Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.190.604 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 860 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Wszystko co nieznane, wydaje się cudowne.
 Kościół i Katolicyzm » Doktryna, wierzenia, nauczanie » Teologumenony

Rajskie opowieści [1]
Autor tekstu:

Dość skąpa wzmianka o rajskim ogrodzie zawarta w Księdze Rodzaju przez wieki inspirowała kościelnych i przykościelnych twórców do uzupełniania tej opowieści o nowe fakty, mające ją uczynić w pełni kompleksowym opowiadaniem.

Dzięki tym dociekaniom wiemy na przykład dziś, że skoro Adam "stworzony został 25 marca, w dzień kiedy Maria poczęła Jezusa", jak nam to podaje sycylijski kapłan Agostin Inveges w swojej Historii świętej… z roku 1649, tedy raj musiał powstać dnia 22 marca, którą to datę Inveges podaje za pogląd godny wiary, już choćby przez to, że jest "wspólny najnowszym autorom". Przychylając się w dalszej części wywodów do opinii znanego jezuity Suareza, ustala ściślejszą datę stworzenia ogrodu na "wiosnę 22 marca, wtorek, o pierwszej godzinie dnia (...) o wschodzie słońca". Jeśli idzie o rok to święci autorzy nie są zgodni i wyznaczają różne daty roczne — wahające się między rokiem 4051 p.n.e. a 3928 p.n.e.

Inna kwestią jaka zajęła kościelnych historyków było ustalenie chronologii wydarzeń rozegranych w krótkim epizodzie w którym ludzkość cieszyła się szczęściem rajskim. Nasz Inveges podaje to dość ściśle:

Piątek 25 marca, szósty dzień stworzenia:
— o brzasku pojawia się Adam
— ok. godz. 9 — Adam wprowadza się do rajskiego ogrodu
— godz. 9-11 — Adam robi obchód raju
— godz. 12 — ok. 15 — Adam wymyśla nazwy dla zwierząt
— między 15 a 16 Adam znużony zapada w drzemkę. Po przebudzenie spostrzega, że ktoś z nim dzieli łoże. — Witaj, nazywam się Ewa — słyszy.
— ok. 16 — najbardziej nieprzemyślana i pochopna decyzja mężczyzny — Adam po kilkunastu zaledwie minutach swej znajomości z Ewą daje się nabrać na małżeństwo.

26 — 31 marca — tydzień miodowy Adama i Ewy

1 kwietnia, jak to często w życiu bywa, szczęście młodej pary zakończyło się na rozkosznych nadziejach:
— ok. 10 — Ewa poznaje Węża
— ok. 11 — Ewa ulega Wężowi
— ok. 12 — Adam popełnia podobne błędy
— ok. 15 — rozprawa przed boskim trybunałem za zdradę; szybko zapada wyrok skazujący na wygnanie
— ok. 16 — Adam i Ewa przepędzeni z raju, którego wrota zostają zaryglowane na siedem spustów i obsadzone anielską strażą.

Tak właśnie zakończył się pierwszy w dziejach ludzkości Prima Aprilis, w którym Wąż nabrał Ewę, ta zaś Adama, a Bóg wziął wszystko serio.

Takie oto bezpłodne głuptactwa przez wieki zatrudniały wiele umysłów europejskich, które ów przedmiot rozważań traktowały jak najbardziej poważnie.

Kwestia praw autorskich rajskiej opowieści

Motyw pierwotnego złotego wieku ludzkości to wspólny wątek wielu religii Wschodu. Podobnie wyglądało to w sumeryjskim micie boga Enki: w rajskim Dilmun zwierzęta nie rzucają się na siebie, choroby nie trapią ludzi. W epopei o Gilgameszu występuje góra porośnięta cedrowym lasem, na niej cudowny ogród, w którym również występują ujścia rzek oraz roślina (drzewo) życia.

Wszystkie zbieżności były oczywiście tłumaczone przez teologów na korzyść chrześcijaństwa. Św. Justyn Męczennik (zm. 165) pisze w Przestrodze do Greków, że Homer odwiedził pewnego razu Egipt, gdzie zapoznał się z Pięcioksięgiem, na podstawie którego skomponował swój opis stworzenia świata. Przytaczając stosowne ustępy Odysei zapytuje się jednocześnie: "Czyż nie wskazują one na jasne i oczywiste naśladowanie tego, co Mojżesz, książę proroków, napisał o Raju?"

Podobnie utrzymuje Tertulian (zm. 222), mówiąc, iż doktryna chrześcijańska jest starsza od pogańskiej, a więc powinna być doktryną panującą. Poganie nie zdając sobie sprawy, czcili w istocie Boga Mojżeszowego, o czym dobitnie świadczą poetyckie wizje Pól Elizejskich, będących niewątpliwie nieudolnym naśladownictwem opisu raju zawartego w Genesis.

Klemens Aleksandryjski (zm. 215) dowodzi również starszeństwa filozofii hebrajskiej nad grecko-rzymską, co prowadzi do wywodzenia mitów greckich (zawierających jedynie część Prawdy) z przypowieści hebrajskich (zawierających pełnię Prawdy).

Przekonania te na długo zaciążyły nad zdrowym rozsądkiem, jeszcze w XVII w. Walter Raleigh w swojej Historii świata prześciga swych poprzedników w absurdalnych wnioskach: "Skąd Homer zaczerpnął pomysł ogrodu Alkinoosa, jak to zauważył Justyn Męczennik, jeśli nie z opisu raju, jaki zostawił nam Mojżesz? I skąd pochodzą piękne obrazy Pól Elizejskich, jeśli nie z dziejów raju?… Jest rzeczą oczywistą, że Orfeusz, jego mistrz lirnik Linos, Pindar, Hezjod i Homer, a po nich Owidiusz, jeden po drugim i wszyscy oni wraz z Pitagorasem, Platonem i ich uczniami w dużej mierze wzbogacili swoją myśl, czerpiąc ze skarbów skradzionych świętym księgom, zmienianym przez świeckie dopiski i przybranym w poetyckie ozdoby."

Chrześcijańskie koncepcje rajskie

Św. Efrem Syryjczyk w swych Hymnach o raju podaje, iż panuje tam wieczna wiosna, pełno tam "wina i mleka, miodu i masła. Drzewa nieustannie rodzą owoce." Ów rezerwat otoczony jest ogrodzeniem, wewnątrz którego "pasą się wolne od strachu owieczki"

Inny autor nabożnych opowieści, Avitus, opisywał w roku 507 sielankę Adama i Ewy, którzy zespalali się w czystej miłości przy dźwiękach wybornej muzyki granej przez kapele anielskie. Jego raj był bardzo zmysłowy, towarzyszyło mu niezwykłe piękno cudownych barw i zapachów. Nigdy nie pojawia się nad nim mgła ani wichry, nie ma też upałów ani mrozu — wszystko jest akuratnie.

Przygniatani przez Kościół brzemieniem skażenia stosunków cielesnych, tworzyli subtelne obrazy podszyte erotyką wolną od obciążenia grzechem. Odnajdujemy to choćby u Kartagińczyka Emiliusa Dracontiusa, w jego Carmen de Deo, gdzie w rajskim opisie akcentuje właśnie wątek czułej miłości, która łączyła Adama i Ewę, tych pierwszych w dziejach kochanków. Ewa była podobna nimfie, "naga, lecz nie obnażona, o ciele białym jak śnieg, różowych policzkach, bujnych przepięknych włosach" — taki odpowiednik dzisiejszej dziewczyny z okładki, w innych budzącej jedynie kompleksy.

Według św. Jana Damasceńskiego (zm. 479) "był to boski raj, ręką Boga zmieniony w Eden, nagromadzenie rozkoszy i radości serca. Leżał on na wschodzie, w najwyżej położonej okolicy świata; powietrze było tam najłagodniejsze i najczystsze. Ozdobiony wiecznie kwitnącymi roślinami, pełen cudownych woni, skąpany w świetle, raj przewyższał pięknością wszelkie wyobrażenia, na jakie stać nasze zmysły. Kraj zaiste boski, godny tego, kto był obrazem Boga, miejsce, gdzie nie przebywał nikt pozbawiony rozumu, lecz tylko człowiek ukształtowany przez boskie ręce."

Kwestia historyczności Edenu

Wśród pewnej części kościelnych myślicieli, związanych przede wszystkim z chrześcijańską szkołą aleksandryjską, zrodził się pomysł na alegoryczne odczytanie rajskiej opowieści.

Pokpiwa więc Orygenes: "Kto będzie taki głupi, aby myśleć, że Bóg jak rolnik założył ogród Eden na wschodzie i zasadził tam widzialne i dotykalne drzewo życia, tak iż ten, kto by ugryzł rzeczywistymi zębami jego owoc, zyskałby żywot wieczny. I podobnie, że ktoś pozna dobro i zło, gdy zje owoc zerwany z tego drzewa." Jak to było (i jest) w zwyczaju alegorystów każdemu fragmentowiopowieści przydano znaczenie, o którym ich autorzy nawet nie mogli śnić. Tak np. cztery rajskie rzeki oznaczać miały cnoty kardynalne, względnie czterech ewangelistów

Kto był jednak tak głupi? Niemal cała reszta jego kolegów po fachu, parających się rzemiosłem teologicznym, przez wiele późniejszych wieków.

Św. Teofil z Antiochii (zm. 181) jednoznacznie przeciwstawia się alegorycznym zakusom: "Podając, że Bóg zasadził raj we wschodniej stronie i wyhodował na tej ziemi wiele pięknych drzew, Pismo wskazuje wyraźnie, że raj znajdował się pod naszym niebem jako i Wschód, i Ziemia."

Wyraźnego rozgraniczenia pojęcia raju i nieba dokonuje również św. Hipolit: "Niektórzy utrzymują, że raj jest w niebie i nie należy do rzeczy stworzonych. Ale gdy widzi się na własne oczy rzeki, które stamtąd płyną i które można dziś jeszcze podziwiać, każdy musi dojść do wniosku, że mieści się on nie w niebie, lecz wśród stworzenia. Jest to miejsce na wschodzie i kraina wybrana."

Biskup Epifaniusz (zm. 403) podtrzymuje tę myśl jednoznacznie: "Raj, z którego zostaliśmy wygnani (...) jest miejscem, z którego Tygrys, Eufrat i inne rzeki wypływają, aby pojawić się tutaj (...) Adam nie mógł zostać wygnany z nieba, lecz z tego raju leżącego na Wschodzie." Dziś byłoby to gdzieś u Mahometan...

U Teodora z Mopsuestii (zm. 428) czytamy: "(Bóg) wybrał (dla człowieka) na siedzibę szczególną okolicę, którą ozdobił drzewami i nazwał rajem. Tę najczcigodniejszą część ziemi najwcześniej oświeca wschodzące słońce."

Tym niemniej ostatnie zdanie należało do św. Augustyna, który na długie wieki utwierdził historyczne odczytywanie rajskiego epizodu, stwierdzając m.in.: "...bliżej przyglądając się tym tekstom, nie bez racji, jak sądzę, mogę również wykazać, że napisano je w sensie dosłownym, a nie alegorycznym." W innym miejscu przestrzega teologów, a słowa tego największego katolickiego myśliciela (obok św. Tomasza) warto skierować do teologów współczesnych: "Można więc stosować takie lub inne, jeszcze lepsze, jeśli są możliwe, objaśnienia raju z punktu widzenia duchowego. Nikt tego nie zakazuje, byleby tylko wierzono również w prawdziwość owej historii, opierającej się na bardzo wiernej opowieści o dawnych wypadkach." Prostuje też błędy orygenizmu: w opisie chodzi niewątpliwie o drzewo rzeczywiste, tak samo jak mowa o rzeczywistych rzekach: "Nie mogę uczynić nic lepszego jak stwierdzić, że są to prawdziwe rzeki, a nie w przenośni."

We wczesnym średniowieczu usankcjonował tę myśl inny wielki autorytet — Beda Czcigodny (673-736), jeden z ‘twórców’ średniowiecza, najbardziej chyba poczytny i cytowany autor przez pół tysiąclecia. Pisał on: "Nie wątpimy, że raj, w którym znalazł się pierwszy człowiek, nawet gdy się go pojmuje jako wyobrażenie obecnego Kościoła albo naszej przyszłej ojczyzny, winien być pojmowany w sensie dosłownym. Było to miejsce rozkoszne, ocienione drzewami owocowymi, źródło wielkiej rzeki."


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Teologia moralna
Transsubstancjacja


« Teologumenony   (Publikacja: 16-07-2002 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 943  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Rzeki to kręgosłup kraju
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1238 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365