Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
158.670.693 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7305 tekstów. Zajęłyby one 28821 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 925 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
W teologii znajdujemy stulecia wysiłków inteligentnych mężczyzn i kobiet, by swoją ewidentnie irracjonalną wiarę przedstawić jako coś logicznego i spójnego.
 Państwo i polityka » Doktryny polityczne i prawne

Oblicza liberalizmu [1]
Autor tekstu:

Wstęp i geneza

Trudno w zasadzie na gruncie nauk humanistycznych wskazać bardziej nadużywane pojęcie niż liberalizm. Występujące w retoryce i propagandzie politycznej, w tysiącach prac naukowych i kawiarnianych dyskusjach, słowo „liberalizm" zatraciło swój dawny blask, jaskrawość i wyrazistość. Nieostrość nazwy nie wpłynęła ujemnie na jej nośność stąd liczne środowiska wypisują liberalizm na swoich sztandarach, lub programowo go zwalczają, nie próbując przy tym dokonać kognicji niezwykle różnorodnej sfery aksjologicznej liberalizmu.

Podejmując próbę zarysu podstaw liberalizmu politycznego, jego oświeceniowych źródeł i późniejszych rozgałęzień można w tym samym stopniu zwracać uwagę na rozwój idei jak i charakterystykę wybitnych filozofów i praktyków, którzy przez stulecia kreowali jakże zróżnicowany, dzisiejszy wizerunek liberalizmu. W najogólniejszym rzeczy ujęciu liberalizm jest ideologią, która w centrum swoich zainteresowań stawiała i stawia nadal jednostkę. Pojedynczy człowiek jest podmiotem praw, stanowi zasadniczą komórkę społeczną. Doktryny liberalne, co do zasady koncentrują się na obronie jednostki przed zbędnym przymusem państwa. Antropocentryczna, wolnościowa i indywidualistyczna ideologia w żaden sposób nie stanowiła nigdy monolitu, raczej wypadkową poszukiwań filozofów, którzy ją kształtowali. Nawet prawa człowieka, czy prawa obywatelskie poszczególne odłamy liberalizmu inaczej postrzegają, hierarchizują, czasem coś dodając, czasem odejmując nawet od XVII-XVIII- wiecznych fundamentów.

Historyczne aksjomaty liberalizmu, w odróżnieniu od jego odłamów poddają się wyliczeniu: równość wobec prawa, wolność słowa, światopoglądu, własności, wolność działania bez krzywdy innego, przekonanie o obowiązującej zasadzie volenti non fit iniuria, wreszcie wolność sumienia i wyznania, tolerancja, choć ta ostatnia podlega wielu odmiennym interpretacjom. Celem powyższego, niezupełnego wyliczenia było ukazanie, że mimo przeważających różnic w doktrynach istnieje pewna przestrzeń wspólna, dzięki której można mówić o zjawisku liberalizmu, a niekoniecznie o „liberalizmach".

Profesor Witold Wołodkiewicz odnajduje źródła liberalizmu u dwóch angielskich filozofów, żyjących jeszcze przed klasycznie oznaczanym początkiem Oświecenia, są nimi Thomas Hobbes i John Locke.

Urodzony w roku klęski armady hiszpańskiej, a zmarły w 1679r. autor „Lewiatana" jest nade wszystko empirykiem. Hobbes odnajduje i opisuje w „Lewiatanie" jedno z praw przyczynowych mające fundamentalne znaczenie dla późniejszej myśli liberalnej. Odwrotna zależność między wolnością, a poczuciem bezpieczeństwa pozostaje do dziś jednym z najważniejszych elementów retoryki tych skrzydeł liberalizmu, które negują sens istnienia Państwa Opiekuńczego. W "Lewiatanie" życie, które ludzie toczyli zanim powstały państwa miało wiele wspólnego tak z wolnością (gdyż państwo jest zniewoleniem jednostki) jaki i ze stanem permanentnej wojny między jednostkami. Hobbes jako pesymista antropologiczny określa genezę państwa od strony funkcji jaką miało ono odegrać w okiełznaniu ludzkiego egoizmu. Państwa powstały więc motywowane strachem i obawami, a uzasadniane chęcią obrony jednostki przed innymi, są sformalizowanymi wspólnotami opartymi na kontrakcie, w których władza przez przymus i podporządkowanie jednostek chroni ich szanse na przetrwanie. Lewiatan, czyli państwo stanowi zatem zło konieczne, na które została scedowana duża część suwerenności jednostek, pochodną instynktu samozachowawczego jednostek. Warto nadmienić, że władca w państwie Hobbesa nie jest podmiotem, a jedynie przedmiotem kontraktu państwotwórczego, w wypadku niewywiązywania się ze społecznej umowy traci sens suwerenność scedowana na państwo stąd jednostkom przysługuje odwieczne ius resistendi — prawo do oporu wobec złej władzy, przed uciskiem.

Tak pojmowana geneza państwa, a także uwzględnienie nowej obawy jednostek- przed zniewoleniem z powodu nieuzasadnionego przymusu państwowego, miała przemożny wpływ na powstanie liberalnych koncepcji o państwie jako „agencji ochronnej", czy państwie „minimum". Dla liberalizmu spore znaczenie ma jeszcze przynajmniej jedna część dorobku Hobbesa, zawiera się ona w stwierdzeniu: „wolność jest milczeniem prawa", właśnie to ujęcie wolności jednostki w państwie wydaje się być najbardziej odległe od metod określania wolności w autorytarnych koncepcjach państwa (wolność jest tam gdzie stwierdzą jej istnienie prawo), w tym również heglowskiej wizji „wolności do".

Ważną myśl Hobbesa o legitymizacji władzy, którą można nazwać funkcjonalnym jej uzasadnieniem stała w opozycji do panujących powszechnie uzasadnień władzy sprawowanej z woli Boga. Przekonanie o takim pochodzeniu władzy monarszej były w XVII stuleciu mocniejsze w zachodniej części kontynentu, aniżeli w Anglii niemniej w burzliwych czasach restauracji Stuartów władcy zależało niezmiernie na deigracjalnym wizerunku. W tym nurcie utrzymana była publikacja sir Roberta Filmera nosząca znamienny tytuł -"Patriarcha". W myśl założeń Filmera władza miała pochodzić w drodze patriarchalnego dziedziczenia od królewskiej omnipotencji Adama i z tego względu parlament nie powinien dążyć do jej ograniczenia. Koncepcja Filmera stała się przedmiotem polemiki filozofa uważanego za ojca liberalizmu- Johna Locke.

Po powrocie z emigracji w roku 1688, w czasie gdy Anglia ostatecznie wkroczy na drogę parlamentaryzmu Locke będzie jednym z głównych wyrazicieli tendencji nowej epoki. Opublikowane w roku 1690 "Dwa traktaty o rządzie "stanowią niekwestionowany kamień węgielny liberalizmu, pierwszy jako polemika z absolutyzmem, drugi jako kompendium zasad klasycznego liberalizmu. W pierwszym z "Traktatów" Locke kwestionuje teorie Filmera ze względu na zaprzeczanie naturalnej wolności i równości ludzi. Drugi z traktatów opisuje przedpaństwowy, naturalny stan wolności człowieka. Koncepcja Locke różni się od koncepcji Hobbesa co najmniej w aspekcie przekonania o pierwotnym poczuciu równości i wolności zawierających się w prawie naturalnym podobnie jak własność, prawo do życia i samoobrony. Istotną z różnic między Lockiem, a Hobbesem jest rozbudowana koncepcja prawa naturalnego jako pierwotnego ładu, elementu boskiego planu dla świata, a nie stosunkowo brutalnego, zawierającego fizyczną, zwierzęcą wolność prawa natury, które rozpoznaje Hobbes. Interpretując autora "Traktatów o rządzie" można stwierdzić o potrzebie powołania państwa dla ochrony powyższych praw przed ewentualną agresją, a nie ze względu na konieczność powstrzymania stanu permanentnej wojny między jednostkami. Można więc z dużym prawdopodobieństwem wnioskować o umiarkowanym, ale jednak występującym u Locke optymizmie antropologicznym.

Jedną z największych zasług Johna Locke dla liberalizmu jest pozytywna wizja człowieczego prawa naturalnego, wyliczenie praw składających się na nie i wreszcie nadanie tym prawom waloru niezbywalności.

Dla liberalizmu ekonomicznego, z punktu widzenia jego filozofii istotne były refleksje Johna Locke na temat własności prywatnej i dziedziczenia. W stanie natury ludzie nabywają własność łącząc pracę z dobrami natury. Położenie akcentu na własność jako owoc pracy, wysiłku i przedsiębiorczości stanowi kanon uzasadniania świętej i nietykalnej własności we wczesnokapitalistycznych kodyfikacjach prawa cywilnego. Filozof rozpoznaje jeszcze przynajmniej jeden interesujący aspekt własności, czyli własność swojej osoby jaką dysponuje każdy człowiek, a co za tym idzie obiektywną wolność wyboru (niezależną od stopnia zdeterminowania). Z tej kognicji prawa własności pełnymi garściami czerpali oświeceniowi sceptycy- liberałowie z dystansem traktujący przesądy ideologiczno- religijne, jak Voltaire, czy w pewnym okresie Diderot. Własność osoby zainspirowała jeszcze w XVIII w. refleksje o wolności dysponowania własną osobą, wystarczy przypomnieć dyskusje liberałów z kościołem na temat art. 4 Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, z której apologeci ustawy wnioskowali o prawie człowieka do samobójstwa. Autor tekstu definiującego wolność jako możność robienia tego co nie szkodzi innym i określającego czym jest wykonywanie praw naturalnych - Alexander hr. De Lameth stwierdzał, pod lawiną krytyki ze strony duchowieństwa i stronnictw zachowawczych (bp. La Luzerne), że ustawa może być nawet opresyjna byleby nie ograniczać wolności w inny niż ustawowy sposób.

Wyobrażenie dobrej, słusznej Ustawy, która w sposób sprawiedliwy będzie regulowała stosunki społeczne, było pośród umiarkowanych klubów Rewolucji Francuskiej bardzo silne. Oświeceniowym twórcą teorii o dobrej Ustawie jako wyrazie woli powszechnej suwerennego ludu, która do dziś jest jednym z filarów ustrojowych tzw. demokracji liberalnej był Jean Jacques Rousseau. Wpływ Rousseau na myśl klasycznego liberalizmu jest kwestią spojrzenia z perspektywy współczesności, nie odmówią mu tego liberałowie lewicujący, czy bliżsi poglądom centrowym, ale prawicowi liberałowie będą najprawdopodobniej odżegnywali się od filozofa z całą mocą. Bez wątpienia żyjący między 1712, a 1778 rokiem, autor Umowy Społecznej był nieodrodnym dzieckiem epoki Rozumu, niemniej ekscentrykiem skłóconym z niemal całym środowiskiem oświeceniowym. Z niechęcią odnosili się do niego Voltaire i Diderot, a nawet niezwykle cierpliwy i stateczny David Hume. Nadto w odróżnieniu od wielu twórców liberalizmu Rousseau nie był empirykiem, a raczej utopijnym idealistą, wreszcie należy wspomnieć o czysto kontestującej, postawie filozofa wobec postępu. Musi więc pojawić się pytanie o zasadność umieszczenia Rousseau w kanonie ojców liberalizmu. Możliwych odpowiedzi nasuwa się co najmniej kilka: filozof był propagatorem idei państwa jako społecznego kontraktu, czynił to w sposób na tyle nośny, że często rozpoznaje się Rousseau jako twórcę tej idei. Do innej z możliwych odpowiedzi prowadzi dostrzeżenie wpływu myśli Jeana- Jacques na francuskich legislatorów z pierwszego okresu Rewolucji Francuskiej (1789-1792), którzy uchwalając jeden z najbardziej liberalizujących dokumentów wszechczasów — Deklarację Praw Człowieka i Obywatela kierowali się w dużej części przemyśleniami tego właśnie filozofa. Teoria ustawy jako wyrazu woli powszechnej i przeświadczenie o suwerenności ludu nie stanowią jedynych wspierających przełom we Francji, refleksji Rousseau. W Rozprawie o nierówności filozof nawiązując do platońskiej anegdoty o posągu bóstwa Glaukosa, kreśli portret dobrej natury człowieka, którą skrywa zniekształcająca narośl- historia. Tym co może ową narośl rozpuścić i ukazać światu prawdziwe, szlachetne oblicze człowieka jest wolność, przynosząca społeczeństwu sprawiedliwe instytucje. Fascynacja tym właśnie ujęciem wolności udzieliła się większości publicystów pierwszego okresu Rewolucji Francuskiej. Wystarczy wspomnieć pogardliwe wypowiedzi Kamila Desmoulins o przeciwnikach Wolności, rasie skarlałej zasługującej na litość.


1 2 3 4 5 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Narodziny politycznego liberalizmu
Liberalizm i neoliberalizm

 Zobacz komentarze (14)..   


« Doktryny polityczne i prawne   (Publikacja: 02-11-2007 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Miłosz Sałagan
Student Prawa WPiA Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Koła Naukowego Libertas et Lex
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5611 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365