez wcześniejszego otrzymania wyroku Sądu Kościelnego oraz rachunku/faktury tytułem kosztów procesu?


Pozdrawiam
Autor: Stefan Dodano: 31-03-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365