Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
177.256.688 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 1425 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Słyszę czasami, że Polska ma do zaoferowania Zachodowi jakieś wartości moralne. Osobiście, jako mieszkaniec Zachodu, nie skorzystam. Jako przybysz z owej Polski czuję się trochę zażenowany. Na Zachodzie jest nie tylko więcej żywności i więcej dobrych towarów technicznych, więcej jest również miłości bliźniego."
 Kościół i Katolicyzm » Doktryna, wierzenia, nauczanie » Święci i poświęceni

Savonarola, czyli chrześcijańska mieszanka Hitlera z Osamą
Autor tekstu:

Nic chyba nie oburza mnie do tego stopnia w KK, jak fakt, że jest w nim wielu zwolenników kanonizacji Savonaroli.

Do opublikowanego w 2003 roku przez Klub Książki katolickiej tekstu Savonaroli: O miłości Chrystusa załączono krótki życiorys owego fanatycznego mnicha traktując go tam jako typową „postać kontrowersyjną". Ta kontrowersja polega głównie na tym, że autor wstępu zastanawia się, czy człowiek przeciwny papieżowi (Aleksandrowi VI, którego krytykował za zbrodnie itd.) może być uznany za świętego. Cytuje też m.in. kardynała Newmana, który potępiał mnicha za „nienawiść do jakiejkolwiek formy świeckiej wiedzy", czyli za antyintelektualny prymitywizm i fanatyzm. Mnich palił bowiem książki razem z kosztownościami na stosach. O czym zapomnieli napisać autorzy wstępu, Savonarola nie palił książek, które skruszeni hedoniści mu przynieśli, lecz zrabowane przez SAVONAROLAJUGEND z domów „bogaczy". Nawiasem mówiąc owi „bogacze" to byli tak jak „Kułacy" w ZSRR, czyli wszyscy ci, którzy mają cokolwiek.

Dla mnie jako naukowca i liberała, Savonarola stanowi najgorsze połączenie fanatyzmu, prymitywizmu i antyhumanizmu jakie można sobie wyobrazić. Jest także tchórzem, bo choć taki zatwardziały fanatyk, przestraszył się próby ognia, która miała niby udowodnić prawdziwość jego przesłania, za co tłum, który poczuł się oszukany, słusznie załatwił mnicha.

Savonarola omal nie został uznany świętym w bodaj 1954 roku. Nie stało się to dlatego, że powstała wątpliwość czy nie popadł w herezję, ale jak udowadnia autor wstępu, poza niepodporządkowaniem się papieżowi i krytyką jego stylu życia, nie odszedł ona na ani jedną literkę od wykładni nauk Kościoła. Sam sprzeciw wobec władzy papieskiej to druga przeszkoda w kanonizacji owego bandziora w habicie.

Zauważmy, że nie miało tu żadnego znaczenia, że mowa o człowieku, który deprawował młodzież i dzieci i kazał im obrabowywać cudze domy (swoją drogą ciekawe co by powiedział na to Thomas Woods, głosiciel tezy o związkach poszanowania prawa własności i tradycją KK), który tyranizował Florencję, niczym Kalwin Genewę, tylko głupiej. Autor owego wstępu zaznacza, że Savonarola nie potrafił być konsekwentny ani jednolicie okrutny, jakby to miało stanowić okoliczność łagodzącą, a kilka linijek dalej życzy mu rychłej kanonizacji!

Jaka jest różnica między tym bandytą a innymi uduchowionymi bandytami jak Osama albo Hitler, który w Mein Kampf popiera chrześcijaństwo, i zapowiada walkę „z materializmem socjalistów"? Żadna, poza jedną - był człowiekiem ze stajni Jahwe i dlatego on jest w oczach katolików cool, a H., O. , Lenin czy Robespierre — są be.

We wstępie do Miłości Chrystusa (Chrystusa Savonarola kochał, gorzej z ludźmi, a przecież Jezus zmarł na Krzyżu i mu wszystko jedno, a żywi florentyńczycy cierpieli) zaznaczono, że Machiavelli był pod wrażeniem Savonaroli i darzył go szacunkiem. Cytowanie tego stanowi skrajny brak szacunku wobec ludzi żyjących w tamtych czasach. Machiavelli był opluwany przez KK przez stulecia, choć napisał o polityce prawdę, i papieże, jak inni władcy, czytywali go (ale ukradkiem) . M. chwalił S. bo ten był skuteczny (do pewnego momentu) i tyle. Nawiasem mówiąc to Machiavellemu bliżej do świętości niż Savonaroli; był uczciwy.

Kościół nigdy nie był instytucją uczciwą. Zawsze uważał, że ma monopol nie tylko na prawdę o niebiesiech, ale i na prawdę o prawidłowym funkcjonowaniu społeczeństw. Dla tego celu działał z absolutną bezwzględnością, o czym zapominamy sądząc błędnie, że monopol na przemoc mają naziści i komuniści. KK jako instytucja szkodliwa zapewne zasługuje na takiego „świętego" jak Savonarola i vice versa.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Izrael, dobry wróg
Racjonalność alternatywna czyli racjonalizm fundamentalizmu

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (39)..   


« Święci i poświęceni   (Publikacja: 07-08-2011 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Piotr Napierała
Urodzony w 1982r. w Poznaniu - historyk; zajmuje się myślą polityczną oświecenia i jego przeciwników i dyplomacją Francji i Anglii XVIII wieku, a także kwestiami związanymi z ustrojem państw (Niemcy, Szwecja, W. Brytania, Francja) w tej epoce.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 74  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Bernard-Henri Lévy American Vertigo
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2106 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365