Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
142.253.571 wizyt
Ponad 1057 autorów napisało dla nas 7253 tekstów. Zajęłyby one 28610 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1109 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nigdy nie mamy pewności, że istota, która nam się "objawia" i wydaje nam polecenia jest Bogiem (..) Tak więc nie religia jest najwyższą instancją, która "objawia", co jest dobre, a co złe, ale również religię należy postawić przed trybunałem rozumu, który rozstrzyga, czy jej nakazy są rozumne i moralne.
 Kościół i Katolicyzm » Doktryna, wierzenia, nauczanie

Ekumenizm w świetle dokumentów Kościoła rzymsko-katolickiego [1]
Autor tekstu:

"Pełnię bowiem zbawczych środków osiągnąć można jedynie w katolickim Kościele chrystusowym(...)" [ 1 ]

Czy to aby na pewno ekumenizm?

Pontyfikat Jana Pawła II bogaty w pojednawcze gesty w kierunku innych religii sprawił, że wielu uwierzyło, iż Kościół rzymskokatolicki pod przewodnictwem biskupa Rzymu,  przybije wraz z innymi Kościołami do wspólnego, ekumenicznego portu. Dokumenty tego Kościoła dają jednak jasno do zrozumienia, że celem ekumenizmu w duchu katolickim jest rozszerzenie wpływów i wchłonięcie innych wspólnot religijnych. Hierarchowie Kościoła rzymskokatolickiego pragną ekspansji, lecz ewangelizacja przechrzczona została na ekumenizm. Wspólne modlitwy czy spotkania z wyznawcami innych religii chrześcijańskich to słodkie owoce fałszu, rzucane tym, których razi hermetyczność katolicyzmu. Jednak garść cytatów z dokumentów Soboru Watykańskiego II wystarczy bo rozwiać miraż sprzed oczu tych, którzy uwierzyli we „(...)wzmożenie wysiłków do przywrócenia jedności wśród wszystkich chrześcijan." [ 2 ]

Kościół katolicki pragnie jedności

Kościół rzymskokatolicki nie należy do Polskiej Rady Ekumenicznej (PRE) ani do Światowej Rady Kościołów (ŚRK). Z PRE oficjalnie współpracuje, w ŚRK jest obserwatorem oraz członkiem grup roboczych. Zachowuje autonomiczność, co moim zdaniem jest objawem pragnienia dominacji. Zostanie członkiem jakiejkolwiek ze wspólnot ekumenicznych zrównałoby status KRK z innymi kościołami, a przecież te kościoły odłączone „(...)podlegają brakom" [ 3 ]. Gdyby KRK miał jednak możliwość objąć władzę zwierzchnią nad którąkolwiek z organizacji ekumenicznych, moim zdaniem, zrobiłby to bez wahania. Jan Paweł II powołując się na dokumenty soborowe napisał:

„Nie chodzi o to, by zsumować ze sobą wszystkie bogactwa rozsiane w chrześcijańskich Wspólnotach i stworzyć Kościół, jakiego Bóg mógłby oczekiwać w przyszłości.(...) Kościół już został dany i dlatego żyjemy już teraz w czasach ostatecznych. Elementy tego Kościoła już nam danego istnieją 'łącznie i w całej pełni' w Kościele katolickim oraz 'bez takiej pełni' w innych Wspólnotach." [ 4 ]

Więc jedyne braki, o uzupełnienie których KRK zabiega, to braki ilościowe, a nie jakościowe. Kościół jest już dziełem pełnym, które podlega rozwojowi, lecz w każdej chwili swego istnienia był i jest nieskalany pod względem doktryny, choć przyznaje, że:

„trzeba w porę odnowić w rzetelny i właściwy sposób to, co nie dość pilnie w danych okolicznościach i czasie było przestrzegane w dziedzinie zasad obyczajowych, kościelnego ustawodawstwa, czy sposobu wyrażania doktryny, który należy stanowczo odróżnić od samego depozytu wiary." [ 5 ]

Z powodu tych uchybień Kościół katolicki wyraża skruchę; „"Jeślibyśmy powiedzieli, żeśmy nie zgrzeszyli, kłamcą Go czynimy i nie masz w nas słowa Jego" (1 J 1,10)." [ 6 ] I prosi "zwracamy się do Boga i do odłączonych braci o wybaczenie, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom." [ 7 ] . Ta skrucha jest tak samo szczera, jak biczownik, który podczas procesji pokutnej smaga batogiem swoich kompanów. W tym świetle łatwiej jest zrozumieć dlaczego w dokumencie z 1972 roku napisano: „ustalanie już teraz terminu przystąpienia Kościoła Katolickiego do Rady (ŚRK — przypis autora) byłoby posunięciem nierealistycznym" [ 8 ] o czym teolog Karol Karski napisał w referacie wygłoszonym w maju 2010 roku: „Od opublikowania tego dokumentu sprawa członkostwa nie była już nigdy przedmiotem poważnych debat między obydwoma partnerami." [ 9 ] A to dlatego, że ten kościół nie pragnie jedności lecz żąda wyłączności. Stanie się to zrozumiałe po przeczytaniu dalszej części tekstu.

Kościół rzymsko-katolicki w masce ekumenizmu

Co zatem Kościół rzymskokatolicki rozumie przez ekumenizm wyjaśnia dekret Unitatis Redintegratio: „Przez 'Ruch ekumeniczny' rozumie się działalność oraz przedsięwzięcia zmierzające do jedności chrześcijan (...)." [ 10 ] Ta definicja wyjaśnia nam, czym dialog ekumeniczny na pewno nie jest. Nie jest na pewno dążeniem do pojednania z buddystami, muzułmanami czy wyznawcami judaizmu. Tymczasem taki pogląd pokutuje w społeczeństwie. Należy wyraźnie oddzielić ekumenizm od dialogu międzyreligijnego. Pierwszy dotyczy tylko chrześcijan, drugi wszystkich systemów religijnych. Z kim zatem prowadzony jest dialog ekumeniczny? W tym samym dekrecie stwierdza się: „W tym ruchu ku jedności, który zwie się ruchem ekumenicznym, uczestniczą ci, którzy wzywają Boga w Trójcy Jedynego, a Jezusa wyznają Panem i Zbawcą" [ 11 ]. Tym samym dowiadujemy się, że dialog prowadzony może być tylko z kościołami trynitariańskimi. Kościół odrzuca więc możliwość dialogu na płaszczyźnie ekumenicznej ze wszystkimi kościołami niechrześcijańskimi oraz z częścią tych, które uważają się za chrześcijańskie, lecz odrzucają dogmat o trójcy świętej. Cytowane zdanie stanowi również wyraz hierarchii wartości Kościoła rzymskokatolickiego. Mam na myśli ideę pierwszeństwa miłości dogmatów nad miłością bliźniego.

Wolę prowadzenia dialogu Sobór święty (jak sam siebie nazywa) wyraził w stosunku do kościołów zachodnich. To co obecnie stanowi przeszkodę do pełnej komunii z innymi kościołami trynitariańskimi wyraża cytat:

„Trzeba jednak przyznać że między tymi Kościołami i Wspólnotami a Kościołem katolickim istnieją rozbieżności wielkiej wagi, nie tylko na podłożu historycznym, socjologicznym, psychologicznym i kulturowym, lecz głównie w interpretacji prawdy objawionej." [ 12 ]

Wydaje się więc, że po usunięciu ekskomunik największy problem stanowią rozbieżności interpretacyjne w stosunku do świętych ksiąg.

Niejeden katolik nie wie, czy Jezusa cechowała natura unii hipostatycznej czy też lepiej związek człowieka z bogiem oddaje termin monofizytyzm albo diofizytyzm. Biskupi soborowi zdają sobie sprawę z zawiłości teologicznych sformułowań wiary: „Równocześnie trzeba dogłębniej i prościej wyjaśniać wiarę katolicką, w taki sposób i w takim stylu, by i bracia odłączeni mogli ją należycie zrozumieć." [ 13 ] Dlaczego jednak przez te wszystkie wieki kłócą się o sprawy, które nie interesują w ogóle świeckich członków Bożej owczarni, a jednocześnie stawiają schizmatyków w roli głupiutkich uczniów, którym trzeba w łatwiejszy sposób wyjaśnić zawiłości teologiczne, żeby się nie pogubili? Czy nie jest to wyraz ziejącego z dokumentów soborowych pragnienia dominacji?

Tak jak przez wszystkie wieki, tak i dziś te różnice w rozumieniu jedynej prawdy o tajemnicy Kościoła nie mogą przysłużyć się samej trzodzie. Myli się ten kto myśli, że biskupi katoliccy zarzucą te czcze rozważania w imię jedności, wspólnoty i pokoju: „Nic nie jest tak obce ekumenizmowi jak fałszywy irenizm, który przynosi szkodę czystości nauki katolickiej i przyciemnia jej właściwy i pewny sens." [ 14 ] Irenizm, a więc droga ustępstw doktrynalnych jest potępiany przez KRK. „(...)Któż mógłby uważać, że dopuszczalne jest pojednanie osiągnięte kosztem prawdy?" [ 15 ] Zgoda, pokój, miłość nie są najważniejsze?

Takie samo zresztą stanowisko przedstawia Polska Rada Ekumeniczna, a Jan Paweł II w encyklice Ut unum sint stwierdza, że „Kompromis w sprawach wiary sprzeciwia się Bogu, który jest Prawdą" [ 16 ] oraz uczula aby unikać "wszelkich form redukcjonizmu albo łatwych 'uzgodnień.'" [ 17 ] Nie ma więc co liczyć, że trwające od początków chrześcijaństwa spory doktrynalne zostaną zarzucone. Jednocześnie każdy z kościołów uważa, że to właśnie jego interpretacja jest tą prawidłową. Dialog sprowadza się do słów — "Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!" [ 18 ]

Nie powinniśmy łudzić się, że brać protestancka przyzna, że mylili się dotychczas w wyznawaniu swej wiary, po czym oddadzą się pod wodzę biskupa Rzymu. I raczej ziemia rozstąpi się pod tronem Piotrowym niż zrobi to Kościół Katolicki. "Naukę świętej teologii oraz innych dziedzin, zwłaszcza historycznych, należy podawać również i w aspekcie ekumenicznym, by coraz dokładniej odpowiadała faktycznemu stanowi rzeczy." [ 19 ] Czy „święta teologia" może być błędna?

Pragnienie dominacji Kościoła rzymsko-katolickiego

Stosunek do kościołów odłączonych po wielkiej schizmie (1054) w świetle dekretu Unitatis redintegratio jest życzliwszy niż można by się tego spodziewać. Nie mylą się jednak Ci, którzy nie dali sobie oczu mydlić i widzą w tym tylko piękne pustosłowie. Celem działań ekumenicznych jest bowiem rozszerzenie wpływów. „Ci przecież, co wierzą w Chrystusa i otrzymali ważnie chrzest, pozostają w jakiejś, choć niedoskonałej wspólnocie (communio) ze społecznością Kościoła katolickiego." [ 20 ] W ten sposób Kościół katolicki określił Chrzest w innym Kościele jako niedoskonałą formę włączenia w jego szeregi [ 21 ]. Nawet jeśli wystąpiłeś z Kościoła rzymskokatolickiego, powodowany jawnym sprzeciwem wobec jego działalności, ten i tak uznaje, że do niego przynależysz i łączy Cię z nim więź (communio), choć niedoskonała. Ci ludzie potrzebni są bowiem kościołowi „(...) do urzeczywistnienia właściwej mu pełni katolickości w tych dzieciach, które przez chrzest wprawdzie do niego przynależą, ale odłączyły się od pełnej wspólnoty (communio) z nim." [ 22 ] Nie da się uciec.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Zmieniam poglądy
Dostaję również miłe listy

 Zobacz komentarze (4)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Sobór Watykański II, Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, rozdz. I, Katolickie zasady ekumenizmu, 3.
[ 2 ] Ibidem, Wstęp, 1.
[ 3 ] Ibidem, rozdz. I, 3.
[ 4 ] Jan Paweł II, Ut unum sint, rozdz. I, Zaangażowanie ekumeniczne Kościoła Katolickiego, 14.
[ 5 ] Sobór Watykański II, Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, rozdz. II, Wprowadzenie ekumenizmu w życie, 6.
[ 6 ] Ibidem, 7.
[ 7 ] Ibidem, 7
[ 8 ] Patterns of Relationships between the Roman Catholic Church and the World Council of Churches, „Ecumenical Review" 1972 nr 3, s. 247nn. Za K. Karski: Rola ŚRK w ruchu ekumenicznym, Karski, 20.10.2010.
[ 9 ] K. Karski, Rola ŚRK w ruchu ekumenicznym, Karski, 20.10.2010.
[ 10 ] Sobór Watykański II, Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, rozdz. I, Katolickie zasady ekumenizmu, 4.
[ 11 ] Ibidem, Wstęp, 1.
[ 12 ] Ibidem, rozdz. III, Kościoły i wspólnoty kościelne odłączone od rzymskiej Stolicy Apostolskiej, 19.
[ 13 ] Ibidem, rozdz. II, Wprowadzenie ekumenizmu w życie, 11.
[ 14 ] Ibidem, 11.
[ 15 ] Jan Paweł II, Ut unum sint, rozdz. I, Zaangażowanie ekumeniczne Kościoła Katolickiego, 18.
[ 16 ] Ibidem, 18.
[ 17 ] Ibidem, 36.
[ 18 ] Dzień świra [Film]. Reż. Marek Koterski, Polska, 2002.
[ 19 ] Sobór Watykański II, Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, rozdz. II, Wprowadzenie ekumenizmu w życie, 10.
[ 20 ] Sobór Watykański II, Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, rozdz. I, Katolickie zasady ekumenizmu, 3.
[ 21 ] S. Biliński, Papieże a ruch ekumeniczny, 20.10.2010.
[ 22 ] Sobór Watykański II, Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, rozdz. I, Katolickie zasady ekumenizmu, 4.

« Doktryna, wierzenia, nauczanie   (Publikacja: 24-10-2010 Ostatnia zmiana: 30-01-2011)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Arkadiusz A. Jarzecki
Studiuje dietetykę na CM UMK w Bydgoszczy. Interesuje się religią chrześcijańską, psychologią, naukami humanistycznymi.  

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Smak normalności
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 697 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365