Gigo "Grzechem pierworodnym" naszych kontaktów ze wschodnimi sąsiadami jest przyjęta przez nas doktryna, której założeniem jest zagrożenie militarną agresją ze strony Rosji. Co mogłoby przynieść Rosji oparcie swojej granicy o Wisłe - oprócz kolosalnych kosztów, kłopotów i strat? Odrodzenie caratu? Przestrzeń życiową? Kompletna bzdura, ale głupi lud to kupuje. Zamiast włączyć się w gospodarczą współpracę z sąsiadami ze wschodu, płacimy za obce bazy i wojsko dbając o interesy Wuja Sama, a nie o własne. Czy nie pora zauważyć, że zamiast byc łącznikiem transferowym miedzy wschodem i zachodem, czerpiąc z tego zyski, sami ustawiamy się w charakterze bufora, ponosząc tego koszty?
Autor:
Gigo Dodano:
21-12-2019