Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
158.627.912 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7305 tekstów. Zajęłyby one 28821 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 919 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Alain Finkielkraut - W imię innego. Antysemicka twarz lewicy
Emerich Coreth, Peter Ehlen, Josef Schmidt - Filozofia XIX wieku

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Wszystkim, którzy przyjdą po mnie, oznajmiam na piśmie, że nie mam w co wierzyć na tym świecie i jedynym wyjściem jest absolutne zapomnienie. Chciałbym zapomnieć o wszystkim, całkowicie, zupełnie, nic już nie wiedzieć o sobie ani o tym świecie. Prawdziwą spowiedź można pisać tylko łzami. Ale moje łzy zatopiłyby świat, tak jak mój wewnętrzny ogień podpaliłby go. Nie potrzebuję żadnej podpory,..
 Tematy różnorodne » PSR » Publikacje

Kultura świecka na rozdrożu
Autor tekstu:

W dniu 13 maja b.r. odbył się X Jubileuszowy Zjazd Krajowy Towarzystwa Kultury Świeckiej, najliczniejszej obecnie organizacji wolnomyślicielskiej działającej w Polsce

Zarys historii TKŚ

Początki Towarzystwa Kultury Świeckiej sięgają odwilży roku '56, kiedy mogły powstać dwie organizacje wolnomyślicielskie zajmujące się propagowaniem laickości i świeckiego wychowania — Towarzystwo Szkoły Świeckiej oraz Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli. Wcześniej, po wojnie, próbowała odrodzić się organizacja wolnomyślicielska, nawiązująca do przedwojennego ruchu laickiego — Stowarzyszenie Myśli Wolnej. W 1947 r. odbył się jej zjazd, lecz już wkrótce została ona storpedowana i rozwiązana przez władze — w 1948 r. wstrzymano wydawanie „Głosu Wolnych", organu stowarzyszenia, aresztowano też przewodniczącego, Teofila Jaśkiewicza, a w 1951 r. organizacja została rozwiązana. Powstałe później Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli zostało założone przez ludzi związanych z początkami ruchu wolnomyślicielskiego w Polsce z 1907 r. TSŚ i SAiW przez kolejne lata współpracowały ze sobą, a w roku 1969 doszło do ich zjednoczenia pod nazwą Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej.

Przez resztę PRL-u TKKŚ miała czekać świetna kariera i liczne sukcesy. W roku 1977 wydano rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie uznania stowarzyszenia „Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej" za stowarzyszenie wyższej użyteczności (Dz. U., nr 34, poz. 149). TKKŚ była wspierana finansowo i organizacyjnie przez państwo i wyrosła na prawdziwego molocha organizacyjnego. O tym, jak było to rozbudowane obrazuje organizowanie dawniej „konferencji prezesów zarządów gminnych Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej". Struktury liczyły tysiące kół (w zakładach pracy, jednostkach wojskowych, szkołach i uczelniach), dziesiątki tysięcy członków, rady na poziomie kraju, województwa, powiatu i gminy. Organem stowarzyszenia było czasopismo „Argumenty", gdzie publikował m.in. Kołakowski.

Zostawiając na boku ocenę koneksji TKKŚ z ówczesnym reżimem, jest to z pewnością organizacja mająca na swym koncie znaczne zasługi dla rozwoju kultury świeckiej w kraju. TKKŚ realizowało swe cele przede wszystkim przez organizację licznych prelekcji i klubów dyskusyjnych, Uniwersytety Powszechne dla Rodziców, Koła Młodych Racjonalistów (prowadzone wspólnie z ZHP oraz ZSMP), opracowywanie świeckich ceremonii (m.in. chrzciny, pogrzeby itd.), propagowanie świeckich form życia rodzinnego, organizacje olimpiad filozoficznych oraz konkursów religioznawczych. Ośrodki Kształcenia Kadr Laickich kształciły prelegentów TKKŚ. Wrocławscy ateiści w 1960 r. powołali Klub Myśli Wolnej — miejsce spotkań działaczy i sympatyków SAiW. Szczególnym powodzeniem cieszyły się czwartkowe wieczory religioznawcze. Przy niektórych szkołach TKKŚ prowadziło Punkty Odczytowo-Dyskusyjne dla rodziców, gdzie dyskutowano problemy związane z okresem dojrzewania dzieci i wpływem domu rodzinnego oraz budowaniem autorytetu rodziny.

TKŚ po 1989

Logo TKŚPo 1989 r. przyszedł zmierzch i dramatyczne kurczenie się organizacji w której dziś zostało może z kilkaset członków, w większości nieaktywnych. Z tysięcy kół zostało ok. 25, z czego ok. 10 w miarę aktywnych. W 1992 r. TKKŚ zmieniło nazwę na Towarzystwo Kultury Świeckiej, w 1998 r. do nazwy dodano imię Tadeusza Kotarbińskiego (głównie dzięki jego synowi, Adamowi Kotarbińskiemu, pozyskanemu wówczas dla stowarzyszenia, obecnie honorowemu prezesowi). Przez okres III RP były to jedyne zmiany statutu. TKŚ nie potrafiło się odnaleźć w nowej rzeczywistości i wypracować nowej formuły działania, która zapobiegłaby dramatycznemu kurczeniu się ruchu wolnomyślicielskiego w Polsce. Obecnie istnieją ogniwa lokalne TKŚ w: Bielsku-Białej, Bydgoszczy, Chełmie, Katowicach, Koninie, Koszalinie, Krakowie, Łodzi, Puławach, Radomiu, Rzeszowie i Warszawie. Krzewią świecką obrzędowość pogrzebową, organizują spotkania dyskusyjne i odczyty, wydają oświadczenia, w Katowicach działa Klub Kultury Współżycia i Tolerancji, w Krakowie TKŚ posiada własną siedzibę i wydaje Forum Myśli Wolnej (na poziomie krajowym jest Res Humana), współpracuje także ze Stowarzyszeniem Kuźnica.

Nie wiadomo, czy kluczowe dla zapaści było nieodnalezienie nowej formuły, czy też okoliczności zewnętrzne, niezależne od wolnomyślicieli — wszak zakładane później organizacje tworzące ruch świecki, również po okresach pewnego rozwoju przeżyły zapaść tak że dziś trudno jest w ogóle mówić o jakimś ruchu laickim czy wolnomyślicielskim w Polsce, gdyż aktywne są w zasadzie jednostki, tworzące w gruncie rzeczy bardzo niewielką grupę osób. Na ostatnim zjeździe padły złowieszcze i autokrytyczne słowa: „Niestety, w Polsce najlepiej potrafiła się porozumiewać tradycja niemyślenia".

X Zjazd

Zdjęcia: MANa X Zjeździe zebrało się 37 delegatów (z 55 wybranych). Po otwarciu zjazdu przez przewodniczącego TKŚ, prof. Jerzego Wiatra, wyborze prezydium zjazdu oraz komisji zjazdowych, miało miejsce przyznanie honorowego członkostwa zasłużonym członkom TKŚ — prof. Andrzejowi Nowickiemu (który z powodów zdrowotnych nie mógł uczestniczyć w zjeździe, choć przygotował w specjalnym wydaniu Res Humany tezy do deklaracji programowej TKŚ na X Zjazd) oraz Michałowi Horoszewiczowi. Następnie innym zasłużonym członkom przyznano dyplomy i Medale Boya-Żeleńskiego.

Przedstawiono również gości, którzy zaszczycili zjazd, w tym najbardziej dostojnego — sekretarza generalnego SLD. O obecności przedstawicieli bratnich ideowo organizacji wolnomyślicielskich — nie wspomniano. Spośród zaproszonych gości przed nawias został wystawiony sekretarz generalny SLD, Grzegorz Napieralski, a po upomnieniu także i przedstawicielka SDPL — Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska. Sekretarz generalny bratniej partii w swym wystąpieniu wyznał, że obecnie SLD popiera rozdział Kościoła od państwa, zastrzegł przy tym przed zebranymi ateuszami, że sam jest osobą wierzącą. Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska, reprezentująca tolerowaną partię, odczytała list od Marka Borowskiego, który również zadeklarował gotowość działania na rzecz rozdziału Kościoła od państwa. Dowiedzieliśmy się też, że SDPL przygotowuje jakiś dokument „Świecka Polska". Wśród zaproszonych zabrakło przedstawicieli innych partii, które mocno podkreślają przywiązanie do świeckości państwa, jak Unia Lewicy, Racja Polskiej Lewicy (która de facto była reprezentowana przez Krzysztofa Mrózia z PSW), Unia Pracy czy nawet Partia Demokratyczna (której przedstawiciel, Władysław Frasyniuk, na dyskusji organizowanej niedawno w Domu Księgarza w Warszawie przez lesbijki i feministki, był mocno antyklerykalny w swych wypowiedziach).


Wystąpienie prof. Wiatra

Związanie TKŚ z SLD wynika z podpisanej umowy „o współpracy pomiędzy Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Towarzystwem Kultury Świeckiej" z 14.12.2001. Dzięki niej przedstawiciel TKŚ znalazł się w Radzie Polityczno-Programowej SLD. W dokumencie „Działalność Towarzystwa Kultury Świeckiej w latach 2002-2006", czyli w sprawozdaniu z działalności między IX i X Zjazdem Krajowym, wspomniane są oświadczenia jakie na przestrzeni tych lat wydawało Towarzystwo Kultury Świeckiej. Niemal wszystkie dotyczyły spraw partyjno-politycznych, takich jak „oburzenie na zachowanie grupy posłów prawicy w Sejmie" (X 2002), „sprzeciw wobec brutalnego ataku sił prawicy wymierzonego w rządzące siły lewicy, które za pretekst uczyniły tzw. aferę Rywina" (II 2003), „głębokie zaniepokojenie rozłamem w SLD" (IV 2004), "na ręce prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego wyraziliśmy pełną solidarność z jego odmową składania wyjaśnień przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu" (wiosna 2005). Co u licha to wszystko ma wspólnego z kulturą świecką, wolną myślą i racjonalizmem? Związki są bardzo odległe i nader problematyczne… Wygląda to tak, jakby działalność o kulturę laicką w Polsce do jakiej TKŚ chce się ograniczyć polegać miała na namawianiu SLD do realizacji założeń programowych dotyczących świeckości państwa. Jest to jakaś droga, ale niestety raczej bardzo śliska.

Jeśli mówi się poważnie o wychodzeniu do młodych, jeśli jest się zainteresowanym rozwojem ruchu wolnomyślicielskiego w Polsce, czy można zamykać się w granicach już nawet nie tylko jednej orientacji politycznej, ale i jednej tylko formacji politycznej? Pomińmy już milczeniem, że dla TKŚ goście z innych organizacji i redakcji wolnomyślicielskich nie są tak istotni jak goście z partii. To obrazuje hierarchię wartości. Niektórzy działacze laiccy mają tendencje do utożsamiania ruchu humanistyczno-wolnomyślicielskiego z częścią ruchu lewicowego. Nie zgadzam się z tym, inne założenie legło u podstaw Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, współpracować bowiem powinniśmy w miarę możliwości z każdą organizacją, która realizuje jakiś cel nam bliski. Nie możemy też mówić, że wolnomyśliciele to ludzie lewicy, gdyż oznacza to wykluczenie bardzo wielu zainteresowanych kulturą świecką, humanizmem, wolnomyślicielstwem i racjonalizmem, ale nieutożsamiających się z lewicową orientacją polityczną. Znam bardzo wielu takich. Stąd też wolnomyśliciele, jako ruch, nie powinni określać swojej orientacji politycznej. Tymczasem w przypadku TKŚ mamy nie tylko określenie orientacji politycznej, ale i konkretnej partii. Wolna myśl jest z pewnością ponadpartyjna.

TKŚ utworzyło 4 komisje w łonie stowarzyszenia: organizacyjną, finansową, naukową oraz młodzieżową. Ta ostatnia świadczy, że organizacja ma aspiracje docierania do ludzi młodych. Ta kwestia to jedna z największych porażek wolnomyślicieli: przerwana została „sukcesja pokoleniowa" działaczy laickich, w TKŚ praktycznie brak młodych twarzy (poza Lechem M. Nijakowskim czy nawet Małgorzatą Winiarczyk-Kossakowską), średnia wieku to pewnie ok. 70 lat. Czy z taką strukturą wiekową w TKŚ można się jeszcze spodziewać jakiegoś aktywnego działania poza wręczaniem medali i wydawaniem oświadczeń? Jedno z najciekawszych i najkonkretniejszych wystąpień miał Stanisław Franczak, redaktor naczelny „Forum Myśli Wolnej", który mówił także o konieczności współpracy z innymi organizacjami, także zorganizowanymi niedawno racjonalistami. Nikt tego nie podchwycił, a przewodniczący prezydium pochwalił redaktora jedynie za pomysł ustanowienia nowego medalu — obok Medalu Boya, ma być także Medal Kotarbińskiego.

Jedyną krytyczną wypowiedzią do obecnej polityki władz TKŚ było wystąpienie pana Buczkowskiego z Bielska-Białej. Zarzucił Radzie Krajowej, że nie poparła Marii Szyszkowskiej tylko Cimoszewicza, co okazało się zupełnym błędem. Zarzucił też niezrealizowanie uchwał IX Zjazdu Krajowego. Organowi TKŚ zarzucił niepodejmowanie trudnych tematów rozrostu klerykalizacji i niewspieranie Barbary Stanosz oraz zbytnią uległość wobec Kościoła, który wcale nie jest Kościołem dialogu i tolerancji, lecz Kościołem walczącym, który bezpośrednio atakuje drogie nam wartości, w tym samą kulturę świecką.

Zgoła inne poruszenie na sali wywołał prof. Kuczyński, kwestionując formułę rozdziału, zachęcając do dialogu i opowiadając o fenomenie Jana Pawła II, i to nawet z punktu widzenia marksizmu. W odpowiedzi biolog dr Jan Kozłowski przedstawił wymiar jaki miało sprzeciwianie się przez Jana Pawła II prezerwatywom i okłamywanie pod tym wpływem przez księży i uległych świeckich o nieskuteczności tego środka w zapobieganiu HIV. Ponoć Olga Lipińska powiedziała, że dwa listy episkopatu spowodowały zdjęcie z ekranu jej kabaretu. Czy to jest dialog?

Na zjeździe podkreślono, iż w przyszłym roku ruch laicki obchodzić będzie 100-lecie swego istnienia. Za początek tego ruchu uznaje się bowiem powołanie pisma „Myśl Niepodległa" oraz pierwszy zjazd wolnomyślicieli, który w grudniu 1907 r. skupił kilkaset osób. Miejmy nadzieję, że do tego czasu i Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów rozwinie się na tyle, by móc aktywnie przyłączyć się do zorganizowania czegoś specjalnego na tę okoliczność.

Zjazd TKŚ dokonał gruntownej zmiany statutu, dostosowano go do nowych warunków społecznych, poprzedni był dostosowany do molocha organizacyjnego. Dzięki wprowadzeniu zasady głosowania jawnego, nawet w sprawach personalnych, sprawnie przeprowadzono wszystkie głosowania, w tym wybór nowych władz. Przewodniczącym znów został prof. Wiatr, I wiceprzewodniczącym — dr Zdzisław Słowik (redaktor Res Humany), a II wiceprzewodniczącym — dr Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska, sekretarzem zaś Lech M. Nijakowski (socjolog). Do Rady Krajowej wybrano 32 osoby, ze znaczną przewagą Warszawy.


Wystąpienie Małgorzaty Winiarczyk-Kossakowskiej, osoby wielce zasłużonej dla polskiego prawa wyznaniowego

Trudno dziś przewidzieć jakie są perspektywy ruchu laickiego w Polsce. Racjonalizm, humanizm, wolnomyślicielstwo są krzewione dzięki Racjonaliście skuteczniej niż jakiemukolwiek innemu czasopismu. Ale czy będą powstawać sprawne grupy i społeczności wolnomyślicieli poza internetem - to cały czas jest kwestia otwarta. Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów ma zamiar brać udział w budowaniu tego, niedawno dopiero pojawiło się dla nas zielone światło. Ale faktem jest, że nie jest łatwo wciągnąć wolnomyślicieli do normalnego działania. Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli czekać na wprowadzenie publicznej chłosty za nieuczęszczanie do kościoła, aby przełamać marazm polskiego ruchu laickiego.


 Zobacz także te strony:
List otwarty do Towarzystwa Kultury Świeckiej
W odosobnionej żyjąc wieży...
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Wartości kultury świeckiej
List otwarty do Towarzystwa Kultury Świeckiej

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (6)..   


« Publikacje   (Publikacja: 15-05-2006 Ostatnia zmiana: 21-05-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 934  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Niemiecko-amerykański spór o Polskę
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4779 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365