Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
152.227.045 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7296 tekstów. Zajęłyby one 28776 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 1859 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Postawa eksperymentalna różni się znacząco od postawy 'zdroworozsądkowej'. Zakłada bowiem, że w każdej chwili możemy odkryć nowe informacje, które znacząco zmienią nasz model świata. Tymczasem tzw. 'zdrowy rozsądek' opiera się na założeniu, że już wiemy wystarczająco dużo na temat natury świata, by tylko w ostateczności delikatnie modyfikować naszą wiedzę."
 Kultura » Sztuka » Filmy i filmoznawstwo

A gdyby znaleziono ciało?
Autor tekstu:

"Niekoniecznie", odradzała Gazeta Telewizyjna. Ale rzuciłam okiem na obsadę — Antonio Banderas, Olivia Williams — i postanowiłam zaryzykować. Film w oryginale nazwany "The Body", "Ciało", dla polskiego widza nazwany został "Pytaniem do Boga", pozostańmy jednak przy ciele, bo lepiej oddaje treść filmu.

Oto ona: Rzecz dzieje się współcześnie. W starej dzielnicy Jerozolimy pewien Palestyńczyk, właściciel niewielkiego sklepiku, postanawia pogłębić sobie piwnicę. I dokopuje się do grobowca Jezusa. Bowiem pod kilkoma warstwami posadzek znajduje grób, w nim doczesne szczątki ukrzyżowanego mężczyzny. Wkrótce archeolodzy (Williams i inni) nie mają żadnych wątpliwości, to ciało Jezusa Chrystusa.

Watykan wysyła do Jerozolimy oddanego Bogu jezuitę (Banderas), który ma na miejscu dojść prawdy. Tyle że jest to prawda z góry przez Watykan ustalona, to nie może być ciało Chrystusa, nie ma takiej opcji. Jezus zmartwychwstał, a zatem nie możemy znaleźć jego ciała. Jezuita powoli odkrywa przykrą dla siebie prawdę, jest marionetką Watykanu, jego zadanie to zatajenie prawdy.

Nie jest to takie proste, wiadomość o tajemniczym wykopalisku zatacza coraz szersze kręgi, natychmiast dochodzi do konfliktów z jednej strony i prób manipulacji z drugiej. Wyznawcy wszystkich trzech wielkich religii i w Jerozolimie, i w świecie próbują wejść w posiadanie szczątków. A każde w swoim własnym celu. Dochodzi do pierwszych zabójstw. Na szczęście szybko dochodzi też do unicestwienia znaleziska.

Film jest zrobiony naprawdę bardzo sprawnie, kupiłam go na DVD i obejrzałam kilkakrotnie za każdym razem coraz realniej wyobrażając sobie, co by było gdyby… Gdyby Jezus żył naprawdę (bo przecież to nic pewnego), gdyby został ukrzyżowany, i gdyby został pochowany w grobie "człowieka bogatego z Arymatei, imieniem Józef", jak mówi Biblia?

To faktycznie można by się go gdzieś kiedyś dokopać. Co by to znaczyło dla chrześcijan? Czy faktycznie "prawdziwi by nie uwierzyli i tylko paru wyznawców by odpadło", jak mówi jeden z bohaterów filmu? Czy wobec tak niezbitego dowodu przestaliby wierzyć w zmartwychwstanie i życie pozagrobowe i zaczęli troszczyć się o swoje — prawe i pełne — życie przed śmiercią, bo drugiej szansy nie będzie?

Czy wręcz przeciwnie, tak by powykręcali fakty, żeby wyszło na ich? Jezus zmartwychwstał i już, a dowód to żaden dowód? Odpowiedź jest w filmie: "Religia nie opiera się na racjonalnych przesłankach, ale na ludzkiej potrzebie".

A zatem ludzką potrzebą jest ewidentne okłamywanie się? W Wielki Tydzień dużo jest mowy o "tajemnicy wiary", "odkupieniu winy", "sensie cierpienia", "życiu po śmierci"… Kardynał Glemp na tle fotografii całunu turyńskiego zapewnia wiernych Kościoła, że czeka ich życie wieczne.

Anna Dymna, aktorka bardzo dobra w swoich teatralnych i filmowych rolach, bardzo niedobrze mami, "że jeżeli nie ma sensu w cierpieniu to znaczy, że w ogóle nie ma sensu" tak jak kiedyś dopatrywano się sensu w stworzeniu przez Boga nosa, żeby było na czym nosić okulary.

Odpowiedź na moje pytania znalazłam w wydanej niedawno "Filozofii głupoty" Jacka Dobrowolskiego. I zamierzam ją wam objawić, bo w końcu nie każdy czyta akurat to, co akurat czytam ja, a tam ciekawe rzeczy są do poczytania. W części drugiej książki pt. "Fenomenologia głupoty", w rozdziale "Pierwotna formacja świadomości" czytam:

"Od animistycznego panteizmu i magii sympatycznej aż po wyrafinowaną teologię monoteistyczną, mamy do czynienia z przekształceniami i zróżnicowaniami podstawowego schematyzmu poszukiwania w każdym przejawie rzeczywistości 'sprawcy', 'woli', zamiaru', 'ducha' — oto, najogólniej, schematyzm animizacji. Bogów początkowo świadomość potrzebuje właśnie po to, by mieć kogo obwiniać oraz komu być wdzięcznym, a świadomość religijna jest w istocie oscylacją między tymi dwoma stanami."

W kontekście obchodów Wielkiego Tygodnia widzimy jasno, że w dalszym ciągu zbiorowa świadomość jest w początkowej fazie balansowania między obwinianiem, a poczuciem wdzięczności i nawet najbardziej ewidentne fakty niewiele zmieniają w tej pierwotnej huśtawce, i to jest ta zła wiadomość tygodnia, ale mam i dobrą, książki, filmy, nauka i sztuka zaczynają przesuwać strzałkę w stronę końca początkowej fazy. Jeśli będziecie mieli okazję, obejrzyjcie film "The Body", koniecznie.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Rozkoszny luksus ateizmu
Cudowny eksperyment

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (38)..   


« Filmy i filmoznawstwo   (Publikacja: 12-04-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Elżbieta Binswanger-Stefańska
Dziennikarka i tłumaczka. W Polsce publikowała m.in. w Przekroju, Gazecie Wyborczej, Dzienniku Polskim, National Geographic i Odrze. Przez ok. 30 lat mieszkała w Zurichu, następnie w Sztokholmie, obecnie w Krakowie.

 Liczba tekstów na portalu: 56  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 5  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Odyseja nadziei i smutku
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6475 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365