Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
160.515.977 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1705 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Agnieszka Zakrzewicz - Papież i kobieta
Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom II

Złota myśl Racjonalisty:
"Uczyć się można praktycznie bez końca. A cóż właściwie ciekawszego nam pozostało."
 Tematy różnorodne » PSR » Inicjatywy społeczne

Racjonalista występuje z kościoła [1]
Autor tekstu:

Nie żegnając się pożegnaj

Członkami Kościoła rzymsko-katolickiego stajemy się najczęściej bez własnej woli, jeszcze jako dzieci. Naszą przynależność do tej instytucji umocowuje kanon 96 prawa kościelnego: „Przez chrzest człowiek zostaje wcielony do Kościoła Chrystusowego [...]". Jest to fakt historyczny i prawny. Jednak ostatnio coraz głośniej zaczyna się mówić w Polsce o osobach formalnie rozstających się z Kościołem katolickim. Ilość aktów apostazji rośnie i w tym roku osiągnęła poziom, który wzbudził zaniepokojenie Episkopatu, poświęcił on swoją uwagę temu "problemowi" na październikowym zebraniu plenarnym. Rada Prawna Konferencji Episkopatu Polski rozpoczęła pracę nad instrukcją dotyczącą jednakowego postępowania we wszystkich diecezjach wobec deklaracji wystąpienia z Kościoła. Ma być ona zgodna ze stanowiskiem Papieskiej rady ds. Tekstów Prawnych opublikowanym w marcu 2006 dotyczącym tej samej sprawy. W grudniu 2007 na zjeździe Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów dokonano pierwszego, publicznego, zbiorowego aktu apostazji (zob.). Już w tej chwili widać rozbieżności w stanowiskach środowiska niewierzących i Kościoła co do procedury dotyczącej występowania z tej organizacji religijnej.

Apostazja dawniej

Pojęcie apostazja (gr. apostasis — „odstępstwo", „odpadnięcie") pierwotnie oznaczało porzucenie wiary chrześcijańskiej. Obok herezji i schizmy była powodem wykluczenia ze wspólnoty wiernych, a także przyczyną rozłamów w Kościele. Apostata z mocy samego prawa kościelnego podlegał karze klątwy czyli ekskomuniki. Istniały różne, stopniowane jej formy, wiążące się z pozbawieniem posług religijnych (np. możliwości biernego uczestnictwa w obrzędach, chrztu, ślubu, pogrzebu, pozbawienie wszelkich praw). W zamkniętych monoreligijnych wspólnotach średniowiecza oznaczało to de facto śmierć cywilną. Ekskomunika była karą poprawczą, będącą drastyczną próbą przekonania „grzesznika" o konieczności podporządkowania się danemu porządkowi społecznemu. Wobec bardziej zatwardziałych stosowana była anatema — excommunicatio maior — przyrównywana do kary śmierci. Miała ona uroczystą, magiczną oprawę. Wyklęcie celebrowane było przez biskupa w asyście 12 księży z zapalonymi świecami. Wypowiadał on formułę, nie pozostawiającą postronnym wątpliwości, że nawet gdyby dopuścili się zabójstwa na ekskomunikowanym nie będzie im to poczytane za grzech ciężki:

"Przeklęty(a) niechaj będzie w domu i na dworze, przeklęty w mieście i na roli;
przeklęty niechaj będzie siedząc, stojąc, jedząc, pijąc, robiąc i śpiąc;
przeklęty niechaj będzie tak, iż w nim zdrowego członka nie będzie,
od wierzchu głowy aż do stopy nożnej.
Niechaj wypłyną wnętrzności jego, a ciało jego niech robactwo roztoczy.
Niechaj będzie przeklęty z Ananiaszem i Zafirą,
niechaj będzie przeklęty z Judaszem zdrajcą,
niechaj będzie przeklęty z Abironem i Dathanem, których ziemia żywcem pożarła;
niechaj będzie przeklęty z Kainem mężobójcą;
niechaj mieszkanie jego będzie spustoszone,
niechaj będzie wymazany z ksiąg żyjących i
ze sprawiedliwymi niechaj nie będzie pisany i
pamiątka jego na wieki niechaj zaginie.
Niechaj na ostatnim sądzie przeklęty będzie z diabłem i z anioły jego i
na wieki niechaj zginie, jeśli się nie upamięta. Fiat! Fiat!"

Na hasło „Anathema!" — księża rzucali świece na ziemię, aby zagasły i deptali je nogami. Równocześnie rozlegało się bicie w dzwony.

Kary kościelne były wspierane przez prawo państwowe. I tak np. w Kodeksie Justyniana powstałym w VI w. n.e., wielkiej średniowiecznej kodyfikacji prawa rzymskiego, za apostazję groziły konfiskata własności, zesłanie lub nawet kara śmierci.

Z czasem apostazja straciła charakter przestępstwa państwowego i stała się wyłącznie przestępstwem kościelnym.

Judaizm i islam

Odpowiednikiem ekskomuniki w judaizmie jest cheremחֵרֶםOrzekał ją sąd rabinacki, w składzie trzech sędziów. Nakładaniu klątwy towarzyszyły m.in. życzenia, aby zapadł na chorobę, stracił majątek, był przeklinany przez wszystkich, nie otrzymał żydowskiego pochówku oraz by jego żona wyszła za innego. Podobnie jak w przypadku ekskomuniki czas trwania cheremu nie był określony i pozostawał on w mocy do odwołania.

Wobec osoby wyklętej obowiązywały różnego rodzaju nakazy i zakazy. Usuwano mezuzę z odrzwi domu odstępcy, zabraniano obrzezania męskim potomkom, nie pozwalano wchodzić w związek małżeński z tą osobą. Nie wolno było siadać w pobliżu wyklętej osoby bliżej niż na 4 stopy (ok. 2,5 metra), należało powstrzymać się od wszelkich z nią kontaktów, spożywania wspólnego posiłków. Jeśli obłożony klątwą człowiek umierał kładziono na jego trumnie kamień, na znak, że zasłużył on na ukamienowanie, a bliskim zabraniano obchodzenia żałoby. Odejście od judaizmu (czy to na rzecz innej religii czy jej braku) było finalizowane ceremonią symbolicznego pogrzebu dokonanego przez rodzinę. Ostatnie takie przypadki miały miejsce w okresie międzywojennym.

Wraz z osłabieniem pozycji gmin żydowskich, co było efektem emancypacji Żydów, sądy rabinackie coraz częściej uciekały się do nakładania cheremu, próbując w ten sposób utrzymać swój autorytet, jednak odnosiło to skutek przeciwny do zamierzonego.

W dzisiejszych czasach tylko w kręgach społeczności ortodoksyjnych, chasydzkich, stosuje się cherem, dając w ten sposób wyraz swojemu oburzeniu. Cheremem objęta jest np. ultra-ortodoksyjna i antysyjonistyczna sekta chasydzka Neturei Karta. Najsłynniejszym chyba odstępcą był XVII-wieczny żyjący w Niderlandach optyk-filozof Baruch Spinoza.

W islamie odpowiednikiem apostazji jest ridda (arab.:ردة) lub irtidad (ارتداد). Dawniej pierwsze pojęcie oznaczało ateizm lub agnostycyzm, drugie przejście na inną wiarę. Osoba dopuszczająca się apostazji to murtadd. W większości odłamów islamu karana jest śmiercią, ewentualnie więzieniem. Dotyczy to jednak tylko mężczyzn (co do kobiet zdania mułłów są podzielone — od kary śmierci do braku kary w ogóle, w zależności od stopnia podmiotowości przypisywanego kobiecie). Koran choć nie zawiera żadnych fragmentów jednoznacznie nakazujących karę śmierci dla apostatów sugeruje surowe kary, jednak nie wyjaśnia czy powinny być egzekwowane docześnie. Jedną z kar ma być konfiskata majątku, który należy rozdzielić po równo wszystkim członkom wspólnoty. Obecnie majątki zwykle rekwiruje państwo. Niewielka część współczesnych teologów muzułmańskich twierdzi, że wszelkie kary dla odstępców są zarezerwowane dla Boga po ich śmierci.

Dane z 2004 roku podają, że odstępstwo od islamu było karane śmiercią w ośmiu krajach (Arabia Saudyjska, Jemen, Afganistan, Komory, Iran, Mauretania, Pakistan i Sudan; w tym ostatnim przypadku nie jest to zapisane w prawodawstwie państwowym, lecz w jego szariackim rozszerzeniu). W wypadku kilku innych państw (Jordania, Kuwejt, Malediwy, Oman i Katar) apostazja jest karana w inny sposób. Dość nietypowa praktyka występuje w Malezji, gdzie malajscy murtaddzi nie mogą zmienić wyznania w dowodach osobistych. Wszystkie te kary są niezgodnie z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka. (np. Arabia Saudyjska nie podpisała jej głównie z tego powodu). Pozostałe kraje wymogły na ONZ pewne ustępstwa w postaci dodatków do kilku rezolucji związanych z prawami człowieka, które dają im możliwość karania apostatów. Niewątpliwie jest to naruszenie prawa międzynarodowego. Znanymi murtaddami są Wesley Snipes, Salman Rushdi. Ateiści i agnostycy wychowani w kulturze islamu niewątpliwie potrzebują naszego największego wsparcia i naszej solidarności.

Apostazja w Kościele rzymsko-katolickim dziś

Sięgnijmy do źródła i zacznijmy od definicji kościelnych:

Kanon 751 — Herezją nazywa się uporczywe, po przyjęciu chrztu, zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć wiarą boską i katolicką, albo uporczywe powątpiewanie o niej ; apostazją — całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej, schizmą — odmowę uznania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to zwierzchnictwo.

Dalej, w księdze czwartej Kodeksu Prawa Kanonicznego (KPKan.) zatytułowanej „Sankcje w Kościele" czytamy miedzy innymi:

"Kanon 1364: § 1. Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa."

„Kanon 1369 — Kto w publicznym widowisku, w kazaniu, w rozpowszechnionym piśmie albo w inny sposób przy pomocy środków społecznego przekazu wypowiada bluźnierstwo, poważnie narusza dobre obyczaje albo znieważa religię lub Kościół bądź wywołuje nienawiść lub pogardę, powinien być ukarany sprawiedliwą karą."

„Kanon 1373 — Kto publicznie wzbudza niechęć lub nienawiść podwładnych względem Stolicy Apostolskiej lub ordynariusza z powodu jakiegoś aktu władzy lub posługi kościelnej albo prowokuje podwładnych do nieposłuszeństwa wobec nich, winien być ukarany interdyktem lub innymi sprawiedliwymi karami."

„Kanon 1374 — Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi, powinien być ukarany sprawiedliwą karą."

„Kanon 1376 — Kto profanuje rzecz świętą, ruchomą czy nieruchomą, powinien być ukarany sprawiedliwą karą."

Mimo tych groźnie brzmiących paragrafów Kościół nie sięga jednak obecnie po tego typu środki piętnujące. Biorąc pod uwagę stosunek deklaratywnych katolików do dogmatów Kościoła rzymsko-katolickiego szybko mogłoby się okazać, że hierarchowie musieliby ekskomunikować większość członków wspólnoty, a to zagroziłoby w oczywisty sposób pozycji tej instytucji w kraju czy nawet na świecie.

Przeciętny apostata nie może liczyć na tak uroczystą i malowniczą celebrę jak w wiekach średnich. Jeśli liczy na jakąś oprawę artystyczną, powinien polegać wyłącznie na swojej inwencji twórczej. Takie Apostazja Party może stać się przyjemną tradycją osób chcących naprawić błąd swoich rodziców. Księża przyznają, że apostazja na życzenie to zjawisko nowe, które zaskoczyło hierarchów Kościoła rzymskiego w Polsce.

Współcześnie apostazję czyli "actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica" definiuje się jako świadome, dobrowolne i publiczne wyrzeczenie się przynależności do Kościoła.

Uważam, że takie rozwiązanie jest o tyle lepsze, że jest działaniem niezawisłego, wolnego podmiotu wobec instytucji i wyrazem stosunku do niej, a nie na odwrót, czyli działaniem instytucji wobec jednostki, decydującej o jej, bardziej lub mniej przez nią akceptowanym statusie prawnym.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Po co nam apostazja?
Stanowisko Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych ws. apostazji

 Zobacz komentarze (25)..   


« Inicjatywy społeczne   (Publikacja: 22-12-2007 Ostatnia zmiana: 23-12-2007)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Łukasz Dąbrowiecki
Absolwent Wydziału Filozofii UJ, pracuje jako grafik. Miejski aktywista, współpracownik organizacji pozarządowych (m.in. PSR), propagator partycypacji społecznej, zainteresowany rozszerzaniem i ochroną sfery publicznej.

 Liczba tekstów na portalu: 5  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Demokracja partycypacyjna
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5665 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365