Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
157.077.984 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7302 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 588 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Jest u nas [w Walii?] takie powiedzenie: 'Jeśli muszę pójść do dżungli, to najlepiej, gdy będę miał za towarzysza Polaka'. Jesteście wierni, trzymacie się do końca razem. Starsze pokolenie Anglików zaświadczy też, jakimi świetnymi jesteście żołnierzami."
 Tematy różnorodne » PSR » Publikacje

W odosobnionej żyjąc wieży... [1]
Autor tekstu:

TEKST WYSTĄPIENIA NA X KRAJOWY ZJAZD TKŚ 
13 maja 2006 w Warszawie.

Podbeskidzki Oddział TKŚ z Bielska-Białej

Motto mego wystąpienia zaczerpnąłem z „Pogaduszek" T. Kotarbińskiego:
"Cieszmy się, słownych prawd mędrkowie
W odosobnionej żyjąc wieży:
Nikt złego słowa nam nie powie,
Skoro nic od nas nie zależy."

Realizując jedną z zasad Patrona — „Lub robić coś", w lutym 2005, wystąpiliśmy do Prezesa TVP z pisemną krytyką działania Telewizji. Wykazaliśmy, że w naszym kraju telewizji publicznej nie ma, jest tylko „telewizja przykościelna". Domagaliśmy się, by telewizja publiczna, w miejsce audycji o Kościele rzymskokatolickim (Krk), zaczęła nadawać audycje o kulturze świeckiej, w tym również o naszym Patronie i o T. Żeleńskim-Boyu, by zaangażowała się w przywracanie neutralności światopoglądowej państwa, a także propagowała wycofanie naszych wojsk z Iraku. Ponieważ odpowiedź nas nie usatysfakcjonowała, w maju 2005 wystąpiliśmy z tą sprawą do przewodniczącej KRRiT, skąd również otrzymaliśmy wymijającą odpowiedź. Pismem z lipca 2005 do prof. Marii Szyszkowskiej, reprezentantki Komitetu Obrony gen. W. Jaruzelskiego, poparliśmy Generała.

Wszystkie wymienione wystąpienia przesyłaliśmy do wiadomości Prezydium Rady Krajowej TKŚ. No i nic! Prezydium nie zareagowało... Trzeba tu zaznaczyć, że nasze wystąpienia do TVP i KRRiT miały oparcie w punktach III i IV Uchwał IX Zjazdu Krajowego TKŚ.

Pismami z 4 sierpnia i 15 września 2005 zwróciliśmy się do Redakcji RES HUMANY z zarzutem, że nie realizuje hasła: „Humanizm, Racjonalizm, Kultura Świecka". Przykładowe zarzuty:

— Redakcja nie wspiera prof. B. Stanosz w walce o świeckość państwa i generalnie na łamach RES HUMANY jest mało artykułów dotyczących przywracania świeckości państwa...

- RES HUMANA jest czasopismem dla wąskiego grona Rady Krajowej TKŚ, a powinno być dla całej Organizacji krajowej TKŚ.

5 sierpnia 2005 wystąpiliśmy do Rady Krajowej TKŚ z pismem, w którym wykazaliśmy, że Krk ma nieuzasadnione przywileje, że łamane są zasady demokracji… Usiłowaliśmy zmobilizować Prezydium Rady Krajowej do podjęcia energicznych działań statutowych. Prosiliśmy też o merytoryczne ustosunkowanie się do naszych pism. Wnioskowaliśmy powołanie zespołu ds. oceny stopnia wykonania uchwał programowych IX Krajowego Zjazdu TKŚ. Zwróciliśmy się również o udzielenie pomocy Wydawnictwu URAEUS w Gdyni, oraz o nawiązanie współpracy z organizacjami ruchu laickiego w innych krajach Unii Europejskiej.

W związku z brakiem merytorycznych odpowiedzi, pismem z 15 września 2005 zarzuciliśmy Prezydium Rady Krajowej TKŚ, że nie realizuje zadań statutowych i uchwał IX Zjazdu, a ponadto skrytykowaliśmy fakt odmowy poparcia kandydatury prof. Szyszkowskiej — znanej działaczki na rzecz świeckości naszego państwa — na prezydenta RP. Władze Krajowe TKŚ zapomniały o korzeniach Pani Profesor. Prof. Szyszkowska, miała niewielkie szanse na prezydenturę, bez wsparcia Telewizji, ale swoimi wystąpieniami na antenie mogłaby te szanse zwiększyć. Wielka strata dla naszego państwa i Towarzystwa, że Władze Krajowe, odmawiając poparcia, świadomie odrzuciły wspaniałą okazję, dania społeczeństwu darmowych lekcji wartości świeckich, tolerancji, pacyfizmu. My w Bielsku-Białej zbieraliśmy podpisy na Panią Profesor. Życie pokazało jakim błędem było popieranie W. Cimoszewicza.

16 grudnia 2005, na nasze zaproszenie, wziął udział w posiedzeniu Rady Podbeskidzia TKŚ w Bielsku-Białej, dr Słowik. Udzielił nam wówczas odpowiedzi na część uwag i wniosków, poruszonych w naszych pismach. Ustosunkuję się teraz do treści tych odpowiedzi:

Z. Słowik stwierdził, że Krk w Polsce jest słaby, bo p. Glemp to żadna postać, itp… To nieprawda! Jaki jest Kościół, trafnie określiła prof. Senyszyn, zacytuję: „Kościół polski jest bogaty, bezideowy, bezduszny, bezkarny i bezczelny" - nic dodać, nic ująć.. Bogactwo i władzę zapewniają Kościołowi w Polsce Konkordat, oraz „Opus Dei", dowartościowana przez JP-II organizacyjnie jako prałatura personalna i przez wyniesienie na ołtarze jej założyciela. Oczywiście, że znaczącą rolę w wyposażaniu Kościoła pełnią „świętsi od papieża" nasi politycy. Obecnie można śmiało stwierdzić, że Polska jest lennem państwa Watykan. Dostrzegła to już dawno, pisała i pisze o tym, prof. Stanosz.

Redaktor Słowik twierdził, że nie chcecie atakować Krk bezpośrednio, że raczej Krk zostawiacie w tle… To błąd totalny. Jeżeli TKŚ ma zamiar realizować zadania statutowe, to chce, czy nie chce, musi również krytykować Krk bezpośrednio.

A oto jak atakuje Krk: nowy papież, Ratzinger, w homilii wygłoszonej zaraz po wyborze odpowiedział prof. Wiatrowi, dr Słowikowi, i — chcąc, nie chcąc — nam, tu obecnym: Zaatakował mianowicie "zeświecczenie", uznając je za głównego wroga Krk. Poza „zeświecczeniem", do dalszych zagrożeń papież zaliczył „relatywizm", „pluralizm", „odstępstwo", „tolerancję" i „nowoczesność samą w sobie" („Bez Dogmatu", nr 65, s. 30).

Tylko ta jedna wypowiedź papieża i fakt, że reprezentuje on organizację niedemokratyczną, wystarcza, by stwierdzić, że zostawianie Krk w tle to błąd. A jest jeszcze kilkanaście innych argumentów, jednak z braku czasu...

Zdzisław Słowik stwierdził, że winę za klerykalizację kraju ponoszą bardziej działacze polityczni, niż hierarchowie Kościoła. Można by się z tym zgodzić, ale tylko częściowo. Otóż, skandaliczne zachowanie polityków nie jest przyczyną, lecz skutkiem. Skutkiem tego, że Krk oddziałuje na Polaków od wieków i bardzo intensywnie. Polacy są wyjątkowo podatni na to oddziaływanie. Jak powiedział, bodajże — Gombrowicz, „Zachowanie społeczeństwa polskiego wynika z tradycji. Niestety, najlepiej rozwinęła się w naszym kraju tradycja niemyślenia…"

Tradycję niemyślenia wykorzystują — z dużą pomocą mediów — zarówno Krk, jak i politycy partii prawicowych, lansujący demagogiczne hasła wyborcze.

Tego niemyślenia uczy Krk, ale także nasze szkoły, gdzie programy nauczania i podręczniki pełne są treści o Bogu, a także bałwochwalczych tekstów o JP-II. Pisałem kiedyś w tej sprawie do MENiS i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Porażającym przykładem jest zadanie z matematyki opracowane przez Towarzystwo Upowszechniania Wiedzy i Nauk Matematycznych działające przy Wydz. Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Toruńskiego, pytanie końcowe brzmi: jak należy ustawić pasażerów tonącego statku, aby zginęli sami Turcy, a ocaleli wszyscy chrześcijanie? (str.5, nr 65 "BEZ DOGMATU").

Efektem tych działań są przerażające wręcz poglądy naszej młodzieży: Aż 75 % młodych Polaków popiera eksponowanie symboli religijnych w miejscach publicznych, 60% opowiada się za całkowitym zakazem aborcji. Polska młodzież najsilniej w Europie sprzeciwia się legalizacji związków homoseksualnych...

Analizując stan istniejący, nie można jednak zapomnieć o innej, bardzo ważnej przyczynie. O tym, że lewica zawiodła na całej linii. Zawiodło SLD, na czele z autokratą p. Millerem, realizujące przez 4 lata program neoliberalny i zawiódł pan Kwaśniewski, który mając 10 lat prezydentury, zostawił to, co zostawił...

Jedną z przyczyn utraty zaufania lewicy był fakt podjęcia przez tych panów decyzji o napaści na Irak i jego okupacji (przypomnę, że aż 70% Polaków było przeciw tej wojnie).

To panowie Miller i Kwaśniewski „podali Polskę na tacy" braciom Kaczyńskim i innym oszołomom prawicowym, doprowadzając uprzednio do pogłębienia procesu klerykalizacji państwa i dalszego wzbogacenia Krk ze środków grosza publicznego.

Dziwię się bardzo, że nadal w kraju i w SLD są ludzie, którzy upatrują w panach - Millerze i Kwaśniewskim, uzdrowicieli lewicy. To polski paradoks, ponieważ, tak naprawdę, obaj nigdy nie mieli poglądów lewicowych; do obu pasuje idealnie złota myśl Boya: „Żadnych charakterystycznych nie mam ja poglądów, każda partia dobra, byle wejść do rządów." Obaj weszli i rządzili. Jak mawiał gen. de Gualle — „W polityce nie liczą się zamierzenia, lecz wyniki". A wyniki zostawili opłakane. Najlepiej widać to po zachowaniu tych, którym przekazali rządy. Zza grobu mówi o nich Tadeusz Żeleński-Boy, cytuję: „Dopóki w Polsce będzie można wykrzykiwać wzniośle: Bóg i religia, tam gdzie w gruncie rzeczy chodzi o władzę i pieniądze — dopóty kasta wyodrębnionych z życia dzikusów będzie regulatorem najdonioślejszych spraw społeczeństwa, z jego największą szkodą" (z książki Reflektorem w mrok); a tak na marginesie: wisi nad krajem mrok „państwa Bożego", może przyjmijmy za motto działania Towarzystwa, hasło — REFLEKTOREM W MROK? Czas pokazał, jak wyraźnym błędem było popieranie SLD przez kierownictwo krajowe TKŚ, popieranie to miało wyraźne cechy zaangażowania politycznego (a twierdził pan, doktorze, że TKŚ nie angażuje się politycznie...)

W numerze 2-3 RES HUMANY z 2005 r., ukazały się refleksje o JP-II, autorstwa prof. J. Wiatra, wynoszące hołdowniczo postać tego papieża, nazywając go „wielkim papieżem" i „największym w naszych czasach autorytetem…". W maju 2005 "FiM" opublikowały wywiad z prof. Wiatrem, w którym prezes TKŚ zgadza się, aby to Kościół definiował wartości w naszym kraju...

Pismem z 12 lipca 2005 wystąpiliśmy do Redakcji RES HUMANY z krytycznym stanowiskiem w stosunku do poglądów J. Wiatra, prosząc o wydrukowanie. Redakcja odmówiła, motywując, że nie publikuje tekstów „urzędowych"; zaproponowała wydrukowanie tego tekstu, ale jako artykuł osób prywatnych. Zgodziliśmy się i przepracowany tekst autorstwa mojego i W. Michnika i przesłaliśmy do Redakcji. Tekst ten, jako list, został opublikowany na s. 49-50, w numerze 6 RES HUMANY z 2005 r., Redakcja jednak dopuściła się manipulacji, tj. dopisała sześć ostatnich wierszy. Wierszy tych nie ma w przesłanym tekście… Zaznaczam, że podtrzymujemy zawartą w wymienionym tekście krytykę.

Informuję też, że przybył nam kapitalny argument, to jest II tom dzieła K. Deschnera (współczesnego Woltera), pt. Polityka papieska w XX wieku (Wydawnictwo URAEUS), w którym zawarta jest surowa krytyka pontyfikatu JP-II. Pisząc nasz krytyczny list, w lipcu 2005, nie znaliśmy dzieła K. Deschnera...

Traktujemy prof. Wiatra jako pierwszego między równymi w TKŚ i dlatego podtrzymujemy naszą krytykę w odniesieniu do Niego jako prezesa: Uważamy, że prezes TKŚ nie może pisać bałwochwalczych tekstów o głowie jakiegokolwiek kościoła; jest to sprzeczne nie tylko ze Statutem TKŚ, ale i z „duchem" naszej organizacji i zasadami, jakie głosił nasz wielki Patron.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Kultura świecka na rozdrożu
Wartości kultury świeckiej

 Zobacz komentarze (5)..   


« Publikacje   (Publikacja: 21-05-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Czesław Buczkowski
Były członek SLD, obecnie działacz Towarzystwa Kultury Świeckiej z Bielska Białej
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4796 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365