Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.455.829 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7307 tekstów. Zajęłyby one 28830 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1256 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Klucz do udanego życia to umiłowanie wiedzy. Jak pokochać naukę? - Znaleźć pasję, wtedy wysiłek staje się przyjemnością.
 Społeczeństwo » Narkotyki

Neandertalskie chabry. O religii, pożądaniu i narkotykach [2]
Autor tekstu:

Praktyczne korzyści z neuroteologii

Winkelmann wskazuje, że szamanizm, czyli technika, nie zginął wraz z rozwojem struktur społecznych i form religijnych. Przeciwnie, obecnie odradza się. „Te rodzaje praktyk, wedle oczekiwań powinny zniknąć wraz z rozwojem nowoczesnej racjonalności, nadal się jednak utrzymują i wzrasta ich popularność, w szczególności wśród bardziej wykształconych grup społecznych." Prof. Legutko pisze: „Co warta jest owa dziedzina poznania (neuroteologia — przyp. M.A.), zobaczymy w przyszłości. Na razie wydaje się, że jej wartość jest znikoma." Oprócz czysto poznawczych walorów neuroteologii, istotnych podstaw teoretycznych do nowych refleksji nad istotą i pochodzeniem religii, może ona dać całkiem praktyczne i wymierne korzyści: „Perspektywą neuroteologii jest to, że pomoże ona wyjaśnić trwałość i żywotność szamanizmu, obecnych praktyk duchowych odzwierciedlających te same zasady działania ludzkiego mózgu, które zrodziły szamanizm dziesiątki tysięcy lat temu. (...) Szamanizm wpływa pozytywnie jednocześnie na zdrowie i pomyślność, ponieważ 'włącza' chemicznie w organizmie 'dobre samopoczucie'. (..) Nasze uzależnienie od Prozacu i jemu podobnych środków, a także nasze społeczne problemy z nałogami narkotykowymi, są konsekwencją utraty przez tradycji tych praktyk zdrowotnych." Winkelmann opisuje w swojej książce cały ten mózgowy system, funkcje oraz sposoby pobudzania ich w celu poprawy ludzkiego zdrowia. [ 17 ]

Jednym z wielu przykładów neoszamanizmu może być „The Council on Spiritual Practices" (Rada Praktyk Duchowych, csp.org). Jak głoszą autorzy pomysłu: „CSP jest współpracą pomiędzy duchowymi przewodnikami, ekspertami nauk behawioralnych i biomedycznych i adeptami religii, w celu upowszechniania mistycznych doświadczeń. Mamy dowody, że praktyki te mogą przynieść głębokie korzyści dla tych, którzy ich doświadczają, dla ich sąsiadów i dla świata. Nasza misja jest dwojaka: rozpoznawać i rozwijać ponownie pierwotne religijne doświadczenia, które mogą być używane bezpiecznie i efektywnie, pomagając osobom i duchowej społeczności doznawać olśnień, łaski i radości, które wnoszą bezpośrednie doświadczenia boskości w ich codzienne życie. CSP nie ma własnej doktryny i liturgii."

Wielu wskazuje na funkcję dostarczyciela sacrum, co w ludzkim życiu nie jest bez znaczenia. A. Brodziak pisze: „Zwyczaj uczestniczenia w niedziele i święta w nabożeństwach i innych ceremoniach religijnych jest korzystny dla zdrowia i samopoczucia. Większość współczesnych ludzi stroni od zagadnień filozoficznych. Tak zwane kazanie jest cotygodniowym "zastrzykiem filozofii", o ile będzie wysłuchane i chociaż po części przemyślane. (...) Sądzimy jednak, że ważne jest niejako owe cotygodniowe „nakłanianie" słuchaczy ku teoretyzującym, abstrakcyjnym myślom dotyczącym spraw ostatecznych. Uczestniczenie w ceremoniach religijnych dostarcza także innej wartości jaką jest, powiedziałbym niezwykłość. Wiele innych form grupowego spędzania czasu także ma na celu roztoczenie aury niezwykłości. Cel taki stawiają sobie także twórcy spektakli teatralnych, festiwali muzycznych i innych spotkań. Jeśli potrafimy wytworzyć sobie wobec ceremonii religijnych postawę pogodnego uczestnictwa w „misterium niezwykłości", co wymaga umiejętności zneutralizowania lęku wywoływanego przez zapowiedź kary, tkwiącą niestety w wielu przesłaniach religijnych to odniesiemy wiele korzyści autopsychoterapeutycznych. Każdy człowiek ma potrzebę przeżywania niezwykłości i konfrontacji z tajemnicą." [ 18 ]

Jeśli zaś idzie o spajanie społeczeństw to od czasów pierwotnych ich charakter tak się zmienił, że rola religii w tym zakresie nie wydaje się konieczna, ani nawet możliwa, gdyż charakter współczesnej religijności również się zmienia.

Religia więc jako rodzaj filozofii dla mas i jako technika szamańska jest pożyteczna społecznie. Mówi się czasami, że statystycznie ludzie religijni żyją nieco dłużej niż pochłonięci sprawami tego świata. Podobnie dłużej statystycznie żyją ci co piją regularnie umiarkowane ilości alkoholu. Dozowany umiarkowanie religijny zastrzyk dla społeczeństwa jest pożyteczny, tak jak umiarkowane picie alkoholu. Ale alkohol nie jest bogiem. Teologia jest upijaniem się, które jak wiadomo otępia umysł.

Praktyki duchowe same w sobie też dobre nie są, lecz jedynie dają możliwości czerpania z nich pewnych korzyści społecznych i indywidualnych. Często można spotkać sytuację, kiedy te olśnienia ludzi nie rozumiejących ich istoty, prowadzą do fanatyzmu. Wspomniany powyżej Mieczysław, który oschłość żony wynagrodził sobie błogością „z bogiem" niestety nie poprzestał na mistyce. Rok później, przed wigilią 2002, propagował już objawienia, w których awansował na dziadka Noego i Hetmana Bożego, wieszcząc rychły koniec świata, w którym Polska nie ma być już ani Winkelriedem, ani Wallenrodem narodów, lecz ...bramą niebios: "...Jesteśmy w okresie intensywnego przygotowania na ten cudowny moment. W związku z tym wiele potężnych istot duchowych, synów i córek światłości, prowadzi dziś pracę związaną z ratowaniem starej ziemi; pracę związaną z przybliżeniem ludzkości ku Bogu; pracę związaną ze wzbudzeniem pragnienia zjednoczenia z Bogiem w miejsce ziemskich pragnień;… Nie prześpijmy więc tego czasu bo walka synów światłości i ciemności wzmogła się bardzo na tak wielu poziomach, że dla zwykłego człowieka jest to niewyobrażalne… Dziś dopełnia się to co już wiele tysiącleci temu zostało zapoczątkowane. Polska ma się stać Bramą do Nieba. Przez tę Bramę wejdą do Wiecznej Światłości liczne narody… Jestem księciem proroków. W niebie byłem nazywany archaniołem Michałem (Metatronem). W swych ziemskich wcieleniach byłem m.in. prorokiem Henohem (dziadkiem Noego) oraz Mojżeszem. Nie wierzysz, że w dzisiejszym czasie inkarnowało wiele osób boskich — niebieskich… Ja z łatwością rozpoznaję ludzi z nieba, bo sam jestem z nieba. Przybyliśmy by światłość ostatecznie zwyciężyła… Czas to zrozumieć. Czas. Bo ważne jest by zjednoczyć się w tej walce i nie być jak rozproszone i rozpijaczone pospolite ruszenie tylko jak karna i zdyscyplinowana armia. Jestem Hetmanem nieba i dziś tę armię organizuję. Potrzebuję pomocy a nie zaprzeczania. Zapowiedziało mnie wielu proroków i liczne objawienia." Jak by powiedział Nietzsche: „rozchwiany kult tych zdziczałych dusz" doprowadził do zniszczenia wszystkiego co wartościowe. Mistyka zespolona z ignorancją i przesądem, jaki nas otacza na co dzień, nie ma żadnej wartości, lecz sieje dodatkowo zamęt.

Drugim zagrożeniem z tym związanym jest konieczność umiaru, tak jak dla każdej używki, gdyż mistycyzm jest pewnego rodzaju narkotykiem. Dozowany zbyt obficie może wprawdzie dawać radość, ale zarazem odbierać energię do codziennego i przyziemnego życia, powodując ciągłe pragnienia ucieczki i boskości. To przestaje być społecznie pożądane. Trzecim wreszcie — najgorszym — zagrożeniem jest możliwość nadużywania mody na ten „narkotyk" przez nowych szarlatanów i guru do różnych celów wykraczających poza dostarczanie technik relaksacyjnych i sakralizujących życie.

Religia oparta na podbudowie przesądów tradycyjnej teologii to alkoholizm — ani zdrowy, ani pożyteczny. Jeżeli religia jest opium dla ludu to szamanizm jest marihuaną.

1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Neandertalskie chabry. O religii, pożądaniu i narkotykach
A jak amfetamina (dla przyjaciół feta, białko czy speed)

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


 Przypisy:
[ 17 ] Michael Winkelman, Shamanism: The Neural Ecology of Consciousness and Healing, Bergin & Garvey, Westport, 2000
[ 18 ] A. Brodziak, „Jeśli moduł religijny mózgu istnieje…", Człowiek, zdrowie, natura, 1/2000

« Narkotyki   (Publikacja: 25-12-2002 Ostatnia zmiana: 30-01-2011)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 937  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Krajobraz po bitwie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2141 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365