Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
163.056.752 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 111 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Słowo Bóg nie jest dla mnie niczym więcej, niż wytworem ludzkiej słabości, a Biblia - zbiorem wspaniałych, pierwotnych legend, które są jednak dość dziecinne.
« Społeczeństwo  
Co gra w duszy polskiej? [2]
Autor tekstu:

W znanej i w wielu aspektach przełomowej pracy „Demokracja w działaniu" Putnam dokonał analizy różnic rozwojowych pomiędzy północą i południem Włoch, dowodząc jednocześnie, że biorą się one z różnego poziomu kapitału społecznego. Wedle niego na północy ów kapitał jest większy i dzięki temu efektywniej pomnaża się dobrobyt. Z powodów przeciwnych natomiast południe pozostaje biedniejsze. Co godne uwagi, w ostatnim przypadku występuje deficyt kapitału pomostowego, przy jednoczesnej nadwyżce kapitału wiążącego. Nie przypadkiem to na południu narodziła się włoska mafia, połączenie więzów rodzinnych i zależności przestępczych.

Polska w tym względzie przypomina bardziej południe Włoch. Dla Polaków najważniejsze są dwie grupy identyfikacyjne: naród i rodzina. Samo pojmowanie narodu uległo ostatnio jednak przewartościowaniu. Coraz częściej staje się on kwestią abstrakcyjną i odległą, przybierając postać dekoracji przy okazji licznych świąt państwowych. Rodzina wszak ciągle pozostaje na pierwszym miejscu. Często stawia się ją ponad wszystko, co rodzi zjawisko zwane amoralnym familizmem (Edward Banfield), któremu towarzyszą takie patologie jak: kumoterstwo i nepotyzm. Innymi słowy, więzi rodzinne blokują powstanie innych więzi. W Polsce solidarność krewniacza nie zna granic, zarówno w biznesie jak i na szczeblu centralnym wśród czołowych polityków.

Putnam wykazał, że zamknięcie się w małych grupach rodzinno-towarzyskich ma negatywny wpływ na rozwój społeczeństwa. Grupy takie separują się od reszty społeczeństwa tworząc komunikacyjne mury. Brak otwartości na innych blokuje kreatywność i zdolność do inspirowania. W efekcie maleje potencjał całej wspólnoty.

Kiepsko jest też z udziałem w stowarzyszeniach i różnego rodzaju związkach. Wedle szacunków CBOS z 2008 r. tylko co dziesiąty Polak należał do jakiejś organizacji, a zaledwie 7% aktywnie uczestniczyło w ich pracy. Dobrowolne stowarzyszenia stanowią podstawowy miernik społeczeństwa obywatelskiego i fundament kapitału pomostowego. Kiedy ich poziom jest niski, zanika komunikacja pomiędzy jednostką, a społeczeństwem i państwem. To rodzi niemoc i frustrację, które jeszcze bardziej pogłębiają obywatelskie wyobcowanie.

Społeczeństwo molekularne

Polska to jedno z najbardziej sprywatyzowanych i zatomizowanych społeczeństw w Europie. Prawda jest taka, że jesteśmy świetni w działaniach dywersyjno-wywrotowych, lecz tam gdzie potrzeba pracy zespołowej, umiejętności negocjacji i poszukiwania kompromisu tracimy grunt pod nogami. Jeśli politykę uznać za poszukiwanie konsensusu, to Polacy muszą się jej uczyć od nowa. Nasi politycy niczym się od nas nie różnią. Nie są ani gorsi, ani lepsi od reszty społeczeństwa, stanowią jedynie mniej lub bardziej wyraźne odbicie przeciętnego obywatela.

Ten obywatel pragnie mieć usługi publiczne na wysokim poziomie, a jednocześnie płacić jak najniższe podatki. Chce poprawy jakości polityki, lecz bez chodzenia na wybory. Chce mieć silne państwo, ale takie które nikomu nie wadzi. Chce być patriotą, ale jedynie w niedzielę i święta, bez codziennej troski o dobro wspólne. Chce być indywidualistą, ale takim który ma tylko prawa i żadnych obowiązków. Nasza dusza narodowa jest pełna sprzeczności.

Zdaniem prof. Czaplińskiego za kilka lat czeka nas cywilizacyjny zastój. Posiadamy wprawdzie wysoki potencjał ludzki — indywidualistów u nas przecież co niemiara - ale nie potrafimy go odpowiednio spożytkować. Jesteśmy społeczeństwem dynamicznym, coraz lepiej wykształconym i potrafiącym odnaleźć się na zglobalizowanym rynku. By dogonić wszakże bardziej rozwinięte kraje potrzebujemy silnego kapitału społecznego. Jeśli to zrozumiemy nasz indywidualizm nie będzie przeszkodą lecz pomocą w realizacji tego zadania.

Na początku była mowa o tym w co i dlaczego nie wierzę. Czas na skromne wyznanie wiary. Wierzę, że my Polacy znajdujemy się obecnie w najlepszym okresie naszej burzliwej historii. Wierzę, że możemy zmieniać naszą przyszłość bez kompleksów i historycznego balastu. Wierzę, że wielkich rzeczy można dokonać jedynie wspólnie i wierzę, że jesteśmy do tego zdolni. Krótko mówiąc, wierzę, że mimo naszej anarchistycznej natury jesteśmy w stanie budować dobro wspólne. Czy doprowadzi to do zbawienia naszej duszy? Niezbadane są wyroki boskie.


1 2 

 Zobacz także te strony:
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Nowa polityka USA w Afganistanie
10 punktów w sprawie antykoncepcji

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (4)..   


« Społeczeństwo   (Publikacja: 05-12-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Marcin Punpur
Absolwent ekonomii i filozofii. Studiował w Olsztynie, Bremie i Bernie. Zainteresowania: filozofia kultury, religii i polityki.

 Liczba tekstów na portalu: 53  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: W co wierzą ateiści
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6989 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365