Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
155.646.063 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7301 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 285 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Marzę o tym, aby świat był bez religii, oparty na rozumie i respekcie dla ludzkich wartości.''
Komentarze do strony Aborcja w czasach Chrystusa

Dodaj swój komentarz…
Krzysztof Jan - Nie zapomniana   1 na 1
Nie tyle zapomniana co zniszczona przez płonące stosy inkwizycji.
Autor: Krzysztof Jan Dodano: 01-08-2007
Reklama
kobieta - metody walki patriarchatu   2 na 2
Zycie kobiety dawniej bylo bardziej znosne niz w Polsce i niektorych krajach kat. dzisiaj. W zachodnich krajach zwlaszcza protestanckich, kobiety sa swiadome (rozne wypowiedzi w TV), ze te kazania i modlitwy papieza i kleru do Maryii dotycza archetypu kobiety, ktory patriarchalny mezczyzna w sobie zanegowal, co jest jego tragedia, i tutaj paradoks, dazy on do calkowitego podporzadkowania sobie kobiety. Takze mezczyzni - czesto tworcy sztuki, politycy, takze duchowni tych krajow, rowniez nie widza zgody pomiedzy nauka KK o kobiecie a jednoczesnie calkowita cenzura ciala kobiety, cenzurujac cialo, cenzuruje sie oddech i mowe. Kobieta bez ciala, niemowa, niwidoma, to kobieta cien religijnego bojownika, mezczyzny zyjacego w zadufaniu monoseksualnosci fallicznej.
Dziewczynka rodzac sie nosi w sobie jedynie archetyp meskosci, ksztaltuje w sobie cechy "meskie". Ten niewidzialny archetyp - osrodek energii, przyciaga jak magnes rozne czasteczki w zaleznosci od kultury, czasu i osoby, ale zawsze sa to czasteczki zwiazane z problematyka meska. To obraz mezczyzny w kobiecie formowany wedlug tradycyjnego patriarchalnego ojca (ojca matki, babki, prababki itd.), czesto wojownika idacego wlasna
Autor: kobieta Dodano: 02-08-2007
kobieta - walka patriarchatu cd.   1 na 1
droga. Patriarchalny animus w glebi kobiety, powoduje, ze one same sa dla siebie wrogami. Jest to energia psychiczna, ktora walczy z zasada zenska. W nieswiadomej psyche kobiety czai sie patriarcha, wrog wszelkiej kobiecosci.
Zeby zachowac zdrowie psychiczne kobiety musza odnalezc wlasna droge SAMOREALIZACJI, by przeobrazic archetyp meski zbierajacy rozsiane czasteczki obrazu mezczyzny w ich psyche. Kiedy kobieta zmieni obraz tradycyjnego patriarchy w swojej psyche bedzie zdolna do prawdziwej milosci z poczuciem bliskosci i intymnosci z mezczyzna dla ktorego te cechy sa takze wazne.
Wspolczesny mezczyzna i kobieta musza przejsc proces emancypacji, by zmienic w sobie obraz wewnetrznego patriarchy i slabej dziewczynki, ktorzy nawiazuja wzajemna relacje w naszej nieswiadomosci, dzialajac poza ludzka kontrola w obszarze "cienia".
Silny mezczyzna zna kobiecy aspekt swojej osobowosci, potrafi uzewnetrznic uczucia, silna kobieta nie steruje patriarchalny animus z upiornym zwierciadlem projekcji.
Wspolczesni ludzie musza zdobyc sie na odwage, poszukiwania wlasnej drogi by trafic do swoich serc. Patriarchat juz sie wysluzyl, dlatego walczy o swoja pozycje, unicestwiajac kobiete.
Autor: kobieta Dodano: 02-08-2007
kobieta - stlamszenie kobiety przez patriarchat   1 na 3
Najwyzszy czas podwazyc normy , ktore patriarchat narzucil spoleczenstwom. To my tworzymy dla siebie prawa i czuwamy nad nasza cnota. Decydujemy kiedy cieszyc sie radoscia zycia, albo zdobyc sie na jej wyrzeczenie. Uczmy sie nowych wzorow meskosci i kobiecosci by byc zdolnymi do milosci i czulosci wobec siebie.
Patriarchalni starzy kawalerowie systemow religijnych niczego nas nie naucza, ich czas przemija, my musimy sami zmienic wzorce spoleczne. Nie dajmy sie zdyscyplinowac, nie badzmy malymi dziewczynkami uwiezionymi w "zle wychowanych cialach", nie bojmy sie straznikow seksu. My nie musimy budowac Watykani, my mamy swiatynie w naszych sercach, wystarczy medytowac, by tam dotrzec.
Dla kobiety najwazniejsze jest to, by wlasnym wysilkiem wprowadzic sie w swiat pisma z ktorego zostala wyparta. Nawet w czasach Chrystusa sytuacja kobiety byla o wiele lepsza niz dzisiaj, prosze o tym pamietac.
Dziekuje Autorowi za ten madry artykul. Wskazywanie roznych drog, by kobieta mogla wydobyc sie z zepchniecia poza czas, pod "kulture" w dziecinstwo jest kobiecie potrzebne. Kobiety musza sie uwolnic ze stlumienia, ktore utrzymuje je w "mroku", poniewaz sa potrzebne.
Z podziekowaniem za tekst
Autor: kobieta Dodano: 02-08-2007
pawel5872 - Całkowicie się zgadzam.   1 na 3
Jestem całkowicie za antykoncepcją i aborcją.
Może w tak "wierzącym" narodzie na początek pozwolić na aborcję do 6 tygonia (40 dni) i wyjaśnić ludziom, że nawet Chrystus na to się godził. Po pewnym czsie dojdą argumenty biologów, którzy twierdzą, że mózg nie rozwija się do 11 tygodnia życia płodu i ten okres (40 dni) zostanie przedłużony.
Autor: pawel5872 Dodano: 05-08-2007
Ewelina - znó aborcja  0 na 2
Tak, po 11tygodniu kształtuje się mózg. Ale już w 21dniu zaczyna bić coś na kształt serca. To coś zaczyna żyć własnym życiem. Może dlatego trudno się zgodzić na aborcję, ciągle się powtarza, że mamy dawać innym szansę. To jest trudna problematyka, dlatego każdy sam powinien mieć możliwość decydowania. Każda kobieta musi wybierać.

Dziecko niechciane, tak czy inaczej, umiera.
Autor: Ewelina Dodano: 12-08-2007
Logik !!! - Oto prawda o MORDOWANIU DZIECI  -8 na 10
1. Nie ma "aborcji" - jest MORDERSTWO ....

2. Twierdzicie, że można zamordować dziecko, bo NIE MA PEWNOŚCI, że to już człowiek ...

3. Oto przykład - ciekawe, jaka będzie wasza lewacka odpowiedź:
- są przed wami dwa duże kartony
- w jednym znajduje się wasze dziecko, drugi jest pusty (ale nie wiecie który !)
- macie strzelić z pistoletu jeden raz w jeden z tych kartonów
- rozumiem, że strzelicie, bo przecież wcale nie ma pewności, że zastrzelicie swoje dziecko ...

Taka jest ta wasza, pokręcona, lewacka "logika" ...
Autor: Logik !!! Dodano: 25-08-2007
AdaM - Najważniejsze   2 na 2
Nie jest najważniejszym, czy w tym czy w innym wieku ta czy inna grupa bądź człowiek głosiła takie czy inne tezy. Nie jest też ważne jakiej byli czy są płci. Nie jest też ważne kiedy rozwijają się nerki czy śledziona.
Ważne jest to jak określimy człowieka. Jeżeli dla kogoś wyznacznikiem jest kompletny garnitur chromosomów, to zapewne aborcję (w pierwszej godzinie czy po siedmiu miesiącach) uzna za morderstwo. Jeżeli zaś dla kogoś człowieka wyróżnia istnienie np mózgu - to do tego piątego czy dziesiątego tygodnia płód nie jest człowiekiem, więc o morderstwie nie ma mowy. Dla kogo innego może być wyróżnikiem zdolność do życia poza organizmem matki (nawet podtrzymywanego mechanizmami). Wówczas to będzie jeszcze inny termin.
Najważniejszym jest to, że każdy człowiek ma tu prawo do własnej opinii. Nie istnieje matematycznie udowodniony termin, fizycznie wyznaczona granica. Nie da sie etyki udowodnić naukowo - każdy może mieć własne zdanie, i nikomu nie wolno twierdzić "tylko ja mam rację".
Natomiast prawo nie powinno realizować filozofii czy etyki (choć musi być etyczne), ale ma za zadanie regulować stosunki społeczne w sposób korzystny dla społeczeństwa. Korzystny obiektywnie.
Autor: AdaM Dodano: 03-10-2007
Eliath - Tak, Nie, Nie Wiem...
Nie wiem, jak bym zareagowal gdybym sie dowiedzial ze zostane ojcem. Po prostu nie wiem bo nie bylem w takiej stuacji. Wiem ze musial bym odpowiedziec na kilka pytan, np:
- czy chce byc ojcem/ czy jestem na to gotowy
- czy chce tworzyc rodzine z ew. matką (prawdziwa rodzine, ja takiej nie mialem)
- czy bede wspieral matke ( nie tylko finansowa) nawet jak nie bedziemy razem
i wiele innych.
Tylko ze matka dziecka tez musiala by na nie szczerze sama sobie odpowiedziec. Decyzja czy poddac sie aborcji czy urodzic dziecko, byla by nasza wspólną, lub tylko decyzja matki (zaleznie od odpowiedzi). Dojrzalosc, "dorosłość" nakazuje bowiem uszanowac decyzje drugiego człowieka, jesli nie wspierac go.
Na szczescie, te czasem niezwykle trudne decyzje nie naleza ani do mnie ani do ew. matki, panstwo w swej nieomylnosci podjelo je za nas, i powinnismy byc mu wdzieczni.
Autor: Eliath Dodano: 14-06-2008
tomek   1 na 3
Tu z pewnymi argumentami sie nie zgodzę...W biblii w Starym Testamencie w rodziale 38 Księgi Rodzaju pojawia się postać Onana, który aby nie dotrzymać prawa lewiratu "marnotrawił swe nasienie wylewając je na ziemię". Bóg za to ukarał go śmiercią. Kosiciół interpretuje to jako jeden z najstarszych sposobów na antykoncepcję, czyli stosunek przerywany. Jak wynika z opisu w księdze rodzaju  sposób zły w oczach Boga.
Druga sprawa to taka, że każdy z uczniów Jezusa pisał i głosił ewangelię. Oficjalnie tylko 4 są w biblii. W żadnej z tych oficjalnych ewangelii nie ma ani jednego wersetu mówiącego o tym że Jezus się cieszył, uśmiechał itp. pozostali apostołowie, opisywali go także jako zwykłego człowieka, nie tylko proroka. Jego smutki radości, czy sferę uczuciowości. W ewangelii według Filipa okazuje się że ulubionym apostołem Jezusa była Maria Magdalena. Kto wie czy Jezus, aby dopełnić proroctwa sam nie potrzebował sylfionu...
Autor: tomek Dodano: 13-02-2009
Asphodelus - Jest nadzieja!   3 na 3
OGŁASZAM WAM RADOSC WIELKĄ! Jest roslina o takich samych własciwościach co Sylfion w doodatku w przeciwienstwie do niego da się hodowac w ogródku ;)
nazywa się to cudo Nawrot Lekarski
docs4.chomikuj.(*)823851,0,0,Nawrot-lekarski.doc
Hip Hip Hurra!
Autor: Asphodelus  Dodano: 15-07-2011

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365