Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
157.213.993 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7302 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 632 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Polski katolicyzm jest neurotyczny, antyinteligencki. Festyniarski i ciemny. Gdyby Jezus powrócił, musiałby się poddać terapii".
Komentarze do strony O śmierci

Dodaj swój komentarz…
Kluno - thanatos   1 na 1
Ja jakoś się nie boję śmierci, często nawet jej pragne, chodź nie wiere w żadne tam raje piekła itp. Moje życie mnie mocno męczy,z reztą nigdy mi się ono nie podobało, ale na samobójstwo jestem za tchórzliwy( na porządne życie też)
Autor: Kluno Dodano: 21-08-2006
Reklama
Siaripura - Nie walcze
Instynkt samozachowawczy jest najbardziej widoczny;)w wirusach (np.HIV), ale "walcze", aby moc zyc i umierac bez strachu i bolu.
Autor: Siaripura Dodano: 22-08-2006
M.Sosnowski
Pani Jolanto, to ładny, liryczny tekst. Można powiedzieć poetycki. Wyraźnie wynika z niego Pani zamiłowanie do życia, wręcz fascynacja samym faktem jednostkowego istnienia. Wyczuwam pokrewną duszę artysty... Tak się składa, że jakiś czas temu sam napisałem dla "Racjonalisty" artykuł o identycznym tytule. Zapraszam do jego przeczytania, być może zechce Pani skonfrontować swoje przemyślenia z moimi. Pozdrawiam. M.S.
Autor: M.Sosnowski Dodano: 24-08-2006
sambor
Nie wiem czy moze to byc przekonujacy argument dla tych, ktorzy obawiaja sie smierci, ale dla mnie - mlodej osoby - sensem zycia jest wydanie na swiat potomstwa. Moze inaczej na to spojrze kiedy dozyje czterdziestki, ale na te chwile wychowanie syna jest dla mnie jedyna recepta na spełnienie sie w zyciu... pozniej moge odejsc. Na pewno nie chcialbym byc ciezarem dla innych. W świecie zwierząt, jak i jeszcze w czasach ludzi z Cro-Magnon takie sprawy byly jasne - przetrwają najsilniejsi.
rzuce jeszcze jedno wolne hasło:
>
Autor: sambor Dodano: 27-08-2006
uociec - IN ESSE   1 na 1
Dorabianie poetycko-filozoficznych czy religijnych teorii na temat śmierci
jest nie potrzebnym mąceniem ludziom w głowach.Smierć to początek gnicia i nic więcej.
Autor: uociec Dodano: 16-09-2006
~Wiedżmin~ - Śmierć jako koniec Próby ..
Tworzymy sobie własne pojęcia o czymś, co : jest ustalone, Zaprogramowane, Wytyczone jako procesy poznawania, odkrywania PRAWDY przez nieświadomy gatunek żyją
cy pod ścisłą KONTROLĄ...! ..SYSTEMU NADRZĘDNEGO, mylnie określanego jako "bóg", bo
gowie.."... to drugie jest blizsze realnemu Obrazowi WYKONAWCZEJ INSTYTUCJI.

Tak więc System odtworzył wszystko, życie na Ziemi i obejmuje to Programami, od podstaw dla świata zwierzęcego, wlaczając w to nas, gatunek Zwierzoludzia uzurpujacego sobie bezpodstawnie do uzywania określeń takich jak: rozumny, człowiek itp.
My, stworzyliśmy sobie jezyk, określenia i pojęcia interpreatacyjne mechanicznymi operacjami, (instynktowe) inteligencji o chaotycznym doborze elementów... standardem
mógów o charakterze Czystym, bo bez PODSTAW WARTOSCIUJĄCYCH... a te są WYMAGANE ponieważ aby mózg mógł funkcjonować PROGRAMOWO POPRAWNIE, musi
posiadać WZORZEC UNIWERSALNY rozróżniania poprzez DAR, do którego dochodzi się
indywidualnie i poprzez stopniowe uwalnianie się z prymitywnosci wstępnej formy istnienia.

Ten Dar to efekt POMOCY Idei świadomie wybranej "DOBRO", jako czynnika podnoszącego
nieświadomość do pierwszych stopni ROZUMIEN
Autor: ~Wiedżmin~ Dodano: 03-01-2008
Śliwiński - do uoćca   2 na 2
to nie jest dorabianie teorii do śmierci, to subiektywne odczucie przeczucia śmierci. Śmierć ma wymiar nie tylko biologiczny ale i kulturowy, dlatego nie zgodzę się że jest tylko początkiem gnicia, chociaż nim jest rzeczywiście według mnie, ale nie tylko. Traktowanie śmierci w ten sposób to zbytnie spłycanie problemu. Śmierć ma wiele wymiarów, to nie tylko początek gnicia ale i koniec życia. początku gnicia nie przeżywamy,ale 'przeżywamy' koniec życia, winą za to obarczyć należy wyobraźnię, ale gdy wyobraźnia zaśnie, zrodzą się upiory. Perspektywa śmierci poza tym czyni każdą chwilę naszego życia cenną. Jak cenne byłyby chwile, gdybyśmy świadomi byli tego, że będziemy mieli ich niezliczoną ilość przed sobą. Czy beż świadomości końca życia potrafilibyśmy przeżyć je, nasycić życie jakąś treścią? Tylko skończone życie ma jakąś wartość, inne byłoby bezwartościowe. wybieranie zaś między życiem w nieskończoność a życiem skończonym jest wyborem pomiędzy wartością a jej brakiem.
Autor: Śliwiński Dodano: 12-01-2008

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365