Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
147.234.536 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7284 tekstów. Zajęłyby one 28740 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 3429 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Doprawdy, nie imponują mi zbytnio ludzie, którzy oświadczają: "Spójrzcie na mnie! Jestem tak wspaniałym tworem, że wszechświat musiał mieć jakiś cel". Nie, wspaniałość tych ludzi wcale mnie nie olśniewa.
 Prawo » Prawo wyznaniowe » Fundusz Kościelny

Dlaczego Hausner zapomniał o Funduszu Kościelnym?
Autor tekstu:

Rządowy program sanacyjny przewidujący uporządkowanie i ograniczenie wydatków publicznych (Plan Hausnera), mający na celu uzdrowienie finansów państwa w związku z alarmującą relacją długu publicznego do produktu krajowego brutto, zawiera bardzo duży pakiet propozycji. Wydaje się jednak niezrozumiałe pominięcie jakichkolwiek zmian związanych z Funduszem Kościelnym, tym bardziej, że wiadomo co najmniej od wejścia w życie konkordatu i powołania Komisji Konkordatowej na podstawie art. 22 ust. 2 Konkordatu, że kwestia ta wymaga niewątpliwie zmian, ściślej: uzdrowienia czyli sanacji. Wiadomo było od początku, że nie będzie to łatwe, bowiem nie idzie przecież o zmiany korekcyjne. Przez kolejne lata, od powołania rządowej i kościelnej Komisji Konkordatowej, niczego w praktyce nie przedsięwzięto w tym zakresie (oprócz znacznego powiększenia dotacji na wniosek strony kościelnej), i tak jest do dziś.

Opracowywanie szeroko zakrojonych zmian w sferze finansów państwa stanowi doskonałą okoliczność do zajęcia się w końcu i problemem Funduszu Kościelnego. Nie tylko dlatego, że stracił on de facto swoją rację bytu już ok. roku 2000 (odpadła podstawa faktyczna i ratio legis tych dotacji jako rekompensaty za utracone mienie), ale i dlatego choćby, że związany jest również generalnie z ubezpieczeniami społecznymi. Wśród propozycji zmian sanacyjnych są (lub były) m.in. ograniczenie świadczeń przedemerytalnych, wyrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, weryfikacja obowiązujących emerytur i rent, ograniczenie waloryzacji emerytur i rent, zmniejszenie zasiłku chorobowego, likwidacja Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, „unormowanie sytuacji w ubezpieczeniu rolniczym" itd. Nie tknięto jednak ubezpieczenia społecznego duchowieństwa choć poważne racje przemawiają za tym, że odbyć się to powinno w pierwszej kolejności.

Uzasadnienie i postulaty zmian

1. Fundusz Kościelny został powołany na mocy art. 8 ustawy o przejęciu przez Państwo „dóbr martwej ręki" (1950) i znajdować się miał pod nadzorem Ministra Administracji Publicznej. Tworzyć go miały przede wszystkim dochody z nieruchomości przejętych na mocy tej ustawy oraz uzupełniająco dotacje państwowe uchwalane przez Radę Ministrów. Nigdy tak naprawdę finansowanie FK nie zostało sensownie rozwiązane (brak inwentaryzacji przejętych dóbr) i na ogół Fundusz opierał się na dotacjach państwowych (ustalanych do dziś w corocznym planie budżetowym państwa). Fundusz zasilać miał m.in. utrzymanie i odbudowę kościołów, udzielanie duchownym pomocy materialnej i lekarskiej, objęcie duchownych ubezpieczeniem chorobowym w przypadkach uzasadnionych czy specjalnym zaopatrzenie emerytalne dla społecznie zasłużonych duchownych, organizowanie domów wypoczynkowych, wykonywanie działalności charytatywno-opiekuńczej. Fundusz łożył m.in. na przejęty przez państwo Caritas, Polską Radę Ekumeniczną, z jego środków korzystali również księża katoliccy.

2. W 1990 r. rozszerzono zakres celów Funduszu Kościelnego (Dz. U., Nr 61, poz. 354) na wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej, opiekuńczo-wychowawczej i zwalczanie patologii społecznych, a także na pokrywanie części wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na świadczenia z tytułu ubezpieczeń społecznych duchowieństwa, co miało bezpośredni związek z uchwaloną w 1989 r. ustawą o ubezpieczeniu społecznych duchownych (Dz. U., Nr 29, poz. 156, z pózn.zm.), która ustalała m.in. emerytury dla duchowieństwa. Odtąd istotnie zmienił się charakter Funduszu Kościelnego, gdyż najistotniejszym jego celem stało się właśnie finansowanie ubezpieczeń społecznych duchownym, co uzasadniano zobowiązaniami państwa z tytułu przejętych dóbr.

Emerytury wypłacane były z ZUS i od samego początku Zakład ponosił większe wydatki niż wynosiła suma wpłacanych przez kler składek (związane to było m.in. tym, iż po wejściu w życie ustawy emerytury przyznano ok. 4 tys. duchownych, którzy nigdy nie płacili składek). Dotacje na ten cel z Funduszu Kościelnego wynosiły w roku 1994 — 51,625 mld starych zł (w nowych zł: 5,16 mln), 1995 — ok. 9 mln zł, w 1996 — ok. 12,7 mln zł.

3. Od 1999 r. duchowieństwo zostało objęte reformą ubezpieczeń społecznych, która uchyliła ustawę z 1989 r. Duchowni opłacają 20% składki emerytalnej i wypadkowej (chorobowa fakultatywna), która jest potrącana z dochodowego podatku ryczałtowego, a resztę opłaca Fundusz Kościelny. Zatem państwo opłaca 80% składki emerytalnej, rentowej i wypadkowej duchownym niepodlegającym tym ubezpieczeniom z innych tytułów, zaś dla członków zakonów kontemplacyjnych klauzurowych i misjonarzy będących na misjach FK opłaca 100% składek. Zmiany w reformie emerytalnej oznaczały więc dodatkowe obciążenie państwowego Funduszu Kościelnego, który wcześniej dopłacał różnicę między wydatkami ZUS na emerytury dla kleru oraz dokonanymi wpłatami duchownych. Dotąd udział duchowieństwa w pokrywaniu składek był wyższy, np. wpłaty duchownych w roku 1995 wynosiły ok. 6,7 mln zł, a więc ok. 34,7% ogólnie wypłacanych na duchowieństwo świadczeń z ZUS.

Ponadto, na mocy ustawy z 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. Nr 45 poz. 391 ze zm.), z Funduszu Kościelnego finansowane są składki na ubezpieczenie zdrowotne duchownych oraz alumnów wyższych seminariów duchownych i teologicznych, postulantów, nowicjuszy i juniorystów i ich odpowiedników, z wyłączeniem osób duchownych będących podatnikami podatku dochodowego od osób fizycznych lub zryczałtowanego podatku od przychodów osób duchownych.

Dotacje dla FK w ostatnich latach według planów ustaw budżetowych (w mln zł):
1998: 28,579
1999: 36
2000: 67,834
2001: 92,280
2002: 95,719
2003: 78,333
2004: 78,333

Racją bytu Funduszu Kościelnego miała być rekompensata za przejęte mienie. Obradująca w dniach 30 IV-2 V 1998 r. 268. Konferencja Plenarna Episkopatu wysunęła postulat zwiększenia dotacji Funduszu Kościelnego celem dostosowania go do dochodów z upaństwowionych dóbr. Szacowana korzystnie dla Kościoła różnica w stanie posiadania w 1998 i 1949 r. wynosiła ok. 40 tys. ha. Wedle danych GUS przychodowość 1 ha przeliczeniowego gruntów indywidualnych rolników za rok 1998 wynosiła 1257 zł. Zatem dochodowość z tych „zaległych" 40 tys. ha można było szacować na ok. 53 mln zł. Fundusz Kościelny w tym roku wynosił ok. 28 mln zł. Istniała więc teoretyczna podstawa do domagania się ok. 25 mln zł więcej. W następnych latach Fundusz Kościelny stale i bardzo znacznie rósł. Natomiast „zaległe hektary" zmniejszały się, podobnie zresztą jak i przychodowość z 1 ha przeliczeniowego. Już w roku 2000 Fundusz Kościelny stracił swą rację bytu. Odtąd przestał być formą rekompensaty, jak było to zakładane, a stał się „w części jeszcze jedną dotacją państwową na rzecz przede wszystkim Kościoła katolickiego" (M. Winiarczyk-Kossakowska, „Przejęcie przez państwo 'dóbr martwej ręki'. W pięćdziesiątą rocznicę", Państwo i Prawo, nr 12/2000, s.65.).

W związku z powyższym, oczywiste jest, iż istnienie FK — przynajmniej w obecnym kształcie — jest nieuzasadnione i niesprawiedliwe społecznie. Tymczasem Fundusz ani drgnął i w roku bieżącym zaplanowano taką samą dotację jak w poprzednim. Co więcej, od roku 2000, kiedy powinno się przedsiębrać kroki w celu redukcji FK, dotacje te istotnie wzrosły. Podczas kiedy roczne budżetowe wydatki np. na naukę spadły o ok. 160 mln, a na kulturę — o ok. 130 mln.

Niestety nie słychać postulatów z zebrań Konferencji Plenarnych Episkopatu o dostosowaniu dotacji do realnie przysługujących zaległości związanych z utratą dóbr. Wicepremier Hausner również „zapomniał" o tej sprawie.

W związku z tym można by zaproponować rozważanie uzupełnienia planu sanacyjnego o tę kwestię. Plan Hausnera przewiduje program „50 PLUS", który poprzez aktywizację zawodową osób w wieku przedemerytalnym ma ostatecznie odciążyć nieco system świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Dla "unormowania sytuacji" Funduszu Kościelnego, w ramach szerokiego programu uzdrawiania finansów publicznych i systemu ubezpieczenia społecznego, można by uzupełnić to programem "PLUS 50", który na początek zakładałby zwiększenie procentowego wkładu duchownych we własne składki na ubezpieczenie społeczne, gdyż dotowanie ich przez państwo w wysokości 80% ma obecnie bardzo słabe lub żadne uzasadnienie. Finanse państwa są w złym stanie. Przekonuje się więc obywateli, by zacisnęli pasa. Gdyby duchowieństwo dało dobry przykład, byłoby to co najmniej budujące.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Ile kosztuje nas kościół?
Fundusz Kościelny: Belka do Pastusiaka

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (2)..   


« Fundusz Kościelny   (Publikacja: 26-01-2004 Ostatnia zmiana: 19-12-2004)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 920  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Rumunia (Polakom) nieznana
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3218 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365