Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
177.170.137 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 1395 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.

Dodaj swój komentarz…
Lucyna   2 na 2
Dla mnie nie ma niczego bulwersującego w tych utrwalonych ciałach. Ciało to ciało: takie samo za życia jak i po śmierci - fascynujące, tajemnicze, piękne.
Autor: Lucyna  Dodano: 05-04-2009
Reklama
Stary doktór.   5 na 5
"Bodies - The Exhibition", kolejny krok w kierunku przełamywania kolejnego tabu, będzie wzbudzał uczucia kontrowersyjne i to jest zupełnie naturalne. Tak było z każdym, kto pierwszy próbował. Galileuszem, impresjonistami czy w naszych czasach choćby z Katarzyną Kozyrą. Ale te kontrowersje nie powinny być powodem do odżegnywania nikogo od czci i wiary. Dośc już było w historii stosów. I nikomu tu nie bronię posiadania własnego pogłądu, oceny, recenzji, ale wzbudza mój opór próba instytucjonalnego zamykania ust. I wszystko jedno czy to będzie kościół, burmistrz, czy prokurator. Jeżeli nie doszło do naruszenia prawa, to ręce precz....
A przy okazji, jakże to ludzkie - ciekawość swojego ciała. Już od najmłodszych lat (zabawy w piaskownicy) stykamy się w z tym zjawiskiem. Wystarczy poczytać wpisy w księdze wystawy.
A tak nawiasem mówiąc szkoda, że gdy uczyłem się anatomii, ta technika nie była jeszcze znana.
Autor: Stary doktór. Dodano: 05-04-2009
Paweł - edukacja z wskazaniem na jarmark
Lepiej byłoby, gdyby wystawa odbyła się w Muzeum Techniki, czy jakiejś "obojętnej" hali ekspozycyjnej pod jakimś patronatem w snsownej oprawie. Nie zaś w jarmarku "Blue City". Mam nieodparte wrażenia,że publika wali drzwiami i oknami na takie wystawy, głównie dla sensacji a nie tam walorów edukacyjnych. Jak ową sensację doprawić blichtrem Blue City, pomiędzy pizzą i kupnem majtek obejrzymy nieboszczyka, to wychodzi jarmark nie edukacja. Nie widzę nic niestosownego w oczekiwaniu szacunku dla ciała. Nie widzę nic niestosownego w chęci obejrzenia ciała. Wszystko tkwi w szczegółach i oprawie. Kultura polska w swerze funeralnej jest konserwatywna.
Autor: Paweł Dodano: 05-04-2009
krutki - Komentarze   2 na 2
Mnie osobiście najbardziej dziwiły komentarze, w których właśnie nie zauważano wielkiego trudu i dużej wiedzy jakie potrzebne są by stworzyć to dzieło. Sam unikam raczej podpinania tego pod sztukę, mimo to, dotąd nie rozumiem jak można sprowadzać to do krótkiego: "kiepskie! Dlaczego ten model kopie piłkę (albo trzyma dysk)?" Wystawa bez dwóch zdań spełnia nie tylko rolę edukacyjną, ale przede wszystkim daje możliwość niezwykłego doznania jakim jest wgląd (choć pośredni) w siebie.
Autor: krutki  Dodano: 05-04-2009
Jakub Piątkowski - edukacja z lekkimi wpadkami   1 na 1
Mnie też nie podoba się fakt, że wystawa znajduje się w Blue City - jest pewien dysonans. Problem w tym, że ani Ministerstow Zdrowia, ani Nauki nie były zainteresowane objęciem patronatu...
Co do motywacji odwiedzających, to na wystawie byłem niedawno, kiedy już największe tłumy zdążyły się przetoczyć, ale z tego co obserwowałem, większość ludzi (nie licząc jednej grupy chichoczących nastolatków) faktycznie zainteresowana była treścią merytoryczną wystawy, dokładnie czytała opisy itd. Nawet jeżeli początkowo chcieli tylko zobaczyć coś "szokującego", sądzę, że w trakcie wystawy zmienili nastawienie. Ja tak naprawdę doznałem lekkiego szoku tylko w jednym miejscu - kiedy w jednym z opisów przeczytałem, że to przedsionki wypychają krew z serca... (naprawdę, powinni dokładniej sprawdzić tłumaczenia z angielskiego - takie błędy nie przystoją).
Autor: Jakub Piątkowski  Dodano: 06-04-2009
WOJTEK   1 na 1
W swoich powystawowych rozwazaniach, a takze po lekturze "Bodies..." z tym wieksza przyjemnoscia i przekonaniem konstatuje, ze ...KAZDY czlowiek przeciez rodzi sie ateista i dopiero religijna indoktrynacja
powoduje wszelkiego rodzaju zahamowania, falszywosci charakteru i
brak umiejetnosci logicznego myslenia...
Autor: WOJTEK Dodano: 06-04-2009
Paweł - Wieloryb Europa  -2 na 2
Bodies - to zwyczajna komercyjna lipa. I gdyby nie absurdalna, buraczana reakcja prokuratury, byłaby nie bardziej zauważona niż przyjazd kolejnego cyrku. Co prawda świetna reklama, świetna technolgia i niewątpliwe walory poznawcze robią swoje. Sposób sprzedaży i oprawa produktu mówią za swoje. Komercja, ostentacja, media - ogólnie show. Kilkanaście lat temu był w Polsce "Wieloryb Europa". Byłem akurat ze znajomymi w centrum Warszawy, popiliśmy i dla żartu poszliśmy obejrzeć wielorybka. Mamy nowe czasy, nowe technologie i nowe wielorybki . Jak ktoś lubi jarmark - niech idzie.
Autor: Paweł Dodano: 06-04-2009
Domin - polecam
byłem, widziałem, wróciłem, polecam (Koerperwelten, Berlin)
Autor: Domin  Dodano: 06-04-2009
MareKaczmarek - Ciało
Po  przeczytaniu nasuwa mi się zdanie niegdyś wypowiedziane  przez koleżankęna fakultecie z biologi-"Ja nigdy nie myślałam że jestem w środku taka brzydka"Zdanie to wypowiedziane pod wpływem emocji jakie zapewnił nam na fakultecie maturalnym film o czynnościach i pracy serca oraz płuc.
Wystawa niewątpliwie  jest szokująca.Po zdjęciach przeszył mnie dreszczyk emocji.Dlatego nie odczuwam potrzeby obejrzenia jej na żywo.Zachowam dystans  z powodów etycznych.Racją jest to że ludzkie ciało  dotąd kryło tajemnice znane tylko lekarzom.Jednak mamy dziś czasy takie,a nie inne i trzeba wyjść z nauką do ludzi.Nic co ludzkie nie jest nam obce.Zatem cieszy mnie niezmiernie fakt że wystawa staje się swoistym bodzcem,argumentem który maturzystom i innym młodym ludziom otworzy oczy by iść na medycynę.Nie widzę  tutaj nic niezgodnego z niewłaściwym  traktowaniem ciała po śmierci.Skoro Ci ludzie podpisywali umowę by ich ciała posłużyły nauce ,to powinna być Ich ostatnia wola uszanowana.Bowiem chcieli  poświecić się nauce.Chcieli nadal BYĆ.A być znaczy więcej niż mieć.Ich dusze obecnie cieszą się z  tego oddania dla człowieczeństwa i pomocy,która stanie się łatwiejsza dla lekarzy-dogłębnie poznających  ludzkie ciało.
Autor: MareKaczmarek  Dodano: 06-04-2009
MareKaczmarek - Ciało -dokończenie wątku
Przecież Pomoc bliżnim którzy  potrzebują to jedna z zasad Dekalogu.To tak samo kiedy rodziny zmarłych stają przed trudnym pytaniem:czy pozwolić na sekcję zwłok,a jednocześnie ocalenie żywych oragnów na które lista potrzebujących się wydłuża.Ci co się zgadzają są dumni  że ich ukochany zmarły żyje w innym człowieku choć we fragmencie i AŻ w  człowieku.Poruszające są filmy dokumentalne o rodzicach którzy godzą się by ich nieżyjącego potomka ukochanego-serce lub inny organ trafił do potrzebującego dziecka.Te filmy są kręcone o różnych takich przypadkach.Jasne skoro jestem etykiem muszę powiedzieć  że nikt nie może być zmuszany i przytwierdzany do muru z taką decyzją.Ważne  by była ona przemyślana dogłębnie.Lecz dziś owi Rodzice cieszą się z tego że mają częśc własnego dziecka w innym.Więc nie płaczą nad śmiercią dwojga młodych ludzi tylko nad jednym.A myśl o pomocy jest dla nich rekompensatą po śmierci i bólu.
Dobro dane zawsze wraca spotęgowane.Ludzie chcą pomagać.Chcą być spełnieni  i
szczęśliwi.A nic nie jest w stanie dorównać szczęściu jakie przeżywa chory gdy dostaje nowy organ i może normalnie funkcjonować. Więc Ciała zmarłych na wystawie są szczęściem-nauką dla przyszłych lekarzy od których kiedyś może zależeć nasz życie lub zdrowie.
Autor: MareKaczmarek  Dodano: 06-04-2009
Joan   7 na 7
Właśnie w zeszłym roku podarowałam Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach swoje ciało do badań naukowych (łatwo znaleźć procedurę na stronie Akademii). I oczywiście zachęcam Was również do tego! Przecież nam już nic nie ubędzie po śmierci, a ileż dobrego możemy zrobić dla innych?
Autor: Joan Dodano: 06-04-2009
szperacz - Dzięki...   1 na 1
...dla autorki artykułu za podjęcie kolejnego kontrowersyjnego, ale i ciekawego tematu. Wystawy nie oglądałem, ale uważam, że powinno się organizować takie pokazy. Zwłaszcza w naszym kraju, który wciąż goni Europę.
Autor: szperacz  Dodano: 07-04-2009
vito - jedno zastrzeżenie
Szkoda, mianowicie, że wystawa ma miejsce w centrum handlowym, przez co jej ranga, według mnie, jest niższa niż być powinna. Pisze o tym jeden z poprzedników. Zdaję sobie równocześnie sprawę z tego, że gdyby rzecz działa się np. w Zachęcie, wycie środowisk przykruchtowych byłoby znacznie donioślejsze i dramatyczne niż to obecne. No bo jak to? Za państwowe pieniądze? W kraju, w którym prawie 100% obywateli to katolicy i wyznawcy jp2? Zgroza, ruja i poróbstwo! A Pani Elżbiecie wirtualnie przybijam piątkę za czujność publicystyczną i wyławianie istotnych ze społecznego punktu widzenia tematów, które są rzekomo kontrowersyjne, a gdzie indziej najzupełniej normalne. 
Autor: vito Dodano: 09-04-2009
Bernard Korzeniewski - :-/
Hm. Czasami czytając komentarze na łamach "Racjonalisty" mam wrażenie, jakbym znajdował się na kółku różańcowym (na którym nigdy nie byłem :-)) - wszyscy mają to samo zdanie. Tak jakby i tu, i tu brakowało samodzielności myślenia. Na wystawie nie byłem i na nią nie pójdę, bo napawa mnie ona niesmakiem (dla wyjaśnienia - jestem agnostykiem, więc nie ma to nic wspólnego z religią). Niech mi nikt kitu nie wciska, że tu nie chodzi o niezdrową, choć ukrytą perwersję. Przy obecnej technice takie same "modele" możnaby wykonać z plastiku. Tylko że wtedy pies z kulawą nogą by się na taką wystawę nie pofatygował. Iluż to ze zwiedzających nabyło atlasy anatomiczne, kierowane czystą ciekawością? 0.001 %? Jak widzę samooszukiwanie się u racjonalistów bywa równie silne, jak u katolików.
Autor: Bernard Korzeniewski Dodano: 17-04-2009
ellubis - ad Bernard Korzeniewski   1 na 1
nie był Pan na kółku różańcowym, nie był Pan na wystawie, i, wnioskując z treści komentarza, nie przeczytał Pan mojego tekstu, więc o czym tu gaworzyć? ;-|

PS. dziękuję wszystkim łącznie z Panem B.K. za komentarze, każdy ma prawo do własnego zdania, akceptuję wszystkie, obstaję przy swoim, uważam też, że od dłuższego już czasu charakteryzuję się samodzielnym myśleniem, twierdzenie jednej osoby, że wszystkie inne nie myślą samodzielnie tylko dlatego, że nie myślą tak jak on, może być prawdziwe lub fałszywe, zależy czy ona, ta osoba, myśli samodzielnie, czy też nie, bo jeśli nie...? ;-(
Autor: ellubis Dodano: 17-04-2009
racjooo - zgoda z panem Bernardem
Widzi pani ellubis, po przeczytaniu pani tekstu doszedłem do takich samych wnioskow jak pan Bernard. Czy ta wystawa osiagnęła by tak wielki sukces, gdyby zamiast spreparowanych ludzkich zwłok użyć plastiku? czy wtedy byłoby tyle osób, chętnych poznawać tajniki swojego ciała. A teraz taka mały eksperyment myślowy - jakby się pani podobała ta wystawa jakby autor (autorzy) ujawnili, że to wszystko było z plastiku. I teraz w drugą stronę - platikowa wystawa, która nie odnosi komercjalnego sukcesu nagle okazuje się stworzona z ludzkich części. jeśli uważa pani że nie ma różnicy w ilości odwiedzających to faktycznie - zgadzam się, że ludzie są tak ciekawi swojego ciała. W innej sytuacji jestem zgodny z Panem Bernardem Korzeniowskim - po prostu chęć wywołania skandalu obyczajowego w celach uzyskania darmowego marketingu - dalej zarobków. Oczywiście nic co ludzkie nie jest mi obce ale nie jestem lekarzem i nie potrzebuje oglądać "prawdziwych" zwłok w celu dowiedzenia się tego czy owego. Motywy, ludzi odwiedzających tą wystawę jest na pewno dużo i nie zgodzę się z pani tezą ze jest to głównie pierwotna chęć poznania. Pani Doda pojawia się wiecznie roznegliżowana i wątpię, żeby nastolatkowie uwielbiali ją za szerzenie znajomości anatomii w społeczeństwie... Pozdrowienia dla wszystkich
Autor: racjooo Dodano: 20-08-2010
tamara be jot - Nie lubię tego,
co lubią tłumy. I nie lubię komerchy. Pełna zgoda z Bernardem Korzeniowskim. W mojej książce "Szkice dla zielonego wróbla" jest rozmowa z autorem trupiej wystawy (pełny tekst książki jest na tamarabejot. bkox. pl). I zdania nie zmienię: człeki już raz bawili się w redukowanie człeków do worka narządów, w obozach zagłady. Człeki leżą, gdzie ich reklama popchnie. Człeków łażenie na wystawy trupów i człeków zredukowanych do worka narządów,nie ma nic wspólnego z "doganianiem Europy" czy "wielkiego świata". Z kruchtowieniem nie ma nic wspólnego mój tekst ze "szkiców". Tekst jest wolnomyslicielski.Wy tu, człeki ,jesteście uwiązani albo do "doganiania" albo "kruchtowienia" lub "antykruchtowienia'. A co,innych opcji, przede wszystkim wolnomyślicielskich, tu nie może być?Trupie wystawy, robione na rzeźby,na dziedzinę plastyki? Nie muszę lubić tego, co mi się nakazuje lubić w ramach "doganiania". Człeki to nie samo mięcho, robione na dziełka plastyki. Człeki robione na człeki anatomicznie pokazane, naukowo, strawiłabym, ale komerchy mięsnej nie, nie i już.
Autor: tamara be jot Dodano: 23-08-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365