Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.435.396 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7307 tekstów. Zajęłyby one 28830 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1250 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Jako Miś o Bardzo Małym Rozumku, pamiętaj, że Rzecz, która przedstawia się dorzecznie w twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim."
 
 Kultura » Historia

Klio w służbie chrześcijaństwa [1]
Autor tekstu:

Rzecz o chrześcijańskiej historiografii

Spis treści:
Wprowadzenie
Historiografia w starożytności
Narodziny historiografii chrześcijańskiej. Nowa koncepcja historii
Główne nurty chrześcijańskiej historiografii
Historycy chrześcijańscy i ich dzieła
Zmierzch chrześcijańskiej historiografii
Podsumowanie

*

Wprowadzenie

Uprawianie historii — mimo złudzeń żywionych przez historyków, zwłaszcza XIX-wiecznych — właściwie nigdy nie było wolne od wpływów światopoglądowych czy wprost politycznych. Współcześni metodologowie historii uważają, że postulat zupełnej bezstronności w tej dziedzinie jest niewykonalny. Historia musiałaby się wtedy ograniczyć jedynie do przedstawienia kalendarium wydarzeń, ale nawet i wówczas mógłby pojawić się zarzut, dlaczego uwzględniono akurat te a nie inne fakty z przeszłości. Niemniej zakres uwikłania historiografii w sferę światopoglądową lub ideologiczną był na przestrzeni dziejów znacznie zróżnicowany. Rozciągał się on od wręcz programowego podporządkowania nauk historycznych panującej ideologii, do okresów względnego obiektywizmu, w których dyskurs historyczny mógł toczyć się bez przeszkód, a zasadniczym celem stawało się dążenie do odkrycia prawdy o przeszłości. Okresem jednego z najgłębszych, a z pewnością najdłużej trwającego uzależnienia historiografii od panującego światopoglądu były czasy niepodzielnego panowania chrześcijaństwa, począwszy od schyłku antyku, aż po erę nowożytną. W niniejszym opracowaniu zaprezentowane zostaną główne idee, założenia i przedstawiciele chrześcijańskiej historiografii, przede wszystkim w jej wydaniu zachodnim (łacińskim).

Historiografia w starożytności

Omówienie zagadnienia chrześcijańskiej historiografii wymaga wstępnego naszkicowania obrazu historiografii wcześniejszej, starożytnej. Dopiero w takim zestawieniu możliwe będzie pełniejsze ujęcie i zrozumienie zasadniczych zmian w widzeniu i pisaniu historii, jakie przyniosło ze sobą chrześcijaństwo.

Historiografia narodziła się — jak wiadomo — w antycznej Grecji, w okresie klasycznym. Za ojca pisarstwa historycznego uznaje się powszechnie Herodota (ok. 485-ok. 425 p.n.e.). Bardzo szybko wypracowane zostały krytyczne metody badawcze, pozwalające nadać dziejopisarstwu znamiona naukowości, choć oficjalnie traktowane było ono przez długi czas jako dziedzina sztuki, nad którą patronat sprawowała Muza Klio. Przy pisaniu prac historycznych Grecy i Rzymianie odwoływali się do dzieł innych historyków, uwzględniali tradycję ustną, korzystali z zachowanych dokumentów. Wyeliminowana lub ograniczona do minimum została w nich obecność elementów nadprzyrodzonych, tak charakterystycznych dla wcześniejszej greckiej epiki. Zasadniczym postulatem w uprawianiu historii stała się prawda, rozumiana na sposób Arystotelesowski, jako zgodność poznania z rzeczywistością (adequatio rei et intellectus). Dobitnie wyraził to rzymski polityk i uczony Cyceron, autor słynnej maksymy: Historia magistra vitae est (Historia jest nauczycielką życia), stwierdzając, że: "(...) naczelnym prawem historii jest to, by nie ważyła się podać jakiegoś fałszu, następnie, by miała odwagę wypowiedzieć całą prawdę. Nie może być w niej najmniejszego podejrzenia o stronniczość czy wrogość" [ 1 ]. Można więc uznać, że już w starożytności stworzone zostały podstawowe zręby warsztatu historycznego, obowiązujące po dzień dzisiejszy. [ 2 ]

Prawdziwe mistrzostwo w tym warsztacie oraz w narracji historycznej osiągnął Ateńczyk Tukidydes (Tucydydes), piszący w drugiej połowie V w. p. n. e. Za swój obiektywizm i krytycyzm oraz racjonalistyczną interpretację zdarzeń był on podziwiany i stawiany za wzór w czasach nowożytnego odrodzenia historiografii, aż po wiek XIX. Wśród innych czołowych historyków grecko-rzymskiego antyku należałoby wymienić: Polibiusza, Liwiusza, Plutarcha, Cezara, Diodora Sycylijczyka, Salustiusza, Tacyta, Józefa Flawiusza, Appiana z Aleksandrii czy Diona Kasjusza.

Obok wypracowania pewnych uniwersalnych zasad pisarstwa historycznego, historiografia starożytna posiadała też swoje cechy charakterystyczne. Można do nich zaliczyć:
Cykliczny obraz dziejów.
Brak historiozofii (filozofii historii).
Brak jednolitej osi czasowej i związane z tym trudności w zakresie chronologii.
Dydaktyzm, ocierający się nierzadko o moralizatorstwo. [ 3 ]

Narodziny historiografii chrześcijańskiej. Nowa koncepcja historii

Narodziny i ekspansja chrześcijaństwa doprowadziły do znacznych przewartościowań i zmiany oblicza pisarstwa historycznego. Za prekursora chrześcijańskiej historiografii można uznać już Łukasza Ewangelistę, autora historii życia Jezusa z Nazaretu zawartej w „Ewangelii wg św. Łukasza" oraz „Dziejów Apostolskich". Z kolei twórcą chrześcijańskiej refleksji historiozoficznej, wyłożonej na łamach listów do gmin chrześcijańskich, był Szaweł/Paweł z Tarsu. Na dalszy rozwój dziejopisarstwa chrześcijańskiego trzeba było jednak poczekać.

Chrześcijanie pierwszych wieków odnosili się z neoficką niechęcią, by nie rzec nienawiścią, do dziedzictwa antyku. Stąd brała się ich antypatia do studiowania i pisania o pogańskiej historii. To, co pogańskie stało się — drogą nieskomplikowanej asocjacji — szatańskim, a zajmowanie się domeną Księcia Ciemności mogło łatwo sprowadzić chrześcijańską duszę na manowce. Reprezentatywne w tym względzie są wynurzenia historyka Sulpicjusza Sewerusa, który zastanawiał się "(...) co zyskała potomność z czytania o walkach Hektora lub za studiowania filozofii Sokratesa?" i przestrzegał, że: "Nie tylko naśladowanie ich [starożytnych mędrców — dop. W. M.] byłoby największą głupotą, lecz samo zaniechanie walki najzaciętszej przeciw nim — szaleństwem". [ 4 ] Przedmiotem zainteresowania wyznawców Chrystusa mogła być jedynie historia sacra (historia święta) zapisana na kartach Biblii.

Potrzeba utrwalenia dziejów chrześcijaństwa, coraz bardziej — wraz z upływem czasu — zacierających się w pamięci oraz konieczność odniesienia się do wciąż żywej kultury antycznej spowodowały, iż chrześcijanie zajęli się jednak tematyką historyczną. W zakresie warsztatu historycznego przejęto zasadniczo dokonania starożytnych, całkowicie odmienne stało się natomiast spojrzenie na historię.

Historia i dziejopisarstwo zostały całkowicie podporządkowane teologii. Dzieje ludzkości zaczęto pojmować jako historię zbawienia. Dominującym sposobem eksplikacji stał się prowidencjalizm, czyli uznanie Opatrzności za siłę kierującą losami świata i ludzi. Wszystko, co się wydarzyło i co wydarzy się w przyszłości jest wpisane w boży plan, a więc ma swój cel. [ 5 ] Było to znaczące novum w stosunku do antycznego pojmowania dziejów. Jak już wspomniano, Grecy i Rzymianie nie stworzyli powszechnie przyjętej filozofii historii. Próby w tym kierunku podejmowali najwybitniejsi, jak na przykład Tukidydes, który upatrywał sensu dziejów w doskonaleniu się ludzkości, lecz nie spotkały się one z szerszym odzewem. Dla starożytnych historia nie miała swojego celu, składała się z szeregu cyklów — powtarzających się, choć nie dosłownie, epok. [ 6 ] Manifestowało się to m.in. w stałej obecności mitu o powrocie do Złotego Wieku. W takim sensie były to społeczeństwa ahistoryczne. Utrudniało to możliwość zaistnienia idei postępu.

W ujęciu chrześcijańskim, historia zyskała bardzo konkretne ramy: otwiera ją stworzenie świata i człowieka przez Boga, kulminację procesu dziejowego stanowi odkupienie ludzkości przez Chrystusa, a jego kres - Paruzja, czyli powtórne przyjście Chrystusa na ziemię i sąd nad jej mieszkańcami. Dzieje nabrały więc charakteru linearnego, a nie cyklicznego. Otwarta została szerzej — chociaż zapewne mimo, a nawet wbrew woli samych chrześcijan - furtka dla idei postępu w dziejach ludzkości, a już z pewnością dla myślenia w kategoriach historycznych.

Chrześcijańskie ujęcie historii rozwiązało też, choć nie od razu, problemy z chronologią. Była to pięta Achillesowa historiografii starożytnej. Brak jednolitej, powszechnie przyjętej osi czasowej utrudniał znacznie pracę historyków. Stosowano różne sposoby datowania: według lat panowania władców, strategów czy konsulów, według listy kapłanek Hery z Argos, według olimpiad (zaczynając od 776 r. p. n. e.) czy wreszcie od założenia Rzymu (ab Urbe condita). Przyjście na świat Jezusa z Nazaretu, zajmujące centralne miejsce w religii chrześcijańskiej stało się nowym wyznacznikiem podziału dziejów, na czasy przed i po Chrystusie. Wyznaczenia początku ery chrześcijańskiej dokonał jako pierwszy scytyjski mnich Dionizjusz Mały w pierwszej połowie VI w., błędnie zresztą ustalając datę narodzin Jezusa na 754 rok od założenia Rzymu (trzeba by ją cofnąć prawdopodobnie o około 5-7 lat). [ 7 ] Upowszechnienie powyższego sposobu datowania nastąpiło dużo później, bo w wieku VIII, za sprawą uczonego mnicha anglosaskiego Bedy Czcigodnego. Co ciekawe, bardzo długo datowano w ten sposób tylko wydarzenia po narodzeniu Chrystusa. Dopiero w XVII wieku zaczęto liczyć lata także przed erą chrześcijańską.

Obok głównego podziału dziejów, sporą popularność zyskały w chrześcijaństwie również podziały pomocnicze. Punkty zwrotne stanowiły w nich przemieszane wydarzenia zarówno biblijno-mitologiczne, jak i z historii powszechnej. I tak na przykład dzieje dzielono na trzy okresy, pięć epok (Euzebiusz z Cezarei), sześć wieków świata (Augustyn), cztery monarchie (Hieronim), itp. Periodyzacje te nie przetrwały jednak próby czasu i zostały odrzucone wraz z narodzinami krytycznej historiografii nowożytnej.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Rewolucyjna wizja historiografii nowoczesnej
Konfederacja Barska: warcholstwo w imię Maryi

 Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Cyt. za: J. Topolski, Od Achillesa do Béatrice de Planissoles. Zarys historii historiografii, Warszawa 1998, s. 9.
[ 2 ] Autor daleki jest od idealizowania historiografii starożytnej, zdając sobie sprawę, że słuszne postulaty teoretyczne nie zawsze znajdowały swoje potwierdzenie w praktyce, a pisanie historii sine ira et studio pozostawało często tylko pobożnym życzeniem.
[ 3 ] Dominacja wymienionych cech, które można uznać za mankament antycznej historiografii, nie oznaczała, że nie pojawiały się koncepcje odmienne, o czym będzie jeszcze mowa poniżej.
[ 4 ] Cyt. za: J. Serczyk, 25 wieków historii. Historycy i ich dzieła, Toruń 1994, s. 45.
[ 5 ] Najwybitniejszym teoretykiem chrześcijańskiego spojrzenia na dzieje stał się Aureliusz Augustyn (354-430).
[ 6 ] Cykle dziejowe, tak jak rozumieli je starożytni, można by w jakimś stopniu przyrównać do następstwa pór roku, które również powtarzają się w sposób cykliczny.
[ 7 ] Pomijam w tym miejscu sporną kwestię historyczności Jezusa. Na ten temat zob.: M. Agnosiewicz, Historyczność Jezusa z Nazaretu.

« Historia   (Publikacja: 04-12-2005 Ostatnia zmiana: 05-12-2005)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Waldemar Marciniak
Historyk, posiada specjalizację w zakresie politologii i europeistyki.

 Liczba tekstów na portalu: 14  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: XX wiek według Łysiaka
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4505 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365