Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.135.167 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7298 tekstów. Zajęłyby one 28799 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2756 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Dość dobrze znam - i to nie tylko w literackim wydaniu - chrześcijańską mitologię i nie znajduję tam niczego dobrego czy pięknego. Czytałem lepsze.
 Prawo » Prawo karne i nauki penalne

Przeciwko karze głównej [1]
Autor tekstu:

Co jakiś czas nasilają się głosy wołające o przywrócenie do polskiego systemu prawnego kary śmierci. Kary najbardziej radykalnej, a wymierzonej — nie dającej się odwrócić. Kary wątpliwej moralnie, etycznie. Kary według wielu jedynie sprawiedliwej za dokonanie szczególnie bestialskich zbrodni.

Media systematycznie donoszą o bestialskich mordach, które mają miejsce w naszym kraju oraz na świecie. Zbrodni, które nie znajdują żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Szczególnie do naszej wyobraźni przemawiają te zbrodnie, które mają miejsce w naszym kraju, mieście, w naszej okolicy. Te najbardziej nas bulwersują. W te angażujemy się emocjonalnie. Czujemy się oburzeni, solidaryzujemy się z rodzinami ofiar, współczujemy ofiarom. Pytamy: Dlaczego? I często nie potrafimy znaleźć żadnego usprawiedliwienia dla tych okrutnych zbrodni. Pod wpływem emocji żądamy tego samego dla sprawców tych czynów. Uważany, że takie jednostki powinny być eliminowane ze społeczeństwa, by w ten sposób uniemożliwić im powtórzenie swoich zbrodni. Żądamy śmierci. Kary śmierci, która wymierzona przez organy państwa do tego powołane stanie się zadośćuczynieniem za popełnione zbrodnie.

Należy postawić pytanie, a właściwie kilka pytań, na które człowiek opowiadający się za stosowaniem tak radykalnej kary powinien sobie odpowiedzieć. Czy efektu uniemożliwienia dokonania ponownej zbrodni nie można osiągnąć innymi środkami, bardziej humanitarnymi? Czy stosowanie kary śmierci doprowadzi do zmniejszenia liczby zbrodni? Czy wreszcie dla człowieka, który kieruje się dekalogiem, któremu zapewne nie trzeba przypominać o czym mówi piąte przekazanie, godzi nawoływać się do wymierzania w takiej formie sprawiedliwości? Są to pytania, które wymagają dokonania głębokiej analizy zanim udzieli się na nie jednoznacznej odpowiedzi. Mam nadzieję, że poniższe uwagi pozwolą na lepsze poznanie istoty tego niezwykle ważkiego zagadnienia

Kara śmierci jest najbardziej radykalną formą wymierzania sprawiedliwość i od początku jej stosowania budziła kontrowersje. Karę śmierci można rozważać w różnych płaszczyznach. Stanowi ona zarówno problem prawny jak i moralno-etyczny.

Jako instrument prawny zapobiegający wstępowaniu na drogę przestępstwa jest jedną z najbardziej dotkliwych kar, a właściwie najdotkliwszą, bowiem cóż może być bardziej bolesnego niż utrata życia. Stosowanie tej kary związane było zawsze z zasadą odwetu, a także przekonaniem o jej odstraszającym charakterze. Właśnie z tego względu zwłaszcza w epoce Średniowiecza dochodziło do publicznych egzekucji, choć i w późniejszych czasach mieliśmy do czynienia pokazami likwidacji jednostek stanowiących zagrożenie dla społeczeństwa. Dopiero w1966r. Zgromadzenie Ogólne ONZ w Paktach Praw Obywatelskich i Politycznych przyjęło przyrodzone prawo do życia każdego człowieka oraz zobowiązało państwa członkowskie do zniesienia kary śmierci we wszystkich krajach na świecie. Znaczącą rolę na rzecz zniesienia kary śmierci odegrały różnorodne organizacje międzynarodowe. Wśród nich prym wiedzie ,,Amnesty International". Wiele organizacji religijnych także wniosło znaczący wpływ do ruchu na rzecz zniesienia kary śmierci. Norma religijna ,,nie zabijaj" stanowi dla nich źródło inspiracji poczynań związanych z walką o zniesienie kary śmierci.

Analizując postawy społeczne wobec kary śmierci można wyodrębnić dwie ścierające się ze sobą rację. Z jednej strony mamy do czynienia z masą społeczeństwa, która opowiada się za stosowaniem kary śmierci. Z badań przeprowadzanych wynika, że zwolennicy kary śmierci stanowią zdecydowaną większość. Drugą grupę stanowią przeciwnicy kary śmierci. Zarówno jedni jak i drudzy na potwierdzenie swoich racji wysuwają szereg argumentów mniej lub bardziej zasadnych.

Zwolennicy kary śmierci stanowią zdecydowaną większość w jakichkolwiek sondażach przeprowadzanych przez środki opinii publicznej. Warto podkreślić, że tą grupą społeczną kierują raczej emocje niż zdroworozsądkowa kalkulacja. Już takie podejście świadczy o tym, że trudno będzie tej części społeczeństwa obiektywnie ustosunkować się do kary śmierci. Emocje zawsze były wrogiem obiektywizmu. Ci, których można uznać za zwolenników stosowania tej kary na potwierdzenie swoich racji twierdzą, że jest to kara sprawiedliwa, ma odstraszający charakter, a poza tym, taka jest wola większości.

Próbując podjąć polemikę z takim postrzeganiem problemu należy zauważyć, że po głębszym zastanowieniu argumenty te nie wytrzymują próby krytyki.

Pierwszym argumentem wysuwanym za utrzymaniem kary śmierci jest zasada sprawiedliwości. Polega ona na tym, że za najcięższe zbrodnie tylko kara śmierci jest współmierną karą. Wiąże się ona z zasadą odwetu (ius talionis). Zastanawiające jest to, że na początku XXI wieku ludzkość kieruje się tak niskimi instynktami jak chęć zemsty. Zwolennicy kary śmierci powołując się na zasadę sprawiedliwości kierują się starą zasadą, znaną już za czasów Hammurabiego „oko za oko, ząb za ząb".

Powoływanie się na zasadę sprawiedliwości ma jedną bardzo poważna wadę. Pojęcie zasad sprawiedliwości charakteryzuje relatywizm. Sprawiedliwość jest odmiennie pojmowana przez różne kultury społeczne i postawy etyczne i to zarówno w przeszłości jak i w czasach współczesnych. W przeszłości niejednokrotnie zasadą sprawiedliwości społecznej uzasadniano stosowanie kary śmierci w takich przypadkach jak: występowanie przeciw religii, występowanie przeciw panującej władzy, itp. Jeszcze niedawno w Polsce Sądy orzekały kary śmierci z przyczyn politycznych. Jakie dziś dla tych wyroków można znaleźć racjonalne uzasadnienie? Warto tutaj podać przykład Zdzisława Najdera, znanego działacza opozycyjnego, który w 1983r. został zaocznie skazany na karę śmierci. Do wykonania tej kary na szczęście nie doszło. Raptem dwie dekady temu w Polsce były wymierzane kary śmierci z przyczyn politycznych. Mało kto dziś o tym pamięta.

Drugim argumentem uzasadniającym stosowanie kary śmierci jest jej odstraszający charakter. Kara śmierci ma więc nie jako pełnić funkcję prewencyjną. Stanowisko takie (używając kolokwialnego języka) jest mocno naciągane. Przez wielu ludzi nauki podkreślany jest fakt, że nie ma bezpośredniego przełożenia między stosowaniem kary śmierci a spadkiem przestępczości. [ 1 ]

Warto w tym miejscu przytoczyć słowa Cesare Beccaria — włoskiego prawnika epoki Oświecenia, który zwykł mawiać, że nie stopień surowości kary ale jej nieuchronność przyczynia się do spadku przestępczości. [ 2 ] Można postawić pytanie, jaki będzie skutek wprowadzenia kary śmierci, jeżeli wykrywalność przestępstw będzie znikoma? Czy wtedy taka kara będzie odstraszała? Przyznając słuszność słowom włoskiego prawnika należy przede wszystkim dążyć do poprawy skuteczności w wymierzaniu kar w obecnie panującym systemie. Potencjalny przestępca musi mieć świadomość, że za swój czyn poniesie nieuniknioną odpowiedzialność. Nieuchronność kary będzie większym czynnikiem odstraszającym niż mgliste i odległe zagrożenie karą wysoką. Brak realnego zagrożenia karą za dokonanie czynu karalnego przyczynia się w zasadzie do wzrostu poczucia bezkarności a poczucie bezkarności jest bezpośrednią przyczyną wzrostu przestępczości i stosowanie kary śmierci nic tutaj nie pomoże.

Żyjąc w dzisiejszych czasach, w czasach cywilizacji medialnej, w dobie błyskawicznego przepływu informacji, eksponowania przez media bezsensownej przemocy wzrasta w nas poczucie zagrożenia, choć większość z nas nigdy nie zetknęła się z bezpośrednią agresją w sytuacjach życia codziennego. W pewnym sensie za pomocą odruchów bezwarunkowych szukamy potencjalnego agresora w zwykłych sytuacjach życia codziennego. Robiąc zakupy w sklepie oglądamy się czy ktoś nas nie okrada. Boimy się puścić dziecko samo do szkoły. Boimy się wieczorem wyjść na spacer. Bo przecież, tyle się o tym teraz mówi w telewizji. Stajemy się zaszczutym społeczeństwem. W takim stanie łatwiej godzimy się na stosowanie surowych kar, bowiem wydaje nam się, że to zapewni nam bezpieczeństwo. Tymczasem mało kto wie, że w Polsce na 100.000 mieszkańców przypada 2,6 mordercy. W stanach Zjednoczonych, gdzie stosuję się karę śmierci stosunek ten wynosi 9,3 mordercy na 100.000 mieszkańców. Jak widać, stosowanie kary śmierci w żaden sposób nie przekłada się na spadek przestępczości. Warto w tym miejscu posłużyć się jeszcze jednym przykładem. W 2003r. w Stanach Zjednoczonych wykonano 65 egzekucji. Wydaje się raczej wątpliwe, aby ta liczba przyczyniła się do spadku przestępczości w tym kraju.

Zapominamy także o głównym powodzie stosowania kar. Celem kary winno być uniemożliwienie sprawcy ponownego wkroczenia na drogę przestępstwa. Można to osiągnąć zarówno przez zastosowanie kary śmierci jak i długotrwałe, czy też dożywotnie pozbawienie wolności. Z badań prowadzonych wynika, że w grupa tzw. długowyrokowców charakteryzuje się najmniejszym współczynnikiem powrotu na drogę przestępstwa.

Ludzie wychodzący z więzienia po długim wyroku chcą gonić stracony czas. Szukają pracy, zakładają rodziny. Pragną cieszyć się tym, co utracili przez te wszystkie lata pobytu w więzieniu. W prawie karnym obowiązuje zasada ekonomii kary polegająca na nie stosowaniu kary surowszej jeśli zamierzony cel można osiągnąć można poprzez zastosowanie kary mniej dotkliwej.

Zwolennicy kary śmierci powołując się na odstraszającą funkcję kary nie biorą jednego bardzo istotnego faktu pod uwagę. Większość zabójstw jest dziełem złożonego splotu okoliczności m.in. zaburzeń osobowości, działania pod wpływem silnych emocji. Sprawca działający w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego nie będzie zważał na to, czy za dokonany czyn będzie groziła mu kara śmierci. Po drugie sprawca na miejsce przestępstwa nie udaję się z kodeksem karnym pod pachą. Zamierzając dokonać włamania nie musi jednocześnie planować morderstwa. Dokonanie morderstwa w tej sytuacji może być splotem określonych zdarzeń i będzie zupełnie nieuzależnione od istnienia bądź nie istnienia kary śmierci.

Odstraszający wpływ kary nie jest więc czynnikiem na tyle istotnym, aby od tego uzależnić fakt funkcjonowania kary śmierci i co warto jeszcze raz podkreślić: spadek liczby dokonywanych przestępstw nie jest bezpośrednio związany z istnieniem kary śmierci. Jeszcze raz należy uświadomić fakt, że nie wysoka kara, ale jej nieuchronność ma tutaj zasadnicze znaczenie.

Trzeci argument, który jest po stronie zwolenników kary śmierci to stanowisko opinii publicznej. W demokratycznym państwie bardzo ważne jest uwzględnianie stanowiska wyrażanego przez opinie publiczną. Podkreślić trzeba jednak, że nie zawsze opinia publiczna musi mieć rację. Społeczeństwo bowiem pozbawione jest wyników badań dotyczących skuteczności kary śmierci. W zasadzie społeczność kieruje się instynktem, a także co również nie jest bez znaczenia buduje swój wizerunek sprawcy na opiniach wyrażanych przez środki masowego przekazu. W wielu krajach podjęto takie kroki w postaci nałożenia moratorium na karę śmierci. Ma to za zadanie uświadomienie obywatelom nieprzydatności kary śmierci. Z sytuacją taką mieliśmy do czynienia także w Polsce. Od roku 1988 nie został wykonany żaden wyrok śmierci, a od roku 1995r. istniało faktyczne moratorium. Kary śmierci nie przewiduje już najnowszy polski kodeks karny pochodzący z 1997r.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
O karze śmierci
Czy należy karać surowiej?

 Zobacz komentarze (15)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Marek A. Prawo karne-w pytaniach i odpowiedziach, TNOiK, Toruń 1996.
[ 2 ] Cesare Beccaria O przestępstwach i karach.

« Prawo karne i nauki penalne   (Publikacja: 05-05-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wojciech Jaskuła
Ukończył administrację na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pracę magisterską pisał z zakresu prawa wspólnotowego. Obecnie jest pracownikiem administracji państwowej i zawodowo zajmuje się ubezpieczeniem społecznym. Interesuje się religią chrześcijańską i prawem.

 Liczba tekstów na portalu: 13  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Wilno. Tomas Venclova
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4746 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365