Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.137.271 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7298 tekstów. Zajęłyby one 28799 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2756 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Niech młodzieniec nie zaniedbuje filozofii, ale i starzec niech się nie czuje niezdolny do dalszego jej studiowania. Dla nikogo bowiem nie jest ani za wcześnie, ani za późno, aby zacząć troszczyć się o zdrowie swej duszy.
 Nauka » Nauka i religia

Modlitwa na guza mózgu
Autor tekstu:

Jestem lekarką, onkologiem pediatrą. Od kilku tygodni na urlopie macierzyńskim, ale mój telefon komórkowy jest zawsze dostępny dla moich pacjentów i ich rodziców. Kilka dni po urodzeniu córki, kiedy jeszcze byłam w szpitalu, zadzwonił telefon. Dzwonił ojciec małego Jasia.

— Czy może pani rozmawiać? — zapytał. Ojciec dziecka był zdenerwowany, powiedział, że wie, że pani profesor, czyli moja szefowa, jest na urlopie, ale ma bardzo ważną sprawę. Powiedziałam, żeby wyjaśnił o co chodzi, że być może będę mogła pomóc.

— To nie na telefon, taka rozmowa...Zresztą… Chodzi o to, czy nie moglibyśmy zrezygnować z napromieniania?

Powstrzymałam okrzyk przerażenia i najspokojniej jak umiałam zapytałam — dlaczego?

— No, bo widzi pani, po tej chemioterapii, którą tak źle znosił, przy tym nawrocie, zaczęliśmy chodzić do takiej siostry… i ona modli się nad Jaśkiem, no i teraz pytała się, jaki jest dalszy plan leczenia… No a po tym, jak mu ta resztka tak cudownie znikła...

— Jakie cudownie? — przerwałam — dostał chemioterapię, miała zniknąć!

— Ale przecież to się tak rzadko zdarza...

— Kto to panu powiedział? — zapytałam tłumiąc irytacje — Większość dzieci zaczyna chemioterapię bez widocznej resztki, to nie ma co znikać. Podobnie było z Jaśkiem przy pierwszym leczeniu, wtedy guz był usunięty w całości, teraz została resztka, więc efekt chemioterapii jest widoczny w badaniach obrazowych. Resztka miała zniknąć. Leczenie jest skuteczne.

— Ale ta siostra dzwoniła do nas wczoraj i powiedziała — zawahał się — że lepiej byłoby zrezygnować z radioterapii, że Jasiek będzie zdrowy.

— Proszę pana — zdałam sobie sprawę z tego, że zbyt mocno podnoszę głos — radioterapia jest składnikiem leczenia, nie można jej ominąć! Jest pełna remisja po chemioterapii, tym lepiej, zwiększają się szanse na pełne wyleczenie! W tym przypadku, bez radioterapii nie ma mowy o wyleczeniu — przecież w trakcie pierwszego leczenia Jasiek dostawał samą chemioterapię i po pewnym czasie guz odrósł. To znaczy, że bez radioterapii się nie obejdzie. Przecież tyle razy rozmawialiśmy na ten temat...

Zapadła chwila ciszy w telefonie i poczym znów usłyszałam jego głos: — Ale jak Jasiek tak źle znosił teraz te kuracje chemioterapii, to po ostatniej ta siostra znowu się nad nim modliła i nie wymiotował...

— Przecież pan wie, że ze względu na te wymioty pani profesor zmodyfikowała skład ostatniej chemioterapii i nie dostał cisplatyny. Miał nie wymiotować! Po to była ta modyfikacja!

Mężczyzna znów milczał przez chwilę, a potem powiedział: — Ja mam najgorszy dzień w życiu dzisiaj, może mi pani wierzyć. Już sam nie wiem co mam zrobić, moja żona uciekła, żeby nie słuchać tej rozmowy...

Zastanawiałam się jak mogę go przekonać, jakie argumenty mogę położyć na szali, żeby przeważyć religijny autorytet. Powiedziałam, że komuś musi zaufać, albo nam, albo tej siostrze. — Przecież jak Jasiek miał guz w głowie — powiedziałam — to nie poszedł pan do siostry tylko do szpitala, do neurochirurga i dziecko było operowane. Z mercedesem człowiek nie idzie do kowala, tylko do serwisu, kowal za to przydaje się do konia. Wiara to wiara, a medycyna, to medycyna. Oczywiście, jeżeli państwo podejmiecie decyzję o zaprzestaniu leczenia, to my tę decyzję przyjmiemy, ale proszę, decydując się użyć rozumu, a nie emocji — mówiłam coraz szybciej, bojąc się, co mój rozmówca powie po zakończeniu tej tyrady.

Usłyszałam jakieś nieartykułowane dźwięki, więc dorzuciłam jeszcze chłodno: — W sprawie spotkania z panią profesor proszę skontaktować się z sekretariatem, szefowa mimo urlopu bywa w pracy, zapewne uda się umówić.

Mój rozmówca przez chwilę zbierał myśli, wreszcie powiedział: — No, to my pomyślimy. Bardzo mi pani doktor pokręciła w głowie. Żebym ja wiedział, co mam zrobić...

Pożegnałam się, doradzając, żeby jednak to wszystko bez emocji przemyśleli.

Rodzice Jasia są przemiłymi, wykształconymi, kochającymi swoje dziecko ludźmi, mieszkają w dużym mieście. Informacje dotyczące leczenia otrzymują na bieżąco, w każdej chwili mogą skontaktować się z lekarzem onkologiem (telefon), lub przyjechać do kliniki, w razie złego samopoczucia dziecka. Zastanawiam się jednak, kim jest siostra zakonna znająca skuteczne modlitwy na guzy mózgu...
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Mój problem z Bogiem
Brak dowodów

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (38)..   


« Nauka i religia   (Publikacja: 09-09-2005 Ostatnia zmiana: 23-01-2007)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Marta Polnik
Doktor, lekarka, onkolog pediatra.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4353 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365