Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.189.168 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 859 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Oczywiście, że jestem sceptyczny co do boskości Chrystusa i pogardliwie nastawiony do koncepcji, że istnieje Bóg, którego obchodzi to, jak się mamy i co robimy".
 Państwo i polityka » Państwo wyznaniowe

Polski Aborygen w Rzeczpospolitej Papieskiej [1]
Autor tekstu:

Historia cywilizacji chrześcijańskiej obfituje w akty zawłaszczania dzieci w celu zbożnego ich wychowania na „dobrych chrześcijan". Postępowano tak m.in. z dziećmi Żydów (jeszcze do XIX w.), Indian, czy Aborygenów. Horror Aborygenów rozegrał się w XX w. W latach 1910-1970 odebrano ponad 100 tys. dzieci autochtonów australijskich, przekazując je na wychowanie do różnych instytucji kościelnych i państwowych. W oparciu o autentyczne wydarzenia związane z tą akcją powstał film pt. Rabbit-proof Fence (2002), w którym trzy dziewczynki aborygeńskie, po jednym dniu spędzonym w katolickiej rodzinie, podejmują dramatyczną ucieczkę do swej matki oddalonej o 2000 tys. km.

Polski Aborygen, gorąco wierzący ateista

Wprawdzie dziś już nie stosuje się podobnych praktyk, lecz mamy w Polsce rodzimego „Aborygena", który w walce o urzeczywistnienie zasady państwa neutralnego światopoglądowo stracił syna.

W czasie nauki...Henryk Bulski z Częstochowy zawsze był wierny swym przekonaniom, nigdy nie splamił się służalstwem żadnego koloru. A tak wielu mamy tych, którzy, w zależności od koniunktury, pokłony bili najpierw przed Moskwą, a później przed Watykanem… „Przekręcili się na liberalizm lub wprost antykomunizm, gdy już nie tylko nie groził za to bat lub hak, ale gdy takie nieszkodliwe popiskiwanie zaczęło przynosić lepsze profity niż dotychczasowe służalstwo — pisał w 1990 r. o pisarzach Waldemar Łysiak. - Podobnie z ekonomistami i prawnikami, którzy teraz tańczą w Gdańsku, i z historykami, którym wraca pamięć, o aktorach nie ma co mówić, to zawsze komedianci. Kim oni są? Wyzwoliciele? Prostytutki, które zmieniły sobie makijaż na modniejszy!"

Pomimo swego ateizmu, Henryk Bulski stronił od komunizmu (jak mówi dziś o sobie: "głęboko wierzący ateista i człowiek w przeszłości wolny od komunistycznej idei"), za co spotkały go utrudnienia w pracy. Do „Nowej Polski" nie wszedł na kolanach, jak wymagały tego nowoutworzone standardy „prawdziwej polskości" czarnych barw, przeto i w nowych realiach nie mógł liczyć na „konfitury". "Nigdy w moim ponad 50-cio letnim życiu nie byłem wyznawcą komunistycznych idei. I dlatego, w odróżnieniu od M. Borowskiego i spółki, ani ja, ani moje dzieci, nie muszą pokutować pod katolickim krzyżem, za grzechy swoje i ojców. Jak również nigdy nie garnąłem się do żadnej władzy i świeczników. Nigdy nie interesowały mnie też żadne konfitury na żadnej z państwowych półek. Nawet gdyby M. Borowski powiesił nad swoją grzeszną głową, jeszcze 10 katolickich krucyfiksów, i tak nigdy nie zaakceptuję żadnego!" — rzuca dumnie Bulski w swym piśmie do Rzecznika Praw Dziecka. Do mało kogo tak pasuje Przesłanie Pana Cogito Herberta: „Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach"!

Po sądowym zarządzeniu badania psychiatrycznego, pisał: "Doczekałem Polski, ja 54 letni obywatel, który nigdy nie dostąpił 'zaszczytu' noszenia w kieszeni legitymacji wiadomej partii, Polski w której odrestaurowano instytucję 'psychuszki' dla obcych światopoglądowo osobników, wreszcie ja, którego matka spoczywa gdzieś w dalekiej głuszy syberyjskiej tajgi."

Jego dramat sięga roku 1992. Wówczas stracił w wypadku samochodowym żonę, sam uległ ciężkim obrażeniom i na pół roku wylądował w szpitalu. Wyszedł jako inwalida. Odtąd samotnie wychowuje swoich dorastających dwóch synów. Jest ubogim rencistą. Jedynie hart ducha pozwala mu przetrwać i walczyć o swoje prawa. Zresztą nie tylko o swoje… Z Henrykiem Bulskim do czynienia w sądzie mieli prominenci różnych barw, m.in. Aleksander Kwaśniewski, Józef Glemp, czy "prałacina spod Brygidy", jak mówi. [ 1 ]

Pogański szachista

Krzyś przed szkołą do której powinien uczęszczać i która powinna być świecka...Bulski-junior miał opinię dziecka inteligentnego, do klasy zerowej poszedł w wieku 5 lat; później jego ojciec wnioskował, by przyjęto go od razu do klasy II, na co jednak dyrektor szkoły nie wyraził swej zgody. Krzyś jest talentem szachowym (podobnie jak i jego brat), odnosił wiele sukcesów w konkursach (m.in. w wieku ośmiu lat zajął trzecią lokatę w Turnieju Talentów Szachowych „Częstochowa 95"; I miejsce w VIII Edycji Grand Prix szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich w szachach (2000); III miejsce w VII Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Szachach Mężczyzn w 2001 r. i wiele innych). Zdarzały się też pewne „złośliwe" zwycięstwa. W 1996 r. Akcja Katolicka parafii Najświętszej Marii Panny Wspomożenia Wiernych w Częstochowie zorganizowała I Archidiecezjalny Wakacyjno-Zimowy Turniej Szachowy dla Dzieci. Główna nagroda: „piękny puchar i Pismo Święte" ufundowane przez ordynariusza diecezji częstochowskiej. Jak informowała Gazeta Wyborcza: „Na starcie stanęło 82 zawodników, w tym 13 dziewcząt. W grupie starszej (klasy V-VIII) grało 42 zawodników, a w grupie młodszej (klasy 0-IV) — 40. W obydwu grupach zwyciężyli bracia Bulscy: grupa starsza — Przemysław Bulski z 6,5 pkt z 7; (...) grupa młodsza — Bulski-junior i Marcin Zalejski 8 pkt z 9" [ 2 ]. Jakże musieli żałować organizatorzy, że nie zastosowali weryfikacji podług klucza światopoglądowego! Jakże zadowolony ze swych pociech musiał być ojciec!


Pogańskie pucharki...



...i medaliki...



...i wypominki.

Przemek (z lewej), Krzyś (po środku) -
utalentowani szachiści.W gorzkim liście z 26 czerwca 2002 r. do Marszałka Sejmu pisał już jednak: "Siedem długich lat polowań i łapanek. W domu i w szkole na starszego syna! Gdzie co bardziej światłe nauczycielki parokrotnie ratowały syna z opresji i przed pogotowiem opiekuńczym. Łapanki na młodszego syna, jeszcze do niedawna juniora-szachistę ze ścisłej czołówki krajowej, w klubie szachowym. Dwa lata temu syn poza konkursem zdobył mistrzostwo w szachowym Grand Prix częstochowskich szkół średnich. I już w roku następnym miejscowy działacz SZS K. Siciak - współczesne wydanie tow. Szmaciaka, pozbawił neopogańskie dziecko, najzwyczajniej po katolicku, możliwości udziału w uczniowskich rozgrywkach szachowych. Przy pełnej aprobacie wiceprezydenta miasta S. Glińskiego, oraz lokalnych władz katolickiej oświaty. Byle neopogański pomiot nie będzie mącił katolicko-oświatowych szyków! I… wyników! Jeszcze jeden dowód na prymitywną i prostacką mentalność katolicką po polsku! I kołtuństwo pospolite! Co nie spod krzyża — zdeptać, zniszczyć, unicestwić. W proch obrócić i ślady zatrzeć! Zmuszeni byliśmy do zmiany lokalnych barw klubowych syna na odległe miasto."

Jak do tego doszło?

Ukrzyżowanie szkoły

14 kwietnia 1992 r. wydano rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków i sposobu organizowania lekcji religii w szkołach publicznych (Dz. U. Nr 36, poz. 155), którego § 12. głosi: „W pomieszczeniach szkolnych może być umieszczony krzyż." Krzyż w szkole to pierwszy krok do pogrzebania jej świeckiego charakteru. Trybunał Konstytucyjny nie podzielił tego stanowiska, uzasadniając swe racje bardzo osobliwie ustawą o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego z 1989 r. (OTK z 30 I 1991, K. 11/90 oraz z 20 IV 1993, U/92). Oba te orzeczenia TK zostały poddane krytyce przez glosatora, prof. Michała Pietrzaka, najwybitniejszego polskiego specjalistę od prawa wyznaniowego, kierownika jedynego w Polsce Zakładu Prawa Wyznaniowego (UW). W sprawie krzyży prof. Pietrzak pisał: „Pogląd TK, że możliwość umieszczenia krzyża czy odmawiania modlitwy w szkole wynika jednoznacznie z art. 15 ust. 2 ustawy o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego opiera się chyba na nieporozumieniu. Art. 15 dotyczy sprawowania kultu religijnego, a trudno jest chyba utożsamić nauczanie religii w szkołach ze sprawowaniem kultu religijnego." [ 3 ] „Jako chybioną należy uznać argumentację TK uzasadniającą zgodność odmawiania modlitwy w szkole i wieszania krzyży z zasadą o rozdziale, wolnością sumienia i wyznania, neutralnością państwa oraz art. 13 ustawy o systemie oświaty. Dla zasady rozdziału, świeckości i neutralności państwa nie ma istotnego znaczenia, czy wieszanie krzyży i modlitwa ma charakter obligatoryjny czy dobrowolny. Jest to z tymi zasadami sprzeczne." [ 4 ]

W Niemczech w latach 80. o usunięcie symboli religijnych z państwowej szkoły w Górnym Palatynacie walczył malarz Ernst Seler. Aby zapobiec szkodliwemu wpływowi na córkę, zażądał usunięcia rzeźby ukrzyżowanego Jezusa wielkości 80 cm, która wisiała bezpośrednio nad tablicą. Twierdził, że „Uczniowie spoglądając na nią zostają sparaliżowani w swoich siłach duchowych." W wyniku jego interwencji zamieniono olbrzymi krzyż na ...nieco mniejszy. Kiedy jednak po pewnym czasie ponownie zawieszono olbrzymi krzyż, Seler zwrócił się bezpośrednio do Bawarskiego Ministerstwa Oświaty i Wyznań Religijnych. Odpowiedź brzmiała: „Krzyż, jako ponadkonfesjonalny symbol chrześcijaństwa w tej właśnie postaci szczególnie odpowiada wymogom chwili, by przypomnieć ponadpozytywistyczny wymiar państwowych programów kształcenia... wnosi on ogólnie pojmowane wartości chrześcijańskie w proces kształtowania charakteru uczniów." [ 5 ] Jednak w roku 2002 r. tego typu sprawa znalazła się na wokandzie bawarskiego sądu. Na skutek skargi niewierzącego nauczyciela sąd nakazał zdjęcie krzyży z sal lekcyjnych w jednej z bawarskich szkół. [ 6 ]

Ze zrozumieniem zasady państwa neutralnego światopoglądowo nie miał również problemów szwajcarski Trybunał Federalny, który w orzeczeniu z 26 września 1990 r. uznał wieszanie krzyży w salach lekcyjnych za sprzeczne z neutralnością wyznaniową państwa, a tym samym i szkoły, określoną przez Konstytucję Federalną. [ 7 ]

W Polsce jednak nie rozumie się znaczenia zasady państwa świeckiego. Trudno zresztą oczekiwać od narodu który przez ponad dwa stulecia pozostawał w jakimś zniewoleniu — na przemian: politycznym i ideologicznym — właściwego rozeznania w istocie praw wolnościowych.

Bulski Braveheart

Na krzyżowo-katechetyczne dictum władzy, obywatele niepodzielający rzymskiej wiary w większości położyli uszy po sobie, godząc się niechętnie by ich dzieci uczęszczały do szkoły nierespektującej elementarnych standardów rozdziału państwa od Kościoła. Z ukrzyżowaniem polskiej szkoły nie chciał się zgodzić pan Henryk. Nie mogąc jednak nic uczynić, zrezygnował z posyłania swego młodszego dziecka do szkoły. Uznał wówczas, że szkoła publiczna nie spełnia jego oczekiwań oświatowych. Bohater postanowił więc sam zapewnić edukację swemu dziecku na odpowiednim poziomie, kształcąc je w domu, podejmując zarazem obywatelski protest.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
13 lat konkordatu – 13 lat mroku
Pampersy poświęcone...

 Zobacz komentarze (2)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Rzeczpospolita, 7 maja 1998 r.
[ 2 ] S. Szeląg, „Archidiecezjalny turniej", Gazeta Wyborcza (dodatek lokalny), 22 marca 1996 r.
[ 3 ] Glosa do OTK 11/90, Państwo i Prawo, nr 5/91, s.107-118
[ 4 ] Glosa do OTK U/92, Państwo i Prawo, nr 8/93, s.109-115.
[ 5 ] U. Ranke-Heinemann, Nie i Amen...
[ 6 ] Dziś, nr 2/2002.
[ 7 ] Państwo i Prawo, nr 8/93, s.115.

« Państwo wyznaniowe   (Publikacja: 16-06-2003 Ostatnia zmiana: 25-06-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 943  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Rzeki to kręgosłup kraju
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2504 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365