Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
142.296.184 wizyty
Ponad 1057 autorów napisało dla nas 7253 tekstów. Zajęłyby one 28610 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1127 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Filozofowie rzadko uczą się na błędach swoich poprzedników.
 Społeczeństwo » Narkotyki

A jak amfetamina (dla przyjaciół feta, białko czy speed)
Autor tekstu:

Autorka: Lidia Beata BarejAmfetamina jest narkotykiem. Gdybym została kiedyś matką, chciałabym tak nazwać swoją córkę. Piękne imię dla dziewczynki. Naprawdę. Amfetamino, mama zaprasza cię na obiad. Umyj rączki. Szybciutko… Nie chciałabym zdrabniać i nazywać jej np. Minką, bo by się mogło z wojną kojarzyć albo grymasem na twarzy. Imię jest, niestety, dość przydługawe i dzieci w szkole mogłyby się z niej śmiać. Właściwie, i tak wolę mieć syna, więc nie wiem w czym tkwi problem.

Amfetamina występuje w postaci białego proszku, lub co dziwne — takiej mamałygi, która przypomina żywicę i specyficznie pachnie. Pachnie kurewsko. Metody degustacji są różne. Tak zwanym 'naturszczykom'-debiutantom poleca się wrzucić odpowiednią ilość do koka-koli i jednym haustem pochłonąć sporządzony w odpowiednich proporcjach magiczny napój. Radzi się tylko jeden haust, bowiem białko jest raczej cierpkie w smaku i nie można go nawet przyrównać do żadnej przyprawy. Najbardziej popularną metodą jest jednak wciąganie białych ścieżek przez specjalnie przygotowaną rurkę, którą można np. wynieść z knajpy i potem w domu, tak na spokojnie pociąć (polecana długość to około 3 centymetry). Można też wciągać przez banknot, najlepiej dziesięciozłotowy. Proces ten jednakże nie jest zbyt higienicznym, ponieważ pieniądze są dotykane przez różnych dziwnych ludzi, którzy brudnymi dłońmi dotykają miejsc intymnych. Kreski najlepiej przygotować na ciemnym nocnym stoliku, na książce (polecam podręczniki do historii) lub na lustrze. Na czymś błyszczącym ściechy wyglądają naprawdę imponująco i dostojnie. Do zestawu dołączamy szklankę wody — najlepiej mineralnej, niegazowanej i opróżniamy nos. Przed zażyciem trzeba się naprawdę porządnie wysmarkać, bo wtedy efekty zażycia są skuteczniejsze i sprzęt się nie marnuje. Energicznie wciągamy proszek we dwie dziurki nosa, odchylamy głowę do tyłu i jesteśmy już blisko… W momencie gdy czujemy tzw. spływ (gorzki posmak smarków w gardle), pijemy lubieżnie wodę i czekamy. Pobudzenie gwarantowane jest już po jakichś 5 minutach. Fajnie wciągać z kimś, ale wszystko zależy od preferencji i celu degustacji. Trzecią metodą, najbardziej, jak dla mnie, ordynarną — ale praktyczną jest nacieranie dziąseł. Zabieg ten jest mało apetyczny, ale polecany w miejscach typu toalety dyskotek, gdy nie ma szans na przygotowanie amfetaminowego ołtarzyka i kolejka do kibla jest długa. Dość skuteczny to sposób, bo jak wiadomo, dziąsła są mocno ukrwione.

Jest całe mnóstwo trików — mimo to, zamierzam zawęzić informacje do podstawowych i udzielić najbardziej utylitarnych rad.

1. Zakupy

Warto kupić fajki — jeśli ktoś pali, i gumy do żucia. Polecam różowe Orbit Dla Dzieci, tylko lojalnie uprzedzam, że szybko tracą smak i balony są dość słabe. Indywidualnie znajdź więc swą ulubioną gumę. Nie powinno być z tym problemów — wszak jesteś konsumentem, który oczekuje, wymaga i płaci. O żarciu to w ogóle nie myśl, bo ci się po prostu nie będzie chciało jeść, tylko pić — więc lepiej zainwestować w wodę i inne płyny. Przygotuj też jakiś foliowy worek lub miskę, bo możesz się zrzygać.

2. Przestrzeń

Musi być racjonalnie zaaranżowana jeszcze przed zażyciem. Ja mam tak, że zaczynam sprzątać i wszystko mnie rozprasza, więc lepiej posprzątać wcześniej, a potem zająć się czymś konstruktywnym. No chyba, że dmucha się na imprezie, więc wtedy tańce i rozmowy do bladego świtu są jak najbardziej uzasadnione i naturalne.

3. Sajd ifekts

Nicość, zeszmacenie, psychoza, durne obietnice, że to już ostatni raz, zjazdy i takie inne mało istotne duperele. W moim przypadku jeszcze ośrodek.

A tak w ogóle to jest piękna i wierna, aż do śmierci.


 Zobacz także te strony:
O marihuanie
Współczesne alienacje
Neandertalskie chabry. O religii, pożądaniu i narkotykach
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
O marihuanie
Narkotyki jako element młodzieżowej kultury

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (92)..   


« Narkotyki   (Publikacja: 25-07-2006 Ostatnia zmiana: 04-03-2012)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Karolina Pilarska

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Lingwistycznie piękne wnętrze
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4947 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365