Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.525.944 wizyty
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2521 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Artur Patek, Jan Rydel, Janusz J. Węc (red.) - Najnowsza Historia Świata tom 4 1995-2007
Saturnina L. Wadecka - Nad Nysą Łużycką - 1945
Niall Ferguson - Cywilizacja. Zachód i reszta świata

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Co dzień rośnie we mnie przekonanie, że chrześcijaństwo, w każdym razie w jego dotychczasowej postaci i interpretacji, dobiega na Zachodzie końca"
 Światopogląd » Humanizm » Transhumanizm

Świat jako rzeczywistość wirtualna [1]
Autor tekstu:

Koncepcja Maji w Adwajcie a Richarda L. Thompsona koncepcja wirtualnej rzeczywistości jako metafory sytuacji istot świadomych

Maja — termin, który na gruncie hinduizmu i buddyzmu wiąże się z różnie uzasadnianą i obrazowaną w swoim działaniu ideą, wedle której świat będący sferą codziennej materialnej egzystencji człowieka jest swego rodzaju ułudą zasłaniającą obiektywną domenę rzeczywistości.

W znaczeniu religijnym po raz pierwszy termin ten pojawia się w Wedyzmie. Wedyzm jest to najstarsza względnie poznana henoteistyczna religia Indii, czyli taka, w której przedmiotem kultu jest wiele istot boskich, z których jedna jest najwyższym bogiem, pozostałe natomiast są podporządkowanymi mu istotami nadprzyrodzonymi, lub też uważane są za różne jej wcielenia. Sam termin „henoteizm" wprowadzony został w 1860 roku przez F.M. Müllera właśnie w związku z badaniami nad religią Wed — świętych ksiąg hinduizmu. Panteon wedyjskich bogów przedstawia ich jako nadludzkie i nieśmiertelne istoty będące uosobieniami zjawisk natury, jak np. Agni — reprezentujący ogień, Surja - personifikacja Słońca, czy Rati — uosabiająca noc. Najważniejsze jednak są bóstwa, których zadaniem jest utrzymanie porządku wszechświata i z którego powstaniem są one związane: Mitra, Waruna, Wisznu, Soma, Indra i wspomniana już Agni.

Wedle kosmologii wedyjskiej świat dzieli się na trzy części: Dajusa (Ojca-Niebo), Prythivi (Matkę-Ziemię), oraz oddzielające ich powietrze. W najwyższej części nieba mieszkają bogowie: Surja i Soma — czyli słońce i księżyc. Wszelki porządek wszechświata wyznacza zaś jedna zasada — ryta, czyli naturalny porządek i harmonia rzeczy, których strażnikiem jest bóg Waruna. W zależności od wersji mity wedyjskie ukazują stworzenie świata jako narodziny z pierwiastka żeńskiego i męskiego, jako dzieło stwórcze Pradźapatiego, lub — jak mówią najstarsze z nich — jako budowlę stworzoną przez bogów tak jak cieśle stawiają dom.

W Wedyzmie maja była to nadprzyrodzona, iluzoryczna moc bóstwa w formie (wcieleniu) bogini Dewi, uważanej często za główne bóstwo na równi z Wisznu i Sziwą. Dewi przedstawiana jest na ogół jako bóstwo dobrotliwe, jednakże kiedy górę biorą jej groźne aspekty jej awatarami stają się Durga lub Kali. Zadaniem Durgi jest obrona przed demonami poprzez walkę z nimi. Durga posiada ponadto moc zwaną mają — czynnik stwarzający, zachowujący i niszczący świat doczesny, w którym żyją zwykli śmiertelnicy.

Powyższe wedyjskie znaczenie maji rozwinął Adi Śankara w filozofii zwanej Adwajta, będącej jednym z nurtów Wedanty.

Wedanta jest jednym z prądów klasycznej filozofii indyjskiej i opiera się na interpretacji myśli Upaniszad (pochodzących z VIII-III w. p.n.e. tekstów należących do wedyjskiego objawienia o treści religijno-filozoficznej) oraz Bhagawadgity (dosłownie: Pieśni Pana, skomponowanej prawdopodobnie między III a II w. p.n.e., uważanej za świętą księgę hinduizmu) w świetle Wedantasutry (starożytnego hinduskiego traktatu filozoficznego pochodzącego z I bądź IV w. p.n.e., stanowiącego podstawę filozofii Wedanty). Słowo wedanta jest zbitkiem słów weda i anta (koniec). I oznacza dosłownie „zakończenie (lub zwieńczenie) Wed". Wedanta jako wyraźny odrębny kierunek powstała w czasie nieznanym, w IV lub VI wieku p.n.e. Założycielem tej szkoły był Badarajana, który spisał Brahmasutry (lub Wedantasutry), w których wyłożył doktryny wedanty. Jego dzieło było jednak niezwykle niezrozumiałe, co doprowadziło do rozwoju różnych jej podszkół. Prawdziwy rozwój Wedanty przypadł jednak na okres życia Adi Śankary, założyciela jej głównego systemu, czyli wspomnianej już Adwajty, który według opinii współczesnych naukowców żył mniej więcej w VIII wieku n.e.. Prowadził on intensywną działalność misjonarską co doprowadziło do rozpowszechnienia się jej po całych Indiach w miejsce innych dotychczas popularnych systemów filozoficzno-religijnych.

Adwajta jest monistycznym kierunkiem Wedanty. Według Adwajty jedynym realnym bytem jest Brahman — Absolut przenikający cały wszechświat oraz wykraczający poza niego, podtrzymujący go. Brachman jest bezpostaciowy i nie ma wyższej rzeczywistości ponad niego. Nie da się go zniszczyć. Brahman to jedyny bóg. Można go symbolicznie przedstawić pod dowolną postacią i oddawać jej dewocyjną cześć (tzw. bhakti) co pomaga w dotarciu do niego. Taką interpretację Brachmana Wedant nazywa Saguna Brahman — Brahman z atrybutami. Wedle nauk Adi Śankary takich form Brahmana być wiele, lecz nie ma znaczenia której oddaje się cześć, gdyż kierowana jest ona w rzeczywistości do tego samego Nirguna Brahmana.

Śankara twierdził, że prawdziwą naturą każdej istoty jest Atman czyli „Jaźń". Atman i Brahman jest jednym i tym samym, toteż każda istota jest tak naprawdę Brahmanem. Większość ludzi nie doświadcza jednak nigdy Brahmana, gdyż przeszkadza im zasłona maji — ułudy zasłaniającej rzeczywistość. Gdy zasłona ta zostanie zerwana, wtedy człowiek urzeczywistni sobie, że jest Brahmanem i doświadczy w pełni swej prawdziwej natury. Śankara uważał, że cały otaczający nas świat jest mają — iluzją wyśnioną niejako przez Brahmana. Zasłona ta oddziela nas od naszej prawdziwej natury — Atman-Brahmana. Temu, że ciągle tkwimy w maji winna jest nasza niewiedza, czyli awidja. Świat w którym żyjemy jest nie tyle nieprawdziwy, co istnieje po prostu na innym poziomie. Jest formą emanacji Brahmana. Składa się nań istnienie pozorne oraz istnienie empiryczne. Istnienie pozorne to świat snu i wyobrażeń. Istnienie empiryczne, to świat, który postrzegamy na jawie. Absolutnie istnieje dopiero świat na trzecim najwyższym poziomie, którym jest właśnie Brahman, od którego nie ma wyższego istnienia. Przy przejściu na wyższy poziom niższy ulega unieważnieniu — badha. Gdy stajemy się Brahmanem świat wokół nas zostaje unieważniony podobnie jak unieważniamy nasze sny gdy się budzimy. Najlepiej całą doktrynę Adwajta Wedanty streszcza krótki cytat z jednego z dzieł Śankary zwanego Wiweka-Ćudamani: Brahman jest jedyną prawdą, świat jest nierealny i nie ma różnicy między Brahmanem a indywidualną jaźnią. Religijna filozofia Śankary jest filozofią doświadczenia, którą charakteryzuje aforyzm „Ty jesteś tym", oznaczający, że nie ma różnicy między doświadczającym, doświadczanym (światem) a Brahmanem.

Śankarze zarzucano czasem, że w rzeczywistości naucza on buddyzmu pod przykrywką hinduizmu. Uważano bowiem, że jego monistyczne idee były nie do końca zgodne z ówczesną doktryną hinduizmu. Co więcej, koncepcja maji jako ułudy zasłaniającej rzeczywistość występuje również w Buddyzmie. Jednakże maja buddyjska i maja adwajty wyrażają dwa różne sensy. Ludzie według buddyzmu są uwikłani przez swoje namiętności i cierpienia w świat złudzeń nazywany "maja" i nie są przez to w stanie dotrzeć do prawdy. Gdyby do niej dotarli, nie doznawaliby cierpienia, gdyż wszelkie psychiczne cierpienie jest efektem niewłaściwego (zwykle dualistycznego i oceniającego) widzenia świata. Działania w obrębie "maja" nie dają według wierzeń buddystów szczęścia, gdyż każdy pozytyw jest tutaj obarczony negatywem. Narodziny pociągają za sobą śmierć, miłość — strach przed jej brakiem, przyjemność — uzależnienie, itp. Aby żyć naprawdę, trzeba najpierw zobaczyć rzeczy takimi, jakimi są. Wtedy właściwe działanie przychodzi spontanicznie. Maja buddyjska jest więc iluzją zasłaniającą obiektywną prawdę o świecie, której odnalezienie ma zapewnić szczęście (odnalezienie absolutnej prawdy). Maja Śankary to zaś emanacja Brahmana, będąca jednocześnie zasłaniającą go iluzją i choć odnalezienie w sobie Brahmana także jest dostąpieniem prawdy absolutnej, to różnica między buddyzmem a Adwajtą jest taka, że Maja jest logiczną konsekwencją natury Brahmana, w buddyzmie zaś wychodzi się od sformułowania idei maji, która dopiero prowadzi do wiary w istnienie absolutnej prawdy, nie koniecznie jednak uosobionej w bogu.

Do tak rozumianego pojęcia maji odnosi się w swojej książce zatytułowanej „Maja. Świat jako rzeczywistość wirtualna." Richard L. Thompson. Thompson przez maję rozumie siłę, która podtrzymuje olbrzymią wirtualną symulację naszego świata. We wstępie do „Maji…" pisze, że książkę tę należy traktować jako wstępną analizę koncepcji maji — lub inaczej wirtualnej rzeczywistości jako hipotezy. W swojej pracy stara się on wytłumaczyć czytelnikowi jak świat maji (wirtualnej symulacji rzeczywistości empirycznej) z naukowego punktu widzenia jest w ogóle możliwy, a nawet stawia pytanie, czy przypadkiem już nie żyjemy w takiej symulacji?

Na początku swoich rozważań autor przytacza powszechne wśród fizyków założenie, że w naturze wszystko działa zgodnie z zasadami przedstawionymi w postaci wzorów. Nawet przypadkowe zdarzenia można przewidzieć według rachunku prawdopodobieństwa. Prawidłowość ta odnosi się również i do mózgu, który jest fizycznym źródłem wszelkich ludzkich myśli. Proces myślenia podlega więc prawom fizyki, a ponieważ komputer może teoretycznie obliczyć wszystko, co z procesem myślenia jest zgodne, to istnieje możliwość stworzenia maszyny, która mogłaby samodzielnie myśleć. W związku z tym pojawia się pytanie: czy człowiek nie jest po prostu maszyną? Czy to właśnie mechaniczne procesy w mózgu tworzą ludzką świadomość? I w końcu — czy komputer naśladując mózg sam mógłby uzyskać samoświadomość? Aby odpowiedzieć na to pytanie Thomposn znowu odwołuje się do osiągnięć współczesnej nauki, wedle której zjawiska fizyczne mogą być określane za pomocą liczb i algorytmów. W zasadzie więc wszelkie zjawiska fizyczne — w tym działanie mózgu, a więc i myślenie — mogą być przedstawione za pomocą algorytmów reprezentujących prawa fizyki.

Algorytm to skończony, uporządkowany ciąg jasno zdefiniowanych czynności, koniecznych do wykonania pewnego rodzaju zadań. Ma on przeprowadzić system z pewnego stanu początkowego do pożądanego stanu końcowego. Jako przykład stosowanego w życiu codziennym algorytmu podaje się często przepis kulinarny. Dla przykładu, aby ugotować bigos należy w określonej kolejności oraz odstępach czasowych (imperatyw czasowy) dodawać właściwe rodzaje kapusty i innych składników. Algorytm może zostać zaimplementowany w postaci programu komputerowego lub dla innego niż komputer urządzenia. Wedle informatyki nawet najbardziej złożone algorytmy można wyrazić za pomocą prostego matematycznego opisu i kilku elementarnych operacji. Przykładem maszyny potrafiącej samodzielnie wykonywać algorytmy w oparciu o zbiór danych wejściowych i specjalnie do tego opracowanej jest tzw. Maszyna Turinga — zaproponowana przez Allana Turinga w jego pracy zatytułowanej "On Computable Numbers". W latach 50-tych XX wieku Turing stwierdził, że wystarczającym testem na zdolność myślenia maszyny byłaby umiejętność dokładnego imitowania zachowań lingwistycznych człowieka — czyli innymi słowy: maszyna myśli wtedy, kiedy w rozmowie z nią człowiek nie jest w stanie stwierdzić czy rozmawia właśnie z maszyną, czy z inną osobą „z krwi i kości". Test ten nazwano później testem Turinga. Chociaż rozważania Turinga były czysto teoretyczne wielu badaczy podejmowało w późniejszym czasie próby zaprojektowania komputerów tak, by mogły myśleć. Tak właśnie powstałą dziedzina nauki zwana AI (artificial intelligence - sztuczna inteligencja). Na początku podchodzono do niej bardzo entuzjastycznie, twierdząc, że w wielu obowiązkach ludzie zostaną wkrótce zastąpieni przez samodzielnie myślące maszyny. Rozwój AI znacznie jednak spowolnił, gdy uświadomiono sobie, że naśladowanie nawet najzwyklejszych ludzkich zachowań jest dla komputera bardzo trudne. Aby bowiem maszyna (komputer) mógł wykonać samodzielnie choćby najprostsze ludzkie czynności potrzeba komputera z dużą mocą obliczeniową i ilością pamięci, w przypadku zaś teoretycznej chęci symulacji całego ludzkiego organizmu albo nawet samego myślenia komputer taki charakteryzować by się musiał niewyobrażalnymi wręcz na dzień dzisiejszy parametrami (np. dla dokładnej symulacji ludzkiego myślenia potrzeba by teoretycznie urządzenia mogącego przechowywać nieskończoną ilość pamięci). Poza tym, choć wielu naukowców wierzy, że algorytmy fizyczne mogą być zastosowane w wielu przypadkach, to nie jesteśmy jednak w stanie w żaden sposób sprawdzić prawdziwości tego przekonania, bo przecież nie mamy jak na tak wielką skalę algorytmów zastosować. Problem tkwi też w tym, że takie rozumowanie jest czysto indukcyjne — naukowcy wierzą, że o ile jakiś algorytm przynosi pozytywne wyniki w konkretnej ilości eksperymentów to na pewno będzie się sprawdzał w każdym bez wyjątku przypadku. Indukcja często jednak okazuje się zawodna.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Wartości transhumanistyczne
Demokracja a zawłaszczanie

 Zobacz komentarze (14)..   


« Transhumanizm   (Publikacja: 09-09-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Marcin Gumiński
Student Filozofii na Wydziale Nauk Społecznych UAM. Wiceprzewodniczący stowarzyszenia Forum Dyskusyjnego "Dialog".
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Krytyka metafizyki
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6775 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365