Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.019.077 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7350 tekstów. Zajęłyby one 29000 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3530 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Jeśli musisz oszukiwać swoje dzieci (..) po to, by mieć pewność, że potwierdzą one wiarę, którą im wpajasz, gdy dorosną, to twoja wiara powinna wygasnąć.
 Kultura » Idee i ideologie

Imperatyw tolerancji w filozofii politycznej Spinozy [4]
Autor tekstu:

Według Spinozy wyłącznym celem doktryn teologicznych jest wpojenie zasad dobrego zachowania i posłuszeństwa, a posłuszeństwo i miłosierdzie są miarą prawdziwej pobożności, „wszyscy muszą dostosować owe dogmaty wiary do własnych możliwości rozumienia, oraz sami zinterpretować je w sposób, który uważają za najlepszy, by w pełni móc je stosować". [ 19 ] Zatem prawdę, zdaniem Spinozy, można pojąć jedynie poprzez rozum naturalny. Instrumentem tego poznania jest filozofia. Z tego właśnie powodu, to właśnie wolność myśli i słowa, a nie wolność sumienia i wyznania, stanowi sedno tolerancji. Spinozę oburzało to, że od wieków podejmowano wysiłki w celu prawnego określenia tego, o czym powinno się myśleć, co czytać i w co wierzyć. Powodem, dla którego, niektórzy próbują prawnie uzasadnić pewne przekonania, a wykorzenić inne, jest chęć pokonania rywali, zdobycie wpływów oraz aplauzu tłumu i tym samym wysokiego stanowiska. Prawo z takich pobudek ustanawiane służy głównie osobistym korzyściom, co powoduje duże szkody dla społeczeństwa. Nakładając bowiem cenzurę na to lub inne przekonanie, państwo wspiera i nasila konflikty doktrynalne. Powyższe prawo, jak podkreślał, często było ustanawiane w celu wymuszenia, poddania się lub uległości. W obliczu oburzenia tych, którzy nie mogąc znieść światłych umysłów, ludzie złej woli z łatwością przemieniają łatwowierność, podżegając gniew zwykłych ludzi przeciwko dowolnie wybranej osobie. Tym samym jeżeli uczciwość ma być ceniona wyżej niż służalczość, a władza ma utrzymać skuteczną kontrolę zamiast być zmuszona do uległości, koniecznie należy zezwolić na wolność przekonań i rządzić tak, aby rozbieżne i antagonistyczne poglądy wyrażane przez ludzi, nie przeszkadzały im żyć w pokoju.

System rządów, który całościowo respektuje wolność przekonań uważa filozof za najlepszy. Należy rozdzielić ludzkie poglądy od ludzkich wad. Sytuacja, gdy sfera publiczna zostaje pozbawiona zakazów, w której dopuszcza się tak szeroką jak to tylko możliwe wolność myśli i przekonań, powoduje, że większość spraw rozstrzyga się powoli ale w największej zgodzie z ludzką naturą. Podkreślał, że im mniej wolności przekonań przyznaje się człowiekowi, tym bardziej jest on oddalony od najbardziej naturalnego stanu i tym bardziej narzucony system jest represyjny. Głosząc takie poglądy Spinoza przygotował o wiele większe pole dla wolności słowa i prasy, niż przynosiła to koncepcja tolerancji rozwijana przez umiarkowanych przedstawicieli w początkach Oświecenia. Do takich umiarkowanych umysłowości wczesnego Oświecenia, mającym wielu zwolenników, zaliczał się przede wszystkim John Locke. [ 20 ]

Bracia Polscy, którzy w Zjednoczonych Prowincjach uczynili z zagadnienia tolerancji centralną kwestię debaty publicznej, sami pod wpływem przykładu Spinozy, rozszerzyli swoje rozumienie tolerancji na osoby bezwyznaniowe. Los Braci Polskich, którzy mogli żyć w pokoju wyłącznie w Zjednoczonych Prowincjach, chociaż ich poglądy religijne wydawały się niemożliwe do przyjęcia dla wielu innych kościołów, był dla myśliciela znakomitym przykładem. Spinozie, jako filozofowi i człowiekowi, który na zawsze rozstał się ze wspólnotą przodków, zależało przede wszystkim, na urzeczywistnianiu prawdziwej wolności przekonań. Mimo uwikłania jego traktatów w archaiczne wyobrażenia na temat środków służących utrwaleniu ładu społecznego, był szermierzem demokracji, która była w jego ujęciu idealnym ustrojem urzeczywistniania się rozumu, nie zaś systemem władzy sprawowanej przez większość. Nie była też nawoływaniem do egalitaryzmu społecznego.

Są to zatem podstawowe pojęcia nowo rodzącej się ideologii wraz z pojęciem stanu natury i prawem naturalnym. Jednocześnie pokazywał jak ogromne korzyści płynęły z przejścia ze stanu natury do stanu społeczności wewnątrzpaństwowej. Przyznał również, że monarchia i arystokracja, innymi słowy zinstytucjonalizowana nierówność dominująca w ówczesnych europejskich społeczeństwach są niczym innym jak formą zepsucia i zwyrodnienia zasad równości i demokratycznej republiki (będącym najbardziej naturalnym stanem normatywnym dla człowieka). Zatem pochwała republiki demokratycznej połączona zostaje u Spinozy z krytyką ustroju oligarchicznego.

Sam Spinoza obawiał się rewolucji społecznej. Zbyt wyraźna w jego pismach jest nieufność, czy nawet wzgarda dla tłumu, by mógł uchodzić za rzecznika dążeń rewolucyjnych. Stąd też Spinoza podjął w następnie napisanym i nie dokończonym Traktacie politycznym wiele kwestii, takich jak rola armii regularnej, teokratyczne żądania kleru, fanatyzm ludu, a były to zjawiska, które w umyśle filozofa domagały się ponownego ujęcia i rozpracowania. W tym niedokończonym dziele wyłaniają się najważniejsze pytania, które stawia filozof a odpowiedzi buduje nieco odmiennie, niż w dziele wcześniejszym. Nie tylko odrzuca on czynny sprzeciw polityczny ale także nie stawia już pytań, które zaczęły wydawać mu się naiwne — jaka forma rządzenia może uchodzić za najdoskonalszą. Akceptuje także monarchię, domagając się jednoczesnego zachowania pełni swobód politycznych, przyznawanych tak dalece ogółowi jak tylko w danych warunkach będzie możliwe. Wszystkie te rewizje zostają przezeń zapisane w imię ideału, polegającego na tym, by racjonalna władza kierowała ludźmi w taki sposób, iżby im się zdawało, że prawdziwie sami sobą władają. Wówczas potępiane zjawiska, jak: bunty, rebelie, bezmyślność ludzka i namiętności tłumów mają szansę na okiełznanie, gdyż emocje są wśród jednostek silniejsze, niż rozsądek i trzeźwa kalkulacja. Nie należy zatem projektować niczego w oparciu o przypuszczenie, że ludzkie zachowania poddane zostaną władzy rozumu, ale raczej starać się je oswajać, ukierunkowywać i eksploatować afekty a nawet słabości w służbie dobra, które winno triumfować w sferze publicznej. [ 21 ] Tak więc po okresie całkowitego odrzucenia religii u autora Traktatu politycznego dochodzi do odkrycia społecznego wymiaru profetyzmu [ 22 ] i wciągnięcia go do służby na rzecz dobra powszechnego.

Stąd płynie wyzwanie dla myśliciela politycznego jak idee wolności i powszechnej tolerancji pogodzić z praktyką, która w pierwszym rzędzie powinna opierać się na porządku i służyć trwałości władzy. Mamy zatem u Spinozy po raz pierwszy wyartykułowane pytanie o zgodność ideałów podpierających teorię polityczną z praktyką rządzenia w warunkach rodzącej się nowożytności.

Rozwinięte całościowo, poddane rygorowi analitycznego myślenia, poglądy filozofa zbliżały go do ewolucji jaką przeszło wielu przedstawicieli Braci Polskich, zwłaszcza, że niektórzy z nich jak J. Szlichtyng, czy S. Przypkowski polemizowali z radykałami zarówno pozostającymi we własnym obozie wspólnej wiary, np. z D. Zwickerem, jak i wśród Holendrów, np. z D. Breniusem.

W XVII-wiecznej Holandii, nikt nie ośmielił się prześladować, cieszącego się wielką sławą pierwszego bezwyznaniowego intelektualisty nic więc dziwnego, że środowisko to z wielkim ożywieniem przyjęło opublikowanie w roku 1776 Traktatu teologiczno-politycznego. Spinozy. Wprawdzie władze Zjednoczonych Prowincji wydały zakaz rozpowszechniania dzieł umieszczanych na kalwińskim indeksie, na który wpisywano dzieła uznane za religijnie szkodliwe, gdzie obok Lewiatana Hobbsa znalazł się Traktat teologiczno-polityczny Spinozy. Zakaz ten jednak nie był rygorystycznie przestrzegany.

Spinoza upatrywał szansę rozwoju przede wszystkim na polu uprawiania i rozwijania twórczości filozoficznej. [ 23 ]


1 2 3 4 

 Zobacz także te strony:
Koncepcja substancji u Spinozy
Spinozjańsko-wolnomularskie korzenie holenderskich wolnomyślicieli
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Deklaracja kopenhaska w sprawie miejsca religii w życiu publicznym
Wolność, sztuka, państwo w myśli Friedricha Schillera

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (2)..   


 Przypisy:
[ 19 ] B. Spinoza, Traktat teologiczno-polityczny, rozdz. 12, par. 25., [w:] tenże Traktaty, wyd., cyt., s. 237.
[ 20 ] "U Locke’a szczególnie wyraźne są trzy ograniczenia dotyczące tolerancji. Po pierwsze, tolerancja jest u Locke’a tym, co nazwano „przywilejem" lub „immunitetem" wobec powszechnie zalecanej religii — w Anglii zazwyczaj przez władzę królewską i parlament lub mutatis mutandis przez suwerenne władze na innych obszarach — może ona odnosić się jedynie do członków zorganizowanych i prawnie uznanych zgromadzeń religijnych, względem których można wnioskować o przyznanie im immunitetów, (jak to miało miejsce w Anglii, w przypadku protestanckich grup odstępczych, np. kwakrów). Jeżeli przynależność duchowa lub status człowieka uniemożliwia zaklasyfikowanie go do jakiejkolwiek grupy wyznaniowej, nie wiadomo dokładnie, czym miałaby być uzasadniona tolerancja wobec niego. Drugie ograniczenie związane jest z dobrze znanym, niejednoznacznym stosunkiem Locke’a do katolików. Kwestia tolerancji wobec katolików pozostawia wątpliwości u Locke’a — uważa on bowiem, że władza świecka nie ma obowiązku prawnie uznawać kościołów takich, jak kościół papieski domagający się władzy, która, zdaniem wiernych tego kościoła, powinna przewyższać uprawnienia władzy świeckiej lub która nawet powinna mieć moc pozbawiania władzy świeckiej jej uprawnień. Trzecim najważniejszym ograniczeniem u Locke’a jest kategoryczne wykluczenie „ateistów", którzy obejmowali deistów nie uznających istnienia opatrzności oraz panteistów. Ponieważ odrzucają oni istnienie opatrzności bożej, nie należą do żadnej uznanej grupy wyznaniowej, ani nie usiłują zbawić swych dusz, z samej definicji nie należy okazywać im tolerancji. Tolerowani niewątpliwie nie mogą być ci, którzy zaprzeczają istnieniu Boga, jak argumentuje Locke, zwłaszcza że obietnice, zobowiązania i przysięgi, które są źródłem więzi społecznych, nie mają żadnego znaczenia dla ateisty". J. I. Israel, Radical Enlightenment, wyd. cyt. s. 266.
[ 21 ] "Wszak taki rząd, który nie zmierza do niczego innego, jak do tego, aby ludźmi kierował strach, będzie raczej pozbawiony wad, aniżeli obdarzony zaletami. Tymczasem ludźmi trzeba kierować tak, aby im się wydawało, że nie kieruje się nimi, lecz że żyją według swego własnego usposobienia i swojej wolnej woli, a zatem tak, aby trzymały ich w karbach umiłowania wolności, dążenie do pomnożenia swych dóbr i nadzieja pozyskania godności państwowych." B. Spinoza, Traktat polityczny rozdz. X, par. 7 — 8. [w:] tenże, Traktaty, wyd. cyt. s. 418-419.
[ 22 ] R. Scruton, Spinoza, Warszawa, 2006, s. 111.
[ 23 ] Dlatego też Spinoza ograniczył teologię do przykazań moralnych, te ostatnie zaś utożsamił ze wskazówkami rozumu, które objawił nam Bóg, jakby przemawiając w nas samych. Filozof ten twierdził, że religia jest jedna, bez względu na to, czy pojmujemy ją jako objawioną przez światło naturalne, czy dzięki proroctwu, że nawet ten, który nie zna wcale Pisma św., ale posiadł poglądy zbawienne, ma w sobie ducha Chrystusa, Spinoza, Traktat teologiczno-polityczny rozdz. V, par. 46, wyd. cyt., s. 147.

« Idee i ideologie   (Publikacja: 01-07-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Kolarzowski
Doktor habilitowany, adiunkt w Instytucie Historyczno-Prawnym Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Prawa i Administracji). Współzałożyciel i rzecznik prasowy PPS (1987 - luty 1988), zwolniony z pracy w IPiP PAN (styczeń 1987), współredagował Biuletyn Informacyjny Ruchu Wolność i Pokój (1986–1987), sygnatariusz platformy Wolność i Pokój (1985), przekazywał i organizował przesyłanie m.in. do Poznania, Krakowa, Gdańska, Lublina i Puław wielu wydawnictw podziemnych. Posiada certyfikat „pokrzywdzonego” wystawiony przez IPN w 2003 r. Master of Art of NLP. Pisze rozprawę habilitacyjną "U podstaw europejskiej filozofii praw człowieka. Narodziny jednostki w sferze publicznej i prywatnej w pismach Braci Polskich". Zainteresowania: historia instytucji życia publicznego i prywatnego, myśl etyczna i religijna Europy (zwłaszcza okresu reformacji). Bada nieoficjalne nurty i idee inspirujące kulturę europejską. Hobby: muzyka poważna, fotografia krajobrazowa. Autor książki Filozofowie i mistycy

 Liczba tekstów na portalu: 51  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Polski i brytyjski samorząd terytorialny - zasadnicze różnice
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7378 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365