Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
135.232.933 wizyty
Ponad 1050 autorów napisało dla nas 7202 tekstów. Zajęłyby one 28343 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 3026 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Tomasz Hildebrandt - Druga Polska
Stanisław Lem - Kongres futurologiczny
Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Kiwony

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
W czasie dziecięctwa nowej religii ludzie mądrzy i uczeni powszechnie ignorują tę sprawę, uznając ją za zbyt błahą (..) A kiedy później chcą zdemaskować oszustwo, by otumanione masy przejrzały na oczy, jest już zbyt późno, i dokumenty a także świadkowie, którzy pomogliby sprawę wyjaśnić, znikli bezpowrotnie.
« Wydawnictwo  
Antychryst
Autor tekstu:

Analiza aksjologiczna i psychologiczna chrześcijaństwa skłoniła Fryderyka Nietzschego do wytoczenia najcięższych armat, jakie znaleźć potrafił

Nie to nas dzieli, że nie odnajdujemy Boga
ani w dziejach, ani w naturze, ani poza naturą,
lecz to, że tworu, który czczono jako Boga,
nie odbieramy jako tworu „boskiego",
lecz jako twór pożałowania godny,
jako twór absurdalny, jako twór szkodliwy,
nie tylko jako błąd, lecz także jako zbrodnię na życiu.

Antychryst jest jednym z najpotężniejszych tekstów antychrześcijańskich, jednym z najcięższych oskarżeń chrześcijaństwa, jakie się ukazały w ciągu dwóch tysięcy lat jego istnienia. Jednocześnie jest to jedna z najbardziej ekspresyjnych książek Nietzschego, która silnie oddziaływa nie tylko na rozum, ale i na emocje.

Nie jest to oczywiście żadne nawiązanie do biblijnego Antychrysta, lecz błyskotliwa demaskacja wszelkich destruktywnych kulturowo i społecznie sił, jakie wyzwoliło chrześcijaństwo. W Antychryście, w sposób niezrównany, Nietzsche pokazuje, że chrześcijaństwo oznaczało upadek znacznie poważniejszy, niż wyobrażał sobie jakikolwiek ateista przed nim. Wyjaśnia, dlaczego chrześcijaństwo jest w swojej esencji najbardziej destruktywną formą nihilizmu.


Nowa pozycja Wydawnictwa Racjonalista. Zobacz spis treści i szczegóły książki

Trzeba jednak zrozumieć, co tak naprawdę oznacza chrześcijaństwo, aby móc pojąć przekaz o jego antykulturowym potencjale. Dla wielu zaskakująca może być, przykładowo, jego zdecydowana i szczera obrona papiestwa czasów reformacji. Nasza tzw. kultura chrześcijańska jest syntezą chrześcijaństwa i antyku, sił napierających w przeciwstawnych kierunkach, dlatego też nie wszystko, co oznaczone jest etykietką chrześcijańską jest esencjonalnie chrześcijańskie.

O oryginalności dzieła przesądza to, że w krytyce chrześcijaństwa Nietzsche nie interesuje się tutaj „kryminalną historią" czy nieścisłościami Biblii - interesuje go jedynie najgłębszy i zarazem najbardziej fundamentalny aspekt chrześcijaństwa, który można by nazwać: psychologią, aksjologią i fizjologią chrześcijaństwa, z naciskiem na to ostatnie. Chrześcijaństwo nie jest według Nietzschego błędem. Nie w tym nawet rzecz, że jest czymś więcej, jak błędem. Chrześcijaństwo w żadnym calu nie jest błędem, gdyż w całości jest chorobą ciała i umysłu, a tym samym cywilizacji. Wokół tej kluczowej dla Antychrysta tezy skupia się jego argumentacja i wywód.

Nietzsche jako pisarz używa języka ostrego, dosadnego, jak najdalszego od jakiegokolwiek eufemizmu. Jeśli gardzi czymś lub kimś to nie wyraża tego okrężnie, lecz bezpośrednio. Wbrew utartemu mitowi „piewcy nadczłowieka", nie gardzi on ludźmi przeciętnymi. Szanuje przeciętność, gdyż uważa ją za niezbędną dla funkcjonowania jednostek ponadprzeciętnych („Jeśli człowiek wyjątkowy właśnie z przeciętnymi obchodzi się delikatniejszą ręką niż ze sobą samym i z sobie równymi, to postawa taka jest nie tylko uprzejmością serca — lecz po prostu jego obowiązkiem…"; „Ludzie najbardziej duchowi, jako najpotężniejsi, swe szczęście znajdują tam, gdzie inni znaleźliby swą zgubę: w labiryncie, w srogości wobec siebie i innych, w eksperymencie; ich rozkoszą jest przezwyciężanie samych siebie").

Pogardza przede wszystkim dwoma typami ludzi: zawistnymi nieudacznikami, którzy stale w historii podkopują pozycję ludzi wybitnych, oraz potencjalnie wybitnymi, którzy nie wymagają od siebie nadzwyczajności (nadczłowiek jest surowy przede wszystkim wobec siebie i sobie podobnych!). Antychryst w całości poświęcony jest pierwszemu typowi ludzi. Ponieważ chrześcijaństwo to podstępny bunt „czandalów", więc antychryst jest po prostu wojną z chorobliwą zawiścią i nihilizmem.

Tytułu dzieła nie należy rozumieć, jako wymierzonego w Jezusa, lecz w chrześcijaństwo. Choć Jezusa Nietzsche traktuje jako infantylnego dekadenta, jednak odnosi się doń z pewną dozą sympatii i zrozumienia. Problemem jest chrześcijaństwo a nie Jezus.

Tyle „pokus", tyle okazji, by zejść z „właściwej drogi" -
„jednego potrzeba". By każdy, jako „nieśmiertelna dusza",
był równy rangą każdemu innemu, by pośród ogółu istot
sprawa „zbawienia" każdej jednostki mogła aspirować
do wiecznego znaczenia, by mali świętoszkowie i półgłówki
mogli sobie roić, że ze względu na nich stale są łamane
prawa natury — takiego spotęgowania wszelkiego
samolubstwa do nieskończonych, do bezwstydnych
rozmiarów nie sposób napiętnować z dostateczną pogardą.

Kończąc, chciałbym stanowczo podkreślić, że Antychrysta nie należy odczytywać jako wyrazu pogardy czy niechęci wobec chrześcijan. Nawet w świetle Antychrysta poszczególna chrześcijańskość może być usprawiedliwiona przez motywy. Można bowiem zostać chrześcijaninem np. ze względu na drugiego człowieka — ze względu na pomoc innemu, czy z racji jakichś innych celów świeckich, które nawet nie muszą być spójne z doktryną chrześcijańską. Potępienie obejmuje jedynie chrześcijaństwo ze słabości, będące destylatem nihilizmu przeciwnego życiu, prawdzie i pięknu „tego" świata.

Fragment „Przedmowy" do Antychrysta


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Wyprawa krzyżowa Benedykta XVI
Żydzi jako kozły ofiarne

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (14)..   


« Wydawnictwo   (Publikacja: 25-03-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 881  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Nienawiść
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7219 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365