Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
169.069.554 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1018 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Jan Wójcik, Adam A. Myszka, Grzegorz Lindenberg (red.) - Euroislam – Bractwo Muzułmańskie

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Jest prawdą, że kult cierpienia, wyrosły z neoplatońskich korzeni chrześcijaństwa, był przez wieki organem nieskończenie i bezwstydnie przez rządców Kościoła używanym do usprawiedliwiania krzywdy i ucisku, i że służył bez miary układom uprzywilejowanym w ich trosce o utrwalenie swojego przywileju.
 Kultura » Historia

Klio w służbie chrześcijaństwa [2]
Autor tekstu:

Przyjęta przez chrześcijaństwo filozofia dziejów miała swoje daleko idące implikacje w pisarstwie historycznym, które nabrało charakteru konfesyjnego. Historiografia stała się z jednej strony wyznaniem wiary, z drugiej — orężem walki ze światem pogańskim. Miała pomóc w szerzeniu i umacnianiu chrześcijaństwa. Skutkiem tych ideowych założeń było nadzwyczaj elastyczne podejście do prawdy historycznej. Prawdziwe stało się to, co służyło interesom coraz bardziej ekspansywnego Kościoła. Prawdę podporządkowano racjom wyższym — religijnym, a z czasem również państwowym. W specyficznym języku teologicznej nowomowy wyraził to biskup i historyk Izydor z Sewilli, pisząc: "Prawda jest wyższa nad prawdziwym, bowiem prawdziwe wywodzi się z prawdy". [ 8 ] Nie może więc dziwić, iż historiografia zaroiła się od rozmaitych fałszerstw i pobożnych konfabulacji. Prawdziwą plagą średniowiecza stały się też liczne falsyfikaty, a niektóre klasztory przemieniły się wręcz w ich fabryki. Falsyfikaty mogły łatwo nabrać cech autentyczności, jeżeli zostały potwierdzone przez odpowiedni autorytet: Biblię, papieża, biskupa lub władzę świecką. Jakże dalekie było to odejście od postulatów poganina Cycerona.

Znaczny regres w stosunku do historiografii antycznej stanowiła też warstwa interpretacyjna chrześcijańskich dzieł historycznych, zdominowana - jak już wspomniano — przez ideę prowidencjalizmu. Starożytni nie znali pojęcia determinizmu w historii, stąd wywodziła się ich tendencja do szukania wyjaśnień racjonalnych, w obrębie ludzkich działań, emocji i myśli. To człowiek, poprzez swoje czyny, kształtował dzieje. U chrześcijan człowiek zszedł na plan dalszy. Panem dziejów stało się biblijne bóstwo Jahwe. To ono kierowało historią, więcej — ingerowało w nią nawet bezpośrednio poprzez cuda, proroctwa czy zjawiska przyrodnicze (zaćmienia słońca, komety, trzęsienia ziemi, itp.). Nierzadko też rolę kierowniczą w świecie przejmował diabeł. Pomyślność losów tłumaczono życzliwością bóstwa zaskarbioną ludzką pobożnością, niepowodzenia zaś — gniewem bożym (wywołanym grzechami ludzi) lub knowaniami Szatana. Był to powrót do magicznego sposobu myślenia o świecie. Tak naiwny sposób interpretacji szedł oczywiście w parze ze znacznym obniżeniem krytycyzmu w stosunku do źródeł historycznych. Nie poddawano w wątpliwość ani historii biblijnej, ani fantastycznych relacji o cudach czy rozmaitych boskich interwencjach.

Kolejna cecha chrześcijańskiej historiografii to nachalne, wszechobecne moralizatorstwo. Pisano już, że od moralizatorstwa i dydaktyzmu nie była wolna także historiografia antyczna, ale miały one w niej inny wymiar. U historyków starożytnych przebijała przede wszystkim troska o sprawy publiczne, a opowieści o przeszłości miały dawać współczesnym, poprzez analogię, przykłady prawidłowego ułożenia życia społecznego i politycznego oraz przestrzec przed zagrożeniami. U dziejopisów chrześcijańskich naczelnym zadaniem jest służba Kościołowi i temu podporządkowują zawartą w historycznych narracjach warstwę parenetyczną. Te różnice w podejściu uwidaczniają się również w strukturze społecznej osób parających się historią. W starożytności historykami byli głównie politycy, dowódcy wojskowi i wyżsi urzędnicy. W czasach średniowiecznych funkcję tę przejęli mnisi i księża, z różnych szczebli kościelnej hierarchii.

W miarę krzepnięcia i umacniania się państw „barbarzyńskich", powstałych na gruzach Imperium Rzymskiego, historiografia chrześcijańska zaczęła również dostarczać legitymizacji władcom i arystokracji tych krajów. [ 9 ] Działo się to jednak zawsze poprzez pryzmat interesów Kościoła. Za główną cnotę panujących uważano krzewienie i obronę chrześcijaństwa. W takim ujęciu rzeźnik Sasów (i innych ludów) Karol Wielki stawał się wzorem chrześcijańskiego władcy, a jego kraj ziemską civitate Christiana. Ideologię powyższą dobrze wyraża tytuł jednej ze średniowiecznych kronik: „Czyny boże poprzez Francuzów" autorstwa Foulchera z Chartres.

Główne nurty chrześcijańskiej historiografii

Rodząca się historiografia chrześcijańska przejęła początkowo od starożytnych wypracowane przez nich formy pisarstwa historycznego, nasycając je oczywiście religijną treścią. W okresie wczesnochrześcijańskim i wczesnośredniowiecznym można wyróżnić następujące nurty chrześcijańskiej historiografii:

Historia powszechna, z podziałem na historię świętą i historię świecką. Dzieła tego typu rozpoczynały się zwykle od czasów Adama i Ewy i często przewidywały również datę końca świata.

Historia Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem martyrologii chrześcijan pierwszych wieków.

Historia poszczególnych ludów „barbarzyńskich", które wówczas tworzyły swoje struktury państwowe. Z czasem te historie narodowe wyparły historię uniwersalną, powszechną.

Biografistyka, a zwłaszcza jej specyficznie chrześcijańska odmiana — hagiografistyka (żywoty świętych). Był to gatunek szczególnie popularny i hołubiony przez całe średniowiecze. Miał on swoje podgatunki, jak: żywoty (vitae), cuda (miracula) czy opisy męczeństwa (passiones). W przypadku hagiografii dziejopisarstwo stało się właściwie bajkopisarstwem, pełnym bezkrytycznych relacji o niezliczonych cudownych zdarzeniach wypełniających życie, niekiedy nawet nieistniejących (!), świętych.

Wraz z rozwojem i umacnianiem się chrześcijaństwa wypracowane zostały własne gatunki pisarstwa historycznego. Należały do nich:

Kroniki, czyli dzieła zawierające opisy ważniejszych wydarzeń ułożonych w porządku chronologicznym, lecz pozbawionych spojrzenia z perspektywy przyszłości (tzw. czas kronikarski, płaski). Nie przez przypadek mówi się o średniowieczu, jako o czasie kronik. Był to obok hagiografii najbardziej charakterystyczny gatunek dziejopisarstwa tej epoki.

Roczniki (różne od roczników starożytnych), pojawiły się w VII-VIII w. jako zapisy o najważniejszych wydarzeniach tworzone w klasztorach i kościołach katedralnych dla celów liturgicznych. Z czasem ulegały rozbudowaniu o informacje z dziedzin życia świeckiego (spory dynastyczne, wydarzenia wojenne, itp.).

Kalendarze, spełniały funkcje podobne do roczników.

Encyklopedie historyczne, stanowiące, zebrane na zasadzie chaotycznej, mało krytycznej kompilacji, kompendia ówczesnej wiedzy historycznej.

Diariusze, rejestrujące bieżące wydarzenia.

Historycy chrześcijańscy i ich dzieła

Spośród wielkiej liczby historyków chrześcijańskich warto przyjrzeć się tym najbardziej znanym, reprezentatywnym, tworzącym kanony dziejopisarstwa konfesyjnego. Nie wydaje się natomiast, by konieczne było w tego typu opracowaniu wymienianie licznych kronikarzy pełnego i schyłkowego średniowiecza.

Do najwybitniejszych pisarzy historycznych chrześcijaństwa zaliczyć można postacie takie jak:

• Juliusz Afrykańczyk (ok. 180-ok. 250), jeden z prekursorów chrześcijańskiej historiografii, autor dziejów powszechnych pt. „Chronographia", w którym to dziele dokonał ustalenia początków świata na rok 5499 przed Chrystusem (!), tudzież jego końca w roku 500 po Chrystusie.

• Euzebiusz z Cezarei (ok. 260-ok. 340), biskup Cezarei (w Palestynie), protagonista wczesnochrześcijańskiej historiografii, autor monumentalnej "Historii kościelnej" opisującej okres od czasów Chrystusa do panowania Konstantyna Wielkiego, twórca mitu o dziesiątkach tysięcy chrześcijańskich męczenników i niebywałym okrucieństwie ich prześladowców. Ważnym źródłem dla dziejów starożytnych Bliskiego Wschodu, Grecji i Rzymu jest jego „Kronika". To właśnie temu autorowi przypisuje się położenie podwalin pod chrześcijański prowidencjalizm w historiografii.

• Hieronim (ok. 347-ok. 419), bardziej znany jako autor łacińskiego przekładu Biblii — Vulgaty. Parał się również historią, był autorem „Żywotów sławnych mężów", pracy przedstawiającej biografie 135 pisarzy chrześcijańskich, niekiedy umieszczonych tam w sposób dalece naciągany, jak w przypadku Józefa Flawiusza.

• Orozjusz (ok. 390-ok. 420), autor „Siedmiu ksiąg dziejów przeciwko poganom", gdzie przedstawił historię czasów pogańskich jako „dzieje grzechu". Ta uproszczona, powstała z pominięciem wielu istotnych źródeł kompilacja cieszyła się wielką popularnością przez całe średniowiecze, rozpowszechniając wśród elit negatywny obraz starożytności.

• Sulpicjusz Sewerus (ok. 360-ok. 420), stworzył wzorcowy dla gatunku „Żywot św. Marcina z Tours", bezkrytyczną i moralizatorską hagiografię, a także „Kronikę świata w dwóch księgach". W jego wydaniu historia ograniczała się do pobudzania i kultywowania zasad i cnót chrześcijańskich.

• Kasjodor (ok. 490-ok. 575), wysoki urzędnik na dworze króla Ostrogotów Teodoryka Wielkiego. Napisał „Kronikę" zawierającą dzieje świata od jego stworzenia do roku 519 oraz „Historię Gotów".

• Grzegorz z Tours (538-594), biskup, autor licznych żywotów świętych zawartych w „Siedmiu księgach cudów". Jego głównym dziełem była jednak „Historia Franków", sztandarowy utwór, w którym ujawniły się w pełni główne idee chrześcijańskiego dziejopisarstwa: prowidencjalizm, dydaktyzm, tendencyjność, naiwna interpretacja zdarzeń i kronikarska konstrukcja narracji.

• Izydor z Sewilli (560-636), biskup i historyk, pozostawił po sobie mało krytyczne „Dzieje królów Gotów, Wandalów i Swebów", utwór biografistyczny „O sławnych mężach" oraz dzieło encyklopedyczne pt. „Dwadzieścia ksiąg o początkach i etymologiach".

• Beda Czcigodny (ok. 673-735), najwybitniejsza umysłowość wczesnego średniowiecza. Wspomniano już o jego zasługach na polu chronologii. Był autorem „Historii kościelnej ludu angielskiego", w której to pracy zaprezentował szerokie spojrzenie na historię, wykazał duży krytycyzm i sceptycyzm, na przykład w stosunku do cudów. Nie stosował podziału na historię świętą i świecką.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Rewolucyjna wizja historiografii nowoczesnej
Konfederacja Barska: warcholstwo w imię Maryi

 Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 8 ] Cyt. za: J. Topolski, op. cit., s. 35.
[ 9 ] Jak widać, religia maluczkich szybko stała się religią panujących. W średniowiecznym dziejopisarstwie trudno byłoby doszukać się relacji o życiu zwykłych ludzi, co najwyżej zawierała ona potępienia ich buntów. Historiografię tę nazywa się więc niekiedy „dziejami kapłanów i królów".

« Historia   (Publikacja: 04-12-2005 Ostatnia zmiana: 05-12-2005)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Waldemar Marciniak
Historyk, posiada specjalizację w zakresie politologii i europeistyki.

 Liczba tekstów na portalu: 14  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: XX wiek według Łysiaka
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4505 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365