Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
163.274.146 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 217 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Karl Heinz Bohrer - Absolutna teraźniejszość
Dante - Biesiada
Emerich Coreth, Peter Ehlen, Josef Schmidt - Filozofia XIX wieku

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"
Anatol France - Bogowie pragną krwi
Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom I

Złota myśl Racjonalisty:
Rozum może wszystko kwestionować i żądać uzasadnienia każdej wypowiedzi.
 Kościół i Katolicyzm » Historia Kościoła » Krucjaty i gnębienie

IV wyprawa krzyżowa [2]
Autor tekstu:

Łupy okazały się oszałamiające. Nikt w zasadzie nie wie dokładnie ile złota, srebra, naczyń i klejnotów skradziono wówczas w Konstantynopolu. Grabiono zarówno relikwie jak i dobra kultury świeckiej: rzeźby, marmury, kolumny, księgi, ikony, obrazy itp. Podziału tych trofeów dokonano w następujący sposób: po 3/8 zdobyczy przypadło krzyżowcom i Wenecjanom, ¼ zachowano dla przyszłego łacińskiego cesarza bizantyjskiego. To efemeryczne królestwo nad Bosforem przetrwało jedynie do 15.08.1261 r. kiedy prawowity cesarz bizantyjski — Michał VIII Paleolog — zasiadł ponownie na tronie w Konstantynopolu przepędzając Łacinników z Grecji.

Rozproszeniu uległy — po całej Europie — relikwie najprzeróżniejszych świętych Kościoła, mające ogromne znaczenie dla kultu religijnego i pobożności ludu (poszczególni królowie i książęta, nie wyłączając cesarzy i papieży, wyrywali je sobie przez lata w sposób niegodny i poniżający). Wtedy trafiły na Zachód m.in. cierniowa korona, włócznia przeznaczenia i całun turyński [ 12 ]. Eksperci uważają, że 70-75 % wszystkich tego typu obiektów religijnego kultu i czci w Europie Zach. rozsianych po niezliczonych katedrach, kościołach, bazylikach i klasztorach pochodzi właśnie z rabunku i późniejszego „importu" relikwii ze zdobytego Konstantynopola.

Kupczenie i pospolity handel tymi rekwizytami sacrum — relikwie w X-XII w. były przedmiotem wybujałego kultu religijnego i żarliwej społecznie admiracji — niesłychanie obniżyły rangę i autorytet wszelkiej świętości (dlatego m.in. zakaz obrotu relikwiami wprowadził Sobór Laterański IV — 1215 r. — ale praktyka pozostała inna). Z drugiej jednak strony na kanwie udzielania odpustów (i korzyści z tego procederu płynących) oraz handlu świętościami poczęła kwitnąć symonia [ 13 ]. Praktyka udzielania rozgrzeszenia za udział w wyprawie krzyżowej, zwłaszcza w perspektywie zdobycia Konstantynopola, a później za udział w krucjacie przeciwko albigensom — skompromitowały sakralność i doktrynalną czystość (przynajmniej w teorii) tej idei. Czerpanie korzyści ze sprzedaży odpustów przyczyni się w efekcie do kolejnego rozłamu w Kościele - Reformacji i powstania purytańskich w tym względzie wyznań protestanckich.

Jakie znaczenie ma dla dzisiejszego Europejczyka to oddalone o ponad 800 lat wydarzenie ? Wielu znawców tematu uważa IV krucjatę za jedną z największych zbrodni przeciwko ludzkości. Zadała ostateczny cios wspaniałej cywilizacji, wywiedzionej bezpośrednio z tradycji rzymskiej (późniejsza egzystencja — po odrodzeniu w 1261 r. — Cesarstwa Wschodniego była nędzną imitacją świetności tej bogatej, znamienitej i wysublimowanej kultury). Skarby przeszłości gromadzone z pietyzmem nad Bosforem zostały rozproszone lub zniszczone. Niszcząc Bizancjum Zachód odsłonił się przed potęgą islamu — państwo Turków Osmańskich (zdobyli Konstantynopol w 1453 r.) na stulecia poczęło zagrażać Europie. Bizancjum stanowiło w tej mierze wyraźnego i niezwykle istotnego sojusznika. W perspektywie siły cywilizacyjnej, wymiany idei i kultury materialnej (która istniała mimo konfliktów między Bizancjum, a państwami tureckimi w Azji Mniejszej cały czas) można mniemać, że Turcy Seldżuccy, później Osmanowie, zostaliby zasymilowani lub przynajmniej częściowo zhellenizowani. Staliby się kolejnym impulsem dla odrodzenia chylącego się Imperium. Żywotność tej kultury, jej blask, wysoki poziom intelektualno-duchowy i świetność materialna pozwalają tak sądzić. Analogie z Alanami, Gotami, Pieczyngami, Rusami, Słowianami czy Bułgarami na Bałkanach nasuwają się same.

Rok 1204 stanowi również niezwykłą cezurę w percepcji ludów wyznających prawosławie — głównie Greków, ale też i Słowian bałkańskich, Rusinów i Rosjan - wobec tego co zwiemy Zachodem. Tu mimo wszystkich kontrowersji, wahań i oburzenia Innocentego, „zbitka" interesów papiestwa, rycerzy krzyżowych i Wenecjan jest kojarzona jednoznacznie. To nie schizmy kościelne z minionych wieków (nawet obopólne rzucenie klątw w 1054 r. przez Leona IX i Michała Cerulariusza) były takim wyznacznikiem — oba wyznania żyły razem, konfliktów na poziomie wiernych nie było, ani w Konstantynopolu ani w południowej Italii. Dopiero bestialstwo i świętokradztwo dokonane „na braciach w wierze" wykopało głęboki rów niechęci, uprzedzeń, nawet nienawiści w stosunkach obu wspólnot, obu wyznań, obu kościołów, obu cywilizacji. Doszło do tego, że w przeddzień upadku Konstantynopola oblężonego przez Turków w 1453 r. chrześcijanie wschodni "woleli sułtański turban od papieskiej tiary" [ 14 ]. Te fobie, odraza, wzajemny brak zrozumienia i podejrzliwość widać nawet w konfliktach rozgrywanych na terenie Bałkanów w XIX i XX wieku.

O namiętnościach i afektach w tej płaszczyźnie istniejących po dziś dzień we wspólnocie ortodoksów chrześcijańskich może świadczyć też fragment oświadczenia Świętego Synodu Prawosławnego Kościoła Greckiego z dn. 6.09.1999 przed przybyciem Jana Pawła II do Grecji: "Nie zgodzimy się abyś przybył do Aten jako głowa Kościoła katolickiego, jeśli najpierw nie poprosisz o przebaczenie i nie odpokutujesz za ataki skierowane przeciwko światu prawosławnemu od czasu krucjat do dziś" [ 15 ]. Jak widać „te rany" wynikające z historii mają istotne znaczenie jeszcze współcześnie. Taka jest siła mitu, narosłych wokół niego legend i iluzji (czyli mitologii), przykrawanych przez wieki do bieżących potrzeb polityki, zagadnień wyznaniowych, społecznych czy kulturowych.

Efektem nieszczęsnej IV krucjaty stał się też schyłek i ostateczny upadek łacińskich państewek w Outremer [ 16 ] (upadek Akki — 19.05.1291). Zdobycie Konstantynopola i ustanowienie tam łacińskiego Cesarstwa odwróciło potok ludzi i kierunki handlu morskiego we wschodniej części Morza Śródziemnego. Beneficja, bogactwa, stanowiska i łupy znajdowały się teraz nad Bosforem i Dardanelami. Bez dopływu osadnictwa, rycerstwa, funduszy, bez połączeń morskich (droga lądowa przez Anatolię została utracona wraz z upadkiem Konstantynopola — opanowały ją ostatecznie państwa tureckie rosnące stale w siłę) z Europą Zachodnią byt krzyżowców w Palestynie był przesądzony. Ostracyzm i wzajemna niechęć osadników i rycerzy zachodnich wobec miejscowej ludności — prawosławnej i muzułmańskiej — przerodziły się obecnie w nienawiść i zupełną izolację. Bez wsparcia miejscowych ortodoksów trwalsza obecność kultury chrześcijańskiej (czyli Zachodu) na tym terenie była niemożliwa. Późniejsze wypadki potwierdzają ową tezę w zupełności.

Papież Innocenty III był władcą absolutnym — duchowym i doczesnym — całej ówczesnej Europy. Rozdawał bezceremonialnie beneficja, udzielał rozgrzeszeń, nakładał interdykty na całe królestwa i państwa, rzucał licznymi anatemami i potępieniami. Ogłaszał krucjaty, tępił bezwzględnie herezje (to on m.in. powołał do życia zakon św. Dominika celem likwidacji wpływów katarskich na południu Francji), usankcjonował i zorganizował św. Inkwizycję oddając ją w ręce dominikanów. Był władcą prawdziwie autorytarnym, a Kościół którym kierował zdawał się obejmować w europejskim orbis terrarium wszelkie przestrzenie życia [ 17 ]. Mimo zastrzeżeń co do intencji zdobycia i złupienia Konstantynopola -chrześcijańskiego bądź co bądź miasta (choć zamieszkałego przez schizmatyków) — ostatecznie doprowadzono do połączenia (przynajmniej formalnie) obu kościołów. Ideowy krach [ 18 ] tego przedsięwzięcia — krucjata wg intencji Innocentego miała zdobyć Jerozolimę i rozszerzyć panowanie krzyża w Ziemi Świętej — i wspominanych zastrzeżeń natury etycznej wobec wizji wytępienia schizmy wschodniej i przywiedzenia Greków pod jurysdykcję Rzymu była propozycją kuszącą. Paryż zawsze wart jest mszy.……

Okazało się to jednak wszystko pyrrusowym zwycięstwem, a w całej strukturze niebywałych osiągnięć ówczesnego Kościoła i totalnego opanowania przestrzeni życiowej Zachodu, leżały już źródła klęsk oraz niepowodzeń w przyszłych dekadach i wiekach.

Dziś próbuje się przedstawiać krucjaty jako romantyczne wydarzenie, idealistycznie stymulowaną przygodę, wzniosły epizod w dziejach chrześcijaństwa. Udział w nich i efekty są wg takich kryteriów egzemplifikacją żaru religijnego jaki opanował ówczesnych Europejczyków. Miałyby nimi kierować wyłącznie marzycielskie, religijne, samarytańskie uczucia. Taka wizja krzyżowego szału jest ahistoryczna i nie uwzględnia czynnika społeczno-kulturowego immanentnego każdemu religijnemu wyznaniu, zanurzonemu w określoną przestrzeń historyczną, polityczną, cywilizacyjną. Widać to wyraźnie na przykładzie opisywanych tu zdarzeń. "Jeśli na płaszczyźnie czysto politycznej czwarta krucjata zaspokoiła pragnienia uczestniczących w niej osób, to w pozostałych kwestiach była wielką katastrofą" [ 19 ]. To militarne przedsięwzięcie, zrodzone z czystego utylitaryzmu i makiawelizmu, oddaje w pełni sens, cele i ideowe pobudki kierujące większością uczestników ruchu krucjatowego. Wymiar zawsze pozostawał ziemski, doczesny, materialny — nadbudowa mogła pochodzić ze strefy nadnaturalnej, mistycznej, transcendentalnej.


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Rozpoznam cię w snach. Rozmowa z Andrzejem Nowickim
Czy ekonomiczna niepewność sprzyja wierze?

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (16)..   


 Przypisy:
[ 12 ] Korona cierniowa Jezusa umieszczona została w katedrze Notre Dame, fragment włóczni przeznaczenia — w paryskiej Saint Chapelle (zaginął podczas Rewolucji Francuskiej), a całun trafił po długich peregrynacjach do Turynu (gdzie się po dziś dzień znajduje w miejscowej katedrze).
[ 13 ] Inaczej — świętokupstwo; praktyka kupowania lub sprzedawania za pieniądze (albo inne finansowe ekwiwalenty) stanowisk, tytułów, urzędów i beneficjów kościelnych związanych z władzą udzielania wartości nadprzyrodzonych poprzez szafowanie sakramentów (dot. to także możliwości udzielania odpustów za grzechy).
[ 14 ] G.Lerner, Krucjaty — Tysiąc lat nienawiści, dz.cyt., s. 51
[ 15 ] tamże, s. 107
[ 16 ] Outremer (franc. — zamorze) to nazwa zbiorcza na określenie państewek chrześcijańskich powstałych w Palestynie w wyniku I wyprawy krzyżowej
[ 17 ] N.Davies, Europa, Kraków 1998, s. 394
[ 18 ] M.Angold, Czwarta wyprawa krzyżowa, dz.cyt., s. 94
[ 19 ] B.Frale, Templariusze, Warszawa 2008, s.105

« Krucjaty i gnębienie   (Publikacja: 26-01-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław S. Czarnecki
Doktor religioznawstwa. Publikował m.in. w "Przeglądzie Religioznawczym", "Res Humanie", "Dziś", ma na koncie ponad 130 publikacji. Wykształcenie - przyroda/geografia, filozofia/religioznawstwo, studium podyplomowe z etyki i religioznawstwa. Wieloletni członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Mieszka we Wrocławiu.

 Liczba tekstów na portalu: 129  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Return Pana Boga
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7103 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365