Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.523.097 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2521 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Oczywiście, że jestem sceptyczny co do boskości Chrystusa i pogardliwie nastawiony do koncepcji, że istnieje Bóg, którego obchodzi to, jak się mamy i co robimy".
 Prawo » Prawo administracyjne

Obywatel parias [1]
Autor tekstu:

W jednym z numerów miesięcznika Komentarze ukazał się artykuł zatytułowany "Wszyscy urzędnicy są równi" [ 1 ]. Pomijając kwestię, iż zmiana tytułu oryginalnego zmieniła wymowę całości w stosunku do zamierzonej, warto odnieść się do samego tytułu.

Otóż tytuł jest mylący, a ściślej zawarte w nim stwierdzenie niezupełnie zgodne z prawdą. Nie ma i nie może być równości w żadnej strukturze aparatu administracyjnego. Zarówno hierarchiczna struktura samej organizacji, jak i sposób funkcjonowania — system poleceń, kontroli, nadzoru i kierowania taką równość wyłączają. Prawa i obowiązki, kompetencje i przywileje, zakres odpowiedzialności — to wszystko zależne jest od stanowiska, funkcji, rodzaju wykonywanych zadań. Odwołując się do analogii administracja przypomina swą budową i sposobem funkcjonowania organizacje typu wojskowego. Można sobie wyobrazić gotowość bojową takiej armii, w której każdy żołnierz jest równy, niezależnie od stopnia i funkcji.

Oczywiście są pewne obszary, w których istotnie taka równość ma miejsce. Choćby niektóre przepisy ustaw z pakietu prawa urzędniczego, obowiązujące każdego urzędnika, bez względu na zajmowane stanowisko czy rodzaj wykonywanych zadań. Przykładowo, przepisy ustawy o urzędnikach państwowych, nakazują każdemu pracownikowi administracji odpowiednie reagowanie w przypadku otrzymania polecenia, które — w przekonaniu pracownika — jest niewłaściwe, mylne lub zgoła naruszające prawo, czy też art. 68 ust. 2 i 3 ustawy o służbie cywilnej, mający tę samą wymowę. Obowiązuje on bez względu na stanowisko, pełnioną funkcję każdego członka korpusu służby cywilnej.

Są też inne zasady, uniwersalne, które zrównują pracowników administracji do tej samej pozycji. To różnego rodzaju nakazy i zakazy: nakaz poszanowania godności, zakaz dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu, itp. Ale tego rodzaju równość nie wywodzi się z prawa urzędniczego, lecz z konstytucyjnych zasad o prawach człowieka i obywatela. Z tego punktu widzenia każdy urzędnik postrzegany nie jako bezosobowy funkcjonariusz, lecz jako człowiek i obywatel, istotnie jest bezwzględnie równy. Ale ta równość jest czymś zupełnie innym, niż równość w obrębie aparatu administracyjnego, iluzoryczna nawet w odniesieniu do dwóch identycznych stanowisk.

Wydaje się właściwe, aby procedury rekrutacyjne do służby cywilnej rozpatrywać właśnie również w kontekście konstytucyjnych praw obywatelskich.

Artykuł 5 ustawy o służbie cywilnej powiada: "Każdy obywatel ma prawo do informacji o wolnych stanowiskach pracy w służbie cywilnej, a nabór do służby cywilnej jest otwarty i konkurencyjny". Konstrukcja przepisu wskazuje, że jest to jednolita dyspozycja, bez wskazywania jakichkolwiek okoliczności, które uzasadniałyby stosowanie go w różny sposób w zależności od różnych sytuacji. Treść wyraźnie z kolei wskazuje, że pod określeniem „nabór" należy rozumieć każdą sytuację, która ma zmierzać do zatrudnienia osoby do pracy w korpusie służby cywilnej. Również nic tu nie wskazuje na możliwość dokonywania jakichkolwiek rozróżnień ze względu np. na rodzaj stanowiska. Zdaje się to potwierdzać usytuowanie przepisu w części ogólnej ustawy, co — według zasad systematyki budowy aktu prawnego — wskazuje, iż odnosi się on do całej ustawy i pozostałe przepisy części szczegółowej powinny być interpretowane zgodnie z wymową przepisu ogólnego.

W części szczegółowej przepisy regulujące procedury naboru do korpusu służby cywilnej usytuowane zostały w Rozdziałach 3 i 4. Tu dopiero odnajdujemy zróżnicowanie zarówno nazewnictwa, jak i sposobów postępowania rekrutacyjnego w zależności od stanowiska, na jakie odbywa się — zgodnie z dyspozycją art. 5 usc — nabór do korpusu służby cywilnej.

W art. 21 usc zachowane zostało określenie „nabór" i dotyczy on procedury rekrutacyjnej na wolne stanowiska w służbie cywilnej, choć rodzaj tych stanowisk nie jest tu określony w sposób jednoznaczny. Dopiero w art. 41 ust. 1 pkt 1 i 2 wymienione zostały te stanowiska, które zaliczono do grupy wyższych stanowisk w służbie cywilnej.

W ust. 2 powołanego przepisu zawarta została dyspozycja, iż "Obsadzanie wolnych stanowisk, o których mowa w ust. 1, następuje w drodze konkursu". Takie sformułowanie przepisu można byłoby odczytywać, iż do obsadzania innych stanowisk w służbie cywilnej nie mają zastosowania procedury o charakterze konkurencyjności, co nie wydaje się zgodne z treścią art. 5 usc, po myśli którego każdy nabór jest "otwarty i konkurencyjny".

Jeżeli więc miałaby zostać zachowana zasada spójności wewnętrznej aktu prawnego, to generalna dyspozycja konkurencyjności, bez względu na stanowisko, powinna być zachowana w każdym przypadku. Zatem rozróżnienie poprzez użycie dwóch określeń — "nabór"i "konkurs" — w stosunku do dwóch procedur nie wydaje się mieć na celu wyłączenia którejkolwiek spod ogólnej zasady konkurencyjności. Stąd wydaje się słuszny pogląd, iż rozróżnienie nazewnictwa ma jedynie na celu rozróżnienie sposobu weryfikacji wiedzy i doświadczenia kandydata pod względem szczegółowości porównywania, lecz przy zachowaniu celu podstawowego: wyłonienie najlepszego kandydata na dane stanowisko.

Zwiększenie zakresu obowiązków i odpowiedzialności na wyższych stanowiskach daje też zwiększony zakres uprawnień. Wypada jednak zwrócić uwagę na moment nabywania tych większych uprawnień. W obu przypadkach to rozróżnienie - zrozumiałe i poza sporem — następuje dopiero w chwili objęcia stanowiska.

Tymczasem z treści art. 45 usc mogłoby wynikać, że już na etapie samej procedury naboru do służby cywilnej następuje rozróżnienie pod względem uprawnień dwóch grup biorących udział w takiej procedurze, w zależności od stanowiska, o jakie ubiega się kandydat: "Osoby uczestniczące w konkursie mogą złożyć odwołanie od jego wyniku do Szefa Służby Cywilnej".Wielokrotnie powoływano się na treść tego przepisu. W szczególności kładąc nacisk na użyte w nim określenie „konkurs", wskazujące, że prawo do odwołania przysługuje wyłącznie osobom biorącym udział w konkursie na wyższe stanowiska. Wydaje się, że warto byłoby podjąć próbę analizy tego przepisu z różnych punktów widzenia.

Stosując wykładnię językową (gramatyczną), kluczową dla procesu interpretacji tekstu prawnego, można by podzielić pogląd, iż prawo do odwołania od wyników konkursu istotnie przysługuje wyłącznie osobom biorącym udział w konkursach, o których mowa w Rozdziale 4 ustawy o służbie cywilnej.

Analizując jednak pozostałe przepisy tej części, nadal związanej z konkursami na wyższe stanowiska, zaczynają się nasuwać pewne wątpliwości. Art. 44 ust. 1 powiada: "Konkurs na wolne stanowiska, o których mowa w art. 41 ust. 1, ogłasza się poprzez umieszczenie ogłoszenia w Biuletynie Służby Cywilnej zgodnie z wymogami określonymi w art. 22 ust. 2".

Sprecyzowane tu zostało, o jakie konkursy na wolne stanowiska chodzi, a mianowicie: "o których mowa w art. 41 ust. 1".

Odesłanie to zdaje się wypełniać jedną z reguł adresata i warunku zastosowania przepisu: "(...) Jeżeli norma ma znajdować zastosowanie jedynie w określonych okolicznościach lub warunkach, należy wskazać je (...)" [ 2 ]Jeżeli więc określenie "konkurs" miałoby jednoznacznie odnosić się wyłącznie do procedur naboru na wyższe stanowiska, to takie odesłanie precyzujące, o które konkursy chodzi, wydaje się być nieracjonalne. To z kolei prowadziłoby do wniosku o nieracjonalności ustawodawcy, co jest oczywiście sprzeczne z generalną zasadą przyjętą w całym systemie prawnym.

Stąd odesłanie w art. 44 ust. 1 wskazujące, o jakie konkursy chodzi (art. 41 ust. 1) może oznaczać, iż pojecie "konkurs" nie jest określeniem wyłącznie odnoszącym się do procedur naboru na wyższe stanowiska. W szczególności łącznie z przepisem art. 5 usc, mówiącym o konkurencyjności naboru, bez — jak wspomniano — rozróżnienia stanowisk, do których ma ta „konkurencyjność" zastosowanie.

W art. 45 usc nie odnajdujemy żadnego odesłania. Zwracając się ponownie do dyrektyw techniki legislacyjnej i stosowania reguł adresata i warunków stosowania przepisu czytamy: "(...) jeżeli norma ma znajdować zastosowanie we wszelkich okolicznościach, w przepisie nie określa się okoliczności jej zastosowania(...)" [ 3 ] W tym wypadku więc ustawodawca nie odsyła do przepisu art. 41 ust. 1, a tym samym nie wskazuje, że prawo do odwołania ma zastosowanie do tej konkretnej procedury.

Skąd zatem tak różna konstrukcja w tej samej części ustawy — Rozdziału 4? Ponownie nasuwają się wątpliwości, co do konsekwencji ustawodawcy. Gdyby słowo "konkurs" istotnie oznaczało wyłącznie procedurę naboru na wyższe stanowiska, to wskazywanie warunku zastosowania przepisu w art. 44 ust. 1 (odesłanie do art. 41 ust. 1) byłoby zbędne, natomiast „konkurs" w art. 45 istotnie można byłoby rozumieć jako odnoszący się do tej i tylko tej procedury. To jednak z kolei mogłoby pozostawać w sprzeczności z ogólną zasadą „konkurencyjności" ustanowioną w art. 5 usc, która zdaje się odnosić do każdej procedury zmierzającej do obsadzenia stanowiska w korpusie służby cywilnej.

Warto zapewne zastanowić się nad funkcją instytucji odwołania ustanowionej w art. 45 usc. Jaki cel ma jej ustanowienie?

Wydaje się właściwe rozumowanie, iż celem odwołania jest kontrola prawidłowości rozstrzygnięcia komisji kwalifikacyjnej. Jest więc to forma kontroli działania organu administracji. Uprawnienie to nie wynika z zajmowania jakiegokolwiek stanowiska a przysługuje każdemu biorącemu udział w konkursie. Wynika stąd, że jest prawem obywatelskim kontroli działania organów administracji publicznej. Rozstrzygnięcie takie wywołuje skutek prawny wobec biorących udział w procedurze naboru, przyznając uprawnienia do nawiązania stosunku pracy jednym, a odmawiając innym. Kierowane jest zaś na zewnątrz administracji, do pewnej grupy obywateli. To prowadzi do rozważań na gruncie konstytucyjnych praw obywatelskich.

Art. 32 Konstytucji RP powiada: "Wszyscy wobec prawa są równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". A dalej komentarz "(...) z tej generalnej zasady wynika także zakaz stosowania dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym. Dyskryminacji tego rodzaju nie mogą usprawiedliwiać żadne przepisy i żadne przyczyny. Od zasady równości Konstytucja nie zna żadnych odstępstw i wyjątków." [ 4 ]


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Urzędnik – zjawisko nadprzyrodzone
Reguła symbiozy


 Przypisy:
[ 1 ] Z sierpnia 2003 r. — tytuł oryginalny „Leczenie trądu nowotworem".
[ 2 ] L. Morawski, Wstęp do prawoznawstwa, Toruń, 1999, s. 122
[ 3 ] op. cit.
[ 4 ] W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej. Komentarz. Wyd. IV, Kraków 2002, s. 45.

« Prawo administracyjne   (Publikacja: 24-07-2005 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Witold Filipowicz
Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, magister administracji, studium podyplomowe integracji europejskiej. Wieloletni pracownik administracji rządowej szczebla centralnego, w tym na stanowiskach kierowniczych, specjalista z zakresu zamówień publicznych i funkcjonowania administracji. Autor szeregu publikacji, m.in. w "Dziś", Komentarze", "Forum Akademickie", "Obywatel" oraz na wielu serwisach internetowych publicystyki niezależnej, autor raportu "Służba cywilna III RP: zapomniany obszar", prezentowanego i opublikowanego na stronach Fundacji Batorego w Programie Przeciw Korupcji.

 Liczba tekstów na portalu: 21  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Przekrzywiona opaska Temidy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4269 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365