Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
157.141.449 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7302 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 605 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Stanisław Lem - Dzienniki gwiazdowe
Stanisław Lem - Solaris

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nie jest tak, że za pomocą rozsądnych argumentów można przekonać tych, którzy żywią nierozsądne przekonania. Ci bowiem trzymają się swoich przekonań kurczowo, bo niczego innego nie mają.
 Religie i sekty » Religioznawstwo

Symbolika Węża - od Sumeru do mitu edeńskiego [1]
Autor tekstu:

Wąż jest tak potężnym symbolem, pojawiającym się w tak wielu kulturach i pełniącym tak różnorodne role, że oczywiście nie będę w stanie wyczerpać tematu i dokładnie zanalizować wszystkie sposoby jego przejawiania się. Lepiej poprzestać na niewielu przykładach, ale postarać się, by były reprezentatywne i w miarę „pierwotne", archaiczne. Równie ważne jak mity są przedstawienia plastyczne. Jeśli zaś idzie o wizerunki węża, to trudno powiedzieć, które są najstarsze, jednak wąż nie wydaje się być symbolem bardzo archaicznym, niewątpliwie częściej i od dawniejszych czasów pojawiają się byk, jeleń, ptaki. Jednym ze starszych przedstawień jest wąż na ceramice z VI tys. p.n.e. z terenu tzw. Żyznego Półksiężyca. Nie wiemy oczywiście jaką funkcję pełnił w mitach tamtych ludzi. Potem węża „uwikłano" w walkę; już na pięknie inkrustowanym naczyniu z Nippur widzimy kota walczącego z wężem; kot jak dowiadujemy się z podpisu to sama Wielka Bogini Inanna.

Wiele jednak wskazuje na to, że tam, gdzie od pewnego czasu mamy do czynienia z symbolem węża o wiele starszym symbolem był symbol ryby (str. 2012). Można oczywiście snuć przypuszczenia dlaczego symbol ryb miałby zamienić się (czy raczej rozszczepić się, bo przecież nie zaniknął) w obraz węża. Czy obraz ryb — jako potężnego symbolu kosmogonicznego, cywilizacyjnego (rybo-ludzie z Oannesem na czele, nauczający ludzi w Eridu rzemiosł, uprawy roli i sztuki budowania miast, indyjski Matsja nauczający praw Manu), i wreszcie egzystencjalnego (wierzenia, iż ryba jest formą przejawiania się jednej z warstw duszy umarłego) — był bliższy kulturze ludzi związanych z morzem i żeglarstwem, zaś innym ludom wąż wydał się adekwatniejszy? Czy te obrazy nałożyły się na siebie: oto przykład nauczycielem ludzkości w Indiach był potężny wąż z rodu nagów (węży) Śesza, przedstawiany z pługiem oraz z tłuczkiem do ziarna — a to są wszak emblematy cywilizacyjne, znaki sztuk, jakich Sesza był patronem. Niewykluczone, a nawet bardzo prawdopodobne, że nagowie, w tym Śesza, pełnili taką samą rolę mityczną, jak sumeryjski Oannes i jego towarzysze, rybo-ludzie. Może mamy do czynienia z jednym źródłem tego motywu… Może warto pamiętać również o tym, że Śesza jest wężem siedmiogłowym, a w takiej właśnie liczbie występują rybo-ludzie na sumeryjskich reliefach; tzw. ap-kallu, co po akadyjskuznaczy „mądry".

Węże mityczne są związane z wodami, choć przecież ten związek wcale nie jest oczywisty, chyba że mamy na myśli węża wodnego. Otóż Wody to „materia pierwsza". W Egipcie pojawia się to w koncepcjach kosmogonicznych; zwrócimy uwagę na postacie tzw. Ogeady, ósemki pierwszych bóstw, przedstawianych, co znamienne z głowami węży i żab.

Kiedy wypracowano koncepcję Wielkiej Wody opływającej całość uniwersum, w plastyce przedstawiono to jako „tarczę" opływaną przez potężną rzekę; jakiż obraz lepiej nadawał się do symbolizowania Wielkiej Rzeki niż kształt węża owiniętego wokół kręgu… W Indiach ogólnie znany jest obraz Wisznu spoczywającego na ogromnym prawężu Anancie (jego imię znaczy „bezkresny", co chyba jednoznacznie można uznać za synonim Wielkiego Oceanu). Inny mit opowiada o znanym nam już Śeszy, który żyje w Potali, wielkiej podziemnej krainie, a jak wiadomo w podziemnej krainie istnieje podziemny ocean. Powiada się również, iż Śesza — uwaga — opasuje całą ziemię. To przecież identyczny obraz, z jakim spotykamy się w Grecji, czy Sumerze! W dość późnym micie egipskim opowiada się o wcieleniu boga Amona, wężu zwanym Kem-atef, który wyłonił się z podziemnego Praoceanu. Znany jest też wąż Mehen zwinięty pod łodzią Re, chroniący go od złych mocy, albo oplatający naos Re, a także ciągnący barkę słoneczną, niczym Śesza ciągnący łódź Manu. Również w świecie egejskim mamy przedgrecki mit o stwórczym prawężu Ophionie, który siedmiokrotnie oplatał Jajo Świata, aż wyszły z niego Niebo i Ziemia. To Jajo zniosła w postaci gołębicy prabogini Eurynome (eurys — szeroki), z którą złączył się Ophion. Była ona przedstawiana, jak przytacza Z. Kubiak (Mitologia Greków i Rzymian, s. 141) jako kobieta od bioder w górę i ryba od bioder w dół. I sprawa równie ważna: oto mamy obraz Ophiona opasującego okrągły kształt — „tarczę" uniwersum, potem ten kształt odczytywano m.in. jako Jajo Świata. Oczywiście inne prastare bóstwo pregreckie Okeanos, którego miano, mimo że nie greckie stało się podstawą nazwy „ocean" w wielu językach indoeuropejskich, w tym w polskim, był widziany jako opasująca uniwersum Wielka Woda.

Zatem: Wąż — ten Pierwszy, kosmogoniczny, związany z elementem Prawód, nacechowany jest pozytywnie.

Ale co z Apopisem, wrogiem Re, który musi z nim co rano staczać walkę? Jak wiemy, każdy wielki symbol jest ambiwalentny, a gdy ludzie sobie z nią nie radzą, gdy ambiwalencja stale się pogłębia, symbol pęka i rozszczepia się na dwoje. Prawąż oto zaczyna nosić cechy negatywne, staje się wielkim „przeszkadzaczem" w dziele bogów i ludzie (ale wciąż pełni i dobre role, jak Apopis pomagający w sądzeniu „grzeszników"). Nieraz ten związek dla ludzi staje się złowrogi - wielki Wąż bowiem przywłaszcza sobie Wody, więzi je w swoich potężnych splotach. W Egipcie znana jest legenda o wypiciu wód Nilu przez Apopisa, znane są i inne takie opowieści, anatolijskie, bliskowschodnie, irańskie i indyjskie, przedstawiające węża więżącego wody, nieraz we wnętrzu Góry. W mitach Indii Indra walczy z Wężem i w końcu uwalnia siedem rzek, zaś Kriszna potyka się z wężem Kaliją. Węże więżą — ta zbitka wyrazowa, niezręczność stylistyczna to dobry przykład nakładania się znaczeń wyrazowych… Wąż więzi dodajmy „dobre", słodkie wody (wody słone są domeną „złego", czego uosobieniem w micie mezopotamskim stała się Tiamat).

To stosunkowo późny, jak się zdaje, rys mitologiczny, np. pojawienie się Apopisa w wierzeniach egipskich przypada mniej więcej na I okres przejściowy (ok. 2100 r. p.n.e.). Mit babiloński czy grecki zdaje się przekazywać już inny typ mitologii — mit heroiczny, walkę herosa z Wężem. Ale walka symbolizować mogła odwieczną harmonię przeciwieństw, codzienną walkę z siłami zagrażającymi światu. A jak zmieniał się ogląd mitycznych „zdarzeń" najlepiej można pojąć na przykładzie Re i Apolla. Otóż starszy bóg egipski Re zawsze, co dnia walczy z prawężem Apopisem; ale już młodszy bóg słońca, grecki Apollo pokonuje w Delfach węża raz na zawsze. A to już całkiem inna opowieść i jak za każdą opowieścią stoi za nią określone widzenie świata.

Na związek węży z wodami wskazują również innego rodzaje przekazy, także zresztą kontynuujące symbolikę ryb. Ryby były uznawane za „formę" ludzkiej duszy (a raczej jednej z jej warstw) — i wąż to odziedziczył lub podzielił, stając się nośnikiem nieśmiertelności. Ale motyw ten nie wszedł do mitologii wprost; a jeśli to chyba tylko w obrazie indyjskich nagów, gdyż jak wierzono, w nagów mogą wcielać się dusze umarłych. Choć i w egipskiej ikonografii spotkamykilkugłowego węża ze skrzydłami z „duszą" na swym grzbiecie… Mutacja symbolu pociągnęła za sobą zmianę optyki, i wąż staje się raczej strażnikiem lub „właścicielem" nieśmiertelności: dostaje mu się ziele młodości jak w micie o Gilgameszu, strzeże cudownej perły jak mityczni nagowie, czy też prawdziwe zmumifikowane węże w grobach na wyspie Bahrajn, mitycznym Dilmunie Sumerów albo innych „skarbów", jak egipski wąż-strażnik, dwugłowy Nehebkau. Ogólnie mówiąc — Wąż strzeże źródeł i skarbu. Czasem — w jaskiniach, gdzie wypływają wody podziemnego Oceanu, czasem pilnuje „wody żywej" albo naczynia z wodą, pucharu lub czary — to bardzo rozpowszechnione obrazy.

Wąż był obecny w wierzeniach i rytuałach związanych ze śmiercią, jako potencjalnie „zawsze żywy". W Egipcie Kebechet w postaci węża był symbolem oczyszczenia przez wodę i miał związek z kultem umarłych (oczywiście nie wyłącznie on, wiele innych postaci ma związek z kultem umarłych; tu ważny jest znowu aspekt łączności węża z wodą).

Wężom mitycznym nie przysługuje wyłącznie „czysta" forma, są również obrazowane jako stwory hybrydyczne. Tak przedstawiani są nagowie. Na sumeryjskich i akadyjskich tabliczkach takich postaci jest doprawdy sporo. Nieobce są Grecji.

W Sumerze w „czystej" wężowej postaci czczony był zwłaszcza Nirah, co w ogóle jest raczej rzadkością w Mezopotamii, bo bóstwa były tu przedstawiane antropomorficznie. Nirah czczony był wpierw w Der, na północy, przy granicy z Elamem, a potem w wielu innych miastach. Elam to kraj leżący między Sumerem a Doliną Indusu, obszar wpływów i inspiracji idących z obu stron, może więc kult tej postaci wywodzi się z pradawnych Indii. W Ur rozwinął się kult boga-węża Irhana, może pierwotnie uosabiającego rzekę Eufrat. I właśnie zarówno Nirah, jak i Irhana przedstawiani bywali jako ludzie o wężowych kończynach, jak grecki Erichtonios. Tak przedstawiana bywa najprawdopodobniej pamiętająca czasy minojskiej Krety Echidna, pół kobieta pół wąż, pozostająca w związku ze straszliwym Tyfonem o stu wężowych głowach i ciele pół węża i pół człowieka. Giganci, zrodzeni z krwi wykastrowanego sierpem Uranosa także mieli wężowe nogi. Ich kreatywna rola rozmyła się z biegiem czasu i pozostali tylko kimś na kształt potworów. Pierwszy król Aten to Kekrops o wężowych kształtach, postać najpewniej w dużym stopniu niosąca stary obraz ap-kallu, mądrych rybo-ludzi, nauczający ludzi podstaw cywilizowanego życia. W Atenach, na Akropolu trzymano żywego węża, gdyż jak wierzono wcielony jest w niego Erichthonios — boskie dziecko. Te dziwne istoty, często królowie-herosi, przynoszący cywilizację pierwszym ludziom uważani byli za zrodzonych wprost z ziemi. Tak właśnie nazywano króla Pelazgosa (Arkadia), niestety nie wiadomo czy także był obdarzony parą wężowych nóg, w każdym razie imię tego króla prowadzi nas wprost do przedgreckich mieszańców Hellady — Pelazków.

Ale jak to się stało, że wąż stał się atrybutem bóstw uzdrowicieli, boskich lekarzy, że widnieje na emblematach, które przyjęły formę kaduceuszy ? Może jest to wynikiem nałożenia się na siebie kilku powiązanych ze sobą wątków mitycznych. Wydaje się, że pierwsi bogowie — lekarze nie posiadali wśród swych atrybutów węża. W dodatku miano lekarza związane było z innym zupełnie kompleksem — to mędrcy architekci byli obdarzani mianem lekarzy i z czasem czczeni jak bogowie. Tak było z egipskim Imhotepem. Kult boskich architektów rozwinął się w Indiach, a może i na Krecie, czego śladem może być skomplikowana postać Dedala. Tego rodzaju kult, rzecz jasna, mógł rozwinąć się tylko na tych terenach, gdzie budowano wspaniałe budowle, miasta i świątynie — kulturach par excellence miejskich.

Skąd jednak ten związek: architekt i lekarz? I skąd potem tak mocne związanie lekarza, uzdrowiciela z wężem? Może mamy tu do czynienia z procesem nakładania się znaczeń i przekształcaniem pewnych wielkich idei. Idźmy krok po kroku: ten „lekarski" wąż jest jakby wężem pnącym się ku górze, oplatającym laskę, choć może nawet wcześniejszy niż ideogram laski był obraz pucharu. Puchar — to znak Wody Życia, i jak już wiemy, na jej straży stoją węże. Nieraz sploty owego pnącego się ku górze gada odpowiadają liczbie siedem. Ophion siedmiokrotnie oplata Jajo Świata. Indra uwalnia z ciała Wrytii siedem rzek. Klasyczna forma labiryntu, np. z Krety ma siedem zwojów. I centrum. Labirynt i sploty kosmogonicznego Węża pozostają ze sobą w związku znaczeniowym. Centrum, które tworzą -to miejsce odrodzenia, nowego życia. Budowle sakralne, które nawet pomijały symbolikę siódemki wpisywane były w ideę Centrum. To w centrum piramidy spoczywa faraon — wiecznie żywy. Choć w sumeryjskich zikkuratach nie spoczywał władca, nieraz, najczęściej zresztą, miały one siedem pięter, a ich nazwy odsyłają do idei centrum, związanej z obrazem Góry jako axis mundi. Ten, kto tworzył takie budowle był jak bóg, skąd bowiem jeśli nie z Centrum bogowie zaczęli stwarzać świat… Wiara w ozdrowieńcze moce Centrum nie pozostały bez związku z przekonaniem o ozdrowieńczych siłach, którymi dysponował „boski" architekt.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Droga Węża
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany

 Zobacz komentarze (1)..   


« Religioznawstwo   (Publikacja: 16-01-2003 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2188 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365