Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
189.358.782 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29036 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Wojna na Ukrainie skończy się w 2022?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 220 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Połowy dokonał, kto zaczął.
 Kościół i Katolicyzm » Historia Kościoła » Kościół w Polsce

Kościół, Partia, współżycie [2]
Autor tekstu:

21.1.1945 instruktor KC Mateusz Oks donosił R. Zambrowskiemu o „gafie" Edwarda Ochaba — otóż nie złożył on jeszcze wizyty miejscowemu biskupowi. Oks winą za to obciążył przedstawicieli Armii Czerwonej, "którzy sami byli u biskupa, nie powiadamiając Ochaba". [ 8 ]

Klasztor jasnogórski odwiedzali podówczas oficerowie radzieccy oraz przedstawiciele polskich władz państwowych. W mszy dziękczynnej za ocalenie Częstochowy w dniu 4.2.1945 uczestniczył delegat rządu. Przeorowi klasztoru o. Stanisławowi Nowakowi złożył wówczas wizytę pełnomocnik rządu na województwo kieleckie, Edward Ochab, który przekazał ofiarę na remont sanktuarium w wysokości pół miliona złotych [ 9 ] — być może w ramach rekompensaty za wcześniejszą „gafę". 5 lutego przeor wydał pismo o pozytywnym stosunku Armii Czerwonej do klasztoru jasnogórskiego w którym napisał, iż wojska radzieckie nie czyniły z klasztoru przedmiotu swego ataku, nie mieszały się w sprawy kościelne i praktyk religijnych a budynki zajmowane przez Niemców zostały zwrócone w posiadanie władz klasztornych. 11 lutego podobne oświadczenie wydał bp. Kubina. W tym kontekście nieco inaczej jawi się zapowiedź Manifestu PKWN o odwecie na Niemcach m.in. za „zniszczone kościoły". 16 lutego na pielgrzymkę jasnogórską udali się delegaci Ministerstwa Komunikacji, którzy wyrazili wdzięczność zakonnikom za ich postawę w czasie okupacji. Jak za IV RP padła też deklaracja dyrektora jednego z departamentów tegoż ministerstwa, który "podkreślił, że rząd jest katolicki i on sam jest katolikiem praktykującym" [ 10 ]. Na początku maja 1945 paulini otrzymali znaczną zapomogę od wojewody kieleckiego E. Wiślicza-Iwańskiego. Prezydent Kielc, T. Zarecki, pisał w swym sprawozdaniu do wojewody, iż jego stosunki z przedstawicielami władz kościelnych układają się bardzo dobrze, a księża uczestniczyli we wszystkich świętach narodowych przypadających w pierwszej dekadzie maja. Tenże prezydent tłumaczył się wtedy bp Cz. Kaczmarkowi w związku ze swoimi decyzjami nakazującymi pracę w niedzielę 6 maja.

Nie tylko władze polityczne brały udział w celebrach kościelnych, ale i na odwrót. Kościół kropił w czasie rocznic i obchodów. Instrukcja KW PPR w Kielcach uwzględniała udział duchowieństwa w obchodach 1 Maja i mówiła o „pożądanym" umieszczaniu nabożeństwa w programie obchodów. I tak w związku z tym proboszcz parafii katedralnej w Kielcach odprawił mszę i wygłosił przemówienie przed Domem Kultury. W tle powiewały czerwone sztandary. W tym samym czasie na Jasnej Górze prawił ks. dr Stanisław Ufniarski, który pozytywnie odniósł się do polityki Rządu Tymczasowego, która gwarantowała możność manifestowania w dniu Święta Pracy także przekonań religijnych. Za powyższe wystąpienie ks. Ufniarski otrzymał list grożący mu śmiercią od organizacji opozycyjnych. 15.7.1945 obchodzono „Święto Grunwaldu". W Kielcach msza poprzedziła odsłonięcie pomnika Armii Czerwonej, defiladę i akademię. Władze państwowe i kościelne współorganizowały wówczas także obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Programy obchodów opracowywało Ministerstwo Informacji i Propagandy a księża odprawiali msze żałobne. Bywało, że księża przestawiali się z celebrowania Narodowego Święta Trzeciego Maja na Narodowe Święto Odrodzenia Polski, czyli 22 lipca na pamiątkę podpisania Manifestu PKWN. W Kielcach w roku 1945 święto poprzedziło nabożeństwo — „celem uświetnienia obchodu". Jeszcze 3.2.1947 pisano o uroczystym poświęceniu „Domu Ludowego" w Dwikozach. Kurie diecezjalne delegowały księży na różnego rodzaju zebrania organizacyjne. Przykładowo kuria sandomierska posyłała wpierw na takie zebrania dyrektora Caritasu, ks. Krzysztofika, później zastąpił go administrator par. św. Józefa, ks. Wincenty Młodożeniec. Wdzięczny za współpracę wojewoda obiecał biskupowi Lorkowi przydział służbowego automobilu.

Dementowano oskarżenia o antyreligijnym nastawieniu PPR. KC PPR zapoczątkował zwyczaj wzajemnego przesyłania sobie życzeń świątecznych, przesyłając do komitetów wojewódzkich okolicznościowe szyfrogramy. W jednym z nich czytamy: "W dniu Wielkiej Nocy najserdeczniejsze życzenia zasyła dla Was oraz całego Wydziału Specjalnego Sekretariat KC PPR". [ 11 ]

Oficjalnym obchodom bożonarodzeniowym w latach 1944-1947 nadano formę „gwiazdki", „opłatka" i „choinki". Organizowano je w zakładach pracy i w szkołach przez partie, organizacje społeczne oraz jednostki wojskowe. Organizacją świąt kierowała de facto PPR. PPS oraz PPR organizowały także spotkania „opłatkowe". Komitety partyjne rozsyłały zaproszenia na dzielenie się opłatkiem do wszystkich członków z danego terenu. W latach 1944-1945 obchodzono Boże Narodzenie w jednostkach wojskowych, MO oraz UB. Zarządy polityczno-wychowawcze organizowały wieczerze wigilijne oraz wspólne wyjścia na pasterkę do kościołów garnizonowych. Zdarzały się wspólne wyjścia władz lokalnych na rezurekcję. Dla stacjonujących podówczas w Seminarium Duchownym w Sandomierzu funkcjonariuszy milicji, wojska i władz cywilnych organizowano tradycyjną wieczerzę wigilijną.

Także PPS nie wzdragała się przed religijną celebrą, np. w instrukcji CKW PPS z 15.3.1947 czytamy: "W związku z nadchodzącymi świętami Wielkanocy poleca się, aby wszystkie koła i komitety PPS, które urządzają śniadanie wielkanocne zaprosiły po kilku żołnierzy z najbliżej stacjonującej jednostki wojskowej" [ 12 ]. Organizacją „święconego" zajmował się powołany na posiedzeniu zarządu lokalnego specjalny partyjny komitet organizacyjny święconego.

Szefowie MON oraz MBP wydawali rozkazy podlegającym im funkcjonariuszom organizacji „śniadań świątecznych". Wewnątrzwojskowe obchody obejmowały misteria wielkopostne, wielkosobotnie oraz rezurekcyjne. Z oficjalnych obchodów Wielkanocy zrezygnowano dopiero w latach 1949-1950. Pozostały wszelako wówczas jeszcze uroczystości wewnątrzwojskowe. Minister wydał zarządzenie pozwalające wierzącym i praktykującym żołnierzom odbyć spowiedź wielkanocną oraz przystąpić do komunii.

Uchwałą Sejmu Ustawodawczego z 1947 r. uregulowaną sytuację prawną Bożego Ciała, któremu przyznano status dnia wolnego od pracy. Oczywiście w procesjach brały udział władze polityczne i administracyjne, od referendarzy po ministrów i szefów PPR i partii „sprzymierzonych". Przykładowo w procesji we Wrocławiu w roku 1945 na placu Staszica udział wzięli prezydent Wrocławia — B. Drobner (członek CKW PPS), Władysław Gomułka — minister Ziem Odzyskanych i sekretarz generalny KC PPR oraz gen. Stanisław Popławski — dowódca Śl. OW. W procesji warszawskiej w roku 1946 prowadzonej przez kardynała Hlonda uczestniczyli reprezentanci TRJN i oddziały WP.

Najbarwniejszym elementem tego okresu są z całą pewnością warty honorowe przy Grobie Chrystusa trzymane przez ubecję [ 13 ] oraz umundurowani milicjanci paradujący na procesjach Bożego Ciała z bronią i w komeżkach. [ 14 ]

Nie wiadomo, czy władze państwowe miały od początku cyniczny zamysł wykorzystania Kościoła, by potem zacząć go okrutnie prześladować, lecz wydaje się, że nie musiało tak być. Przecież nawet po wyborach do Sejmu Ustawodawczego w roku 1947 PPR nie usunęła np. Bożego Ciała z oficjalnego partyjnego kalendarza. Kiedy starosta powiatu olkuskiego zgotował uroczyste powitanie przybyłego do Olkusza w czerwcu 1945 r. bpa sufragana kieleckiego Franciszka Sonika, pisał później przejęty w wewnętrznym sprawozdaniu: "Wystąpienie moje jako przedstawiciela Rządu zadało kłam kursującym pogłoskom, jakoby Rząd Tymczasowy był nieprzychylnie nastawiony do Kościoła i duchowieństwa" [ 15 ]. Wiadomo, że lokalne władze komunistyczne i kościelne ciążyły wzajem siebie bardziej niż był w stanie z jednej strony tolerować to Watykan a z drugiej Moskwa. Opowiadano później dowcip to ilustrujący:

Gomułka zwraca się do Wyszyńskiego: 'Mam kłopoty z Moskwą, nie mógłbyś mi załatwić ekskomuniki?' Kardynał mu odpowiada: 'Mam kłopoty z Rzymem, nie mógłbyś mnie wsadzić na dwa tygodnie?' [ 16 ]

Moskwie i Watykanowi to „dziwne partnerstwo" zdecydowanie się nie podobało. 1 marca 1948 Pius XII wziął w obronę Niemców „wypędzonych", określając ich wygnanie jako nierozsądne politycznie, życzył sobie "cofnięcia tego, co się stało, o ile da się to jeszcze cofnąć" [ 17 ]. W związku z tym nie mianował ordynariuszami obsadzonych przez kardynała Hlonda pięciu administratorów apostolskich na Ziemiach Zachodnich. Jeszcze mocniej uderzył papież w kolejnym roku wydając 1.7.1949 tzw. „dekret antykomunistyczny", który był krokiem zdecydowanie prowokacyjnym i nie pozostał bez konsekwencji w bloku wschodnim. Na jego podstawie objęto ekskomuniką każdego, kto wstępował do partii komunistycznej, popierał ją, wydawał komunistyczne książki, czasopisma, gazety, ulotki, kto z nimi współpracuje, rozpowszechnia je, czyta, kto propaguje nauki komunistycznego materializmu albo ich broni. „Dekret chciał wznieść chiński mur pomiędzy katolikami a komunistami" — pisał monsignore Purdy. Jakież więc musiało być zdziwienie w Watykanie oraz konsternacja, kiedy niecały rok później polski Kościół zawarł historyczne „porozumienie" z komunistami w którym przyrzekł, że będzie popierał rząd komunistyczny w odbudowie kraju, że oficjalnie uznaje władze i będzie przykładał się do zwalczania wrogów rządu...

[Jest to fragment opracowania ww. tematu — w ramach którego powstaje większa praca]

Podsumowanie

Równolegle do odbrązowiania Kościoła okresu PRL, należy oddemonizować polskie wolnomyślicielstwo, ruch ateistów i agnostyków, który postrzegany jest li tylko jako narzędzie komunistycznej walki z Kościołem i symbol sterowanej laicyzacji. O ile jednak powstanie w 1969 r. Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej było wyrazem centralizmu i podporządkowywania sobie przez władze PRL ruchu wolnomyślicielskiego, o tyle warto chociażby pamiętać, że w PRL ruch ten — po jego stalinowskim zdławieniu — mógł się odrodzić dopiero w okresie odwilży w roku 1957, kiedy to powstało Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli. Później ruch ten był faktycznie wspierany przez państwo, lecz zarazem ograniczany przez nie. Władze niejednokrotnie koniunkturalnie hamowały swobodny rozkwit ruchu wolnomyślicielskiego, np. poprzez wyznaczanie limitów słuchaczy prelekcji wolnomyślicielskich.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Krzyżacy i Prusowie
O polskiej tolerancji

 Zobacz komentarze (7)..   


 Przypisy:
[ 8 ] AAN, KC PPR, sygn. 295/IX-18, s. 4.
[ 9 ] B. Bełczewski, Pierwsze dni, Warszawa 1964, s. 300.
[ 10 ] Cyt. za Zbudniewek, op. cit., s. 248-249.
[ 11 ] AP Wr., KW PPR we Wrocławiu, sygn. 1/V/12: Szyfrogramy KC PPR, s.162.
[ 12 ] AAN, CKW PPS, Wydz. Sam.-Adm., Sekretariat CKW PPS, sygn. 235/X/7: Zarządzenie, s.39.
[ 13 ] CAW, GZP-W WP, sygn. IV.502.1.221: Wytyczne, s.241-242.
[ 14 ] AP Wr., KW PPR we Wrocławiu, Wydz. Organiz., sygn. 1/VI/31: Spraw. Referatu sprawozdawczego, s.117.
[ 15 ] APK, UWK II, sygn. 1336, s. 137.
[ 16 ] H.J. Stehle, Die Ostpolitik des Vatikans, Muenchen 1975, s. 307, za: Deschner, Polityka... tom 2, s. 341.
[ 17 ] Cyt. za: Deschner, Polityka... tom. 2, s. 342.

« Kościół w Polsce   (Publikacja: 16-04-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 959  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 5  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Oceanix. Koreańczycy chcą zbudować pierwsze pływające miasto
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5834 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365