Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.555.806 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7299 tekstów. Zajęłyby one 28800 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2931 głosów.
Sklepik "Racjonalisty"
Anatol France - Bogowie pragną krwi
Agnieszka Zakrzewicz - Papież i kobieta

Złota myśl Racjonalisty:
"Entia non sunt multiplicanda sine necessitate."
 Światopogląd » Wiedza, poznanie, hermeneutyka

Tajniki kognitywistyki językowej [3]
Autor tekstu:

Cz. 2 Kognitywistyka w języku

Lingwistyka / językoznawstwo jest nauką w ramach dyscyplin humanistycznych cieszącą dużym autorytetem. Możemy opisać wiele jej osiągnięć nie budzących takich wątpliwości jak inne nauki humanistyczne. Gramatyki różnych języków tworzono bardzo wcześnie, niemal od chwili pojawienia się zapisanych dokumentów posługiwania się tymi językami. Do chwili obecnej udało się sklasyfikować około 5000 języków używanych na kuli ziemskiej [7], powstały słowniki wielu zapisanych języków pozwalające na uczenie się ich. Nauka gramatyki języka jest ważnym elementem nauczania podstawowego na wielu kontynentach i w wielu językach. Nie oznacza to jednak że wiedza ta jest kompletna i nie należałoby jej uzupełniać i rozwijać. Dotyczy to zwłaszcza problemów znaczeniowych języków. Zajmujące nim semantyka i pragmatyka przedstawiły do tej pory tylko cząstkowe rozwiązania. Wybitny specjalista — semantyk John Lyons [8] w swoich badaniach wielokrotnie podkreślał, że do tej pory jego dyscyplina wypracowała pewne tylko rozwiązania i że nauki i dyscypliny takie jak psychologia czy filozofia przedstawiają swoje, inne rozwiązania semantycznych problemów.

Przejdźmy jednak do zasadniczego zagadnienia naszych rozważań. Przedstawimy tu różne fakty wskazujące w jakim stopniu wiedza o działaniach mózgu może być przydatna w rozważaniach językowych. Można zasadnie przypuścić, że dla naszego mózgu powstanie języków było krokiem rozszerzającym jego możliwości poznawania świata. Obok wzroku, smaku powonienia, dotyku, mózg otrzymał kolejne narzędzie orientacji w świecie, język dał mu wgląd w to, co doświadczają mózgi innych ludzi. Oznaczało to pojawienie się pola do weryfikacji — porównywania własnych narzędzi poznawczych z tym, do czego doszli inni.

Nie udało się do tej pory opisać różnych stadiów rozwoju ludzkiego języka. Te które obecnie istnieją i które są opisane i scharakteryzowane umożliwiają realizację zdolności do przewidywań i tworzenia opartych na wyobraźni hipotezach o otaczającym nas świecie. Można przypuścić, że to właśnie nasz mózg doprowadził do powstania tych języków, chcąc realizować swoje możliwości działania, a w tworzeniu hipotez o świecie aktywizując różne możliwości tkwiące w naszej (a więc i jego) wyobraźni.

Językowe obrazy świata

Przedstawimy teraz przykład oddziaływania hipotez tworzonych przez nasz mózg i opartych na nich analizach językowych. W pierwszej połowie XX okazało się, że nie wypowiadając tego wprost większość językoznawców sądziła, że posługiwanie się na całym świecie tysiącami różnych języków nie sprawia, by przy ich pomocy powstawały bardzo różniące się obrazy świata. Kiedy w latach trzydziestych XX wieku pojawiała się teoria Sapira-Whorfa [9] wywołała ona u części językoznawców prawdziwy szok. Z czego on wynikał? Teoria ta pojawiła się za sprawą działań Benjamina Whorfa, który badając języki indiańskie zauważył, że różnią się one w sposób istotny od języków europejskich. Wskazał, że nie są to pewne tylko różnice gramatyczne, lecz w ich efekcie Indianie posługujący się swoimi językami tworzą i żyją w innym świecie, różnym od świata Europejczyka. Te obserwacje można rozszerzyć na inne poznane w XX wieku języki w tym wiele używanych na terenie Afryki, czy Azji. Przez niemal pół wieku można było zauważyć olbrzymie opory wspomnianych wcześniej językoznawców związane z koniecznością przyjęcia tej hipotezy. Powstawały różne koncepcje mające osłabić jej wnioski np. istnienie słabej lub mocnej jej formy. Mózgi znacznej części językoznawców przez pół wieku podtrzymywały twierdzenia o jednakowym na kuli ziemskiej obrazie świata powstającym w wyniku używania ogromnej ilości różnych języków. Nie potrafiły sobie wyobrazić żadnej różnorodności w tym zakresie.

Obecnie twierdzenie, że wraz z używaniem jakichś języków tworzymy przy ich pomocy specyficzne, różne od innych obrazy otaczającego świata nie wywołuje już takich sprzeciwów. Sprawiło to w dużym stopniu powstanie i rozwój kognitywistyki w której wręcz podstawą jest łączenie obrazu świata w powiązaniu z używanym językiem.[10]

Powstanie języków w ich rozwiniętej formie, a więc z słowami o charakterze ogólnym czy abstrakcyjnym było prawdziwą rewolucją, w której olbrzymi udział miał nasz mózg. To on sprawił, że zaczęły tworzyć się języki umożliwiające realizacje wielu różnych funkcji w tym zwłaszcza tworzenie hipotez i przypuszczeń o zjawiskach świata.

Ważnym krokiem było stworzenie możliwości tworzenia słów wyrażających emocje, a jak wiemy z pierwszej części tych rozważań to nasz mózg steruje nimi w całym zakresie. Zaczęły pojawiać się hipotezy o zjawiskach świata, którym mózg przyznawał pozytywne lub negatywne emocjonalne zabarwienie. Efektem tych możliwości stały się różne sposoby organizacji społecznego życia, które tworzono przy użyciu słów opisujących działania i intencje rządzących. Zauważmy, że nie jest przypadkiem, że światu przewodzą narody posługujące się najbardziej rozwiniętymi językami. Stało się tak dlatego, że mózgi coraz liczniejszych grup ludzi nie ograniczały się do swoich indywidualnych, jednostkowych działań, ale na znaczną skalę zaczęły korzystać z tego, co wymyślili inni ludzie i zaczęli wspólnie tą wiedzę wykorzystywać, co stało się to podstawą cywilizacyjnego rozwoju. Nasz mózg stracił funkcje samodzielnego tworzenia obrazu świata na rzecz uczenia się opisów i obrazów świata wymyślonych przez innych. Ale nie stał się całkiem biernym, współtworzy wraz z innymi obrazy świata bardziej adekwatne do stworzonych do tej pory.

Spór o trafność hipotezy Sapira Whorfa toczył się wokół różnych obrazów świata, które powstają w zależności od posługiwania się językami posiadającymi różne struktury. Jednak różnice takich obrazów powstają także w kręgu ludzi posługujących się tym samym narodowym językiem. Wywołują je szeroko rozumiane różnice znaczeniowe używanych słów. Pełne, kompletne znaczenie słów i szerszych wypowiedzi znajdziemy tylko poprzez analizę kilku językowych elementów.

Pierwszym są znaczenia zapisane w słownikach;

Drugim elementem znaczenia jest kontekst, w którym są użyte (wskazywali na to Frege i Wittgenstein [11]), czyli znalezienie odpowiedzi, jaką odgrywają rolę w jakimś obrazie świata. Zwłaszcza w takim, jaki przyjmujemy jako własny. W tym wypadku musimy mieć świadomość jakie dane słowo zajmuje miejsce we wspomnianym obrazie. Kontekst wypowiedzi decyduje o znaczeniach słów;

Trzeci element to emocje wywoływane w związku z użyciem danego słowa (lub ich brak) w danej wypowiedzi. Musimy się orientować, czy emocjonalnie zabarwione słowa, które używamy są podobnie przyjmowane przez innych, do których się zwracamy, czy wywołują u nich podobne jak w nas emocje czy też nie.

Zajmijmy się bliżej tym trzecim elementem. Winniśmy mieć świadomość, że istnieje wiele używanych przez nas słów, które wywołują nas większe lub mniejsze emocje. Są to przeważnie te, które dotyczą relacji z innymi ludźmi. Takim najbardziej charakterystycznym słowem jest miłość, która jak to zbadano w zależności od kontekstu posiada 57 różnych znaczeń. Słowa niosące ze sobą emocje mają wywołać w nas związany z nimi odzew. Jego pojawienie się jest sprawdzianem przyjęcia terminów rodzinnego języka, czy którejś z ideologii.

Drugi i trzeci element znaczenia odgrywa kluczową rolę w sytuacji, gdy to nasz mózg bez wiedzy świadomości tworzy pewien obraz widzenia świata. A przyjmując go wpływa na emocjonalne reakcje, które wywołują wtedy w nas używanie różnych słów służących do opisu tego obrazu. Nie bardzo sobie zdajemy sprawę z tego, dlaczego kwestionowanie i podważanie ideologii politycznej, czy jakiejś religii wywołuje czasem nawet bardzo znaczne emocjonalne reakcje. Ale już wiemy z pierwszej części tych rozważań, że to nasz mózg tym steruje, to on jest odpowiedzialny za takie reakcje wywoływane przez słowa opisujące postacie czy sytuacje związane z realizacją istotnych elementów jakiejś ideologii, którą kiedyś zaakceptował. Tej ideologii którą przyjęliśmy w efekcie jego decyzji i działań jako naszą własną, mimo że cały mechanizm jej pojawienie się, a następnie istnienie w naszej głowie nie jest znany naszej świadomości. Co się jednak dzieje, gdy ktoś świadomie nasyca wypowiedzi emocjonalnie nasyconymi słowami? Taka sytuacja wpływa na nasz mózg i decyzje, które do tej pory podejmował samodzielnie.

Wspomnieliśmy wcześniej, że łączenie obrazów świata z używanym językiem prowadzi do wniosków, z których wynika, że różne obrazy świata powstają niekoniecznie w wyniku używania języków różniących się strukturalnie od tego, który jest używany w jakimś kraju. W minionym stuleciu mieliśmy możliwość poznać mechanizmy, które pozwalają tworzyć różne obrazy świata w oparciu o język wykorzystujący to samo podstawowe słownictwo i gramatykę. Mogliśmy zauważyć jak wiele nasyconych emocjami słów pojawiało się i nadal pojawia w wypowiedziach różnego typu liderów społecznego życia. Wszyscy oni tworząc podstawy do przewodzenia innymi uruchamiali swoje mózgi by te używały wypowiedziach słów generujących emocje związane z tworzonymi przez nich poglądami. W zależności od propagandowych potrzeb słów o wymowie pozytywnej lub negatywnej. Ich mózgi kierowały się bezpośrednio do mózgów zwolenników jakiejś ideologii z pominięciem ich świadomości. Powstawały słowa czy tworzone były sytuacje generujące bardzo silne emocje u osób do których były kierowane i które stawały się w ten sposób wyznawcami ideologii gotowymi nawet na poświęcanie swojego życia w ich obronie lub likwidowanie życia tych, którzy ich poglądów nie podzielali. A zdolności intelektualne były wykorzystywane tu do uzasadniania trafności tego, co się w ich mózgach zaległo pod wpływem tego typu propagandowych manewrów.

Prześledźmy ten problem na przykładzie języka propagandy, którego wykorzystywanie na dużą skalę pojawiło się wraz realizacjami ideologii nazistowskiej w Niemczech i komunistycznej w Związku Radzieckim. W obu wypadkach propaganda wspomnianych systemów oddziaływała na mózgi swoich obywateli starając się w nich zakodować niechęć czy wręcz nienawiść do politycznych wrogów i uwielbienie dla aktualnie rządzących. Działano tak poprzez specyficzne posługiwanie się znanymi powszechnie słowami, ale także tworząc dla tych potrzeb pewną ilość słów nowych. Celem takich działań nie było wpływanie poprzez racjonalną argumentację na ą świadomość poddawanych tej operacji obywateli, lecz bezpośrednio na ich mózgi, które jak już wiemy generują reakcje emocjonalne. W tym celu wypracowano różne techniki działania, które bardzo trafnie opisali w przypadku ideologii nazistowskiej Victor Klemperer [12] , a ogólnie omawiając problem totalitarnej władzy George Orwell [13]. Specjalnie tworzone słowa i inne znaczenia słów wcześniej używanych tworzyły nowy obraz świata, który potrzebny był rządzącym do realizacji ich celów. Już nie generowane przez mózgi obrazy, ale specjalne słowa tworzyły korzystny dla aktualnej władzy obraz świata. Obywatele takich dużych państw jak Niemcy i Rosja posługiwali się innym obrazem życia społecznego w przypadku Niemiec po 1934 roku, a Rosji po 1917 roku, który do ich mózgów wtłoczyła propaganda nazistowska i komunistyczna w pewnym tylko zakresie zmieniając słownictwo języków niemieckiego i rosyjskiego.


1 2 3 4 Dalej..
 Zobacz komentarze (89)..   


« Wiedza, poznanie, hermeneutyka   (Publikacja: 10-11-2016 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Olgierd Żmudzki
Magister filologii polskiej. Pracował w przeszłości w Bielsku-Białej, m.in. w Beskidzkim Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym, jako redaktor, a w byłym FSM-ie, jako kierownik rozgłośni zakładowej. Od 20-tu lat był pracownikiem Działu Zbiorów Specjalnych Książnicy Beskidzkiej (poprzednia nazwa: Wojewódzka Biblioteka Publiczna). W tym czasie prowadził działalność publicystyczną, w kraju m.in. z miesięcznikiem "Opcja na prawo". Za granicą, w Kanadzie, współpracował z "Gazetą", największym prywatnym dziennikiem polonijnym wychodzącym w Toronto (opublikowano tam ok. 200 jego artykułów). Na łamach tego pisma przedstawiono ponadto w odcinkach jego książkę pt. "Uniseks - tabu XXI wieku" - poruszającą problemy kryzysu współczesnej rodziny i różnych odmian feminizmu. Obok działalności pisarskiej jest także fotografikiem. Obecnie na emeryturze.

 Liczba tekstów na portalu: 18  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Językowe aspekty religii
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10056 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365