Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.247.014 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 906 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Im więcej mamy czasu na wykonanie jakiejś pracy, tym więcej czasu nam ona zabiera."
Komentarze do strony Szanujmy cudze wierzenia!

Dodaj swój komentarz…
Ondraszek - Ciekawe ?!   3 na 3
Ciekawe ?! Jestem oczywiście za szanowaniem innych wierzeń. Tylko czasami szanowanie cudzych wierzeń nie idzie w parze z szanowaniem samych wierzących. Bo wiara wiarą, a człowiek tylko człowiekiem. Nie sama wiara jest do szanowania tylko ludzie którzy ją wyznają, a oni w swej interpretacji i podejściu mogą nas irytować, bo ich wierzenia pozwalają akurat na to co my nazywamy nieetycznym nawet obrazoburczym. Niby szanujemy cudze wierzenia, ale czy szanujemy ludzi, tych innych wyznawców, tych których wiara pozwala im na to, co tak nas irytuje, a czasami wręcz drażni. Pozdrawiam.
Autor: Ondraszek  Dodano: 17-09-2012
Reklama
Aleksandra Rogala-Jacek - Zgadzam się w 100%   24 na 24
Uważam, że szanowanie cudzych wierzeń bez względu na to, czy szkodzą społeczeństwu, czy nie, jest głupie i niebezpieczne. Nie powinno byc wg mnie czegoś takiego jak "obrażanie uczuć religijnych". Wszyscy powinni przestrzegać prawa a państwa powinny być świeckie. Kościoły powinny przestrzegać prawa i utrzymywac się same. Niesamowicie irytuje mnie to, że moje podatki idą na opłacanie kościoła, z którego doktryną się nie zgadzam. Wolałabym, aby były przekazane fundacjom albo akcjom charytatywnym. Mam nadzieję, że kiedyś tego dożyję.
Autor: Aleksandra Rogala-Jacek  Dodano: 17-09-2012
Dariusz Godyń   20 na 20
Treść artykułu odnoszę do obecnej sytuacji na bliskim wschodzie po publikacji nieszczęsnego filmu o proroku. Wyznawcy religii świętego spokoju najchętniej autora zakopaliby pod ziemię lub postawili przed plutonem egzekucyjnym byle uspokoić islamistów. Ja uważam, że jakkolwiek ten film jest głupi nie można nikomu zakazać wyrażania swoich opinii opierając się na tym, że jakiegoś wyznawcę może to zirytować.
   
Autor: Dariusz Godyń  Dodano: 17-09-2012
hubin   7 na 7
Europa już kiedyś przehandlowała Sudety za święty pokój...
Autor: hubin  Dodano: 17-09-2012
Jacek Tabisz - świetny tekst   23 na 23
Świetny tekst poruszający bardzo ważną sprawę. Oczywiście szacunek dla wierzeń, "bo to wierzenia", jest często zbrodnią zaniechania. W myśl tego szacunku codziennie dorośli wybierają jedyniesłuszny światopogląd swoim nieletnim dzieciom, kobiety są poniżane, homoseksualiści w niektórych krajach mordowani, podobnie jak ateiści. Szacunek wobec religii, które owocują nietolerancją i okaleczającym umysł samozakłamaniem powinien być uznawany za przestępstwo. Z pewnością cnotą nie jest... Dzięki Mariuszu! :-)
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 17-09-2012
Boudicca - @Ondraszek   21 na 21
Bardzo interesujące, bo ja miałam zupełnie odwrotne przemyślenia. Być może skrzywienie zawodowe, ale ja uważam, że to człowieka należy szanować, nawet jeżeli jest ogłupiony jakimś durnym wierzeniem. Oczywiście szacunek ten uzależniony jest w pewnym stopniu od zachowania tej osoby, ale pewne fundamentalne zasady powinny zostać zachowane. Np. jeżeli religia skłania kogoś do łamania prawa, nadal należy tego prawa przestrzegać w stosunku do tej osoby. Tzn., że nawet kiedy muzłumanie robią swoim nieposłusznym córkom okropne rzeczy w Europie, nie zostają torturowani ani pozbawieni tych praw, których odmówili własnemu dziecku (np. prawo do życia).
Co do wierzeń. Pozostałość dawnych czasów, kiedy urojenia traktowano z powagą większą niż fakty. Czary, duchy, gusła i religie. Wymienione w jednym rzędzie i nie przez przypadek. Co to znaczy obrazić wierzenia? Wielu ludzi "wierzy" w bzdury, bo są niedouczonymi ignorantami (ja też często). Dlaczego jak ktoś wierzy w koszałki opałki w zakresie higieny lub medycyny, to mu się je sprostowuje, a na temat religii mają obowiązywać inne zasady. Religiantów też wolno uświadamiać, że nie dla wszystkich istnieją świętości. Rozpraszać złudzenie, że ich wiara jest ważniejsza niż otaczająca rzeczywistość, że czyni ich samych świetymi.
Autor: Boudicca  Dodano: 17-09-2012
Ondraszek - @ Boudicca   1 na 1
Właśnie, właśnie, to ludzie reprezentują wierzenia. Sama Szanowna napisała, że "wielu ludzi wierzy w bzdury, bo są niedouczonymi ignorantami", czyli to człowiek interpretujący kanony danego wierzenia jest powodem naszej dezaprobaty, a nie sama wiara. Pozdrawiam.
Autor: Ondraszek  Dodano: 17-09-2012
Dariusz Godyń - @Ondraszek   8 na 8
Pozwolę sobie nie zgodzić się, że nie wiara jest powodem dezaprobaty. To właśnie wiara ogłupia tych ludzi dając im prymitywne wyjaśnienia rzeczywistości, zabijając ciekawość i wreszcie kierując agresję w kierunku każdego nie podzielającego poglądów wierzącego.
Autor: Dariusz Godyń  Dodano: 17-09-2012
Szary Myszak - Tradycja "szacunku"   9 na 9
Tradycja "szacunku" ma nieco inny mechanizm, ktory do dzis zaobserwowac mozna w najbogatszym kraju Trzeciego Swiata - USA; w USA dyskutowanie o religii uchodzi za niegrzeczne, jest tak dlatego, ze... przez wiele pokolen bylo po prostu niepraktyczne, co wynika ze stosunkow lokalnych. Panstwo jest swieckie, ale spoleczenstwo - zadziwiajaco religijne, na szczescie religii jest wiele, wiec zadna nie zdolala kraju zdominowac, jak sie to dzieje w Polsce - nie pierwszy zreszta raz. Skutek takiego ukladu sil jest nastepujacy: uczestnicy kazdej niemalze dyskusji w wiekszosci wierza w jakies gusla i zabobony, ale kazdy w inne; jesli zaczna dyskutowac o swoich guslach, dyskusja zamieni sie w pyskowke, natomiast jesli tego nie zrobia - prawdopodobnie zdolaja sie dogadac na wiekszosc praktycznych tematow; dlatego na osobe poruszajaca temat religii patrzy sie krzywo - osoba taka wywoluje bezproduktywne pyskowki i uniemozliwia konstruktywna dyskusje na inne tematy; proste. Pyskowki na tematy religijne sa z definicji bezproduktywne, bo jaki moze byc pozytek z przekonania wyznawcy jednego zabobonu, ze inny zabobon jest duuuzo lepszy, bardziej zabobonny, klapki na oczy zaklada skuteczniej? Zaden. Natomiast na tematy praktyczne dogadac sie warto, bo np trzeba naprawic most. 
Autor: Szary Myszak  Dodano: 17-09-2012
KORIUS   20 na 20
Szanowanie wierzeń głupich jest pogardą wobec rozumu,
-Dokładnie. Przede wszystkim żadne poglądy nie zasługują na szczególne traktowanie, ochronę czy szacunek tylko dlatego, że są religijne. Okazując szacunek wulgarnym, brutalnym i niebezpiecznym bredniom, a w szczególności praktykom, tracimy szacunek dla samych siebie.
Autor: KORIUS  Dodano: 17-09-2012
myprecious   10 na 10
Oczywistym jest, że religianci żądają jedynie szacunku dla swoich przekonań - a sami nie szanują przekonań innych, nawet przekonań innych religiantów. Najlepszym przykładem niech będzie ksiądz, który w czasie krakowskiego marszu straszył nas Islamem.
Autor: myprecious  Dodano: 17-09-2012
Boudicca - @Ondraszek   3 na 3
No, nie do końca. Jeżeli nie będąc lekarzem zasłyszałam kiedyś, że podczas okresu nie należy brać kąpieli i w to uwierzyłam, to czy od razu cała moja osoba staje się niegodna szacunku? Pewna pani doktor uświdomiła mnie co do błędności tego przekonania i możliwych korzyści kąpieli (rozluźnienie i rozgrzanie bolącego krzyża). Niemniej jednak przez wiele lat podczas okresu ograniczałam się wyłączne do prysznica i uważałam, aby woda nie była "zbyt" ciepła. Każdy jest w czymś ignorantem, co czyni go podatnym na uwierzenie w banialuki. Sałaty nie należy ciąć nożem, należy ją rwać i nie dotykać metalem, bo to niszczy witaminy. Skąd to wiem? Nie pamiętam. Czy to prawda? Zaraz sprawdzę, ale naprawdę w wiele rzeczy wierzymy, bo coś nas kiedyś do nich przekonało i jeszcze nie natrafiliśmy na dowody przeczące ich słuszności. Jeśli ignorancja jest tak umniejszająca, można spokojnie przestać szanować kogokolwiek. Niewielu ludzi zna się na wszystkim. Oczywiście uparte trwanie w błędzie, mimo dostępu do lepszej wiedzy to inna historia.
Autor: Boudicca  Dodano: 17-09-2012
Sobieski20 - To chyba szerszy problem.   4 na 4
Jako humanista szanuje każdego człowieka. Nie jest kogoś winą że urodził się głupi dlatego on jako osoba wciąż zasługuje na mój szacunek. Jeśli jest inteligentny ale swoje życie poświęca zabobonom to również nie jego wina. Pamiętajmy jak działa system upupiania od dziecka, nie jest łatwo się samodzielnie uwolnić. Gdyby Neo z matriksa  nie dostał szansy od innych, czy kiedykolwiek by się uwolnił? Moim zdaniem religia to jest choroba psychiczna. Osoba chora zasługuje na szacunek ale jej omamy czy urojenia niekoniecznie. Krytyka tych urojeń i próby uświadomienia chorego że to tylko urojenia nie musi przekreślać naszego szacunku do ofiary tego wirusa.  Kiedy celem rozmowy staje się obraza chorego czy jego omamów to taka rozmowa traci sens. Warto pamiętać że celem jest uleczenie niewinnej ofiary a nie dalsze jej pogrążanie.
Autor: Sobieski20  Dodano: 18-09-2012
Rafał Poniecki   6 na 6
Szanujmy ludzi, którzy na szacunek zasługują. Wszelkie poglądy podlegają krytyce. Jeśli ją przetrwają, to znaczy, że ją przetrwały. Pewnie tylko do czasu.
Autor: Rafał Poniecki  Dodano: 18-09-2012
KORIUS   10 na 10
@Sobieski: "Osoba chora zasługuje na szacunek ale jej omamy czy urojenia niekoniecznie."
@Boudicca: "Jeśli ignorancja jest tak umniejszająca, można spokojnie przestać szanować kogokolwiek."
Nie należy mylić szacunku z tolerancją, współczuciem i zrozumieniem. Oprócz respektowania godności każdego człowieka, szacunek to podziw wobec czyichś dokonań i postawy. Jeżeli szanować będziemy wszystkich, za samo istnienie, bez względu na słowa i uczynki, szacunek przestanie cokolwiek oznaczać. Szanowanie zła oraz rażącej i szkodliwej głupoty (a jest tego sporo), to działanie wbrew instynktowi samozachowawczemu, na własną szkodę. Należy szanować  nawet przeciwnika grającego uczciwie, ale absolutnie nie zasługuje na to bandyta oszust, hipokryta, cham, tchórz czy zdrajca. 
Autor: KORIUS  Dodano: 18-09-2012
Stefan Dudziński - stefan
Bardzo ciekawy artykuł a szczególnie w kontekście tego co dzieje się teraz na Bliskim Wschodzie jak również wizyty Papieża w Libanie.Jestem ciekaw jak panowie to oceniają bo jakkolwiek mam swoje zdanie jednak chciałbym je skonfrontować bodż co bądż ludżmi mądrymi.
Autor: Stefan Dudziński  Dodano: 18-09-2012
viperkrk  -1 na 3
A teraz zasadnicze pytanie, kto ma prawo oceniać jakie poglądy są głupie a jakie nie?, nie chodzi tutaj o wyrażanie nienawiści do homoseksualistów itp, ale o to jaki dany człowiek ma sposób na życie i spędzanie wolnego czasu. Rozumiem, że mamy czekać na racjonalnych samozwańców i ich grzecznie słuchać?
Autor: viperkrk  Dodano: 18-09-2012
Ojciec Lesiotr - @ viperkrk   7 na 7
"A teraz zasadnicze pytanie, kto ma prawo oceniać jakie poglądy są głupie a jakie nie?"

Najlepiej, jak powszechnie wiadomo, sprawdzają się w tej roli komisje sejmowe...

Z braku komisji posługujemy się zazwyczaj po prostu własnym umysłem, poprzez konfrontowanie  poglądów swoich i cudzych z faktami i aktualnym stanem wiedzy. Dodatkowo poprzez logiczną analizę poglądów badamy ich wewnętrzną spójność. Na koniec powinniśmy mieć w miarę klarowną ocenę konkretnego poglądu.
Rozsądne jest nie nadużywanie słowa "głupie". Po pierwsze możemy się mylić, a po drugie obcesowo obrażając czyjeś poglądy narażamy się na odwet fizyczny, słowny lub wymowne milczenie ;)
-- Koniec instrukcji ---
Autor: Ojciec Lesiotr  Dodano: 18-09-2012
Baltar
Z czyimiś wierzeniami możemy się zgadzać lub nie. Szacunek można mieć dla życia i ludzkich czynów. Czasem ludzie jedno mówią, a inaczej robią. Wierzenia się zmieniają, opinie ludzkie również. Kiedyś szanowano wiarę w to, że ziemia jest płaska, a słońce krąży wokół niej. Wyobrażam sobie, że powszechnie szanowano i chwalono twórce tej teorii. Wg mnie krytyka sprzyja rozwojowi oraz pozwala przełamywać stereotypy i demaskować nieprawdę (vel homeopatia).
Pozdrawiam
Autor: Baltar  Dodano: 18-09-2012
viperkrk  -3 na 3
"Z braku komisji posługujemy się zazwyczaj po prostu własnym umysłem, poprzez konfrontowanie poglądów swoich i cudzych z faktami i aktualnym stanem wiedzy. Dodatkowo poprzez logiczną analizę poglądów badamy ich wewnętrzną spójność. Na koniec powinniśmy mieć w miarę klarowną ocenę konkretnego poglądu.
Rozsądne jest nie nadużywanie słowa "głupie". Po pierwsze możemy się mylić, a po drugie obcesowo obrażając czyjeś poglądy narażamy się na odwet fizyczny, słowny lub wymowne milczenie ;)
-- Koniec instrukcji ---"

Dziękuje za instrukcje ale jest ona bezsensowna, dlaczego? zakłada, że wszyscy ludzie potrafią logicznie i sensownie rozumować a to jest bzdura. Ludzie są w większości ograniczeni i można bardzo łatwo ich kontrolować. Nie chodzi tu o jakieś teorie spiskowe ale wystarczy popatrzeć jak ludzie się nabierają na wszystko. Od internetu 150 mbit/s po 12% lokaty w Ambergold. Głosząc takie poglądy trzeba mieć świadomość tego, że nasze społeczeństwo bardziej przypomina wewnętrzną partie z Orwella niż społeczność z "niewidzialną ręką rynku".
Autor: viperkrk  Dodano: 18-09-2012
KORIUS - @viperkrk   2 na 2
Dziękuje za instrukcje ale jest ona bezsensowna, dlaczego? zakłada, że wszyscy ludzie potrafią logicznie i sensownie rozumować a to jest bzdura.
-Nie potrzeba żadnej instrukcji. Nie można ludzi do szacunku zmuszać i to właśnie jest jego największa wartość, gdy już jest. Mam nadzieję, że nikt nie będzie wpisywał do konstytucji czy kodeksu karnego nakazu szanowania pewnych poglądów (choć paragraf o obrazie uczuć religijnych już pod to pochodzi), bo mimo wszystko wolność jest ważniejsza. Każdy ma pewien zakres poglądów i zachowań, które szanuje i takich którymi gardzi, i nie będzie on nigdy taki sam dla wszystkich.
Autor: KORIUS  Dodano: 18-09-2012
viperkrk  -1 na 3
@Korius, nie sadzę by ktokolwiek chciałby unifikować poglądy (chodź autor artykułu ma takie delikatne zapędy chyba...), kwestią nie jest czy ktoś ma kogoś szanować z automatu. Autor artykuły wyraża pogląd, że ma prawo publicznie obrażać uczucia innych osób, że ma prawo kimś gardzić publicznie przy wszystkich. Tylko dlatego, że w jego mniemaniu jego światopogląd jest słuszny. Tymczasem wypracowane normy społeczne mówią jasno, publicznie nie można obrażać nikogo. Można polemizować, można się nie zgadzać, wytykać brak logiki. Jednak obrażanie, czytaj zwykłe robienie sobie jaj, często podpierając się nieprawdziwymi stereotypami to coś od czego cywilizacyjnie już odeszliśmy. Nie ma powodów by się cofać wstecz...
Autor: viperkrk  Dodano: 18-09-2012
violetpeony   2 na 2
Bardzo ciekawa dyskusja. Myślę, że   klucz tkwi w samym znaczeniu słowa "szacunek" , a oznacza ono : poważanie, uszanowanie, respekt, atencję, estymę, pokłon, uznanie. I jeżeli wyjmiemy spośród tych określeń  tylko słowo uszanowanie , to już całość stwierdzenia "szanujmy cudze wierzenia" jest bardziej do strawienia. Jeśli natomiast pozostaniemy  przy określeniu "pokłon", to z pewnością  przyłączę się do grona tych racjonalistów, którzy kłaniać się nie będą ignorantom głoszącym irracjonalne bzdury i otumaniającym tym swoje biedne dziecka. To samo odnosi się do stwierdzenie "szanujmy cudze poglądy". I albo przyjmujemy to do wiadomości, nie prostując biedakowi kręgosłupa , bo każdy ma prawo do własnego oglądu świta ( uszanujmy więc cudze poglądy w tym "miękkim" znaczeniu), ale z pewnością nie będziemy oddawać , ani głoszącemu , ani głoszonym  poglądom  pokłonów, jesli się z nimi nie zgadzamy.......no chyba , ze jesteśmy hipokrytami.  
Autor: violetpeony  Dodano: 18-09-2012
KORIUS - @viperkrk   5 na 5
Autor artykuły wyraża pogląd, że ma prawo publicznie obrażać uczucia innych osób, że ma prawo kimś gardzić publicznie przy wszystkich.
-Nie wszystkich, tylko tych, którzy publicznie i dość napastliwie głoszą swoje śmieszne lub/i szkodliwe poglądy. Jeżeli ktoś ma prawo je publicznie głosić, inni mają prawo je publicznie oceniać, potępiać gdy uważają je za złe, śmiać się, gdy uważają za śmieszne. Gdy publicznie ktoś nawołuje do mordowania jak ostatnio grupy islamskich fanatyków, mamy prawo, a nawet obowiązek, publicznie wyrazić pogardę dla takich poglądów.
Autor: KORIUS  Dodano: 18-09-2012
viperkrk  0 na 2
@violetpeony

Tutaj nie chodzi o szacunek w rozumieniu słownikowym (a to co wymieniłeś to są synonimy te słowa, dany synonim zależy od konkretu nie bierze się raczej pod uwagę wszystkich na raz) ale w rozumieniu prawnym. A w nim kontekst jest jasny, chodzi o zachowanie kultury, czytaj brak wyzwisk, dennych żartów, etc. Celowego działania, które ma wywołać taki efekt. Nikt nikogo do pokłonów nie zmusza. ;)
@Korius
"-Nie wszystkich, tylko tych, którzy publicznie i dość napastliwie głoszą swoje śmieszne lub/i szkodliwe poglądy."

No i znów to samo pytanie, kto ma oceniać poglądy za śmieszne? na jakiej podstawie zdefiniujesz taki termin prawnie, tak żeby był obiektywny i czytelny?. Nie rozmawiamy tutaj o skrajnościach jak nawoływanie do śmierci. Bo tezy autora można podciągnąć na wszystko. Mogę zbluzgać i wyśmiać amiszów bo żyją bez prądu?
Autor: viperkrk  Dodano: 18-09-2012
KORIUS - @viperkrk   7 na 7
No i znów to samo pytanie, kto ma oceniać poglądy za śmieszne? na jakiej podstawie zdefiniujesz taki termin prawnie, tak żeby był obiektywny i czytelny?.
-Każdy sam ma do tego prawo, na tym wolność polega. Akurat mi przepisów do tego nie potrzeba. Śmiej się z tego co cię śmieszy, nie musi być czytelne i oczywiste z czego się śmiejesz. Możesz wykpić moje poglądy, nie lękaj się, ale nie zabraniaj mi ich głosić, ani śmiać się z cudzych.
Nie rozmawiamy tutaj o skrajnościach jak nawoływanie do śmierci. Bo tezy autora można podciągnąć na wszystko. Mogę zbluzgać i wyśmiać amiszów bo żyją bez prądu?
-Wyśmiać możesz, ja śmieję się z ich poglądów, bo są dla mnie śmieszne, ale bluzgać nie mam powodu. Wykpienie to pokojowa forma walki z ciemnotą, która to z kolei miała i jeszcze miewa, mniej pokojowe sposoby walki z rozumem.
-Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, czyżbyś się lękał, że głupota, w tym religijna, przestanie zwyciężać, gdy będzie publicznie wydrwiona? Mnie to akurat jakoś nie martwi.
Autor: KORIUS  Dodano: 18-09-2012
viperkrk
@Koriat

Nie rozumiesz, to nie chodzi o dyskusje z kimś przy piwie czy na imieninach. Ty chodzi o publiczne wyrażanie poglądów i pewnych haseł. Autor, chce by publicznie obrażano pewnych ludzi za ich poglądy. Co samo w sobie brzmi kuriozalnie z rąk ludzi, którzy głoszą wolność słowa. Teraz ponawiam podstawowe pytanie, według jakich norm ocenimy co jest śmieszne a co nie?
Autor: viperkrk  Dodano: 18-09-2012
Ojciec Lesiotr - @ viperkrk   3 na 3
"Dziękuje za instrukcje ale jest ona bezsensowna, dlaczego? zakłada, że
wszyscy ludzie potrafią logicznie i sensownie rozumować a to jest
bzdura. Ludzie są w większości ograniczeni i można bardzo łatwo ich
kontrolować."

Myślę, że Ciebie nie jest wcale łatwo kontrolować ;)
Autor: Ojciec Lesiotr  Dodano: 18-09-2012
hanarafa   4 na 4
Na szacunek należy sobie zasłużyć i mogą  dostąpić go jedynie ludzie a nie poglądy czy wierzenia.
Brak tolerancji dla nietolerancji również jest nietolerancją.
Demokracja jest wolą większości więc mniejszość zawsze będzie niezadowolona.
Krytyka stosowana z umiarem jest mile widziana, ale trafia jedynie do ludzi o pewnym poziomie intelektualnym, którego fundamentaliści  nie posiadają i wykształcenie czy wiedza nabyta niewiele tu pomagają .
Umysł racjonalny jest otwarty, zawsze zakłada możliwość własnej pomyłki a tylko taka postawa pozwala na samokontrolę, która do owej krytyki predysponuje, ponieważ krytyka bez samoograniczenia staje się nagonką.
Nie ma prawd stałych, każda obowiązuje jedynie do czasu póki nie zostanie obalona, dlatego zanim zaczniemy krytykować czyli oceniać, należy prześledzić jak upadały prawdy, naukowe też i nasze również może to spotkać.
Jestem przeciwna krytyce, rodzi ona tak wielkie dysonanse i agresje, że uniemożliwia wypracowanie płaszczyzny porozumienia a jedynie ona daje pole rozumowi-jestem za udowadnianiem swoich racji w drodze dialogu i polemiki na bazie dowodów.
Jest to jednak poziom nieosiągalny w niektórych wypadkach  i wówczas:  brak porozumienia zakończy dyskusję tam gdzie  krytyka doprowadziłaby jedynie do nienawiści.
Autor: hanarafa  Dodano: 18-09-2012
KORIUS - @viperkrk   6 na 6
Nie rozumiesz, to nie chodzi o dyskusje z kimś przy piwie czy na imieninach. Ty chodzi o publiczne wyrażanie poglądów i pewnych haseł.
-Cały czas mówię o publicznym wyrażaniu poglądów. U człowieka przyzwoitego są one takie same jak te wyrażane przy piwie.
-Autor, chce by publicznie obrażano pewnych ludzi za ich poglądy. Co samo w sobie brzmi kuriozalnie z rąk ludzi, którzy głoszą wolność słowa.
-Chyba z ust ludzi, nie z rąk? Autor nie chce by kogokolwiek obrażano, tylko aby można było wypowiadać swoje poglądy swobodnie, nawet jeśli niektórzy czują się tym  urażeni. A to już powinien być tylko ich osobisty problem. Natomiast twój problem to chęć ochrony pewnych poglądów przed krytyką. Ideologia taka jak religia, chce się prezentować jako wartościowa, pożyteczna, potrzebna mądra i godna szacunku, nawet jeśli nie ma do tego żadnych podstaw ani argumentów na ich poparcie, a wszystkie które przedstawi dziecinnie łatwo obalić. Stąd te wszystkie próby zamknięcia ust przeciwnikom, jeśli nie jakimś przepisem prawa, to choćby szacunkiem. Tonący szacunku się chwyta.
Autor: KORIUS  Dodano: 18-09-2012
Czesław Szymoniak - Szacunek dla wierzeń?   6 na 6
Szacunek dla osób wyznających wierzenia religijne?
Z wielkim trudem przychodzi mi wzbudzenie owego szacunku w jednym i drugim znaczeniu.
Łatwiej jesli głupota wynika z braku dostępu do wiedzy lub braku predyspozycji do racjonalnego rozumowania ale zdecydowanie trudniej jesli taki dostęp osoba ma a unika skorzystania z wiedzy lub przyjmuje postawe wyrachowaną, zakłamaną.
Autor: Czesław Szymoniak  Dodano: 18-09-2012
dobromeg - Na szacunek   3 na 3
to trzeba sobie zasluzyc, jak mowia madrzy ludzie. Wymuszanie prawne szacunku dla czyichs przesadow to nic innego jak totalitaryzm. Wymaganie kary za "obraze uczuc religijnych" jest takim wlasnie totalitarnym podejsciem. Religii, wyznan, przesadow i glupich wierzen sa niezlicznone ilosci, i kazdy moglby podpisac sie pod "obraza uczuc religijnych" jesli mu wygodnie, albo znajdzie jakis casus. Wolnosc wyznania nie polega na przestrzeganiu religijnych regul tego czy innego wyznania, lecz na tolerowaniu przestrzegania religijnych regul przez wyznawcow, o ile nie zagrazaja one zdrowiu czy zyciu innych ludzi lub osob nieletnich, oraz nie zaklocaja porzadku spolecznego (slusznie ukarano ksiedza zaburzajacego "godzinkami" cisze nocna - wolnosc wyznania gwarantuje mu jednak spiewy w kosciele jesli nie zaklocaja one wypoczynku innym).

@viperkrk:" Ludzie są w większości ograniczeni i można bardzo łatwo ich kontrolować" - tym stwierdzeniem obraziles moje uczucia religijne, gdyz moja religia zaklada, kazdy ma swoj wlasny, niczym nie ograniczony rozum. Oj, trzeba Cie bedzie podac do sadu, kochanienki, i skazac na zbieranie psich kup w parku miejskim.
Autor: dobromeg  Dodano: 19-09-2012
viperkrk
@KORIUS

Nie bronie religii przed krytą. Domagam się tylko, by ta krytyka była poparta obiektywnymi faktami, a nie naciąganiem prawdy, a często na podstawie mitów. Tak jak z tą religią i nauką. Zlikwidujemy religię a nauka będzie się rozwijać. Nie chcesz dostrzec, że religia była tylko pretekstem. Ludzie zawsze, bronią się przed tym co zaburza dany porządek rzeczy. Wiesz, że Einstein nigdy nie dostał Nobla za teorię względności? wiesz dlaczego? kościół zakazał?



@Dobromek

Bardzo proszę, potrafisz to udowodnić, leć do sądu, jak mnie skażą wypełnię wyrok.
Autor: viperkrk  Dodano: 19-09-2012
Jacek Tabisz - @viperkrk   2 na 2
Fajne manipulacje, godne krk. Teoria Einsteina, choć początkowo wywołała sprzeciw większości naukowców, starszych od niego stażem i poważaniem, została przyjęta, bo SKONFRONTOWANO JĄ Z RZECZYWISTOŚCIĄ. Religijnych narkotyków nie konfontuje się z rzeczywistością i OBOWIĄZKIEM uczciwych ludzi jest protestowanie, ośmieszanie i sprzeciwianie się w momencie, gdy religijni narkomani uzurpują sobie prawo do decydowania w "imię swej odurzającej mantry, czy innego różańca" o losie innych, w tym osób nieletnich, bowiem nie są one niczyją własnością.
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 19-09-2012
KORIUS - @viperkrk   1 na 1
Ludzie zawsze, bronią się przed tym co zaburza dany porządek rzeczy.
-Prawie się zgadzam. Tylko nie zawsze i nie wszyscy ludzie bronią się przed zmianami. Chodzi o ludzi, którym wygodnie w "danym porządku rzeczy", jeżeli dany porządek rzeczy daje im łatwe utrzymanie i władzę, jak np. Kościołowi. Dlatego religianci szukają wszelkich metod, z szacunkiem włącznie, aby dany porządek rzeczy trwał jak najdłużej, nawet wiecznie.
Wiesz, że Einstein nigdy nie dostał Nobla za teorię względności? wiesz dlaczego? kościół zakazał?
-Wiem. Dlaczego nie dostał? Dlatego, że komitet noblowski mu jej nie przyznał. A dlaczego nie przyznał? Bo osiołki w nim zasiadały, nikt dobrze nie zrozumiał OTW za jego życia, czy masz lepszą teorię?
Autor: KORIUS  Dodano: 19-09-2012
Jan Rylew   1 na 1
Tekst jest tak napisany, że właściwie trzeba się z nim zgodzić, chociaż "lekkoduchostwo" inaczej sobie kojarzę. Autor zastrzega się, że nie pochwala fanatyzmu w krytyce głupich poglądów:
Owszem, na antypodach lekkoduchostwa są prymitywni fanatycy, pełni pogardy dla wszystkiego, co nie jednoczy się w ich nienawiści. Takie osoby przewijają się także w Racjonaliście, są wśród ateistów.

To prawda, jednak mam pewne wątpliwości. Jeśli postawy „lekkoduchostwa” i prymitywno-fanatyczne leżą na antypodach to pomiędzy nimi powinna być duża większość racjonalnych polemistów. Tymczasem, jak widzę, na tym forum większość krytykantów swoją krytykę adresuje osobowo do „upośledzonych umysłowo religiantów”.

Zaprawdę niełatwo jest oddzielić poglądy od osób je podzielających. Tych którzy to potrafią jest tutaj moim zdaniem mniejszość.
Autor: Jan Rylew  Dodano: 19-09-2012
viperkrk
@Korius
Pisząc o ludziach, miałem na myśli społeczność, a te jako całość prawie zawsze z trudem przyjmują rzeczy szokujące.

A co do teorii względność, to co Einstein wyliczył było w jego czasach tak szokujące, że zmienił teorię pod obowiązujące prawa. Wprowadził niepotrzebną stałą kosmologiczną etc. Nie przyznano mu Nobla za to, tylko i wyłącznie dlatego, że kilku ludzi na stanowiskach dostało by przez nią kopa. Tylko i wyłącznie dlatego, zadziałała polityka. Gdyby kilku profesorów miałoby taką możliwość spaliła by go na stosie pod pretekstem "bluźnierczej obrazy rozumu u nauki". Tylko, że czasy się zmieniły i nikt takiej możliwości nie miał. Za to inaczej utrudniano mu życie.

A teraz dlaczego twoim zdaniem nie przyjęto od razu teorii heliocentrycznej?

@Jacek Tabisz w jaki sposób Teorie Względności skonfrontowano z rzeczywistością? wiesz, że duża część naszej wiedzy o prawach fizyki opiera się na założeniach teoretycznych? ;)
Autor: viperkrk  Dodano: 19-09-2012
Jacek Tabisz - @viperkrk   1 na 1
Przykro mi obnażać twoją wynikłą ze złych lektur niewiedzę, ale teoria względności jest dowiedziona eksperymentalnie.
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 19-09-2012
dobromeg - @viperkrk   2 na 2
Grzeszysz bracie brakiem poczucia humoru, a to jest karane wykpieniem, oraz zbieraniem psich kup w parku miejskim.
Autor: dobromeg  Dodano: 19-09-2012
viperkrk
@Jacek Tabisz

OTW jest udowodniona eksperymentalnie od początku, cała, niezmiennie? czy była najpierw w jednej formie. Potem dodał do niej sam Einstein stałą kosmologiczną, by ją dopasować do koncepcji statycznego wszechświata. Następnie ją usunięto, by do niej powrócić przy odkryciu że wszechświat rozszerza się coraz szybciej?. To co udowodniono eksperymentalnie potwierdza oczywiście ogólną słuszność OTW, jednocześnie jednak dowodzi, jak mało wciąż wiemy. W fizyce jak w każdej nauce wciąż dochodzi do nowych odkryć. To co udowodniono jak na razie za pomocą eksperymentów, to tylko nie wielka część. Większość współczesnej fizyki to założenia teoretyczne. Dlatego też powstało takie coś jak CERN a to nie koniec badań. Dalej nie wiemy jak powstała materia, jak powstało życie etc... tak BTW uważasz, że fizyka kończy się na Teorii Względności? Potrafisz coś napisać o tym jak odnosi się dzieło Einsteina do mechaniki kwantowej?
Autor: viperkrk  Dodano: 19-09-2012
Dominik Gajewski   3 na 3
@viperkrk Straszliwie mieszasz pojęcia - stałą kosmologiczną wprowadził nie dlatego że ktoś naciskał na niego ale iż sam miał problemy z tym co odkrył. Jakieś opowieści o paleniu na stosie to gruba przesada - w odróżnieniu od nadal istniejących w naszym świecie obecnie mordów dokonywanych przez ludzi owładniętych paradygmatem religijnym. Milczeniem już pominę twoje twierdzenie o nieudowodnieniu teorii względności bo to po prostu przejaw, nawet nie złych lektur, co ich braku. Dopiero po słynnym eksperymencie Eddingtona zyskał Einstein sławę. Za to uważam że w związku z artykułem przydałoby się obalić kolejną popularną wypowiedz: to nie wiara i religia są złe a ludzie. Idiotyzm pierwszej wody bo w odróżnieniu od praw fizyki, wiara czy religia nie występują bez ich nośnika czyli ludzi. Zatem nie może być mowy o istnieniu Religii poza ludźmi i ich wzajemnymi relacjami. Można tak mówić o wielu rzeczach istniejących niezależnie od ludzi (nawet słynne - to nie broń zabija ale człowiek), lecz nigdy gdy mamy coś nierozerwalnie związanego z ich istnieniem i tylko dzięki temu istniejącemu. Aż dziw bierze jak często się słyszy to zdanie i może tylko dlatego nie reagujemy nanie od razu, wytykając jego absurdalność.
Autor: Dominik Gajewski  Dodano: 19-09-2012
Jan Rylew - Ostrożnie z szyderstwem   1 na 1
Natomiast jeśli chodzi o wyśmiewanie wartości, postaci lub symboli ważnych dla wyznawców różnych religii to radzę zawsze oszczędne gospodarowanie szyderstwem. Oni to biorą osobiście do siebie, przynajmniej spora część z nich. Obraza Mahometa obraża jego wyznawcę.
Szyderstwo jest emanacją pogardy i nienawiści lub głupoty ze strony „prymitywno fanatycznych” - plonem nienawiść.
Jeszcze gorzej gdy taka „krytyka religii” jest prowokacją, której cele są obrzydliwe.
Szkoda, że ten tekst nie podkreślił tego jednoznacznie. Uważam że dobrze się stało, że niektóre dobrze rozpoznawalne osoby, które szanuję wyraziły swoją dezaprobatę w tej kwestii.
Autor: Jan Rylew  Dodano: 19-09-2012
viperkrk
@Dominik Gajewski

"Milczeniem już pominę twoje twierdzenie o nieudowodnieniu teorii względności bo to po prostu przejaw"

to cytat z mojej wypowiedzi

"To co udowodniono eksperymentalnie potwierdza oczywiście ogólną słuszność OTW, jednocześnie jednak dowodzi, jak mało wciąż wiemy"

Dlaczego kłamiesz?
Autor: viperkrk  Dodano: 19-09-2012
Jacek Tabisz - @viperkrk   1 na 1
To co najbardziej przełomowe w teoriach Einsteina, czyli pełny związek materii i energii, oraz czasoprzestrzeń, to nie są wizje filozoficzne, widzi mi się, nowa religia, ale udowodnione eksperymentalnie składniki rzeczywistości, nie mające nic wspólnego z żadnym świętym bełkotem (a gdyby bełkot prawdą był, to chyba byłoby inaczej). Teoria Einsteina może być uzupełniona, poszerzona o wielkie zbiory zjawisk, podobnie jak mechanika Newtona. Rozumiem, dilerze krk, że dla Ciebie liczy się nie rzeczywistość, ale "wymiar ludzki", co znaczy urojony bilet do raju. Bo inaczej w żaden sposób nie ominiesz pogardy dla nie będącej plotką rzeczywistości w urojonych pismach urojonego boga...
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 19-09-2012
viperkrk
Jacek Tabisz, ja nawet nie jestem katolikiem, w kościele ostatnio byłem na bierzmowaniu, tylko dla uszanowania pewnej tradycji i tyle. Nic o mnie nie wiesz i nie staraj się nawet zrozumieć. Wierze w świat fizyczny, wierze w naukę. Inaczej nie zajmowałbym się pewnymi sprawami już od ładnych paru lat. Dużej części, chemików, biologów itp, wiara w Boga nie przeszkadza. I mam wrażenie, że jesteś typem człowieka co nienawidzi Boga tylko dlatego, że jak był mały musiał iść do kościoła akurat jak w TV leciało Śmiechu Warte. Skoro Ty możesz mnie bezpodstawnie obrażać i coś sugerować, ja mam takie samo prawo. ;)
Autor: viperkrk  Dodano: 19-09-2012
Dominik Gajewski   2 na 2
@viperkrk twoja odpowiedz jest wewnętrznie niespójna - z jednej strony oznajmiasz mi iż nie  słuchałem cię nadto uważnie - cóż nie musiałem bo odniosłem się do wniosku który wysnułeś a który jest błędny. Co w ogóle ma znaczyć wyrażenie : jednocześnie jednak dowodzi, jak mało wciąż wiemy. W stosunku do czego wiemy mało? To że nie mamy teorii wszystkiego nie oznacza przecież iż nie udowodniono po wielokroć teorii względności. Tak jak teoria Newtona (która on sam uważał za nie pełną) na dany czas była udowodniona. I mimo ze teraz możemy powiedzieć iż nie opisuje tego co wiemy o rzeczywistości nadal bywa przydatnym uogólnieniem. Jak będę chciał obliczyć jakieś kwestie dotyczące balistyki Newton mi wystarczy. Nikt nie twierdzi że teoria względności jest teorią ostateczną , baa wręcz z powodów miejsc w jakich się załamuje i wartości jakie trzeba przyjąć a priori (bez objaśnienia dlaczego i czy mogą być inne a jeśli to jakie) każdy fizyk ci powie iż należy szukać dalej, co nie oznacza iż jest ona bezwartościową jedynie spekulacją bez przełożenia w doświadczeniu.
Autor: Dominik Gajewski  Dodano: 19-09-2012
viperkrk
@Dominik Gajewski

Bo nie zrozumiałeś tego tego napisałem. Twój post znaczy mniej więcej tyle, że zgadzamy się w pełni. Chodziło mi właśnie o to, że teoria względności nie jest wyjaśnieniem wszystkiego. Bo mam wrażenie, że niektórym się wydaje, że nauka wyjaśniła już wszystko i wiemy w 100 % jak działa wszechświat. Nie podważyłem nigdzie TW, tylko chciałem zaznaczyć, że to tylko mała część tego co jest do zbadania. Zwłaszcza jak wykraczamy po za mechanikę klasyczną.
Autor: viperkrk  Dodano: 19-09-2012
Jacek Tabisz - @viperkrk   3 na 3
Jeśli chodzi o baśniową postać, którą nazywasz "Bogiem", nie mogę nienawidzieć czegoś, co nie istnieje. Może nie czujesz się katolikiem, ale przypuszczam, że w owe "nie wszystko już wiemy" starasz się wcisnąć bazujące na wierzeniach urojenie własnej, nieśmiertelnej duszy i swoją wielkość w jakimś metafizycznym planie. Owa wspaniała tradycja, o której ochronie piszesz, "nie nienawidząc, a może i kochając pana Boga", to tradycja samozakłamania, które było i jest ważną przyczyną przemocy, niekiedy bardzo brutalnej, na małą i na wielką skalę. Z pewnością osoba z wyższym wykształceniem nie powinna epatować interesownym samozakłamaniem, do tego pomijając historię przemocy spowodowanej przez to, lub mu pokrewne samozakłamanie.
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 20-09-2012
viperkrk
@Jacek Tabisz

Nie wierzę w żaden metafizyczny plan, kiepsko Ci idzie analizowanie psychiki jak widzisz. A co do samego istnienia/nie istnienia Boga. Udowodnij, że go nie ma. Ty masz swoje zdanie w tym temacie, ja mam swoje i tyle.
Autor: viperkrk  Dodano: 20-09-2012
dobromeg - @viperkrk   3 na 3
A Ty nam tu zaraz udowodnij, ze krasnoludki nie istnieja. Zacznij sie biedzic nad tym problemem, a jak Ci sie uda, to uzyskasz tytul eksperta smokologii stosowanej, i zaczniejsz sypac dowodami na nieistnienie dowolnie wymyslonej istoty, boga wlaczajac. Zycze powodzenia.
Autor: dobromeg  Dodano: 20-09-2012

Pokazuj komentarze od najnowszego

« Wróć do strony
Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365