Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.505.664 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7309 tekstów. Zajęłyby one 28835 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1272 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Musi być im ciężko... Tym, którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za autorytet.

Dodaj swój komentarz…
Mirosław Kostroń - Uczta duchowa
Panie Mariuszu, zgotował mi Pan prawdziwą UCZTĘ DUCHOWĄ, publikując ten nieznany mi tekst Profesora Andrzeja Nowickiego. Dziękuję i proszę o więcej. Można też przypominać jakieś fragmenty znakomitych prac, ale książki Profesora i czasopisma, w których publikował są stosunkowo łatwo dostępne. Dlatego wyczekuję na teksty, o których pisała w "Racjonaliście" Krystyna Skurjat: mnóstwo prac dotąd nie drukowanych. Nie będę nawet próbował się wymądrzać, bo ogrom wiedzy i kultura Profesora Nowickiego wręcz obezwładniają. Dziękuję Profesorowi i Panu.
Autor: Mirosław Kostroń Dodano: 05-11-2007
Reklama
Mariusz Agnosiewicz - Odp.
Profesor sprawi nam jeszcze niejedną niespodziankę! Wkrótce kolejne Jego teksty w Racjonaliście, także takie, które wcześniej nie były publikowane. Teksty będą umieszczane sukcesywnie. Zapraszam przede wszystkim na spotkanie osobiste z Profesorem w najbliższą sobotę. Więcej informacji tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,107851
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 05-11-2007
Mirosław Kostroń - Pozdrowienia od Bruna i gołębi.
Żałuję, ale na spotkanie nie będę mógł przybyć. Przy okazji jeszcze krótkie wspomnienie. Do Włoch zabrałem książkę Profesora Nowickiego o Giordano Bruno (seria "Myśli i Ludzie" 1979). Znam tę pracę doskonale, ale umyśliłem sobie, że przeczytam jakieś fragmenty na Campo dei Fiori u stóp pomnika Bruna. Nic właściwie mi z tego zamiaru nie wyszło, bo okrutnie rzępoliła jakaś kapela cygańska i w dodatku rozrabiali pijani Anglicy. W każdym bądź razie odniosłem wrażenie, że Wielki Filozof Włoski pozdrawia Wielkiego Filozofa Polskiego Andrzeja Nowickiego. Proszę też przekazać, Panie Mariuszu, pozdrowienia Profesorowi od rzymskich gołębi z Campo dei Fiori. Te naprawdę "wolne duchy" Profesor zapewne doskonale pamięta z wypraw do Wiecznego Miasta.
Autor: Mirosław Kostroń Dodano: 05-11-2007
Mariusz Agnosiewicz - odp.
Profesor, jako internauta, zapewne sam słowa Pańskie przeczyta :)
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 05-11-2007
Piotr Patucha - w kwestii spotkania z Platonem
Witam serdecznie,

Mam nadzieję, że pan Andrzej Nowcki osobiście przeczyta moją wypowiedź lub chociaż dowie się o niej od osoby trzeciej.

Chciałbym opisać moje spotkanie z filozofią Platona, wielkiego myśliciela, który wywarł na potomnych niezarte piętno. Zainteresowałem się myślą Platona w okresie studiów, a pierwsze lektury tego myśliciela wydały mi się zadziwiająco lekkie, powabne i gustowne. Bardzo spodobał mi się moralizatorski zapał autora "Uczty", a przede wszystkim postać filozoficznego półboga - Sokratesa - którego popiersie po raz pierwszy miałem okazję oglądać w Paryżu, a przywiezioną z Chorwacji płaskorzeźbę umieściłem w salonie niczym myśliwskie trofeum.

Kwestia oddzielenia myśli Sokratesa od Platona była od zawsze intrygująca, tym bardziej, że aby poważnie uprawiać historię filozofii trzeba znaleźć cezurę odgraniczającą ich dorobek intelektualny. Szukałem rozwiązania tego problemu jeszcze w czasie studiów i początkowo myślałem, że doktryna platonizmu jest ewolucyjnym i wiernym rozwinięciem poglądów Sokratesa. Jednak w jakiś czas potem znalazłem, zwłaszcza u Arystotelesa, passusy, które skierowały moją uwagę na różnice, które dziś wydają mi się istną przepaścią...
Autor: Piotr Patucha Dodano: 07-11-2007
Piotr Patucha - cd
Bowiem Platon różnił się bardzo od Sokratesa i to nie tylko w wydanych już po śmierci Platona "Prawach", ale już wcześniej w "Menonie", a przede wszystkim w "Państwie". W "Menonie" Platon odchodzi do Mistrza twierdząc, że cnota jest już nie wiedzą, a w "Politei" tworząc faszystowską wizję państwa, jak bardzo daleką od rozumnego i dialogicznego przesłania Sokratesa, wie już każdy.

Mógłbym wyróżnić wiele okresów mojej osobistej recepcji platonizmu, jednak spotkanie z Platonem w roli polityka było najbardziej koszmarne i pozostanie w mojej pamięci jako nieludzka lekcja totalitaryzmu. Uważam, że Platon był radykalnym reprezentantem konserwatyzmu, a którego nie cierpię tym bardziej, że swe niehumanitarne pomysły wprowadzał w życie w państwie Dionizosa.

Dziś uważam, że od Platona niczego dobrego nauczyć się już nie mogę, bowiem wszystkie jego poglądy obaliłem, a stawiane przez niego problemy rozwiązałem. Myślę, że Platon wiele stracił na uroku, że wielki Platon wcale nie jest już taki wielki, a jego poglądy trafiły na śmietnik historii. I proszę zwrócić uwagę, że sam zapracował na swoją niepochlebną opinię, choćby w Prawach, chcąc na śmierć skazywać ludzi mających własne zdanie.
Autor: Piotr Patucha Dodano: 07-11-2007

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365