Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.534.202 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7309 tekstów. Zajęłyby one 28835 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1289 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans
Elisabeth Keller (red.) - Ssaki. Leksykon Zwierząt. Tom 3

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"
Marcin Kruk - Człowiek zajęty niesłychanie
Friedrich Nietzsche - Antychryst

Złota myśl Racjonalisty:
"[...] z sumieniem nie jest tak jak z techniką. W technice im szersza i głębsza wiedza o rzeczach i prawidłowościach, tym wyraźniejsze wskazania konstrukcji instrumentów, natomiast głos sumienia, wyraźny w sytuacjach nader prostych, zaczyna bełkotać w obliczu komplikacji zawęźleń międzyludzkich, które mu podaje do wiadomości narastająca i dojrzewająca wiedza o tych zawęźleniach. W wielu przypadkach..
 Kościół i Katolicyzm » Historia Kościoła » Inne państwa

Kościół francuski [1]
Autor tekstu:

Francja (jako potomkini państwa frankońskiego) jest chrześcijańską od 496 r. Pierwszym Francuzem na tronie papieskim był Sylwester II (999-1003) — Gerbert z Aurillac. Kolejno po nim urząd papieski dzierżyli:

  • Mikołaj II (1059-1061) — Gerhard z Burgundii

  • bł. Urban II(1088-1099) — Hodon

  • Kalikst II (1119-1124) — Gwidon z Burgundii

  • Grzegorz VIII (1187-1187) — Albert de Morra z Benewentu

  • Urban IV (1261-1264) — Jakub Panteleon

  • Klemens IV (1265-1268) — Gwidon Fulcodi

  • Marcin IV (1281-1285) — Szymon de Brion

  • św. Celestyn V (1294-1294) — Piotr de Morrone z Izerni

  • Klemens V (1305-1314) — Bertrand de Got

  • Jan XXII (1316-1334) — Jakub Duese

  • Benedykt XII (1335-1342) — Jakub Fourier

  • Klemens VI (1342-1352) — Piotr Roger

  • Innocenty VI (1352-1362) — Stefan Aubert

  • bł. Urban V (1362-1370) — Wilhelm Grimoard, benedyktyn z Cluny

  • Grzegorz IX (1370-1378) — Piotr Roger de Beaufort

Francja w okresie rozbicia dzielnicowego X-XIII

Liczne przywileje przyznawane duchowieństwu nadały mu charakter odrębnego stanu.

  • Kler miał wyłączne prawo do korzystania z beneficjów kościelnych, tj. do uposażenia związanego z danym stanowiskiem kościelnym.

  • Duchowieństwo miało privilegium fori, tzn. osoby duchowne podlegały wyłącznie specjalnemu sądownictwu kościelnemu.

  • Duchowieństwo miało privilegium immunitatis, tzn. było wolne od podatków.

  • Duchowieństwo było zwolnione od służby wojskowej

Duchowieństwo w absolutnej Francji XVI-XVIII w.

Duchowieństwo zachowało w zasadzieswe podstawowe, nabyte w średniowieczu przywileje:

  • privilegium fori, określający podległość duchowieństwa sądownictwu kościelnemu

  • privilegium immunitatis, czyli wolność podatkową.

  • przywilej honorowy, czyli pierwszeństwo przed wszystkimi

  • przywilej kultowy — tylko kult katolicki był publiczny

Kościół w średniowieczu skupił w swym ręku wielkie majątki (do Kościoła należało ok. 10% ziemi uprawnej we Francji), co wywołało we Francji, podobnie jak w innych krajach, tendencje do ograniczenia jego potęgi majątkowej, tym silniejsze, że duchowieństwo nie płaciło podatków. Przychody Kościoła szacowano na 180-200 mln liwrów rocznie. W zamian za przywilej kler płacił państwu rocznie tzw. zwykłą dziesięcinę (400-500 tys. liwrów, co stanowiło ok. 0,25% jego przychodów !!!). Co pewien czas Kościół uchwalał dla państwa tzw. dobrowolną ofiarę darmową. Jak państwo było słabe, a monarcha spolegliwy — Kościół nie dawał nawet nic, czasami jednak jej wysokość wynosiła 16-30 mln liwrów. W ostatnich latach przed Wielką Rewolucją oddawano państwu ok. 2,5 % dochodów. Jednak tzw. ofiara darmowa była tylko fikcją, gdyż na jej wypłatę Kościół zaciągał pożyczki (jakby nie miał z czego wyłożyć), na których amortyzację ...pożyczano od państwa ! I tak zamiast wspomagać państwo kler francuski był jego wielkim dłużnikiem i dojną krową. W 1784 r. dług sięgał 134 mln liwrów. Oczywiście dług nie był spowodowany niewydolnością finansową kleru, świadczyć o tym może choćby natychmiastowa gotowość jednego tylko biskupa (1791 r.) do pożyczki dla państwa w wysokości 400 mln liwrów (spowodowana chęcią ratowania zagrożonych dóbr kościelnych)

"Istnieje we Francji księga zawierająca najpotworniejszy zarzut, jaki by można wytoczyć przeciwko religii: to spis dochodów kleru, spis znany zbyt dobrze, chociaż biskupi nie użyczyli królowi ani jednej kopii. To jeden z tych dowodów oskarżycielskich, które porażają zdumieniem zarówno lud jak i filozofa i na które jest tylko ta odpowiedź: niech kler odda państwu to, co od niego otrzymał, i uzdrowi religię żyjąc tak, jak się mniema, że żyli ci, co ją ustanowili" (komediopisarz Oświecenia Pierre-Augustin Beaumarchais [ 1 ]) — zawsze żywe i aktualne...

W 1589 r. dominikański mnich Jacques Clément zasztyletował byłego króla Rzeczypospolitej, obecnego króla Francji — Henryka Walezego w Saint-Cloud.

W 1610 r. ginie kolejny król francuski, Henryk IV, również z rąk fanatyka katolickiego i wizjonera religijnego — Francoisa Ravaillaca, zasztyletowany w karecie na ulicach Paryża.

W roku 1623 liczba ateistów w Paryżu miała wynosić ok. 50.000 [ 7 ]

Kościół w czasie panowania Ludwika XIII we Francji (podług Woltera): "Prawie wszystkie beneficja były posiadane przez laików, co dawali je obsługiwać ubogim księżom, którym wypłacano pensje. Wszyscy książęta krwi posiadali bogate opactwa. Niejedne dobra kościelne były uważane za dobra familijne. Wyznaczano opactwo na posag córki, a pułkownik wystawiał swój regiment z dochodu przeorstwa. Kler dworski nosił często szable, a pomiędzy pojedynkami, będącymi niedolą Francji, liczono wiele w których słudzy Kościoła brali udział"

Wielki Terror ponantejski

Uczymy się w szkołach jedynie o Wielkim Terrorze antyklerykalnej Rewolucji Francuskiej, nie informuje nas jednak szkoła o Wielkim Terrorze który miał miejsce wiek wcześniej — o religijnym terrorze katolickim po odwołaniu edyktu tolerancyjnego (tzw. nantejski), co miało miejsce 18 października 1685 roku. Wielki Terror katolicki był jednak wyrazem czystego barbarzyństwa, natomiast ten drugi, ganiony ze szkolnej katedry, pozwolił się przebić w Europie naturalnym prawom człowieka. Ten późniejszy musiał być konsekwencją tego wcześniejszego, który zamknął drogę tolerancji i prawom jednostki. Francuska Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. była bowiem buntem przeciwko „wzgardzie praw człowieka" (Preambuła). Była buntem krwawym i okrutnym, ale tylko taki mógł obudzić Europę. Oto co mówi o tym jeden z Francuzów (Reinach):

"Świątynie protestanckie winny były być wszystkie zburzone, nabożeństwa zniesione, szkoły zamknięte, pastorowie wygnani pod karą śmierci. Ale protestanci świeccy nie mieli opuszczać Francji pod karą galer; pozwalano im w niej żyć, pod warunkiem nie praktykowania żadnego kultu; ich dzieci, nie będąc wpisane w żaden rejestr parafjalny, były wszystkie uznawane za nieprawe. Rodzinie zadano cios, jak i sumieniu.

Ci z protestantów, co mogli zmylić lub przekupić policję królewską, przeszli granicę (pięćdziesiąt tysięcy rodzin w trzy lata), przynosząc swą czynność, swój przemysł, i to, co im pozostało z bogactw, Holandji, Prusom, Anglji, Szwajcarji. Dla zniewolenia tych, co pozostali, wymyślono narzucić im dragonów na kwatery (1685). Ci żołnierze prowadzili się jak pijani kaci, wieszając, dusząc w dymie, chłoszcząc mężczyzn i kobiety, wlokąc ich półmartwych do kościołów, „gdzie sama ich przymusowa obecność, pisze pastor Claude w 1686, była rachowana jako odprzysiężenie". Rozkaz ministra Louvoisa dla owych dragonów mówił:„Niech się pozwala robić nieporządku, jak najwięcej będzie można… niech się każe żyć żołnierzowi mocno swawolnie" (1685); inny z 1687 dodaje: „Brać nader mało jeńców, ale zabijać ich wielu na miejscu, nie oszczędzać więcej kobiet, niż mężczyzn". Domy były równane z ziemią, drzewa wycinane, kobiety i dzieci wtrącane do klasztorów. Nawet umarli nie byli oszczędzeni; jak za czasów Inkwizycji langwedockiej [ 8 ], wytaczano proces trupom tych, co umarli bez spowiedzi; wleczono ciała na kracie i rzucano między padlinę. "W Caen, jak w wielu innych miastach, można było widzieć nieszczęśliwych rodziców, idących w żałobie za ciałem swego dziecka, wleczonem na kracie hańby i rąbanem na sztuki przez żaków jezuickich" [ 9 ]. Reformowani dyszeli rozdzierającemi skargami, ale się nie buntowali. „Czyż trzeba, żeby czyniono tyle wysiłków, mówił Jurieu, żeby nam wyrwać to serce francuskie, które Bóg i urodzenie nam dały".

Nakoniec po 17 latach srogich prześladowań powstanie wybuchło (1702). Pozbawieni swych pastorów, protestanci z Sewennów zgromadzili się na pustyni, odprawiając swoje nabożeństwa w samotniach górskich. Wszelkie zgromadzenie zaskoczone traktowano z przerażającą surowością, z natchnienia protegowanego pani de Maintenon, intendenta Lamoignon de Bâville. Zrozpaczeni, stawszy się łupem mistycznego obłędu, nieszczęśliwi, których nazwano Kamizardami, zbuntowali się i przez dwa lata pod wodzą Cavaliera i Rolanda stawiali czoło trzem marszałkom Francji, w tej liczbie Villarsowi. Wojna, wołająca o pomstę, w której zwyciężeni byli rozstrzeliwani lub wysyłani na galery, w której miecz i zezwierzęcenie żołnierzy nie oszczędzały ani wieku ani płci. Te wspomnienia są jeszcze żywe w Sewennach; winnyby takiemi być wszędzie. Ale w całym przeciągu XIX wieku nauczanie urzędowe, surowo kontrolowane przez Kościół rzymski, rzucało zasłonę na tę zbrodnię, jak na tyle innych, którym podręczniki historji udzielały [ 10 ] zaledwie kilku wierszy, podczas gdy kilka pokoleń uczyło się z tych książek litować się nad ofiarami Terroru [ 11 ].

Wszędzie i zawsze w tej długiej serji zamachów na prawo, kiedy król lub minister skazują, kiedy żołnierz uderza, Kościół to rzymski nieubłagany kieruje ich piórem lub ich ramieniem. Trzeba przeprowadzić tego dowód, żeby odpowiedzieć na kłamstwa apologistów, utrzymujących naprzykład, jakoby papież nie aprobował Odwołania edyktu. Ludwik XIV zawołał po klęsce pod Ramillies: „Czyż więc Bóg zapomniał wszystkiego, co dlań uczyniłem?". Skoro Bóg wcale nie mówił wprost do Ludwika XIV, król przyznawał w ten sposób formalnie, że szedł za radami swego duchowieństwa, swych spowiedników jezuickich, jedynych tłomaczów Boga przy nim. W styczniu 1685 ambasador Francji w Rzymie przesłał do Wersalu te słowa Innocentego XI o Ludwiku XIV: "Zaprawdę, chwalimy króla, który niszczy tak wielką liczbę heretyków i chce wytępić całkowicie tę nędzną sektę w królestwie". 8 maja 1685 d'Estrées pisze do króla: "Papież pochwalił nietylko starania i nieustanne przykładanie się Waszej Królewskiej Mości do wykorzenienia herezji, ale także środki, któremi się posługiwała, pozyskując jednych łagodnością, odsuwając innych od rang, od zarządów, od urzędów, wrażając obawę w tych, co nie mogli być zniewoleni inaczej". Po odwołaniu edyktu papież oświadcza ambasadorowi, że „niema nic większego, i że nie znajdzie się przykładu takiego czynu". Zdecydował również, że „należy dać publiczne świadectwa jego radości i jego zadowolenia z całym możliwym blaskiem". 28 kwietnia 1686, na rozkaz Innocentego XI, Odwołanie było obchodzone uroczyście nadaniem odpustów zupełnych tym, co odwiedzali kościół francuski św. Ludwika w Rzymie; Katedra św. Piotra i Watykan zostały iluminowane. Ojciec Coronelli ogłosił sprawozdanie z tych uroczystości pod znacznym tytułem: „Rzym triumfujący z okazji wykorzenienia herezji przez edykt, ogłoszony w Fontainebleau w miesiącu październiku 1685". Jezuita Sémery wygłosił mowę, z której się dowiadujemy, że papież Innocenty XI „żądał od kardynała d'Estrés użycia całej swojej możności wobec Ludwika XIV, żeby zniszczył zarazę i dżumę kalwinizmu". Nakoniec przypomnijmy, że Innocenty XI, 13 listopada 1685, wystosował breve do Ludwika XIV, w którem oświadczył, że Odwołanie „było najpiękniejszą rzeczą, jaką Jego Królewska Mość kiedykolwiek uczynił, najgodniejsza ku uwieńczeniu jego pamięci i ściągnięciu na niego najrzadszych błogosławieństw nieba" [ 12 ].


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Kościół grecki
Kościół hiszpański


 Przypisy:
[ 1 ] Traktat o tolerancji napisany z powodu śmierci Jana Calasa" — Wolter, PIW, Warszawa 1988; przedmowa s.9.
[ 7 ] Człowiek poszukuje Boga" — Watch Tower Bible And Track Society Of Pennsylvania,1994, s.330
[ 8 ] Prześladowanie Albigensów
[ 9 ] Precurseurs de la tolerance" — F. Puaux
[ 10 ] I czynią to dotąd !
[ 11 ] Rewolucyjnego — tak jest po dziś dzień !
[ 12 ] Reinach, op.cit.

« Inne państwa   (Publikacja: 08-07-2002 Ostatnia zmiana: 01-03-2007)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 937  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Krajobraz po bitwie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1004 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365