Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
175.524.161 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 702 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!
 Filozofia » Ontologia

Koncepcja substancji u Spinozy [2]
Autor tekstu:

Modi

Modus (liczba mnoga: modi) jest definiowany przez Spinozę jako „...pobudzenie substancji, czyli to, co jest w czymś innym, przez co też jest pojmowane" [ 15 ]. Choć modi powstają z pobudzenia substancji i są w substancji, nie należy tego rozumieć w ten sposób, że stosunek substancja-modi jest stosunkiem całości do części. Modi nie są częściami nieskończonej substancji i odpowiednio, substancja nie jest sumą czy zbiorem modi. Jedyną dopuszczalną relacją jest tu relacja „bycia w …".

Przede wszystkim modi nie należy do sfery natura naturans - „przyrody tworzącej", ale do sfery natura naturata — „przyrody stworzonej". Jak pisze Spinoza, "Przez Natura naturans rozumiemy byt, który pojmujemy jasno i wyraźnie przez niego samego i niczego innego, niż on sam nie potrzebując w tym celu; (...) bytem tym jest Bóg" [ 16 ]. Należące do sfery natura naturata modi nie są przyczyną samych siebie, lecz przyczynę mają poza sobą — ich przyczyną jest oczywiście Bóg-substancja.

Jak już zostało zaznaczone, modi są w substancji, substancja, będąc przyczyną sprawczą swych modi, nie jest od nich oddzielona. Według Spinozy, „Cokolwiek istnieje, jest w Bogu, i nic bez Boga nie może ani istnieć, ani być pojęte" [ 17 ]. Autor Etyki dowodzi tego odwołując się do tezy głoszącej, iż substancja (to, co istnieje samo w sobie i pojmowane jest samo przez siebie) jest jedna. Otóż, skoro tak, to modi (to, co jest w czymś innym, przez co też jest pojmowane), bez substancji nie mogą istnieć i być pojmowane. Przy całej argumentacji ważny jest Spinozjański aksjomat mówiący, że wszystko, co jest, albo jest w sobie, albo w czymś innym [ 18 ]. To, co jest w sobie to substancja, a to, co jest w czymś innym to modi. Wynika z tego, że nie ma nic oprócz substancji i jej modi — tylko te dwie rzeczy istnieją realnie.

Przyczynowość substancji można odnosić nie tylko do istnienia, ale także do istoty modi. Jak pisze Spinoza, „Bóg jest przyczyną sprawczą nie tylko istnienia rzeczy, lecz także [ich] istoty" [ 19 ]. Jak wiadomo, według Spinozy, znajomość skutku zależy od znajomości przyczyny. Jeżeli Bóg nie byłby przyczyną istoty rzeczy, to ich istotę można by było pojmować bez Boga. To jednak stoi w sprzeczności z tezą, iż bez Boga nic nie może istnieć i być pojęte.

Konsekwencją powyższych ustaleń jest utożsamienie Boga z przyrodą. Wniosek taki nasuwa się już zresztą jako konsekwencja tezy o nieskończoności Boga. Krótko mówiąc, jeżeli Bóg byłby różny od przyrody, nie mógłby być nieskończony.

Na tle tego, co dotychczas zostało ustalone, twierdzenie, że „Bóg jest przyczyną immanentną wszystkich rzeczy, nie zaś transcendentną" [ 20 ] wydaje się być oczywiste. Argumentacja jest tu dwupunktowa. Po pierwsze, wszystko, co istnieje jest w Bogu i nic bez Boga nie może ani istnieć, ani być pojęte. Innymi słowy, Bóg jest przyczyną rzeczy, które w nim są. Po drugie, prócz Boga żadna substancja istnieć nie może, czyli, krótko mówiąc, jest tylko jedna substancja-Bóg. Zestawiając obie tezy otrzymujemy dowód powyższego twierdzenia.

Według Spinozy „Istota rzeczy wytworzonych przez Boga nie obejmuje istnienia" [ 21 ]. Można tego dowieść odwołując się do definicji przyczyny samej siebie. Przyczyną samej siebie, czyli tym, czego istota obejmuje istnienie, i czego naturę pojąć można tylko jako istniejącą jest Bóg. Tylko boska istota obejmuje istnienie. Modi nie są przyczyną samych siebie, przyczynę mają poza sobą, dlatego też ich istota nie obejmuje istnienia. Jak pisze J. Żelazna, „...kiedy (...) używamy pojęcia 'istnieć' do opisu pojęć innych, aniżeli identyczne z pojęciem 'Bóg' musimy pamiętać, że pojęcie to oznacza 'bycie skutkiem', 'wynikanie z ...', 'pochodzenie' i zawiera w swej treści wymuszoną niesamodzielność, relatywność" [ 22 ].

Podkreślić należy, że mowa tu o modi skończonych, czyli o rzeczach poszczególnych, jednostkowych. Warto zaznaczyć, że Spinoza nie przechodzi wprost od nieskończonej substancji-Boga do skończonych modi — między substancją a skończonymi modi znajdują się swego rodzaju „ogniwa pośredniczące". Są to nieskończone modi.

Nieskończone modi

Spinoza dzieli nieskończone modi na pośrednie i bezpośrednie. Wyróżnia on nieskończony bezpośredni modus w zakresie atrybutu rozciągłości, nieskończony pośredni modus w zakresie atrybutu rozciągłości, nieskończony bezpośredni modus w zakresie atrybutu myślenia oraz nieskończony pośredni modus w zakresie atrybutu myślenia.

Według Spinozy substancja rozpatrywana jako przyroda pod względem rozciągłości ma pewną określoną proporcję ruchu do spoczynku. Dla autora Etyki ruch jest właściwością przyrody, tworzy ona swoisty, zamknięty system poruszających się ciał. Choć w przypadku indywidualnych ciał proporcje ruchu do spoczynku ulegają ciągłym zmianom, to przy spojrzeniu na przyrodę jako na całość, proporcje te są stałe. Owa stała proporcja ruchu jest nieskończonym bezpośrednim modusem atrybutu rozciągłości.

Pośredni nieskończony modus atrybutu rozciągłości to po prostu zbiór wszystkich ruchomych ciał, swoisty system ciał. Jak pisze Spinoza, „Cała przyroda jest jedną jednostką, której części, to znaczy wszystkie ciała na nieskończenie wiele sposobów zmieniają się bez jakiejkolwiek zmiany całej jednostki" [ 23 ]. Autor Etyki nazywa ów modus obliczem całego wszechświata (facies totius Universi), które „...chociaż w nieskończonych modyfikacjach się zmienia, zawsze przecież pozostaje tym samym" [ 24 ].

Jeżeli chodzi o nieskończony bezpośredni modus atrybutu myślenia, nazywany też przez Spinozę rozumem bezwzględnie nieskończonym [ 25 ], to wydaje się, że należy przez niego rozumieć pewną nieskończoną ilość wiedzy, która w postępie ludzkim będzie przyrastać.

W kwestii nieskończonego pośredniego modusu atrybutu myślenia Spinoza nie wypowiada się jasno. Modus ten można by jednakże określić przez analogię. Analogonem byłby tutaj nieskończony pośredni modus atrybutu rozciągłości. Otóż, jeżeli ten ostatni jest według Spinozy zbiorem wszystkich ruchomych ciał, to nieskończony pośredni modus atrybutu myślenia będzie zbiorem wszystkich umysłów.

Przedstawione powyżej cztery rodzaje nieskończonych modi, jak już zostało to zaznaczone, są swoistymi „ogniwami pośredniczącymi" między nieskończoną substancją a jej skończonymi modi. Nie oznacza to jednak, iż Bóg jest najbliższą przyczyną modi nieskończonych, a dalszą przyczyną modi skończonych. Dla Spinozy przyczyna dalsza to przyczyna, która w żaden sposób nie jest związana ze swoim skutkiem [ 26 ]. Oczywiście Spinozjańska nieskończona substancja jak najbardziej jest „związana" ze swoimi modi.

Uwagi końcowe

Według autora Etyki tylko substancja istnieje koniecznie, istnieje mocą swej własnej samowystarczalności. Jest ona przyczyną samej siebie, jest wieczna, nieskończona, niepodzielna. Te i inne cechy substancji łączą się ze sobą warunkując się wzajemnie. Nieskończony Bóg-substancja jest tożsamy z przyrodą, zawiera w sobie wszystkie byty, wszelką rzeczywistość. Cokolwiek istnieje, jest w Bogu, i nic bez Boga nie może ani istnieć, ani być pojęte.

Jakkolwiek Spinoza utożsamia natura naturans z natura naturata, pamiętać należy, że natura naturans jest przyczyną sprawczą natura naturata. Innymi słowy, Bóg będąc tożsamy z przyrodą, jest jednocześnie przyczyną sprawczą jej istnienia. Istota rzeczy wytworzonych przez Boga-substancję nie obejmuje istnienia, nie mogą one być przyczyną samych siebie.

Co ciekawe, przy całej przejrzystości wywodu Spinozy, wydaje się, że w logicznym ciągu twierdzeń, jaki prezentuje struktura Etyki, istnienie skończonych modi nie znajduje uzasadnienia. Innymi słowy, trudno znaleźć jakieś wyjaśnienie, które tłumaczyłoby na jakiej zasadzie można od nieskończonej substancji przejść do skończonych modi.

Bóg jest bytem nieskończonym bezwzględnie — substancją składającą się z nieskończenie wielu atrybutów, z których każdy wyraża istotę wieczną i nieskończoną. Żaden z atrybutów nie jest ograniczony, niemożliwe więc jest wydedukowanie z nich rzeczy skończonych, jednostkowych. Jak głosi jedno z twierdzeń Spinozy, „Wszystko, co jednostkowe, czyli każda rzecz, która jest skończona i ma istnienie ograniczone, może istnieć i być zdeterminowana do działania jedynie przez inną przyczynę, która jest także skończona i ma istnienie ograniczone, i z kolei ta przyczyna nie może także istnieć ani być zdeterminowana do działania, jeżeli jej nie determinuje do istnienia i działania inna, również skończona i mająca ograniczone istnienie, i tak w nieskończoność" [ 27 ].

Rozwiązanie powyższego problemu można znaleźć w jednym z listów Spinozy, gdzie autor Etyki pisze: "Doświadczenie jest nam potrzebne wyłącznie do nabycia takiej wiedzy, której nie sposób wywnioskować z definicji rzeczy; tak jest, na przykład w wypadku modi, istnienie ich bowiem nie daje się wywnioskować z definicji rzeczy. Natomiast nie potrzebujemy doświadczenia, o ile chodzi o przedmioty, których istnienie nie różni się od ich istoty, może przeto zostać wywiedzione z ich definicji" [ 28 ]. Jak widać, to, że nie można z teorii wywnioskować skończonych modi, dla Spinozy nie stanowi problemu, gdyż nie próbuje on nawet tego robić. W przypadku modi skończonych porządeku dedukcyjnegoy nie stosuje się, należy tu zastosować drogę doświadczenia. Warto zacytować jeszcze raz J. Żelazną, która pisze o modi skończonych: "Istnienie (existentia) nie daje się wywnioskować z ich definicji ani też z twierdzeń systemu, które wcześniej zostały udowodnione — istnienie jest przecież jednym z atrybutów konstytuujących istotę substancji, należy do tej istoty, dlatego też nie może przysługiwać pojęciu, które zgodnie ze swym określeniem ma być skończone, a nie wieczne. O 'istnieniu' skończonych modi można więc mówić jedynie przenośnie, pamiętając jednocześnie, że właściwym sposobem ich bycia jest esse a nie existentia" [ 29 ].

Bibliografia:

  1. F. Copleston, Historia filozofii, tom IV, tłum. J. Marzęcki, Warszawa 1995.
  2. Spinoza, Etyka, tłum. I. Myślicki, Warszawa 1954.
  3. Spinoza, Listy, tłum. L. Kołakowski, Warszawa 1961.
  4. Spinoza, Pisma wczesne, tłum. L. Kołakowski, Warszawa 1969.
  5. J. Żelazna, Skończone poznanie ludzkie w filozofii Spinozy, Toruń 1995.


1 2 

 Zobacz także te strony:
Spinozjańsko-wolnomularskie korzenie holenderskich wolnomyślicieli
O siedemnastowiecznej krytyce religii
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Pojęcie monady w filozofii Leibniza
Mitologiczny a filozoficzny obraz powstania świata

 Dodaj komentarz do strony..   


 Przypisy:
[ 15 ] Spinoza, Etyka, dz. cyt., cz. I, def. V.
[ 16 ] Tenże, Traktat krótki o Bogu, w: Spinoza, Pisma wczesne, tłum. L. Kołakowski, Warszawa 1969, s. 251.
[ 17 ] Tenże, Etyka, dz. cyt. cz. I, tw. XV.
[ 18 ] Tamże, aks. I.
[ 19 ] Tamże, tw. XXV.
[ 20 ] Tamże, tw. XVIII.
[ 21 ] Tamże, tw. XXIV.
[ 22 ] J. Żelazna, dz. cyt., s. 185.
[ 23 ] Spinoza, Etyka, dz. cyt., cz. II, tw. XIII, tw. pomocnicze VII, dowód.
[ 24 ] Tenże, Listy, dz. cyt., s. 277-278.
[ 25 ] Patrz: tamże, s. 277.
[ 26 ] Patrz: Spinoza, Etyka, dz. cyt., cz. I, tw. XXVIII, przypis.
[ 27 ] Tamże, tw. XXVIII.
[ 28 ] Spinoza, Listy, dz. cyt., s. 43.
[ 29 ] J. Żelazna, dz. cyt., s. 190.

« Ontologia   (Publikacja: 28-03-2007 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Łukasz Siciński
Ukończył filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mieszka w Kanadzie.

 Liczba tekstów na portalu: 5  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Konserwatywne wątki w poglądach Machiavellego
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5316 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365