Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.048.726 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4010 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..

Złota myśl Racjonalisty:
Mówi się, że Bóg zła nie stworzył, ale je dopuścił. Więc jeśli dopuścił, to jest za to zło odpowiedzialny. (..) z czystej przyzwoitości, nie można zwalniać Pana Boga z odpowiedzialności za zło.

Dodaj swój komentarz…
jezus _mahomet
>"Należy jednak oddać chrześcijanom sprawiedliwość — nadstawiali policzek
i, jak mi wiadomo, ani razu nie domagali się ustawy przeciwko
zniesławieniu od rzymskiego senatu."<

Autor nie wie że w Polsce za zniesławienie chrześcijan można iść do więzienia.
Sławny art. 196 KK..
Autor: jezus _mahomet  Dodano: 06-04-2009
Reklama
Patryk Patucha
Bóg jest tak bardzo wszechmocny, że potrzebuje ochrony prawnej. Jaja jak berety.
Autor: Patryk Patucha  Dodano: 06-04-2009
Abulafia - Niegdysiejsze sniegi.   1 na 1
Jak w tym świetle ,,pomocy prawnej'' utrwalajacej religię wygląda argument chrześcijaństwa zwycięskiego dzięki; przekonywującemu świadectwu nauki i rządzącej nią opatrzności jej twórcy?
Konia z rzędem temu, kto w nadwiślańskim kraju skrobnąłby podobnie ognisty wywód odrzucając koniunkturalizm.
Lem nie żyje, Kołakowski jedna się z transcendencją, polska szkoła filozofii zeszła bezpotomnie. Nawet epigonów nie uświadczysz.
Woleński-złej konduity, Kotarbiński słabo nas zainfekował reizmem, Tatarkiewicz-realnymi wartościami...
Czas przeszły nie jest tu wybiegiem. Używam go, by zapytać; Gdzie są niegdysiejsze śniegi?
Bo współczesne są bielsze niż papieski strój.
Autor: Abulafia Dodano: 06-04-2009
Miś - kto jest ofiarą?
"Dwie pakistańskie nauczycielki i promotorka edukacji zostały zastrzelone w rejonie na północ od Islamabadu... "
wiadomosci.wp.p(*)je,wid,11015408,wiadomosc.html
Autor: Miś Dodano: 07-04-2009
Tomik - To śmieszne...
..co mówi Pakistański ambasador. Czyż nie jest odwrotnie, że to religie zwalczają się nawzajem, a nowe sekty rosną jak grzyby po deszczu pomimo ostrzeżeń Jezusa o niepodzielności ewangelii?
Autor: Tomik Dodano: 07-04-2009
Wątpiący - obrona przed nienawiścią...   2 na 2
Religia ( czytaj władze kościelne) zawsze miały prawa, mają i mieć będą jeszcze bardzo długo... Kiedy patrzę na ciżbę wylewającą się z kościoła po rekolekcjach ( a chodzę sobie nieopodal na spacerek z moim labradorkiem ), to żal mitych wszystkich ludzi.  Ale kiedy w pociągu słyszę jak matka upomina córkę, że nie wyobraża sobie jak ona może powiedzieć, że na rekolekcje do kościoła nie pójdzie, bo musi się uczyć na następny dzień bo ma sprawdzian, to już rodzi się we mnie złość! Dopóki taka ciemnota będzie się szerzyć w tym czarnogrodzie, dopóty  religia będzie miałą prawa. I strach pomyśleć, że Polska to cywilizowany kraj. To powinno wskazać na rozmiary tych praw w krajach islamskich. Tam dopiero kaznodzieja ma władzę! Jedno słowo i czlowiek gotowy zabić w imię wiary, bo pójdzie przez to do nieba i przyniesie rodzinie honor. Ota władza i prawa religii.
Jak pisał Dante Papież ma tak blisko do nieba, jak droga z czeluści piekieł do raju!
tak się ma prawo religii do praw cywilizowanego świata. Jak świat światem, póki istnieje głód, nędza i przeludnienie, tak długo będzie istnieć ciemnota ludzka, a tam gdzie nie ma wykształcenia, postępu i praw rozumu, tam religia będie zbierać żniwo swoich krwawych praw!
Autor: Wątpiący Dodano: 07-04-2009
szampans - A inteligencja ?   1 na 1
Obrazaja moj zdrowy rozsadek i moja wiedze codziennie !
Usilowali mnie indoktrynowac od urodzenia. W 14. roku zycia zaczalem watpic i natychmiast spotkalem sie z ostracyzmem...
Panstwo polskie okrada mnie, przekazujac czesc moich podatkow na konto instytucji, ktora tepi takich, jak ja i ktorej niczego dobrego nie zawdzieczam; wrecz przeciwnie.  Ale dla nich zaden pieniadz nie smierdzi, choc wiernym wpajaja wyzszosc duchowosci nad cielesnoscia.
 
I oni maja czelnosc zwac sie ofiarami nietolerancji ???
Autor: szampans  Dodano: 07-04-2009
Haraldsson - wykształcenie
>a tam gdzie nie ma wykształcenia, postępu i praw rozumu, tam religia będie zbierać żniwo swoich krwawych praw!<
 
Cóz, jak to ktos kiedys napisał: można mieć wykształcenie uniwersyteckie i nadal wierzyć, że po śmierci męczeńskiej (i zabiciu niewiernych przy okazji) czekaja na ciebie w raju 72 dziewice.  
Autor: Haraldsson Dodano: 08-04-2009
Wątpiący - wykształcenie, a wykształcenie
"Cóz, jak to ktos kiedys napisał: można mieć wykształcenie
uniwersyteckie i nadal wierzyć, że po śmierci męczeńskiej (i zabiciu
niewiernych przy okazji) czekaja na ciebie w raju 72 dziewice"
Jak to kolega Haraldsson wskazał można mieć wykształcenie wyższe i nadal wierzyć w zabobony ...
zgadzam się, ale wspominając wykształcenie miałem na myśli nauki ścisłe, biologię, fizykę, chemię, medycynę i wszystkie im pokrewne ... te dziedziny nauki, które traktują prawa fizyki jako coś naturalnego, gdzie logika, prawo doświadczenia, dowodów, przeciwdowodów, sceptycyzmu wobec nieudowodnionych faktów traktuje się jako podstawę funkcjonowania człowieka w świecie naturalnym.
Dziś można zdobyć mgr w tylu dziedzinach, że hoho, nawet w na kościelnych uczelniach w zakresie teologii, co nijak nie przekłada się na to co chciałem napisać wyżej.
Prawicowy politolog będzie biegał pobożnie do Kościółka jak mamusia kazała i grzmieć będzie na odszczepieńców. W takim przypadku "wykształcenie", o którym ja piszę to zupełnie coś innego.
Autor: Wątpiący Dodano: 08-04-2009
Meretseger - dlaczego tylko ścisłe/przyrodnicze?   1 na 1
Wątpiący pisze:
"wspominając wykształcenie miałem na myśli nauki ścisłe, biologię,
fizykę, chemię, medycynę i wszystkie im pokrewne ... te dziedziny
nauki, które traktują prawa fizyki jako coś naturalnego, gdzie logika,
prawo doświadczenia, dowodów, przeciwdowodów, sceptycyzmu wobec
nieudowodnionych faktów traktuje się jako podstawę funkcjonowania
człowieka w świecie naturalnym."
Mam wykształcenie tzw. "humanistyczne", a w zabobony nie wierzę, twardo trzymając się logiki, doświadczenia, sceptycyzmu i praw fizyki... Z drugiej strony zdarzają się lekarze (przykładem niejaka pani dr Wujkowska), którzy za podstawę funkcjonowania człowieka w świecie naturalnym przyjmują Biblię.
Co tylko dowodzi, że wykształcenie wykształceniu nierówne... A może jednak ma to niewiele wspólnego z formalnym wykształceniem, a nieco więcej z umiejętnością myślenia?
Autor: Meretseger  Dodano: 08-04-2009
brat_albert_od_aniołów - Wykształcenie a religia
Witam,
Według mnie ani ilość fakultetów, ani kierunek studiów nie determinują postawy wierzącej lub nie. Ważnym czynnikiem jest środowisko oraz grono rówieśnicze, w którym się dorasta. Człowiek często jest tak przesiąknięty ideologią religijną, zastraszony mękami w piekle itp. że boi się dopuścić jakiekolwiek wątpliwości. Sam, gdy byłem młodszy, czułem wyrzuty sumienia, gdy mi przyszło na myśl, że wiara chrześcijańska jakoś się kupy nie trzyma. Dlatego uważam, że ilość i jakoś skończonych szkół nie przenosi się na śwatopogląd.
Pozdrawiam
Autor: brat_albert_od_aniołów  Dodano: 08-04-2009
Wątpiący - wykształcenie a myślenie
Ot przepraszam, ża użycie nieodpowiedniego do dyskusji skrótu myslowego :)
oczywiście zgadzam się z Meretseger'em. Sam de facto mam wykształcenie humanistyczne i jakoś w bajki nie wierzę.
za szybko uznałem po skrócie, że wykształcenie = myślenie.
Autor: Wątpiący Dodano: 08-04-2009
Qbunt - pytanie
Czy ktoś może wie czy przedstawiciel RP brał udział w tym głosowaniu Rady i jak zagłosował?
Autor: Qbunt Dodano: 10-04-2009
Oniryka Thomas - krytyka
R. Joseph Hoffmann, w artykule pod tytułem "Czy religie mają prawa?"* dość ironicznie wypowiada się na temat rezolucji zaproponowanej przez Organizację Konferencji Islamskiej i uchwalonej przez UNCHR (Komisję Praw Człowieka ONZ), która: "wzywa państwa do zapewnienia „ochrony przed aktami nienawiści, dyskryminacji, zastraszania i przymusu, które wynikają ze zniesławienia religii i podżegają do religijnej nienawiści w ogóle”**. Autor w każdym zdaniu drwi z tego pomysłu, pozorując naukowość swojego wywodu.
"Zasadniczo jej znaczenie umniejsza prosty fakt, że większość z 23 krajów głosujących za jej uchwaleniem to narody muzułmańskie. Jedenaście, w większości zachodnich, krajów było przeciwko rezolucji, a trzynaście, włączając Indie, wstrzymało się od głosu" - stwierdza błyskotliwie Hoffmann. Wynika z tego, iż autor uważa, że złota zasada demokracji - większość ma zawsze rację*** - umniejsza znaczenie wszelkich aktów prawnych czy wszelkich deklaracji uchwalonych przez jakąkolwiek większość. Innymi słowy demokratycznie uchwalona rezolucja, powstała w ramach demokratycznie legitymowanej instytucji jest nieważna, z tego powodu, że została uchwalona przez większość (w tym przypadku krajów muzułmańskich). Interesująca teza - prawo prawem, ale sprawiedliwość musi być po naszej
Autor: Oniryka Thomas Dodano: 16-04-2009

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365