Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
163.273.653 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 215 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Ostrożny uczony nie twierdzi, że jego przekonania są całkiem prawdziwe. Pociesza się jedynie nędzną myślą, że poprzednie nie były do końca fałszywe.
 Religie i sekty » Religioznawstwo

Bóg, bogowie, bóstwa [2]
Autor tekstu:

W tych oraz innych tematycznych encyklopediach znajdziemy tysiące bogów, bóstw, bóstewek i różnych sił nadprzyrodzonych, w które ludzie wierzyli, oraz sporo takich, w które wierzą nadal. W których ręce oddawali swój los i gotowi byli poświęcić w ich obronie życie własne, nie mówiąc już o cudzym. Wszak wyłącznie, jedynie prawdziwym, nasz Bóg jest, a jeżeli już godzimy się, że nie jest wyłącznym, to już na pewno jest najpotężniejszym wśród znanych. Pomimo wszelakich poświęceń, w zawierusze dziejów wraz z wyznawcami umierają ich bogowie. Gdy trwają przez pokolenia, to pomimo doniosłości tradycji i dogmatu o niezmienności, rzeczywistość wymusza permanentną aktualizację ich atrybutów.

Przechodząc do konkretnych wyobrażeń natkniemy się na różnorodność ujęć: w panteonach politeistycznych bogowie są liczni, bez mała równoprawni w strefach swego zarządzania, zaś w panteonach monoteistycznych wszystkie siły nadprzyrodzone podporządkowano bogowi naczelnemu. W panteizmie bóg występuje jako siła bezosobowa tkwiąca w przyrodzie, a niekiedy z nią utożsamiana. W deizmie występuje jako siła sprawcza. W religiach dualistycznych (np. w najstarszej wyznawanej religii świata — mazdaizmie), występuje w dwóch osobach: Oblicza Dobrego — boga światła (Ahura Mazda, Ormuzd) i Oblicza Złego — boga ciemności i zła (Angra Manju, Aryman), które pozostają z sobą w stałym konflikcie.

Bogom monoteistycznym — nawet wtedy, a może wręcz szczególnie wtedy, gdy są trynitarni (troiści — od Trinitas = Trójca św.) przypisuje się transcendencję (zewnętrzność, istnienie poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności), immanencję (wewnętrzność, pozostawanie w świecie dostępnemu naszemu poznaniu) omniprezencję (wszechobecność), immortalizm (nieśmiertelność) omnipotencję (wszechpotężność), omnisciencję (wszechwiedzę) omnibenewolencję (wszechmiłosierność). Gdy wszystkie powyższe atrybuty będziemy przypisywać jednej postaci, niektóre z nich staną się wzajemnie lub wewnętrznie sprzeczne, ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, omnibenewoletny i zgadzać się na istnienie zła. Religijna wiara umożliwia umysłowe przyjęcie za oczywistość, że zarówno poszczególne cechy Boga jak również tych cech zestawienie nie muszą być (i najczęściej nie są) logicznie spójne, a wręcz czasami paradoksalność zestawień jest wprost podkreślana, jak w XIX-wiecznej kolędzie będącej mottem tego artykułu.

Pomimo tego, że wyobrażenie boga (Bóg) lub bóstw leży u podstaw większości wierzeń religijnych, to ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną religioznawczą definicję. Ponadto znajomość różnych systemów religijnych przeczy tezie, „że wiara w boga, tzn. wiara w osobowo pojmowaną 'nadprzyrodzoną' istotę, z którą człowiek nawiązuje kontakt, jest cechą charakterystyczną wszystkich religii". Istnieją takie religie, które tej idei nie znają. Dlatego współczesne religioznawstwo porównawcze odeszło w swoich analizach od idei bóstw i koncepcji Boga osobowego kierując swoje zainteresowania ku idei świętości [ 5 ]. Kontakt ze świętością może przejawiać się w przeróżny sposób, a pewnych okolicznościach wszystko może być uznane za „święte". Świętość przypisywano niebu i poszczególnym ciałom niebieskim, ziemi, górom i poszczególnym szczytom, rzekom, źródłom, głazom i zwierzętom. Wszystko, co odznaczało jakimiś cechami nadzwyczajnymi było uznawane za „święte". Próby uniwersalistycznej definicji podejmowane są na gruncie filozofii, ale wówczas Bóg przemienia się w Absolut, tracąc w części lub w całości swój religijny kontekst, z czym nie bardzo chcą pogodzić się teologowie.

Bóg Abrahama, Mojżesza i późniejszych proroków.

Bóg jest centralnym pojęciem wielu, choć nie wszystkich systemów religijnych. Brak go np. we wczesnym buddyzmie i konfucjanizmie. Dla każdej z religii czczona przez jej wyznawców świętość, nawet jeżeli nie jest wyłącznie tą jedyną prawdziwą, to zawsze jest tą pierwszą i najważniejszą. Dlatego też, poznanie centralnej istoty systemu stanowi klucz do poznania każdej religii. Najpierw trzeba dowiedzieć się, jakim On jest, aby można było podjąć próby jego zrozumienia i podania się Jego mocy i woli. Dla wyznawcy nie może być nic ważniejszego od uzmysłowienia sobie Jego atrybutów i Jego wymagań. Wraz ze wzrostem wiedzy na Jego temat wyznawcy przekraczają kolejne stopnie inicjacji.

Najwyższe sacrum — Bóg, choć różnie rozumiany i wyposażany w przeróżne atrybuty jest bardzo ważnym odniesieniem dla większości ludzi. Szacunkowe dane pokazują, że na ponad sześć miliardów ludzi, więcej niż pięć deklaruje swą religijność, a mniej niż miliard zalicza siebie do agnostyków lub ateistów. Z danych tych wynika także, że do największych religii należą: chrześcijaństwo — 1,9 mld wyznawców, islam — 1,2 mld, hinduizm — 900 mln, buddyzm — 360 mln, rodzime religie Chin — 225 mln.

Jak wynika z powyższego, jedna trzecia wierzących to chrześcijanie. (W tym: powyżej 50% stanowią katolicy, 17% protestanci, 8% neoprotestanci, 4% anglikanie, 11% prawosławni, 3,5% chrześcijanie orientalni, 1% parachrześcijanie. Wszyscy oni niby są bliziutko doktrynalnie, niby ten sam Bóg, a pogodzić się nie mogą). Zaś ponad jedną piątą stanowią muzułmanie (choć oni sami twierdzą, że jest ich więcej niż chrześcijan). Zatem ponad połowę światowych wyznawców różnych religii stanowią „dzieci Abrahama". Trzech religijnych strumieni wywodzących się od wielkiego reformatora — proroka Mojżesza [ 6 ], który na górze Synaj otrzymał od Boga „kamienne tablice".

Mojżesz, wraz z późniejszymi prorokami, jest znanym nam z imienia współautorem wielkiej eklektyczno-kompilatorskiej syntezy wielu plemiennych bogów (na którą, wśród wielu innych, mogli się złożyć np.: El [Elohim] Jao, Jaw, Jaw-Elath, Baal, „bóg wiatru i burzy rzucający gromy" wraz z egipskim Atonem - „jedynym bogiem nie mającym początku ni końca, stwórcą i opiekunem wszechświata") [ 7 ] w kult, jedyny w swoim rodzaju, zazdrośnie monoteistyczny [ 8 ] i skrajnie etnocentryczny kult samotnego Boga nie znoszącego żadnych rywali [ 9 ] — przewodnika i opiekuna wybranego wśród mnóstwa innych narodów. Z Pięcioksięgu wyłania się nam obraz „Jestem, który jestem" — plemiennego Boga Izraelitów. Oceniając jego wizerunek według dzisiejszych etycznych kryteriów stwierdzamy, że rysuje się dosyć odpychający. Jahwe jest tam Bogiem apodyktycznym, zapalczywym, porywczym, okrutnym, krwawym, mściwym, niesprawiedliwym, małostkowym, obłudnym i stosującym relatywizm moralny. (Kto ma wątpliwości czy przypadkiem nie przesadzam, niech sięgnie ponownie do lektury Starego Testamentu, a znajdzie tam wymienione wyżej cechy oraz jeszcze sporo innych, też niezbyt pięknych). Zainteresowani historyczną zmiennością koncepcji bogów (aggiornamento, czyli aktualizacją koncepcji do czasów) zwrócą też uwagę, że choć jest to Bóg lokalnie potężny, to jednak wcale nie wszechmocny i choć tak twierdzi, nie jest też wszechwiedzącym, gdyż niezbyt dobrze potrafi przewidywać skutki swych czynów.

Ten „Stwórca Wszystkiego", aż do czasów Abrahamowych chodził po ziemi jako samotny starzec drażliwy i gniewny, budząc respekt i trwogę. Rozmawiał, pouczał, dawał rozkazy i mścił się za nieposłuszeństwo. Doradzał, a nawet osobiście interweniował. Nawet jeszcze później, po przyrzeczeniu Noemu, że „Już nigdy nie będę przeklinał ziemi z powodu człowieka, gdyż myśli serca ludzkiego są złe od młodości jego", gdy nie znalazł w Sodomie i Gomorze dziesięciu sprawiedliwych — nie zdzierżył… Był to jego ostatni bezpośredni kontakt z ziemianami. Od tamtego czasu zmienił metodę i dalszy nadzór nad naszymi uczynkami prowadzi tylko z nieba [ 10 ].


1 2 3 4 5 6 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Droga mitu
Czarownica - czy naprawdę zła?

 Zobacz komentarze (9)..   


 Przypisy:
[ 5 ] Ideę świętości oraz numinosum jako jej odczucie wprowadził do religioznawstwa Rudolf Otto, a twórczo rozwinął M. Eliade. Jak pisze J. Keller we wstępie do Świętości: Otto — teolog i historyk religii analizując idee Boga i doświadczenia religijnego rozumiał, "że dla człowieka wierzącego Bóg nie jest Bogiem filozofów, Bogiem Erazma czy Hegla, nie jest ideą, abstrakcyjnym pojęciem ani czystą siłą moralną. Bóg w rozumieniu człowieka wierzącego to straszna siła objawiająca swą potęgę i swój Boski gniew. Otto uwydatnił owo uczucie przerażenia i lęku wobec owej tajemniczej siły, która objawia okropną wyższość swej potęgi wobec człowieka. Całe to doświadczenie nazywa numinosum (od łac. numen — bóstwo). (...) Sacrum, według Eliadego, to religia przeniesiona w sferę psychologiczną. Istotę religii stanowi nie Bóg, dusza, odkupienie, życie pozagrobowe, ale odczucie czegoś, co budzi grozę i pociąga jednocześnie".
[ 6 ] Jak uważa się obecnie nad samym Pięcioksięgiem Mojżeszowym pracowało co najmniej czterech autorów wierzących niekoniecznie w tego samego Boga. Znana nam redakcja pochodzi z nie wcześniej jak VI w. p.n.e., choć zawiera elementy wcześniejsze.
[ 7 ] Warto porównać bliskość czasową monoteistycznej reformy faraona Amenhotepa IV (Echnatona) z okresem działalności Mojżesza oraz podobieństwo Wielkiego hymnu do Atona z biblijnym Psalmem 104. Za M. Eliadem: „Aton jest także ogłoszony 'jedynym Bogiem'; tak jak Jahwe jest Bogiem, 'który stwarza wszystko co istnieje'. Wreszcie znaczenie jakie w 'reformie' Echnatona przypada 'pouczeniu', porównywalne jest z rolą Tory w jahwizmie".
[ 8 ] Księga rodzaju, 3,22. „Pan Bóg rzekł: 'Oto Adam stał się jako jeden z nas'". 6,2. "Że, widząc synowie Boży córki ludzkie, iż były piękne, brali je sobie za żony, ze wszystkich, które sobie upodobali. O monoteizmie możemy mówić od Izajasza, 44,6.: "Tak mówi Pan, król Izraelski, i odkupiciel jego, Pan zastępów, oprócz mnie nie masz Boga". 45,18. „Bo tak mówi Pan, który stworzył niebiosa (ten Bóg, który utworzył ziemię, i uczynił ją! Który ją utwierdził, nie na próżno stworzył ją): Jam Pan, a nie masz żadnego więcej". 46,9. „Wspomnijcie sobie na rzeczy pierwsze, które się działy od wieku; bom ja Bóg, a nie masz żadnego Boga więcej, i nie masz mnie podobnego".
[ 9 ] Księga wyjścia, 20,2. „Nie będziesz miał bogów innych przede mną". 34,14. „Nie będziesz się kłaniał bogu innemu, przeto że Pan jest, zawistny imię jego, Bóg zawistny jest". 15. „By śnać uczyniwszy przymierze z obywatelami tej ziemi, gdyby oni cudzołożyli z bogi swymi, i ofiarowali bogom swym, ciebie nie wezwali, a jadłbyś z ofiar ich". 16. „I brałbyś z córek ich żony synom swym, i cudzołożyłyby córki ich bogi swymi, a przywiodłyby syny twoje do wszeteczeństwa z bogi swymi".
[ 10 ] Pomimo lektury teologicznych objaśnień nadal nie mogę zrozumieć boskiego przyzwolenia dla masowej zagłady spowodowanej przez człowieka, której przykładem może być np. bomba atomowa czy też świadoma i konsekwentna eksterminacja jakiegoś narodu, jak i tej, z bezpośredniej boskiej mocy, spowodowanej np. przez tsunami. Śmierć zadana przez kataklizmy jest tragiczna, ale tak po ludzku także heroiczna. Śmierć zadana przez wszechwiedzącego i wszechmocnego Boga niewinnym dzieciom jest z ludzkiej perspektywy bezsensowną. Choć ja już przestaję wiedzieć co jest sensowne. Śmierć starego schorowanego człowieka powoduje większą żałobę niż śmierć setek tysięcy. Zatwardziali ateiści „po raz pierwszy w życiu płaczą" na wieść o Jego śmierci, gdy w tym samym czasie, w ich katolickim kraju, coraz większą część społeczeństwa, dotyka tak ogromna nędza, że dzieci przymierają głodem.

« Religioznawstwo   (Publikacja: 28-06-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej B. Izdebski
Zastępca redaktora naczelnego Dwumiesięcznika Klubów Dyskusyjnych Lewicy "Forum Klubowe".

 Liczba tekstów na portalu: 18  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Zło wspaniałe – kobieta
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4873 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365